Goniec

Register Login

Goniec Poleca

sobota, 21 lipiec 2018 01:29

Trump idzie na zwarcie

Napisał

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump nie zamierza rezygnować z zaostrzania sporu handlowego z Chinami i innymi partnerami gospodarczymi USA.

Tymczasem negatywnie reaguje na to rynek, zaś niektórzy ekonomiści powątpiewają czy taktyka ta doprowadzi do zwiększenia liczby miejsc pracy w Ameryce. Za amerykańskimi taryfami idę bowiem cła odwetowe wobec towarów z USA.

W piątek w wywiadzie dla CNBC Trump ponowił swoją groźbę nałożenia ceł na praktycznie cały import towarów z Chin o wartości 500 mld dol. rocznie; prezydent nałożył już cła na towary o wartości 34mld dol. i Pekin odpowiedział obłożeniem cłem porównywalną wartość amerykańskiego eksportu.
Biały Dom podał również listę dodatkowych towarów importowanych o wartości 200 mld dol., które mogą być objęte taryfami. Dodatkowo Tramp zwrócił się do Ministerstwa Handlu o wdrożenie dochodzenia czy importowane samochody oraz części zamienne nie stanowią zagrożenie dla amerykańskiego bezpieczeństwa. Takie samo uzasadnienie posłużyło poprzednio do nałożenia ceł na import stali oraz aluminium. Jeśli odpowiedź na to pytanie będzie twierdząca, administracja może obłożyć import aut o wartości 335 mld dolarów rocznie cłem w wysokości od 20 do 25%. Oznaczać to będzie wyższe ceny samochodów dla amerykańskich konsumentów.

We wspomnianym wywiadzie Trump po raz 2. już skrytykował politykę Rezerwy Federalnej łamiąc tym samym długoletnią tradycję powstrzymywania się przez Biały Dom od jakichkolwiek nacisków na tzw. bank centralny. Jednocześnie prezydent oskarżył Chiny o manipulacje walutowe; obniżanie wartości własnej waluty w stosunku do dolara, co w oczywisty sposób pomaga chińskim eksporterom potaniając ich towary na rynkach zagranicznych. Na Twitterze prezydent napisał: Chiny oraz Unia Europejska manipulują walutami obniżając oprocentowanie, podczas gdy Stany Zjednoczone podnoszą stopy procentowe, co z każdym dniem umacnia dolara zmniejszając konkurencyjność naszej gospodarki.

W ubiegłym miesiącu po raz 2. w tym roku FED podwyższył stopę i zapowiedział 2 dalsze podwyżki do końca roku w celu zapobieżenia wysokiej inflacji oraz przegrzania gospodarki. 

Zdaniem większości analityków, cła jakie wprowadzają Stany Zjednoczone nie są krótkoterminową grą lecz mają na celu nakłonienie innych krajów do przyjęcia nowych zasad handlu bardziej sprzyjających Ameryce. - Ludzie nie zdają sobie sprawy w jakim kierunku zmierzamy - mówi Rod Hunter, prawnik który służył jako doradca ekonomiczny za prezydenta George'a Busha. W swoim wywiadzie Trump zignorował perspektywę bessy na giełdzie w rezultacie wojny celnej z Chinami. - Jeżeli tak się stanie, to trudno - stwierdził.

środa, 04 lipiec 2018 09:53

Nowa "śmiałość" Chin wobec Europy

Napisał

Chiny wywierają naciski na Unię Europejską, aby wspólnie wydać ostrą deklarację przeciwko nowej protekcjonistycznej polityce gospodarczej prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa, politycy Unii nie są jednak do tego przekonani.
Podczas spotkań w Brukseli, Berlinie i Pekinie przygotowujących szczyt Unii Europejskiej i Chin jaki odbędzie się w dniach 16 - 17 lipca bieżącego roku, wysocy rangą dyplomaci Państwa Środka, w tym wicepremier Liu He oraz minister spraw zagranicznych Wang Yi zaproponowali sojusz pomiędzy Europą a Chinami, jednocześnie obiecując w zamian większe otwarcie chińskiego rynku na produkcję z Europy, czyli głównie z Niemiec.
Chińskie państwowe środki przekazu od jakiegoś czasu donoszą, że Unia Europejska jest po chińskiej stronie w konflikcie ze Stanami Zjednoczonymi, co stawia państwa europejskie w delikatnej sytuacji. Jak to powiedział jeden z europejskich dyplomatów, Pekin chce, aby Unia Europejska razem z nim przeciwstawiła się Waszyngtonowi i jasno opowiedziała się, po której stronie stoi. - My tego nie uczynimy i jasno im to powiedzieliśmy dodaje.
W środę oficjalna agencja chińska Xinhua stwierdziła, że "Chiny i Europa powinny iść ramię w ramię przeciwko narastającemu protekcjonizmowi". - Chiny i kraje europejskie są naturalnymi partnerami, mocno wierzą w wolny handel jako silny napęd wzrostu gospodarczego.
Rzecznik chińskiego ministerstwa spraw zagranicznych Lu Kang powiedział, że przygotowania do szczytu "postępują bez problemów a szczegóły zostaną wkrótce ujawnione".
Pomimo krytyki i obiekcji Europy wobec nowych taryf celnych narzuconych przez administrację amerykańską na eksport europejskiej stali i aluminium, a także gróźb obłożenia cłami importu do Stanów Zjednoczonych europejskich samochodów co uderza przede wszystkim w producentów niemieckich, Bruksela podziela obawy Waszyngtonu wobec zamkniętego rynku chińskiego, a także - jak to określają dyplomaci - manipulacji handlem przez Chiny w celu dominacji rynków globalnych. - Zgadzamy się prawie ze wszystkimi skargami Stanów Zjednoczonych wysuwanymi przeciwko Chinom, ale nie zgadzamy się z tym, jak Stany Zjednoczone usiłują ten problem rozwiązać - mówi inny europejski dyplomata. - Jak twierdzą obserwatorzy, oferta Chiny wobec Europy świadczy o rozmachu i śmiałości nowej chińskiej polityki usiłującej wbić klin między państwa europejskie, a także innych sojuszników Waszyngtonu, jak Japonia czy Kanada w takich obszarach, jak wolny handel, przeciwdziałanie zmianom klimatycznym i polityka zagraniczna.

Daniel Pipes, historyk syn Richarda Pipesa, znanego sowietologa pochodzenia żydowskiego urodzonego w Cieszynie, opublikował w Washington Times tekst na temat polskiej sytuacji politycznej, w którym pokrótce charakteryzuje wizję rozwoju Polski oraz ustosunkowuje się do niechęci Warszawy do sprowadzania imigrantów wyznania muzułmańskiego.

Podkreśla, że Polska miała historycznie dobre stosunki z muzułmanami, w tym z własną mniejszością muzułmańską, a Imperium Ottomańskie odmówiło uznania rozbiorów Polski, dodaje, że obecna formacja rządząca ciepło odniosła się do czeczeńskich uchodźców na początku 2000. Dlatego obecna niechęć do imigrantów muzułmańskich jest spowodowana jedynie obawami o bezpieczeństwo kraju; wskazuje że Polska chce się uczyć na błędach swoich zachodnich sąsiadów i uniknąć powtarzania ich.

Co jednak najciekawsze Daniel Pipes uważa że ze względu na swoje bezpieczeństwo Polska może się stać celem emigracji z państw zachodnich zwłaszcza Żydów,  którzy obawiają się coraz większej przemocy wywołanej obecnością dużych społeczności muzułmańskich i choć głównie kierują się oni do Australii Kanady i Stanów Zjednoczonych to Polska biorąc pod uwagę jej bliskość oraz bezpieczeństwo i niewielki koszt życia może się stać celem tej migracji.

piątek, 22 czerwiec 2018 19:11

Amerykańsko-niemiecka wojna handlowa

Napisał

Prezydent USA Donald Trump napisał w piątek na Twitterze, że jeśli taryfy celne nie zostaną szybko usunięte, to nałoży 20-procentowe cło na wszystkie samochody montowane w Unii Europejskiej. Wcześniej w piątek zaczęły obowiązywać odwetowe cła UE na dobra z USA.

Ministerstwo handlu USA bada, czy import samochodów i ich części stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego; szef tego resortu Wilbur Ross powiedział w czwartek, że raport w tej sprawie będzie gotowy pod koniec lipca lub w sierpniu.

Trump oskarżał często niemieckie firmy motoryzacyjne eksportujące samochody do USA o nieuczciwe praktyki handlowe i odbieranie miejsc pracy amerykańskim producentom.

W piątek w Unii Europejskiej zaczęły obowiązywać unijne cła odwetowe wobec USA. Obostrzenia są reakcją Europy na działania Donalda Trumpa. USA nałożyły bowiem cła na stal i aluminium z UE

Cła odwetowe dotyczą towarów o wartości 2,8 mld euro. Komisja Europejska podkreśla, że Unia, nakładając cła odwetowe, korzysta ze swoich praw w ramach Światowej Organizacji Handlu (WTO). Lista produktów z USA, na które Unia nakłada cła odwetowe o wysokości 10 lub 25, 35 i 50 proc., liczy kilkaset pozycji. Znalazły się na niej zarówno produkty spożywcze (m.in. soki owocowe i wieprzowina), wyroby stalowe (łańcuchy, śruby, sztućce), łodzie motorowe, jachty, motocykle, bourbon (amerykańska whiskey) czy karty do gry. Wprowadzenie ceł odwetowych to element szeroko zakrojonej odpowiedzi UE na wprowadzone 1 czerwca przez USA dodatkowe cła na unijną stal i aluminium.

PAP

Koniec taniej "chińszczyzny"? Wojna handlowa na całego - prezydent Stanów Zjednoczonych nałożył 25-procentowy cła na import towarów chińskich wartości 50 mld dol. oskarżając Pekin o kradzież własności intelektualnej.
Nowy taryfy dotyczą ponad 800 towarów wartości 34 mld obrotów w rocznym handlu i wchodzą w życie 6 lipca.
Biały Dom poinformował również, że jeśli Chiny podejmą kroki odwetowe, to obłożą cłami kolejne towary wartości około 16 mld dol. Pekin ze swej strony  zapowiedział już podjęcie "adekwatnych działań".
Trump twierdzi, że cła są niezbędne, aby zapobiec dalszemu transferowi amerykańskiej technologii i własność intelektualnej do Chin i przez to chronić miejsca pracy Amerykanów.

- Stany Zjednoczone nie mogą dłużej tolerować utraty własności intelektualnej oraz technologii poprzez oszukańcze praktyki gospodarcze - dodaje komunikat. Cła dotyczą szerokiej gamy towarów, od opon do samolotów, po turbiny i komercyjne zmywarki do naczyń. Stany Zjednoczone chcą, aby Chiny zaprzestały praktyki nakładania na firmy, które chcą mieć dostęp do chińskiego rynku, wymogu sprzedaży udziałów miejscowym partnerom, co ułatwia przekazywanie wszystkich danych produkcyjnych i technologicznych. 

W czwartek dyrektor Międzynarodowego Funduszu Walutowego Christine Lagarde ostrzegła, że nowa polityka handlowa administracji Trumpa prawdopodobnie zaszkodzi amerykańskiej gospodarce oraz podważy światowy system handlu. Dodała że wojna handlowa "będzie miała przegranych po obu stronach" i może mieć bardzo poważne konsekwencje. Zdaniem Lagarde bardzo istotny jest tutaj również czynnik psychologiczny - podważanie wiarygodności i zaufania między partnerami handlowymi.

Jak podaje Daily Mail z materiałów wideo wynika, że podczas spotkania przywódców państw G-7 premierowi Kanady osunęła się na oko odlejona sztuczna brew. Zdarzenie wywołało salwy śmiechu komentarzy internetowych. Po "folkolorystycznej" wizycie w Indiach to druga już kompromitacja wizerunkowa premiera Kanady. Większość prześmiewców tlumaczy incydent, spoceniem się podczas rozmów z niemiłym prezydentem USA Donaldem Trumpem.

 

W dniu 8 czerwca 2018 03:33 użytkownik Paweł Ziemiński <Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.>; napisał:

Szanowni Państwo,

informuję, że dzisiaj 8.06.2018 r., ok. godz 6:15 zjawili się u mnie, w miejscu zamieszkania w Łodzi, funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji w Łodzi wręczając mi Postanowienie o zażądaniu wydania rzeczy i przeszukaniu, podpisane przez prokuratora rejonowego Warszawa- Praga Północ, Macieja Młynarczyka, prowadzącego postępowanie o syg. PR 4 Ds.624.2018 o czyny z art. 256 par.1 kk i art.257 i na podstawie art.93 par.3 kpk. art 217 kpk, art.219 par.1 i 2 kpk oraz art.220 par 1 kpk.
Zażądali wydania użytkowanych przeze mnie aparatow telefonicznych, tabletów i komputerów- w celu sporządzenia kopii binarnych lub odczytu danych, niezbędnych( ich zdaniem- PZ) do ustalenia, kto w dniach 24 stycznia 2018r., 2 marca 2018 r. i 1 maja 2018 opublikował w serwisie internetowym pod adresem URL wiernipolsce1.wordpress.com teksty pod tytułem ” Musimy walczyć z syjonizmem, a nie z faszyzmem i nacjonalizmem”, ” Syjonisci strwożeni nacjonalizmem i faszyzmem”, ” Rządzą nami syjonistyczni bandyci bez skrupułów” i ” Minął 1 Maja…”- wraz z towarzyszacymi im grafikami.
Zarekwirowano przy tej okazji także sprzęt elektroniczny należący do mojej córki pomimo, że informowałem o tym, że stanowi jej własność łacznie z danymi. Odmówiłem składania zeznań, czy wyjaśnień do protokołu, gdyź takie prawo mi przysługuje, a szczególnie wobec naruszenia miru domowego, najścia rozbójniczego i przywłaszczenia sobie rzeczy cudzych, nie stanowiących mojej własności, a ponadto faktu, iż w pouczeniu pod Postanowieniem widnieje klauzula o zażaleniu w terminie 7 dni na treść Postanowienia, a zatem i na będące jego skutkim czynności.
W związku z tym, że wszystkie przytoczone w Postanowieniu artykuły na stronie wiernipolsce1.wordpress.com miały podpis ich autora, sugestia, że podstawą zajęcia mienia i przeszukania jest ustalenie kto opublikował materiały mające swego autora, a także wobec konstytucyjnej wolności do głoszenia poglądów – jest kpiną, gdyż taką informację można było zasięgnąć wprost u autora lub administratora serwisu.
Zabór mienia i przeszukiwanie mieszkania prywatnego( zresztą stanowiącego własność mojej córki pod jej nieobecność i bez jej zgody oraz powiadomienia) jest praktyką państwa totalitarnego, bezprawiem i terroryzmem prawniczo- policyjnym wobec działaczy politycznych oraz niezależnych publicystów i dziennikarzy politycznych.
dr Paweł Ziemiński
Administrator portalu
wiernipolsce1.wordpress.com
Prezes stowarzyszenia
Wierni Polsce Suwerennej
Wiceprezes stowarzyszenia
Bastion Dialogu
Przewodniczący partii
Polska Patriotyczna
P.S.
Powyższe informacje proszę publikować na wszystkich administrowanych przez Państwo portalach, serwisach społecznosciowych i materialach prasowych, w kraju i za granicą.
Do odwołania proszę nie kontaktowac się na mój numer prywatny telefonu.

Prezydent Trump nie zdołał przekonać swoich partnerów z Europy podczas spotkania G7 w Quebecu, aby ponownie rozszerzyć formułę i przyjąć do tego grona Rosję. Przeciwni byli m.in. przedstawiciele Unii Europejskiej Donald Tusk, Niemiec,a także również Francji i  Kanady.

Reagując na te doniesienia przebywający z wizytą w Chinach prezydent Rosji Władimir Putin powiedział że Rosja "koncentruje się obecnie na innych formatach niż G7", dając tym samym do zrozumienia że wielobiegunowy świat stał się faktem i hegemonia amerykańska dobiega końca.

Podczas wizyty w Chinach gdzie przyjmowany jest z wielkimi honorami Putin podpisał porozumienie na budowę 4 elektrowni atomowych. Sankcje nałożone przez Unię Europejską i Stany Zjednoczone na Rosję wydają się nie zdawać egzaminu w obliczu coraz silniej zacieśniającej się współpracy chińsko rosyjskiej.

sobota, 02 czerwiec 2018 12:04

Oskarżenia kardynała Hlonda o antysemityzm to manipulacja

Napisane przez

Oskarżenia kard. Augusta Hlonda o antysemityzm to efekt manipulacji – tak zarzuty wobec prymasa Polski komentuje dla KAI ks. Bogusław Kozioł SChr, wicepostulator jego procesu beatyfikacyjnego. Oskarżenia wysunął kilka dni temu American Jewish Committee.

Ks. Kozioł wskazuje, że zarzuty wobec kard. Hlonda są efektem manipulacji przekazem medialnym. Jak wyjaśnia, przedstawiciele żydowskiej wspólnoty przeciwstawiający się beatyfikacji kard. Augusta Hlonda odnoszą się do dwóch okoliczności. Jedną z nich jest opublikowany w 1936 r. prymasowski list pasterski “O katolickie zasady moralne”, a drugą rzekomy brak reakcji prymasa kard. Hlonda po pogromie kieleckim w 1946 r. 

Jeśli chodzi o wspomniany list pasterski, znane są artykuły z prasy m.in. niemieckiej, ale i polskiej, które manipulowały tekstem tego listu. Wycinano z kontekstu poszczególne zdania, które, zostawione same sobie, mają wydźwięk antysemicki. Ponadto, zwraca uwagę wicepostulatur, autorzy tych artykułów nie cytują np. zdania, w którym kard. Hlond nawołuje wręcz do miłości i poszanowania Żydów.

“To jawna manipulacja tekstem i w tym kontekście pojawiające się ostatnio komentarze nie są niczym nowym” – komentuje ks. Kozioł. Przypomina, że tego typu artykuły pojawiały się w prasie, głównie niemieckiej, w latach 90., wkrótce po rozpoczęciu procesu beatyfikacyjnego kard. Hlonda.

Odnosząc się do rzekomego braku reakcji kard. Hlonda, ówczesnego prymasa Polski, na pogrom kielecki w 1946 r., ks. Kozioł zwraca uwagę, że ta kwestia również została zmanipulowana. Prymas Hlond udzielił na ten temat wywiadu dziennikarzom amerykańskim, do którego 19 lipca 1946 r. napisał sprostowanie, ponieważ jego słowa nt. zajść w Kielcach zostały w prasie amerykańskiej niewłaściwie zinterpretowane. Prosił, by to sprostowanie zostało opublikowane w całości, bez zmian i skrótów, do czego dziennikarze się nie zastosowali - przypomina ks. Kozioł. Wskazuje, że Prymas Hlond nie mógł wydać takiego oświadczenia w prasie ukazującej się w Polsce Ludowej.

Ponadto, nie jest prawdą jakoby Kardynał wyraził życzenie, by tych wyjaśnień nie podano w prasie polskiej. - Pogrom kielecki należy odczytywać przede wszystkim jako ubecką prowokację, na co uwagę zwrócił również ówczesny biskup kielecki Czesław Kaczmarek. Poza tym kardynał zauważył, że za zepsucie się wcześniejszego dobrego stosunku Polaków do Żydów „w wielkiej mierze ponoszą odpowiedzialność Żydzi, stojący w Polsce na przodujących stanowiskach w życiu państwowym, a dążący do narzucenia form ustrojowych, których ogromna większość narodu nie chce”.

"Proszę więc zauważyć - mówi dalej wicepostulator - jak zmienia się sens wypowiedzi Prymasa, gdy zdanie przez niego wypowiedziane zakończy się przed słowami „stojący w Polsce”... Wtedy rzeczywiście wypowiedź Kardynała trzeba uznać jako oskarżającą Żydów za wydarzenia kieleckie. A to jest nikczemnym kłamstwem, czego dopuścili się dziennikarze tamtych czasów, a na czym dziś bazują wszystkie oskarżenia - mówi ks. Kozioł. - Dlaczego więc dziś ci, którzy stawiają tak poważne zarzuty pod adresem Prymasa Hlonda nie pofatygują się, by poznać i przedstawić prawdę historyczną z całym kontekstem politycznym?" - pyta wicepostulator. Dodaje, że takiej postawy domaga się zwykła uczciwość, nie mówiąc już o zastosowaniu jakiejkolwiek naukowej metody. "Na kłamstwie i pomówieniach nie zbuduje się niczego" - przestrzega chrystusowiec.

Jako kontrę do fałszywych zarzutów, wicepostulator w procesie beatyfikacyjnym kard. Hlonda przywołuje także fragment sprostowania autorstwa samego prymasa, w którym pisze m.in.: “Moje osobiste stanowisko do Żydów jest znane choćby z mych przedwojennych wypowiedzi. W czasie zaś wygnania we Francji w latach 1940-1944, ratowałem niejednego Żyda polskiego, niemieckiego, francuskiego, przed wywiezieniem do obozów śmierci. Ułatwiałem ich wyjazd do Ameryki, umieszczałem w bezpiecznych schronieniach, starałem się dla nich o dokumenty, dzięki którym ocaleli. Pragnę serdecznie, by sprawa żydowska w świecie powojennym znalazła wreszcie swe właściwe załatwienie”.

Ks. Kozioł przypomina, że dostępne są także rozmaite stenogramy ze spotkań z udziałem kard. Hlonda, również z osobami ze środowisk żydowskich, podczas których dementuje on pomówienia, z szacunkiem wypowiada się o społeczności żydowskiej i przypomina o udzielonej im podczas II wojny pomocy. Chrystusowiec cytuje m.in. takie słowa kard. Hlonda, odnoszące się do powojennych represji wobec Żydów polskich: “Wypadki te wołają o pomstę do nieba. Na to nie ma rozgrzeszenia, ani przebaczenia”.

“W żaden sposób nie można więc zarzucić kard. Hlondowi postawy antysemickiej. Stawiane obecnie zarzuty są oparte na wyrwanych z kontekstu zdaniach, a nawet tylko części zdań, a to jest po prostu oszczerstwo” – podkreśla ks. Kozioł.

American Jewish Committee, organizacja broniąca praw Żydów poza USA, zaprotestowała 24 maja przeciwko postępom procesu beatyfikacyjnego kard. Hlonda. Powołując się na jego wypowiedzi, wykazywała domniemany antysemityzm polskiego hierarchy i ostrzegała, że proces ten „będzie postrzegany w społeczności żydowskiej i poza nią jako wyraz aprobaty niezwykle negatywnego podejścia kard. Hlonda do społeczności żydowskiej”.

Takie stanowisko przedstawił dyrektor AJC ds. Międzynarodowych Relacji Międzyreligijnych, rabin Davidaì Rosen w liście do kard. Kurta Kocha, przewodniczącego Papieskiej Komisji ds. Stosunków Religijnych z Żydami.

***

August Hlond urodził się w 1881 r. w Brzęczkowicach, należących obecnie do Mysłowic, w rodzinie dróżnika kolejowego. Jako 12-letni chłopiec opuścił rodzinny dom i rozpoczął naukę w salezjańskim kolegium misyjnym w Turynie. W 1896 r. wstąpił do zgromadzenia salezjanów, w 1905 r. przyjął święcenia kapłańskie. Pracował m.in. w Krakowie, Przemyślu i Wiedniu.

W 1922 r. został administratorem apostolskim polskiej części Górnego Śląska, a potem pierwszym biskupem diecezji katowickiej. W 1926 r. papież Pius XI mianował go arcybiskupem gnieźnieńskim i poznańskim, co było równoznaczne z objęciem funkcji prymasa. W 1927 r. abp Hlond został kardynałem. Po śmierci Piusa XI wymieniany był jako kandydat na papieża lub watykańskiego sekretarza stanu.

Wojna zastała go w Warszawie, potem przeniósł się do Lublina. Wkrótce udał się na emigrację; nie przyjął propozycji objęcia stanowiska pierwszego premiera polskiego rządu na emigracji. Mieszkał w Rzymie, potem w Lourdes, a następnie - na żądanie rządu Vichy - w benedyktyńskim opactwie w Sabaudii.

W 1944 r. został aresztowany przez gestapo i namawiany do kolaboracji. Był internowany we Francji i w Niemczech. Po zakończeniu wojny odebrał od papieża nadzwyczajne pełnomocnictwa, na mocy których ustanowił organizację kościelną na Ziemiach Odzyskanych. Odmawiał współpracy z komunistycznymi władzami Polski.

Zmarł 22 października 1948 r., przeżywszy lat 67, w tym 25 lat w zgromadzeniu salezjańskim, 21 w kapłaństwie, 22 w biskupstwie, i 21 lat jako kardynał. Ciało prymasa Hlonda złożono w ruinach warszawskiej katedry. Taka była jego ostatnia wola. Jego pogrzeb był wielką religijną i patriotyczną manifestacją.

21 maja br. papież Franciszek podpisał dekretu o heroiczności cnót Prymasa Polski. Tym samym formalny etap procesu beatyfikacyjnego został zakończony. Słudze Bożemu przysługuje odtąd tytuł „Czcigodny Sługa Boży”. Do wyniesienia kard. Hlonda na ołtarze potrzebny będzie jeszcze cud.

 

za KAI i "Niedziela"

czwartek, 31 maj 2018 22:26

Polski narodowiec zamordowany w lesie

Napisał

Za Krzysztof Bosak: W lesie pod Głogowem martwy został znaleziony nasz kolega Paweł Chruszcz, radny Głogowa, społecznik i narodowiec, brat posła Sylwestra Chruszcza. Poznałem Pawła jako maturzysta 2 maja 2001 r., jadąc na moją pierwszą manifestację narodową. Zapamiętalem to dobrze bo Paweł był wśród pierwszych trzech osób ze środowiska narodowego z którymi rozmawiałem. Paweł był zaangażowany, pełen pomysłów, koleżeński i zawsze uśmiechnięty. Takim go zapamiętam jak na poniższym zdjęciu.Paweł miał 42 lata, osierocił dwójkę dzieci. Kiedyś działał w Młodzieży Wszechpolskiej i Lidze Polskich Rodzin, w ostatnich latach w środowiskach samorządowych i stowarzyszeniu Endecja. Był zaangażowany w ujawnianie różnych nieprawidłowości. Zaginął wczoraj, dziś go znaleziono martwego. Nie zdążył przekazać CBA informacji o jednej z afer, którą wykrył. Istnieje podejrzenie, że z tego powodu go zamordowano, pozorując jego samobójstwo.Wyrazy współczucia dla rodziny Pawła! Proszę, pomódlcie się dziś za jego duszę oraz o uczciwość i sprawiedliwość w naszej Ojczyźnie!

 

Komentarze:

Konrad Górny: Witold Gadowski już kilka miesięcy temu mówił że na Dolnym Śląsku mamy mafię która działa także w Zagłębiu Miedzowym. Zresztą....czy Rafał Wojcikowski też przed śmiercią aby nie trafił na aferę w położonym niedaleko Głogowa, Lubinie?

Strona 1 z 35