Goniec

Register Login

Zdrowie i inne porady

Nasze zdrowie i inne porady.

dalekSposobów na inwestowanie w kanadyjski rynek nieruchomości jest wiele. Począwszy od najbardziej popularnych, polegających na kupnie domu w celach biznesowych (wynajem, remont w celu odsprzedaży), poprzez bardziej wyszukane inwestycje niebezpośrednie takie jak: REITs (Real Estate Investment Trusts), MICs (Mortgage Investment Corporation), a także Syndicate Mortgage, inwestycja będąca lustrzanym odbiciem bankowej pożyczki hipotecznej. Podstawowa różnica polega na tym, że zamiast banku mamy tutaj grupę indywidualnych inwestorów, których środki finansowe po połączeniu w całość tworzą Syndicate Mortgage, który po zarejestrowaniu w Land Registry Office (w celu prawnego zabezpieczenia kapitału) użyty jest w celu sfinansowania konkretnego projektu deweloperskiego. 

Rejestracja w Land Registry Office, czyli oficjalne wpisanie pożyczki hipotecznej na tytule własności nieruchomości stanowiącej zabezpieczenie inwestycji, jest bardzo ważnym elementem bezpieczeństwa, niedostępnym w żadnej innej inwestycji pozabankowej. Kapitał prywatny jest nieodłączną częścią większości projektów deweloperskich. Jednakże jeszcze kilka lat temu inwestycje deweloperskie typu syndicate mortgage, a więc te, które dają rzeczywiste zabezpieczenie zainwestowanego kapitału, były dostępne tylko dla wąskiej grupy najbogatszych tzw. accredited investors. Zmiany w kanadyjskich przepisach bankowych (Bank Act) spowodowały, że ten rodzaj inwestycji stał się ogólnie dostępny już od kwoty $25 tys. W chwili obecnej, w Ontario jest aktywnych ponad 100 projektów deweloperskich finansowanych na zasadach syndicate mortgage.

piątek, 17 kwiecień 2015 16:34

Tajemnica Indian Kri

Napisane przez

Długo poszukiwano tajemnicy Indian Kri zatrudnianych do malowania, czyszczenia najwyższych mostów, budzących podziw zręcznością, świetnie radzących sobie z lękiem wysokości, opierających się zmęczeniu powalającemu przeciętnego mężczyznę. 

Podejrzewano, że mają stosowne ku temu predyspozycje genetyczne, dopóki nie odkryto, że popijają ziołową herbatkę z tataraku.

Kanadyjski tatarak ma nieco inny skład chemiczny niż europejski, ponieważ zawiera znacznie więcej azaronu, który zwiększa odporność na duży wysiłek fizyczny i ból.

piątek, 10 kwiecień 2015 16:07

Odchudzanie po wielkim obżarstwie

Napisane przez

Po Wielkanocy pozostały już tylko piękne rodzinne wspomnienia i nadmiar centymetrów w talii. Teraz pozostaje ich pracowite zrzucanie. Dużą pomocą służą m.in. koper włoski, jarmuż, natka pietruszki i ozdoba świątecznego stołu – rzeżucha. Wspomagają one odchudzanie dzięki wysokiej zawartości – jak na warzywa – wapnia: w 100 g każdego z nich jest powyżej 200 mg tego pierwiastka. W obecności wapnia przyspieszona jest lipoliza (rozpuszczanie) nagromadzonej tkanki tłuszczowej. W dodatku są wyjątkowo mało kaloryczne w przeciwieństwie do np. żółtego sera (bogatszego w wapń) i wnoszą w nasze zdrowie dodatkowe walory: mnóstwo życiodajnych witamin, pierwiastków i substancji aktywnych, np. luteinę i zeaksantynę dla oczu, koenzym Q dla serca, nieco choliny dla wątroby i flawonoidów dla zdrowych naczyń krwionośnych.

A w przyszłości można ograniczyć skutki łakomstwa za sprawą siemienia lnianego. Jego śluzy są wyjątkowo lepkie oraz długo opierają się hydrolizie w przewodzie pokarmowym. Te właściwości można wykorzystać przy wyjątkowych okazjach, lecz nie wolno nadużywać. Śluzy jak pończocha powlekają jelita, tworząc mechaniczną zaporę dla kalorii utrudniającą im przenikanie do wnętrza i osiadanie w biodrach.

Przed wielkim obżarstwem warto przygotować odchudzające śluzy z 3 łyżek siemienia, zalać je szklanką letniej przegotowanej wody (gorąca zmienia parametry fizykochemiczne śluzów), odstawić na 12 godzin, odcedzić i tuż przed ucztą wypić. Można również dodatkowo łyknąć łyżeczkę niełuskanych, nienamaczanych i niesmacznych nasion lnu zmielonych w młynku do kawy – przyspieszą ruchy perystaltyczne jelit oraz spęcznieją, dając uczucie sytości ograniczające apetyt na smakołyki.

Anna Toott

Na pytania dotyczące właściwości roślin odpowiem na blogach: Anna Toott: zielony stragan, Anna Toott: biokosmetyki oraz Anna Toott: polskie zioła.

piątek, 27 marzec 2015 16:34

Rzeżucha – królowa wielkanocnego stołu

Napisane przez

Niepozorna rzeżucha jest cudowną rośliną, którą nasza tradycja wybrała spośród tysięcy gatunków dla wielkanocnego Baranka. Zaakceptowaliśmy ją taką, jaką podarował nam Stwórca: nie manipulowaliśmy jej materiałem genetycznym, nie zmienialiśmy jej wyglądu i smaku od wieków. Cóż to oznacza?

Że nie "zgubiliśmy" jej dzikich walorów w pogoni za bardziej piekącym smakiem lub zieleńszą zielenią. Prawdopodobnie dlatego jest tak anielsko zdrowa, np. w 100 g zielonych listków bywa do 350 mcg witaminy A – bardzo dużo jak na roślinę, czyli jedna czwarta dziennego zapotrzebowania dorosłego człowieka. A dzięki niej możemy być zdrowsi i piękniejsi, np. nieustannie i niepostrzeżenie zmieniamy skórę. Mniej więcej w ciągu miesiąca – proces ten z wiekiem traci tempo – mamy nową powłokę. Przy niedoborach wit. A traci ona elastyczność, jest sucha, nędzna, łuszczy się, szybciej starzeje. Przedwczesne zmarszczki spowodowane niedoborem wit. A to mały problem, ponieważ – niestety – w takim samym opłakanym stanie są również nabłonki wyścielające wszystkie narządy wewnętrzne, a to jest już początek wielu chorób. Naukowo dowiedziono, że u blisko 70 proc. osób z jej niedoborami pojawia się nowotwór podstawnokomórkowy.

Rzeżuchowa witamina A ma tę zaletę, że nie można jej przedawkować i znakomicie przyswaja ją organizm, ponieważ trzeba pamiętać, że np. jej nadmiar w ciąży może uszkodzić płód. No i jaki jest smakowity ten dodatek! Dzięki niemu świąteczne jajka w majonezie, sery, ryby w śmietanie, żurek przyprószone pikantnymi listkami są ozdobą wielkanocnego stołu, a później naszego zdrowia.

Anna Toott

Na pytania dotyczące właściwości roślin odpowiem na blogach Anna Toott: zielony stragan, Anna Toott: biokosmetyki, Anna Toott: polskie zioła.

piątek, 20 marzec 2015 23:00

Zdrowy stragan: Szczypior z potrzeby serca

Napisane przez

Ponad 80 proc. Kanadyjczyków zna zasady prawidłowego odżywiania się i to jest jedyna dobra wiadomość wynikająca z raportu fundacji propagującej zdrowe serce Heart and Stroke Foundation. 

Złe informacje są takie, że mieszkańcy Kanady nie wykorzystują tej wiedzy w życiu. Wymówki mają różne, np. winą za ten stan rzeczy obarczają restauracje, które ich zdaniem proponują za mały wybór dań z owoców i warzyw. Inni twierdzą, że zdrowe jedzenie jest po prostu niesmaczne. Natomiast pozostali otwarcie przyznają, że dobra dla serca żywność jest zbyt droga. Jeszcze gorzej odżywiają się imigranci, którzy na początku osiedlenia mają inne priorytety finansowe.

Tymczasem już niewielkim kosztem można zapewnić sobie minimum zieleniny każdego dnia – wystarczy okno. Doskonale udaje się na parapecie uprawa szczypiorku z cebul umieszczonych w płytkim naczyniu tak, aby piętki były ledwie zanurzone w wodzie; po dwóch tygodniach pojawią się świeże, smakowite, seledynowe liście. Można zjeść pietruszkę i mieć pietruszkę: od korzenia odciąć górną część (2-3 cm), położyć na talerzyku, wlać odrobinę wody i błyskawicznie wyrośnie natka.

Po zainwestowaniu w doniczki warto wysiać od razu po zjedzeniu papryki, pomidorów wydłubane z nich nasiona, a po pięciu miesiącach krzaki będą obsypane dorodnymi owocami. Na parapecie można z powodzeniem uprawiać koper, sałatę, rzodkiewki, ogórki, a nawet pnące truskawki.
Zagospodarowanie tego kawałka mieszkania może okazać się najlepszą inwestycją płynącą prosto w serce, ponieważ nie warto w tej kwestii brać przykładu z Kanadyjczyków – jeśli tendencje nie zmienią się, to co czwarty z nich umrze na zawał lub udar.

Anna Toott

Na pytania dotyczące właściwości roślin odpowiem na blogach Anna Toott: zielony stragan, Anna Toott: biokosmetyki, Anna Toott: polskie zioła.

piątek, 13 marzec 2015 15:54

Seler, pietruszka i chandra

Napisane przez

por003Podły nastrój w końcu zimy nie zawsze spowodowany jest znużeniem chłodami i niecierpliwym oczekiwaniem na wiosnę. Często wynika on z niedoborów witamin z grupy B, zwłaszcza pirydoksyny, tiaminy i kwasu foliowego.

Lekarze wielokrotnie stwierdzali u ludzi cierpiących na depresję ich zbyt niskie stężenia.

Chandra zwykle dopada osoby skrupulatnie wyławiające z zupy i odkładające na bok warzywa. Sami sobie czynią szkodę, ponieważ korzenie pietruszki i selera, pory należą do jednych z najbogatszych w pirydoksynę.

Swoje dokłada również marchewka. W jednej średniej wielkości pietruszce jest więcej tej witaminy niż wynosi dzienne zapotrzebowanie dorosłych.

Tiaminy dbającej o należyte odżywienie mózgu i całego układu nerwowego również sporo jest we włoszczyźnie. Pływa w talerzu, ponieważ w trakcie gotowania jej część przechodzi do bulionu oraz w postaci zielonej aromatycznej natki, czekając, aż wzmocni nerwy.

Ta witamina jest szczególnie cenna dla osób nieprzyzwyczajonych do ciężkiego wysiłku fizycznego, ponieważ usuwa nadmiar kwasu pirogronowego z mięśni.

Zimową apatię pomaga usunąć kwas foliowy, ale czyni to w szczególny sposób: współuczestniczy w rozkładaniu aminokwasu homocysteiny, która uszkadza naczynia krwionośne w całym ciele i w mózgu. A mózg jest bardzo wrażliwy na deficyt tlenu, który musi być doprowadzany zdrowymi tętnicami.

Niedożywiony i niedotleniony, jest bardziej skłonny do mrocznych myśli.

Anna Toott

piątek, 13 marzec 2015 15:23

WIRUSY KOMPUTEROWE

Napisane przez

Prawdę mówiąc, tytuł dzisiejszego artykułu powinien nazywać się "MALWARE".
Przeciętnemu użytkownikowi komputerów słowo to niewiele mówi. Natomiast kiedy mówimy wirusy, większość wie, o co chodzi.

Co określa słowo malware?

Malware (z ang. malicious software) to wszelkie aplikacje, skrypty i ingerencje mające szkodliwe, przestępcze lub złośliwe działanie w stosunku do użytkownika komputera (cyt. Wikipedia).

Zaliczamy do nich, m.in.:

– wirusy komputerowe
– robaki sieciowe
– niechcianą pocztę elektroniczną
– konie trojańskie (trojany)
– wszelkie aplikacje szpiegujące tzw. Spyware
– fałszywe alarmy dotyczące rzekomo nowych i groźnych wirusów (ang. hoaxes)
– ataki hakerów
– pop-upy (małe okienka pojawiające się na stronach internetowych, najczęściej z reklamami).

Jest tego dużo, dochodzą ciągle nowe.

niedziela, 08 marzec 2015 23:10

Śledź na pochmurne dni

Napisane przez

Ponad połowa Kanadyjczyków cierpi na różny stopień niedoborów witaminy D. To samo grozi mieszkającym tu Polakom, a winny jest klimat: długa zima z małą ilością słonecznych dni. 

Witaminę D produkujemy sami pod wpływem słonecznego światła. Latem dobry cholesterol zgromadzony w skórze wystawiony na promieniowanie ultrafioletowe zmienia się w cholekalcyferol. Później w wątrobie i nerkach ulega dalszej metamorfozie w niezbędną nam do życia postać. Jesienią organizm, przystosowując się do ciemnej zimy, część półproduktów magazynuje. Niestety, zazwyczaj te zapasy są niewystarczające. Konieczne jest ich stałe uzupełnianie. Sposobów – bardzo przyjemnych – jest wiele. Trzeba łapać każdą chwilę ze słońcem w czasie marszu do pracy, na spacerze, wędkowaniu w przeręblach.

Można również spędzić trochę czasu w kuchni, przygotowując potrawy zasobne w witaminę D. Najbogatszy jest w nią tran, ale z niego nawet najlepszy kucharz świata nie wyczaruje nic smakowitego. Z ryb morskich absolutnym rekordzistą jest śledź, bowiem w 100 g bywa jej aż pięciokrotnie więcej niż wynosi dzienne zapotrzebowanie dorosłego człowieka do 50. roku życia. Mięsa, poza wątróbkami, zawierają skromne ilości. Natomiast owoce i warzywa nie pomogą, poza jednym wyjątkiem – grzybami. Boczniaki, pieczarki, borowiki, kurki w każdej postaci: smażone, gotowane w zupach, marynowane w occie, wspomogą organizm w pochmurne dni.

Dlaczego witamina D jest tak ważna? Bierze udział w wielu procesach, m.in. wchłanianiu wapnia z pokarmów, regulowaniu jego stężenia we krwi. Dbałość o jej codzienne dostawy zwróci się na starość m.in. w postaci mocnych kości, dobrego słuchu, prawidłowej pracy serca, a nawet zmniejszeniu ryzyka zachorowania na raka jelita grubego.

Anna Toott, biolog
Na pytania dotyczące właściwości roślin odpowiem na blogach:
zdrowystragan.blogspot.com,
polskieziola.blogspot.com,
atoott.blogspot.com.

piątek, 06 marzec 2015 23:31

CZYSZCZENIE KOMPUTERÓW cz. 2

Napisane przez

W pierwszym artykule dotyczącym czyszczenia komputera omawiałem czyszczenie sprzętu i urządzeń peryferyjnych (monitor, klawiatura, myszka). Dzisiaj zajmę się porządkowaniem najważniejszego elementu w komputerze, jakim jest dysk twardy czy inaczej napęd dysku twardego (ang. hard disk drive).

Czym jest dysk twardy? Według definicji encyklopedycznych, jest to "rodzaj pamięci masowej, wykorzystującej nośnik magnetyczny do przechowywania danych (plików)".

Nazwa "dysk twardy" wynika z zastosowania twardego materiału jako podłoża do właściwego nośnika, w odróżnieniu od dyskietek (ang. floppy disk, czyli miękki dysk). Twardy dysk wcale nie znaczy, że można go traktować po grubiańsku, wręcz odwrotnie, należy obchodzić się z nim dość ostrożnie.

Generalnie mówi się o dwóch rodzajach dysków: pierwszy to dysk do tzw. PC (ang. personal computer) o wielkości 3.5 inch i drugi to dysk stosowany w laptopach – 2.5 inch. Pojemność dysków wynosi od kilkudziesięciu GB (gigabajt) do kilku TB (terabajt).

dalekFirmy, które profesjonalnie zajmują się pozyskiwaniem kapitału na cele deweloperskie, oferują gotowy produkt inwestycyjny, dzięki któremu inwestorzy indywidualni mogą otrzymywać stałe oprocentowanie w wysokości minimum 8% rocznie od wartości zainwestowanego kapitału. 

Syndicate Mortgage Investment jedyną inwestycją pozabankową, w której pieniądze inwestorów posiadają realne zabezpieczenie przez cały czas trwania inwestycji. Jak to jest możliwe? Ten rodzaj inwestycji wykorzystuje hipotekę, czyli mortgage, jako źródło zarobku dla inwestora, z powodzeniem wypierając tradycyjne produkty bankowe, takie jak np. lokaty terminowe, których oprocentowanie niestety, ale nie kompensuje strat spowodowanych inflacją, a także inwestycje giełdowe, które z jednej strony oferują potencjał wysokich zysków, przy znacznym ryzyku utraty części, a nawet całości zainwestowanego kapitału. Do inwestycji Syndicate Mortgage można z powodzeniem wykorzystać istniejące konta RRSP, a także zakładowe plany emerytalne, czyli tzw. konta LIRA. Wystarczy zrobić tzw. sheltered transfer, przy którym nie płaci się żadnego podatku, ponieważ transferowane środki w tym przypadku nie tracą statusu RRSP.