Goniec

Register Login

Andrzej Kumor

Andrzej Kumor

Widziane od końca.

URL strony: http://www.goniec.net/

Brońmy naszej społeczności

czwartek, 13 grudzień 2018 15:18 Opublikowano w Andrzej Kumor

Zapamiętałem to sobie raz na zawsze; kiedy kilkanaście lat temu przeprowadzałem wywiad z prominentnym żydowskim adwokatem w Toronto Guidym Mamannem ten popatrzył na mnie i  szczerze powiedział „Brońcie swojej społeczności, bo któż inny będzie jej bronił”. Utkwiło mi to, bo przecież jest w tych słowach stara mądrość ludzi prześladowanych. 

Numer 50/2018 (13-20 grudnia 2018)

czwartek, 13 grudzień 2018 15:08 Opublikowano w Okładki

Czytaj pierwszy!

Goniec na tablet w formacie pdf

przesyłany przez e-mail w każdy piątek rano

tylko 50 CAD rocznie plus 13% HST 
razem $56.50

Płatność przez paypal, 
Visa, MasterCard lub czek

Kontakt  r e d a k c j a @ g o n i e c . n e t  

(bez przerw między literami)

lub telefon: 905-629-9738

 


Alicja Farmus Opowieść trampkiem pisana

Krzysztof Ligęza ŚCIĄGANIE LICHA

Ostojan Ale się porobiło

Aleksander Pruszyński Hej do broni

Elmira Aliakbari, Ashley Stedman Strzelamy sobie do własnej bramki

Jan Jekiełek 13 najciemniejszych dni zachodniego świata

Mariusz Rokicki Mama, bezcenny Skarb

Izabela Embalo Konkubinat i sponsorowanie rodzinne

Krystyna Starczak-Kozłowska Wigilia 2018 dla wszystkich. Cicha Noc, święta Noc....

Listy z nr. 50/2018

Marcin Baraniecki Dyskretny „urok” starości (5)

Maciek Czapliński Podatek od zysku

Bogdan Szpirak Cholesterol mity i fakty

Michalinka Naleweczki, naleweczki, byle się tylko nie nalać

Andrzej Kumor Brońmy naszej społeczności



Listy z nr. 50/2018

czwartek, 13 grudzień 2018 15:02 Opublikowano w Poczta Gońca

Piszmy kartki do Basi Poliszuk

        Pamiętajmy o naszych patriotach. ta młoda dziewczyna jest uznana jako więzień polityczny, za swoją patriotyczną postawę przebywa w więzieniu.

        Oprócz uwięzienia ponosi duże koszta tej represji.

        Tutaj kiedy spotykamy się teraz przy kawce z okazji Świąt i nie tylko, jest okazja, zbierzmy od każdego chociażby jednego symbolicznego dolara, a zbierze się miarka. Jeśli podjęta będzie jakaś inicjatywa, chętnie się dołączę.

        Ale na razie zasypujemy ją kartkami, Ja już takową wysłałam.

Proszę Szanownego Pana Redaktora o przypomnienie jej adresu uwięzienia i konta banku.

    Z poważaniem.......Bogumiła 

Od redakcji: Basia Poleszuk wyszła już z więzienia.

***

List ambasadora RP do „National Post”

        Poland’s envoy offers rebuttal

Re: Scholar sues over claims he ‘slandered’ Poland, Nov. 27

        I would like to express my disappointment with an inaccurate statement in this article.

        Let me quote just one paragraph, that appears after Jan Grabowski’s citation:  “Official efforts under the Law and Justice government have included promoting the memory of the Polish gentiles who sheltered Jews during the war. Scholars who research Polish violence against Jews have faced censure and prosecution.”

        The author of the article blamed the Polish authorities for censuring and prosecuting scholars whose research about Holocaust included villainous acts committed by Poles against Jews.

        Nothing is more inaccurate. Moreover, I believe it is unacceptable for one of the most respected papers in Canada to present such unfounded conclusion. The freedom of thought and the freedom of speech are fundamental rights in Poland. There is an open space for discussion and carrying out research or publishing its outcomes. Scholarly research about the Holocaust flourished in Poland, with dozens of books and articles being published every year.

The Polish Center for Holocaust Research, established in 2003, a section of the Institute of Philosophy and Sociology of the Polish Academy of Sciences, carries out a free, interdisciplinary research on the Holocaust. One of its members is the aforementioned Prof. Jan Grabowski of the University of Ottawa, who conducts research in Poland and publishes its results. Polish readers are also acquainted with the scholarly research about the Holocaust abroad. The Polish translation of “The Polish Underground and the Jews, 1939 - 1945” by Joshua Zimmerman, professor at Yeshiva University in the U.S., and edited by one of the most prestigious Polish publishers, the PWN, is one of the newest examples.

        Having those and many other examples in mind, I can only disagree with your statement about censure and prosecution of scholarly research about the Holocaust in Poland.

        Andrzej Kurnicki, Ambassador of the Republic of Poland

Od redakcji: Uwaga naszego Czytelnika:

        (Kurnicki’s letter was printed with several grammatical errors in punctuation and usage - likely the author’s own; usually newspapers correct such apparent errors, which suggests that the National Post wanted Kurnicki to sound a bit gauche; moreover, the dispute is mainly with the AP reporter Vanessa Gera, who is known for her bias, not the newspaper’s per se)

***

DO REDAKCJI i CZYTELNIKÓW  
4 grudnia 2018r.

        Wczoraj tj. 3-go grudnia wstąpiłem do Shoppers Drugmart, aby na stoisku poczty kanadyjskiej kupić album kanadyjskich znaczków wydanych w 2018r. Niestety albumu nie kupiłem, bo nie było. Pojechałem więc do drugiego sklepu - Shoppers Drugmart. Tam też nie było. ale w zamian spotkała mnie niemiła niespodzianka. Zamiast albumu otrzymałem propozycję, abym zamówił i otrzymam z dostawą do domu. Zgodziłem się na tę propozycję. Pani, która przyjmowała moje zamówienie poprosiła o imię, nazwisko, adres i telefon, a także o adres poczty internetowej czyli (e-mail). Zapytałem. Po co?. Przecież aby dostarczyć przesyłkę wystarczy poprawny adres. Niestety, pani obsługująca  oznajmiła mi, że adres internetowy jest konieczny i bez podania mojego (e-mail) nie mogę zamówić znaczków. Nawet mi pokazała na monitorze, że to jest konieczne. Powiało grozą, bo przy kupnie chleba lub lekarstwa też może być taki wymóg

        Jeśli  ktoś nie ma komputera i poczty elektronicznej to idzie w odstawkę. Są  ludzie, którzy nie posiadają komputera z różnych przyczyn. Nie mają; bo ich nie stać, źle widzą, lub komputer ich nie interesuje itd. Aby usatysfakcjonować Canada Post będą musieli wziąć pożyczkę, kupić komputer, nauczyć się go obsługiwać,  aby wreszcie otrzymywać od Canada Post niechciane i niepotrzebne reklamy. Czyli muszą wydać kilkaset dol.aby mogli zamówić znaczki za 80 dol.

        Nie wiem czy jest to podyktowane chęcią wysyłania nachalnych reklam czy bardziej wyrafinowanym celem czyli kontrolą i ukierunkowaniem Kanadyjczyków. Jeśli chodzi o reklamy, to chyba nie tylko ja przeklinam, gdy zamiast właściwej strony pojawiają się niechciane i nachalne reklamy, które mają pierwszeństwo w wyborze moich zainteresowań i potrzeb. Ostatnio widzę już po 3 nakładające się na siebie reklamy oraz zapewnienia, że już nie będą wyświetlać tej reklamy. Są to obietnice bez pokrycia. Przeraża mnie ta nachalność w przesyłaniu na mój komputer lub telefon byle śmieci, które zasłaniają obraz lub tekst. Ja uważam, że dobry towar nie potrzebuje reklam, które są wliczone w cenę towaru, a powinny być finansowane z zysków. Dlaczego ja mam płacić za czyjąś chciwość? Na tym polu mamy „wolną amerykankę”. Jestem za uporządkowaniem sposobów przekazywania reklam. Wiem że prasa, radio i TV żyją z reklam, lecz te reklamy  nie powinny być wciskane na siłę potencjalnemu klientowi. 

        Klienci raczej nie lubią natrętów, więc przymusowe reklamy przynoszą skutek raczej odwrotny od zamierzonego, a i ceny byłyby niższe. Potencjalny klient raczej nie kupi produktów wciskanych na siłę. Reklamodawca wydaje niepotrzebnie pieniądze, bo odbiorca wie, że te natrętnie reklamowane usługi lub towary to często niska jakość  reklamowanych usług lub towarów, są to często przeterminowane, niemodne, zwrócone towary.lub nierzetelne i nieterminowe usługi.Ja chciałbym wziąć do ręki gazetę gdzie reklamy mają swoje miejsce czyli nawet połowę wszystkich stron np. od 10-20 to reklamy a reszta to wiadomości, felietony, wyniki sportowe, rozrywka. W radiu i TV podobnie. Reklamy powinny być wplecione w program. Np. od 17-ej-18-ej reklamy potem mecz  potem film, wiadomości i znów godzinka dla reklam. Przypuszczam, że wtedy reklamy byłyby czytane, słuchane i oglądane przez klientów, którzy lubią reklamy i mają zamiar coś kupić, a efekt byłby bardziej widoczny i wyszedł by wszystkim na dobre. Każdy by wiedział, kiedy jest czas reklam. Reklamodawcy powinni szanować klienta, jego czas, cierpliwość i pieniądze, a nie tylko zabiegać o swój biznes.

        Bez klienta nie ma biznesu. Wracając do poczty kanadyjskiej. Uważam że moja przygoda  z pocztą jest zjawiskiem groźnym dla wolności człowieka. Każdy powinien mieć wybór  bez nacisków i przymusu. Ten kaganiec zaczyna mnie uwierać.

                Z poważaniem. 

Stały czytelnik 

Stanisław Pietras - Burlington

Od redakcji: Panie Stanisławie, wszystko wskazuje na to, że typowi odbiorcy reklam reagują inaczej.

***

Grudzień, a na głowę kubeł zimnej wody !!!!

Nie ma przyszłości bez przeszłości.

Szanujmy Historię naszych przodków, potomni będą szanować naszą.  Ludzka ironia z historii to zabójstwo narodu. 

        W swoim życiu musiałem wielokrotnie zamieniać pracę, łączyło to się także z różnymi miastami.

        Gdy mnie zapytano z jakiego miasta jestem automatycznie odpowiadałem Elbląga, kierunek na Gdański. Na Dolnym Śląsku, Górnym Elbląg to czarna magia. Olsztyn, jęzora owszem, wspomnienia mieli miłe a ja głupia minie. Każde miasto walczy o turystę, ba nawet wioski, to w budżecie niejednokrotnie spora suma.  W Warszawie zderzyłem się z powiedzmy ulotkami Krynicy Morskiej, Elbląg nie był w zasięgu.

        Jako niezależny publicysta spróbowałem porozmawiać z mieszkańcami tak na temat historii jak i obecnej sytuacji w kraju. I w tym miejscu chciałbym podziękować panu dyrektorowi

        Biblioteki Elbląskiej im. Cypriana Norwida Jackowi Nowińskiemu jak i administracji za udostępnienie Sali w bardzo szybkim terminie. Nikt się nie dopytywał, po co jaki temat, sam poinformowałem że Elbląg ma wspaniałą przeszłość historyczna, jakże także że na temat Elbląga wypowiadają się tak historycy jak i histerycy.

        Mieszczanie miasta Elbląskiego powołali Związek Pruski (niem. Preußischer Bund lub Bund vor Gewalt) – już 21 lutego 1440r  Projekt statutu został ustalony, wyznaczono termin zjazdu w Kwidzynie   celem opieczętowania aktu na 14 marca, na który postanowiono zwołać nieobecne w Elblągu okręgi Prus. Główną rolę odgrywały w nim Stare Miasto Toruń (a zwłaszcza burmistrzowie Johan Huxer i Hermann Rusop), Chełmno i Gdańsk oraz średniozamożne rycerstwo ziemi chełmińskiej, Pomorza Gdańskiego, Powiśla i Warmii. Do przywódców Związku Pruskiego należeli m.in.: Gabriel, Jan Bażyński i Ścibor Bażyński, Jan Cegenberg.

        Ciekawostka z tamtych szumnych lat wspaniałego Grodu Elbląskiego.

        Męstwo Elblążanek

Było to bardzo dawno temu. Krzyżacy właśnie nawracali pogańskich Prusów krzyżem i mieczem. Władcą Pomorza był wówczas znany z przewrotności, sprytu i przebiegłości książę Świętopełk. - Cóż nowego mi przynosisz? - spytał Świętopełk swego zaufanego zwiadowcę i przyjaciela Wojsława. 

- Ważne nowiny, panie. Gród elbląski jest opuszczony. Wszyscy mężowie wyruszyli przeciw Prusom. Jedyna okazja, panie, aby uderzyć i zdobyć miasto. Bogaty to zaiste gród. - Hej, będą łupy w grodzie ! Kniaź Świętopełk wie, co robi! - tak sobie dumali w drodze. Lecz cóż to? Co się dzieje? Wzdłuż murów obronnych, na pomostach baszt wykwitły zbroje i barwne stroje elbląskich mieszczan. Las włóczni i sękatych halabard wyrósł nad murami ... Przerazili się napastnicy.

        Elbląg ma swoje legendy, a w każdej legendzie jest część prawdy: Piekarczyk - Był rok 1521. 

        Skoro to jest To dlaczego w bramie znajdują się po dwóch stronach kamienie z wyżłobionymi łopatami piekarskimi.

        Mieszczanie także zadbali o to żeby w grodzie był o Elbląskie wesołe miasteczko

        W pamięci starych Elblążan pozostał do dziś obraz, przekazywany z pokolenia na pokolenie, “wesołego miasteczka”, mieszczącego się w obrębie murów średniowiecznego Elbląga. Ten mały miejski raj mieścił się na Starym Mieście między Bramą Targową i Bramą Kowalską.

        Był to duży ogród obsadzony różnymi gatunkami drzew owocowych. Czemu o tym wspominam. Elbląg może być bardzo dumny z tego przekazu. Warszawa chwali się z Parku , Łazienek. Lecz nie było w Warszawskich  łazienek, z kart historii- Łazienki Królewskie – zespół pałacowo-ogrodowy w Warszawie założony w XVIII wieku przez Stanisława Augusta Poniatowskiego

        Co do męstwa Elblążanek, wspomnienie grudzień 1970 rok, na ulicach czołgi, gliny z długimi białymi pałami, a młode dziewczyny ganiały między protestującymi z mokrymi ręcznikami obcierając oczy.

        Gazu ci nie brakowało. Jest piosenka gdzie dziewczyny z tamtych lat. (https://www.youtube.com/watch?v=xCRcbjzmzBk)

        Historia elbląskich ulic: Związku Jaszczurczego

        Ulica Związku Jaszczurczego nosi to miano na pamiątkę Związku Pruskiego, występującego w XV wieku przeciwko Krzyżakom. Elbląg był jego aktywnym członkiem. W wyniku buntu elblążan 12 lutego 1454 roku, a następnie zdobycia i zburzenia zamku krzyżackiego, Elbląg i okoliczne ziemie zostały włączone w granice Królestwa Polskiego przez Kazimierza Jagiellończyka.

        Elbląg dotąd walczył z Krzyżakami aż osiągnął cel. Znalazł się przy Koronie Najjaśniejszej Rzeczypospolitej Polski.

        Elblążanie mogą być dumni z poczynań przodków. Czy oni też mogą być dumni z potomków. Oczywiście jako publicysta w pewnej mierze polityka  także moim celem była obecna sytuacja  tejże III RP, zatrzymam się na armii, porównanie obronności w Księstwie Warszawskim w 1812r. a obecną jakże widoczna beznadziejną sytuacją  III RP.

        Armia w Księstwo Warszawskie istniało w latach 1807-1815.

        Stan armii Księstwa wynosił 31 317 żołnierzy.  W księstwie Warszawskim w latach 1812-1814  jeden żołnierz przypadał na 4,29 obywatela. W PRLbis jeden żołnierz ma obronić 477.16 obywatela. Dane na 2009r. o ile prawdą jest że w armię tworzy 80.000 żołnierza, słuchy mówią że jest ich aż 70.tyś. 

        Lecz III RP ma wielki sukces w pozbywaniu się majątku WP tworząc Agencję Mienia Wojskowego .

        Jest to wielki sukces ekipy POpapraniców Tuska. Polska to dziwny kraj, zawsze pisze się wskazując na jednego człeka. A gdzie poprzednicy, sejmy senaty. Poco w takim wypadku tylu darmozjadów. Tuż przed Tuskiem rządzili Kaczyńscy w okresie 2005/2007. Reasumując, układ z zdradzieckiej Magdalenki 

        Co się stało z tym dumnym Słowiańskim Polskim narodem. Ostro, nie widzicie że coraz bardziej po szyję wpadacie w bagno. A przelano tyle krwi. Do Elbląga wybierałem się z powiedzeniem z 1918r. „Nie ważne skąd przychodzisz ważne co chcesz dla Ojczyzny”

        Sytuacja w kraju, niech mówią innych- NIK potwierdza okupacyjny charakter III RP Konwent Narodowy Polski / Sierpień 31, 2014

***

        CZY POLACY DOSTRZEGĄ SWOJE ŻAŁOSNE POŁOŻENIE jeszcze PRZED CAŁKOWITĄ ZAGŁADĄ NARODU !!! Jest plus, poznałem wspaniałych ludzi, duży kompleks biblioteczny także wspaniale wyposażoną salą. 

        Życzę dalszych sukcesów, a ponieważ to Grudzień tradycyjne życzenia „ WSPANIAŁYCH ŚWIĄT” 

        Czy ktoś w zbliżające się święta tradycyjnie na stole postawi dodatkowy talerz za tych co zginęli za ojczyznę, pamiętajcie także o tych zbrodniach w PRLu,  III RP, tzw. samobójstwa, rzekome wypadki samochodem. Zbrodnia zawsze pozostanie zbrodnią i nie ulega przedawnienia. Zginęło więcej generałów niż w czasie II wś.

        Bogusław Maśliński 2018-12-04