Goniec

Switch to desktop Register Login

Tytan

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

        Dzisiaj coś o samochodzie, który z pewnością nie jest dla każdego, nie wszyscy jesteśmy podkontraktorami na budowie czy mamy własny biznes. Nie wszyscy też potrzebujemy smoka, który przeholuje nam jacht z Penetangu do Toronto, a takim właśnie autem (furgonem) jest nissan titan XD rocznik 2016. Co Nissan proponuje, żeby wedrzeć się na rynek zdominowany przez Forda (seria F) czy Chryslera (Ram)?

        Nieco większymi zdolnościami holowniczymi, nieco większym tonażem, nieco większą wygodą kabiny. Niestety, przy tym wszystkim nieco wyższą ceną, która w porównaniu wygląda tak:  

1. Ford F-150
        $27.625 - $63.390

2. Chevrolet silverado 1500
        $28.290 - $54.510

3. GMC sierra 1500
        $28.910 - $55.735

 4. Ram 1500
        $27.340 - $53.860

 5. Nissan titan
        $36.485 - $61.715

 6. Toyota tundra
        $30.335 - $50.775

        Możemy też skorzystać z oferty napędu silnikiem wysokoprężnym.

        Mamy bowiem do wyboru albo 390-konny 5,6-litrowy ośmiocylindrowy motor benzynowy połączony z siedmiobiegowym automatem, albo 310-konny 5-litrowy turbodiesel również w układzie V, ale podłączony do 6-biegowej skrzyni automatycznej - pozwalający na holowanie 12 tys. funtów, czyli 5,5 tony (12,314 funtów w przypadku diesla i 11,270 funtów w przypadku silnika benzynowego). Biegi można wybierać też ręcznie przy pomocy manetki na kierownicy, ale praca automatu nie pozostawia wiele do życzenia.

        Pick-up zachowuje się wzorowo, bezszelestnie zmieniając biegi przy lekkich czy średnich obciążeniach i natychmiast redukując, gdy wciśniemy mu z nagła pedał gazu.

        Silnik benzynowy, choć oparty na projekcie, który ma już ponad 10 lat, został znacząco zmodernizowany; zwiększono mu stopień sprężania, wprowadzono bezpośredni wtrysk i zmienne fazy rozrządu, przez co moc wzrosła aż o 73 KM. Ale nie tylko o moc tu chodzi; znacznie poprawiły się takie wskaźniki, jak poziom hałasu czy wibracja, co pozostaje nie bez znaczenia, gdy idzie o komfort jazdy. Paradoksalnie na komfort ma też wpływ obciążenie. Przy pustej pace tył jednak ma tendencję do „podskakiwania” - zupełnie to ustaje, gdy tylko złożymy tam pół tony. (Titan z silnikiem benzynowym ma dopuszczalną ładowność 2594 funtów, a z dieselem 2091 funtów).

        Kabina typu crew zapewnia dostateczną ilość przestrzeni dla najbardziej misiowatych mężczyzn, a w zależności od zasobów portfela możemy albo poprzestać na spartańskim wykończeniu, albo pozwolić sobie na bardziej luksusowe.

        Oczywiście do dyspozycji - jak to dzisiaj bywa - mamy pełną gamę elektronicznych gadżetów wspomagających, w tym również takie, które poważnie ułatwiają nam pracę, jak kamera wsteczna, która pozwala na łatwe podjechanie pod naczepę do holowania - wyświetla nam niebieską linię środkową.

        Do tego dochodzi zintegrowana kontrola hamowania, pozwalająca na zsynchronizowanie hamulców  titana z hamulcami naczepy. Kolejną świetną funkcją jest kontrola prędkości zjazdu z pochyłości, włączana automatycznie, gdy tylko przełączymy samochód na opcję holowania; czy kontrola wychyleń holowanej naczepy - gdy tylko titan wyczuwa zarzucenie, automatyczny system uruchamia korygującą akcję hamowania. Podobnie też automatycznie po włączeniu opcji holowania, lusterka boczne wysuwają się dalej, oddalając od pojazdu, przez co zachowujemy bardzo dobrą widoczność wokół naczepy.

        Jeszcze jednym pomocnym rozwiązaniem jest zintegrowana z ramą kula holownicza haku typu gooseneck, co pozwala na podłączenie naczepy siodłowej.

        Spalanie?

        Cóż, jeśli ktoś kupuje trucka, musi się liczyć, że to pali, bo energia nie bierze się z powietrza. Oczywiście wersja z silnikiem wysokoprężnym jest bardziej oszczędna.

        Dlaczego zatem kupować nissana, a nie amerykański pick-up. Cóż, być może zadecyduje przekonanie o lepszej jakości, być może właśnie bardzo dobry komfort jazdy - ale to chyba jedynie w przypadku miejskich kowbojów, którzy takim autem chcą jeździć do pracy w biurze. Auto jest bardzo wygodne i wyciszone, co niektórym może przeszkadzać, próżno bowiem szukać w titanie głębokiego charkotu F-150.

        No chyba że sobie dokupimy jakieś tłumiki aftermarket.

        No a „prawdziwe” amerykańskie pick-upy kosztują jednak trochę mniej i, co tu dużo mówić, są kultowe.

       
        O czym zapewnia
Wasz Sobiesław

Zaloguj się by skomentować