Goniec

Switch to desktop Register Login

Centaur

Oceń ten artykuł
(1 Głos)

    Nowy rok, nowe wystawy, nowe trendy, motoryzacja, korzystając z rozwoju elektronicznych układów kontroli i sterowania, rozwija się ostatnimi laty nadzwyczaj  dynamicznie.

    Jedną z tendencji, która będzie coraz bardziej widoczna na drogach, jest półautomatyzacja jazdy. Do pełnego autonomicznego kierowania samochodem przez komputer, czyli de facto robotyzacji samochodu, mamy jeszcze trochę czasu, ale sądząc po systemach zastosowanych ostatnio w Tesli, półautoamtyzacja jest na wyciągnięcie ręki.

    Co to oznacza? To że z całą pewnością w niektórych sytuacjach, w dobrych warunkach atmosferycznych i na dobrze oznakowanych drogach auto będzie w stanie jechać nawet  i kilka godzin bez ingerencji kierowcy, korzystając z istniejących i wypróbowanych już systemów utrzymywania się w pasie ruchu, zachowania odległości od pojazdu jadącego z przodu czy "czytania" znaków drogowych.

    Oczywiście, wszystko to stwarza pokusę, aby coraz mniej angażować się w "nadzorowanie " takiego samochodu i oddawać w trakcie jazdy przyjemniejszym czynnościom. Na szczęście jest to jednak na razie surowo karane, więc miejmy nadzieję, że nie będzie z tego powodu więcej wypadków.

    Niedługo, bo już 12 lutego, będziemy mieli w Toronto kolejną wystawę samochodową Canadian International AutoShow 2016. Warto więc zarezerwować sobie czas, by te nowinki obcmokać, oglądając szybkie samochody i piękne kobiety. Coraz wyraźniej widać też zainteresowanie napędem elektrycznym, ja jednak proponuję pozostać przy tradycyjnym – o ile potrzebujemy czegoś konkretnego, a nie tylko auta dla szpanu i do zabawy, i jeśli chcemy zrobić prezent sobie samemu.

    Wówczas warto wybrać klasykę, czyli w naszym wypadku  BMW serii 3.  Jest w nim moc, bardzo wstrzemięźliwe spalanie, a przede wszystkim przyjemność prowadzenia. Trudno się więc dziwić, że we wrześniu ubiegłego roku ten właśnie model BMW był najlepiej sprzedającym się samochodem w segmencie luksusowych aut osobowych (sedan).

    Oprócz rzeczy, które znajdziemy w każdym aucie tej klasy, BMW oferuje po prostu unikatowe "czucie" auta; dobre przyspieszenia przy jednoczesnej wyjątkowej przyczepność, bardzo dobre wykończenie kabiny, dobrą widoczność na wszystkie strony, precyzyjny sportowy styl prowadzenia.

    300-konny sześciocylindrowy silnik BMW najlepszej trójki – 335i – pali jedynie 9,6 litra na sto.

    Z pewnością niemal każdego zadowoli już 320i z  całkiem dynamiczną dwulitrową 180-konną czwórką, która, o dziwo, również nie da nam odczuć braku mocy. BMW tak zestraja silnik i przenoszenie napędu, że gazu nigdy nie brakuje. Ceny zaczynają się zaś już powyżej 30 tysięcy.

    Wystarczy więc wygooglować oceny użytkowników, by nie musieć wierzyć dilerowi na słowo. W większości wypadków oceny te są wyrazem miłości do tego samochodu. Jest to auto, które staje się standardem i do niego porównuje się wszystkie inne. Edmunds daje serii 3 BMW prawie najlepszą pięciogwiazdkową notę.

    Trójkę możemy kupić w następujących wersjach: 320i, 328i, 328d, 335i oraz Active Hybrid3. We wszystkich tych przypadkach BMW oferuje napęd na cztery koła – xDrive, jako opcję, a napęd na tylne koła jest standardowy.

    W podstawowym modelu 320i dostaniemy aluminiowe 17-calowe koła, automatyczne światła drogowe, światła przeciwmgielne, pilota do otwierania, uruchamianie silnika na przycisk, automatyczne wycieraczki, cruise control, dwustrefowe ustawianie ogrzewania i klimatyzacji, porządnie wyglądającą tapicerkę skóropodobną, oprawioną skórą kierownicę, ustawianą pod kątem i wyciąganą teleskopowo, Bluetooth do telefonu i  audio, 6,5-calowy ekran wyświetlający i 9-głośnikowy system nagłośnienia. Oczywiście, bazując na tym, możemy w to auto włożyć wszystkie techniczne wodotryski i gadżety.

    Można jeszcze dużo wymieniać, ale zachęcam po prostu do tego, żeby się umówić i przejechać, trudno bowiem opisać słowami, na czym polega "to coś", co mają BMW, a co inne marki usiłują skopiować i podrobić. Jest to pewna wyczuwalna filozofia samochodu, by nie powiedzieć dusza. Ta dusza sprawia, że z tą niemiecką kupą stali i plastiku już po kilku chwilach na drodze czujemy się zjednoczeni niczym centaur.

O czym zapewnia Wasz Sobiesław

    PS Czego jeszcze można się spodziewać w bieżącym roku – oczywiście podwyżek opłat i podatków motoryzacyjnych. Te rosną prawie zawsze, często niezauważone.

Zaloguj się by skomentować