Goniec

Register Login

Andrzej Kumor

Andrzej Kumor

Widziane od końca.

URL strony: http://www.goniec.net/

Jak Polacy budowali Kanadę - otwarcie wystawy

sobota, 14 kwiecień 2018 16:22 Opublikowano w Życie polonijne

14 kwietnia w sobotę o godzinie 1.00 na 3. piętrze Biblioteki Centralnej w Mississaudze została otwarta wystawa obrazująca to, jak Polacy budowali Kanadę. Na planszach przedstawione zostały fale polskiej imigracji oraz wkład Polaków w rozwój tego olbrzymiego kraju.

        Wystawę sponsorował m.in. Konsulat RP oraz polsko-kanadyjskie stowarzyszenie historyczne kierowany przez Romana Baranieckiego. Zleceniodawcami wystawy jest m.in. ambasada Kanady w Warszawie oraz Muzeum Emigracji w Gdyni. 

        Uczestniczyli w otwarciu między innymi konsul generalny Krzysztof Grzelczyk z Toronto, burmistrz Mississaugi Bonnie Crombie, a także przedstawiciele Muzeum Emigracji w Gdyni w osobie Sebastiana Tyrakowskiego i Karoliny Grabowicz-Matyjas. Po otwarciu nastąpiła multimedialna prezentacja historii działalności Muzeum Emigracji w Gdyni.

        Otwierając wystawę, menedżer biblioteki powiedziała, że biblioteka to instytucja, która „jest o ludziach”, a nie o książkach, i dlatego wystawa o wkładzie Polaków w budowę Kanady jest jak najbardziej na miejscu. 

        Konsul generalny Krzysztof Grzelczyk wyraził radość, że wystawa, która była już przedstawiana w kilku miastach Kanady, w tym stolicy Ottawie, znalazła się teraz tutaj, bo nie ma lepszego miejsca dla prezentacji tej wystawy jak Mississauga, gdzie 10 proc. mieszkańców ma polskie korzenie.

        Prezes Kongresu Polonii Kanadyjskiej Władysław Lizoń powiedział, że każda wystawa o polskiej emigracji ma gorzki posmak, bo każe też myśleć o przyczynach tych wyjazdów – zaborach i utracie niepodległości.

        Karolina Grabowicz-Matyjas przypomniała, że 20 mln Polaków mieszka poza Polską. I emigracja jest bardzo ważną częścią historii polskiego społeczeństwa. Muzeum Emigracji w Gdyni tę pamięć przywraca.

        O losach swej polskiej rodziny przypomniała burmistrz Mississaugi Bonnie Crombie, dodając, że jest bardzo dumna z polskich korzeni. 

        Roman Baraniecki z polsko-kanadyjskiego stowarzyszenia historycznego, przypomniał pokrótce historię polskiej emigracji. W rozmowie z „Gońcem” powiedział m.in.:

Andrzej Kumor: Panie Romanie, kolejna wystawa, planszowa, o historii Polaków w Kanadzie. Co jest w niej niezwykłego?

        Roman Baraniecki: Jest to wystawa obrazująca przede wszystkim całokształt polskiej emigracji do Kanady.

        – Czyli wszystkie fazy?

        – Tak, wszystkie fazy. Nie jest to wystawa monograficzna, tak jak wystawa, którą my prezentowaliśmy, „Rola Kanady w odzyskaniu przez Polskę niepodległości”, oczywiście mówiąca o przyczynach, dlaczego akurat walczyli o tę wolność, dlaczego ta armia się tutaj formowała, o co chodziło. Ta wystawa prezentuje polską imigrację od początku, 150 lat polskiej imigracji do Kanady.

        – Pan mówił o tym pierwszym Polaku, który z Gdańska przyjechał?

        – Tak, Dominik Barcz z Gdańska. 

        – Jeszcze w XVII wieku.

        – Tak. I to jest bardzo ciekawa historia.

         – Jak by Pan starał się umiejscowić Kanadę jako kierunek emigracji polskiej, jak to się kształtuje na przestrzeni tego największego wychodźstwa pozaborowego, na którym miejscu były ziemie kanadyjskie, a potem sama Kanada, w porównaniu z Ameryką, z Europą Zachodnią?

        – Emigracja listopadowa, po powstaniu listopadowym, tzw. Wielka Emigracja... Polacy chcieli zostawać w Europie, ponieważ chcieli dalej walczyć o Polskę i chcieli być na miejscu. Na przykład Kazimierz Gzowski po powstaniu listopadowym był internowany przez dwa lata razem z 234 oficerami przez Austrię, od twierdzy do twierdzy przewożony. I w końcu próbowano jakoś rozwiązać ten problem. Oni byli wtedy uważani za rewolucjonistów – tak to się wtedy nazywało, buntowników. Przecież rząd niemiecki, rząd austriacki, rząd rosyjski podpisały wzajemne umowy, w celu zapobieżenia przyszłym powstaniom polskim i współpracy w tym kierunku. Podobnie jak to było w 1939 roku między rządami Rzeszy Niemieckiej i Związku Radzieckiego. Dokładnie taki sam dokument podpisano. 

        Rząd francuski trochę interweniował w tej sprawie, żeby właśnie tych oficerów zostawić w Europie, ale to się nie udało i Austriacy w końcu po prostu, nie powiadamiając nawet rządu Stanów Zjednoczonych – ponieważ Austria była krajem, który miał dostęp do morza, to było imperium – załadowali tych oficerów polskich na dwie fregaty, „Hebe” i „Guerrero”, i odesłali do Stanów Zjednoczonych. Podróż trwała po Europie pół roku – była nawet próba ucieczki w którymś z portów, ale nieudana. I tak, w 1834 roku, w kwietniu, do Nowego Jorku przybyli pierwsi oficerowie z powstania listopadowego i Gzowski wśród nich.

        – I tu jest ta karta kanadyjska w związku z Gzowskim, ale później była również olbrzymia imigracja chłopska, Galicja, homesteads, które dostawali polscy czy ukraińscy chłopi.

        – Tak. Oczywiście tym krajem, o którym myślano jako pierwszym kraju docelowym, były Stany Zjednoczone. To było nowe państwo, które się rozwijało.

        – Czy tam było łatwiej, jeśli chodzi o emigrację, niż w Kanadzie?

        – Trudno powiedzieć. Myślę, że było bardzo podobnie.

        – Czyli radź sobie, młody człowieku, żadnej pomocy.

        – W Ameryce było właśnie tak. W Ameryce już istniały pierwsze organizacje polskie, w połowie XIX w. zakładane. Tutaj, w Kanadzie, trochę inaczej to wyglądało, ta imigracja była bardziej rozproszona, ale oczywiście tworzyły się centra, tak jak emigracja Kaszubów. Proszę sobie to wyobrazić, ci ludzie byli przywiezieni w dzicz kanadyjską, na bagna, gdzie były komary – wiemy, jak wygląda północ Kanady. 

        – Tak, część ludzi sobie nie zdaje sprawy, co to są komary.

        – Ludzie sobie naprawdę nie zdają sprawy, jak było ciężko, wyrwać tę ziemię i coś z niej zrobić. I oni to zrobili. Trzeba o tym pamiętać, nie tylko o walce o niepodległość Polski, ale jak oni reprezentowali ten polski charakter, zmieniając ten kraj...

        Wystawa czynna jest na 3. kondygnacji Central Mississauga Library do czerwca. Relacja filmowa z wydarzenia na kanale YouTube GoniecTv Toronto – Zapraszamy!

 

Kanada popiera bombardowanie Syrii

sobota, 14 kwiecień 2018 00:04 Opublikowano w Wiadomości kanadyjskie

Premier federalny Kanady Justin Trudeau oświadczył, że Kanada potępia użycie broni chemicznej w Syrii i popiera działania militarne Stanów Zjednoczonych, Zjednoczonego Królestwa i Francji. Jak wynika z komunikatu ogłoszonego na falach CBCNews Trudeau zapewnił że Kanada będzie kontynuować pracę ze swoimi międzynarodowymi partnerami, aby osoby odpowiedzialne za użycie broni chemicznej zostały postawione przed wymiarem sprawiedliwości; Kanada wspiera decyzję Stanów Zjednoczonych aby podjąć działania w celu zmniejszenia zdolności reżimu Asada do przeprowadzania ataków przy pomocy broni chemicznej przeciwko swojemu własnemu społeczeństwu - głosi oświadczenie premiera Trudeau.
Tymczasem prezydent Stanów Zjednoczonej Donald Trump jest krytykowany za podjęcie operacji wojskowej bez przeprowadzenia jakichkolwiek konsultacji z Kongresem. Demokratyczny Senator Tim Kaine uznał te działania za nielegalne i nierozważne.

USA bombardują Syrię

piątek, 13 kwiecień 2018 22:25 Opublikowano w Goniec Poleca

– Wydałem rozkaz rozpoczęcia precyzyjnych uderzeń z powietrza na cele w Syrii w ramach odwetu za domniemany atak z użyciem gazu, który spowodował 7 kwietnia śmierć co najmniej 60 osób – powiedział prezydent USA Donald Trump w wystąpieniu telewizyjnym

– Operacja jest w toku – oświadczył prezydent Donald Trump w orędziu do narodu wygłoszonym w Białym Domu. Prezydent zaznaczył, że decyzja o rozpoczęciu ataku zapadła na krótko przed jego wystąpieniem, które jest transmitowane na żywo z Białego Domu.

– Jakiś czas temu wydałem rozkaz Siłom Zbrojnym Stanów Zjednoczonych dokonania precyzyjnych uderzeń z powietrza na cele związane z bronią chemiczną syryjskiego dyktatora Baszara al-Assada – oświadczył Trump.

Dodał, że Waszyngtonowi nie chodzi o utrzymanie jakiejkolwiek obecności USA w Syrii.

Trump poinformował, że atak odbywa się w porozumieniu z Francją i Wlk. Brytanią. Jak zaznaczył sojusznicy są przygotowani na długotrwałą operację, dopóki rząd Syrii nie zaprzestanie ataków chemicznych.

Informację tę potwierdziła brytyjska premier Theresa May oraz prezydent Francji Francois Macrone.

Prezydent Trump podkreślił, że naloty odwetowe w Syrii są bezpośrednią konsekwencją niedotrzymania przez Rosję danego słowa w sprawie likwidacji broni chemicznej w Syrii.

– Nie byłoby ich, gdyby Rosja nie poniosła porażki w swych planach powstrzymania Baszara el-Asada przed sięgnięciem po broń chemiczną – zaznaczył Donald Trump.

Eksplozje w Damaszku

W nocy z piątku na sobotę rozpoczęły się punktowe naloty odwetowe lotnictwa amerykańskiego w Syrii.

Co najmniej sześć głośnych eksplozji w Damaszku słychać było w sobotę, a dym wznosił się nad stolicą Syrii – poinformował świadek agencję Reutersa.

za PAP

— Obserwatorzy informują tymczasem, że w ostatnim czasie do Doniecka ściągane są poważne siły ukraińskiej armii. Nikt nie pamięta o dyslokacji ciężkiego sprzętu. Pojawiły się informacje, że ukraińskie wojska czekają na zakończenie pory błotnej – powiedział ekspert wojskowy Aleksiej Leonkow.