Goniec

Switch to desktop Register Login

Goniec Poleca

poniedziałek, 02 maj 2016 23:12

Oszukał śmierć kilka razy...

Napisał

Zbigniew Gutowski oszukiwał śmierć od samej chwili urodzin - pisze w The Globe and Mail, Fred Langan, wspominając sławnego polskiego lotnika, który zmarł 31 marca w Montrealu w wieku 99 lat.

Gutowski przyszedł na świat 3 grudnia 1916 roku w Warszawie, jako słabszy z pary bliźniaków dwujajowych. Nie dawano mu więcej niż kilka godzin życia, i ciotka pospiesznie go ochrzciła.

Gutowski po ukończeniu szkoły lotniczej rozpoczął służbę 1 września 1939 roku. W Polsce nie wykonał żadnego lotu bojowego, gdyż większość samolotów zniszczona została na lotniskach przez Luftwaffe. Po napadzie ZSRS na Polskę, przez Rumunię przedostał się do Francji. Jego ojciec oraz mąż siostry- bliźniaka zamordowany został w Katyniu.


Początkowo Gutowski przydzielony został do bazy w Lyonie, by później zostać przeniesiony na lotnisko w Algierii - ówczesnej kolonii francuskiej. Po upadku Francji w czerwcu 1940 roku przeniesiono go do Anglii, gdzie walczył w polskim dywizjonie 302.


Początkowo latał na hurricane'ach, a potem na spitfire'ach. 8 listopada został zestrzelony nad Francją przez fockewulfa 190. Mimo, że nie otworzył się główny spadochron, szczęśliwie upadł na kopiec liści buraczanych i przeżył. Osadzony w stalagu Luft III, był jednym z trzech polskich oficerów, którzy uczestniczyli w kopaniu tuneli dla planujących ucieczkę, co opisane później zostało w "Wielkiej ucieczce". W samej ucieczce nie brał udziału, co prawdopodobnie uratowało mu życie, ponieważ wszyscy uciekinierzy zostali pojmani i zabici. W lipcu 1945 roku wrócił do Wielkiej Brytanii, a po zwolnieniu z wojska w 1949 roku wyemigrował do Kanady, gdzie początkowo osiedlił się w Toronto, a później przeprowadził do Montrealu. Pracował jako niezależny kontraktor, po rozwodzie w latach 50., nigdy ponownie się nie ożenił. Lubił opiekować się opuszczonymi psami. W pogrzebie uczestniczył polski attache obrony płk Kiszkowiak, notabene urodzony w Żaganiu, gdzie znajdował się podczas wojny Stalag Luft III.

Fakt, że w zagranicznych mediach możemy się natknąć na wypowiedzi Polaków stawiające Polskę w złym świetle, szokuje. Do niedawna jedynie Włosi krytykowali własne instytucje na forum zagranicznym – pisze włoski polityk Luca Giuseppe Volonte na łamach Rzeczpospolitej w artykule Polska na wojnie kulturowej

http://www.rp.pl/Publicystyka/305019966-Polska-na-wojnie-kulturowej.html#ap-1

Przed szczytem nuklearnym w Waszyngtonie, który odbył się 31 marca i 1 kwietnia, niektóre światowe media z satysfakcją podawały w wątpliwość, czy dojdzie do spotkania między polskim prezydentem Andrzejem Dudą a Barackiem Obamą. Opinie sugerujące, że Obama, podkreślający podczas spotkania z Raulem Castro istnienie żywych stosunków pomiędzy USA a Kubą, nie miałby czasu na spotkanie z najbliższym sojusznikiem USA w tej części Europy, brzmiały niewiarygodnie. Dotyczyło to zwłaszcza księżycowych oskarżeń o rzekomo niedemokratyczny charakter rządu, któremu Polacy udzielili w wolnych i demokratycznych wyborach bezprecedensowego poparcia. Traktowanie wyborów społeczeństwa jako niedemokratycznych ma wszelkie cechy totalitarnej inżynierii społecznej, pozbawionej jakiegokolwiek szacunku dla demokracji.


Medialna agresja
O ile jednak oskarżenia te wywoływać mogą wzruszenie ramion lub uśmiech, o tyle inne medialne doniesienia powodują irytację. W czasie gdy po świecie rozchodziły się nierzetelne wiadomości na temat spotkania dwóch prezydentów, prasa i niektóre międzynarodowe portale emocjonowały się, niedopuszczalnymi w ich mniemaniu, pomysłami PiS na wprowadzenie zakazu morderczej praktyki, jaką jest aborcja. Mam na myśli choćby stronę internetową włoskiego dziennika „La Repubblica".


Poziom niedoinformowania dyskutantów dobitnie pokazuje choćby fakt, że projekt objęcia całkowitą ochroną człowieka w prenatalnej fazie rozwoju nie pochodzi ani od rządu, ani od klubu PiS, ale przygotowały go organizacje pozarządowe i zamierzają uzyskać dla niego kolejny raz społeczne poparcie w postaci podpisów setek tysięcy obywateli.


Biorąc pod uwagę specyfikę europejskich doniesień medialnych, myślę, że upowszechniane przez nie spekulacje, jakoby Obama wolał spotkać się z Castro niż z Dudą, jak również krytyka polskiego rządu i Polaków przez głównych sponsorów amerykańskiej Partii Demokratycznej w czasie kampanii wyborczej jest dla Polski raczej powodem do dumy niż czymś dotkliwym. Uważam, że uznanie kraju za niewiarygodny przez taką organizację jak Planned Parenthood, handlującą zwłokami dzieci zabitych przed urodzeniem, samo w sobie stanowi poważną pozytywną rekomendację.
Medialna agresja względem Polski dowodzi natomiast tego, że współcześnie, jeśli kraj chce chronić swoje kulturowe, religijne i historyczne korzenie, spotka się z falą zniewag ze strony środowisk, które uległy wykorzenieniu, choć zachowują silną pozycję w krajach zachodnich. Warto przypomnieć, że dokładnie to samo przydarzyło się premierowi Viktorowi Orbánowi na Węgrzech w latach 2010–2015.
Nieprzypadkowo w ostatnich dniach w wielu europejskich krajach badania wykazały, że młodzi ludzie popierają ideę zaostrzenia kontroli granicznych oraz ochrony kultury i dziedzictwa narodowego. Tak jak na Węgrzech, tak i w Polsce przeciwstawienie się zewnętrznym atakom i zarazem dotrzymanie zobowiązań przyjętych podczas kampanii wyborczej będzie stanowiło wielkie wyzwanie dla narodu i rządu.


(...)
Pozwolę sobie na jeszcze jedną, końcową uwagę: fakt, że w zagranicznych wiadomościach telewizyjnych możemy spotkać wypowiedzi Polaków – ważnych ludzi kultury i polityki – stawiające Polskę w złym świetle, szokuje. Jako Europejczyka napełnia mnie to goryczą, ponieważ do niedawna jedynie Włosi krytykowali własne instytucje na forum zagranicznym. Z przykrością odbieram fakt szerzenia się, także w Polsce, kłamstw i oszczerstw, w szczególności w liberalno-lewicowych środowiskach schlebiających modnym prądom kulturowym. Polacy, dumni ze swojego pochodzenia, tradycji i religii, głosując w ostatnich wyborach, wybrali stanowczy obywatelski program legislacyjny.
Może lewicowe środowiska w Europie przegapiły wynik wyborów, ale nie sposób nie dostrzec, że UE zmienia się dzięki niemu na lepsze. Wiele krajów wzmocniło więzy z Polską, wielu ludzi z całej Europy z zainteresowaniem oczekuje na nowe decyzje polskiego Sejmu dotyczące ochrony życia i rodziny. Te kraje i organizacje pozarządowe będą silnie wspierać Polskę w jej walce o demokrację i prawa człowieka. Nie my uczyniliśmy ochronę życia najsłabszych ludzi przedmiotem wojny kulturowej, jednak będziemy w niej walczyć do samego końca.


Autor jest włoskim politykiem chadeckim i działaczem społecznym. Prezes Fundacji Novae Terrae oraz przewodniczący Instytutu Dignitatis Humane. W latach 2010–2013 był przewodniczącym grupy Europejskiej Partii Ludowej w Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy.

 

poniedziałek, 02 maj 2016 09:31

Polska legitymacja dla uczniów szkół polonijnych!

Napisane przez

Pierwsza inicjatywa legislacyjna Prezydenta RP z zakresu oświaty polonijnej

W Belwederze przed południem 2 maja 2016 roku Prezydent RP Andrzej Duda podpisał pierwszą inicjatywę legislacyjną z zakresu oświaty polonijnej. - czytamy na oficjalnej stronie Prezydenta RP.

Projekt ustawy „o zmianie ustawy o uprawnieniach do ulgowych przejazdów środkami publicznego transportu zbiorowego oraz niektórych innych ustaw” jest pierwszym projektem ustawy o tematyce polonijnej skierowanym pod obrady Sejmu z inicjatywy Prezydenta RP.

Projekt został opracowany jako odpowiedź na potrzeby Polonii i Polaków mieszkających za granicą. Jego głównym celem jest zrównoważenie uprawnień dzieci polskich i polonijnych uczących się poza granicami kraju (historii, geografii oraz języka polskiego) z uprawnieniami dzieci uczęszczających do szkół w Polsce, w zakresie ulg na publiczną komunikację kolejową i autobusową, wejścia do muzeów oraz parków narodowych.

Dotychczasowo dokumentem uprawniającym do otrzymania ulgi była legitymacja szkolna, ale tylko legitymacja szkolna wydawana przez szkoły funkcjonujące na terytorium Polski lub prowadzone przez placówki dyplomatyczne. Ulgi dotychczasowe nie obejmują dzieci uczących się w szkołach społecznych prowadzonych przez polonijne organizacje oświatowe, stowarzyszenia rodziców, polskie parafie i sekcje polskie organizowane przy szkołach międzynarodowych. Uczniowie nie posiadają tam legitymacji szkolnych. Stąd, gdy przyjeżdżają do ojczystego kraju nie mają żadnych ulg, mimo wieku uprawniającego do ich przyznania.

Projekt przyznaje uczniom szkół społecznych, prowadzonych przez polonijne organizacje oświatowe, stowarzyszenia rodziców, polskie parafie i sekcje polskie organizowane przy szkołach międzynarodowych i zarejestrowanych w bazie Ośrodka Rozwoju Polskiej Edukacji za Granicą uprawnienia do ulg na przejazdy środkami komunikacji publicznej oraz uprawnienia do ulg w przypadku wejścia do muzeów i na teren parku narodowego w Polsce.

Uprawnienia dotyczące ulg na przejazdy zostają przyznane również nauczycielom uczącym w tych szkołach. Wprowadzone zmiany mają za cel nagrodzenie tych uczniów, którzy podejmują trud zdobywania wiedzy o Ojczyźnie swoich przodków. Posiadanie przez dzieci polonijne za granicą dokumentu poświadczającego ich uprawnienia do ulg w Polsce ma walor edukacyjno-patriotyczny. Będzie to widoczny dokument potwierdzający ich więź z Polską.

Winnipeg Jacqui Kendrick z Winnipegu mówi, że ścigało ją Child and Family Services, ponieważ pozwoliła swoim dzieciom bawić się w przydomowym ogródku. Kendrick nie pracuje poza domem, zajmuje się dziećmi. Na początku kwietnia niespodziewanie zapukał do niej pracownik CFS i powiedział, że chce sprawdzić, czy jej dzieci dobrze się czują, ponieważ otrzymano zgłoszenie, że zostały pozostawione bez nadzoru.
Kobieta ma troje dzieci w wieku 2, 5 i 10 lat, które często bawią się w ogródku za domem. Teren jest całkowicie zagrodzony – z trzech stron płotem drewnianym, a z przodu domu – metalową siatką z furtką. Kendrick albo jest z dziećmi na dworze, albo widzi je z okien domu. Nie uważa, by coś im groziło lub były „pozostawiane na dworze bez nadzoru”. Dodaje, że dwoje starszych wie, że należy troszczyć się o młodsze rodzeństwo. Uważa, że jej 10-letnie dziecko jest bardzo odpowiedzialne. Młodsze też wiedzą, że nie wolno wychodzić za ogrodzenie.
Pracownica CFS musiała jednak odpowiedzieć na zgłoszenie i przeprowadzić cały wywiad z Kendrick. Kobieta była pytana, czy wcześniej miała do czynienia z CFS, jakie miała dzieciństwo, czy ona i jej mąż piją, narkotyzują się. Pracownica CFS musiała obejrzeć sypialnie dzieci, a także sprawdzić, czy w domu jest wystarczająco jedzenia. Nic dziwnego, że Kendrick w końcu rozpłakała się. Nie mogła uwierzyć, że poddano ją takiej kontroli. Dziwi się, dlaczego ktoś zadzwonił do urzędu zamiast po prostu z nią porozmawiać. Na szczęście pracownica CFS uspokajała ją, że wszystko jest w porządku, ale przepisy wymagają, by w taki sposób odpowiadać na zgłoszenia. Więc musi spełnić wymagania formalne. Kendrick obawia się jednak, że jej nazwisko jest już w aktach agencji i może się to odbić na jej rodzinie w przyszłości.

niedziela, 01 maj 2016 22:55

Kamerę laptopa warto zakleić plastrem...

Napisane przez

Podczas dyskusji panelowej w Kenyon College w Ohio okazało się, że dyrektor FBI James Comey zakleił taśmą kamerę swego laptopa podaje polski portal defence24.pl

Uczestnicy dyskusji panelowej nie kryli zdziwienia na widok taśmy, którą dyrektor Federalnego Biura Śledczego, pełniącego rolę głównej służby kontrwywiadowczej USA, zakleił kamerę swojego laptopa.

Dyrektor FBI wyraził swoje obawy w związku z aktywnością hakerów wspieranych przez rządy Chin i Rosji. Dodał, że ma na myśli cyberszpiegostwo, którym zajmują się grupy hakerów powiązane z Moskwą i Pekinem. 

Obawy dyrektora FBI mają realne podstawy. Obrazy z kamer internetowych były bowiem przechwytywane przez agencje rządowe państw zrzeszonych w sojuszu Five Eyes w ramach programu Optic Nerve. Program był realizowany od 2008 r. Proceder został szerzej skomentowany w "The Guardian", który opisał jak brytyjska służba wywiadu radioelektronicznego GCHQ zebrała od użytkowników portalu Yahoo prawie 2 mln. zdjęć wykonanych za pomocą kamerek internetowych. Jak twierdzi międzynarodowy autorytet w dziedzinie cyberbezpieczeństwa Pierluigi Paganini, samo FBI również posiada programy szpiegowskie do przechwytywania obrazu z kamer umieszczonych w laptopach.

Przy okazji panelu w Kenyon College dyrektor FBI przedstawił też swoje stanowisko w sprawie ochrony prywatności użytkowników Internetu, którego zdaniem jest absolutyzowana przez lobby obrońców wolności obywatelskich i praw człowieka. "Absolutna prywatność stanowi poważną przeszkodę w działaniach organów ścigania" - oświadczył Comey.

W ostatnim czasie firma Whats App wprowadziła szyfrowanie wszystkich przesyłanych wiadomości metodą end–to–end, co stanowi dodatkowe wyzwanie dla organów ścigania. W ocenie Jamesa Comeya taka polityka firm teleinformatycznych znacząco utrudni działalność obrońców prawa, gdyż przestępcy i terroryści będą mieli łatwiejszy dostęp do bezpiecznych kanałów komunikacji. Odbije się to negatywnie na równowadze pomiędzy potrzeba ochronny bezpieczeństwa narodowego a prawem obywateli do prywatności.

za Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

niedziela, 01 maj 2016 10:23

Żydzi wdzięczni przeciwko niewdzięcznym

Napisane przez

- Przyjęcie przez znanego izraelskiego rzeźbiarza zamówienia na projekt pomnika wdzięczności Żydów dla ludzi, którzy ratowali ich podczas II wojny światowej na terenie okupowanej Polski wywołuje agresywną dyskusję - czytamy w żydowskim tygodniku The Forward wydawanym w Nowym Jorku.
Przeciwnicy inicjatywy starają się wyperswadować Dannemu Karavanowi odrzucenia zlecenia. Jednak 12 kwietnia Karavan, napisał przeciwnikom projektu, którzy nawet utworzyli stronę na fejsbuku, że zamierza zaprojektować pomnik na terenie muzum historii polskich Żydów Polin w Warszawie, czyli na terenie byłego getta. - - Jestem przekonany, że święta ziemia warszawskiego getta, jest właściowym miejscem dla upamiętnienia bohaterskich, sprawiedliwych Polaków, którzy ryzykowali własnym życiem oraz życiem swych rodzin, przyjaciół i sąsiadów, by ocalić życie Żyda - napisał.
Wiadomość o decyzji Karavana wywołała powódź agresywnych reakcji Żydów z diaspory i z Polski. Krytycy twierdzą, że jest to inicjatywa "rewizjonistyczna". A także, że wpisuje się w wysiłki "obecnego prawicowego rządu" przedstawienia postawy Polaków podczas okupacji, jako bohaterskiej.

Profesor Jacek Leociak, dyrektor studiów nad holokaustem przy Polskiej Akademii Nauk powiedział w wywiadzie telefonicznym dla The Forward, że getto nie jest miejscem dla upamiętnienia heroizmu Polaków, lecz żydowskiej katastrofy, gdzie żydowskie kości tworzą największe żydowskie cmentarzysko w Europie.

Głównym proponentem pomnika jest Zygmunt Rolat, który sam przeżył holokaust w Polsce, Rolat mieszka obecnie w USA i jest bogatym filantropem, przewodniczącym Fundacji Pamięć i Przyszłość (Remembrance and Future), która sponsoruje projekt.

Pytany czy pomnik wspierać będzie wizerunek Polski, jako narodu bohaterów, Konstanty Gebert, miejscowy działacz żydowski i członek rady wspomnianej fundacji, stwierdził, że monument nie będzie się wpisywał w "meandry bieżącej polskiej polityki" i dodał, że inicjatywa pojawiła się jeszzce za czasów poprzedniego gabinetu.

Rolat widzi pomnik, "jako wyraz naszego, żydowskiego długu wobec tych, którzy starali się nas ocalić, i w wielu wypadkach im się to udało, ryzykując życiem własnym i swych rodzin. Jego zdaniem, najbardziej właściwe jest miejsce przy muzeum Polin na terenie getta, gdzie pomnik będzie przyciągał uwagę setek tysięcy odwiedzających, zwłaszcza ludzi młodych.

Henryk Grynberg prominentny pisarz polsko-żydowski, ocalały z holokaustu, który mieszka obecnie w USA, nie zgadza się. - Jeśli Polacy chcą uczcić tych ludzi, tak jak powinni zrobić, niech to uczynią na swoim terenie (sic!), a nie w gettcie. Niech wynajmą polskiego artystę, a nie izraelskiego. Dlaczego Żydzi mieliby to robić za nich? - kończy cytatem Grynberga The Forward

 

(Radio Watykańskie) Prawie 9000 członków Rotary International uczestniczyło w jubileuszowej audiencji na placu Świętego Piotra w sobotę na zaproszenie papieża Franciszka. Ich delegacja pozdrowiła Papieża na zakończenie audiencji.

Rotarianie, którzy stanowią globalną sieć liderów, wolontariuszy oddanych rozwiązywaniu najpilniejszych problemów humanitarnych na świecie, rozpoczęli w piątek po południu obchody jubileuszowe od konferencji na temat wyzwań stojących przed uchodźcami na całym świecie.

Konferencja zorganizowana przez jezuicki Refugee Service - we współpracy z Rotarianami, UNHCR oraz WFP - a zatytułowana "Pomagając uchodźcom zacząć od nowa", koncentruje się na pracy, któr' można podjąć, aby przywrócić godność milionom uchodźców i dać im dobrej jakości edukację - najlepsze narzędzia, aby mogli kształtować swoje życie, nie tracić nadziei, i marzeń.
---

Rotarianie są uważani za masonerię.

sobota, 30 kwiecień 2016 14:30

Poczęciu człowieka towarzyszy emisja światła

Napisał

Naukowcom z Northwestern University udało się utrwalić na filmie moment poczęcia. Wyraźnie widać na nim, że kiedy komórka męska i żeńska łączą się w nowe życie, następuje rozbłysk. 

W chwili połączenia się komórek męskiej i żeńskiej, w momencie poczęcia nowego życia, komórka jajowa wypuszcza duże ilości cynku, który tworzy „iskrę” widoczną przy użyciu mikroskopu.

Zespół badawczy odnotował takie „cynkowe iskry” już wcześniej, w przypadku komórek jajowych myszy, jednakże nigdy nie obserwowano tego procesu u istot ludzkich.

– Cała biologia zaczyna się z chwilą zapłodnienia – zaznaczają naukowcy - poczęcie człowieka nadal pozostaje wielką tajemnicą.

Źródło: LifeSiteNews prawy.pl

sobota, 30 kwiecień 2016 08:26

Rosja: nie latajcie tak blisko naszych granic

Napisane przez

Rosyjski minister obrony Siergiei Szojgu powiedział w sobotę, że amerykańskie samoloty muszą zaprzestać lotów w pobliżu granic Rosji - podaje żydowska "Jerusalem Post" , Szojgu odniósł się do piątkowego incydentu nad Morzem Bałtyckim.

– Wszystkie loty rosyjskich samolotów odbywają się zgodnie z międzynarodowymi zasadami – oświadczył tymczasem przedstawiciel ministerstwa obrony Rosji gen. Igor Konaszenkow. Telewizja CNN poinformowała, że rosyjski myśliwiec Su-27 wykręcił „beczkę” nad amerykańskim samolotem zwiadowczym RC-135. Incydent wydarzył się w międzynarodowej przestrzeni powietrzne.

Pentagon wydał oświadczenie, w którym dowodzi, że zachowanie rosyjskiego pilota było „niebezpieczne i nieprofesjonalne” i mogło mieć tragiczne skutki dla załóg obu samolotów.

– Chcemy zwrócić uwagę, że amerykański samolot zwiadowczy RC-135 kolejny raz usiłuje podkraść się pod rosyjską granicę z wyłączonym transporterem. Dlatego siły obrony przeciwlotniczej wysyłają myśliwiec, aby naocznie zidentyfikował typ samolotu i jego numer – wyjaśnił Konaszenkow

- Stany Zjednoczone mają dwa wyjścia - powiedział Szojgu - nie latać w tak bliskiej odległlości od rosyjskich granic, albo latać z włączonymi transponderami.

sobota, 30 kwiecień 2016 08:05

Przyszłość Łodzi w chińskich rękach

Napisane przez

W sobotę odprawiony został pierwszy pociąg towarowy z Kutna do chińskiego Syczuanu - podaje Polska Agencja Prasowa.

Przedstawiciele prowincji Syczuan podpisali  umowę o relacjach partnerskich z woj. łódzkim.

Łódź stanowi istotny element chińskiego Nowego Jedwabnego Szlaku.

W uroczystościach wzięła udział ok. 60-osobowa delegacja chińska z prowincji Syczuan i jej stolicy Chengdu.

14-milionowy Syczuan jest centrum logistycznym, handlowym, finansowym, naukowym i technologicznym zachodniej części Chin.

Polskim operatorem nowego połączenia z Kutna będzie grupa PCC Intermodal, którą strona chińska wybrała ze względu na dobrze prosperującą siatkę połączeń kolejowych, umożliwiającą szybką spedycję dóbr w różne zakątki Europy.

Od 2013 roku rozwijane jest połączenie kolejowe cargo pomiędzy Łodzią a Chengdu. Obecnie pociągi z kontenerami kursują co najmniej raz w tygodniu i liczącą prawie 10 tys. kilometrów trasę pokonują w 12 do 14 dni. Od ubiegłego roku połączenie wykorzystywane jest w obu kierunkach; do Chin wysyłane są polskie produkty spożywcze - przypomina Polska Agencja Prasowa.