Goniec

Register Login

Fotoreportaż

Zdjęcia i fotoreportaże

Marsz Niepodległości jest niewątpliwym wyrazem oczekiwania młodej Polski na nową rewolucyjną siłę polityczną. Wyrazem kontestacji wobec toczonej rozkładem III RP . Krytyką skompromitowanej władzy i jej bratniej opozycji. I nie zmienia tego nawet faktu przyłączenie się do Marszu zaangażowanych zwolenników PIS. Tym bardziej że był to udział z nieskrywaną przez liderów tego środowiska pogardą dla narodowców, i często brakiem zrozumieniem sympatyków PIS dla pryncypialnych przyczyn kontestacji PIS przez młodych narodowców.

Pewnym minusem tej narodowej kontestacji jest to że jest ona typowa dla polskiego życia politycznego. Typowo pozbawiona konkretów, operująca słusznymi sloganami, które z jednej strony doraźnie łączą, ale gdy przyjdzie do konkretów staną się zarzewiem konfliktów. Problem ten wzmaga dodatkowo brak struktury, wspólnego szyldu, jednoznacznego programu, czy chociaż dyskusji o tym jakie są konkretne cele, środki i działania które winien podjąć polski ruch narodowy.

Ogromną zasługą Marszu jest to że pokazał on ogromny potencjał nacjonalizmu, jego siłę i witalność. Pokazał młodym Polakom że nie są samotni. Że jest ich siła.

Działacze Młodzieży Wszechpolskiej, Obozu Narodowo Radykalnego, i lokalnych środowisk wzięli udział w Marszu pod własnymi sztandarami organizacyjnymi. Licznie byli reprezentowani, wolni od parcia na szkło, ubrani na sportowo, młodzi ludzie. Żywioł poza kontrolą organizatorów, niezwykle mobilny i zorganizowany.

Marsz wspierali też wolontariusze antyaborcyjnej fundacji SOS, która prócz pomocy matkom i dzieciom, jest też wydawcom Prawego pl i Mojej Rodziny.

Wśród osób znanych można było dostrzec: Ryszarda Bendera, Kornela Morawieckiego, Artura Zawisze, posłów PIS Artura Górskiego i Stanisława Pięte.

Polskich demonstrantów wspierali przyjaciele z zagranicy, przedstawiciele: francuskiej skrajnej prawicy, włoskich patriotów społecznych, węgierskich i ukraińskich nacjonalistów.

Wśród najliczniejszej młodzieży, widać było rodziny z dziećmi i zakonników.

Kilkanaście minut po wyruszeniu Marszu, wyprzedziłem czoło pochodu i ruszyłem w stronę placu Konstytucji, by znaleźć jakaś ławkę lub kosz na śmiecie z którego dało by bysie zrobić kilka zdjęć pochodu. W identycznym celu szło w tym samym kierunku kilkudziesięciu fotoreporterów. Po kilku minutach spostrzegłem że pochód się zatrzymał, a przed nim stoją dwie kolumny policjantów. Postanowiłem się cofnąć w kierunku Marszu. Nagle na wysokości ulicy Żurawiej rozpętało się piekło. Walki. Wybuchy. Setki ludzi biegły. Z tłumem wbiegłem na Wspólną. Parkingową podążyłem do Alej. Mijały mnie setki biegnących policjantów z prewencji. Z perspektywy Nowogrodzkiej dostrzegłem nad Marszałkowską łunę i kłęby dymu. Nieustannie trwała kanonada.

Na rondzie Dmowskiego zastałem zdezorientowany tłum. Przez kilkadziesiąt minut stałem z tłumem. Spowita chemicznymi oparami Marszałkowska płonęła blaskiem flar. Nieustający huk wystrzałów miesza się z patriotycznymi pieśniami. Po pewnym czasie dym flar wzbogacił się oparami gazy bojowego. Okazuje się ze gaz policyjny nawet z odległości kilkuset metrów podrażnia oczy i drogi oddechowe, powoduje ból głowy.

Wracając do domu spodziewam się medialnego armagedonu. Wydarzenia z 2012 były niewątpliwie dużo bardziej spektakularne niż wydarzenia z 2011. W mediach jednak całkowicie zaskakująca narracja. Funkcjonariusze frontu propagandy mówili o: incydentach, nie jasnej sytuacji, tonują wypowiedzi lewicowych harcowników. Widać ze rządzący zorientowali się ataki na Marsz tylko wzmagają jego popularność, że dotychczasowa narracja propagandowa przynosiła odwrotne efekty.

Po powrocie do domu, z mediów dowiedziałem się że Marsz przeszedł. Jego siła niewątpliwie przemówiła.


Jan Bodakowski

tekst na ten temat ukazał się pierwotnie na portalu Prawy.pl http://www.prawy.pl/

piątek, 23 listopad 2012 17:55

Koncert patriotyczny "Niepodległość i pamięć"

Napisane przez

W niedzielę, 11 listopada, w dniu Święta Niepodległości zespół "Radość – Joy" oraz Związek Harcerstwa Polskiego wspólnie zorganizowały piękny, patriotyczny koncert pt. "Niepodległość i pamięć", który odbył się w kościele św. Maksymiliana Kolbe w Mississaudze.

Występ rozpoczął się wstępnym słowem dyrektor zespołu "Radość – Joy" Anny Piwowarczyk. Kolejno głos zabrał Henryk Gadomski ze Związku Harcerstwa Polskiego, który powitał gości honorowych oraz wszystkich zgromadzonych. Na przedstawienie przybyli między innymi: proboszcz parafii św. Maksymiliana Kolbe ojciec Janusz Błażejak, ojciec Wojciech, ojciec Paweł, prezes Zarządu Głównego Kongresu Polonii Kanadyjskiej Teresa Berezowska z mężem Zbigniewem Berezowskim, działaczem Fundacji Millenium, prezes Fundacji Millenium mec. Marek Malicki oraz prezes Zarządu KPK, Okręg Mississauga Stanisław Reitmeier.


Druh Staszek przybliżył zebranym historię odzyskania przez Polskę niepodległości w 1918 roku. "Po długiej nocy niewoli, która trwała ponad 120 lat, Polacy nie przestawali myśleć o wolności i kontynuowali działania mające przywrócić ojczyźnie niepodległy byt" – powiedział druh. Podkreślał rolę konspiracyjnych organizacji w kształtowaniu patriotyzmu i przygotowywaniu formacji do podejmowania walk o wolność. Wszystkie te działania umożliwiły Polsce odzyskanie niepodległości. Było to niewątpliwie okupione wielkim wysiłkiem i wielkimi stratami. Polacy jednak nigdy nie tracili nadziei.


Druh Staszek nawiązał również do Dnia Pamięci obchodzonego w Kanadzie w tym samym dniu co Święto Niepodległości w Polsce, 11 listopada. Podkreślał rolę żołnierzy kanadyjskich walczących na różnych frontach świata. Aby upamiętnić tych wszystkich, którzy polegli w walkach, Kanadyjczycy przypinają do płaszczy czerwone maki. Ponad półtora miliona kanadyjskich żołnierzy walczyło dla swojej ojczyzny, a ponad sto tysięcy poległo w walce. "They gave their lives and their futures so that we may live in peace" – zakończył swoje przemówienie druh Staszek, po czym wyrecytował wiersz.


Następnie młodzież z zespołu "Radość – Joy" oraz harcerze z ZHP zaprezentowali wzruszający występ składający się z patriotycznych piosenek w języku polskim i angielskim, pięknych, żywych tańców w kolorowych strojach, pieśni poważnych ściskających za serce, wierszy, dramy oraz prozy.
To był już kolejny wspólny występ zespołu "Radość – Joy" i harcerzy z ZHP. I tak jak zawsze był bardzo udany. Młodzież bawiła, nauczała i wzruszała. Piękne jest też to, że to już kolejne pokolenie, urodzone tu w Kanadzie, które chce uczyć się języka polskiego i historii Polski, i tak poprawnie po polsku mówi. Jeżeli tak będziemy kształcić i wychowywać naszą polonijną młodzież, to polska kultura, historia i język długo jeszcze będą trwać w Kanadzie. Wielkie dzięki Wam za to, bo "takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie".

 


Barbara Rode