Goniec

Register Login

Moto-Goniec

Moto-Goniec

piątek, 16 październik 2015 14:00

Nie ma nic lepszego

Napisane przez

Wrzesień, październik to najlepsze miesiące na samochodowe wycieczki – zwłaszcza jeśli możemy otworzyć dach i łapać w nozdrza zapachy jesieni. 

Wiele jest aut godnych polecenia na takie spacery, ale chyba żaden nie wzbudza tylu zachwytów, nie obraca tak szybko głów i nie daje tyle frajdy na drodze co ford mustang. Nie, nie mówię tu o dzisiejszym wypasionym "bydlęciu", w którym błyszczą gadżety, lecz o jego "pradziadku" z 1965 roku.

Model zadebiutował co prawda w kwietniu 1964 roku, ale rocznik 65 był już w pełni dojrzały i można go śmiało polecić dzisiejszym kolekcjonerom. Bo też jest to auto kolekcjonerskie. Zresztą był to samochód kultowy już w momencie narodzin, a liczba chętnych do zakupy pierwszego modelu o 6 tys. przekroczyła liczbę wyprodukowanych samochodów. Na to auto czekało się niczym na małego fiata w peereleu.

czwartek, 08 październik 2015 23:28

Golf "R" - auto przyczajone

Napisane przez

Lubię samochody, w których się coś czai. Wyglądają jak zwyczajne auta, jak gdyby nigdy nic, a potem zaskakują nas na plus. Takim autem dostępnym na kanadyjskim rynku od 2015 roku jest golf R rocznik 2016.

Powiem na początek tylko tyle, że jest to ot, taki zwykły hatchback ważący 1489 kg i wyróżniający się literką "R" na masce. Pod nią ma jednak silnik, wyciskający z czterech cylindrów o łącznej pojemności 2 litrów, czyli niewiele więcej niż duża butelka Kryniczanki... prawie 300 koni mechanicznych.
Jak inżynierowie z Reichu to zrobili, pozostanie ich słodką tajemnicą. Oczywiście, silnik jest turbodoładowany i ma bezpośredni wtrysk, ale... W porównaniu z GTI "R" inną głowicę cylindra, nowe zawory wydechowe, nowe tłoki oraz większą turbosprężarkę zdolną do podniesienia ciśnienia do 17,4 psi. 296 KM uzyskiwane jest przy 5500 obrotach. Jeśli chodzi o moment zamachowy to maksymalna wartość 280 stopofuntów pojawia się już przy 1800 obrotach i trwa do 5500.

piątek, 02 październik 2015 12:34

Wszystko jest podejrzane. Kłopoty Volkswagena z prawem

Napisane przez

No to co z tymi dieslami, trują czy nie trują? Czy diesel to nadal dobry silnik? Afera Volkswagena daje wielu ludziom do myślenia, a tymczasem rzecz jest prosta.

Silnik wysokoprężny jest bardzo dobrym motorem, bardzo sprawnym (sprawniejszym od benzynowego) i dającym większe momenty zamachowe. Do tego spala o wiele mniej i mniej truje. Tak, emisja spalin z diesla jest mniejsza niż z silników benzynowych. Zwłaszcza z tych nowoczesnych diesli wyposażonych w dobre filtry cząstek stałych oraz skrubery tlenków azotu.

piątek, 25 wrzesień 2015 22:10

Elektryka na horyzoncie

Napisane przez

No nie mam do nich serca, ale trzeba przyznać, że postęp w oprogramowaniu silników elektrycznych, baterii – czasu ładowania i stosunku trzymanej energii do masy – oraz prostota (wyeliminowanie skrzyni biegów, chłodnicy i wielu innych systemów silnika spalinowego) powoduje, że samochody elektryczne powoli zaczną wypierać spalinowe.

Na przeszkodzie na razie nie stoi jedynie technologia samego samochodu, ale przede wszystkim brak stosownej infrastruktury,

a – pozwalającej na masowe ładowanie aut w domu (być może zostanie ono ograniczone jedynie do wyspecjalizowanych stacji),
b – pozwalającej opodatkować poruszanie się takimi pojazdami.

Na mojego nosa, dożyjemy płacenia podatku za każdy przejechany kilometr – automatycznie bezgotówkowo, wprost z konta, co będzie również oznaczało GPS–owe kontrolowanie poruszania się takich pojazdów.

sobota, 19 wrzesień 2015 15:45

Nowa Syrena na rajd

Napisane przez

Szanowni Państwo, od lat kibicujemy w "Gońcu" wielkiemu projektowi p. Arkadiusza Kamińskiego, który usiłuje wskrzesić polską markę w motoryzacji – Syrenę. Samochody można montować tam, gdzie taniej – i tak się dzieje – jetty są z Meksyku, hondy z Kanady, jednak marka to jest to, co pozwala kształtować długofalową obecność na rynku. Rozumie to właśnie p. Kamiński, Polak z Kanady, którego rodzice byli działaczami "Solidarności", i dlatego kupił prawa do znaku Syreny i pracuje nad uruchomieniem jej produkcji w FSO, gdzie właśnie pokazano model w skali 1:5 nowego samochodu. Oto informacje z Polski:

AK Motor Polska Sp. z o.o. i FSO S.A. prezentują pierwszy wyskalowany model AK Syreny Meluzyny i jednocześnie ogłaszają premierowy udział AK Syreny Meluzyny R w tegorocznym Rajdzie Barbórka (w pierwszej połowie grudnia 2015 roku).

Makieta w skali 1:5 jest także pierwszym projektem samochodu nowej Syreny w realnej postaci, będącym zapowiedzią auta tej marki, które powstanie na nowo, od czasu kiedy ostatnia Syrena zjechała z linii produkcyjnej w 1983 roku.

Model został wykonany już w pierwszej połowie 2015 roku, aby zweryfikować zgodność z założeniami projektowymi. Jest odwzorowaniem oczekiwanego, prawdziwego, jeżdżącego już samochodu, który będzie dostępny w przyszłości.

Przy budowie wyskalowanej repliki Meluzyny, AK Motor Polska i FSO współpracowały zarówno z polskimi, jak i kanadyjskimi partnerami. Model został zbudowany przez firmę Quadur, bezpośrednio przy wykorzystaniu CAD, a pomalowany przez Paint Car/Plasti DIP. Elementy zdobnicze nadwozia wykonane zostały przez firmę Proto3000 z Kanady. Producentem towarzyszącego wideo jest Studio 9zero.

Już 31 października 2013 roku firma AK Motor International Corporation zapowiedziała, że integralną częścią strategii marki Syrena będzie obecność w "segmencie wyścigowym", a więc udział we wszelkiego rodzaju imprezach związanych ze sportem samochodowym. Podążając w tym kierunku, powstało już kilka koncepcji modelu Syreny Meluzyny, włączając wersje modeli "S" i "Turbo" (przedstawionych już wcześniej).

24 czerwca 2015 r. zaprezentowany został również inny model Syreny - AK Syrena Ligea, będący całkowicie sportowym samochodem z serii limitowanej. Obecnie przedstawiamy AK Syrenę Meluzynę R, w wariancie, który będzie produkowany z przeznaczeniem wyłącznie do celów sportowych.

Powyższy prototyp Syreny w pełnej skali został zbudowany przy współpracy z polską firmą Proto Cars Sp. z o.o., reprezentowaną przez Pawła Dytkę, i następny, już jeżdżący samochód jest teraz przygotowywany do roli auta sportowego, które zadebiutuje podczas tegorocznego Rajdu Barbórki (w grudniu 2015 r.).

Stwarza to niepowtarzalne możliwości dla sponsorów, aby mogli umieścić swoje logo na nadwoziu Syreny Meluzyny R podczas rajdu. Jesteśmy otwarci na zapytania ofertowe zespołów sportowych, które mogą być kierowane pod adresem: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. lub Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript..">Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.. W oparciu o informacje pochodzące od społeczności związanej ze sportami samochodowymi, stwarzamy możliwość składania zamówień na Syrenę Meluzynę R.

Według założyciela firmy, Arkadiusza Kamińskiego: "Samochody budowane dziś z ram rurowych poruszają się wyłącznie po torach wyścigowych.

Meluzyna R nie jest samochodem przeznaczonym do zwyczajnej jazdy po drogach. Jest wykonana ręcznie, a została zaprojektowana z opcją dostosowania do indywidualnych wymagań zespołów wyścigowych.

Angażując się w ewentualną masową produkcję standardowej Meluzyny, zdecydowaliśmy się na unitarną, samonośną konstrukcję podwozia, które całkowicie dorównuje, czy nawet przewyższy jakością światowej klasy standardy, rezygnując tym samym ze »skrótowych rozwiązań«, które niewątpliwie przyspieszyłyby proces produkcji.

Społeczeństwo zasługuje bowiem na doskonały pod względem jakości, bezpieczny i efektywny samochód Syrena, podobnie jak społeczność związana z branżą wyścigową zasługuje na wyspecjalizowany pojazd tej marki. Jest to jedyna wielka szansa dla marki Syrena, dlatego podjęliśmy to wyzwanie".

Założona 14.02.2012 w Toronto w Kanadzie AK Motor International Corporation jest spółką zarządzającą własnością intelektualną w branży motoryzacyjnej. AK Motor specjalizuje się w zarządzaniu aktywami marki, innowacjami technologicznymi i biznesowymi, jak również komercjalizacją i licencjonowaniem aktywów majątkowych. W lutym 2013 r. AK Motor, w porozumieniu z FSO, uzyskała prawa do stosowania znaku Syrena dla nowo projektowanych pojazdów. 9 lipca 2014 r. została założona w Warszawie, w Polsce, spółka AK Motor Polska Sp. z o.o., w celu kierowania rozwojem pojazdów marki Syrena.

FSO S.A.: Powstała 6 listopada 1951 r. w Warszawie, jest jednym z najbardziej znanych producentów samochodów w Polsce. Fabryka Samochodów Osobowych odpowiada za stworzenie i rozwój wielu polskich marek pojazdów uznawanych za klasyki, takich jak Warszawa, Syrena, Polonez i wiele innych.

FSO obecnie świadczy usługi w zakresie produkcji części i komponentów samochodowych na rzecz producentów oryginalnych części oraz posiada zdolność do wytwarzania gotowych samochodów.

Syrena jest czołową marką samochodów w Polsce, której nazwa wywodzi się od polskiej legendy o istocie "Syrena" sięgającej roku 1300. Pierwszą Syrenę zaprezentowano w Polsce na Międzynarodowych Targach Poznańskich w roku 1955. Produkcję rozpoczęto w roku 1957 w zakładzie FSO (Fabryka Samochodów Osobowych) w Warszawie w Polsce, która trwała do roku 1972.

W latach od 1972 do 1983 Syrena była produkowana w zakładzie FSM (Fabryka Samochodów Małolitrażowych) w Bielsko-Białej. Ocenia się, że wyprodukowano 521 311 egzemplarzy pojazdów Syrena od roku 1955.

Źródło: AK Motor Polska Sp. z. O.O., Fabryka Samochodów Osobowych S.A.
Kontakt: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Strony internetowe: www.newsyrena.com, www.nowasyrena.pl, www.facebook.com/AK.Syrena, http://www.fso-sa.com.pl

piątek, 11 wrzesień 2015 15:20

Na lądzie i na wodzie

Napisane przez

Byłem z dzieckiem na Air Show w Toronto w jednym z parków w Etobicoke, wracaliśmy już do domu, a tu, proszę Państwa, jedzie sobie starszy siwy człowiek malutkim kabrioletem z dwiema śrubami i personalizowaną rejestracją CAR H2O...

Jedzie i przy zjeździe, gdzie ludzie opuszczają łódki do wody, wjeżdża sobie spokojnie do jeziora Ontario.

Scena niczym z Pana Samochodzika. Serce dziecka podskoczyło we mnie całe, no bo o czymże lepszym można marzyć, jak nie o posiadaniu pływającego samochodu.

Nie ma ich dużo, ale można znaleźć takie na rynku. Niestety większość należy do kategorii "classic".

Najlepszym i chyba najbardziej masowo produkowanym jest schwimmwagen montowany w hitlerowskich Niemczech w latach 42–44, wyposażony w czterocylindrowy silnik VW w układzie bokser chłodzony powietrzem. Wyprodukowano tego ponad 14 tys. egzemplarzy w dwóch wersjach, 128 i 166. Do dzisiaj w wielu krajach jeżdżą schwimmwageny i działają kluby ich miłośników, a jeden taki VW grał właśnie główną rolę w ekranizacji "Pana Samochodzika".

piątek, 04 wrzesień 2015 21:38

FIT to jest hit

Napisane przez

Niewątpliwie spośród zgrabnych aut jest to samochód najzgrabniejszy, przyznać jednak trzeba, że nie najtańszy. Podstawowy model fita zaczyna się od 14,5 tys. dol., a za auto maksymalnie doposażone zapłacimy 22,9 tys. dol. Cóż, w tej cenie mamy też i inne możliwości, tym bardziej że w klasie subcompact taki nissan micra zaczyna się od 10 tys. dol.

Dlaczego więc honda fit?

Po pierwsze, kalkulując kupno samochodu – o czym zawsze przypominam – trzeba brać pod uwagę nie tylko, za ile kupujemy, ale to za ile po latach będziemy sprzedawać. I tutaj honda fit okazuje się trzymać wartość jak mało które auto.

Po drugie zaś, fit rocznik 2015 to samochód, który przeszedł wiele zmian. Oczywiście, na lepsze. Mimo tego, że skrócono karoserię, to rozsunięto bardziej koła, przez co uzyskano dodatkową przestrzeń na nogi dla pasażerów. Fit 2015 jest zadziwiająco wygodny, i to nie tylko dla tych, którzy jadą z przodu.

Po trzecie wreszcie, jest to samochód, który w wersji podstawowej DX oferuje całą gamę gadżetów – jak na przykład wsteczna kamera, Bluetooth, wejście usb czy pięciocalowy wyświetlacz z radiem. Jeśli więc już mamy coś porównywać cenowo, to warto popatrzeć, co za konkretne pieniądze kupimy.

W wariancie LS za nieco ponad 17 tys. dostaniemy 7-calowy dotykowy wyświetlacz systemu audio oraz podgrzewane przednie siedzenia; a za nieco powyżej 19 tys., w wersji EX, będziemy mieli aluminiowe felgi i manetkę zmiany biegów paddle shifters oraz szyberdach. W wersji EX-L navi dostaniemy do tego nawigację i skórzane fotele. Przy takim doładowaniu nasz fit zaczyna konkurować z... małym mercedesem.

Wróćmy jednak do kabiny pasażerskiej fita, bo można śmiało powiedzieć, że jeśli chodzi o funkcjonalność i przestrzeń wewnątrz samochodu, jest to najlepsze ułożenie w tej klasie. Honda utrzymuje, że jeśli chcemy cokolwiek przewieźć, od kwiatka z IKEI, po dużego psa, to jest to samochód dla nas. Nad wnętrzem inżynierowie Hondy nieźle popracowali. Przede wszystkim istnieje możliwość podniesienia do góry i zablokowania tylnych siedzeń, co sprzedawcy Hondy nazywają "magicznym fotelem". W ten sposób otrzymujemy za przednimi fotelami przestrzeń od podłogi do sufitu. Było to możliwe m.in za sprawą przesunięcia zbiornika paliwa pod przednie fotele. Można włożyć przewożony bagaż, a następnie opuścić siedzenie tylnego fotela, "zamykając" niejako bagaż pod spodem.

Jeśli chcemy natomiast przewozić coś długiego, to w naszej hondzie złożą się na płasko nie tylko tylne fotele, ale również siedzenie pasażera z przodu. To da nam przestrzeń towarową całej kabiny samochodu za wyjątkiem miejsca kierowcy.

Jeśli więc popatrzymy na przestrzeń na nogi, na barki i inne części ciała, okaże się, że fit pozwala nam jechać wygodnie i bez obijania się na boki.

Nowa honda jest również nowocześnie wybudowana z wytrzymałej stali high tensile, przez co można było znacznie odchudzić, a więc zmniejszyć wagę karoserii.

O 27 proc. lżejszy jest też silnik nowego fita. Nowo opracowany 1,5-litrowy czterocylindrowy motor z wtryskiem bezpośrednim pozwala uzyskać 130 KM mocy.

Napęd przenoszony jest przez również nową 6-biegową przekładnię ręczną. I jak się wydaje, klienci właśnie lubią w hondzie fit przekładnię ręczną, ponieważ aż 25 do 35 proc. kupujących wybiera właśnie taką. A można ją zamówić od modelu podstawowego do najbardziej luksusowego.

Jednak to, co najbardziej nowatorskie, to bezbiegowa skrzynia biegów pozwalająca na niesamowite wprost osiągi, jeśli chodzi o spalanie. Między innymi dlatego, że znów jest o 16 proc. lżejsza od starej przekładni automatycznej, którą zastąpiła. Przekładnie bezbiegowe stają się coraz lepsze. Nawiasem mówiąc, jeśli chcemy poczuć się bardziej "tradycyjnie", mamy do dyspozycji przełożenie "S", które pozwala na 7-stopniową zmianę biegów automatycznie lub przy pomocy lewarka.

Wszystko to przekłada się również na lepsze przyspieszenia, bo nowa przekładnia ma mniejsze opory własne. Jeśli chodzi o spalanie, honda fit naprawdę należy do minimalistów – 7 litrów na sto w jeździe miejskiej i 5,7 litra na sto w jeździe szosowej – a są to dane według nowych, zaostrzonych norm, czyli zbliżone do tego, co rzeczywiście będziemy w stanie sami uzyskać.

Tak więc, Panie, Panowie, fit to jest hit!

o czym zapewnia wasz Sobiesław.

A jeśli honda, to oczywiście u naszego zaprzyjaźnionego sprzedawcy na Lakeshore, Sylvio Chylińskiego z Lakeshore Honda...

piątek, 28 sierpień 2015 16:16

Wnuczek babci celiki - Scion tC

Napisane przez

Scion to marka, która wśród wielu 50-60-latków wywołuje wzruszenie ramion. Tymczasem jest to dziecko Toyoty powołane w celu odmłodzenia wizerunku. Toyota to samochód tak niezawodny, że aż przestaje się kojarzyć z jakimikolwiek ekscesami.

Scion ma być więc agresywny, dynamiczny, młodzieżowy; ma być cool. Toyota Motor Corporation w 2002 roku wykreowała markę scion głównie z myślą o rynku USA. W 2002 r. na salonie w Nowym Jorku ukazały się pierwsze prototypy bbX i ccX. W 2003 roku na salonie w Los Angeles zadebiutowały modele seryjne xA i xB, których sprzedaż ruszyła w czerwcu tego samego roku. Na salonie w Detroit 2004 r. swoją premiere miał właśnie model tC.

piątek, 21 sierpień 2015 15:19

Smartfon w samochodzie

Napisane przez

Wiadoma rzecz, że nie wolno używać smartfonu w trakcie jazdy, nie znaczy to jednak, że posiadanie takiego urządzenia jest dla kierowcy bezużyteczne. Przeciwnie, istnieje cała gama aplikacji, tak na androida, jak na iPhone, które dostarczają potrzebnych informacji o warunkach drogowych i nie tylko.

Kiedyś znajomy wyjeżdżał w odległe zakątki prowincji atlantyckich. Chciał pożyczyć GPS, pytam, czy ma smartfona, i okazuje się, że ma całkiem niezłe galaxy, co jest równoznaczne z posiadaniem świetnego GPS-u. Moduł GPS montowany jest od dawna we wszystkich telefonach komórkowych, o smartfonach nawet nie wspominając. Ludzie sądzą, że jak nie ma zasięgu, to GPS-u nie da się używać. Owszem, jest trudno, gdy chodzi o mapy Google'a, które ściągają kolejne sektory po łączu data, jednak są takie aplikacje, jak navmii, które za darmo dają możliwość ściągnięcia na telefon map – trzeba się liczyć z zajęciem nawet z 2 GB pamięci – i wykorzystywaniem również tam, gdzie nie ma żadnego zasięgu! Do tego dochodzi głosowe udzielanie wskazań jazdy.

poniedziałek, 17 sierpień 2015 00:15

C300 - jest moc, jest szpan, jest wygoda

Napisane przez

"Bez gwiazdy nie ma jazdy" mówią Polacy i mają wiele racji, bo okazuje się, że nie tylko oni tak sądzą. Jeśli ktoś lubi niedrogie, porządnie wykonane samochody oferujące pod rękę wszystko, co technika dać może, eksperci zgodnie pokazują na model 2015 Mercedesa -Benza C300, przodujący w klasie compact luxury sedan.

Dlaczego wydawać pieniądze na coś takiego?

Po pierwsze, dość dobrze trzyma wartość, po drugie jest to optymalne wyważenie po niemiecku użytecznych gadżetów z doskonałym wyczuciem jazdy, po trzecie cena nie jest tutaj bardzo wygórowana i powiedzmy sobie szczerze, że możemy tu mieć porządne auto za cenę SUVa.