Goniec

Switch to desktop Register Login

Myślisz o biznesie, myśl o fordzie - Ford transit 2016

Oceń ten artykuł
(2 głosów)

        Samochód osobowy, minivan, van i co jeszcze? No na przykład ford transit. Po co? No, na przykład, po to, by mieć samochód do biznesu czy wożenia dużej rodziny.

        Transit to nowoczesny van o samonośnym nadwoziu, mało pali, jest wysoki i wejdzie do niego pół zagraconego garażu i mała żyrafa; oferowany jest w trzech wysokościach dachu.

        W konfiguracji pasażerskiej mamy standardowo 8 miejsc dla pasażerów, a opcjonalnie 10. Jeśli myślimy o jakimś lekkim biznesie komunikacyjnym, możemy sobie zamówić wydłużoną wersję 12- lub 15-osobową, o podwyższonym dachu, która pozwala  zabrać całkiem sporo bagażu, a w środku wygodnie postawić wyprostowane osoby 190 cm wzrostu. Ford daje nam transita w trzech długościach i trzech wysokościach  nadwozia.

        W wersji transit cargo van załadujemy od prawie 4 ton do 4,7 tony, a na dach dorzucimy drabiny czy toboły o ciężarze do 190 kg.

        Możemy też nasz furgon wyposażyć w opcję do holowania, a wraz z nią w zintegrowany zaczep (dostępny tak w wersji pasażerskiej, jak i ciężarowej), elektryczną kontrolę hamulca. Auto ma wówczas specjalny - włączany w kabinie - tryb jazdy, a także szereg elektronicznych usprawnień holowania, jak: Trailer Sway Control czy Trailer Brake Control współpracujące z systemem antyblokadowym hamulców furgonu. Holować można do 3,5 tony.

        Co jeszcze jest fajnego? No, na przykład, możliwość kupienia opcji gazowej na propan i gaz ziemny - to w przypadku 3,7-litrowego silnika V-6. Możemy też zamówić silnik 3,7-litrowy V6 Ti-VCT zdolny do pracy na paliwie E85 - 85 proc. etanolu i 15 proc. benzyny, jak również turbodiesla 3,2-litrowego, rzędową piątkę, o mocy 185 KM, zdolną spalać paliwo B20 - 80 proc. “petro”-diesla i 20 proc. biodiesla. Wszystko to znacząco obniży nam koszty paliwowe nawwet do poziomu porównywalnego z samochodami osobowymi.

        Do każdego takiego motoru mamy podłączoną sześciobiegową skrzynię biegów SelectShift, która pozwala również na jazdę w trybie ręcznym, kiedy sami wybieramy przełożenie.

        Kabina - przypomina wyglądem współczesne samochody osobowe, siedzenie kierowcy ma kilka możliwości zmiany pozycji, ergonomiczne wyświetlacze są łatwe do odczytania, a w schowkach i skrytkach jest wiele miejsca, co w takim aucie nie powinno dziwić. Ford transit to van na dalekie trasy, zaprojektowany z myślą o zawodowym kierowcy.

        Montowana standardowo 3,7-litrowa szóstka daje 275 KM mocy przy bardzo oszczędnym spalaniu. Jakim? Wszystko zależy, ale musimy się liczyć z zakresami 16 litrów po mieście i 11 na autostradzie - przeciętnie 15 litrów na sto. Jak na pojazd takich wymiarów nie jest to dużo.

        Rocznik 2016 został odświeżony m.in. poprzez dodanie w wersjach pasażerskich średniej i wysokiej, odsuwanych drzwi bocznych po obu  stronach. Poprawiono również system audio Sync 3, a do standardowego wyposażenia dołączono kamerę biegu wstecznego. W 2015 roku auto trafiło na rynek całkowicie przeprojektowane.

        Czy przy tych wszystkich cechach może to być pojazd niepopularny? Nie może! Transit jest najlepiej sprzedającym się vanem w Ameryce. Ford wybudował w 2015 roku ponad 100 tys. tych furgonów. Zdaniem przedstawicieli koncernu, jest to najbardziej konfigurowalny van na rynku. Możemy go kupić również w dwóch różnych szerokościach rozstawu kół. Możliwości rzeczywiście mamy tyle, że czasami trudno się zdecydować. Cena w Kanadzie od 35 600 dol. do 46 300 w 58 kombinacjach modeli. (w 2015 roku było ich 47).

        Ford transit to prosty i czytelny wybór dla każdego posiadacza małego zakładu usługowego czy firmy budowlanej, daje nam bardzo wiele możliwości przewożenia ludzi (czy zwierząt), sprzętu, wyposażenia itp.

        Jest to po prostu samochód do małego biznesu - również transportowego - stąd można go spotkać w Polsce na trasach podmiejskich i wiejskich. Prawdziwym skarbem jest opcja gazowa, co przy dzisiejszej strukturze cenowej już jest opłacalne, a przy zdrożeniu benzyny do poprzednich wielkości poważnie poprawia rentowność przedsięwzięcia.

        Transit to wprost idealny samochód do otwarcia miniprzedsiębiorstwa transportowego, gdzie np. podwozić będziemy pasażerów z London czy okolic na lotnisko Pearsona (nawet niekoniecznie na samo lotnisko, gdzie są różne ograniczenia, ale do przystanku przy Dundas  i Bloor lub Weston zmierzającej na lotnisko kolejki z centrum miasta).

        Myślisz o biznesie, myśl o fordzie transit - nie ma co wydziwiać - to jest najlepsze auto dla człowieka zarabiającego na życie własnymi rękami.

O czym szczerze zapewnia

Wasz Sobiesław.

Zaloguj się by skomentować