Goniec

Register Login

Listy z nr. 4/2018

Oceń ten artykuł
(1 Głos)

WIELKA ZBIÓRKA DLA DZIECI Z DOMU DZIECKA

        Nasza wspaniała akcja trwa już 3 lata, przez ten czas wysłaliśmy już ponad półtorej tony rzeczy dla dzieciaków z Domu Dziecka. Były to ubranka, zabawki, słodycze, kosmetyki, przybory szkolne i wiele innych wspaniałych rzeczy, które sprawiły ogromną radość dzieciakom. Ostatnie paczki, które zostały wysłane na święta Bożego Narodzenia, dotarły do następujących Domów Dziecka:  Kłobuck, Lubliniec, Katowice, Wrocław, Bydgoszcz, Legnica, Blachownia, Zakopane, Sanok, Kędzierzyn-Koźle i Toruń.

        Jak już Państwo wiedzą, po raz kolejny naszą wysyłkę sponsorował ATLANTIC EXPRESS oraz prywatni sponsorzy.  W dalszym ciągu poszukujemy prywatnych sponsorów, którzy pokryją koszty wysyłki większej ilości paczek.

        Od wszystkich Darczyńców otrzymujemy ogromne ilości przepięknych rzeczy dla dzieciaków. Wierzymy, że to dzięki Wam, Drodzy Państwo, nasze paczki dotrą i tym razem do dzieci na święta wielkanocne. Wierzymy, że wśród Państwa znajdą się osoby, które będą chciały współpracować z nami i wspomóc naszą akcję.

        Szczególnie pragniemy podziękować POLSKIEMU RADIU-7, które nagłaśnia naszą akcję na swojej antenie.

        Osoby pragnące przekazać rzeczy dla dzieciaków lub wspomóc nas finansowo proszone są o kontakt do dnia 10 lutego pod numerem telefonu 416.826.0704.

Małgosia Peczkowska

Monika Syguda-Maleszyk

Kamil Maleszyk

*** 

Komentarz odnośnie do blogu naszego przyjaciela, ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego

        Gdyby wiadomości nie pochodziły z pewnego źródła, nie uwierzyłbym! Jak mówią teraz w Kraju – „szczena opada”.

        Ukraina, będąc de facto w stanie  wojny z Rosją, sprzedaje sprzęt wojskowy swojemu wrogowi. Nie zmienia tutaj zupełnie tej paranoi fakt, że sprzedającym jest prywatne konsorcjum, któremu zależy tylko na zyskach, bez względu na konsekwencje dla własnego kraju. Klasyczne „pecunia non olet”. Pokazuje to słabość państwa ukraińskiego i zupełny brak odpowiedniego prawodawstwa.

        Przypominam tutaj bardzo stare powiedzenie Lenina, że: „Kapitaliści sprzedadzą nam sznur, na którym ich powiesimy”.

        W odniesieniu do całej absurdalnej sytuacji tym dziwniejsza jest polityka kolejnych polskich rządów (niestety również obecnego) wobec Ukrainy. Polityka chwiejna i słaba, niemająca, moim zdaniem, najlepiej pojętego interesu  narodu i państwa polskiego. Pamiętam kontakty polsko-ukraińskie na najwyższych szczeblach rządowych przy jednoczesnych obraźliwych, czy też lekceważących stwierdzeniach urzędników rządu ukraińskiego  wobec Polski i Polaków. Pamiętam też wielomilionowe pożyczki udzielane Ukrainie przez Polskę w ostatnich latach, bez żadnych korzystnych dla nas warunków, i kolejne afronty wyrządzane Kresowianom i ich potomkom przez kolejne ekipy rządowe poprzez akcje błędne lub też ich brak.

        „Jeśli zapomnę o nich, Ty Boże zapomnij o mnie.”

        W imieniu Gminy 1 

Związku Narodowego Polskiego 

w Kanadzie

Bartłomiej Habrowski

Prezes Gminy 1 ZNPwK

        Oligarchowie z Ukrainy sprzedają broń Rosji. I kto tu jest frajerem?

        „Giedroyciowcy” z PO i PiS non stop wmawiają, że Ukraina broni nas przed Rosją i dlatego też trzeba dawać jej ogromną kasę z polskiego budżetu, czyli z naszych kieszeni. Jak jednak wykazała rok temu „Rzeczpospolita”, oligarchowie ukraińscy bez mrugnięcia okiem sprzedają broń wrogowi, zbijając na tym ogromne kokosy. A teraz jest jeszcze gorzej. I kto tu jest frajerem?

Rozmyślania w blogu

***

Jak w Kanadzie traktuje się ludzi ciężko pracujących? 

        Tytuł artykułu: „WCB zrujnowalo moje życie” (WCB – Workers Compensation Board – pol. odpowiednik ZUS).

        Proponuję ten artykuł. To jeden z wielu przykładów opisujących, co faktycznie dzieje się w systemie ubezpieczeń od wypadków w pracy. To bezprawie dzieje się w całej Kanadzie, we wszystkich prowincjach.

        Możesz mieć zatwierdzoną sprawę jako oczywistą, że wypadek zdarzył się w pracy, i pomimo to i tak NIC nie dostać. Zmuszą cię do niekończących się odwołań od decyzji tak idiotycznych, że dziecko w piaskownicy stworzyłoby lepszy argument. Odwołujesz się od kłamstw, idiotyzmów, sfabrykowanych danych przez opłacanych przez nich lekarzy, a nie odwołujesz się od argumentów. O twoich argumentach w ogóle się nie dyskutuje, a często list z twoim argumentem „zaginie” i nie dotrze do decydenta.

        Każdy obywatel Kanady powinien zadać rządowi pytanie: co się dzieje ze składkami, jakie pracodawcy wpłacają do tego systemu, jeśli robotnicy nie otrzymują nic lub bardzo niewiele, a system sam w sobie „dobije” psychiczne robotnika, który już cierpi fizycznie po związanym z tym wypadkiem i psychicznie. To co się faktycznie dzieje w systemie WCB, można bez żadnej przesady nazwać: psychicznym znęcaniem się lub terrorem psychicznym. Niejeden już popełnił samobójstwo.

        Ten system nie działa na zasadzie, że ktoś źle coś zinterpretował i popełnił „pomyłkę”, odmawiając świadczeń. WCB nie robi pomyłek. To działanie celowe i świadome, aby NIC nie dać. Przeciętne zarobki pracownika WCB to 80.000 dolarów na rok. Ci na wyższych stołkach mają więcej niż 100 tys. A już CEO coś chyba ok. pół miliona. System ten zastraszył wszystkich: lekarzy, specjalistów, fizjoterapeutów, organizacje pomagające ludziom z kalectwem, związki zawodowe – dosłownie wszyscy boją się cokolwiek otwarcie mówić o WCB. Nie reagują na to bezprawie nawet posłowie do parlamentów pomimo tysięcy skarg, jakie otrzymują. Identyczny system właśnie był wprowadzany za Volksdeutcha Tuska (PO). To system, w którym wykorzystuje się zapisy prawa tak, aby żaden przeciętny obywatel nigdy nie doprowadził do ukarania jakiegokolwiek decydenta. Im jest pozwolone oszukiwać, mataczyć, fabrykować fakty, i dla nich tylko system „demokratyczny” dał wszystkie narzędzia do obrony siebie – a ty robolu... stul pysk i siedź cicho.

***

Marihuana

        Panie Andrzeju, dobrze, że ruszył Pan temat tabu. Szczególnie wśród Polaków. Palenie wszystkiego szkodzi i marihuany też. Ryzykuje się raka płuc, astmę i inne powikłania z gardłem na przykład. 

        Rząd Ontario podjął bardzo złą decyzję, monopolizując sprzedaż i wprowadzając półprohibicję na wzór kontroli alkoholu. Może efekt spożycia rekreacyjnego jest ten sam co alkoholu, ale pod jednym warunkiem, że nie miesza się alkoholu z marihuną. A sprzedając w monopolistycznych sklepach LCBO te dwa produkty, to zaproszenie dla młodych ludzi, aby mieszać dwa różne narkotyki. W obrębie używania tego samego narkotyku, jak alkohol na przykład, wiemy, co robi z człowieka mieszanie wódki z piwem i do tego wino + popicie whisky. Zabija człowieka.

        A mieszanie marihuany z innym narkotykiem (morfina, marihuana, opium, LSD...) przynosi straszne konsekwencje też, nie tylko zaraz po użyciu (traci się film, wymiotuje, robi się agresywny lub zapada w sen), ale na długą metę zmienia naszą genetyczną strukturę. To samo co alkoholizm, a może i gorsze. 

        Kradnę od Pana ten wątek na swój blog, na którym o marihuanie to już trąbię od lat. Robiąc z niej jeden z przewodnich tematów bloga. 

        Pozdrawiam.

Edward Kuciak

Andrzej Kumor

Widziane od końca.

Strona: www.goniec.net/
Zaloguj się by skomentować