Goniec

Switch to desktop Register Login

Smartfon w samochodzie

Oceń ten artykuł
(2 głosów)

Wiadoma rzecz, że nie wolno używać smartfonu w trakcie jazdy, nie znaczy to jednak, że posiadanie takiego urządzenia jest dla kierowcy bezużyteczne. Przeciwnie, istnieje cała gama aplikacji, tak na androida, jak na iPhone, które dostarczają potrzebnych informacji o warunkach drogowych i nie tylko.

Kiedyś znajomy wyjeżdżał w odległe zakątki prowincji atlantyckich. Chciał pożyczyć GPS, pytam, czy ma smartfona, i okazuje się, że ma całkiem niezłe galaxy, co jest równoznaczne z posiadaniem świetnego GPS-u. Moduł GPS montowany jest od dawna we wszystkich telefonach komórkowych, o smartfonach nawet nie wspominając. Ludzie sądzą, że jak nie ma zasięgu, to GPS-u nie da się używać. Owszem, jest trudno, gdy chodzi o mapy Google'a, które ściągają kolejne sektory po łączu data, jednak są takie aplikacje, jak navmii, które za darmo dają możliwość ściągnięcia na telefon map – trzeba się liczyć z zajęciem nawet z 2 GB pamięci – i wykorzystywaniem również tam, gdzie nie ma żadnego zasięgu! Do tego dochodzi głosowe udzielanie wskazań jazdy.

Navmii ma też informacje o warunkach drogowych i natężeniu ruchu na żywo.

Wystarczy więc kupić sobie łapkę mocującą telefon komórkowy do szyby oraz kabelek zasilający z gniazda do zapalniczki, by zamienić własny smartfon w całkiem dobry GPS, dający dostęp do wszystkich informacji, które oferuje oddzielnie kupione urządzenie.

Jest tylko jeden mankament navmii, nie ma informacji bieżących od innych użytkowników/kierowców.

•••

Tę niedogodność likwiduje waze; aplikacja oparta na społecznościowym sourcingu. Dzięki niej sami też możemy informować innych, o tym gdzie są roboty drogowe, gdzie stoi policja i gdzie wydarzył się wypadek.

Dzięki temu miliony użytkowników sprawiają, że informacje są wiarygodne i pochodzą z wielu różnych źródeł. Mapy waze również są aktualizowane przez użytkowników, nie ma więc takiej sytuacji, jak w Garminie czy Magellanie, że oto według wyświetlacza jedziemy po szczerym polu, bo nie władowaliśmy najnowszej aktualizacji tej firmy. Dzięki waze możemy też zobaczyć, gdzie jest tania benzyna i czy czasem nie opłaca się poczekać z tankowaniem do tańszej stacji, która jest po drodze. A zatem kolejna bardzo pomocna aplikacja, również za darmo i stosująca tzw. crowdsourcing, czyli dane źródłowe z "tłumu" różnych urządzeń.

•••

Zdarzyło się Państwu zastanawiać, gdzie jest najbliższy McDonald, a gdzie bankomat? Ciekawość zaspokoi aplikacja o nazwie AroundMe. W okamgnieniu otrzymamy informację o najbliższych bankach, barach, kawiarniach, stacjach benzynowych, szpitalach, hotelach, kinach i innych atrakcjach. AroundMe, kiedy wybierzemy już obiekt naszego zainteresowania, bez problemu nas do niego doprowadzi, i to w kilku popularnych językach – angielskim, niemieckim, francuskim, włoskim, japońskim i chińskim. Niestety, AroundMe jest dostępne tylko na iPhone i pokrewne urządzenia Apple'a.

•••

Dla tych wszystkich, którzy lubią samemu majsterkować przy samochodzie, a chociażby dowiedzieć się, co w trawie piszczy, programiści oferują duży wybór aplikacji współpracujących z komputerem pokładowym samochodu. Sam zachęcam, by w razie jakichkolwiek złych objawów czy kłopotów najpierw czytać fora posiadaczy poszczególnych modeli i samemu tam pytać uczestników. Jeśli chcemy czegoś więcej, dużo informacji dostarczy iFixit, darmowy poradnik napraw dla właścicieli samochodów osobowych. IFixit nie dotyczy wyłącznie aut, lecz całej gamy innych urządzeń, jak np. komputery.

•••

Sporo też jest aplikacji, które pozwalają "po ciemku" wrócić do zaparkowanego samochodu. Ileż to razy w beznadziei przemierzamy parking, bezradnie usiłując wyłowić wzrokiem nasz pojazd. Carrr Matey jest jedną z nich. Problem jest tu jednak bardziej złożony, ponieważ GPS słabo działa na podziemnych i obetonowanych parkingach. O ile więc odkryty parking przy mallu jakoś jesteśmy w stanie skutecznie tą aplikacją ogarnąć, to już lotniskowe wielopiętrowe parkingi są w gorszej sytuacji i niestety możemy tam auto zgubić. No, ale to jest problem wszystkich tego rodzaju programów.

•••

Co jeszcze warto polecić? Z pewnością DashCam, która – jak sama nazwa wskazuje – przekształca nasz telefon komórkowy przymocowany uchwytem do przedniej szyby w kamerę rejestrującą obraz jazdy. Aplikacja może działać w tle, co oznacza, że możemy w tym samym czasie wykorzystywać też nasz smartfon do innych rzeczy.

I to by było na tyle
Wasz Sobiesław.

Zaloguj się by skomentować