Goniec

Register Login

Listy z nr. 3/2019

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

        Tak mi się ostatnio skojarzyło, że mamy jeszcze nieco ponad 10 lat na dojście do ideału - „agendy 2030”. Jak wiemy, „agenda 2030” zakłada osiągnięcie wyznaczonych standardów i spełnienie wyznaczonych kryteriów m.in. przez Polskę właśnie do roku 2030-go. Jednym z “key words” tej agendy jest  tzw “sustainable development” czyli tzw. podtrzymywalny rozwój, co nasz premier tłumaczy i ma tego pełne usta, zrównoważony rozwój.

        Idealnym zwyczajem będzie odrzucenie poruszania się przy pomocy samochodu i przestawienie się na chodzenie pieszo oraz na rower. Widać więc postęp gołym okiem; gdy wszędzie pojawiają się ścieżki rowerowe, nawet w krajach o niesprzyjającym klimacie czy bardzo rozproszonej zabudowie. Ja jestem użytkownikiem roweru już od 50-ciu lat, więc jestem przygotowany i staram się.  

        Przed nami jednak długa droga ale bądźmy optymistami, gdyż jak wykazują badania obserwatorów kontrolujących tempo zbliżania się do wyznaczonego celu, jak dotychczas najbardziej zbliżyły się spełniając wyznaczone kryteria jedynie Kuba i Peru. 

        Nigdy jeszcze nie byłem w żadnym z tych wzorowych państw, ale chyba czas się wybrać i zobaczyć jak oni to robią.

Pozdrawiam,

Bartek

Od redakcji: Trzeba tam jechać! I koniecznie na rowerze!

***

Gdańsk, 14.01.2019r.

Czyżby zaćmienie umysłów u totalnej opozycji?

        Ślicznotka komentująca w „Szkle Kontaktowym” (TVN) bieżące wydarzenia nie mogła uwierzyć, że Niemcy w 2017 roku zastrzelili ponad 800 tysięcy dzików, aby uchronić się przed groźną chorobą wirusową pomoru świń. W tym wypadku nie było żadnych protestów ekologów niemieckich, bo porządek musi być (tak mawiają Niemcy).

        W Polsce opozycja i tak zwani ekolodzy podnoszą wrzawę i dokonują donosy do Komisji Europejskiej, bo władze w Polsce chcą zlikwidować około 200 tysięcy dzików, których nadmiar widzą szczególnie rolnicy. Szkodami upraw rolnych powodowanych przez dziki nie przejmują się ekolodzy. Są to szkody duże i dotkliwe dla rolników.

        Kiedy Niemcy wykryli w swoich lasach Kornika Drukarza, bez protestu ekologów wycięli znaczne ilości drzew. W Polsce wywołano ogromną wrzawę i donosy do Unii Europejskiej, gdy postanowiono wyciąć chore drzewa (z powodu Kornika Drukarza), pozostawiając jednak niektóre chore drzewa w rejonach Puszczy Białowieskiej do celów badawczych.

        Jeżeli weźmie się pod uwagę podane fakty i wiele innych aktów prawnych w Niemczech oraz nieuzasadnione protesty w Polsce (choćby w sprawę sądownictwa), to łatwo zrozumieć dlaczego Niemcy mimo przegranej wojny i utraty jednej trzeciej terytorium są dzisiaj krajem bogatym o dużych aspiracjach politycznych, których odmawia się Polsce. Nie bez powodu funkcjonuje powiedzenie „Głupi Polak przed szkodą i po szkodzie”.

        Piszę ten list, bo widzę potrzebę uświadomienia młodym Polakom przynajmniej niektórych faktów trudnych do uwierzenia.

Z poważaniem i pozdrowieniami,

W. Łęcki

Od redakcji: Miło nam, że zakłada Pan młody wiek naszych Czytelników! Dziki to smaczna dziczyzna.

***

        Komentarz pod komentarzem A. Kumora o dekretowaniu wolności słowa

        Najwyraźniej Kanadyjczycy za dużo najedli się GMO, po którym jak wiemy odpadają jaja. I stąd takie skutki.

        Ale może skończmy z dowcipami i przejdźmy do rzeczy.

        Drogi Panie w latach 80 ub. wieku zorganizowałem grupę kolegów, którzy robili swoje przeciw komunie.

I jak Pan myśli w której grupie młodzieży było najtrudniej znaleźć patriotów otwartych, odważnych, i mądrych?

        Tak, tak najtrudniej było o to wśród studentów, bo o pracownikach tzw nauki należało zupełnie zapomnieć ( no chyba że osobnik był tzw. TW czyli komunistycznym donosicielem, a to taki sam się do nas pchał). Zaś najlepszymi  i oddanymi patriotami  byli ci jedynie po  szkole zawodowej.

        Dlaczego tak jest?

        Odpowiedź jest niemal trywialna. 

        Bo młodzi którzy byli jedynie po szkole zawodowej byli najkrócej indoktrynowani przez PRL-owski system oświaty, 

        A więc ich mózgi były najkrócej poddane praniu, przez co najmniej skażone komunizmem. 

        A co za tym były najbardziej wolne i inteligentne życiowo (stąd może właśnie to oni głównie dziś tworzą rodzimą prywatną działalność).

        Zaś  ci po szkole średniej, czy studiach wyższych, a już szczególnie tych tzw humanistycznych - mieli we łbach nasrane przez komunę najdłużej i do wiwatu.

        Jak widzę Pana doświadczenia i obserwację są zgodne z moimi.

        Ale jaki z tego wniosek?

        Ano teoria konwergencji Brzezińskiego jest tu widoczna na maksa. 

        Przypominam,  mówi ona mniej więcej tyle, że dwa mocarstwa walcząc ze sobą w końcu do siebie się upodobniają do tego stopnia, że staną się politycznie nierozróżnialne.

        A wiec w Kanadzie i U$A mamy czyściutki komunizm, bo tak się stać musiało.

        Oczywiście tego wszystkiego nie koniec. Za chwilę te wasze koncerny i korporacje utworzą kołchozy, łagry (FEMA) i tym podobne komunistyczne wynalazki. 

        Co dlaczego? Bo się będzie im to opłacało.

        Jakie to proste, prawda!!!

Od redakcji: Jest w tym trochę prawdy; im większe wykształcenie, tym wyższy poziom racjonalizacji ulegania tyranowi.

***

Nowy rok zaczynamy od obrony dr. Bawer Aondo-Akaa , gorącego patrioty, ambasadora praw osób niepełnosprawnych. Radykalne aborcyjne grupy wytoczyły przeciwko niemu aż 8 procesów karnych za organizację wystaw pro-life. Chcą zmasowanym atakiem złamać wolę walki tego niestrudzonego obrońcy życia.

        Prawda ukazana na plakatach organizacji obrońców życia jest solą w oku zwolenników aborcji. Żądając prawa do zabijania, chcą zakazać pokazywania prawdy o skutkach tej zbrodni.

        Od dwóch lat trwa zmasowany atak na obrońców życia. Tylko w minionym roku prowadziliśmy aż 77 spraw karnych przeciwko wolontariuszom odważnie występującym w obronie dzieci nienarodzonych.

        Cel tej kampanii nienawiści jest jeden – odebrać młodym polskim obywatelom prawo do głoszenia prawdy o aborcji. To w istocie atak na wolność słowa, wolność sumienia i samo prawo do życia.

        Dlatego z pełną determinacją wywiązujemy się z danego niegdyś słowa. Każdy obrońca życia w Polsce ma zagwarantowane wsparcie prawników Ordo Iuris ilekroć zostanie zaatakowany za mówienie prawdy o zbrodni aborcji. To ogromny wysiłek, ale wiem, że musimy go podjąć.

Raport Ordo Iuris

        We wrześniu obiecałem, że przygotujemy raport na temat orzecznictwa sądów w sprawach przeciwko obrońcom życia.

https://ordoiuris.pl/…/Prawna_dopuszczalnosc_prezentowania_…

        Raport nie tylko powstał, ale dzisiaj mogę już powiedzieć, że przyczynił się do szeregu sądowych zwycięstw. Przedstawiliśmy w nim przede wszystkim uzyskane przez naszych prawników orzeczenia sądów, które stawały po stronie wolności słowa i prawa do życia. Omówiliśmy decyzje sądów z Oławy, Krakowa, Lublina, Opola, Krosna, Warszawy czy Opoczna – w sumie 34 pozytywnie zakończone sprawy działaczy Fundacji PRO – Prawo do Życia oraz Fundacji Życie i Rodzina.

        Raport składamy teraz do akt każdej sprawy, aby pokazać sędziom decyzje dziesiątek innych sądów, które stanęły odważnie po stronie obrońców życia, za każdym razem uwalniając ich od stawianych zarzutów. W ten sposób skutecznie przezwyciężamy kampanię wspieranych przez lewicowe media zwolenników aborcji, którzy szerzą nieprawdziwe informacje o karach nakładanych na działaczy pro-life.

        Wśród wielu spraw pomyślny finał znalazła ta przeciwko Adamowi Kulpińskiemu z Fundacji Pro-Prawo do Życia, który został uniewinniony przez Sąd Okręgowy w Krakowie od zarzutu za prezentację zdjęć zabitych w wyniku aborcji dzieci, co zostało przedstawione jako tzw. wybryk nieobyczajny. W uzasadnieniu sąd wskazał, że wolność słowa obrońców życia jest gwarantowana przez konstytucję, a także międzynarodowy system praw człowieka.

        Skutecznie od grożących kar obroniliśmy także dr. Bawera Aondo-Akaa, który wciąż odważnie występuje w obronie najbardziej bezbronnego życia.

Spraw cały czas przybywa

        Mimo to spraw przeciwko obrońcom życia cały czas przybywa — obecnie reprezentujemy ich w ponad 50 toczących się postępowaniach w całej Polsce.

        W ten sposób aktywiści skrajnej lewicy paraliżują pracę i tak już przeciążonych sądów. Wprost przyznał to Sąd Okręgowy w Krakowie, który umorzył postępowanie przeciw działaczce pro-life, stwierdzając, że bezzasadne oskarżenia wobec obrońców życia to szkodliwe przeciążanie wymiaru sprawiedliwości.

        Dlatego po otrzymaniu recenzji naszego raportu od profesorów prawa, wybitnych ekspertów w tej dziedzinie, przekażemy go do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, Ministerstwa Sprawiedliwości oraz Komendy Głównej Policji. Policja nie może już tracić czasu i pieniędzy podatników na realizowanie żądań aborcyjnych ugrupowań i radykalnych polityków Partii Razem, wbrew prawu żądających od funkcjonariuszy prowadzenia postępowań, których jedynym celem jest tuszowanie prawdy o aborcji i atak na wolność słowa. Instrumentalne wykorzystywanie polskiego wymiaru sprawiedliwości do walki przeciwko dzieciom nienarodzonym jest niegodziwością, na którą nigdy nie pozwolimy.

Łączę wyrazy szacunku

Jerzy Kwasniewski

https://ordoiuris.pl/

P.S. W obronie działaczy pro-life występujemy także wtedy, gdy są atakowani, znieważani i lżeni. Wielu skrajnych polityków i celebrytów próbuje w ten sposób zbijać polityczny kapitał. Dlatego oskarżyliśmy znanego posła PO o naruszenie nietykalności cielesnej działacza Fundacji Pro – Prawo do Życia oraz radną PO-KO z Warszawy o naruszenie dóbr osobistych Kai Godek. Po naszej interwencji ukarany został też piosenkarz-celebryta Maciej M.

        Uprzejmie zachęcam do lektury raportu.

Andrzej Kumor

Widziane od końca.

Strona: www.goniec.net/
Zaloguj się by skomentować