Goniec

Register Login

2012 chevrolet volt: Z bezpiecznymi akumulatorami

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

2012 chevrolet voltChevrolet volt, jak każdy nowy samochód na naszym północnoamerykańskim rynku, przechodził pod koniec ubiegłego roku testy zderzeniowe przeprowadzane przez NHTSA (National Highway Traffic Safety Administration). Wyniki były świetne, a rozbite auto odstawiono na parking. Po tygodniu jednak wrak stanął w ogniu – okazało się, że pożar spowodowany został uszkodzonym systemem chłodzenia akumulatorów...

Bezpośrednio za pożar na parkingu odpowiedzialny był wyciek substancji chłodzącej. Chevrolet zapewnia jednak, że auto nie jest niebezpieczne. W ciągu ubiegłego roku użytkownicy volta w USA i Kanadzie pokonali łącznie ponad 32 miliony kilometrów, a mimo to nie miał miejsca wypadek, którego finałem byłby pożar samochodu.

     Konstruktorzy wzmocnili jednak bok samochodu tak, by podczas zderzenia jego siła nie uszkadzała układu chłodzenia baterii. Samochód otrzymał też czujnik poziomu płynu chłodzącego akumulatory. "Te usprawnienia i modyfikacje rozwiążą problemy związane z testami. Nie przewidujemy żadnych zmian w zestawie baterii volta czy składzie chemicznym ogniw. Testowaliśmy baterie przez ponad 285 tys. godzin, czyli równowartość 25 lat funkcjonowania. Jesteśmy niezmiennie pewni, że projekt tych ogniw jest jednym z najbezpieczniejszych na rynku" – głosi oświadczenie wiceprezes GM ds. projektowania globalnego produktu, Mary Barr.

     W grudniu 2011 r. przeprowadzono cztery próby zderzeniowe przebudowanego volta. Wszystkie zakończyły się sukcesem. Teraz zmiany trafią do nowo produkowanych aut i mają zostać zastosowane w samochodach już sprzedanych.

     Przytaczam ten wypadek dla zilustrowania trudności, jakie mogą spotkać producentów nowego typu środka lokomocji. Przez ponad sto lat zajmowano się głównie wytwarzaniem samochodów, gdzie napęd stanowił silnik spalinowy. Całą konstrukcję doprowadzono do perfekcji. Niestety, coraz częściej pojawia się widmo braków ropy naftowej, z której wytwarza się paliwo, a produkcja alkoholu z kukurydzy podwyższa cenę tego ziarna stanowiącego podstawę wyżywienia dla setek milionów ludzi.

     Ponieważ zachodnia cywilizacja nie może się obejść bez samochodów, pozostaje znaleźć jakieś racjonalne rozwiązanie, by nie pozbawić jej nagle środka transportu. General Motors długo przygotowywał się do produkcji samochodów z napędem elektrycznym. W latach 90. oferował model EV1, który mieścił tylko dwie osoby, ale dopiero volt zdaje się być konstrukcją w pełni dojrzałą do sprostania wymaganiom rynku. Auto zostało oficjalnie zaprezentowane podczas salonu samochodowego w Detroit, w styczniu 2007 roku. Budowa samochodu rozpoczęła się rok wcześniej, kiedy ujawnione zostały plany konkurencyjnej tesli roadstera. W odróżnieniu od modelu EV1 – volt posiada dwie pary drzwi, a w środku mogą zasiąść 4 osoby. Miejsce dla 5. pasażera w volcie zajmują akumulatory. W skonstruowanym specjalnie dla tego auta podwoziu umieszczono je pod tunelem środkowym i tylną pokrywą. Pod maską chevroleta zobaczymy głównie plastikowe osłony. Lewa skrywa silnik benzynowy, prawa – oba elektryczne. W bagażniku, pod dnem znajduje się kabel z prostownikiem do ładowania auta.

     Volt reklamowany jako elektryczny pojazd, w rzeczywistości napędzany jest także konwencjonalnym spalinowym 1,4-litrowym czterosuwem o mocy 74 KM służącym do napędu generatora zasilającego układ elektryczny złożony z zestawu akumulatorów i elektrycznego silnika napędowego generującego 149 koni. Takie rozwiązanie zwiększa zasięg pojazdu i uniezależnia go od stacji ładowania akumulatorów – ostatecznie można tym samochodem pokonać dystans ponad 600 km na jednym baku paliwa.

     Wybierając się jednak w dłuższą podróż, musimy być przygotowani, że będzie to nas kosztowało więcej niż 1,6 dolara za dystans 80 km (16 kWh x 10 centów), ponieważ będziemy zmuszeni również do korzystania z silnika spalinowego. Benzyna kosztuje teraz ponad 1,20 dol. za litr, a silnik na pokładzie volta zużywa ponad 6 litrów paliwa na zapewnienie energii potrzebnej mu na pokonanie odcinka stu kilometrów. Na pełnym baku volt może więc pokonać trasę długości 530 km, a dołączając odcinek 80 km, który pokonamy, korzystając z energii zgromadzonej w akumulatorach, daje to nam wynik 610 km. Jak widać z kalkulacji, voltem bardziej opłaca się poruszać po mieście w dojazdach do pracy, a już dużo mniej wybierać się nim na dłuższe trasy, tym bardziej że samochód sporo kosztuje. Kanadyjską cenę skalkulowano na 41 545 dolarów – w jej obniżeniu partycypuje ontaryjski rząd, który zapewnia kupującemu auto o bardzo niskiej emisji spalin (często zerowej, gdy korzystamy tylko z akumulatora) bonifikatę i upusty sięgające 8200 dolarów.

     Chevrolet volt został zaprojektowany i wykonany z myślą o tym, aby stanowił jedyny samochód w całym gospodarstwie domowym. Jest pierwszym na świecie pojazdem elektrycznym o rozszerzonym zasięgu. Dzięki elektrycznemu silnikowi (motory te oferują rewelacyjny moment zamachowy) volt posiada doskonałą zrywność i do setki rozpędza się w 9 sekund. Osiąga maksymalną prędkość wynoszącą 160 km/godz. Do naładowania akumulatora wystarczy standardowe, domowe gniazdo elektryczne o napięciu 110 V. Ładowanie zajmuje 10-12 godzin. Ponieważ nie wszystkim się to podoba, Chevrolet oferuje także 240-voltowy prostownik i 20-stopowy kabel do podłączania volta. Kompletne ładowanie akumulatorów w aucie zabiera wówczas tylko 4 godziny.

     Pojazd posiada kilka elementów zaprojektowanych z myślą o zminimalizowaniu wykorzystania akumulatora litowo-jonowego przy jednoczesnym zapewnieniu komfortu kierowcy i pasażerom. Aplikacja OnStar MyLink przeznaczona do smartfonu, a dostępna na stronie MyVolt.com, pozwala na zdalne uruchomienie volta i ogrzanie kabiny jeszcze w czasie, gdy pozostaje on podłączony do sieci i z niej czerpie zasilanie, a tym samym zachowanie pełnego poziomu naładowania akumulatora i zmaksymalizowanie zasięgu tego samochodu. To doskonałe urządzenie w naszych kanadyjskich warunkach, gdzie często jest bardzo zimno...

     W sumie jest to bardzo udane auto, a wypadek z pożarem uszkodzonego volta pokazuje, jak trudno być prekursorem i jak wiele pracy i serca wkładają inżynierowie z General Motors, by stworzyć wygodny, bezpieczny i ekologiczny samochód. Mam nadzieję, że im się to udało!

Jerzy Rosa

Mississauga

    

Ostatnio zmieniany piątek, 11 maj 2012 10:59
Zaloguj się by skomentować