Goniec

Register Login

Listy z nr. 43/2017

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Szanowny Panie Redaktorze,

        Przeczytałem wywiad, który Pan przeprowadził z doradcą prezydenta do spraw ekonomicznych, i pozwolę sobie wyrazić moją opinię na temat poglądów tego pana. 

        Jak większość ekonomistów na Zachodzie ten pan też powtarza kłamstwa na temat ekonomii Chin, które są bezsprzecznie dzisiaj największą fabryką świata, i to fabryką wszystkiego. Nie trzeba być nawet wyposażonym w roczniki statystyczne, by ocenić, gdzie dzisiaj są USA czy Japonia, w porównaniu z Chinami. Proponuję proste doświadczenie temu panu oraz innym osobom, które powtarzają za Ameryką, że Chiny są drugą potęgą gospodarczą. Wchodząc do pierwszego sklepu, ja przynajmniej nie widzę w nim towarów amerykańskich, natomiast w tym samym sklepie uginają się półki pod produktami chińskimi. Ktoś powie, że to nie jest wystarczający dowód na potęgę gospodarki chińskiej, bo przecież to tylko dobra konsumpcyjne.

        Czy na pewno? Każdy, kto choć trochę liznął wiedzy, orientuje się, że podstawą gospodarki każdego kraju jest jego przemysł. W jaki sposób można oceniać siłę przemysłu? Są różne sposoby, ale najprostszym i najbliższym doskonałemu jest poziom produkcji stali, bo stal jest potrzebna w prawie każdej dziedzinie. Jak to wygląda we współczesnym świecie? Ano, obraz jest aż nadto klarowny, kto jest głównym potentatem przemysłowym.

        Weźmy pod lupę tylko rok 2014. Wikipedia mówi, że w tym roku Chiny wyprodukowały 800 milionów ton stali, podczas gdy druga na świecie potęga gospodarcza, jaką jest Japonia (tak Japonia, nie USA) 120 milionów ton. Potem mamy jeszcze długo nic i są USA i Niemcy.

        Chiny, w przeciwieństwie do PRL-u, nie kupują licencji, oni kupują fabryki na Zachodzie, tam gdzie chcą zrobić nowy krok w podboju świata. Przykłady? Volvo w dziedzinie motoryzacji, francuska produkcja traktorów w dziedzinie maszyn rolniczych. Oni brali namiar na Hutę Stalowa Wola, ale z tego co piszą, z jakichś powodów się wycofali. Od co najmniej dekady Chińczycy wiedzą, że rozwój motoryzacji pójdzie w kierunku samochodu elektrycznego.

        Te nie będą działać bez wkładu metali ziem rzadkich, których to produkcją Chińczycy zdominowali już świat. Chińska gospodarka rozwija się szybciej niż Zachód z prostej przyczyny, oni mają inny system. Oni mają taki system, jaki my mieliśmy w szczytowym rozwoju gospodarczym pod koniec dekady Gierka.

        Niestety, specjaliści od rozbiórki gospodarki wykonali zadanie na piątkę. Opowiadają do dzisiaj, że był to przemysł siermiężny, a jak każdy, kto wtedy żył, się orientuje, znaczną część ówczesnego eksportu kierowaliśmy do Chin. Proszę pokazać, co dzisiaj jesteśmy w stanie wyeksportować do Chin?

        I tak dochodzimy w tej dyskusji do Szlaku Jedwabnego. Żył Pan w Polsce i z całą pewnością Pan pamięta inwazję wiecznych piór z Chin? Czym się skończyła ta inwazja? Oczywiście upadkiem polskich producentów. To teraz proszę sobie wyobrazić, że do Polski przybywa wszystko z Chin, tańsze od krajowego i wyższej jakości. Nie spałbym spokojnie, gdybym był doradcą prezydenta, gdy Chiny budują w Polsce konia trojańskiego. Czy Pan by spał?

        Pozdrawiam.

SC

        Od redakcji: Szanowny Panie, oczywiście, że ma Pan rację. Niektórzy nie dopuszczają jeszcze tej myśli, zaś działanie chińskie unika gwałtownych ruchów, zgodnie ze starą zasadą prowadzenia wojny wyłożoną w fundamentalnym dziele strategii Sun Tzu „Sztuka wojny”, doprowadź do sytuacji, w której przeciwnik, gdy się zorientuje, że chcesz z nim wojować, nie będzie miał już żadnego ruchu.

***

        BRAWO HONOULLU‼...  DETEKSTING  to nowe słowo i nowe ZOMBIE LAW, które moim zdaniem, jak najszybciej powinny wprowadzić wszystkie miasta, a więc i taka metropolia jak Toronto.

        Za przechodzenie przez ulicę z nosem wsadzonym w „smart” telefon będą tam  mandaty. Pierwszy mandat to 35 dol. USA, drugi to już 99 dol.... – ciekawe, jak to będą egzekwować.

        Nie zdziwiłabym się, gdyby propozycja takiego prawa w Toronto, spotkała się z oporem naszych miejskich radnych, gdyż nie przyniosłaby popularności w pozyskiwaniu elekcyjnych głosów... bo w Toronto wszystko wszystkim wolno... jeśli nie siedzą za kierownicą auta.

Pozdrawiam antyhalloweenowo

Małgorzata Kossowska

        Od redakcji: Patrząc zdroworozsądkowo, prawo takie jest zbyteczne, przechodzący w ten sposób i tak są eliminowani na drodze doboru naturalnego.

***

Kochani,

        Nasi przyjaciele z Ottawy, będąc u nas w studio na Kaszubach kanadyjskich, kilka tygodni temu, w czasie towarzyskiego „gadu-gadu” o ikonach, po jakimś czasie zaczęli „ni z gruchy, ni z pietruchy” robić zdjęcia ikon i kręcić kamerką moje opowiadanie o ikonie Matki Boskiej Dzieci Nienarodzonych i co mnie spotkało w drodze powrotnej z Florydy, w St. Augustine, najstarszym mieście Stanów Zjednoczonych, a chyba całej Ameryki Północnej.

        W ten sposób powstał ten krótki filmik, który wrzuciliśmy na YouTube i w ten sposób, dzięki łańcuchowi ludzi dobrej woli, tych kilka naszych ikon, prezentowanych w tegorocznym Madawaska Studio Tour, mam nadzieję zawędruje do wielu mieszkań ludzi nam znajomych, a może nawet więcej, do tych, których nie znamy, a zapewne nawet nigdy nie poznamy.

        Ale może dzięki temu Ci Znajomi, jak też Ci Nieznajomi może znajdą chwilkę czasu na odrobinę refleksji, odrobinę wyciszenia w tym rozgonionym świecie, który nie zawsze zmierza w kierunku, w jakim byśmy sobie życzyli, gdzie fałszywi prorocy są ciągle na piedestałach i tylko od czasu do czasu spadają z hukiem.

        I tym optymistycznym akcentem zakończę te  moje krótkie wprowadzenie do tego, co mam nadzieję, Państwo obejrzycie.

        Pozdrawiam też najserdeczniej,

Janusz Charczuk

Podaję link na YouTube:

https://youtu.be/sbXrp7h4T5k

        Od redakcji: Wielka i głęboka przyjemność czytać Pana ikony...

Andrzej Kumor

Widziane od końca.

Strona: www.goniec.net/
Zaloguj się by skomentować