Goniec

Switch to desktop Register Login

Z archiwum rezydentury wywiadu PRL w Kanadzie:...zauważają w nas, Polakach, więcej niż u siebie samych mądrości życiowych

Oceń ten artykuł
(1 Głos)

aktaT A J N E
13.11.1978
Notatka informacyjna
Dotyczy: Uwagi na temat zmiany stosunku Kanadyjczyków do Polski i Polaków po wyborze kard. Wojtyły na Papieża.
Pomijając masowe artykuły prasy miejscowej, która pozwoliła Kanadyjczykom na bliższe zapoznanie się z problematyką Polski, sam fakt wyboru Polaka na papieża spowodował dwie zasadnicze zmiany w stosunku do Polski i Polaków.
Po pierwsze: wszyscy nasi rozmówcy kanadyjscy z uznaniem przyjęli stosunek władz państwowych i partyjnych Polski do wyboru kard. Wojtyły. Komentowali bardzo przychylnie treść depeszy gratulacyjnej, stwierdzając, że widzą teraz wyraźnie, że system w Polsce w pełni zezwala na wyrażanie swych uczuć, nawet jeśli one są sprzeczne z założeniami ideologicznymi, jak również fakt, że obecnie Polska i Polacy mogą odegrać w świecie ważną rolę w skomplikowanych układach politycznych.
Może wydać się to śmieszne, ale wiele Kanadyjczyków, których poznałem w trakcie mego pobytu w Kanadzie, a którzy poza rozmowami służbowymi praktycznie unikali spotkań towarzyskich, okazują mi obecnie wiele sympatii i chęci przebywania w towarzystwie. W czasie tych improwizowanych spotkań zauważają w nas Polakach, więcej niż u siebie samych mądrości życiowych, znajomości z dziedziny historii, sztuki i oświadczają deklaratywnie, że jesteśmy tak sympatyczni, że nie dziwią się kardynałom powziętej przez nich decyzji i wyboru Polaka.
Po drugie: Wszyscy obcokrajowcy pochodzenia polskiego bez względu na warunki w jakich znaleźli się w Kanadzie, są dumni swego pochodzenia. Ci którzy na fałszywe obawy ujawnienia pochodzenia, jeszcze do niedawna „zjadali” końcówki „ski” swych nazwisk – obecnie uzupełniają swe wizytówki.
Kazimierz Stańczykowski – właściciel dwu radiostacji w Kanadzie CFMB w Montrealu i w Winnipegu osobiście przez kolejne dwie soboty po 1 godzinie komentował bardzo pozytywnie stosunek państwa polskiego do kościoła i odczytywał tekst depeszy gratulacyjnej E. Gierka, Prof. Jabłońskiego i P. Jaroszewicza. Podobne komentarze były w telewizji TVA Montrealu, CECF 12 i Radio Quebec. Ta atmosfera sympatii do Polski stwarza nowe możliwości rozwoju stosunków w różnych dziedzinach, jak również powoduje większe możliwości w naszej działalności i penetracji w różnych środowiskach i łatwiejsze nawiązywanie kontaktów.
Perez
Z notatką i wnioskami zapoznałem się
WOJ
***
TAJNE SPEC. ZNACZENIA
Egz. pojedynczy
16.02.1970 r.
NOTATKA SŁUŻBOWA
dot. gen. Grobicki
W lutym otrzymałem list z „B”

(od red. – wstawka ręcznie pisana: Toronto) od „G” (gen. Grobickiego) zawierający wniosek o zatwierdzenie odznaczeń bojowych nadanych w 1939 r. List ten przesyłam w załączeniu do pisma „A” /administracyjnego/.
Fakt otrzymania tego listu zdecydowałem wykorzystać jako pretekst do odbycia spotkania z „G” (gen. Grobickim). Wychodziłem z założenia, że „G” (gen. Grobicki) może się okazać osobą ciekawą z naszego punktu widzenia ze względu na swoją przeszłość oraz środowisko jakie reprezentuje. Biorąc jednak pod uwagę sposób opracowania listu oraz jego treść liczyłem się również z możliwością prowokacji. List mógł opracować ktoś inny po to aby doprowadzić do nieporozumień przy wręczaniu odpowiedzi. Moja koncepcja spotkania miała również ustalić autentyczność autora listu. Wstępnego sprawdzenia dokonałem na terenie placówki gdzie udało mi się ustalić, że „G” (gen. Grobicki) należy do grona działaczy emigracyjnych najbardziej reakcyjnych. Ustaliłem również, że poprzednio były już próby nawiązania z nim kontaktu przez „H” MSW jednak nie zakończyły się one powodzeniem. Materiały w tej sprawie znajdują się w „H” (MSW).
Znając powyższe informacje, w czasie pobytu w „B” (Toronto) nawiązałem kontakt telefoniczny z „G” (gen. Grobickim). Rozmowę rozpocząłem w języku angielskim, prosząc do telefonu „G” (gen. Grobickiego). Mężczyzna odbierający telefon od początku zachował daleko idącą podejrzliwość i zarządał wyjaśnień kto mówi i czego chce. Powiedziałem, że chcę z nim rozmawiać w sprawach służbowych. Głos pytał ciągle czego chcę. Przeszedłem wtedy na polski i zapytałem go wprost czy zwracał się z pismem do placówki w sprawie odznaczeń. Kiedy „G” (gen. Grobicki) potwierdził, przedstawiłem mu się kim jestem i zaproponowałem spotkanie celem omówienia szczegółów sprawy. „G” (gen. Grobicki) odpowiedział, że jest inwalidą i nie opuszcza mieszkania. Mógłby się spotkać ze mną w swoim domu jednak ze względów politycznych musiałbym przyjść do niego po kryjomu, gdyż w przeciwnym razie za kontakty z naszymi przedstawicielami byłby politycznie zdyskwalifikowany na tym terenie. Odpowiedziałem mu wtedy stanowczo, że jestem tutaj oficjalnym przedstawicielem „J” (Ludowego Wojska Polskiego) i nie mam żadnych powodów do konspirowania swojej osoby. Sprawa jaką chcę przedyskutować leży w jego interesie i on pierwszy zwrócił się o jej załatwienie. Dlatego rozmowę i spotkanie mogę odbyć jedynie na zasadach jawnych i oficjalnych. Zaznaczyłem przy tym, że nie mam również zamiaru publikować w miejscowej prasie treści naszej rozmowy. Wtedy „G” (gen. Grobicki) zmienił znaczenie ton i zaprosił mnie do złożenia wizyty w jego domu o godzinie, która mi odpowiada. Zaproponowałem czas a on podał mi swój adres.
Po przybyciu na miejsce przyjęła mnie żona „G” (gen. Grobickiego). On sam oczekiwał w fotelu w pokoju, obok stały kule przy pomocy których się porusza. Na stole przygotowane były trzy nakrycia oraz wino i zakąski.
Po przywitaniu się zaproszono mnie do stołu. Rozmowę rozpoczął „G” (gen. Grobicki). Przeprosił mnie za sposób naszej konwersacji telefonicznej i zaznaczył że jako człowiek starszy nie może sobie pozwolić teraz na zmianę poglądów. Dlatego musi się liczyć z opinią publiczną i uzasadniając to tym poprosił mnie o zachowanie dyskrecji. Następnie w krótkich słowach przedstawił mi swoją przeszłość. Powiedział, że po walkach w 1939 r. znalazł się w ZSRR. Następnie przeszedł na Bliski Wschód i po wojnie do 1949 r. zamieszkiwał w Wielkiej Brytanii. Potem przyjechał tutaj gdzie pozostaje obecnie. Przed wojną i w czasie wojny był dowódcą Brygady Kawalerii. Był Attache Wojskowym w Budapeszcie w Persji i ostatnim Attache Wojskowym przy rządzie „K” (Czang Kai Szeka). Dalej stwierdził, że w przeszłości były próby rozpoczęcia z nim rozmów przez naszych przedstawicieli. Wymienił tutaj „L” (gen. Bukojemskiego) który usiłował się z nim spotkać jeszcze w Londynie. Odpowiadając mu krótko stwierdziłem, że moja wizyta ma ściśle określony cel i nie chcę tutaj eksponować różnic politycznych. Zresztą niezależnie od poglądów jakie reprezentujemy i niezależnie od tego czy są one zgodne czy przeciwne rozwój wydarzeń nie ulegnie i tak zmianie. Podkreśliłem, że dziwi mnie bardzo dogmatyczne stanowisko niektórych kół emigracyjnych mimo tego, że upłynęło już tyle lat i kraj wielokrotnie stwarzał warunki do poprawy stosunków kraj – emigracja.
Następnie rozmowa dotyczyła przeszłości „G” (gen. Grobickiego) i okresu jego służby wojskowej. Miała ona przyjemny i życzliwy przebieg, tym bardziej że wiele lat pełnił on służbę w rejonie gdzie się urodziłem co pozwoliło mi łatwiej dyskutować problem. „G” (gen. Grobicki) podkreślił, że całe swoje życie ujął w pamiętnikach, które przechowuje. Podkreślił również, że pamiętniki te zawierają bogaty materiał historyczny. Na moje pytanie dlaczego ich nie wydał odpowiedział, że tutaj jest on politycznym zerem i jako osoba mająca jakieś znaczenie to się nie liczy.
W sprawie odznaczeń „G” (gen. Grobicki) stwierdził, że otrzymał ostatnio listy od byłych podwładnych i jako były dowódca musi wobec nich być w porządku. Dlatego zwraca się o zatwierdzenie nadanych odznaczeń. Wśród umieszczonych na liści poza zmarłymi są:
1. (Płk. dypl. Zygmunt WALTER-JANKE). Mieszka obecnie w Warszawie na ul. Wareckiej. Jest prawdopodobnie członkiem komisji odznaczeń ZBOWID. Był szefem sztabu brygady którą dowodził „G” (gen. Grobicki).
3. (Kpt. Rajpold). „G” (gen. Grobicki) nie wie nic o jego obecnych losach.
4. (mjr Miazga). Pozostaje na emigracji i mieszka w Chicago.
9. (ppor Reymański). „G” (gen. Grobicki) nie wie nic o jego obecnych losach.
Całe spotkanie trwało ponad godzinę i miało życzliwy i przyjemny przebieg. Ze swojej strony dostosowałem się do atmosfery i mojego rozmówcę tytułowałem wg. stopnia jaki ostatnio posiadał. Na zakończenie stwierdziłem, że po otrzymaniu odpowiedzi postaram się ją jaknajszybciej doręczyć.
Uwagi i wnioski:
1. „G” (gen. Grobicki) liczy sobie obecnie około 80 lat i jest inwalidą. Z tego względu nie może być mowy o jego wykorzystaniu dla nas. Pewną wartość mogą stanowić jednak informacje jakie on posiada które prawdopodobnie zawarte są w jego pamiętnikach. Oprócz tego znaczenie może mieć również fakt, że „G” (gen. Grobicki) zainicjował kontakty z nami. Chodzi tu o znaczenie dla pracy wśród emigracji co jednak nie wchodzi w zakres naszych kompetencji.
2. Na podstawie rozmowy należy wnioskować, że list jaki wystosował „G” (gen. Grobicki) spowodowany został naciskiem wywieranym na niego przez niektórych byłych podwładnych. Wydaje mi się, że główną rolę odegrał tu przebywający obecnie w kraju jego były szef sztabu. „G” (gen. Grobicki) posiadał o nim najwięcej informacji co może oznaczać, że pozostaje z nim w kontakcie.
3. Proponuję przedłożyć list „G” (gen. Grobickiego) do rozpatrzenia i ewentualną odpowiedz przekazać tą samą drogą. Jeśli Centrala nie posiada specjalnych zainteresowań osobą „G” (gen. Grobickiego) moim zdaniem nie należy nalegać na dalsze kontakty osobiste.
M O D E S T
(ręczny dopisek pod na dole: Nie widzę możliwości i potrzeby wykorzystywania gen. Grobickiego. Sprawę listu dot. odznaczeń przejął Oddział płk. Kaźmierskiego. Miziak)

Od redakcji: Życiorys gen. Jerzego Grobickiego za Wikipedia.
Jerzy Grobicki (ur. 4 stycznia 1891 w majątku Piastów, zm. 22 września 1972 w Toronto) – oficer kawalerii cesarskiej i królewskiej Armii, Wojska Polskiego II RP i Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, mianowany generałem brygady przez władze RP na uchodźstwie, uczestnik walk o niepodległość Polski w I i II wojnie światowej oraz wojnie z bolszewikami, „zagończyk”.
Jerzy Grobicki urodził się 4 stycznia 1891 roku w majątku Piastów koło Grójca, w rodzinie Aleksandra Grobickiego z Wilkowa i Jadwigi z Grobickich. Uczestniczył w strajku szkolnym i został pozbawiony prawa do matury państwowej. Kontynuował naukę w Akademii Rycerskiej w Legnicy. W latach 1906–1907 był żołnierzem Legii Cudzoziemskiej. W 1908 roku, jako serbski partyzant w Macedonii, walczył przeciwko Turkom.
Był słuchaczem Szkoły Oficerów Kawalerii w Akademii Wojskowej w Wiener Neustadt. Po ukończeniu nauki został oficerem zawodowym kawalerii w armii austriackiej. Dowodził dywizjonem kawalerii w stopniu rotmistrza i był szefem sztabu c. i k. 6 Brygady Górskiej.
W Wojsku Polskim zajmował kolejno stanowiska:
oficer Dowództwa Frontu Galicyjskiego,
szef sztabu 8. Dywizji Piechoty,
szef sztabu 9. Dywizji Piechoty,
szef sztabu Grupy Operacyjnej gen. Stanisława Pruszyńskiego,
zastępcy dowódcy Pułku Jazdy „Obrony Wilna” (bardziej znanego, jako Jazda rotmistrza Jerzego Dąbrowskiego. 24 lipca 1920 roku został szefem sztabu IV Brygady Jazdy. Od 15 sierpnia 1920 roku do 8 maja 1921 roku dowodził 1. Pułkiem Szwoleżerów Józefa Piłsudskiego. W tym samym roku został attaché wojskowym w Budapeszcie. 3 maja 1922 roku został zweryfikowany w stopniu majora ze starszeństwem z 1 czerwca 1919 roku i 74. lokatą w korpusie oficerów jazdy (od 1924 roku – kawalerii). W czerwcu 1924 roku został zastępcą dowódcy 16. Pułku Ułanów Wielkopolskich w Bydgoszczy. Od września 1924 roku do 15 października 1925 roku był słuchaczem Kursu Doszkolenia Wyższej Szkoły Wojennej w Warszawie. Po ukończeniu kursu i uzyskaniu dyplomu naukowego oficera Sztabu Generalnego został przydzielony do Generalnego Inspektoratu Kawalerii w Warszawie. 1 grudnia 1924 roku awansował na podpułkownika ze starszeństwem z 15 sierpnia 1924 roku i 14. lokatą w korpusie oficerów kawalerii. Od grudnia 1926 roku dowodził 22. Pułkiem Ułanów w Brodach. 24 grudnia 1929 roku został mianowany pułkownikiem ze starszeństwem z 1 stycznia 1930 roku i 3. lokatą w korpusie oficerów kawalerii. Do stycznia 1930 roku pełnił obowiązki dowódcy 6. Samodzielnej Brygady Kawalerii w Stanisławowie, a następnie kierownika katedry taktyki kawalerii w Wyższej Szkole Wojennej w Warszawie. Z dniem 16 listopada 1931 roku został przeniesiony do dyspozycji szefa Biura Personalnego M.S.Wojsk., a następnie, z dniem 1 lutego 1932 roku do dyspozycji dowódcy Okręgu Korpusu Nr I w Warszawie, po czym z dniem 31 marca 1932 roku przeniesiony w stan spoczynku. Tadeusz Kryska-Karski i Stanisław Żurakowski podają, że Jerzy Grobicki w okresie od listopada 1931 do maja 1939 pełnił służbę jako attaché wojskowy w Teheranie, Stambule, Bejrucie, Atenach i Madrycie, co stoi w sprzeczności z ustaleniami Piotra Staweckiego, który nie wymienia płk. Grobickiego wśród oficerów pełniących w latach 1932–1939 funkcję attaché wojskowego. Konrad Bugajak w przypisie redakcyjnym na s. 548 wspomnień Mariana Romeyki wyjaśnia, że usunięcie płk. Grobickiego z WSWoj. i przeniesienie do rezerwy (sic!) pozostaje w bezpośrednim związku z podjęciem przez niego służby w Oddziale II SG oraz zaangażowaniem w ruchu prometejskim na polecenie Piłsudskiego.
W maju 1939 roku został przyjęty do wojska, jako oficer kontraktowy. Powierzono mu organizację i dowództwo Sieradzkiej Brygady Obrony Narodowej w Łodzi. W kampanii wrześniowej dowodził Oddziałem Wydzielonym Nr 2 10 Dywizji Piechoty w składzie Armii „Łódź”. 4 września został dowódcą Kresowej Brygady Kawalerii. Od 27 września 1939 roku do 25 sierpnia 1941 roku przebywał w niewoli sowieckiej, od 1940 był osadzony w obozie jenieckim NKWD w Griazowcu.
We wrześniu 1941 roku, po uwolnieniu z niewoli, został przyjęty do Polskich Sił Zbrojnych w ZSRS i wyznaczony na stanowisko zastępcy dowódcy 5. Dywizji Piechoty w miejscowości Tatiszczewo.
– oficer Dowództwa Wojska Polskiego na Środkowym Wschodzie I–IV 1942
– komendant Centrum Wyszkolenia Broni i Służb w Egipcie (od V 1942 w Palestynie) IV – IX 1942
– dowódca 6. Lwowskiej Brygady Strzelców IX 1942 – III 1943
– oficer Dowództwa Armii Polskiej na Wschodzie III–XII 1943
– oficer łącznikowy dowódcy II Korpusu Polskiego przy Korpusie Francuskim XII 1943 – VII 1944
– oficer Centrum Wyższych Studiów Wojskowych w Wielkiej Brytanii VII 1944 – III 1945
W marcu 1945 roku został przydzielony do Dowództwa Jednostek Wojskowych na Środkowym Wschodzie. Później był attaché wojskowym przy rządzie Czang Kaj-szeka. Do 1947 roku był komendantem obozu Quassasin w Egipcie. Następnie na emigracji w Kanadzie.
Prezydent RP August Zaleski mianował go generałem brygady ze starszeństwem z 19 marca 1963 roku.
Jerzy Grobicki był żonaty z Anną Harajewicz, z którą miał syna Alexandra.
Opinie:
Marian Romeyko: Kawalerzysta, zasłużony, bojowy dowódca pułku, naukowiec i historyk, typ kawaleryjskiego „zagończyka” z dużym temperamentem, należał do znanych postaci w wojsku. Karierę zaczął jeszcze podczas wojny bałkańskiej, w charakterze komitadży. W czasie wielkiej wojny służył w kawalerii austriackiej, był podczas wojny domowej nad Donem, gdzie Kozacy nadali mu tytuł „honorowego atamana”. W WP należał do antyreżimowców, z czym się zbytnio nie krył; pozostał jednak lojalnym oficerem. Mówiono, że przyczyną przejścia tego wybitnego oficera na emeryturę stał się fakt następujący: w WSWoj. w Warszawie bawiła delegacja estońskiej Wyższej Szkoły Wojennej; należało ją rewizytować. Gen. Kutrzeba wyznaczył w skład delegacji płk. Grobickiego, nakazując mu uprzednio porozumieć się z Oddziałem II Sztabu Głównego w celu otrzymania szczegółowych instrukcji. Tam poinformowano go, że ma zabrać ze sobą prezent, i sugerowano popiersie Piłsudskiego. Grobicki natomiast kupił miniaturę pomnika „dowborczyka” i wręczył ją w Tallinie.
Ordery i odznaczenia:
Krzyż Złoty Orderu Wojennego Virtuti Militari
Krzyż Srebrny Orderu Wojskowego Virtuti Militari (1921)
Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski
Krzyż Walecznych – czterokrotnie
Złoty Krzyż Zasługi
Medal Pamiątkowy za Wojnę 1918–1921
Medal Dziesięciolecia Odzyskanej Niepodległości
Krzyż Komandorski Orderu Trzech Gwiazd (Łotwa)

Ostatnio zmieniany piątek, 01 wrzesień 2017 16:02
Zaloguj się by skomentować