Goniec

Register Login

Forum z nr. 1

Oceń ten artykuł
(1 Głos)

Pracowałem w rafinerii cz. 4
(Lata 1996–2012)

 

Do napisania czwartej części "Pracowałem w rafinerii Gdańsk" zmobilizowała mnie wydana w 2012 roku, ponad 300-stronicowa książka pt. "Historia Grupy Kapitałowej Lotos. Ludzie, pasje i innowacje", w której w sposób wypatrzony opisano przebieg budowy Gdańskiej Rafinerii etap I. Cała książka jest mocno upolityczniona. W obszernej i starannie opracowanej pod względem edytorskim publikacji zakładowej pominięto szereg istotnych faktów, podano natomiast mało znaczące zdarzenia widziane oczami tych, którzy przyglądali się budowie w przerwach szkolenia (przeważnie za granicą) niezbędnego do obsługi budowanych instalacji.


Do humorystycznych opisów należy zaliczyć wymienienie gwiazdy PO – Henryki Krzywonos (motorniczej gdańskich tramwajów), a pominięcie licznego Działu Koordynacji Inwestycji, który opracowywał niemal wszystkie harmonogramy budowy oraz materiały z realizacji zadań ujętych w harmonogramach. Materiały te analizowane były na comiesięcznych posiedzeniach Rady Budowy. Protokoły z tych narad opracowywali pracownicy Działu Koordynacji.


Na 10-lecie Gdańskiej Rafinerii ogłoszono konkurs, który wygrał piszący ten tekst. Opracowanie to pt. "Pracowałem w rafinerii" opublikował "Przegląd Techniczny" w 1985. Część 1 w numerze 26/1985 i część 2 w numerze 27/1985. W pracy tej opisałem przebieg budowy i uczestnictwo w wielu interesujących naradach. Jako koordynator budowy, byłem przy opracowywaniu dyrektywnego harmonogramu z głównym realizatorem robót inwestycyjnych, obejmującego całość zadań od początku do ich zakończenia, z rozbiciem nakładów na kwartały. Ten harmonogram był głównym załącznikiem do umowy z generalnym wykonawcą robót inwestycyjnych.
Siedmioosobowy zespół młodych ludzi opracowujący wspomnianą książkę przez trzy lata (z przerwami) zignorował pracę konkursową i działalność Działu Koordynacji Inwestycji Rafinerii Gdańsk w budowie.


Dziesięć lat później, w 1996 roku, napisałem 3. część wspomnień i przesłałem je do "Przeglądu Technicznego", który nie powiadomił, dlaczego tej części nie opublikowano. Było to trzystronicowe opracowanie, które jeden z dyrektorów (jeszcze pracujących w grupie Lotos) powiedział, że dobrze napisałem, ale zbyt cukierkowo. W tej części skrytykowałem joint ventury wicepremiera Leszka Balcerowicza i opisałem umorzoną sprawę sądową, wytoczoną przez GZR spółce Perfect Agio. Chodziło o zapłatę wielu milionów (wtedy miliardów) za pobrane paliwa. Sprawę umorzył prokurator wojewódzki – kandydat UW na senatora. Poza tym napisałem: "Ogromne uznanie mam dla Adama Glapińskiego (ministra rządu J. Olszewskiego), który wprowadził limity importowe na paliwa, zabrał przydziały tym, którzy nie płacili podatków. Ciekawa jest postawa biznesmena Gawronika, który wykazywał małe straty mimo niepłacenia podatków. Kiedy zabrano mu limity importowe, wówczas oświadczył, że będzie je płacił". Na zakończenie tej części pisałem: "Trzeba mieć nadzieję, że planowana rekonstrukcja Rafinerii Gdańsk S.A., mająca na celu między innymi usamodzielnienie Sieci Stacji Paliw, przyniesie wymierne korzyści rafinerii, nowo utworzonym spółkom oraz klientom. Wiele wskazuje też na to, że następne – trzecie dziesięciolecie istnienia Rafinerii Gdańsk S.A. zakończy się dalszą rozbudową i modernizacją zakładu, pozwalającą skutecznie konkurować z najnowocześniejszymi rafineriami".


Moje przewidywania w pełni potwierdziły się, gdy na prezesa wybrano w 2002 roku Pawła Olechnowicza, który walnie przyczynił się do powstania w 2003 roku Grupy Kapitałowej Lotos S.A.


Nowy prezes zaktualizował strategię rozwojową, tworząc program 10+, przewidujący podniesienie zdolności przerobowej Gdańskiej Rafinerii z 6 do 10,5 mln ton w ciągu jednego roku, z jednoczesnym pogłębieniem przerobu ropy i zmniejszeniem emisji tlenku siarki, a przez to i korozji. Koszty tego przedsięwzięcia oceniono na około 5,2 mld złotych.


Mimo wielu przeszkód program ten oraz inne mniej kosztowne inwestycje zakończono pomyślnie. Grupa Lotos może śmiało myśleć o budowie instalacji petrochemicznych w Gdańsku razem z Azotami Tarnów. Miesięcznik "Lotosfera" z grudnia 2012 pisze, że grupa Lotos S.A. podpisała 23 listopada 2012 porozumienie z zakładami azotowymi w Tarnowie-Mościcach.
Dzisiaj rafinerie Lotosu mogą produkować najlepsze benzyny, oleje napędowe, różnego rodzaju oleje silnikowe oraz paliwa lotnicze, osiągając założone moce przerobowe. Zakład emituje mniej szkodliwych spalin i pyłów, ponieważ niedawno zastąpiono olej opałowy w piecach instalacji produkcyjnych i EC gazem ziemnym. Nic też dziwnego, że grupa Lotos angażuje się w wydobycie gazu łupkowego i realizuje inwestycje wydobywcze w Norwegii. Trzeba wspomnieć o tym, że duże zaangażowanie inwestycyjne w kraju i Norwegii wykorzystali różni manipulanci. Poprzez nieprzychylne publikacje doprowadzili do tego, że w pewnym okresie akcje Lotosu spadły z 50 do 10 złotych, o czym z żalem mówił prezes P. Olechnowicz na spotkaniu opłatkowym z emerytami. Za zgodą prezesa P. Olechnowicza pisałem o tej sprawie, wyrażając pogląd, że akcje Lotosu wrócą do właściwej ceny.


Mój list w tej sprawie opublikował tygodnik polonijny "Goniec". Dzisiaj akcje Lotosu są już po 40 i więcej złotych. Trochę żałuję, że nie kupiłem tanich akcji Lotosu, wycofując pieniądze z banku PKO S.A. ulokowane w funduszach inwestycyjnych, które tylko początkowo przynosiły dobre zyski.
Z początkiem lat 90. w GZR utworzono Dział Planowania i Przygotowania Remontów, w którym pracowałem do 1998 roku, tj. do przejścia na emeryturę. W obszernej i szczegółowej książce nic się nie pisze o tym dziale, który walnie przyczynił się do modernizacji i rozbudowy instalacji produkcyjnych, doprowadzając do tego, że remonty okresowe przeprowadza się co 3 lub 4 lata, a nie jak kiedyś co rok.
Remonty okresowe oprócz robót modernizacyjnych wykorzystywane były i są do podłączania nowych obiektów. I tak, w 2013 roku postój remontowy wykorzystany będzie do podłączenia instalacji odzysku gazów zrzutowych, na wzór tego co już mają rafinerie zachodnie. Lotosfera podaje, że instalacje ruszyć mają wiosną 2013 roku. Będą przy tym nie tylko korzyści ekonomiczne, ale przede wszystkim skorzysta na tym środowisko atmosferyczne Gdańska. Palić się będą tylko piloty.


Na spotkaniach opłatkowych z emerytami Prezes Lotosu podkreśla, że dla niego oprócz dobrej kondycji finansowej firmy ważna jest ochrona środowiska, kompetentne kadry oraz dobra organizacja pracy. Nie zapomina też o zasługach emerytów, którzy położyli dobre podwaliny pod właściwy rozwój Lotosu S.A. Trzeba przypomnieć, że mogło być zupełnie inaczej, gdyby Rafineria Gdańska przyjęła propozycję premiera PRL – Piotra Jaroszewicza i zagospodarowała urządzenia rafinerii, odrzuconej przez Pinocheta (Chile). Warto zapoznać się, co się dzieje z Zakładami Chemicznymi Blachownia, które przyjęły propozycję Piotra Jaroszewicza.


Dzisiaj nie mówi się o konieczności przyłączenia Rafinerii Gdańsk do Kombinatu Petrochemicznego w Płocku. Grupa Lotos za sprawą Rafinerii Gdańskiej stała się szóstą firmą w Europie Środkowej i drugą w Polsce pod względem wartości wytwarzanych produktów najwyższej jakości i śmiało może teraz współpracować z PGNiG w zakresie poszukiwań gazu ziemnego i ropy naftowej. Wszystko wskazuje na to, że w Lotosie czterdziestolecie firmy przebiegać będzie w dobrej atmosferze mimo widocznego kryzysu ekonomiczno-finansowego w świecie.



Z poważaniem i pozdrowieniami
Wawrzyniec Łęcki

Zaloguj się by skomentować