Goniec

Register Login

Wybuchowe szyberdachy

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

        Postanowiłem dzisiaj omówić ciekawy tekst z wheels.ca o zagadce, która nie tylko mnie nie daje spokoju – chodzi o eksplodujące szyberdachy. Mimo że zazwyczaj twierdzi się, iż powodem są kamienie, to jednak coraz więcej przypadków wskazuje, że szkło po prostu pęka samo z siebie. Jest to oczywiście szkło hartowane, które od lat używane jest w samochodach – pamiętam jeszcze czasy, kiedy z takiego szkła były robione przednie szyby (zanim były klejone) i w wypadkach rozpadały się na tysiące małych kawałeczków.

        Dlaczego więc podczas jazdy ni z tego, ni z owego rozsypuje się nam szyberdach? Oczywiście zwykłym powodem byłoby uderzenie nawet niewielkiego kamyka. Jak wiemy, hartowane szkło puknięte w odpowiednie miejsce całe się sypie.

        Autorzy artykułu cytują jednak przypadek samoistnej „eksplozji” szyberdachu w BMW X3. – W jednym i tym samym modelu właścicielka najpierw doświadczyła czegoś takiego, gdy samochód stał zaparkowany na słońcu, a następnie po wymianie, podczas jazdy w temperaturze plus 20 stopni. Prawda jest taka, że rozpad szyby może być spowodowany przez defekt  szkła. Co ciekawe, przypadki te występują czasem częściej w niektórych modelach.

        Producenci starają się dzisiaj zapobiec niebezpieczeństwom wywołanym przez rozpadające się szyberdachy np. poprzez klejenie warstwowe – zwłaszcza gdy chodzi o stosowane w wielu modelach dachy panoramiczne w o wiele większych wymiarach niż tradycyjne sunroof. Inne rozwiązanie, nad którym pracuje francuska firma Saint Gobain, polega na wdrożeniu do motoryzacji tzw. gorilla glass, czyli superutwardzonego szkła używanego obecnie do ekranów smartfonów i tabletów.  W 2006 r. Steve Jobs poszukiwał szkła do swoich iPhonów, które byłoby bardziej odporne na zniszczenia, zarysowania i pęknięcia.

        Firma Corning Glass zajmowała się wzmacnianiem szkła do różnych celów już od 1960 r. Wówczas to, w latach 60., odkryto supertwarde szkło, ale nie wiedziano, do czego można je stosować. Gorilla glass polega na hartowaniu szkła poprzez wymianę jonową: mniejsze jony potasu opuszczają powierzchnię, tworząc miejsce dla większych jonów sodu, podczas zanurzania w roztopionej soli potasu, w temperaturze około 400°C. Efekt końcowy tworzy powierzchnię o bardzo wysokiej sprężystości, przez co warstwa jest bardziej odporna na uszkodzenia wynikające z codziennego użytku, jak noszenie w kieszeni z innymi przedmiotami, zarysowania, upadki itd.

        Czy gorilla glass to przyszłość motoryzacji? – Pewnie tak, do tego dojdzie zamiana takich powierzchni w ekrany zdolne do wyświetlania informacji oraz obrazów. Przyszłość jest przecież już dzisiaj, jak mówi stare angielskie porzekadło.

        Co robić, gdy rozsypie się nam szyberdach? Cóż, w wielu starych samochodach pozostaje oddać auto na złom albo szukać na złomie szyby z odzysku. Nówka jest bowiem bardzo droga – często cena idzie w tysiące dolarów. Producenci zwalają winę na kamienie – odsyłając do ubezpieczalni, a ubezpieczalnie zazwyczaj każą nam płacić frycowe w postaci wkładu własnego. Zmuszenie producenta do uznania wady wymaga sporo zachodu. W cytowanym tekście autorzy zalecają korzystanie z pomocy CAMVAP, czyli Canadian Motor Vehicle Arbitration Plan, która to organizacja zajmuje się mediacją między posiadaczami aut a producentami.

        Zaleca się jak najobszerniejsze udokumentowanie całego incydentu wraz z zapisaniem warunków zewnętrznych, a także zgromadzenie wszystkich rachunków napraw oraz rejestrację rozmów przeprowadzonych z dilerami.

        Słowem, jak się postawimy, to często jesteśmy w stanie coś ugrać, o czym informuje Państwa

Wasz Sobiesław.

Zaloguj się by skomentować