Goniec

Register Login

Andrzej Kumor

Andrzej Kumor

Widziane od końca.

URL strony: http://www.goniec.net/

W czwartek rano torontońska policja podała, że otrzymała wiadomość o „potencjalnym zagrożeniu dla bezpieczeństwa publicznego w GTA”. W związku z tym zwiększono liczbę patroli w całym Toronto, a zwłaszcza w centrum. Policjanci z regionu York byli zkolei obecni w parku rozrywki Canada's Wonderland. Park jednak nie został zamknięty.

Inspektor torontońskiej policji Michael Barsky zachęcał wszystkich, by zachowywali się normalnie i nie rezygnowali z codziennych zajęć i planów. Jeśli ktoś wybierał się na wieżę CN, to nie ma powodu, by rezygnował z wycieczki. Czwartkowy koncert Foo Fighters w Rogers Centre też odbędzie się według planu. Toronto jest jednym z najbezpieczniejszych miejsc na świecie. Nie jest zagrożone bezpieczeństwo podróżnych przybywających na lotnisko Pearsona, zapewniał Barsky. Pytany przez dziennikarzy o charakter potencjalnego zagrożenia, powiedział, że nie może ujawniać szczegółów prowadzonego śledztwa.

Rzecznicy prasowi TTC i Metrolinksu podawali, że transport publiczny działa bez zakłóceń. Premier Doug Ford mówił, że prowincja monitoruje sytuację i jest w ciągłym kontakcie ze służbami miejskimi i federalnymi.

Atak na Polskę trwa

piątek, 06 lipiec 2018 14:28 Opublikowano w Andrzej Kumor

Pomimo huraoptymistycznych deklaracji polityków polskiej partii rządzącej oraz przyklaskujących im dziennikarzy, „Wspólna deklaracja premierów Netanjahu i Morawieckiego” niczego praktycznie nie załatwiła, a oskarżenia Polaków i narodu polskiego „o holokaust” mnożą się jak grzyby po deszczu. Tymczasem polskie władze zdecydowały się opublikować wspomniany komunikat we wszystkich głównych gazetach świata zachodniego, na koszt własny, co przedstawiane jest jako opinia zagranicznej prasy.

W „Times of Israel” historyk Yehuda Bauer w tekście zatytułowanym „Czy porozumienie izraelsko-polskie oznacza obronę prawdy czy zdradę historii?” stwierdza wprost, że większość Polaków (nie wszyscy – podkreśla, ale większość) albo zagrabiła żydowską własność, albo własnoręcznie zabiła Żydów, albo też przekazała ich w ręce „polskiej policji”, która natychmiast przekazywała ich Niemcom, „a o tym nie ma ani słowa w oświadczeniu”. Stwierdzenie Bauera o „polskiej policji” wprost implikuje, że to polskie instytucje maczały w tym palce.

Jak widać, deklaracja niczego nie załatwiła, prócz pokazania, że polscy posłowie w tych sprawach są jak chłopcy na posyłki, można na nich gwizdnąć, a podpiszą co trzeba, nie czytając do końca.

Czy polska ustawa o IPN z marca br. była dobra? Możemy się o to spierać. Ale nie z Żydami, jeśli mamy nadal zachować pozory suwerenności jako państwo.
Tymczasem możemy się spodziewać w najbliższym czasie kubłów pomyj w związku z rocznicą zamordowania Żydów w Kielcach. Tu znów interpretacja rozpowszechniana przez stronę żydowską nie pozostawia żadnej wątpliwości – to „brutalni, chamscy, prymitywni Polacy, zazdrośni o to, że Żydzi odbiorą im zagrabione podczas okupacji mienie, zamordowali kieleckich Żydów”. Fakt, że była to prowokacja NKWD, nikogo nie zainteresuje...

***

Aby z kimś wojować, trzeba mieć czym. Najwyraźniej premier Kanady Justin Trudeau o tym nie wie i zamiast dogadywać się z obecną administracją Trumpa, by protekcjonistyczne zabiegi USA miały w Kanadzie jak najmniej szkodliwe następstwa, oddaje się raz buńczucznej, raz ugodowej retoryce, najwyraźniej na falach iście „szekspirowskiej” huśtawki emocjonalnej.

Jeżeli Waszyngton wprowadzi wobec Kanady cła, o których mówi, no to będziemy mieli duży kłopot. Pozostaje jedynie mieć nadzieję, że gros kanadyjskiej gospodarki to są amerykańskie inwestycje, a nikt normalny nie strzela sobie samemu w stopę.

Andrzej Kumor

Listy z nr. 27/2018

piątek, 06 lipiec 2018 14:26 Opublikowano w Poczta Gońca

NARODOWE FORUM KRESOWE
(Komunikat nr I)

Kim jesteśmy? Narodowe Forum Kresowe, to nieformalna organizacja społeczna, która stanowi sieć osobistych powiązań członków grupy, działających na rzecz wolnej, niepodległej i suwerennej Rzeczypospolitej oraz pamięci o Kresach. Organizacja powstała spontanicznie i składa się głównie z miłośników ziem kresowych, walczy o prawdę, wolność, narodową pamięć, historię, tradycję, naukę i kulturę.

Współpracujemy z lokalnymi strukturami kresowymi. Sprzeciwiamy się wszelkim manipulacjom i historycznym kłamstwom. Nie do zaakceptowania są ingerencje obcych państw w sprawy polskie i wymuszanie zmian polskiego prawa. Nie godzimy się na poddaństwo i kolonizowanie polskich umysłów. Sprzeciwiamy się wszelkim formom wynarodowiania. Szczególnie działaniom marksizmu kulturowego, który zniewala umysły. Dla zbrodniarzy wojennych i ludobójców nie ma przedawnienia. Muszą być ukarani za swoje zbrodnie. Zdecydowanie sprzeciwiamy się banderowskiej ideologii przenikającej ukraińskie państwo.
Kresy przez pokolenia budowały polską tożsamość narodową. Z Kresami związani byli najwięksi twórcy i uczeni, Adam Mickiewicz, Juliusz Słowacki, Stefan Banach, Władysław Tatarkiewicz i inni. Na Kresach w latach 1939-1947 ukraińskie nazi-faszystowskie formacje terrorystyczne i zbrojne spod znaku OUN i UPA, Dywizji SS Galizien, dokonały na Polakach, a także na Żydach, Ormianach, Czechach, Cyganach, Rosjanach zbrodni ludobójstwa. Nie wolno nam o tym zapomnieć.

Pamiętamy też, że ofiarami tych zbrodni byli uczciwi Ukraińcy, którzy sprzeciwiali się agresji i terrorowi. Pamiętamy również o zbrodniach sowieckich z lat 1937–1938 oraz o mordach, więzieniach, zsyłkach, jakich dokonywali Sowieci po 17.09.1939 r., kiedy napadli na Polskę i zagarnęli nasze polskie ziemie kresowe. Pamiętamy o Katyniu i innych obozach śmierci, w których byli mordowni nasi oficerowie i polska inteligencja. Pamiętamy niemieckie zbrodnie na Kresach, szczególnie mord polskich profesorów we Lwowie na Wzgórzach Wuleckich. Pamiętamy i potępiamy te zbrodnie.

Działamy społecznie, na terenie kraju i poza krajem, w oparciu o wzajemne zaufanie, ofiarność, życzliwość i lojalność. Działamy na rzecz ciągłości historycznej Rzeczypospolitej. Mamy dobrą wolę i pasję działania.

Członkami NFK mogą być wszyscy obywatele polscy, którzy akceptują i wspierają nasze idee. Pragniemy, by nasz ruch objął cały kraj. Na razie jest nas kilkudziesięciu! Ale będą tysiące. Nadszedł czas mobilizacji. Organizujmy się. Twórzmy lokalne oddziały, grupy, koła, kluby. Polska w potrzebie.
Niedługo przedstawię wstępny rys programu i uczestników działania. Nowych członków ruchu proszę o podawanie na priv adresów e-mailowych, telefonów i miejsc ( krajów) zamieszkania

Stanisław Srokowski
– inicjator NFK

***

POTYCZKI Z ZUS-em (ciąg dalszy)

Sprawy emerytów to dla rządzących gorący kartofel, bo emeryci płacą mało podatków, a otrzymują należne im emerytury, a to uszczupla budżet. Rządzących stać na wsparcie finansowe wielkiego banku, i to wcale niepolskiego, lub na wspieranie instytucji antypolskich, a na wsparcie swojego wiernego elektoratu już „piniędzy” nie ma, jak to mawiał były minister finansów. Emeryt to również łatwy cel, bo prawie bezbronny.

W ZUS-ie nastąpiła zmiana dyrektorów, a nie dyrektyw w podejściu do emerytów. Emerytom nie należy nic załatwiać, lecz należy załatwić emerytów. Do tej instytucji „dobra zmiana” jeszcze nie dotarła. Mogliśmy się o tym przekonać na spotkaniu z przedstawicielami ZUS-u 31 maja w Centrum Kultury w Mississaudze. Wybrano metodę dyplomatyczną, czyli mówić dużo i nic nie powiedzieć. Na tym spotkaniu właśnie tak było. Wybrano taką metodę kontaktu z emerytami, aby nie dotknąć odpowiedzi na ważne dla ogółu tematy, ograniczając się do mało znaczących dla ogółu spraw indywidualnych.

Największym problemem dla emerytów zamieszkałych w Kanadzie jest treść umów zawartych pomiędzy Polską a Kanadą. Tego tematu unikano, mówiąc, że te sprawy nie leżą w kompetencji ZUS-u, lecz rządu. To dlaczego przedstawicielka rządu, czyli Pani Konsul, nie zabrała głosu w tej sprawie? Kilka tygodni przed tym spotkaniem kontaktowałem się z Konsulatem dwukrotnie, wyjaśniając sekretarce Konsula sprawy pilne dla emerytów, i prosiłem o kontakt z Konsulem, lecz ten temat dla Pana Konsula jest chyba zbyt błahy i mało znaczący, aby się nim zająć. Na tym spotkaniu Pani Konsul tylko pilnowała, aby nie było trudnych pytań. Nie było możliwości zadawania pytań dotyczących ogółu zebranych.

Przed rozpoczęciem tego spotkania podałem 12 ogólnych pytań spisanych na kartkach, a dotyczących wszystkich zebranych na sali emerytów. Panie z ZUS-u przeczytały, porozmawiały między sobą i moje pytania zostały w większości pominięte w głównym referacie pani A. Całki, a po jej wypowiedzi treść umów już nie była dyskutowana. Już sama forma „dialogu” z emerytami pokazuje, jaki jest ich stosunek do emerytów. Emeryci to żelazny elektorat obecnie rządzących, który nie może być ciągle naiwny i pokorny w zamian za okazywaną niechęć w podejściu do spraw emerytów. Ja na miejscu premiera M. Morawieckiego zadbałbym o ten elektorat, np. nakazując przegląd spraw tego środowiska oraz naprawy tego, co zepsuli poprzednicy. To minister W. Kosiniak-Kamysz podpisał tę fikcyjną umowę z Kanadą o unikaniu podwójnego opodatkowania, gdzie prawie wszystko jest podwójnie opodatkowane. To trzeba nie mieć serca, żeby te głodowe emerytury były opodatkowane, a te z Polski podwójnie. Jak można zarabiać na tych, którzy kilkadziesiąt lat swojego życia poświęcili swojemu krajowi, ciężko pracując, płacili nie tylko podatki, lecz i emerytalne składki, po to by u schyłku swojego życia żyć godnie.

Rząd ma wiele sygnałów o sytuacji emerytów, bo wielu parlamentarzystów odwiedza USA i Kanadę. Powstaje pytanie, czy rząd chce być zwrócony przodem do emeryta, czy chce mieć go daleko w tyle. Nawet bezzębny emeryt też może ugryźć, jeśli jest pomijany i lekceważony, i zamiast do urn wyborczych zechce przyjść tylko pod Konsulat, aby zaprotestować. W zapisie umowy polsko-kanadyjskiej jest widoczna chęć zysku dla polskiej lub kanadyjskiej strony, natomiast ochrona praw emerytów jest jakby pominięta, zwłaszcza praw nabytych. Na przykład jeśli ktoś nabył prawo do wcześniejszej emerytury lub tej ustawowej, a wypłata tej emerytury została zawieszona do czasu zwolnienia z pracy, albo gdy zakład pracy zniszczył dokumenty płacowe, przez co ZUS zaniża wysokość emerytury. Nasuwa się pytanie, czy ZUS będzie wypłacał podwyższoną emeryturę po wygaśnięciu zatrudnienia? Czy emeryt, któremu zniszczono dokumenty płacowe bez jego wiedzy i winy, ma być dożywotnio obciążony karą w postaci zaniżonej emerytury? Przypuszczam, że w umowie polsko-kanadyjskiej ma miejsce transakcja wiązana, czyli Kanada dolicza polską emeryturę do dochodów i unika wypłacania trzeciej części kanadyjskiej emerytury, czyli „Guaranteed Income Supplement”, oraz dodatkowo nakłada podatek na już opodatkowaną polską emeryturę, natomiast polska strona nie wypłaca należnych emerytur, o ile jeszcze w Kanadzie ludzie pracują. Polska emerytura jest za pracę w Polsce i za składki emerytalne płacone do polskiej instytucji, a kanadyjska za pracę i składki płacone w Kanadzie.

Nie rozumiem, dlaczego Kanada czerpie z tego zyski? Gdzie się ukrył Prezes KPK? Czy sprawa emerytów już go nie obchodzi? Czy ta umowa była konsultowana ze środowiskiem emerytów, czy tyko z Tuskiem? Ja bym wolał, aby górnolotne słowa rządu RP i Prezydenta zamieniono na czyny.

Podam kilka przykładów. W ubiegłym roku Pani Premier powiedziała takie słowa, cyt.: „Rząd nie robi łaski, wypłacając emerytury”. Pan Premier powiedział: „Sprawiedliwe państwo musi działać”, a Pan Prezydent ostatnio stwierdził, cyt.: „Poprzednia władza pozwalała nas okradać. Nie wiem, kto brał te pieniądze, ale byliśmy okradani”. Nie tylko poprzednia władza okradała lub pozwalała okradać. Obecna też pozwala na okradanie emerytów. Nie wiem, kto brał moje składki emerytalne i co się z nimi stało. Wiem jedno, że mimo płaconych składek mam pomniejszoną emeryturę o 40 proc. Ostatnio pani B. Szydło zaproponowała nowy program, emerytury dla gospodyń domowych. A ja proponuję, aby wypłacać emerytury w należnej wysokości tym, którzy już dawno temu zapłacili swoje składki emerytalne i wciąż czekają na należną im emeryturę.

Pragnę poinformować czytelników, że swoją sprawę przesłałem do Prokuratury Krajowej celem wyjaśnienia, bo już mi się znudziła gra w ping-ponga. Punkt 28. umowy polsko-kanadyjskiej pozwala na zmianę jej zapisów lub na wypowiedzenie tej umowy. Ci, co jeszcze nie są emerytami, kiedyś nimi będą i dobrze by było, aby już dziś przyłączyli się do emerytów, aby zapewnić sobie i bliskim spokojną starość. Jeden z czytelników „Gońca” zaproponował, aby emeryci się zorganizowali. To dobry pomysł. Kończąc, czas na podsumowanie. To spotkanie w Centrum Kultury można porównać do występów polskich piłkarzy na mistrzostwach świata w Rosji. Dużo bieganiny po Kanadzie, lecz mało efektów. Ja miałem nadzieję, a Panie z ZUS-u miały wycieczkę po Kanadzie. A więc do spotkania z następną wycieczką. Z poważaniem,

Stanisław Pietras
Burlington