Goniec

Switch to desktop Register Login

Prawo imigracyjne

Prawo imigracyjne

piątek, 24 czerwiec 2016 00:18

Opowieści z aresztu deportacyjnego: Ambitna

Napisane przez

        Kobiety w różnych krajach i regionach świata walczyły o równouprawnienie z mężczyznami w różnym okresie i w różnym tempie. Najpierw zaczęły angielskojęzyczne po obu stronach Atlantyku, później rozszerzyło się to na całą Europę, ale Azja i Afryka jest ciągle na etapie dochodzenia do pewnej równowagi. Najgorzej jest w regionach, gdzie panuje islam i gdzie gospodarka stawia kobiety na pozycji usłużnej, drugorzędnej.

        W Chinach, mimo formalnego uprawnienia wraz z objęciem władzy przez Mao Tse-tunga, pozycja kobiet w tym najludniejszym kraju świata była różna w zależności od miejsca zamieszkania, regionalnej tradycji, pozycji społecznej i ekonomicznej rodziny. Po śmierci „wielkiego wodza” krajem rządziła jego żona, jeszcze bardziej pogrążając go w zapaści. Polityka prokreacyjna tego państwa, ograniczająca możliwość posiadania tylko do jednego, a wyjątkowo dwojga dzieci, też bardziej dyskryminowała kobiety w ich naturalnej roli macierzyńskiej.

piątek, 17 czerwiec 2016 12:41

Opowieści z aresztu deportacyjnego: Sportowiec

Napisane przez

        Kiedy Zoran pojawił się w areszcie imigracyjnym, zwrócił natychmiast uwagę swoim wyglądem. Ten około 50-letni mężczyzna miał sylwetkę najwyżej 30-latka. Rozbudowane ramiona, ale nie takiego, co to „pompuje” mięśnie, szczupła talia, ani grama tłuszczu, sprężysty chód. Był nadzwyczaj przystojny. Kręcone, prawie zupełnie siwe włosy, dość krótko przystrzyżone, regularne rysy twarzy. Twarz i sylwetka, która mogłaby z powodzeniem posłużyć czy to malarzowi, czy rzeźbiarzowi jako model doskonałych proporcji mężczyzny w średnim wieku.

        Zoran urodził się w Jugosławii, a konkretnie w Serbii, osiemdziesiąt kilometrów na zachód od Belgradu, niedaleko od granicy z Bośnią, wówczas stanowiącą część Jugosławii. Zoran już na wstępie oświadczył, że bardzo żałuje, że Jugosławia się rozpadła, i winił za to ówczesnego prezydenta Stanów Zjednoczonych, który wspomagał rebeliantów.

piątek, 17 czerwiec 2016 15:07

Opuszczam Kanadę

Napisane przez

Izabela Embalo        Wiele informacji o przylotach do Kanady można znaleźć w publikacjach imigracyjnych, to jest najbardziej interesujące, chcemy znać procedury na granicy kanadyjskiej, chcemy wiedzieć, jak długo możemy w Kanadzie pozostać i jak załatwić stałą rezydencję, lub chociażby wizę pracy, studiów. Niewiele jednak informacji podają imigracyjne publikacje na temat wylotów polskich turystów z Kanady.

        Obecnie nie ma jeszcze opracowanego mechanizmu rejestracji wszystkich wylotów/wyjazdów, zazwyczaj urząd imigracyjny nie wie, kiedy turysta opuścił Kanadę, czy w terminie i czy pozostawał w Kanadzie nielegalnie, o ile nie załatwiał formalności związanych z przedłużeniem wizy czasowego pobytu lub pobytu stałego. I oczywiście jeżeli turysta nie był z Kanady w określonym terminie deportowany.

        Kiedy warto poinformować urząd imigracyjny o wylocie z Kanady?

        W przypadku imigrantów, którzy są poszukiwani przez władze imigracyjne, ukrywają się lub wydano w ich sprawach decyzje negatywne i w konsekwencji deportacje, warto poinformować urząd imigracyjny o wylocie z Kanady. Powinni o to zadbać turyści, którzy chcą do Kanady powrócić z wizytą lub którzy mają zamiar ubiegania się o pobyt stały, na przykład w programie imigracji punktowej lub rodzinnej. Ja osobiście informuję też urząd imigracyjny o wylocie moich klientów wówczas, gdy złożyli oni podanie o przedłużenie legalnego statusu i opuścili Kanadę przed uzyskaniem finalnej odpowiedzi.

        Osoby z nakazem deportacyjnym powinny sobie uświadomić, że jeśli nie poinformują o swoim wylocie z  Kanady, urząd będzie nadal ich poszukiwał, a  imigracyjna kartoteka takiej osoby nie będzie wyglądać najciekawiej, dlatego warto ją w miarę możliwości uporządkować. W systemie komputerowym urzędu będzie informacja o tym, że osoba taka ukrywa się, przebywa nielegalnie itp.

        Na przykład, osoby, które składały podania o stałą rezydencję w programie o uchodźstwo (refugee claimants) i ukrywają się przed władzami imigracyjnymi, planując wylecieć poza Kanadę, powinny rozważyć stawienie się w urzędzie imigracyjnym z ważnym biletem, tak by urząd odpowiednio zaktualizował ich kartotekę i naniósł notatki o dobrowolnym opuszczeniu Kanady. Nikomu nie są potrzebne nakazy aresztowania i listy gończe w Kanadzie. Ponadto zła historia imigracyjna imigranta może negatywnie wpłynąć na sytuację krewnych, którzy chcą odwiedzić Kanadę. Warto także o nich pamiętać.

        Imigranci, którzy mają tak zwaną czystą kartotekę imigracyjną, nie muszą informować władz imigracyjnych o swoich wylotach.

        Konfirmacji wylotu nie dokonuje się w każdym urzędzie imigracyjnym. Oczywiście trzeba wiedzieć, gdzie się zgłosić, jakie posiadać dokumenty i jak rozmawiać z odpowiednimi oficerami imigracyjnymi. W trakcie zgłoszenia urząd może dokonać tak zwanej egzekucji  nakazu aresztowania, jeśli wcześniej był wydany. Dość często zdarza się, że imigranci nie są świadomi tego, że w swoich kartotekach posiadają na przykład nakazy aresztowania, czasem za drobną sprawę, np. niestawienie się na wezwanie. A często się tak zdarza, bo imigranci przeprowadzają się i nie podają nowego adresu... nie chcą nawet, by ich adres był znany z powodu obawy właśnie przed aresztowaniem lub łapanką. Wskazane jest zatem, w niektórych przypadkach, by  przed wylotem  z Kanady sprawdzić swoją kartotekę i poprosić o potwierdzenie opuszczenia kraju.

        Ułatwi to Państwu w przyszłości załatwianie wszelkich formalności związanych z procesowaniem podania o pobyt stały czy ewentualnej prośby o ponowne odwiedzenie Kanady.

Izabela Embalo
licencjonowany doradca
www.emigracjakanada.net
        OSOBY ZAINTERESOWANE POWYŻSZYM ARTYKUŁEM LUB  IMIGRACJą DO KANADY PROSIMY O KONTAKT:
        TEL. 416-5152022, Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
        Nowa lokalizacja biura w centrum Mississaugi.

piątek, 10 czerwiec 2016 11:19

Opowieści z aresztu deportacyjnego: Zapracowani

Napisane przez

        W stołówce i pokoju spotkań na poszczególnych oddziałach aresztu imigracyjnego zwykle zatrzymani grupują się przy stołach w zespołach rasowych, językowych, narodowościowych, religijnych, regionalnych itp.

         Tak więc są to grupy Chińczyków, Hindusów, którzy zmieszani czasami są z sikhami i muzułmanami z Pakistanu czy Indii, Meksykanie z innymi mówiącymi po hiszpańsku, Murzyni itp. Pewnego razu wystąpiło na jednym z oddziałów męskich dość duże zgrupowanie białych mężczyzn pochodzących z Europy Wschodniej i dawnego Związku Sowieckiego. Było więc trzech Polaków, Rumun z pogranicza z Ukrainą, Czeczen, który mieszkał przez lata najpierw w Moskwie, a później na Cyprze, Uzbek zamieszkały przez lata w Azerbejdżanie, Żyd, który walczył z deportacją do Izraela, twierdząc, że nawet pod komunistami żyło mu się lepiej niż w Ziemi Obiecanej. Ta kolonia w różnych układach zabijała czas oczekiwania na decyzje o ich losie, grając w domino, karty i szachy. Wspólny dla nich był region pochodzenia, ale głównie fakt, że wszyscy porozumiewali się w języku rosyjskim.

piątek, 10 czerwiec 2016 14:40

Pobyt bez dokumentów

Napisane przez

Izabela Embalo        Nie jestem zwolenniczką określenia „nielegalny imigrant”, zazwyczaj używam nazwy „nieudokumentowany” lub „imigrant bez statusu/ ważnej wizy”.

        Tak naprawdę trudno oszacować, jak wielu jest w Kanadzie imigrantów bez ważnego statusu. Jak pisaliśmy, Kanada nie rejestruje wylotów i nie ma dokładnej bazy danych, jak wiele osób nie opuściło Kanady po wygaśnięciu wizy turystycznej czy pracowniczej,  a ile pozostało po otrzymaniu decyzji negatywnej.  

        Otrzymuję pytania od Państwa, czy pobyt bez ważnego już statusu jest wykroczeniem kryminalnym. Otóż nie. Pozostanie bez ważnego statusu nie jest kryminalnym przewinieniem, choć nie należy tego bagatelizować, jest to wykroczenie wg prawa imigracyjnego, a za takie można być aresztowanym, przetrzymywanym w imigracyjnym więzieniu, deportowanym, o czym oczywiście wiemy. Władze imigracyjne, każdego myślę państwa, chcą, by przestrzegać przepisów. Rząd Kanady obawia się, by cudzoziemcy nie zabierali pracy Kanadyjczykom czy kanadyjskim rezydentom. Ponadto powstaje obawa przed tanią siłą roboczą, jaka powstała np. w Unii. Z jednej strony, można zrozumieć Kanadyjczyków, chcą, by Kanada była stabilna i żeby poziom życia był nadal wysoki. Z drugiej jednak strony, każdy, zwłaszcza imigrant jak wielu z nas, rozumie sytuację tych, którzy nie mają do czego wracać. Nieudokumentowani imigranci nie pozostali w Kanadzie, łamiąc prawo tylko dla jakiegoś widzimisię. Zazwyczaj są oni zmuszeni do takiej sytuacji i ponoszenia ryzyka, ponieważ nie mają zatrudnienia, brakuje im środków do życia w kraju pochodzenia. Do nielegalnego pobytu przyczynia się niestabilność polityczna i inne wszelkiego rodzaju okoliczności. Człowiek nie wybiera sobie miejsca urodzenia, zapewne wszyscy wolelibyśmy urodzić się już w miejscu, gdzie jest dobrobyt, demokracja, godziwe wynagrodzenie w pracy, spokój... emigracja dla większości z nas nie była łatwym procesem, każdy, kto emigrował do innego kraju, o tym wie. Niektórzy płacą bardzo wysoką cenę za opuszczenie kraju pochodzenia, np. zostawiając rodziny, niekiedy małe dzieci itp. Życie „na czarno” nie tylko jest nielegalne, jest także niebezpieczne i bardzo ryzykowne. Imigranci nie posiadają żadnych świadczeń, a wypadki, zwłaszcza na budowach, zdarzają się niejednokrotnie. Pracownik nieudokumentowany, pomimo ciężkiej pracy, nie wypracowuje emerytury.

        Co robić w sytuacji pozostania bez ważnej wizy? Nie jest to łatwa sytuacja, imigranci żyją w strachu, są często oszukiwani przez niektórych nieuczciwych pracodawców, także szantażowani w sytuacji konfliktu z rodziną czy znajomymi. Nie zawsze warto żyć „w nielegalności” i nie każdy musi w takiej sytuacji pozostać. Warto zatem sprawdzić, jakie są szanse na zalegalizowanie pobytu. POZOSTANIE BEZ WAŻNEJ WIZY NIE JEST JEDNOZNACZNE Z BRAKIEM SZANSY NA POBYT CZY WIZę PRACY.

        Wielu moich klientów zgłasza się do mnie już w sytuacji nielegalnego pobytu czy zatrudnienia. Ponieważ zajmuję się profesjonalnie prawem imigracyjnym już od 18 lat, nie jedna i nie dwie osoby, a setki moich klientów, będących nielegalnie, otrzymało stałą rezydencję. I dlatego, że urząd  w określonych okolicznościach potrafi docenić fakt uczciwego przyznania się do swojej nielegalności. Sekcja 25. Kodeksu prawa imigracyjnego IRPA pozwala urzędnikowi przyznać pobyt w takich okolicznościach i nawet wtedy, jeśli imigrant zamieszkuje bez ważnego statusu lub jeśli pracował w Kanadzie nielegalnie. Liczne pozytywne decyzje sądowe przyczyniają się także do tego, że odpowiednia argumentacja i opis okoliczności osoby nielegalnej, dają szanse na pobyt. Nie każdy jest dobrym kandydatem, nie można każdemu poprawić sytuacji, ale wiele osób zaprzepaszcza szansę, lub nawet o niej nie wie.

        Pod uwagę brane są następujące czynniki: dlaczego imigrant pozostał w Kanadzie bez wizy, kiedy do Kanady przybył, czy ma w Kanadzie rodzinę, przyjaciół, czy będzie ekonomicznie pożyteczny, czy  wychowuje w Kanadzie dzieci (urodzone w Kanadzie lub nie), czy był w Kanadzie karany itp.

        Przepis respektujący dobro dziecka, nawet nieurodzonego w Kanadzie, jest bardzo mocnym prawem, jakie często korzystnie wykorzystuje się w tych sytuacjach osób nieudokumentowanych. Od roku 2015 prawo wzmocniło się wygranymi precedensami sądowymi, które ułatwiają urzędnikom imigracyjnym podjęcie pozytywnej decyzji w sprawach, poruszających dobro dziecka. Jak wspomniałam, nie każda osoba nieudokumentowana będzie dobrym kandydatem na pobyt, dlatego rzetelny konsultant czy adwokat odradzi złożenie podania w niektórych przypadkach.  

        Jednak w sytuacji, gdzie istnieją szanse na normalne, legalne życie, warto zastanowić się nad tą opcją, która czasami jest jedyną szansą na uregulowanie pobytu stałego i zanim będzie za późno, prawo bowiem może się zmienić, osoba taka może być złapana i deportowana.

Izabela Embalo
licencjonowany doradca imigracyjny
www.emigracjakanada.net
tel. 416-515-2022, Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

        Na pytanie skierowane do nowego „rezydenta” aresztu imigracyjnego, „czego się nauczył w Kanadzie?”, odpowiedział natychmiast, „budować domy”. Widać było, że Piotr, około 30-letni mieszkaniec Wrocławia, naprawdę był dumny z tego swojego osiągnięcia życiowego.

        Ten przystojny, wysoki, ciemnoblond, o szczupłej sylwetce, ale nie atletycznej, mężczyzna wychowywał się w rejonie depresji wrocławskiej, czyli na Niskich Łąkach. Był to teren jego zabaw i treningów szkolnych. Banda młodzieżowa z tego rejonu była jedną z najsilniejszych i najbardziej zdyscyplinowanych. A jednocześnie przynależność do niej stawiała chłopaków wysoko w hierarchii. Paweł znał każdy zakamarek tego rejonu i dlatego, kiedy w bibliotece aresztu znalazł nieznaną sobie książkę Siemiona, adwokata polskiego pochodzenia mieszkającego i pracującego w Nowym Jorku, pod tytułem „Niskie Łąki”, wgłębił się natychmiast w tę lekturę.

piątek, 03 czerwiec 2016 14:24

Podpowiedzi

Napisane przez

Izabela Embalo        Niestety, porady znajomych czy rodziny nie zawsze są korzystne i pożyteczne. Wielokrotnie spotykam się z sytuacją, kiedy klienci mówią mi, że ktoś im coś doradził i właśnie tak zrobili. Pisałam już kiedyś na ten temat, przestrzegając Państwa przed tym, by nie kierować się podpowiedziami osób, które nie zajmują się profesjonalnie prawem imigracyjnym. Oczywiście, ludzie mają dobre intencje, chcą coś doradzić. Opowiadają o swoich doświadczeniach lub o sprawach, o których słyszeli od innych, ale należy pamiętać, że prawo nieustannie się zmienia. Sytuacja jednej osoby nie jest sytuacja innej.

        Na przykład, często w przypadku posiadania rekordu kryminalnego ktoś chce zataić ten fakt. Ludzką rzeczą jest to, że jeśli czegoś nie wiemy, wypytujemy się znajomych lub bliskich, co robić w takiej sytuacji. Niejednokrotnie spotkałam się z przypadkami, kiedy sprawa imigracyjna bardzo się skomplikowała, ponieważ ktoś zataił poważne wykroczenie kryminalne. Urząd imigracyjny sprawdza jeśli nie wszystkich, to większość wnioskodawców w kraju pochodzenia, i od niedawna wszelkie zatajone sprawy są przez urząd w łatwy sposób wykrywane, ponieważ kraje unijne czy USA wymieniają informacje o swoich rezydentach i obywatelach. Zatajenie przewinienia może w skutkach przyczynić się do odmowy pobytu czy wizy tylko dlatego, że ktoś nie napisał prawdy w podaniu, zataił informacje. W prawie kanadyjskim samo zatajenie jest już poważnym przewinieniem-fałszowaniem informacji w podaniu i grozi za to kara nawet kilkuletniego więzienia.

        W zależności od sytuacji, istnieją opcje prawne, by w przypadku przewinienia karnego nadal uzyskać kanadyjski status, niekiedy dzieje się to po otrzymaniu kryminalnej rehabilitacji, niekiedy po zamieszkiwaniu w Kanadzie za specjalnym zezwoleniem.

        Inny przykład to informacje powielane przez znajomych na temat czasu trwania sprawy, procedur, dokumentacji. Ktoś może pomyśleć, że jego sprawa nie toczy się pomyślnie, ponieważ za długo trwa, od znajomych dowiedział się, że ktoś dostał pobyt w kilka miesięcy. Oczywiście czas rozpatrywania podań różni się znacznie. Niektóre podania są rozpatrywane w kilka miesięcy, niektóre mogą trwać dwa lata i dłużej. Zanim zaczniemy martwić się o swoją sprawę, warto dowiedzieć się od swojego reprezentanta, ile może taka sprawa trwać i czy jest szybsza opcja załatwienia wizy lub pobytu.

        Oto link, gdzie można znaleźć informacje na temat czasu rozpatrywania podań imigracyjnych. Uwaga, jeśli nie jest to informacja podana przez konkretne biuro wizowe, dane są zebrane ze wszystkich ośrodków w Kanadzie i czas może się różnić w danej prowincji.

http://www.cic.gc.ca/english/information/times/

        A zatem moja rada, by korzystać z informacji u specjalistów imigracyjnych, którzy znają bieżące procedury, najnowsze przepisy i wiedzą także z praktyki, jak wygląda przebieg imigracyjnych procedur. Podpowiedzi znajomych czy rodziny mogą być niekiedy bardzo trafne, ale by nie popełnić błędu, warto informacje sprawdzić w ministerstwie imigracji (infoline) lub poprzez imigracyjną poradę specjalisty.

Izabela Embalo
licencjonowany doradca
tel. 416-5152022
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
www.emigracjakanada.net

Losy wielu przybyszy, którzy pragną się zaczepić w Kanadzie, są często poplątane. Przybywają często nie wprost z kraju swojego urodzenia, pozostają nie w tych związkach, w których byli na początku, wykonują nie te prace, do których się przyuczyli, itd.

Aleksander pochodził z Ukrainy, a ściślej z jej dawnego pogranicza: ukraińskiego, polskiego i tatarskiego. Tatarów Stalin kazał z Krymu wywieźć za rzekomą współpracę z Niemcami na Syberię i w kolejnych latach ich odwieczne tereny zamieszkania przejęli Rosjanie i Ukraińcy. Rodzice Aleksandra zamieszkiwali przez jakiś czas w Kazachstanie, ale on już urodził się na Ukrainie. Nosił typowo polskie nazwisko, ale uważał się za Ukraińca. Posługiwał się na co dzień językiem ukraińskim, tak więc on i jego rodzina nie zostali zruszczeni, jak to ma miejsce na większości terytorium Ukrainy.

czwartek, 26 maj 2016 22:09

Imigracja zawodowa 2016

Napisane przez

Izabela EmbaloOd ponad roku wielu imigrantów korzysta z nowego systemu Express Entry, który pozwala na otrzymanie pobytu stałego szybko i kandydatom grupy ekonomicznej, czyli starającym się imigrować dzięki swoim kwalifikacjom zawodowym i zatrudnieniu w Kanadzie lub posiadaniu oferty pracy. Osoby chcące skorzystać z programów ekonomicznych muszą zgłosić swoją kandydaturę elektronicznie, by mieć szanse na otrzymanie pobytu stałego. Nic do tej pory się zmieniło, oprócz tego, że szanse istnieją dla osób, które uzyskają mniejszą liczbę punktów, aniżeli przewidywano w zeszłym roku.

Express Entry nie jest programem imigracyjnym, jest jedynie narzędziem wyboru najbardziej atrakcyjnych kandydatów z puli zgłaszających się imigrantów. W nowym systemie prawa imigracyjnego urzędnik imigracyjny decyduje, kto ze zgłoszonych kandydatów jest najlepszy i zasługuje na zaproszenie na pobyt stały. Kandydaturę można zgłosić ponownie, jeśli ktoś nie otrzyma zaproszenia do ubiegania się o stałą rezydencję w terminie 12 miesięcy.

piątek, 20 maj 2016 14:43

Podobne życiorysy

Napisane przez

        Kiedy Stefan znalazł się w areszcie imigracyjnym, był bezradny jak dziecko. Mimo pięcioletniego pobytu w Kanadzie, ten około 35-letni mężczyzna nie potrafił nawet połączyć się telefonicznie z bratem mieszkającym o mniej więcej sto pięćdziesiąt kilometrów od Toronto. Bo nie miał karty telefonicznej, a aby uzyskać połączenie „collect”, należało choć trochę rozumieć angielski, co stanowiło dla niego problem, bo przez cały okres pobytu w Kanadzie przebywał w zasadzie w gronie polskich, nowych imigrantów.

        Stefan pochodził z biednego regionu Polski, gdzie bezrobocie znacznie przekraczało średnią krajową. Miał ukończoną szkołę budowlaną, ale niewiele się budowało w jego regionie, a jeśli już, to można było uzyskać pracę tylko na okres wykonywania jakiegoś zlecenia, a potem znowu przerwa i poszukiwanie kolejnej pracy.

Strona 1 z 30