Goniec

Switch to desktop Register Login

Goniec Poleca

poniedziałek, 11 lipiec 2016 01:01

Kresy.pl: Polska dostarczy broń na Ukrainę

Napisane przez

Jak informuje portal kresy.pl Polska dostarczy broń na Ukrainę. 

Przedstawiciele rządów Polski i Ukrainy podpisali podczas warszawskiego szczytu NATO porozumienie ws. współpracy wojskowej i technicznej. Umowa dotyczy m.in. dostaw uzbrojenia na Ukrainę.
Podczas drugiego dnia szczytu NATO w Warszawie, szef polskiego MON Antoni Macierewicz podpisał z przedstawicielem Ukrainy, ministrem obrony Stepanem Połtorakiem dokument dotyczący dostaw uzbrojenia dla Ukrainy. Wprowadza on zmiany do porozumienia zawartego w 1996 roku.
Dokument to umowa w sprawie porozumienia między rządami Polski i Ukrainy o wzajemnych dostawach uzbrojenia, techniki wojskowej i świadczenia usług o charakterze wojskowo-technicznym. Według dziennika „Fakt”, szczegółów umowy na razie nie ujawniono. Również ukraińskie wydanie Polskiego Radia zatytułowało wiadomość na ten temat, że „Polska i Ukraina zawarły porozumienie ws. dostarczania broni”. Podano tam również, że umowa dotyczy wzajemnych dostaw broni. Na Twitterze potwierdziło to polskie MON.
Źródła ukraińskie, powołujące się na służbę prasową ukraińskiego resortu obrony, dokument z góry zakłada ustanowienie grupy roboczej ds. współpracy wojskowo-technicznej. Protokół ten ma również regulować działania w zakresie tej kooperacji, a także umożliwiać zdefiniowanie potencjalnych projektów dotyczących konkretnej współpracy bilateralnej.
Rzecznik MON Bartłomiej Misiewicz poinformował, że celem porozumienie jest rozwój współpracy w sektorze technologii.

Pod koniec czerwca Ukraiński PPHZ SpecTechnoEksport tworzący konsorcjum z polskim WB Electronics dostarczy polskim Siłom Powietrznym pociski rakietowe powietrze-powietrze średniego zasięgu R-27R1 dla myśliwców MiG-29. W dokumentacji przetargu znalazł się zapis, który zezwala na dostawy z Ukrainy.

MInisterstwo Obrony Narodowej poinformowało oficjalnie:

Minister obrony narodowej Antoni Macierewicz podpisał ważne dokumenty wzmacniające wzajemną współpracę wojskową z Turcją, Ukrainą oraz strategicznymi dowództwami Sojuszu.


1. List Intencyjny między Polską i Turcją w sprawie wielonarodowej współpracy w celu pozyskania zdolności radioelektronicznych w przestrzeni powietrznej.

Podpisany list dotyczy pozyskania, we współpracy międzynarodowej, zdolności w zakresie prowadzenia działań radioelektronicznych w przestrzeni powietrznej. Są to istotne zdolności w kontekście obecnej sytuacji bezpieczeństwa w regionie i przeciwdziałania zagrożeniom typowym dla współczesnego pola walki. List Intencyjny stanowi wyraz woli politycznej rozpoczęcia prac poprzez ustanowienie grupy roboczej w celu wymiany informacji i doświadczeń w tej dziedzinie.

2. Umowa między Rządem RP a Dowództwem Naczelnego Sojuszniczego Dowódcy Transformacji i Naczelnym Dowództwem Sojuszniczych Sił w Europie, uzupełniająca Protokół dotyczący statusu międzynarodowych dowództw wojskowych ustanowionych na podstawie Traktatu Północnoatlantyckiego.

Celem zawarcia umowy jest ułatwienie funkcjonowania Dowództwa Sojuszniczego na terytorium RP. Określa ona m.in. zasady funkcjonowania Dowództwa i status personelu oraz jego liczebność.

3. Protokół między Rządem RP a Gabinetem Ministrów Ukrainy w sprawie wprowadzenia zmian do Porozumienia między Rządem Rzeczpospolitej Polskiej a Rządem Ukrainy o wzajemnych dostawach uzbrojenia, techniki wojskowej i świadczenia usług o charakterze wojskowo-technicznym, sporządzonego w Kijowie dnia 10 października 1996 r. nadający nowy impuls dla rozwoju polsko-ukraińskiej współpracy wojskowo-technicznej.

Dokument ułatwi realizację projektów dwustronnych, a także będzie sprzyjał określaniu jej perspektywicznych obszarów. Porozumienie zakłada m.in. powołanie grupy roboczej do spraw współpracy wojskowo-technicznej, działającej w ramach Polsko-Ukraińskiej Komisji Międzyrządowej do spraw Współpracy Gospodarczej. Jednym z celów porozumienia jest wspieranie na szczeblu rządowym działań zmierzających do nawiązywania i rozwoju współpracy pomiędzy polskimi i ukraińskimi przedsiębiorstwami.

piątek, 08 lipiec 2016 21:09

śmierć zdalnie sterowana

Napisane przez

Dallas Policja w Dallas zakończyła akcję przeciwko snajperowi, który zastrzelił wcześniej kilku policjantów w bezprecedensowy sposób, wysadzając go w powietrze przy pomocy specjalistycznego "robota". Zdaniem ekspertów jest to kolejny dowód na "militaryzację" sił policyjnych w USA. Były żołnierz, weteran walk w Afganistanie, Murzyn, Micah Xavier Johnson w czwartek wieczorem zastrzelił z ukrycia 5 policjantów i zranił 7 innych. Uczynił to w odwecie za zastrzelenie Murzyna podczas kontroli drogowej przez białego policjanta.
Eksperci w dziedzinie bezpieczeństwa uważają - pisze Reuters - że użycie robota z miną do zabicia sprawcy będzie miało poważne następstwa prawne i technologiczne. Do tej pory tego typu taktyka była używana przeciwko powstańcom przez wojska amerykańskie w Iraku i w innych strefach konfliktu.
Burmistrz Dallas wyjaśnił, że snajper otrzymał ofertę poddania się i wyjścia z miejsca, gdzie przebywał, lub pozostania na miejscu. Wybrał pozostanie. Nie wiadomo, czy policja była przeszkolona do użycia robota-bomby, czy też była to improwizacja. Dallas Police Department nie odpowiedział na zgłoszone w tej sprawie pytania agencji Reuters.

poniedziałek, 04 lipiec 2016 21:08

Zamieszki na przejściach z Ukrainą

Napisał

Zamieszki i blokady na przejściach granicznych z Ukrainą

Zablokowane jest również przejście w Rawie Ruskiej. RMF FM informuje, że protestujący są tam bardzo agresywni, zatrzymują kierowców i dochodzi również do rękoczynów.

 

 


Od poniedziałku została przywrócona kontrola na granicach wewnętrznych Polski z krajami UE, a także w portach i na lotniskach. Zawieszony został także tzw. małych ruch graniczny z Rosją i Ukrainą. Zmiany mają związek ze szczytem NATO i ŚDM.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych poinformowało, że w związku ze szczytem NATO oraz Światowymi Dniami Młodzieży od 4 lipca zawieszone zostały przepisy umów o małych ruchu granicznym, w części dotyczącej wjazdu i pobytu na terytorium Polski mieszkańców strefy przygranicznej Ukrainy oraz mieszkańców strefy przygranicznej Federacji Rosyjskiej.

rmf24.pl, polskaracja.com

http://www.prezydent.pl/aktualnosci/wydarzenia/art,256,przewodniczacy-chinskiej-republiki-ludowej-z-malzonka-w-polsce.html

Przewodniczący Chińskiej Republiki Ludowej Xi Jinping z małżonką przybyli w niedzielę późnym popołudniem do Warszawy. Prezydent RP i Pierwsza Dama Agata Kornhauser-Duda przyjęli gości na prywatnym obiedzie wydanym wieczorem w Belwederze. Następnie wysłuchano koncertu zespołu Mazowsze.

Oficjalny program wizyty rozpocznie się w poniedziałek; jej tematami ma być otwarcie rynku chińskiego na polskie produkty, rozwój handlu i inwestycji infrastrukturalnych.


W poniedziałek po oficjalnym powitaniu przewodniczącego Xi przez prezydenta Andrzeja Dudę, w Pałacu Prezydenckim odbędzie się posiedzenie plenarne delegacji. Kolejnym punktem programu jest podpisanie m.in. umów dwustronnych.

- Chcemy być dla Chin centralnym partnerem w Europie Środkowej – zapowiedział prezydencki minister Krzysztof Szczerski. - Wizyta przewodniczącego Chińskiej Republiki Ludowej Xi Jinpinga to potwierdzenie nowego otwarcia, jakie nastąpiło w relacjach polsko-chińskich podczas wizyty prezydenta Andrzeja Dudy w Chinach jesienią ubiegłego roku - dodał.

Następnie przewodniczący Xi spotka się z marszałkami Sejmu i Senatu: Markiem Kuchcińskim i Stanisławem Karczewskim; będzie też rozmawiał z premier Beatą Szydło.


Ponadto zaplanowano udział Andrzeja Dudy i Xi Jinpinga w Międzynarodowym Forum Nowego Jedwabnego Szlaku oraz IV Polsko-Chińskim Forum Regionów w hotelu Sheraton. Późnym południem szefowie państw symbolicznie otworzą linię kolejową na trasie Chiny-Europa pod marką China Railway Express. Oficjalną wizytę przewodniczącego Xi z małżonką w Polsce zakończy kolacja na Zamku Królewskim.

Chińska para prezydencka będzie przebywać w Polsce do wtorku. (PAP, inf. własna)

piątek, 17 czerwiec 2016 15:08

Niezwykłe miejsca na uzdrowiskowej mapie Polski

Napisane przez

 

 Adresy internetowe uzdrowisk ogłaszających się w "Gońcu"

Sanatorium "Górnik" - Iwonicz Zdrój

Sanatorium Uzdrowiskowe "Oaza" -  Inowrocław

Centrum Promocji Zdrowia "Sanvit" - Iwonicz-Zdrój

Uzdrowisko Wieniec-Zdrój - Kujawy


 

Lawendowy Zdrój  - Busko Zdrój

Uzdrowisko Busko-Zdrój - Busko-Zdrój

Malinowy Zdrój - Solec

Natura, Ośrodek Leczniczo Rehabilitacyjny - Busko-Zdrój

Słoneczny Zdrój - Busko-Zdrój

Wojskowy Szpital Uzdrowiskowo-Rehabilitacyjny  -  Busko-Zdrój

Nida-Zdrój - Busko-Zdrój

Sanatorium Uzdrowiskowe "Zbyszko" - Busko-Zdrój

Baseny Mineralne - Solec-Zdrój

Bristol Art and Medical Spa - Busko-Zdrój

Sanatorium "Słowacki"  -  Busko-Zdrój

Uzdrowisko Solec Zdrój - Solec

Sanatorium "Włókniarz" - Busko-Zdrój



 Letni lub jesienny urlop w starej Ojczyźnie mogą spędzić Państwo zdrowo, atrakcyjnie - i z całą rodziną.

        Polskie uzdrowiska i sanatoria rozkwitają i stają się wizytówką nowoczesnej Polski. Dzięki stale rozbudowującej się infrastrukturze leczniczej i paramedycznej są pożądanym towarem  luksusowym dla kuracjuszy z wielu krajów świata. Wspomagane środkami prywatnych inwestorów stały się już naszym dobrem narodowym.

        Miliard złotych, wyasygnowany w ubiegłych latach na restrukturyzację bazy sanatoryjnej ze środków prywatnych inwestorów oraz bogate złoża naturalnych produktów leczniczych stawiają Polskę na podium wśród uzdrowiskowej oferty Europy. To nie tylko dobry biznes, ale i alternatywa dla niestabilnego i niedoinwestowanego rynku publicznej opieki medycznej w Polsce. A dzięki rozszerzeniu przez placówki sanatoryjne wachlarza usług o pakiety typu  wellness, SPA i anty-aging, obiekty uzdrowiskowe i sanatoryjne stały się prawdziwymi  kombinatami zdrowotnymi. Pomoc medyczną,  rehabilitacyjną i terapeutyczną znajduje w nich rocznie 120 tys. kuracjuszy – nawet z krajów arabskich i Oceanii. Skuszeni atrakcyjnymi cenami, wysokim standardem usług, szerokim wachlarzem zabiegów i opieką autorytetów medycznych, uznają nasz kraj za prawdziwe uzdrowiskowe Eldorado.

niedziela, 12 czerwiec 2016 09:35

Żydzi stracą rosyjskie paszporty

Napisał

Nowojorski magazyn żydowski "Forward" informuje, że nowe przepisy rosyjskie pozbawią obywatelstwa Rosji tysięcy Żydów, którzy po 1991 roku wyemigrowali do Izraela i nadal posługiwałi się rosyjskimi paszportami, które przedłużali w konsulacie. Obecnie paszporty nie będą przedłużane osobom, które nie mieszkają w Rosji.

Sekretarz prasowy ambasady rosyjskiej w Waszyngtonie wyjaśnił, że jest to jedynie zastosowanie obowiązujących przepisów, dlatego nie ogłaszano żadnej zmiany prawa. Nasze prawo nie zmieniło się, lecz jest lepiej interpretowane - dodał.

Zmiana ta kontrastuje z polityką Polski, która Żydom mieszkającym w Izraelu i nie tylko, którzy mogą wykazać się jakimikolwiek związkami rodzinnymi z Polską wydaje polskie paszporty "z automatu". Czytaj: "Rozdajemy izraelskim Żydom obywatelstwa jak ulotki"

 

Tekst w FORWARD jest tutaj.

l

piątek, 10 czerwiec 2016 14:55

Recenzje, wydarzenia kulturalne, opinie (24/2016)

Napisane przez

900 550Nakładem wydawnictwa 3DOM ukazała się w czerwcu arcyciekawa książka naszego warszawskiego współpracownika Pana Nikt „AION – szkice u końca czasów”. Książka zawiera m.in. teksty publikowane w „Gońcu” i jest obowiązkową lekturą dla każdego, kto choć trochę jest zainteresowany losem Polski i jej położeniem w geopolitycznej układance świata. Na początek oddajmy głos jej recenzentowi, Grzegorzowi Braunowi:

***

        Nowa geopolityka polska Pana Nikt, czyli Przemądry Odys w mrocznej jaskini Polifema

        Nie wiem, czy ktokolwiek już tak pisał u nas o geopolityce: z tak okrutną (aż do sadyzmu) szczerością – na którą pozwolić może sobie tylko człowiek całkowicie wyzbyty poprawiających samopoczucie złudzeń, a jednocześnie niepodlegający politycznym uzależnieniom odejmującym śmiałość. Z tak kompletną dezynwolturą – do której pełną legitymację daje tylko nieprzeciętna erudycja, kultura literacka i żelazna logika analizy. Nieodparcie nasuwa się cały szereg skojarzeń – np. z przedwojennym kręgiem wileńskiego „Słowa” albo środowiskiem „Merkuriusza Polskiego Ordynaryjnego”.

        To na łamach tamtych niezrównanych gazet Pan Nikt czułby się jak u siebie, a Stanisław i Józef Mackiewicz, Władysław Studnicki, Adolf Bocheński, Julian Babiński, Władysław Zambrzycki i Jerzy Braun przyjęliby go jak swego. Wszyscy razem i każdy z osobna trafnie rozpoznaliby w Panu Nikt prawego dziedzica suwerennej myśli państwowej – czysty i dobitny „głos wolny wolność ubezpieczający” – i uznaliby go, jestem przekonany, za godnego partnera do zaciekłej dyskusji o niepowtarzalnych szansach i śmiertelnych zagrożeniach, wobec których staje naród polski w połowie drugiej dekady XXI wieku. Nie żeby ich poglądy na stan i perspektywy sprawy polskiej były jakkolwiek tożsame czy nawet tylko zasadniczo zbieżne – tak przecież nie jest. Pan Nikt jest wszak wyposażony w przeogromny kapitał historycznych doświadczeń, które m.in. wyżej wymienionym zawdzięcza, i masę danych, do których ww. nigdy dostępu nie mieli – nie błądzi więc po manowcach, na których znaleźli się niektórzy spośród nawet najwybitniejszych jego poprzedników. Nie grozi mu popadnięcie w żadne etatystyczne utopizmy czy gnostyckie mesjanizmy, czy jakiekolwiek inne klasyczne aberracje polskiego patriotyzmu. Chłodnym okiem realisty patrzy na mapę polityczną świata – w tym przede wszystkim na międzymorze bałtycko-adriatycko-czarnomorskie – i szuka wyjścia z pułapki geopolitycznej, w którą nieodmiennie dajemy się wpychać już od tylu pokoleń. Obrazu rzeczywistości nie zaciemniają mu ani groźne w swym prostactwie resentymenty (por. np. „A kto powie, że Moskale to są bracia nas, Lechitów…”), ani sentymenty bez pokrycia w realnym bilansie sił (np. „Polak Węgier dwa bratanki”), ani tym bardziej rewolucyjny internacjonalizm bez pokrycia w jakiejkolwiek walucie dyplomatycznej (patrz: „Za wolność waszą i naszą”) – niepoważne urojenia, które służą raczej zewnętrznej kurateli, niż zabezpieczaniu bytu Polaków.

        Jako polski państwowiec XXI wieku, Pan Nikt nie ma już jakichkolwiek wątpliwości co do realnej wartości egzotycznych sojuszy, które właśnie w naszej epoce kompromitują się ostatecznie. Występuje bezpardonowo przeciwko wszelkiemu klientelizmowi – niezależnie od tego, czy jest on zorientowany na Zachód, bliższy czy dalszy, czy na Wschód, czy wreszcie na Bliski Wschód. Jego analiza stosunków międzynarodowych uwzględnia zarówno elementy psychopatologii współczesnych demo-dyktatur z ich oficjalną quasi-religią poprawności politycznej, jak i realia współczesnego pola walki, dane taktyczno-techniczne typów broni i uzbrojenia. Rozumie dobrze, że tak jak żadnej wojny o Polskę nie da się stoczyć zwycięsko, pozostając w aktualnych granicach, jakie wyznaczyli nam Stalin i Hitler z Churchillem i Rooseveltem – tak też w polskiej dyplomacji nie można zacieśniać horyzontu do najbliższego sąsiedztwa.

        Aby przetrwać pomiędzy Niemcami a Rosją, trzeba szukać punktów zaczepienia w najbliższym otoczeniu – owszem, choćby w Grupie Wyszehradzkiej – ale sięgając aż po oddalone półwyspy: Skandynawski i Anatolijski. Trzeba za wszelką cenę wykorzystać okno możliwości, które wciąż jeszcze lekko uchylone pozostaje na Wschodzie (Białoruś) i szeroko rozwarło się na Dalekim Wschodzie (Chiny). Pan Nikt nie cierpi już, chwała Bogu, na klasyczny zespół urojeniowo-uroszczeniowy, który polskiej elicie wystarczał tak długo jako ersatz doktryny państwowej z prawdziwego zdarzenia. Rozumie, że z pułapki dziejowej musimy wydostać się własnym przemysłem. A nie dysponując najpoważniejszym argumentem siły, trzeba przeciwnika zdezorientować i wymanewrować – niczym Odyseusz wyprowadzający swoich towarzyszy z jaskini cyklopa Polifema. Pan Nikt rozumie, że zacząć należy od wyprowadzenia polskiej elity ze ślepego zaułka bezalternatywności, w którym tkwi ona nie odrobiwszy podstawowych lekcji z historii minionych stuleci        (z „wielką grą” imperiów na czele listy). To dla niego zupełnie oczywiste: Polska albo będzie wielka, albo w ogóle jej nie będzie. Pan Nikt jest żołnierzem Wielkiej Polski – żołnierzem z własnego zaciągu, samotnym szermierzem, a nie kondotierem użyczającym niebagatelnych zasobów swego intelektu tej czy innej sitwie, temu czy innemu mocodawcy. W jego osobie polska polityka zyskała jednego z najtęższych analityków, a polska literatura polityczna jedno z najlepszych piór.

Grzegorz Braun

***
        Co można do tego dodać? Ano to, że Polacy, funkcjonując tyle pokoleń bez prawdziwego państwa, rzadko wykazują realizm i patriotyzm zarazem. Polska myśli państwowa – mimo rozbłyskujących na jej firmamencie meteorów – niestety jest uboga i często tonie w oparach „napoleońskich” narracji a la subiekt Rzecki. Polacy realiści, ludzie obznajomieni  często są kondotierami amerykańskich, żydowskich czy niemieckich think-tanków.

        Stąd tak cenna to pozycja. Pan Nikt pracuje bowiem dla nas – Polaków; mając dostęp do informacji, widzi, jak rzuca się o nas kości, ubolewa nad brakiem polskiej podmiotowości i łamie ręce nad miałkim charakterem naszych polityków.

        Aby można było budować silną Polskę, Polacy muszą nauczyć się gry o własny kraj. Ta gra nigdy nie jest jednowymiarowa i nigdy nie powinna sprowadzać się do obstawiania jednej opcji.

        Jako bystry obserwator życia politycznego, władający kilkoma ważnymi językami, Pan Nikt oferuje nam na kartach AION perspektywę, której próżno będziemy szukać w krajowej publicystyce, odsłania nurt dziejów, o jakim przeciętny polski „inteligent”, czytelnik tamtejszych gazet, rzadko ma pojęcie; zmusza  do  rachunku sumienia, wstrząsa i wybudza.

(ak)

niedziela, 29 maj 2016 10:29

Putin ostrzega Polskę i Rumunię

Napisane przez

Jak podała agencja Reutera, podczas wizyty w Grecji, w piątek 27 maja prezydent Putin ostrzegł Rumunię i Polskę, że będą celem rosyjskich rakiet ponieważ na ich terenie stacjonowane są elementy amerykańskiej tarczy antyrakietowej, którą Rosjanie uznają za wrogą instalację zagrażającą ich bezpieczeństwu.

Jest to najostrzejsze, jak na razie, ostrzeżenie Putina związane z tarczą antyrakietową, Putin dodał, że Rosja wielokrotnie ostrzegała, iż podejmie wojskowe środki odwetowe, ale Waszyngton i jego sojusznicy zignorowali te ostrzeżenia.

Podczas wspólnej konferencji prasowej z premierem Grecji Alexisem Tsiprasem Putin oświadczył, że jeśli jeszcze wczoraj mieszkańcy tych obszarów w Rumunii po prostu nie wiedzieli co to znaczy być na celowniku, to dzisiaj będziemy zmuszeni podjąć pewne działania, aby zagwarantować nasze własne bezpieczeństwo. To samo dotyczy Polski - dodał.

Putin nie sprecyzował, jakie działania podejmie Rosja, ale podkreślił, że to nie Kreml zrobił pierwszy krok, a jedynie odpowiada na poczynania Waszyngtonu. Nic nie zrobimy do momentu aż zobaczymy rakiety w obszarach sąsiadujących z nami - stwierdził.

Powiedział ponadto, że argument, jakoby projekt tarczy wymierzony był w zagrożenie pochodzące od Iranu nie ma sensu, ponieważ uzyskano międzynarodowe porozumienie ograniczające irański program nuklearny. Lokowane pociski utworzą tarczą, która z łatwością może objąć rosyjskie miasta - dodał - jakże może to nie stanowić dla nas zagrożenia?

Wyraził też frustrację z lekceważenia rosyjskiego stanowiska, wielokrotnie komunikowanego stronie amerykańskiej.

Całość relacji:
http://www.msn.com/en-us/news/world/putin-says-romania-poland-may-now-be-in-russias-cross-hairs/ar-BBtzqfO?ocid=News

środa, 25 maj 2016 00:27

Jesteś uchodźcą? Zapraszamy do policji!

Napisane przez

W Bawarii rusza kampania zatrudniania policjantów obcego pochodzenia, niezależnie od tego, czy mają niemiecki paszport, czy nie Akcja ma na celu pomoc rozwiązanie fali przestępstw z udziałem imigrantów.
Wiadomość została ogłoszona przez ministra spraw wewnętrznych Bawarii Joachima Herrmanna.

"Nasze doświadczenie pokazuje, że pracownicy o zagranicznych korzeniach są bardziej skuteczni w znajdywaniu właściwego podejścia do imigrantów", powiedział minister, cytowany przez Bayerische Rundfunk.

"Jestem optymistą, że w ten sposób możemy poprawić naszą zdolność do rozwiązywania przestępstw i zmniejszyć atmosferę konfliktu. Musimy uświadomić sobie, że nie byłoby źle, gdybyśmy mieli więcej zagranicznych kolegów. "

Choć kwestia paszportu nie jest już tak ważna, kandydaci do policji w Bawarii nadal będą musieli przejść trudne testy wstępne, Herrmann ostrzega i dodaje, że zasady te nie zostaną zmienione dla kandydatów zagranicznych.

W Bawarii policja zachęca migrantów się zapisać, ponieważ władze lokalne, którzy znajdują się w ostrej opozycji do polityki otwartych drzwi Angeli Merkel wobec azylantów.
Niemcy przyjęły w 2015 roku 1,1 mln uchodźców

Po 11 miesiącach przygotowań 23 maja br. firma Cyclone z Kanady otworzyła swoją fabrykę w Kraśniku. W spotkaniu uczestniczyli polscy i zagraniczni kontrahenci inwestora, przedstawiciele rządu i samorządów lokalnych. Do końca roku firma chce zatrudnić ok. 100 osób.
Kanadyjski producent to czwarty duży inwestor w powiecie kraśnickim – po japońsko-amerykańskim Tsubaki Hoover, chińskim Tri-Ring (FŁT) i ukraińskim TB Fruit (Annopol).
Prezes Cyclone Manufacturing Inc. Andrew Sochaj już w listopadzie ub. roku zapowiedział uruchomienie kraśnickiej fabryki w połowie 2016 r. Tak też się stało i dzisiaj dokonano uroczystego przecięcia wstęgi w siedzibie Cyclone Polska. Na razie firma zatrudnia 10 osób, ale do końca 2016 r. może to być nawet 100 pracowników. Warto pamiętać, że przez blisko rok nad modernizacją kupionej od miasta starej hali codziennie pracowało nawet po 30 osób.
Wiele zależy teraz od poziomu produkcji. Prognozy są dobre, bo z roku na rok Cyclone zwiększa produkcję o 20%. Pierwsze części do skrzydeł i kadłubów samolotów wyprodukowane w naszym mieście powinny być gotowe za 3- 4 miesiące. Kraśnicki zakład jest pierwszym zagranicznym oddziałem – pozostałe fabryki działają w Kanadzie.
Firma Cyclone to światowy potentat w branży lotniczej zajmujący się produkcją części do samolotów największych firm. Obecny na rynku od ponad 50 lat produkuje komponenty dla: Lockhead Martin, Saab, Embraer, Bombardier, Airbus czy Boeing. Miasto i powiat kraśnicki staną się tym samym częścią dynamicznie rozwijającej się w Polsce branży lotniczej z ważnymi ośrodkami na Lubelszczyźnie i Podkarpaciu.
Starosta kraśnicki Andrzej Maj, który już w latach 2013 – 14 podjął starania o uruchomienie produkcji przez Cyclone w naszym powiecie, bardzo cieszy się z decyzji o lokalizacji polskiego oddziału w Kraśniku: - Byłem niedawno w macierzystej siedzibie firmy w Kanadzie, gdzie spotkałem się z prezesem Sochajem. Robi ona imponujące wrażenie. Chciałbym, abyśmy jak najszybciej doczekali czasów, kiedy polskie fabryki będą wyglądały jak te kanadyjskie.
Powiat kraśnicki stawia na modernizację szkolnictwa zawodowego. Starosta Maj chciałby, aby jak najwięcej młodzieży kształciło się z wykorzystaniem nowoczesnych technologii i stawia na robotykę. Dlatego ze szczególną nadzieją patrzy na rozwój branży lotniczej w Kraśniku i zapowiada ścisłą współpracę szkół zawodowych z nowymi pracodawcami, w pierwszej kolejności z Cyclone.
Andrzej Sochaj pochodzi z pobliskiego Wilkowa. Do Kanady wyjechał w latach 70. - W biznesie emocje nie powinny odgrywać znaczącej roli, ale zdecydowałem się na inwestycję w Kraśniku, m.in.dlatego, że znam tutaj wielu ludzi i mam przyjaciół.
W spotkaniu w nowo otwartej siedzibie Cyclone Polska uczestniczyli między innymi: ambasador Polski w Kanadzie Marcin Bosacki, poseł Jarosław Stawiarski, starosta Andrzej Maj, burmistrz Mirosław Włodarczyk i reprezentujący Zarząd Województwa radny Sejmiku Marek Kos.

Wymiana gospodarcza między Polską i Kanadą stopniowo wzrasta. W Polsce inwestują takie firmy jak Bombardier. Za oceanem między innymi KGHM. Władze Kraśnika mają nadzieję, że nowa fabryka przyciągnie kolejnych inwestorów z tej branży a w mieście powstanie dolina lotnicza.
- To dopiero początkowa faza. Aktualnie skończyliśmy renowację budynku i będziemy ustawiać maszyny - mówi Andrzej Sochaj, prezes Cyclone Manufacturing Inc. - To jeszcze trochę zajmie, bo proces dostania certyfikatów jest długi i czasochłonny. Ale musimy przez to przejść, bo samoloty latają po 30 lat i wszystko musi być dobrze zrobione. Nasze części w samolocie nigdy nie są wymieniane. Ten etap potrwa jeszcze 3-4 miesiące - dodaje prezes Sochaj.
Obecny na rynku od ponad 50 lat Cyclone produkuje części dla potentatów branży lotniczej z całego świata takich jak: Lockhead Martin, Saab, Embraer, Bombardier, Airbus czy Boeing. Cyclone produkuje głównie części do skrzydeł, kadłubów i ogonów.
W poniedziałkowym, oficjalnym otwarciu zakładu, który jest zlokalizowany przy ul. Fabrycznej oraz przecięciu wstęgi uczestniczyli polscy i zagraniczni kontrahenci firmy, a także przedstawiciele rządu i władze samorządowe. W uroczystościach wzięli udział m.in. Marcin Bosacki, ambasador Polski w Kanadzie oraz Jarosław Stawiarski, wiceminister sportu i turystyki.

 

(ak) na pdstawie http://krasnik.naszemiasto.pl/

 

Wywiad Andrzeja Sochaja dla Gońca zobacz tutaj

Galeria wszystkich zdjęć jest tutaj