Goniec

Register Login

Przyjeżdżaj w Bieszczady...

Oceń ten artykuł
(1 Głos)

Co ty tam robisz jeszcze na Zachodzie
Czy cię tam forsa trzyma, czy układy
Przyjedź i mojej zawierz raz metodzie:
Ja - zawsze, gdy jest jakiś ruch w narodzie -
Wyjeżdżam w Bieszczady.

Bieszczady zmieniły się od czasu, gdy Jacek Kaczmarski śpiewał tę piosenkę. To już nawet nie to samo co 15-20 lat temu, gdy zaczęłam regularnie przyjeżdżać w te góry. Czy to zmiany na lepsze, czy na gorsze - niech każdy oceni sam.

My wybraliśmy się do Cisnej na 3 dni po Nowym Roku, gdy większość przyjezdnych wróciła na niziny po sylwestrowych ekscesach. Zima dopisała, służby drogowe nie dały się zaskoczyć (tylko raz musieliśmy zrezygnować z podjazdu, a nie mieliśmy łańcuchów). Dotarliśmy do cerkwi w Bystrem pod ukraińską granicą, do opuszczonej wsi Tyskowa, do Polańczyka, na najlepszą pizzę i do księgarni w Lesku, a także wypuściliśmy się na rekonesans samochodowy głównymi drogami regionu. Wracamy nienasyceni.

Ostatnio zmieniany sobota, 05 styczeń 2019 18:15
Więcej w tej kategorii: « Pieniny w jesiennej odsłonie
Zaloguj się by skomentować