Goniec

Register Login

Goniec Poleca

sobota, 31 marzec 2018 11:39

Strefa Gazy spłynęła krwią

Napisał

Palestyńczycy obchodzili w sobotę żałobę narodową po tym jak w piątek 773 osoby zostały postrzelone ostrą amunicją przez żołnierzy izraelskich. Co najmniej 15 osób zginęło gdy Żydzi otworzyli ogień do masowej demonstracji w Gazie. Szpitale w Gazie nie mogą sobie poradzić z olbrzymią liczbą rannych, brakuje też krwi.
Był to jeden z najbardziej krwawych dni w enklawie. Jak informował rzecznik Ministerstwa Zdrowia Autonomii Palestyńskiej Dr Ashraf al-Qidra, większość zabitych to ludzie w wieku od 17 do 35 lat. Rany obejmują zazwyczaj górną część ciała, wielu jest w stanie krytycznym.
Do krwawej interwencji żydowskich żołnierzy doszło w następstwie masowych demonstracji palestyńskich. Palestyńczycy domagają się prawa do powrotu uchodźców na tereny obecnego Izraela. Dziesiątki tysięcy ludzi w tym kobiety i dzieci zamierzało rozbić obozowisko kilkaset metrów od granicy z Izraelem, która otacza Strefę Gazy.
Miał to być pierwszy dzień pokojowego sześciotygodniowego protestu ale z jednego z głównych obozów grupy w większości młodych mężczyzn zbliżyły się do granicy w kilku miejscach rzucając kamieniami oraz tocząc płonące opony. Żołnierzy izraelscy odpowiedzieli ogniem. Ponad 1400 osób zostało rannych w większości od kul, ale również z powodu gazu łzawiącego i innych środków zastosowanych przez stronę żydowską - tak podaje strona palestyńska. Dane te nie zostały zweryfikowane niezależnie. W piątek w ciągu zaledwie 30 minut reporterzy widzieli 10 osób z ranami postrzałowymi wynoszonymi na noszach. Prezydent Palestyny Mahmud Abbas ogłosił w sobotę narodowy dzień żałoby. Planowane są kolejne demonstracje.
Izrael poinformował, że w piątek rozmieścił snajperów i odpowiedział na zamieszki palestyńskie środkami do rozpraszania tłumów jak również "ostrzeliwując głównych podżegaczy". Według informacji strony izraelskiej była to prowokacja zaplanowana przez Hamas i miała doprowadzić do "zamachów terrorystycznych pod pozorem zamieszek".
Izraelski ambasador w Narodach Zjednoczonych Danny Danon stwierdził że wspólnota międzynarodowa "nie powinna dać się oszukać" przez, jak to określił, "dobrze zorganizowane i agresywne zgromadzenie terrorystyczne".
Rada Bezpieczeństwa ONZ spotkała się na nadzwyczajnym posiedzeniu, aby omówić możliwość zapobieżenia dalszej eskalacji, sytuacja może bowiem w najbliższych dniach wyrwać się spod kontroli. Sekretarz generalny ONZ António Guterres zaapelował o niezależne i transparentne śledztwo w sprawie piątkowych wydarzeń. Ambasador Palestyny przy ONZ Riyad Mansour określił całe zdarzenie i jako "haniebną masakrę". Według strony palestyńskiej jednym z zabitych jest farmer, który zbierał pietruszkę w pobliżu granicy, a zginął od eksplozji pocisku wystrzelonego przez czołg izraelski.

The Guardian/Goniec

piątek, 30 marzec 2018 20:42

Antoni Macierewicz: To zły znak i zła decyzja

Napisane przez

Bardzo źle się stało dla niepodległości Polski, dla odbudowy niepodległej armii, to zły znak i zła decyzja – tak były szef Ministerstwa Obrony Narodowej Antoni Macierewicz ocenił weto prezydenta do tzw. ustawy degradacyjnej.

„To nie jest dobra wiadomość, to smutna wiadomość dla Polski” – powiedział w piątek w Radiu Wnet Antoni Macierewicz.

„Bardzo żałuję, że doszło do takiego momentu, kiedy prezydent RP, wybrany w wolnych wyborach przez obóz patriotyczny, formułuje takie stanowisko, które jest sprzeczne w sposób zasadniczy z podstawowymi wskazaniami ruchu niepodległościowego. Bardzo negatywnie odciśnie się to na morale armii” – stwierdził były szef MON.

Jego zdaniem, decyzja prezydenta może wzmocnić środowiska, które wywodzą się m.in. „z układu stanu wojenne”.

„To będzie traktowane jako gest w ich stronę i jest gestem w ich stronę. Wzmocni ich wpływy i doprowadzi do bardzo istotnych dylematów dla ludzi obozu patriotycznego. To następny krok w bardzo złą stronę, z jakim mamy do czynienia w ciągu ostatnich miesięcy” – ocenił Antoni Macierewicz.

Według niego, ludzie związani „z tamtym okresem w wojsku” będą uważali prezydenta za swojego obrońcę.

„Będą uważali, że taką obronę uzyskali. Tego się domagali działacze KOD-u, różni inni ludzie w ciągu ostatnich miesięcy. (…) Bardzo źle się stało dla niepodległości Polski, dla odbudowy niepodległej armii, to zły znak i zła decyzja” – zaznaczył.

Antoni Macierewicz zwrócił uwagę, że decyzja prezydent ma znaczenie nie tylko polityczne.

„W wymiarze ogólnospołecznym to znak cofnięcia przemian w Polsce do bardzo wczesnego etapu umów w Magdalence. To naprawdę jest bardzo zła decyzja dla procesu odbudowy niepodległości Polski, a zwłaszcza procesu odbudowy siły, morale, jednoznacznego stanowiska odbudowy polskiego wojska” – powiedział.

Jego zdaniem, to, co zostało uchwalone przez Sejm, bardzo odbiega od tego, co przygotowano pierwotnie w MON.

W uzasadnieniu weta prezydent podkreślił m.in., że jest dla niego mało dyskusyjne, czy należy odebrać stopnie wojskowe kierownictwu WRON. Wskazał jednak, że nie tylko ci ludzie składali się na WRON. Oświadczył również, że rozwiązanie, iż członkowie WRON nie mają możliwości złożenia żadnych wyjaśnień, żadnego środka odwoławczego i po wydaniu obwieszczenia tracą stopień wojskowy, jest czymś, z czym nie może się zgodzić.

Ponadto – jak stwierdził prezydent – tzw. ustawa degradacyjna daje możliwość odebrania stopnia wojskowego osobie nieżyjącej. Gdy jednak nie ma nikogo z rodziny ani organizacji kombatanckiej, która w takim przypadku przystąpiłaby do postępowania, nie ma osoby ani instytucji, która reprezentowałaby interesy osoby nieżyjącej. Według prezydenta „od strony moralnej to bardzo poważny mankament” tej ustawy.

PAP/RIRM/goniec

piątek, 30 marzec 2018 10:47

Podanie o wizę do USA - jak na spowiedzi

Napisał

Jak informuje agencja Reutera amerykański Departament Stanu zapowiada wprowadzenie nowego pytania na formularzach wizowych, tak w przypadku ubiegania się wizy turystyczne, jak i pobytowe, chodzi więc o prawie 15 mln ludzi rocznie. Pytanie to dotyczyć będzie aktywności w mediach społecznościowych oraz awatarów, nazwisk i pseudonimów jakimi osoby ubiegające się o wizę posługują się w internecie, i jakich używały w ciągu minionych 5 lat. Pozwoli to urzędnikom Departamentu Stanu prześledzić aktywność sieciową wnioskodawców.
Propozycja ta została przedstawiona w piątek i wymaga aprobaty Office of Management and Budget; ma ona zapobiec przyjazdowi do Stanów Zjednoczonych elementów niepożądanych, ekstremistycznych. Jeżeli przepis wejdzie w życie, osoby ubiegający się o amerykańską wizę będą musiały również informować, jakich numerów telefonicznych używały w ciągu minionych 5 lat, jakich adresów e-mailowych, a także przedstawić historię podróży międzynarodowych. Inne pytanie dotyczyć będzie aktywności terrorystycznej członków rodziny...

Prezydent Andrzej Duda poinformował w piątek, że odmawia podpisania ustawy o pozbawieniu stopni wojskowych osób i żołnierzy rezerwy, którzy w latach 1943-1990 swoją postawą sprzeniewierzyli się polskiej racji stanu i kieruje ją do ponownego rozpatrzenia.


- Odmawiam podpisania tej ustawy i kieruję tę ustawę do ponownego rozpoznania przez Sejm, czyli krótko mówiąc wetuję tę ustawę – mówiąc popularnie. Nie jest to dla mnie łatwa decyzja, bo chciałbym, żeby te sprawy zostały załatwione i wierzę w symboliczny wymiar tego typu ustawy, symboliczny wymiar dla polskiego wojska, w symboliczny wymiar dla zamknięcia rozdziału tamtych czasów i zarazem odcięcia się od tamtych czasów – powiedział Andrzej Duda. - Ale nie w ten sposób - dodał.


W opinii Prezydenta, ta ustawa jest niesprawiedliwa. – Nie możemy w Polsce przywracać sprawiedliwości, jednocześnie wprowadzając niesprawiedliwe rozwiązania – podkreślił.


Prezydent zapowiedział też, że po świętach zaprosi na spotkanie m.in. szefa MON i przedstawicieli organizacji kombatanckich. Jak dodał, chciałby, aby powstała taka ustawa, która będzie przyjęta przez społeczeństwo ze zrozumieniem, a przede wszystkim nie będzie niesprawiedliwa.

(KG  prezydent.pl

czwartek, 29 marzec 2018 23:44

Amerykański polityk oczernia Polskę

Napisał

Dov Hikind, (na zdjęciu) amerykański polityk, poseł do Zgromadzenia stanu Nowy  Jork, od 1983 roku reprezentujący Brooklyn’s Assembly District 48, założył stronę internetową polandmurderedjews.com (polskamordowałażydów). Głos w całej sprawie zabrał konsul generalny RP w Nowym Jorku, Maciej Golubiewski.

Po wejściu na wspomnianą stronę ukazuje się nagranie, w którym Hikind krytykuje nowelizację ustawy o IPN. Poniżej znajduje się krótki tekst.

„Dov Hikind uruchomił nową stronę internetową o nazwie PolandMurderedJews.com wbrew przyjętemu niedawno przez Polskę prawu, które zabrania dyskusji nad rolą Polski w Holokauście. Strona internetowa, która rozpoczyna się filmem inicjującym dyskusję o potrzebie dokładności historycznej, pokaże fakty o oficjalnych okrucieństwach Polski przed, podczas i po II wojnie światowej” – czytamy.

W dalszej części znajdują się cytaty Hikinda.

„Polska próba wybielenia swojej roli w zabijaniu niewinnych mężczyzn, kobiet i dzieci za pomocą ich nikczemnej ustawy negującej Holokaust, zmroziła krew w nas wszystkich, którzy rozumieją, co naprawdę wydarzyło się w Polsce – zarówno przed, w trakcie, jak i po wojnie” – mówi nowojorski deputowany.

„Jestem synem ocalonych z Holocaustu, którzy stracili rodziny w Auschwitz. Spotykałem się z setkami ocalałych przez całe moje życie pracując przez 36 lat w urzędach publicznych. Wierzę, że mój okręg zawiera więcej ocalałych, niż jakakolwiek inna dzielnica w kraju. Znamy prawdę i nie pozwolimy Polsce zaprzeczyć temu, co zrobili” – dodał.

Odpowiedź konsula RP
Fakt założenia strony internetowej przez Hikinda spotkał się z odpowiedzią konsulatu RP w Nowym Jorku. Głos w całej sprawie zabrał konsul generalny, Maciej Golubiewski, który za pośrednictwem Twittera opublikował oficjalne oświadczenie.

Golubiewski podkreśla, że Hikind ma prawo do założenia takiej strony, aczkolwiek zawiera ona „błędy faktograficzne” dotyczące stosowania przepisów zawartych w nowelizacji ustawy o IPN. Konsul generalny dodaje również, że błędne jest stwierdzenie nowojorskiego deputowanego, iż ustawa przyjęta przez polski parlament neguje Holokaust. „Przeciwnie, podejmuje problem publicznych oświadczeń pomniejszających rolę faktycznych sprawców Holokaustu, niemieckich nazistów” – pisze Golubiewski.

Przedstawiciel państwa polskiego dodaje również, że Hikind używa określenia „polskie obozy śmierci”, które jest często wykorzystywane jako „próba zrzucenia odpowiedzialności za Holokaust na polski naród i państwo”.

Tweet, do którego dołączone zostało oświadczenie opatrzony został hashtagiem #GermanDeathCamps.

 

za /sejmlog.pl

 

 

czwartek, 29 marzec 2018 20:37

Rosja: oko za oko

Napisał

W ramach odpowiedzi na wydalenie rosyjskich dyplomatów przez kilka krajów zachodnich minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow poinformował czwartek o wydaleniu z Rosji dyplomatów Stanów Zjednoczonych, Kanady, Wielkiej Brytanii i kilku innych państw Unii Europejskiej. Rosja zamknęła również konsulat USA w St.Petersburgu. Wśród wydalonych dyplomatów uznanych za persona non grata jest 4 pracowników kanadyjskiej ambasady. Kryzys w stosunkach Rosji z Zachodem wziął się z próby otrucia byłego brytyjskiego szpiega w Rosji a zarazem pułkownika GRU Skripala. Został on otruty przy pomocy środka paraliżującego pochodzącego z arsenału broni chemicznej. Rosja zaprzecza jakoby miała z tym coś wspólnego i zażądała posiedzenia organizacji - Organization for the Prohibition of Chemical Weapons (OPWC) - zajmującej się kontrolą broni chemicznej.

Rosja podjęła decyzję o wydaleniu dyplomatów w reakcji na wcześniejsze wydalenie ponad 100 dyplomatów rosyjskich.

Rosja:

 

 

USA:

 

Z inicjatywy amerykańskich senatorów Tammy Baldwina i Marco Rubio grupa 59 senatorów z obydwu partii 26 marca 2018 roku zaapelowała do rządu polskiego o przeprowadzenie "sprawiedliwej restytucji mienia i zapewnienia sprawiedliwości dla polskich ofiar holocaustu" i ich rodzin.
Grupa ta zwróciła się do premiera Mateusza Morawieckiego o przedłożenie takiej ustawy, która zezwoli ofiarom holocaustu i ich rodzinom na "otrzymanie zadośćuczynienia lub zwrot własności która była im bezprawnie odebrana przez nazistów, a następnie znacjonalizowana przez komunistów".
Ponad połowa senatorów podpisała się pod listem, który wzywa rząd Polski do przeprowadzenia restytucji własności odebranej i zapewnienia sprawiedliwości dla wszystkich ofiar.
- Stany Zjednoczone i Polska połączone są długą i głęboką przyjaźnią datującą się jeszcze od czasów amerykańskiej wojny rewolucyjnej i ciągnącą się aż do naszego partnerstwa w ramach NATO. Dzisiaj w tym duchu w uznaniu olbrzymiego wkładu jaki wnieśli Amerykanie polskiego pochodzenia, piszemy, aby wyrazić nasze głębokie zastrzeżenia związane z ustawą dotyczącą restytucji mienia Ery Holocaustu, która została zaproponowana przez polskie Ministerstwo Sprawiedliwości - piszą senatorzy w liście do premiera Mateusza Morawieckiego - Projekt ustawy opublikowany 20 października ub.r., eliminuje możliwość zwrotu własności w naturze i zapewnia jedynie ograniczone odszkodowanie, jak również za nie kompensuje posiadania przedsiębiorstw, które zostały zniszczone i odrzuca roszczenia od obywateli obcych państw nie wynagrodzonych w ramach powojennych traktatów, w tym zawartego między Polską a Stanami Zjednoczonymi. Jesteśmy głęboko zaniepokojeni, że ustawa w jej obecnej formie dyskryminuje praktycznie wszystkich amerykańskich ocalałych i ich spadkobierców na tej zasadzie, że nie są obecnie obywatelami Polski i nie mieszkają w Polsce, gdzie ich własność została znacjonalizowana. Projekt ustawy wyklucza również osoby które nie są bezpośrednimi spadkobiercami ofiar nazistów. Zapisy takie miałyby nieproporcjonalnie (niekorzystny) wpływ na ofiary żydowskie i ich rodziny.
Jako popierający krytyczną i wzajemnie korzystne stosunki polsko-amerykańskie jesteśmy przekonani że nasz sojusz jest zakorzeniony we wspólnych demokratycznych ideałach które podzielamy, w tym poszanowania prawa i zapewnienia sprawiedliwości dla ofiar. Apelujemy aby wraz z polskim parlamentem przeprowadził Pan sprawiedliwą restytucję mienia która zrealizowałaby postanowienai Deklaracji terezińskiej i umocniła sojusz między naszymi krajami - dodają.

 

Całość listu tutaj

Lider północnej Korei Kim Jong-un i jego chiński odpowiednik Xi Jingping przeprowadzili we wtorek rozmowy w Pekinie - potwierdziła chińska agencja Xinjua. Była to pierwsza zagraniczna wizyta Kim Jong-una od czasu objęcia urzędu. Towarzyszyła mu w podróży żona. Zarówno media chińskie i jaki północno-koreańskie potwierdziły że Kim odbywa państwową wizytę w Chinach, gdzie przybył na zaproszenie chińskiego prezydenta Xi na 4 dni.
Wizyta ma miejsce przed oczekiwanym z niecierpliwością spotkaniem Kima z prezydentem Stanów Zjednoczonych Donaldem Trumpem, które ma się odbyć pod koniec maja. Dokładna data nie została jeszcze ustalona. Jednym z głównych tematów spornych jest denuklearyzacja Półwyspu Koreańskiego. Po rozmowach z Xi, Kim dał do zrozumienia że jego kraj może być gotowy do kompromisu. Jesteśmy gotowi do denuklearyzacji na całym półwyspie zgodnie z wolą byłego prezydenta Kima Il sunga i byłego sekretarza generalnego Kim Dzong Ila oświadczył Kim, co kontrastuje z jego wcześniejszym stanowiskiem. Następnie dał do zrozumienia że Korea Północna gotowa jest pozbyć się swojego arsenału nuklearnego "jeśli Stany Zjednoczone i jej sojusznik Korea Południowa będą współdziałały". - Sprawa denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego może być rozwiązana, jeśli Korea Południowa i Stany Zjednoczone odpowiedzą na nasze wysiłki z dobrą wolą, stworzą atmosferę pokoju i stabilizacji podejmując postępowe odwzajemnione środki dla umocnienia pokoju - powiedział koreański przywódca.

poniedziałek, 26 marzec 2018 15:53

Chińczycy stawiają na Grupę Wyszehradzką

Napisał

Pekin Chiny uważają że Grupa Wyszehradzka działająca wewnątrz Unii Europejskiej, a grupująca Słowację, Węgry Czechy i Polskę jest najbardziej dynamiczną siłą w całym bloku - powiedział chiński minister spraw zagranicznych Wang Yi podczas otwarcia konferencji państw Grupy Wyszehradzkiej w Pekinie.

Cztery wymienione kraje mają napięte stosunki z Brukselą w związku z innym podejściem do masowej imigracji - premier Słowacji skarżył się w styczniu że jego kraj nie powinien być traktowany jako czarna owca w Unii Europejskiej.

Chiny od jakiegoś czasu ocieplają stosunki z krajami Środkowej i wschodniej Europy organizując doroczne spotkania na szczycie, co skłoniło niektórych polityków zachodniej części Europy do wysuwania oskarżeń, że Pekin stara się podzielić kontynent. W minionym tygodniu w Pekinie spotkali się wiceministrowie spraw zagranicznych czterech krajów Wyszehradu. Chiński minister spraw zagranicznych Wang Yi powiedział że Chiny doceniają starania krajów grupy uzyskania obopólnie korzystnej kooperacji z Chinami i w pełni popierają ich udział w inicjatywie nowego szlaku jedwabnego.

Kraje wyszehradzkiej są przedstawicielami krajów wschodzących rynków najbardziej dynamiczną siłą wewnątrz Unii Europejskiej - powiedział Wank, dodając że Chiny są przekonane, iż kraje te nadają nowy impet procesowi integracyjnemu w Europie.