Goniec

Switch to desktop Register Login

Prawo imigracyjne

Prawo imigracyjne

czwartek, 17 sierpień 2017 23:14

Opowieści z aresztu deportacyjnego: Miła pani

Napisane przez

        Kiedy Rani, czyli Księżniczka, stawiła się w porcie lotniczym do wydalenia, nie zdradzała jakiegoś szczególnego poirytowania czy niezadowolenia z faktu, że musi opuścić Kanadę. Nie wydano wobec niej decyzji o deportacji, bo w wyznaczonym jej terminie kupiła bilet powrotny do Lahore w Pakistanie. Leciała przez Arabię Saudyjską liniami saudyjskimi. Co ciekawe, na tle większości innych kobiet szykujących się do wejścia do samolotu, nie miała żadnego nakrycia głowy. Ona, pochodząca z kraju w 90 procentach muzułmańskiego, nie była muzułmanką. Ona była Hinduską. Była ubrana w barwną sukienkę wskazującą na jej przywiązanie do kultury swoich przodków, ale ładna twarz tej około 50-letniej kobiety była odsłonięta, uśmiechnięta, włosy ładnie falowały. 

 

        Kiedy pierwotne Indie podzieliły się na te dzisiejsze i Pakistan, w skład którego wchodził również dzisiejszy Bangladesz, nastąpiła częściowa wymiana ludności. Muzułmanie przenosili się do Pakistanu, a Hindusi do Indii. Po obu stronach granicy pozostała jednak duża liczba ludności o odmiennej religii niż większości zamieszkałej w danym kraju. W Indiach pozostała ogromna liczba muzułmanów, tak że dzisiaj, przy dużej dzietności w tych rodzinach, jest to największa liczba ludności muzułmańskiej zamieszkałej w jednym kraju. Pozostała też w Pakistanie pewna liczba Hindusów. W czasach kolonialnych wielu z nich stanowiło podporę brytyjskiego rządu kolonialnego i byli wysyłani również do części kraju zamieszkanego głównie przez muzułmanów. Takim urzędnikiem wyższego szczebla był przodek Rani. Z kolei jej ojciec zrezygnował z kariery urzędniczej i wziął się za biznes. Szło mu tak dobrze, że zrezygnował z przeniesienia się do Indii, choć jako Hindusowi, w zakresie zamieszkiwania wśród swoich, byłoby mu łatwiej. Biznes się jednak dobrze kręcił. Nie był nadto nadmiernie religijny i w  swoich podróżach zagranicznych nawet nie nosił tradycyjnych szat. Ubierał się po europejsku. Podobnie jego dwaj synowie. Natomiast żona nosiła szaty Hinduski i tego wymagała od swojej jedynaczki, czyli Rani. Jest to dość popularne imię w tej części świata. Znam jedną Rani, którą, dla żartu, nazywam Maharani, czyli Królową. Po dżentelmeńsku tłumaczę jej, że z jej urodą tytuł książęcy jest za niski. Podobnie Anastazję, pracującą w urzędzie imigracyjnym, a będącą pochodzenia rosyjskiego, nazywam Great Princess, czyli Wielką Księżną. W rozmowie zdradziła, że znana jest jej legenda, że najmłodsza córka cara ocalała z pogromu całej pozostałej rodziny z rąk bolszewików i w kolejnych pokoleniach odradza się, aby pewnego dnia wrócić na tron Rosji. I jeszcze jedna dygresja dotycząca tego urzędu. Otóż pracują tam kobieta i mężczyzna, oboje pochodzenia polskiego i noszący takie same nazwiska. Kiedy zapytałem, czy są małżeństwem, zaprzeczyli, mówiąc, że nie są w ogóle spokrewnieni. Niemniej, czasami spotykając ich oboje na korytarzu, mówię do nich: „małżonkowie znowu na randce, zamiast wydajnie pracować dla dobra nowej ojczyzny”. 

czwartek, 17 sierpień 2017 22:54

Szybsze procedury tylko dla nowych wnioskodawców

Napisane przez

Izabela Embalo        Sprawy łączenia rodzin (wnioski małżeńskie i konkubenckie) w Kanadzie zostały przyspieszone od grudnia ubiegłego roku. Niestety, nie wszyscy skorzystają z tego przywileju. Osoby, które złożyły podania przed 7 grudnia 2016 roku, będą czekać na rozpatrzenie sprawy około dwóch lat. Natomiast osoby, które złożyły podanie po 7 grudnia 2016 roku, otrzymają decyzję mniej więcej po upływie roku. Nie jest to, w moim odczuciu, sprawiedliwe, zwłaszcza dla tych rodzin, które muszą czekać tak długo, widząc i słysząc, że inni, którzy złożyli podanie po nich, czekają tylko rok. Przynajmniej niektóre rodziny zakończą procedury o wiele szybciej, więc ta zmiana na pewno jest korzystna dla wielu rodzin, chcących w Kanadzie się połączyć.

        Taka jest decyzja ministerstwa imigracji. Niektórzy moi klienci są bardzo rozczarowani taką decyzją, i myślę, że mają rację, bo dlaczego osoby, które złożyły swoje podania wcześniej, czyli stanęły w kolejce urzędowej pierwsze, muszą czekać o wiele dłużej? Nie ma w tym jakby logiki. Uważam, że urząd imigracyjny nie jest w stanie uporać się ze wszystkimi podaniami, zbyt duża liczba oczekujących i rząd nie przeznacza dodatkowych funduszy na zatrudnienie odpowiednich pracowników. A zatem tylko nowe podania mogą zostać rozpatrzone szybciej.

        Wspomniałam już także o nowych procedurach imigracyjnych. Urząd zwraca uwagę na staranność i kompletność przygotowanych podań małżeńskich i konkubenckich. Brak dokumentów obowiązkowych może w rezultacie być przyczyną odrzucenia podania (odesłanie dokumentacji). Dlatego ważne jest, by dokładnie sprawdzić obowiązkową listę dokumentów i załączyć, co jest wymagane, w przeciwnym razie sprawa się znacznie opóźni, dlatego że wnioskodawca będzie musiał poprawić dokumentację i ponownie odesłać ją do rozpatrzenia. Jedną z przyczyn odesłania dokumentów pobytowych może być także brak podpisu lub podpisanie się w niewłaściwym miejscu.

        Proces zostanie rozpoczęty dopiero w momencie otrzymania przez urząd dokładnie przygotowanej i kompletnej aplikacji wraz z dokumentacją.

        Urząd odsyła dokumentację najczęściej zwykłą pocztą, więc istnieje ryzyko zagubienia dokumentów, także tych oryginalnych. Nie należy dopuścić do takiej sytuacji.

Izabela Embalo

licencjonowany doradca

        OSOBY ZAINTERESOWANE IMIGRACJą DO KANADY PROSZĘ O KONTAKT 

TEL./TEXT. 416-5152022,  

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

        Z dużym sukcesem pomogliśmy setkom polskich imigrantów osiedlić się na stałe w Kanadzie (od 1998 roku).

piątek, 11 sierpień 2017 07:51

Opowieści z aresztu deportacyjnego: Dwaj ziomkowie

Napisane przez

        Sporo było podobieństw między tymi dwoma mężczyznami. Obydwaj byli w podobnym wieku, około 45 lat. Obaj pochodzili z dawnego Związku Sowieckiego, z tym że Aleksander z Dalekiego Wschodu, a Wiktor z Ukrainy, obaj byli Żydami, którzy po zmianach ustrojowych wyjechali z kraju rodzinnego do Ziemi Obiecanej, czyli Izraela. Obaj nosili niemieckie nazwiska, wprawdzie nie Rosenberg czy Goldberg, ale nazwiska te wskazywały wyraźnie, że ich przodkowie przenieśli się na wschód z ziem niemieckich. Albo zmienili nazwiska z typowo żydowskich, albo były to czasy, kiedy nie noszono nazwisk, a jedynie imiona i kiedy trzeba było przybrać jakieś nazwiska, to przodkowie naszych dwóch bohaterów wybrali typowe dla miejsca, w którym żyli, czyli niemieckie. Żydzi, nawet po przeniesieniu się lub wygnaniu z ziem niemieckich, nie zmieniali niemieckich nazwisk. Oni kochali naród niemiecki, utożsamiali się z kulturą tego narodu, choć zachowywali swoje odrębne obyczaje. Do czasu. 

        Aleksander i Wiktor (czyli Sasza i Witia) byli niemieckimi Żydami żyjącymi w dawnym Związku Sowieckim, ale ich obyczaje bardziej przypominały ludzi sowieckich niż przedstawicieli Narodu Wybranego. Nie respektowali nakazów religijnych obowiązujących Żydów: nie chodzili do synagogi, nie modlili się, jedli wieprzowinę i generalnie niekoszerne pokarmy, wzięli sobie za żony Rosjanki, nie znali języka hebrajskiego ani jidysz. Nie znali też języka niemieckiego, bo może myśleliby o wyjeździe do Niemiec wraz z kilkusettysięczną armią Niemców od wieków zamieszkujących ziemie carów rosyjskich, którzy powrócili do „Faterlandu”. 

piątek, 11 sierpień 2017 07:42

Proces imigracyjny (32/2017)

Napisane przez

Izabela Embalo        Na początku zawsze radzę, by klienci wstępnie ocenili swoje szanse na imigrację. Programy imigracyjne dzielą się na federalne i prowincyjne i dlatego warto też prześledzić, jakie możliwości kreują prowincje, nie tylko rząd federalny. Informacji lepiej  szukać na rządowych stronach prowincji, z tego powodu, że przepisy zmieniają się bardzo często i strony rządowe są na bieżąco uaktualniane.

        W zależności od programu, osoba chcąca ubiegać się o pobyt stały lub kanadyjską wizę czasową musi albo przygotować swoje podanie imigracyjne w formie tradycyjnej – papierowej, albo założyć elektroniczne konto na stronie ministerstwa imigracji, poprzez które wysyła się odpowiednią dokumentację. W systemie Express Entry zaczynamy od założenia elektronicznego profilu kandydata, imigracyjne formularze wysyła się elektronicznie później i tylko wtedy, jeśli kandydat otrzymał zaproszenie na pobyt stały.

        W przypadku podania papierowego, muszą zostać spełnione prawne kryteria, by urząd zaakceptował do rozpatrzenia wniosek imigracyjny. Bardzo ważne jest zatem, by podanie było kompletne, podpisane itp. Niektóre osoby uważają, że można dokumentację brakującą później dosłać, ale niestety, w większości przypadków urząd imigracyjny nie przyjmie podania, jeśli nie będą od razu dostarczone obowiązkowo wymagane dokumenty, między innymi: aktualne kwestionariusze, opłata skarbowa, dokumenty tożsamości, zdjęcia itp. Wnioskodawca powinien też legitymować się ważnym paszportem. Brak ważnego dokumentu podróży może być przyczyną wydania decyzji negatywnej.

        Nawet drobne braki w dokumentacji mogą w konsekwencji być powodem zwrotu podania imigracyjnego, wydania decyzji negatywnej lub znacznego opóźnienia procedury.

        Urząd odsyła niekompletny wniosek imigracyjny zwykłą pocztą, więc istnieje ryzyko zagubienia ważnej dokumentacji.

        Formularze powinny być wypełnione elektronicznie, niektóre formularze należy zweryfikować elektronicznie (validation).

        Dodatkowo zalecam, by sprawdzić w instrukcjach adres wysyłkowy podania imigracyjnego. Na terenie Kanady, w różnych miejscach, prowincjach są rozpatrywane podania imigracyjne, nie jest to tylko jeden urząd. Niektóre podania z prowincji Ontario wysyła się na przykład do Alberty. Błędna wysyłka dokumentacji znacznie opóźni proces imigracyjny, może być także przyczyną zwrotu dokumentacji. Niezałączenie dokumentu obowiązkowego lub niedotrzymanie terminu urzędowego dosłania dokumentacji może także być przyczyną otrzymania odmowy wizy imigracyjnej.

Izabela Embalo

licencjonowany doradca imigracyjny

OSOBY ZAINTERESOWANE IMIGRACJą DO KANADY PROSIMY O KONTAKT: 416-5152022, Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

www.emigracjakanada.net

piątek, 04 sierpień 2017 07:54

Opowieści z aresztu deportacyjnego: Bagaże

Napisane przez

        Jaki związek mają bagaże z problemami imigracyjnymi? Większość przylatujących czy odlatujących z Kanady ciągnie ze sobą jakieś toboły. W przypadku wydalanych lub deportowanych z Kanady, to, co dotyczy ogółu podróżnych, ma często dodatkowy wymiar. Choćby ten, kto płaci i decyduje o czasie i miejscu połączenia deportowanego z jego manelami. 

        Aresztowani przypadkowo nielegalni imigranci często trafiają do aresztu imigracyjnego tylko w tym, co mieli na sobie. Już po kilku godzinach zaczynają zabiegi, jak sprowadzić swoje osobiste rzeczy z miejsca zamieszkania. Kiedy pouczeni przez strażników zwracają się formalnie, na piśmie, z prośbą o spotkanie z oficerem imigracyjnym i przedstawiają mu swoją prośbę o zawiezienie ich do ich miejsca zamieszkania, aby pozbierać i przywieźć swoje rzeczy, spotykają się z odmową. Otrzymują radę, aby ich bagaże spakowali znajomi i przywieźli je do aresztu. Czasami są sytuacje, kiedy dany delikwent nie ma takowych. Pozostaje jeszcze jedno, ostateczne rozwiązanie. Aresztant dzwoni do właściciela  mieszkania, w którym mieszkał, aby ten spakował jego rzeczy i przysłał bagaże przez taksówkarza na koszt właściciela tych bagaży. Nadto, w areszcie nie bardzo tolerują przysyłanie dużych bagaży, bo nie ma gdzie ich składać. Jeśli jest taka możliwość, to doradzają, aby znajomi przywieźli bagaże na lotnisko na trzy godziny przed odlotem deportowanego i tam mu je przekazali w obecności eskortujących go strażników. 

piątek, 04 sierpień 2017 07:27

Status wizowy w Kanadzie (31/2017)

Napisane przez

Izabela Embalo        Często otrzymuję od Państwa pytania dotyczące czasowego pobytu w Kanadzie i jak w tym zakresie funkcjonuje prawo imigracyjne. 

        Otóż osoba, która przekroczyła kanadyjska granicę, otrzymuje na granicy określony status wizowy, i jeśli nie ma restrykcji urzędowych, turystą może pozostać legalnie w Kanadzie przez sześć miesięcy lub krócej. Dlatego trzeba dokładnie sprawdzić adnotację urzędu, jeśli turysta otrzymał jedynie pieczątkę wlotu lub wjazdu, bez żadnych dodatkowych informacji, może pozostać w Kanadzie przez sześć miesięcy. 

        Pobyt czasowy (czyli jak określają zazwyczaj przyjezdni, wizę turystyczna) można przedłużyć, i to nawet wielokrotnie. Mam klientów, którym urząd przedłużył wizę wielokrotnie i bez opuszczenia granic Kanady. 

        Co się jednak dzieje, jeśli na przykład osoba podróżująca do Kanady chce się z Kanady udać na Kubę na tydzień? Otóż jeśli opuścimy w czasie pobytu czasowego Kanadę drogą powietrzną, po powrocie urzędnik ponownie określi, na jak długo można pozostać. A zatem poprzednia wiza turystyczna nie jest już ważna, nie należy się sugerować jej datą ważności.

        Jeśli natomiast podróżujemy do USA drogą lądową, trzeba pamiętać, że jeśli posiadamy tylko polski paszport, musimy uzyskać wizę wjazdową do USA, wtedy nasza wiza kanadyjska wydana na granicy, jeśli jest ważna, nadal obowiązuje. A zatem panuje tu już inna zasada. Na tym samym pobycie czasowym możemy powrócić do Kanady, urzędnik nie będzie określał nowego pobytu czasowego. 

        Jeśli natomiast ta kanadyjska wiza czasowa wygaśnie, kiedy przebywamy w USA, wówczas urzędnik na granicy kanadyjskiej ponownie określi, na jaki okres można w Kanadzie pozostać. Znam osoby, którym kończyła się kanadyjska wiza turystyczna, wyjechały do USA na kilka dni i, wracając, otrzymały ponownie półroczny pobyt czasowy.            

        Oczywiście nie zawsze tak musi się stać, proszę pamiętać, że urzędnik na granicy może wydać różne decyzje, zależy od indywidualnej sytuacji podróżującego i tego, jak zostanie turysta oceniony przez urzędnika. Najczęściej urzędnicy graniczni pytają o cele podróży, kogo chcemy odwiedzić, jakie mamy fundusze na pobyt czasowy i kiedy mamy zamiar opuścić teren kraju. Często także osoba przekraczająca granicę jest pytana o zatrudnienie, czym się zajmuje itp. 

Izabela Embalo

licencjonowany doradca imigracyjny

Tel. 416-5152022

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
www.emigracjakanada.net

piątek, 28 lipiec 2017 08:14

Opowieści z aresztu deportacyjnego: Podobne losy

Napisane przez

        Wiele ich różniło, ale i wiele łączyło. Oboje byli młodzi i pełni nadziei na ułożenie sobie pomyślnie życia. Przebywając w tym samym budynku i w tym samym czasie, nic o sobie nie wiedzieli. Ale o tym później. 

        Oboje pochodzili z dwóch krańców Polski. Maria urodziła się przed 23 laty w Zielonej Górze, a Paweł przed 25 laty w Przemyślu. Oboje ukończyli średnie szkoły gastronomiczne i przez pewien okres pracowali jakby w swoich zawodach w kuchniach restauracyjnych. Płace były marne, a stabilność zatrudnienia żadna. Pod byle pozorem tracili pracę, szukali nowej, znajdowali, pracowali, znowu byli zwalniani, bo albo restauracja plajtowała, albo coś się im lub szefom nie podobało. Z pracą było ciężko w obu tych położonych na krańcach Polski miastach. 

        Oboje pochodzili z rodzin robotniczych. Rodzice nie mogli im zapewnić gładkiego startu. Dali im możliwość kształcenia się do pewnego poziomu, a później musieli sobie radzić. Wprawdzie mieli zapewnione mieszkanie u rodziców, czyli własne pokoiki, ale nic ponadto. 

piątek, 28 lipiec 2017 07:41

Drobny błąd, negatywna decyzja

Napisane przez

Izabela Embalo        Nowa technologia dotyczy także spraw urzędowych. Od jakiegoś już czasu urzędy kanadyjskie zachęcają, by wiele spraw czy podań urzędowych załatwiać w sieci. Urząd imigracyjny daje nam takie opcje, choć niektóre już podania imigracyjne można zrobić tylko i wyłącznie za pomocą Internetu. Jest to w dużej części udogodnieniem, choć dla niektórych podanie elektroniczne będzie miało wiele wad. 

        W dużej części podania kwalifikuje, czy nawet rozpatruje program komputerowy. I tu można dostać odmowę wizy czy pobytu za drobnostki, np. brak  odpowiedniego dokumentu, zły format dokumentu czy zdjęcia, niedotrzymanie terminu, czy nawet brak załączonego tłumaczenia. 

        Konsultował się ze mną niedawno klient, który przez dwanaście prawie miesięcy czekał na zaproszenie w systemie Express Entry. Został wylosowany i otrzymał zaproszenie na pobyt stały. Sam składał swoje podanie, nie przeczytał instrukcji, może ich zwyczajnie nie zauważył, iż wszystkie dokumenty, które nie są po angielsku lub francusku, muszą być przetłumaczone. Załączył świadectwo niekaralności po polsku, sprawa była już na ostatnim etapie. Niestety, z powodu niezałączenia tłumaczenia, otrzymał decyzję negatywną. Taka drobnostka przyczyniła się do wydania decyzji negatywnej.        

         Bezduszny system komputerowy odrzucił podanie pobytowe, pomimo że wszystkie inne warunki zostały spełnione. Kiedyś urzędnik wysyłał pismo, prosząc o brakujące dokumenty, jednak obecnie, w zależności od procedury, niedostarczenie jakiegokolwiek dokumentu z tłumaczeniem i w odpowiednim czasie, może być przyczyną decyzji odmownej. 

        List z decyzją odmowną zasugerował, by wnioskodawca ponownie złożył swoje podanie, z tym tylko, że w systemie Express Entry należy czekać na wylosowanie. Minimalna punktacja zmienia się i w następnym podejściu ta sama osoba może nie otrzymać ponownie miejsca, a zatem zaproszenia na pobyt stały. A była to jedyna szansa uzyskania stałej rezydencji. 

        W sytuacji takiej odmowy można napisać do urzędu imigracyjnego z prośbą o ponowne otworzenie sprawy, wyjaśniając, co się stało, jest szansa, że urząd przyjmie dodatkowo dokument i wyda pobyt stały, ale radziłabym raczej starać się nie dopuścić do takiej sytuacji, ponieważ nie ma gwarancji na to, że urzędnik przychyli się do naszej prośby. 

Izabela Embalo

doradca imigracyjny

licencja R506496

        Osoby zainteresowane imigracją proszę o kontakt tel./text. 416-5152022; Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

        Z dużym sukcesem pomagamy we wszystkich sprawach imigracyjnych polskich obywateli od 1998 roku.

        Czy ktoś kiedyś zastanawiał się, skąd przybyli legendarni założyciele Warszawy? Ona miała mieć na imię Sawa, a on Wars. A wszak te imiona nigdy nie występowały na terenach polskich, nawet w pradziejach. Mogli więc to być przybysze z dalekiego południa lub południowego wschodu. Swoje przypuszczenia uściślę. Mogły to być tereny dzisiejszej Rumunii. Dlaczego? 

        Na przełomie starej i nowej ery tereny dzisiejszej Rumunii stanowiły najdalsze rubieże północno-wschodnie Imperium Rzymskiego. Rzymianie najpierw walczyli z mieszkającymi tam Dakami, a następnie ich ucywilizowali. Był to też teren zsyłek kryminalistów z Rzymu. Tam, w trudnych warunkach klimatycznych i w ogniu ciągłych walk, mieli płacić za swoje przewinienia. 

        To wszystko przyszło mi na myśl, kiedy w areszcie imigracyjnym pojawiła się Sava Livia, młoda, około 23-letnia Rumunka. Piękna jak bóstwo, za którym skręcały się automatycznie głowy nie tylko męskiej części personelu, ale również kobiety komentowały z nutą zazdrości: „to musi być modelka”. Rzeczywiście, poruszała się z gracją modelki lub zdeklasowanej księżniczki. Mimo swojego wysokiego wzrostu (około 178 cm) szła wyprostowana jak struna, ale jednocześnie nie sztywno, a wręcz miękko, naturalnie. Długie nogi i zgrabny tułów utrzymał kształtną główkę, z rozjaśnionymi na blond włosami. Imię Sava skojarzyło mi się z protoplastką Warszawy, a nazwisko z pierwszą cesarzową rzymską, żoną Augusta Oktawiana. Ta młoda Rumunka nosiła takie samo nazwisko jak imię tej cesarzowej „poza wszelkimi podejrzeniami”. Skąd wzięła się ta piękność w tak ponurym miejscu jak areszt imigracyjny?

piątek, 21 lipiec 2017 08:16

Emigracja do Ontario – program HCP

Napisane przez

Izabela Embalo        Ontario to prowincja  szczególnie popularna wśród nowych stałych mieszkańców. W Ontario istnieją możliwości imigracyjne  do prowincji w tak zwanej kategorii Priorytetu Kapitału Ludzkiego (HCP), który wybiera tylko kwalifikujących się kandydatów z puli Express Entry. A zatem kandydaci, którzy zostaną przyjęci do puli Express Entry i poinformują urząd imigracyjny o intencji zamieszkania w prowincji Ontario, mają szansę wylosowania i otrzymania pobytu stały. Istotna tu jest profesja kandydata.

        28 czerwca rząd Ontario ogłosił, że poszukuje specjalistów, których listę zamieszczam poniżej. Jednym z wymagań programu HCP jest to, by kandydat uzyskał punktację CRS wysokości 400 punktów lub wyższą. W komunikacie wyjaśniono, że w przypadku tych wyszukiwań specyficznych do celów TIK, Ontario obniżyło wymagany minimalny współczynnik CRS poniżej 400. 

        Kandydaci z doświadczeniem zawodowym w którymkolwiek z poniższych kodów National (NOC), kwalifikują się do otrzymania zaproszenia i nominacji pobytowej prowincji Ontario, nawet jeśli mają wynik punktowy mniejszy niż 400 punktów w ramach systemu CRS. 

        A zatem warto spróbować. Proszę też nie zapomnieć, by zaznaczyć intencję imigracji do prowincji Ontario, jeśli właśnie tu chcecie się osiedlić i posiadacie zawód z listy poniżej.

        Osoby, które nie posiadają ważnego legalnego statusu, lub osoby, których zaproszenie do ubiegania się o pobyt stały wygasło, nie mogą korzystać z tego programu. 

        Podkreślam, że kandydaci muszą już posiadać przyjęcie i rejestrację w puli Express Entry. Osoby, które korzystały z programu dot. uchodźstwa (refugee), nie mylić z programem humanitarnych, są także wykluczone z możliwości ubiegania się w tym programie.

NOC 0131: Telecommunication Carriers Managers

NOC 0213: Computer and Information Systems Managers

NOC 2133: Electrical and Electronics Engineers

NOC 2147: Computer Engineers (Except Software Engineers and Designers)

NOC 2171: Information Systems Analysts and Consultants

NOC 2172: Database Analysts and Data Administrators

NOC 2173: Software Engineers and Designers

NOC 2174: Computer Programmers and Interactive Media Developers

NOC 2175: Web Designers and Developers

NOC 2241: Electrical and Electronics Engineering Technologists and Technicians

NOC 2281: Computer Network Technicians

NOC 2282: User Support Technicians

NOC 2283: Systems Testing Technicians

NOC 5224: Broadcast Technicians

NOC 5241: Graphic Designers and Illustrators

Izabela Embalo

licencjonowany 

doradca imigracyjny

Kanada

OSOBY ZAINTERESOWANE 

IMIGRACJą DO KANADY 

PROSIMY O KONTAKT 

TEL. 416-5152022, 

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Strona 1 z 38