Goniec

Register Login

Goniec Poleca

czwartek, 21 grudzień 2017 23:36

Dobry prezent dla wnuka poniżej 70 dolarów

Napisane przez

        Świat się zmienia, zmienia się również to, co nasze dzieci chciałyby dostać. Żyjemy w świecie niesamowitego postępu technologicznego i często zostajemy w tyle, dlatego dzisiaj proponujemy kilka „nowoczesnych” gadżetów  w cenie poniżej  70 dol., które można kupić pod choinkę. A więc zaczynamy:

        1. Amazon Echo Dot (2nd Generation). Echo Dot to jeden z najtańszych inteligentnych głośników, jaki można kupić,   obsługiwany przez Alexę Amazona. Ten niewielki przedmiot oferuje możliwość odgrywania muzyki, kontrolowania inteligentnych sprzętów gospodarstwa domowego,  może także odczytywać wiadomości, ustawiać alarmy, i potrafi wiele innych rzeczy.         

        2. Roku Express Streaming Player. Roku to firma, która się specjalizuje w przystawkach  pozwalających na streaming wysokiej rozdzielczości treści internetowych, Roku umożliwia odgrywanie ponad 10 000 filmów i kanałów telewizyjnych, w tym Netflix, YouTube, Amazon Video, NOW TV, BBC iPlayer, w ten sposób mamy zintegrowany system elektroniczny, który na dużym ekranie telewizyjnym da nam dostęp do tego, co zazwyczaj oglądamy na ekranie komputerowym. 

        3. Sphero Mini produkowany przez firmę która stworzyła BB-8 dla Star Wars. Sphero Mini to niewielki  robot, kontrolujemy go przy pomocy naszego smartfonu z Androidem albo iPhone’a, wiele różnych fajnych możliwości ruchowych.

        4. Tile Style to niewielka płytka, którą przyczepiamy do przedmiotu, który boimy się zgubić, na przykład kluczyków. Oferuje tracking przez Bluetooth  w promieniu do 200 stóp od przedmiotu. Zostaniemy do zguby doprowadzeni przez aplikację z naszego smartfona. 

        5. Gdy zastanawiamy się nad tabletem, rzadko przychodzi nam do głowy pomysł, że możemy taki kupić za 70 dol. Fire 7  to tablet Amazona,   proste urządzenie, pozwalające na przeglądanie sieci, dostęp do aplikacji i gier.  

        6. Oczywiście coś, co jest w dzisiejszym świecie nieodzowne, to patyk do robienia selfie, szanujący się posiadacz smartfona musi to mieć, aby z odległości półtora do 2 m na wyciągniętym ramieniu zrobić sobie ładne zdjęcie z kimś. Wybór jest olbrzymi. 

        7. AMIR to zestaw obiektywów do naszego smartfona. Trzy obiektywy, które na klips zapinamy na kamerkę w smartfonie. Daje nam to dodatkowe opcje fotograficzne, w tym rybie oko, a także dziesięciokrotne powiększenie.

        8. CHOETECH bezprzewodowe ładowanie. Coraz więcej telefonów komórkowych pozwala na ładowanie bezprzewodowe. CHOETECH z pewnością będzie doceniony przez wszystkich, którzy dzisiaj plączą się w kabelkach do ładowania naszych smartfonów i innych urządzeń. Ta zgrabna płytka pozwala na ładowanie iPhone’a, Samsunga i innych telefonów. Oczywiście warto najpierw sprawdzić, czy nasz telefon takie ładowanie umożliwia. 

        9. Bardzo często gdzieś tam w podróży nie mamy gdzie podłączyć smartfona lub tabletu, a bateria zaczyna pokazywać się na czerwono, dlatego warto mieć przy sobie malutką prostą rzecz – RAVPower power bank, który pozwala na załadowanie 26 800 miliamperogodzin. Taka ilość prądu daje nam możliwość sześciokrotnego załadowania do pełna przeciętnego smartfonu czy dwukrotnego przeciętnego tabletu, 3 wtyki USB pozwalają na podłączenie 3 urządzeń jednocześnie. 

        Widzimy,  że nie wydając więcej niż 100 dol. możemy komuś zrobić dużą przyjemność. Zaspokajając potrzebę, której sobie nawet nie uświadamiał. 

Wesołych Świąt. (jk)

kardviol        Pierwszego grudnia w Centrum Kultury Jana Pawła II  w Mississaudze odbył się pokaz filmów nagrodzonych na Festiwalu Losy Polaków. Wyświetlono między innymi film Aliny Czerniakowskiej „Powrót Paderewskiego”, film „Polska w chrześcijańskiej Europie” w reżyserii Jolanty Kessler, a także film mieszkającej tutaj, w Mississaudze, Violetty Kardynał „Bóg, zuchy i Polska w Kanadzie na Kaszubach”, opowiadający o życiu w obozie zuchowym Związku Harcerstwa Rzeczpospolitej, mniejszościowej koedukacyjnej organizacji harcerskiej działającej od 1996 roku w Kanadzie. Festiwal Losy Polaków to przegląd profesjonalnych i amatorskich dzieł multimedialnych z zakresu filmu, telewizji, radia, Internetu, a na stronie festiwalu możemy przeczytać że celem jest promocja Polski poprzez programy o historii, kulturze, tradycji. 

        W Mississaudze filmy zaprezentował dyrektor festiwalu Ryszard Łączyński. On właśnie w krótkiej rozmowie przedstawił nam cały pomysł festiwalowy, a także projekty na przyszłość. Jednym z nich jest dofinansowanie kanału youtubowego Violetty Kardynał PoloniaTube z funduszy Senatu RP. Pan Łączyński ma nadzieję, że Senat zaakceptuje środki na ten cel, „bo dobrze byłoby, gdyby Polonia wiedziała o sobie; ta w Kanadzie o tym, co dzieje się w Australii czy Paragwaju i na odwrót”. Plany są szerokie. 

        Festiwal jest współfinansowany przez Ministerstwo Kultury, a także PZU TVP, patronat sprawuje Telewizji Polonia, Polskie Radio, tygodnik „Niedziela”, a w komitecie honorowym festiwalu zasiadają m.in. Anna Maria Anders, Jan Cytowski, Dominik Tarczyński, Jan Żaryn, Jacek Kurski, a także znany nam tutaj Jerzy Czartoryski z Ottawy. Sala Centrum była wypełniona przez harcerzy ZHR, ich rodziny, i  smutne, że pokaz tak cennych filmów dokumentalnych o nas nie został lepiej zareklamowany.    

        – Dlaczego zrobiłaś te filmy, co w nich jest ciekawego – zapytaliśmy Violettę Kardynał.

        – W poprzednim roku zdobyłam nagrodę za Mary Majkę (kanadyjską ikonę ruchu obrony przyrody). Mnie nie pasjonują filmy z lektoratem, z takimi przebitkami na wierzchu, tylko prawdziwe filmy dokumentalne, takie że jedziesz, mieszkasz z tym człowiekiem, patrzysz, jak  myje się, wstaje, chodzisz za nim z tym mikrofonem i kamerą. Z tego powstał film o Mary Majce, bo najpierw pojechałam do Ottawy, kiedy miała wręczony Order of Canada, a potem uznałam, iż jest to tak bardzo ciekawa osoba. Chciałam po prostu zobaczyć, co robi. Codziennie z nią przebywałam, przypatrywałam się. Filmowałam, jak pracuje przy tym, jak pisze książkę, widziałam, jak chodziła do restauracji, gdzie wszyscy ją witali, kłaniali się, bo to była najbardziej znana Polka w Nowym Brunszwiku. Po prostu dlatego być może to właśnie urzekło widzów w Polsce. 

        Dlaczego ten obecny film zdobył nagrodę, to nie wiem, ale wysłałam ich kilka. Ponieważ robiłam film o powrocie do korzeni, o takiej szkole katolickiej  tutaj w Brampton, gdzie po prostu też chodziłam za jednym dzieckiem, nagrywałam wypowiedzi mam, które twierdziły, że w szkole kanadyjskiej te dzieci się psują, demoralizują, dlatego się zdecydowały do takiej szkoły posłać te dzieci. Oczywiście też nie przykrywałam tego przebitkami, tylko po prostu pojechałam za tymi dziećmi, byłam na tej lekcji. Tak powstał film. Ale ten nie został nagrodzony. Nagrodzono ten o harcerstwie. Polegało to również na tym, że pojechaliśmy z moim synem Marcinem, który zrealizował zdjęcia jako operator filmowy, i po prostu mieszkaliśmy w tej stanicy. Pokazujemy harcerzy, ale mieszkamy w stanicy zuchowej. Tam są rodzice, oni muszą być przy tych dzieciach, więc budzimy się z nimi, obserwujemy, jak mamy czeszą dziewczynki, szykują dzieci do kościoła. Są rozmowy z tymi dzieciakami.

        – Czy tego rodzaju filmów nie jest za mało, że my, Polacy krajowi i zagraniczni, powinniśmy więcej o sobie wiedzieć? 

        – Oczywiście, bardzo mało ludzi w Polsce wie, co się tutaj dzieje. Ja mam takie zdanie, że w Polsce pokazuje się sporo filmów dokumentalnych o Polonii amerykańskiej i utożsamia się Polonię kanadyjską z Polonią amerykańską. Nawet rozmawiałam o tym z obecnym szefem telewizji, panem Kurskim. Rzeczywiście jest tego za mało. Przez osiem lat, jak było PO, nie mogłam nadawać w Telewizji Polonia, ponieważ byłam niepoprawna politycznie i skończyło się na jakiejś relacji z protestów po Smoleńsku przed konsulatem, wysłałam to do Warszawy, a oni tego nie wzięli. Od tamtego czasu po prostu jeździmy z moim synem, jeżeli on znajdzie czas, i nagrywamy. Mamy nagrane osoby starsze, które już poumierały, trzymamy to jako archiwa, z nadzieją, że kiedyś uda nam się z tych pomysłów zrobić filmy. Na razie próbowaliśmy to rejestrować, żeby tych ludzi mieć, bo potem można sobie wszystko dokręcić, ale tego człowieka nie zatrzymasz, nie zatrzymasz tego momentu. Mamy spore ośmioletnie archiwum i teraz mogę się zabrać za montaż tego. 

        – Czy tym nie powinna zajmować się TV Polonia?

        – Korespondentem, TV Polonia jest pan Kujbida z Ottawy i robi taki magazyn, ale on się ogranicza do tej Ottawy, a sam wiesz, że to właśnie tutaj, w Mississaudze, jest większość Polaków, i to jest takie trochę oszustwo. Ludzie, którzy tym wszystkim zarządzają, nie mają  punktu odniesienia, jaka jest skala, jaki jest odsetek Polaków jest w Ottawie, a jaki gdzie indziej. 

        – Dziękuję za rozmowę i gratuluję nagrody.

Rozmawiał Andrzej Kumor

piątek, 24 listopad 2017 10:23

Sytuacja w Syrii - aktualizacja

Napisał

Prezydent Putin na konferencji w Soczi zdołał wypracować z Iranem i Turcją porozumienie w sprawie pokoju w Syrii.
Porozumienie to odsuwa jednak na dalszy plan ważnych aktorów konfliktu - Izrael, USA i Kurdów - trudno więc przypuszczać że będzie trwałe; tym bardziej, że Izrael ma bardzo duże obiekcje wobec wspieranych przez Iran oddziałów Hezbollahu na terenie Syrii
Odbyty w mijającym tygodniu szczyt 3 państw w Soczi, zdaniem Putina daje rzeczywistą szansę na zakończenie wieloletniej wojny domowej.

- Syryjski naród będzie musiał określić własną przyszłość i uzgodnić zasady własnej państwowości, oczywiste, że proces reform nie będzie łatwy i będzie wymagał kompromisu oraz ustępstw wszystkich stron, w tym również, oczywiście, rządu Syrii - uznał Putin. Prezydent Rosji przyjął syryjskiego prezydenta Baszara al-Asada w Soczi w poniedziałek, a w środę podkreślał, że Asad jest gotowy do przeprowadzenia wolnych wyborów i zmian konstytucyjnych. Rosyjski przywódca odbył również serię rozmów telefonicznych z innymi przywódcami światowymi; królem Salmanem z Arabii Saudyjskiej, premierem Izraela Benjaminem Netanjahu oraz prezydentem Donaldem Trumpem. Zaapelował też do Iranu i Turcji, aby rozpocząć  wspólne rozmowy na temat odbudowy Syrii.


- Biorąc pod uwagę gigantyczna skalę zniszczeń ważne jest, abyśmy opracowali spójny program odbudowy - stwierdził Putin. Podczas trójstronnego szczytu zaakceptowano projekt przeprowadzenia w Rosji spotkania sił syryjskich i rozpoczęcia dialogu. Spotkanie takie miałoby pomóc nakreślić ramy konstytucji nowej zintegrowanej Syrii, w tym również warunków nowych wyborów prezydenckich, w których obecny prezydent Asad mógłby wziąć udział.
Podczas szczytu pojawiły się również oznaki trudności i zagrożeń. Prezydent Turcji Erdogan nalegał aby syryjscy Kurdowie byli wyłączeni z tego spotkania ponieważ są powiązani z kurdyjskimi ugrupowaniami terrorystycznymi w Turcji. Syryjscy Kurdowie są tymczasem najważniejszą siłą, która pokonała wojska ISIS w części gdzie działały wspierane przez Stany Zjednoczone tzw. syryjskie siły demokratyczne. Erdogan wydaje się obecnie koncentrować na tym co postrzega jako kurdyjskie zagrożenie u swych granic.

Również Izrael zgłasza poważne zastrzeżenia domagając się wycofania wspieranych przez Iran oddziałów, zwłaszcza z terenów pobliżu wzgórz Golan Tymczasem przywódcy syryjskiej opozycji spotykają się w najbliższym dniach w Arabii Saudyjskiej, aby wyłonić zespół negocjacyjny oraz platformę do sponsorowanych przez Narody Zjednoczone rozmów w Genewie, które mają rozpocząć się 28 listopada. Proponowane poszerzenie grupy negocjacyjnej o nowych członków doprowadziło już do masowej rezygnacji przedstawicieli podzielonej syryjskiej opozycji, w tym byłego przewodniczącego negocjatorów Riyada Hijaba. Grupa kontestująca ma problem z zaakceptowaniem Assada z powodu prowadzonej przez niego brutalnej taktyki działań wojennych. Oskarża również Putina o podważanie procesu pokojowego sponsorowanego przez Narody Zjednoczone i Stany Zjednoczone. Inicjatywa rosyjska wydaje się wypierać wpływy USA i UE oraz Izraela w regionie, co jest powodem nowych niepokojów i zagrożeń. Stany Zjednoczone zapowiedziały już utrzymanie swych oddziałów i baz w Syrii.


(goniec.net na podstawie Guardian oraz źródła oficjalne)

        Kim był Władysław Bukowiński? Dlaczego nazywany jest Apostołem Kazachstanu? Jak bronił polskości? Czy to możliwe, że w łagrach wykładał więźniom i napisał historię Polski? Dlaczego on, zesłaniec – okazywał się jednak zwycięzcą w najtrudniejszych okolicznościach...?

        A były to okoliczności najbardziej dramatyczne, jakie można sobie wyobrazić. Bo ks. Władysław Bukowiński dokonywał przez lata w sowieckim Sojuzie – będąc katolickim księdzem i w dodatku wybitnym intelektualistą – rzeczy niezwykłych, absolutnie heroicznych, a przy tym był to heroizm, rzekłabym, codzienny, przez niego samego uznany za coś zupełnie zwyczajnego. Posłuchajmy zresztą w największym skrócie:

  Mimo że za swą działalność patriotyczną na polskich Kresach po wkroczeniu wojsk sowieckich do Polski we wrześniu 1939 roku – był przez bolszewików w Łucku na owych Kresach więziony, a nawet w 1942 roku postawiony wraz z innymi pod mur na rozstrzelanie, to cudem uratowany – po wkroczeniu Niemców na opanowane przez Sowietów Kresy znowu tak ofiarnie pomagał deportowanym, więźniom, także umierającym z głodu więzionym jeńcom (również rosyjskim i ukraińskim) na sowieckiej już Ukrainie, tak gorliwie ratował żydowskie dzieci, a także ofiary pogromów banderowskich, że odznaczony za ten heroizm został już w 1944 roku, przez polskie państwo podziemne – Złotym Krzyżem Zasługi z Mieczami, zweryfikowanym potem przez PRL!

Rosyjska telewizja RT informuje, że w środę prezydent Putin wydał polecenie wszystkim rosyjskim przedsiębiorstwom i korporacjom, aby były gotowe do nagłego przestawienia działalności na tryb operacji wojennych.

Włodzimierz Putin oświadczył, że wszystkie większe firmy rosyjskie zarówno państwowe jak i prywatne muszą być gotowe do nagłego przejścia na tryb operacji wojennych - dodając że zdolności takie są kluczowe dla bezpieczeństwa narodowego.

Według służby prasowej Kremla prezydent Rosji wydał to polecenie na konferencji wysokich rangą przedstawicieli ministerstwa obrony, a także menedżerów głównych firm kompleksu obronnego. Przywódca Rosji dodał że sprawa ta była już dyskutowana w latach 2015 2016, ale nie wszystkie problemy zostały rozwiązane. Podczas środowej konferencji rozmawiano rezultaty ćwiczeń Zapad 2017 przeprowadzonych wspólnie z siłami Białorusi.

Według doniesień dziennika Times of Israel, premier Izraela Bibi Netanyahu miał w rozmowie telefonicznej z prezydentem Francji Macronem poinformować, iż jego siły zbrojne mogą zacząć atakować oddziały Iranu na terenie Syrii, by zmniejszyć wpływy tego kraju w Syrii oraz w Libanie.
Izrael postrzega irańska aktywność w Syrii jako legalny cel dla swoich sił zbrojnych i może przeprowadzić uderzenia przeciwko irańskim obiektom, gdyby wymagały tego względy bezpieczeństwa - powiedział premier Netanyahu w rozmowie z francuskim prezydentem Emanuelem Macronem.

- Od dziś Izrael postrzega działalność Iranu w Syrii jako cel militarny, nie zawahamy się działać, jeśli tego będzie wymagało nasze bezpieczeństwo - brzmi oficjalny transkrypt rozmowy telefonicznej jaką przed wizytą Izraelczyka w Unii Europejskiej przeprowadzili obaj przywódcy.
Macron miał apelować do izraelskiego premiera by powstrzymał się od nagłych działań. Rozmowa miała miejsce dzień po tym jak Macron spotkał się w Paryżu z libańskim premierem Saadem Hariri. Celem spotkania było wyciszenie regionalnych niepokojów związanych z kryzysem przywództwa w Libanie. Poinformował również że Hariri ma zamiar oficjalnie podać się do dymisji po powrocie do Libanu.

Netanjahu ze swej strony miał odpowiedzieć iż Izrael nie jest zainteresowany wewnętrznymi sprawami Libanu; to, co mnie niepokoi to umacnianie Hezbollahu przy wsparciu irańskim - miał powiedzieć Netanjahu - to co jest istotne, to aby wszystkie strony w Libanie działały na rzecz zapobieżenia uzbrojeniu Hezbollahu w wysoko zaawansowaną broń. Naszym celem musi być minimalizacja wpływów Iranu nie tylko w Libanie, ale również w Syrii - dodał. - Izrael starał się na razie nie interweniować w przebieg wypadków, ale po zwycięstwie nad państwem islamskim sytuacja się zmieniła, ponieważ siły pro-irańskie uzyskały kontrolę - stwierdził.

We wtorek Netanjahu przeprowadził rozmowę telefoniczną z rosyjskim prezydentem Władimirem Putinem omawiając podpisane porozumienie o zawieszeniu broni i irańską obecność w pobliżu granic Izraela - poinformowało biuro premiera Izraela. Rozmowa ta była ostatnim z serii kontaktów na wysokim szczeblu pomiędzy Izraelem a Rosją, w związku ze sporem pomiędzy państwami na tle zezwolenia Iranowi i milicjom szyickim wspieranym przez Teheran do działania na terenie Syrii w pobliżu granicy Izraela. Rozmowa ta miała miejsce dzień po tym jak moskiewski ambasador w Izraelu zapewniły, że wojskowa obecność Iranu w Syrii "jest całkowicie podporządkowana wojnie z terroryzmem". Aleksander Shein w oświadczeniu na oficjalnej stronie Facebooka ambasady stwierdza iż Rosja respektuje obawy Izraela na tle bezpieczeństwa narodowego. 17 października Netanjahu spotkał się w Jerozolimie z ministrem Siergiejem Szojgu szefem rosyjskiego resortu obrony, celem rozmowy była również obecność sił Islamskiej Republiki Iranu w Syrii. Netanyahu miał wówczas powiedzieć, że Iran musi zrozumieć iż Izrael na to nie pozwoli. Jak wynika z informacji pragnącego zachować anonimowość wysokiego rangą urzędnika rządu Izraela, na mocy podpisanego w Syrii rozejmu milicje związane i wspierany przez Iran będą mogły utrzymać pozycje w odległości 5 do 7 km od granicy Izraela.

Minister obrony Avigdor Liberman powiedział, że Izrael nie będzie tolerował obecności Iranu w Syrii zwłaszcza w pobliżu własnej granicy.

piątek, 17 listopad 2017 08:00

Recenzje, wydarzenia kulturalne, opinie (46/2017)

Napisane przez

23016390 1 w-obliczu-konca-wydanie-uzupelnione 263x372 TRS padZ prawdziwą przyjemnością informuję, iż od 1923 roku niewznawiana „Europa, Rosja, Azja” jest w ofercie na www.ksiegarnia.antyk.org.pl.

        Jest też „W obliczu końca”, wydanie uzupełnione.

        Zdziechowski – jak pisze w przedmowie – „stojąc w obliczu końca historii”, gdy „dzień każdy świadczy o zastraszających postępach dżumy moralnej”, próbuje ratować z otchłani niepamięci te szkice, które pragnie przekazać jako swój testament.

        „Zarówno realistyczne badanie rzeczywistości, jak idealizm marzenia, unoszącego go ponad rzeczywistość, każą uznać pesymistyczną filozofię tożsamości doczesnego bytu z cierpieniem za jedyną prawdziwą. Ale nie jest pesymizm ucieczką od życia, przeciwnie, jest zachętą do walki ze złem życia, jest przeto siłą twórczą...”

        „Treścią szkiców tych jak w ogóle wszystkiego, co po wojnie pisałem, jest walka z bolszewictwem.”

        „Europa i Polska zapadają w błoto upadku moralnego.” „Człowiek wyzuty z indywidualności i sumienia, z mentalnością szpiega, z duszą kata, a poddany dyscyplinie katorgi zostaje uznany, zgodnie z ewangelią sowiecką, za ideał człowieka i wzór dla czasów naszych, a propagandzie nowego ideału w rozmaitych postaciach, stosownie do miejsca i środowiska, ogół społeczeństwa naszego przypatruje się z życzliwą neutralnością.”

        Genialne szkice polityczno-literackie Mariana Zdziechowskiego odsłaniają specyfikę narodów europejskich, ich mentalność, różnice, jakie dzielą Europę od Rosji i Azji. Choć szkice opublikowane były w 1923 roku w Wilnie, to zdumiewa, jak bardzo są proroczym widzeniem tego, co spotkało kulturę polską i zachodnioeuropejską na skutek starcia nie tylko z rosyjskim, ale i z bolszewickim Wschodem.

        Głęboka i szczególna jest u Zdziechowskiego analiza prądów i zmian, jakie zachodzić zaczynają na Zachodzie w tamtym czasie, odniesienie tych procesów do pozycji i roli Rosji oraz celów, jakie sobie ona stawia w grze politycznej i antycywilizacyjnej. Jeśli skonfrontuje się te obserwacje i przemyślenia Zdziechowskiego z tym, co dziś dzieje się na styku Europy, Rosji i Azji, to książkę tę jako ARCYWAŻNĄ i REWELACYJNĄ należałoby zadedykować wszystkim analitykom obecnych prądów w polityce europejskiej, która ulega – podobnie jak wówczas – wschodnim mirażom Rosji i Azji.

        Charakterystyka polityki niemieckiej, angielskiej, francuskiej czy rosyjsko-bolszewickiej zdumiewa swą dalekowzrocznością i, o zgrozo... AKTUALNOŚCIĄ.

        „Europa, Rosja, Azja” nie była nigdy wznawiana – tak bardzo jest książką niebezpieczną i pobudzającą do myślenia.

        Cennym rozdziałem jest fragment poświęcony zapomnianemu polskiemu filozofowi i Janowi Karolowi Kochanowskiemu, którego pracą „Polska w świetle psychiki własnej i obcej” otworzyliśmy swego czasu serię wydawniczą „U Źródeł. Biblioteka polskiej myśli politycznej i gospodarczej”. 

        Kochanowski był jednym z najwybitniejszych, obok Feliksa Konecznego i Mariana Zdziechowskiego, filozofów historii i kultury w pokoleniu Młodej Polski, w przeciwieństwie jednak do obu tych myślicieli jest wciąż zapoznany i niekomentowany; osnową jego refleksji socjologicznej i historiozoficznej była teza o współwystępowaniu (i rywalizacji zarazem) w każdym historycznie zaistniałym społeczeństwie dwóch zasadniczych typów ludzkich oraz odpowiadających im sfer zjawisk psychicznych: „gromadowca”, którego archaiczną postacią była horda plemienna, a współczesną jest tłum, oraz „indywidualisty”, którego reprezentują jednostki kulturotwórcze we wszystkich epokach. W porównawczej analizie „psychik zbiorowych” narodów kładł wyjątkowy nacisk na dobro, piękno i wzniosłość polskiego ideału kulturalnego i politycznego (kontrastującego zwłaszcza z brutalnym materializmem prusactwa i dzikością moskiewszczyzny), co czyni go jednym z głównych wyrazicieli polskiego neomesjanizmu i tzw. optymistycznej interpretacji historii Polski.

        Serdecznie życzę wszystkiego dobrego i miłej lektury.

Marcin Dybowski

509-458-438

piątek, 17 listopad 2017 07:23

Przestrzeń serca…

Napisane przez

        Z Katarzyną Chęsy, świecką misjonarką, czyniącą posługę ewangelizacyjną w dalekim Kazachstanie, zetknęłam się w Polsce, w jej rodzinnej Bydgoszczy, gdzie zatrzymała się, koncertując  przed wylotem  na XVIII Festiwal Piosenki Religijnej do Toronto. Będąc na jej dwóch koncertach w bliskim Bydgoszczy Inowrocławiu, zrozumiałam, że jej działalność misyjna związana jest jednocześnie z jej wykształceniem muzycznym i pięknym talentem wokalnym, jakim została obdarzona... Pytałam ją o dzisiejszy Kazachstan, a zwłaszcza o Karagandę, gdzie pracuje i urządza koncerty w Katedrze Matki Boskiej Fatimskiej. I o fascynację Anną German, której piosenki, np. „Człowieczy los” czy „Nadzieja”, znajdują się też w repertuarze Kasi Chęsy. To, co mi opowiedziała, spisałam nie w formie wywiadu, lecz jej  refleksji po 13 latach misji w Kazachstanie.  

      Karaganda to wyjątkowe miejsce w Kazachstanie, kiedyś nazywane Watykanem Wschodu. To miejsce, gdzie wiara przetrwała, gdzie ludzie pielgrzymowali setki kilometrów do spowiedzi w okresie komunistycznych rządów. A zwłaszcza w czasach ks. Władysława Bukowińskiego, który działał  w Kazachstanie  w tym szczególnie trudnym okresie panowania sowieckiego totalitaryzmu, walczącego z religią. Przez 20 lat prowadził w Karagandzie tajne duszpasterstwo i stąd wyjeżdżał w dalekie, choć zakazane w ateistycznym sowieckim kraju,  podróże misyjne, również do innych republik. Sam będąc byłym zesłańcem,  w 1955 roku, w związku z repatriacją mógł wrócić do umiłowanej ojczyzny, a jednak świadomie wybrał Kazachstan i ludzi, którym był tak potrzebny... Tutaj jest  grób tego Apostoła Kazachstanu – i tu był w 2016 roku beatyfikowany w katedrze w sercu Karagandy. 

        W 2017 roku, poprzedzającym wielkie uroczystości setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości, zbiegło się kilka ważnych historycznych dat. Polonia amerykańska w Chicago i w Milwaukee uroczyście uczciła 200. rocznicę śmierci Tadeusza Kościuszki. Parada Pułaskiego na 5. Alei, stała się jak co roku wielkim wydarzeniem. Trochę miejsca poświęciły jej media narodowe w Polsce. 4 czerwca 1917 roku minęła 100. rocznica podpisania przez prezydenta Francji dekretu, na mocy którego powstała we Francji Armia Polska, zwana później Błękitną Armią. W tym roku przypada też 150. rocznica powołania Towarzystwa Gimnastycznego SOKÓŁ. O dwóch ostatnich rocznicach niewiele się mówiło, dlatego warto je przypomnieć przed wyjątkowym świętem narodowym, jakim jest Dzień Niepodległości, choćby z tego względu, że wszystkie te wydarzenia wiązała idea walki o niepodległość, mają one swoje miejsce w historii i wciąż są niedocenione. 

 

Rola Towarzystwa Gimnastycznego Sokół w walce o niepodległość

        Od momentu wymazania Polski z mapy świata, każde pokolenie składało w ofierze daninę z życia najlepszych swoich synów, aby Ojczyznę wskrzesić, aby jej byt narodowy przywrócić. Niestety, każde z kolejnych powstań – kościuszkowskie, listopadowe, styczniowe, kończyło się upadkiem, tułaczką i emigracją, rozpamiętywaniem klęsk i snuciem planów na najbliższą przyszłość. Po tragicznie zakończonym zrywie styczniowym, w którym „poszli nasi w bój bez broni”, nastąpiło systematyczne materialne, biologiczne i duchowe wyniszczanie narodu polskiego, permanentne niszczenie jego bazy materialnej, kultury, szkolnictwa i historii. W takich beznadziejnych wydawałoby się chwilach, grupa młodych patriotów lwowskich w oparciu o europejskie prądy filozoficzne – romantyzm i pozytywizm, stworzyła podwaliny pod nowy ruch, który w niedalekiej przyszłości stanie się orężem w walce o tożsamość narodową i kulturową, w walce o prawo do duchowego i fizycznego odrodzenia narodu. 7 lutego 1867 roku we Lwowie narodziło się Towarzystwo Gimnastyczne SOKÓŁ.