Goniec

Register Login

Andrzej Kumor

Andrzej Kumor

Widziane od końca.

URL strony: http://www.goniec.net/

Premier Kanady spotkał się w czwartek po południu z premierem Ontario Dougiem Fordem i zasugerował, że Ford „nie rozumie międzynarodowych zobowiązań Kanady wynikających z konwencji ONZ o uchodźcach”. Trudeau położył nacisk na konieczność współpracy Ottawy i prowincji w celu zachowania integralności systemu. Zdaniem Queen’s Park, Ottawa odpowiada za kryzys związany z nielegalnym przekraczaniem granicy i powinna ponosić tego koszty. Rzecznik Forda powiedział, że Trudeau zachęcał ludzi do nielegalnego przekraczania granicy i wciąż przewozi ich do Ontario. Władze federalne ostatnio zadeklarowały 50 mln dol. na pokrycie kosztów związanych z napływem nielegalnych azylantów. Ontario domaga się jednak więcej. Cała sytuacja wynika z odmowy rządu federalnego wprowadzenia do ustawy poprawek przepisu uznającego USA za kraj bezpieczny i pozwalającego na cofanie do Stanów Zjednoczonych osób proszących o azyl w Kanadzie na przejściach granicznych. W tekście pominięto jednak tzw. zieloną granicę.

Na ulicach toronto jest broń z ameryki

czwartek, 05 lipiec 2018 06:21 Opublikowano w Wiadomości kanadyjskie

James Dubro, znany specjalista z zakresu przestępczości zorganizowanej, mówi, że w Toronto niezwykle łatwo jest kupić broń i nawet 50 proc. tej broni pochodzi z przemytu przez amerykańską granicę. Największym zagrożeniem dla bezpieczeństwa Kanady jest bliskość Stanów Zjdenoczonych. Tam kupno broni nie stanowi problemu - istnieją setki sklepów, również w internecie. Gangi kradną też broń kolekcjonerom. USA to niewyczerpane źródło broni dla tych, którzy chcą ją potem przemycać do Kanady.

Według statystyk służb granicznych w latach 2016-17 znacznie wzrosła ilość zabezpieczanej broni. W 2016 roku agenci graniczni przechwycili tylko dwie sztuki broni w GTA, rok później - 112.

Nowa "śmiałość" Chin wobec Europy

środa, 04 lipiec 2018 09:53 Opublikowano w Goniec Poleca

Chiny wywierają naciski na Unię Europejską, aby wspólnie wydać ostrą deklarację przeciwko nowej protekcjonistycznej polityce gospodarczej prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa, politycy Unii nie są jednak do tego przekonani.
Podczas spotkań w Brukseli, Berlinie i Pekinie przygotowujących szczyt Unii Europejskiej i Chin jaki odbędzie się w dniach 16 - 17 lipca bieżącego roku, wysocy rangą dyplomaci Państwa Środka, w tym wicepremier Liu He oraz minister spraw zagranicznych Wang Yi zaproponowali sojusz pomiędzy Europą a Chinami, jednocześnie obiecując w zamian większe otwarcie chińskiego rynku na produkcję z Europy, czyli głównie z Niemiec.
Chińskie państwowe środki przekazu od jakiegoś czasu donoszą, że Unia Europejska jest po chińskiej stronie w konflikcie ze Stanami Zjednoczonymi, co stawia państwa europejskie w delikatnej sytuacji. Jak to powiedział jeden z europejskich dyplomatów, Pekin chce, aby Unia Europejska razem z nim przeciwstawiła się Waszyngtonowi i jasno opowiedziała się, po której stronie stoi. - My tego nie uczynimy i jasno im to powiedzieliśmy dodaje.
W środę oficjalna agencja chińska Xinhua stwierdziła, że "Chiny i Europa powinny iść ramię w ramię przeciwko narastającemu protekcjonizmowi". - Chiny i kraje europejskie są naturalnymi partnerami, mocno wierzą w wolny handel jako silny napęd wzrostu gospodarczego.
Rzecznik chińskiego ministerstwa spraw zagranicznych Lu Kang powiedział, że przygotowania do szczytu "postępują bez problemów a szczegóły zostaną wkrótce ujawnione".
Pomimo krytyki i obiekcji Europy wobec nowych taryf celnych narzuconych przez administrację amerykańską na eksport europejskiej stali i aluminium, a także gróźb obłożenia cłami importu do Stanów Zjednoczonych europejskich samochodów co uderza przede wszystkim w producentów niemieckich, Bruksela podziela obawy Waszyngtonu wobec zamkniętego rynku chińskiego, a także - jak to określają dyplomaci - manipulacji handlem przez Chiny w celu dominacji rynków globalnych. - Zgadzamy się prawie ze wszystkimi skargami Stanów Zjednoczonych wysuwanymi przeciwko Chinom, ale nie zgadzamy się z tym, jak Stany Zjednoczone usiłują ten problem rozwiązać - mówi inny europejski dyplomata. - Jak twierdzą obserwatorzy, oferta Chiny wobec Europy świadczy o rozmachu i śmiałości nowej chińskiej polityki usiłującej wbić klin między państwa europejskie, a także innych sojuszników Waszyngtonu, jak Japonia czy Kanada w takich obszarach, jak wolny handel, przeciwdziałanie zmianom klimatycznym i polityka zagraniczna.