Goniec

Register Login

Prawo w Kanadzie

piątek, 29 marzec 2013 15:28

Alimentacja dzieci

Napisane przez

Curyk M 9264Wprowadzenie w życie federalnych i ontaryjskich Child Support Guidelines znacznie uprościło większość kwestii związanych z alimentacją dzieci w Kanadzie. Zgodnie z Guidelines alimenty na dzieci (child support) obliczane są według tabeli, która uwzględnia tylko dwa czynniki: dochód osoby płacącej alimenty i liczba dzieci. Dochód osoby otrzymującej alimenty, czyli tej, z którą dzieci mieszkają, nie ma znaczenia. Jeżeli osoba, z którą dzieci mieszkają, zarabia milion, a rodzic płacący alimenty zarabia 10 tysięcy, to od 10 tysięcy zobowiązany jest płacić alimenty, chyba że rodzic, z którym dzieci mieszkają, z nich zrezygnuje.
W zdecydowanej większości przypadków, alimenty nie są odliczane od dochodu osoby, która je płaci, ani doliczane do dochodu osoby, która je otrzymuje. Jeżeli alimenty płacone są wskutek decyzji sądowej wydanej przed 30 kwietnia 1997 roku lub w oparciu o umowę zawartą przed tą datą, to z reguły, na potrzeby rozliczenia podatkowego, mogą być odliczane od dochodu osoby, która je płaci, i doliczane do dochodu osoby, która je otrzymuje. Jedynie prawnik może udzielić na ten temat wiążącej opinii.

sobota, 09 marzec 2013 09:12

O niezbędności umów separacyjnych

Napisane przez

Curyk M 9264"Czy ja naprawdę muszę mieć umowę separacyjną" – to jedno z najczęściej zadawanych mi pytań, zarówno w sytuacjach służbowych, jak i prywatnych. Krótka odpowiedź brzmi: można się rozstać bez spisania umowy, ale dobrze sporządzona umowa separacyjna w znacznej większości przypadków oszczędza nasz czas, pieniądze, redukuje stres związany z późniejszym dochodzeniem swoich praw oraz obniża ryzyko roszczeń ze strony byłego partnera lub małżonka.

piątek, 11 styczeń 2013 19:38

Rozwód – aspekty prawne i proceduralne

Napisane przez

Curyk M 9264W Kanadzie jedyną uznaną przez prawo podstawą do rozwodu jest trwały rozpad małżeństwa. Prawodawcy ustanowili, że trwały rozpad małżeństwa nastąpił, jeżeli:


1) Małżonkowie mieszkają osobno przez rok lub dłużej.
2) Jedno z małżonków dopuściło się zdrady małżeńskiej.
3) Jedno z małżonków zachowuje się okrutnie w stosunku do drugiego (w stopniu, który uniemożliwia wspólne zamieszkanie).


Należy pamiętać, że jedynie osobne zamieszkanie daje obydwojgu małżonkom powód do wystąpienia o rozwód. W przypadku zdrady, jedynie zdradzony małżonek może starać się o rozwód. W przypadku okrucieństwa, jedynie małżonek będący jego ofiarą może starać się o rozwód. Warto wiedzieć, że w Kanadzie obowiązuje rozwód bez orzekania winy (no fault divorce). Skoro nie ustala się, z czyjej winy związek się rozpadł, postępowanie małżonków przed rozwodem, oprócz nielicznych ekstremalnych sytuacji, nie ma wpływu na kwestie finansowe ani na podział majątku.
Zdecydowana większość rozwodów udzielana jest w oparciu o separację. Separacja nie musi być "oficjalna", nie trzeba jej nigdzie zgłaszać ani uprawomocniać. Sąd definiuje separację jako fizyczną oddzielność, połączoną z tym, że jedno z małżonków zdecydowało się zakończyć związek małżeński. Czas trwania separacji liczy się od momentu, w którym jedno z małżonków zamieszkało pod innym adresem. W niektórych sytuacjach można być w separacji i mieszkać pod jednym dachem, ale sąd nie zawsze uznaje, że taka sytuacja kwalifikuje się jako separacja.
Warto wiedzieć, że jeżeli w trakcie osobnego zamieszkania małżonkowie podejmują nieudaną próbę ratowania swojego związku i zamieszkają razem na okres nie przekraczający 90 dni, okresu tego nie odlicza się od czasu separacji. Znaczy to, że jeżeli jedno z małżonków wyprowadziło się 1 stycznia 2000 roku, potem wróciło do współmałżonka w lipcu 2000 na okres nie dłuższy niż 90 dni i wyprowadziło się po raz drugi przed upływem tego okresu, to rok w separacji, wymagany do złożenia wniosku o rozwód, upływa 1 stycznia 2001 roku i tego dnia każde z małżonków może wystąpić o rozwód.


W pewnych okolicznościach sąd może nie udzielić rozwodu po rocznej separacji. Najczęściej przyczyną nieudzielania rozwodu jest to, że rozwodzący się małżonkowie nie uregulowali spraw związanych z alimentacją dzieci oraz z prawami i obowiązkami rodzicielskimi. W takim przypadku sąd czeka z udzieleniem rozwodu, aż małżonkowie osiągną w tej sprawie porozumienie i spisana zostanie odpowiednia umowa albo aż sąd podejmie w tej sprawie decyzję i wyda stosowne orzeczenie.


Warto wiedzieć, że rozwód jako taki jest najmniej skomplikowanym i w sumie najmniej ważnym aspektem zakończenie związku małżeńskiego. Rozwód sprowadza się do decyzji sądu, stwierdzającej, że małżeństwo przestało istnieć. Umożliwia on ponowne wstąpienie w związek małżeński, ale sam w sobie nie rozwiązuje żadnej ze skomplikowanych kwestii prawnych związanych z rozpadem małżeństwa. W praktyce, po uzyskaniu rozwodu, pary często kłócą się o sprawy finansowe lub opiekę nad dziećmi przez wiele lat. Wszystkie prawa i obowiązki nabyte przez okres małżeństwa mogą przetrwać rozwód i być przedmiotem sporów długo po rozpadzie małżeństwa.

W jaki sposób można rozwiązać wszystkie kwestie prawne pojawiające się przy rozwodzie?
Należy zaznaczyć, że jedynie podpisana umowa separacyjna lub decyzja sądowa rozwiązuje kwestie prawne pojawiające się przy rozwodzie. Ustna umowa między stronami nie ma mocy prawnej, gdyż nie może być w żaden sposób egzekwowana, jeżeli któraś ze stron jej nie przestrzega.

W jaki sposób można dojść do punktu, w którym strony mogą podpisać umowę separacyjną?
Istnieje kilka sposobów.


1. Tradycyjnie obie strony znajdują prawników, którzy negocjują rozwiązanie możliwe do zaakceptowania przez obydwoje małżonków. W trakcie negocjacji obie strony zobowiązane są do pełnego ujawnienia swojej sytuacji finansowej. Jeżeli strony osiągną porozumienie, spisana zostaje umowa separacyjna, która po podpisaniu jest wiążąca dla stron i ma efekt zbliżony do tego, jaki ma decyzja sądowa. Umowa taka może być jednak uznana przez sąd za nieważną w przypadku udowodnienia, że jedno z partnerów zataiło informacje na temat swojej sytuacji finansowej. Dobrze wynegocjowana i prawidłowo spisana umowa kończy wszystkie relacje prawne pomiędzy partnerami lub małżonkami. Po jej podpisaniu, z punktu widzenia prawnego, związek przestaje istnieć. Rozwód po podpisaniu umowy jest formalnością i potrzebny jest w zasadzie tylko do ponownego zawarcia związku małżeńskiego. Wiele osób po podpisaniu umowy separacyjnej odkłada uzyskanie rozwodu na długie lata, a czasami na zawsze.


2. Mediacja jest drugą metodą rozwiązywania konfliktów powstających przy rozwodach i separacjach. W trakcie mediacji neutralna, trzecia osoba, która powinna znać prawo i psychologię konfliktu, pomaga stronom w znalezieniu rozwiązań swoich problemów, ale nie podejmuje żadnych ostatecznych decyzji. Porozumienie osiągnięte przez strony stanowi podstawę do sporządzenia umowy separacyjnej. Mediacja jest szybsza, tańsza (strony dzielą się kosztami mediatora) i nie eskaluje konfliktu między rozstającymi się.


3. Arbitraż jest trzecim sposobem pozwalającym rozwiązać problemy wynikające z rozwodu lub separacji. Różni się od mediacji tym, że w przypadku nieosiągnięcia porozumienia, arbiter ma prawo podjąć decyzję o tym, jak ostatecznie rozwiązać konflikt między stronami. Decyzje te są wiążące dla stron na mocy umowy sporządzonej przed rozpoczęciem arbitrażu. Arbitraż ma tę zaletę, że może być szybszy niż proces sądowy, choć niekoniecznie mniej kosztowny.


4. Collaborative law jest czwartą metodą na rozwiązanie problemów związanych z rozwodem i separacją. Podobnie jak w opisanej przeze mnie tradycyjnej metodzie, każda ze stron reprezentowana jest przez prawnika. Podstawową różnicą jest to, że prawnicy obu stron nie mogą reprezentować ich w sądzie, jeżeli partnerzy nie osiągną porozumienia. W trakcie negocjacji, strony i ich prawnicy spotykają się razem (inaczej niż w procesie tradycyjnym, w którym prawnicy negocjują między sobą zgodnie z instrukcjami swoich klientów) i ustalają rozwiązania punktów spornych. Jeżeli się porozumieją, sporządzają umowę separacyjną, jeżeli nie uda im się osiągnąć porozumienia, każda ze stron musi znaleźć nowego prawnika, aby udać się do sądu. Konieczność szukania nowego prawnika ma motywować strony i ich prawników do osiągnięcia porozumienia. Jeżeli strony nie osiągną porozumienia, prawnicy rozpoczynają proces sądowy i sprawy sporne rozwiązuje decyzja sędziego. Ten sposób rozwiązywania sporów jest rozpowszechniony, ale ma swoje wady. Trwa długo. Jest stresujący, stosunkowo kosztowny i często zaognia konflikt pomiędzy stronami.
Na mocy ustawy, aby umowa separacyjna miała moc prawną, obydwie strony muszą ujawnić swoje informacje finansowe. Dotyczy to wszystkich sposobów negocjowania umowy separacyjnej (negocjacje prowadzone przez prawników, mediacje, arbitraż) oraz procesu sądowego. Informacje finansowe muszą być wymienione na samym początku negocjacji lub procesu sądowego. Jeżeli sprawa trafia przed sąd, to strona spóźniająca się z przedstawieniem swojej sytuacji finansowej może być zobowiązana do pokrycia kosztów sądowych drugiej strony.
Umowa separacyjna zawarta bez ujawnienia przez strony swojej sytuacji finansowej może być uznana przez sąd za nieważną. Wymiana informacji finansowych następuje przez wypełnienie Financial Statement (zeznania finansowego), które strony wymieniają przed rozpoczęciem negocjacji lub składają w sądzie razem z aplikacją rozpoczynającą jakikolwiek proces mający aspekt finansowy. Formularze do wypełniania dostępne są w Internecie (http://www.ontariocourtforms.on.ca/english/family/).


Po starannym i uczciwym wypełnieniu formularza, strony, pod przysięgą i w obecności prawnika, składają podpis.
Razem z podpisanym formularzem finansowym strona przeciwna dostaje z reguły kopie czeków, Notices of Assessment z urzędu podatkowego za ostatnie trzy lata i inne potrzebne dokumenty. Istnieje absolutna konieczność ujawnienia wszystkich dochodów, bez względu na ich źródło i na to, czy jest to dochód opodatkowany, czy nie. Konieczne jest również wyszczególnienie nieruchomości, samochodów, mebli, dzieł sztuki, papierów wartościowych, kont bankowych, RRSPs, planów emerytalnych, ubezpieczeń na życie, udziałów w korporacjach, zakumulowanych dni urlopowych, a nawet air miles oraz wszystkich długów i zobowiązań finansowych.

Wypełnienie Financial Statement często bywa skomplikowane i wymaga pomocy prawnika lub księgowego.
Warto wspomnieć, że procedura rozwodu w Kanadzie znacznie różni się od polskiej. Jest mniej skomplikowana, gdyż rozwód sam w sobie nie rozwiązuje żadnych kwestii prawnych poza unieważnieniem małżeństwa, ani nie wymaga orzeczenia o winie. Uzyskanie rozwodu nie wymaga od stron stawienia się w sądzie, co znacznie upraszcza procedurę.


O rozwód może wystąpić jedno z małżonków lub obydwoje małżonkowie. Jeżeli o rozwód występuje jedno z małżonków, to składa w sądzie aplikację o rozwód. Po ostemplowaniu i przyznaniu numeru sprawy, kopia aplikacji musi być dostarczona drugiemu małżonkowi. Jeżeli dostarczona jest pocztą, to małżonek proszony jest o podpisanie oświadczenia, że ją otrzymał. W przypadku niepodpisania takiego oświadczenia, aplikację dostarcza się osobiście przez kogoś znajomego lub przez osobę w tym celu wynajętą (od 1 marca 2010 roku małżonek występujący o rozwód nie może być osobą wręczająca aplikację drugiemu małżonkowi). Osoba, która dostarczyła aplikację, podpisuje oświadczenie (affidavit), że ją dostarczyła. Oczywiście, jeżeli małżonkowie składają aplikacje razem, to nie musi być ona nikomu dostarczana.


Po otrzymaniu aplikacji należy w ciągu 30 dni na nią odpowiedzieć i ewentualnie zażądać alimentacji, podziału majątku czy opieki nad dziećmi. Jeżeli zawiadomiony tego nie uczyni, to milczenie oznacza zgodę. Po upływie 30 dni od dostarczenia aplikacji, małżonek proszący o rozwód składa w sądzie kolejny dokument (Affidavit for Divorce), na podstawie którego sąd decyduje o rozwiązaniu małżeństwa i wydaje Divorce Order, którego kopia z reguły wysyłana jest do drugiego małżonka. Rozwód nabiera mocy prawnej po upływie 30 dni od wydania Divorce Order.
Bez podpisania umowy separacyjnej, rozwód, mimo że kończy małżeństwo, nie jest przeszkodą w dochodzeniu przez małżonków swoich praw ani nie rozwiązuje kwestii spornych raz na zawsze. Po otrzymaniu rozwodu małżonkowie mają dwa lata na to, aby wystąpić o podział majątku (albo sześć lat od daty separacji, jeżeli para nie ma rozwodu). Jeżeli kwestia alimentacji współmałżonka nie została uregulowana przez umowę separacyjną, to jedno z małżonków może prosić sąd o przyznanie alimentów bez względu na to, ile czasu upłynęło od rozwodu i separacji. Również sprawy związane z alimentacją dzieci i prawami rodzicielskimi nie ulegają przedawnieniu. Nawet umowa separacyjna nie daje ostatecznego rozwiązania kwestii alimentów na dzieci i praw rodzicielskich, ze względu na to, że okoliczności rodziców mogą ulec zmianie, a najlepszy interes dziecka jest nadrzędny. Kwestie prawne towarzyszące rozpadowi małżeństwa lub związku nieformalnego są skomplikowane i tylko prawnik może poradzić stronom, jak je rozwiązać.


Monika J. Curyk
Barrister & Solicitor, Notary Public
289.232.6166
Mississauga, Ontario, Kanada


Treść niniejszego artykułu w żadnym wypadku nie powinna być traktowane jako porada prawna. Celem artykułu jest wyłącznie udzielenie ogólnych informacji.

sobota, 22 grudzień 2012 08:00

Jeszcze o mediacji cz. III

Napisane przez

Curyk M 9264Poprzedni artykuł dotyczył istoty mediacji i roli mediatora.

Dzisiaj dalszy ciąg o najistotniejszych i różnorodnych korzyściach z mediacji.
Zalety mediacji:
• obniżenie kosztów rozwodu lub separacji (wysokość wynagrodzenia dla mediatora i ewentualnych ekspertów dzielona jest między obydwie strony, a więc połowa kosztów),
• uniknięcie składania w sądzie wielu dokumentów i związanych z tym opłat,
• uniknięcie konieczności wynajmowania prawników przez każdą ze stron i opłacania ich,
• komfort procesu mediacji,
• spotykanie się w wygodnych dla siebie terminach,
• kontrolowanie tempa załatwiania spraw,
• dochodzenie do własnych obustronnie satysfakcjonujących i niejednokrotnie twórczych rozwiązań,
• samodzielne wybieranie problemów,
• możliwość negocjowania spraw nieznajdujących posłuchu na salach sądowych (uważanych przez sąd za mało istotne), np. kto po rozwodzie zatrzyma ulubionego zwierzaka,
• negocjowanie wszystkich kwestii ważnych z punktu widzenia stron.

Ponadto mediacja:
• Jest mniej stresująca od procesu sądowego i od negocjacji między prawnikami.
• Unika koncentrowania się na winie, oskarżeniach, strachu i gniewie.
• Poszukuje rozwiązań i kompromisów możliwych do zaakceptowania przez obie strony,
• Umożliwia efektywne negocjacje pomiędzy wrogimi, często nie rozmawiającymi ze sobą stronami.

Warto pamiętać, że uczestnicy mediacji sami decydują o tym, co stanowi dla nich problem wart negocjacji. Mediacja dotyczyć może zarówno bardzo wąskiego zasięgu problemów, np. z którym z rodziców dzieci spędzą nadchodzące wakacje, jak i całej gamy punktów spornych. Typowa mediacja towarzysząca separacji koncentruje się na szerokim zakresie zobowiązań i uprawnień obu stron. Z reguły strony negocjują władzę rodzicielską i wizytacje (custody and access), podział majątku (property equalization) oraz alimentację dzieci (child support) i małżonka (spousal support).

A co z dziećmi?
Na ogół obie strony są zainteresowane ich szczęściem, a więc ograniczeniem skutków "trzęsienia ziemi", jakim dla nich jest rozstanie rodziców.
Mediacja redukuje konflikt, a tym samym jest lepsza dla dzieci. Rozwód rodziców to zawsze bardzo traumatyczne przeżycie dla dzieci. Nawet jeżeli w przyszłości może się okazać, że rozstanie było konieczne i dało im szansę na rośnięcie w domu wolnym od konfliktów, sam moment rozstawania się rodziców jest bardzo trudny.
Badania psychologiczne wskazują, że rozwód nie musi mieć dramatycznego i długoterminowego wpływu na dzieci. Dzieci najbardziej wytrąca z równowagi przedłużający się i intensywny konflikt między rodzicami (zarówno w czasie trwania związku, jak i po jego zakończeniu). Mediacja pomaga uniknąć tego konfliktu i pozwala dzieciom i ich rodzicom na budowania swojej przyszłości. Mediacja minimalizuje antagonistyczne aspekty rozstania i pomaga całej rodzinie. Gdy zakończy się porozumieniem, satysfakcjonuje obie strony bardziej niż decyzje sądowe, gdyż jest efektem ich wysiłku i zaangażowania w poszukiwanie wyjścia z trudnej sytuacji.

Czy strony podczas mediacji powinny mieć prawnika?
Biorąc pod uwagę fakt, że mediator, nawet jeżeli jest prawnikiem, nie reprezentuje żadnej ze stron i nie udziela porad prawnych, a jedynie ogólnych informacji, jest bardzo wskazane, aby każda ze stron otrzymała niezależną poradę prawną. Dotyczy to zwłaszcza sytuacji, w których w grę wchodzi podział znacznej masy majątkowej oraz znaczne i długoterminowe zobowiązania alimentacyjne.
Każda ze stron powinna mieć możliwość przedyskutowania swojego stanowiska oraz możliwych rozwiązań danej kwestii z prawnikiem reprezentującym jej interesy. Z reguły ułatwia to dogadanie się i przyspiesza osiągnięcie porozumienia. W trakcie reprezentowania osób uczestniczących w mediacji, prawnicy nie muszą korespondować ze sobą (strony same porozumiewają się w trakcie sesji mediacyjnych) ani wypełniać dokumentacji sądowej, co znakomicie obniża koszty reprezentacji.


Jeżeli mediacja kończy się porozumieniem stron, albo nawet jedynie częściowym porozumieniem stron, konieczne jest spisanie umowy separacyjnej. Jak pisałam w jednym ze swoich poprzednich artykułów, podpisanie umowy separacyjnej bez niezależnej porady prawnej, jest ryzykownym posunięciem. Aby mieć moc prawną, umowa separacyjna musi spełniać ściśle określone wymagania proceduralne. Ponadto, w większości przypadków sądy podchodzą bardzo podejrzliwie do umów zawartych bez niezależnej porady prawnej i mogą traktować je jako nie wiążące dla stron.
Z jednej strony mediacja jest dla stron unikalną okazją do samostanowienia. Uczestnicy sami szukają rozwiązań swoich problemów, sami decydują, co jest dla nich ważne i możliwe lub niemożliwe do zaakceptowania. Nikt nie mówi im, co jest dobre dla ich dzieci, i mają wolną rękę przy podejmowaniu decyzji finansowych. Z drugiej strony, mediacje odbywają się "w cieniu prawa" i obowiązkiem mediatora jest upewnienie się, że osiągnięte rozwiązania oparte są na znajomości faktów (dlatego strony muszą nawzajem poinformować się o swojej sytuacji finansowej), stanu prawnego (dlatego strony powinny uzyskać niezależną poradę prawną) i nie są drastycznie jednostronne.


Trudnym obowiązkiem mediatora jest konieczność znalezienia stanu równowagi pomiędzy prawem każdej ze stron do podejmowania decyzji, nawet niekorzystnych dla siebie, a potrzebą osiągnięcia porozumienia, opartego na nienagannej procedurze (bez której umowa ma duże szanse na uznanie za nie wiążącą) i nieodbiegającego drastycznie od obowiązującego stanu prawnego. Wymaga to od mediatora szerokiej wiedzy, lat doświadczenia i wielu umiejętności praktycznych.


Porozumienie osiągnięte w procesie mediacji to rezultat wysiłku dokonanego przez strony oraz wkładu pracy mediatora i jego (lub jej) umiejętności. Gra jest jednak warta świeczki. Bez wątpienia dobrze przeprowadzony proces mediacyjny jest doskonałym sposobem na rozwiązanie jednej z najbardziej stresujących sytuacji życiowych dotyczących rozstających się par.

Monika Curyk M.A., M.Ed., J.D.
Barrister & Solicitor, Notary Public

Tel. 289-232-6166


piątek, 14 grudzień 2012 16:54

Jeszcze o mediacji Część 2

Napisane przez

Curyk M 9264"Dwa razy w życiu byłem zrujnowany. Raz, gdy proces przegrałem, i raz, gdy proces wygrałem" – w złotych myślach pisze Francois Marie Voltaire. Dlatego, aby uniknąć ruiny, warto wziąć pod uwagę mediację, która jest alternatywą, pozwalającą na uniknięcie procesu sądowego. 

Zdaję sobie sprawę z tego, że poruszane przeze mnie zagadnienia interesują wielu czytelników. Liczę się również z tym, że nie wszyscy czytali moje artykuły, i z tym, że niektóre szczegóły mogły ulecieć z pamięci lub mogły być mniej zrozumiałe. Stąd niektóre konieczne powtórzenia. To, o czym piszę w moim dzisiejszym i następnym artykule, jest uszczegółowieniem i podsumowaniem informacji o mediacji, ze szczególnym uwypukleniem korzyści płynących z procesu mediacji.


O tym, w jaki sposób należy szukać i wybierać mediatora, pisałam w ostatnim artykule. Po znalezieniu właściwej osoby, obydwie zainteresowane strony powinny skontaktować się z wybranym mediatorem i wyrazić zgodę na uczestniczenie w procesie mediacji. Regułą jest, że mediator prosi strony o wypełnienie kwestionariusza dotyczącego historii ich związku oraz aktualnej sytuacji, szczególnie majątkowej. W większości przypadków przed rozpoczęciem sesji mediacyjnych mediator spotyka się z każdą ze stron oddzielnie. Pozwala mu to dowiedzieć się o tym, jakie kwestie będą dyskutowane w czasie sesji, i daje stronom szanse na zadawanie pytań. Takie wstępne spotkanie trwa z reguły od jednej do półtorej godziny.
Każda ze stron przed przystąpieniem do sesji mediacyjnej podpisuje umowę (Agreement to Mediate), która definiuje warunki mediacji. Typowa umowa mediacyjna określa, kto będzie brał udział w sesjach i na jakich warunkach, stwierdza, że mediacja jest procesem dobrowolnym i w każdej chwili może ulec zakończeniu przez każdą ze stron oraz mediatora. Przypomina stronom, że mediator nie występuje jako prawnik dla żadnej ze stron i zachęca je do poszukania niezależnej porady prawnej. Umowa zobowiązuje strony do pełnego ujawnienia swojej sytuacji finansowej, wyjaśnia, że mediacja nie kończy się podpisaniem wiążącej umowy, a jedynie rozwiązaniem kwestii spornych, prowadzącym do spisania umowy po zakończeniu procesu mediacji, oraz reguluje kwestię honorarium mediatora. W umowie zarówno mediator, jak i obydwie strony zobowiązują się do zachowania tajemnicy, czyli niewyjawiania nikomu treści dyskusji, aczkolwiek, o ile zajdzie taka potrzeba, strony udzielają mediatorowi pozwolenia na komunikowanie się z ich prawnikami (lub innymi profesjonalistami, których opinia potrzebna jest do osiągnięcia konstruktywnych rozwiązań, jak np. rzeczoznawcami nieruchomości lub planów emerytalnych). Poza tym jednym wyjątkiem, w zdecydowanej większości przypadków treść dyskusji mediacyjnej nie może być ujawniona nawet przed sądem.


Czas trwania sesji mediacyjnych oraz ich liczba zależą między innymi od stopnia skomplikowania problemów, które należy rozwiązać, liczba kwestii spornych i poziomu antagonizmu między stronami. Znajomość prawa rodzinnego przez zainteresowanych upraszcza sprawę i przyspiesza osiągnięcie rozwiązań.
Z reguły w trakcie sesji obydwie strony i mediator rozmawiają w jednym pokoju, ale bywa, że ze względu na znaczny poziom konfliktu, a czasami wręcz agresji, małżonkowie muszą przebywać w osobnych pomieszczeniach. Mediator wówczas kursuje między nimi. Mediator powinien umieć załagodzić konflikty między stronami (niejednokrotnie nierozmawiającymi ze sobą), stworzyć warunki, w których strony mogą ze sobą rozmawiać bez kłótni i ukierunkować ich wysiłki w stronę szukania konstruktywnych rozwiązań. Wielką korzyścią dla stron jest sytuacja, w której mediator potrafi udzielić informacji o obowiązującym w Ontario prawie rodzinnym.
Po zakończeniu mediacji, mediator sporządza dokument (memorandum of understanding), który wyszczególnia, jakie kwestie zostały rozwiązane i w jaki sposób. Nawet jeżeli małżonkowie nie osiągnęli porozumienia we wszystkich sprawach i jakaś kwestia musi zostać rozwiązana w przyszłości, bądź to przy ponownym użyciu mediacji, bądź to przy użyciu tradycyjnego procesu prawnego, prawie zawsze mediacja przybliża strony do celu, jakim jest ostateczne rozsupłanie zobowiązań wynikających z rozpadu związku i możliwość planowania przyszłości w oparciu o konkretne ustalenia z drugą osobą.


Memorandum of understanding stanowi podstawę do sporządzenia umowy separacyjnej. Jeżeli mediator jest prawnikiem, może on spisać całość umowy. Ze sporządzonym dokumentem każda ze stron powinna udać się do swojego prawnika w celu uzyskania niezależnej porady prawnej i podpisania umowy. Podobnie jak decyzja sądowa, umowa taka jest wiążąca dla stron i ściśle reguluje ich zobowiązania po separacji lub rozwodzie.
Porozumienie osiągnięte w procesie mediacji pozwala uniknąć stresu związanego z antagonizującymi negocjacjami między prawnikami lub postępowaniem sądowym, szybciej zakończyć bolesny i nieprzyjemny etap w życiu rozstających się osób i znacznie obniżyć koszty separacji. W sumie jest ono wielką wygraną dla stron i ich dzieci.
Rola mediatora
Mediacja to proces, a mediator odpowiedzialny jest za jego jakość. Podstawowym zadaniem każdego mediatora jest niesienie pomocy w osiągnięciu porozumienia.


Obowiązkami mediatora są:
– absolutna bezstronność,
– stworzenie dogodnych warunków do negocjacji,
– doprowadzenie do spokojnego przebiegu rozmów mediacyjnych lub ze względu na niewłaściwe, agresywne zachowanie którejś ze stron, przerwanie procesu mediacji,
– pomaganie stronom w rozwiązywaniu kwestii spornych, a nawet sugerowanie możliwych opcji,
– dotrzymanie absolutnej tajemnicy.
Obowiązkiem mediatora jest również upewnienie się, że proces mediacji jest fair dla obu stron i że uczestnicy mediacji podejmują decyzje w oparciu o dogłębną znajomość okoliczności i swoich praw. Dlatego przy dyskutowaniu kwestii majątkowych mediator ma obowiązek upewnić się, że strony wymieniły wszystkie informacje o swoim stanie majątkowym. Z reguły strony wymieniają Financial Statement pod przysięgą.
Mediator prawnik może także:
– udzielić informacji o istniejącym stanie prawnym (np. "…majątek pary małżeńskiej przy rozwodzie dzielony jest na pół…"),
– uzmysłowić stronom, co stanie się, jeżeli nie osiągną porozumienia w procesie mediacji (sprawa sądowa, wysokie koszty finansowe i emocjonalne oraz brak wpływu na wynik decyzji sądowej, często sprzecznej z oczekiwaniami),
– poinformować strony o przewidywanej decyzji sędziego, jeśli ich sprawa trafi przed sąd.
Mediator prawnik nigdy nie może udzielać porad żadnej ze stron.
Mediator z przygotowaniem psychologicznym, może udzielić informacji związanych ze stwarzaniem dzieciom możliwie najlepszych warunków i podsuwać rozwiązania odpowiednie dla dzieci w danej grupie wiekowej. Niektórzy mediatorzy spotykają się z dziećmi w trakcie trwania mediacji (o ile dzieci są w odpowiednim wieku) albo kierują dzieci do specjalisty (psychologa lub social worker) po rekomendacje.
Pozostałe informacje w następnym artykule.

 

Monika Curyk M.A., M.Ed., J.D.
Barrister & Solicitor, Notary Public

Tel. 289-232-6166

piątek, 07 grudzień 2012 18:57

Czym jest mediacja?

Napisane przez

Curyk M 9264Według słownika mediacja to pośredniczenie w sporze, doprowadzenie do ugody.

Najogólniej rzecz biorąc, mediacja to proces, w którym neutralna, trzecia osoba (mediator), pomaga stronom w sporze zidentyfikować problemy i znaleźć dla nich obopólnie satysfakcjonujące rozwiązania. Ważne jest, aby pamiętać, że to strony osiągają porozumienie. Mediator nie jest w stanie niczego im narzucić.


Rosnącą popularność mediacja zawdzięcza temu, że pozwala uniknąć eskalacji konfliktu, zmniejsza koszty i przyspiesza osiągnięcie rozwiązań kwestii spornych. Ponadto prawodawcy ontaryjscy uznali, że zanim dojdzie do rozprawy sądowej, w wielu sytuacjach strony powinny skorzystać z mediacji. Dlatego w niektórych rodzajach spraw mediacja stała się nieuniknionym etapem procesu sądowego.
Mediacja może pomóc w rozwiązaniu każdego rodzaju konfliktu, ale niniejszy artykuł, i jego kolejne części, koncentrują się na mediacjach w konfliktach rodzinnych wynikających przy okazji rozwodów, separacji i rozstań. Ten typ mediacji różni się od innych tym, że towarzyszą mu bardzo skomplikowane aspekty psychologiczne, konflikty łatwo ulegające eskalacji ze względu na brak umiejętności porozumienia się i nagromadzonych przez wiele lat sporów, niechęci i rozczarowań. W sytuacjach, gdy strony mają dzieci, minimalizowanie konfliktu staje się szczególnie ważne, gdyż dzieci zawsze cierpią z powodu nieporozumień między rodzicami. Ponadto, dla dobra dzieci, rozstające się strony powinny być zainteresowane utrzymywaniem poprawnych stosunków, gdyż będą pozostawały w kontakcie ze sobą i niejednokrotnie wspólnie podejmowały decyzje dotyczące swoich dzieci przez wiele lat po rozwodzie czy separacji.

O mediacjach – dokładniej


Część 1
Kim są mediatorzy?
Według słownika mediator to pośrednik, którego celem jest doprowadzenie do ugody między spierającymi się stronami.
Z reguły mediacją parają się osoby posiadające przygotowanie prawne (prawie zawsze prawnicy, ale czasem paralegals) albo psychologiczne. Wielką zaletą mediatorów z przygotowaniem psychologicznym jest umiejętność łagodzenia konfliktów i łatwość rozpoznawania oczekiwań stron. Natomiast zaletą mediatorów-prawników jest dogłębna znajomość prawa i to, że są w stanie poinformować strony o tym, jaki może być wynik ich sporu, jeżeli sprawa trafi przed sędziego.
Z reguły prawnicy są mediatorami w kwestiach majątkowych i finansowych, a osoby posiadające przygotowanie psychologiczne zajmują się mediacją w kwestiach związanych z dziećmi (sprawowanie władzy rodzicielskiej, wizyty, zamieszkanie itp). Wprawdzie nie zdarza się to często, ale niektórzy mediatorzy, jak autorka niniejszego artykułu, mają przygotowanie zarówno prawne, jak i psychologiczne, co daje możliwość kompleksowego podejścia do wszystkich kwestii spornych powstałych w trakcie separacji. Rezultatem takiej sytuacji są często znaczne oszczędności czasowe i finansowe.

Jak wybrać mediatora?
Warto wiedzieć, że w Ontario zawód mediatora nie jest prawnie regulowany. W związku z tym każdemu wolno nazwać się mediatorem, nawet osobom bez żadnego przygotowania teoretycznego i praktycznego. Mogą one jednak spowodować więcej szkody niż pożytku. Aby znaleźć wykwalifikowanego mediatora, najlepiej odwiedzić portal Ontario Association for Family Mediation (http://www.oafm.on.ca) lub ADR Institute of Ontario (http://www.adrontario.ca) i zobaczyć, czy dana osoba jest na liście członków tych organizacji. Członkostwo gwarantuje niezbędne kwalifikacje i doświadczenie. Jeżeli wybrany mediator nie jest członkiem OAFM lub ADRI najlepiej poszukać kogoś innego.

Co warto wiedzieć o arbitrażu?
Słownik definiuje arbitraż jako rozstrzygnięcie zagadnień spornych przez arbitrów, sąd rozjemczy. Arbiter to rozjemca powołany przez strony wiodące spór lub przez sąd do rozstrzygnięcia sporu pozasądownie. Często zdarza się, że proces mediacji łączony jest z procesem arbitrażu, np. w sytuacjach, w których mediacja nie rozwiązała wszystkich konfliktów między stronami.
Przed rozpoczęciem mediacji strony mogą zdecydować, że kwestie, których nie uda im się rozwiązać w trakcie mediacji, trafią do arbitra. Arbiter, najogólniej rzecz biorąc, jest "prywatnym sędzią" i musi posiadać specjalne kwalifikacje umożliwiające mu pełnienie tej roli.
Czasami w roli arbitra występuje mediator, a czasami strony wybierają inną osobę, wychodząc z założenia, że mediator ze względu na jego zaangażowanie w proces mediacji może mieć kłopoty z zachowaniem bezstronności przy podejmowaniu decyzji. Strony decydujące się na arbitraż podpisują umowę arbitrażową albo, jeżeli arbitraż jest przedłużeniem mediacji, umowę mediacyjno-arbitrażową.
Tak jak sędzia, arbiter ma obowiązek wydać decyzję w oparciu o przedstawione fakty i istniejący stan prawny. Regułą jest, że strony reprezentowane są przez prawników, ale tak jak w sądzie, nie jest to konieczne. Arbiter musi oprzeć swoją decyzję o prawo kanadyjskie, ale za zgodą obu stron, może kierować się prawem dowolnej kanadyjskiej prowincji, innej od miejsca zamieszkania stron. Arbiter przedstawia swoją decyzję na piśmie i, tak jak decyzja sędziego, jest ona wiążąca dla stron. Podobnie jak od decyzji sędziego można się od niej odwołać, ale wymaga to pozwolenia sądu, które wydawane jest tylko po spełnieniu ściśle określonych warunków.
Strony z reguły dzielą się kosztami arbitra. Trudno z całą pewnością stwierdzić, że arbitraż jest mniej kosztowny lub mniej antagonizujący od tradycyjnego procesu sądowego, ale z całą pewnością jest szybszy, ponieważ nie towarzyszą mu opóźnienia tradycyjnie związane z przeciążonym aparatem wymiaru sprawiedliwości. Warto pamiętać, że przed arbitra trafiają tylko kwestie nie rozwiązane w trakcie mediacji, a więc zasięg konfliktów ulega znacznemu zawężeniu przed rozpoczęciem arbitrażu, co przyspiesza proces i ma szanse obniżyć jego koszty.
W następnym artykule napiszę więcej o roli mediatora i zaletach mediacji.

Curyk M 9264Doktryna "niesprawiedliwego wzbogacenia" (unjust enrichment) ma długą historię w angielskim prawie zwyczajowym. Dały jej początek w XVIII wieku decyzje o konieczności zwrotu pieniędzy otrzymanych pomyłkowo i generalne założenie, że jedna osoba nie powinna się bogacić kosztem straty drugiej osoby. Do końca XX wieku doktryna niesprawiedliwego wzbogacenia ulegała dalszemu rozwojowi i stosowana była w coraz większej liczbie sytuacji. W latach siedemdziesiątych i na początku lat osiemdziesiątych Sąd Najwyższy Kanady rozpoczął proces adaptacji doktryny niesprawiedliwego wzbogacenia na potrzeby prawa rodzinnego. Proces ten trwa do dnia dzisiejszego.

Dlaczego było to konieczne? W roku 1990 Family Law Act uregulował kwestię podziału majątku przy rozwodzie. Gdy rozstaje się para małżeńska, cały majątek zgromadzony w trakcie trwania małżeństwa, ulega równemu podziałowi. Nieliczne wyjątki dotyczą prezentów lub spadku od osób trzecich, które, nawet jeżeli zostały otrzymane w trakcie trwania małżeństwa, nie ulegają podziałowi, oraz rezydencji małżeńskiej, która ulega podziałowi, nawet jeżeli należała przed ślubem tylko do jednego z małżonków. Family Law Act reguluje kwestie związane z podziałem majątku jedynie w przypadku par małżeńskich.
Wbrew bardzo powszechnemu w społeczności polskiej mitowi, że pary małżeńskie i nieformalne mają identyczne prawa, w Ontario nie ma automatycznego podziału majątku, gdy rozstaje się para żyjąca w związku nieformalnym. Co więc dzieje się, gdy kończy się związek nieformalny?
Uprawnienia alimentacyjne (zarówno na dzieci, jak i na współmałżonka) dla par małżeńskich i niemałżeńskich są takie same, ale podział majątku zachodzi jedynie w sytuacjach, w których znajduje zastosowanie doktryna niesprawiedliwego wzbogacenia. Jeżeli nie ma ona zastosowania, każde z byłych partnerów odchodzi ze związku ze swoim majątkiem. Jeżeli prawnym właścicielem domu była tylko jedna osoba – to zatrzymuje ona dom. To samo dotyczy każdego innego rodzaju własności, jak RRSPs, samochody, biznesy, oszczędności czy plany emerytalne.
Oprócz doktryny niesprawiedliwego wzbogacenia, zasady podziału majątku może zmienić także umowa kohabitacyjna podpisana przez partnerów przed zawarciem związku lub w trakcie jego trwania. Umowa spisana przez małżonków przed ślubem lub w trakcie trwania małżeństwa może również zmienić zasady podziału majątku przy rozpadzie małżeństwa, ale o tym pisałam w innym artykule.
Niektóre kanadyjskie prowincje (Nowa Szkocja, Manitoba i Saskatchewan) uznały wykluczenie par nieformalnych z automatycznego podziału majątku za niepożądane i wprowadziły przepisy, które traktują pod tym względem związki małżeńskie i nieformalne w taki sam sposób. Prawodawcy ontaryjscy jeszcze tego nie uczynili, aczkolwiek mówi się o tym od jakiegoś czasu i reforma może nastąpić w przyszłości, o czym warto pamiętać, gdy wstępuje się w związek nieformalny z osobą o wyraźnie różniącym się stanie majątkowym (albo poziomie dochodów).
W wielu sytuacjach to, że każde z byłych partnerów zatrzymuje majątek, którego jest prawnym właścicielem, prowadzić może do nader niesprawiedliwych rezultatów. Najczęstszy scenariusz dotyczy par, które kupiły dom, często ze wspólnych funduszy, i razem go spłacały, ale prawnym właścicielem domu był tylko jeden partner.
Bez doktryny niesprawiedliwego wzbogacenia, gdy para taka rozstaje się po wielu latach, prawny właściciel zatrzymuje dom – wraz z wkładem drugiego partnera w nabycie i spłacenie go i potencjalnie znacznym przyrostem wartości. Inne, może trochę mniej popularne, ale równie niesprawiedliwe scenariusze, dotyczą biznesów, których prawnym właścicielem jest tylko jeden partner, ale do których rozkwitu przyczyniła się druga osoba.
Sprawy ulegają dalszemu skomplikowaniu, gdy doktryna niesprawiedliwego wzbogacenia znajduje zastosowanie przy podziale majątku par małżeńskich. Sytuacje takie nie są liczne i często dotyczą inwestowania jednego z małżonków w majątek należący do drugiego małżonka, ale wykluczony ze standardowego schematu podziału, a więc otrzymany jako spadek lub prezent. Przykładem może być biznes otrzymany w prezencie od rodziców przez jednego z małżonków, ale rozwinięty wspólnym wysiłkiem.
W takich sytuacjach zastosowanie znajduje doktryna niesprawiedliwego wzbogacenia. Zakłada ona, że jeżeli jedna osoba wzbogaciła się kosztem innej osoby bez żadnych powodów prawnych, to wzbogacona osoba musi wynagrodzić osobę, która poniosła stratę.
Jak już wspominałam, zastosowanie doktryny niesprawiedliwego wzbogacenia nie jest ograniczone tylko do sytuacji rodzinnych. Niemniej jednak są to sytuacje, w których doktryna ta w chwili obecnej znajduje najszersze zastosowanie. Jest to najprawdopodobniej związane z tym, że poza związkami intymnymi, ludzie rzadko inwestują swoje pieniądze lub swój wysiłek w cudzą własność, a jeżeli już to robią, to podejmują stosowne kroki prawne, aby się zabezpieczyć. W sytuacjach rodzinnych często traktuje się uczucia i zaufanie, jakim darzy się drugą osobę, jako formę zabezpieczenia, bez zastanawiania się nad tym, co będzie, gdy uczucia i zaufanie znikną, a ich miejsce zajmie konflikt.
Aby uniknąć wyraźnie niesprawiedliwych rezultatów i chronić prawa ekonomicznie słabszych partnerów (często, ale nie zawsze kobiet), sądy nie wahają się przed zastosowaniem doktryny niesprawiedliwego wzbogacenia, jeżeli spełniane są warunki konieczne do jej uruchomienia. Są one następujące:
1. niesprawiedliwy zysk (wzbogacenie) jednej osoby;
2. straty poniesione przez drugą osobę;
3. brak podstawy prawnej (takiej jak np. darowizna), która usprawiedliwiałaby taki stan rzeczy.
W przeciwieństwie do automatycznego podziału majątku przy rozstaniu par małżeńskich, gdzie prostota reguły (wszystko, czego para razem się dorobiła w trakcie trwania małżeństwa, idzie do równego podziału) znacznie ogranicza możliwości długich dyskusji, zastosowanie doktryny niesprawiedliwego wzbogacenia jest bardziej skomplikowane.
Czy pan X wzbogacił się niesprawiedliwie, gdy pracował i spłacał dom, którego był jedynym właścicielem w czasie, gdy jego partnerka nie pracowała, ale zajmowała się wychowywaniem ich dzieci? Czy pani Y wzbogaciła się niesprawiedliwie, bo po 20 latach pracy posiada plan emerytalny (albo RRSPs) o wysokiej wartości, podczas gdy jej partner, który również pracował, nie ma planu emerytalnego (bo jego pracodawca nie dał mu takiej opcji) ani RRSPs, bo nie wierzył w odkładanie na emeryturę? Czy doktryna niesprawiedliwego wzbogacenia powinna być zastosowana inaczej, jeżeli partner pan Y nie pracował ze względu na chorobę albo lenistwo?
Tego typu niejasności nie tylko dają pole do popisu dla osób zainteresowanych akademickimi dyskusjami. Mają one olbrzymie znaczenie praktyczne, gdy przekładają się na dni, tygodnie, a nawet miesiące trwania rozpraw sądowych. Jeżeli przedmiotem sporu jest uprawnienie do nieznacznej wartości pieniężnej, to stopień skomplikowania dyskusji i długość potencjalnej rozprawy często powoduje, że strony rezygnują z dochodzenia swoich słusznych roszczeń.
Osobną kwestię prawną stanowią metody wynagradzania niesprawiedliwego wzbogacenia, czyli decydowanie, w jaki sposób osoba, która poniosła stratę, powinna być zrekompensowana. Czy zwrot włożonych pieniędzy np. dwudziestu tysięcy dolarów na downpayment wpłacony 30 lat temu na dom, którego wartość wzrosła dwudziestokrotnie, podczas gdy wartość wpłaconych pieniędzy boleśnie się skurczyła, jest wystarczający i sprawiedliwy (raczej nie). Czy połowa wartości domu, bo dwadzieścia tysięcy to była połowa downpayment, gdy właściciel domu samodzielnie spłacał hipotekę, co umożliwił mu fakt, że partnerka zajmowała się domem i dziećmi, jest fair? (całkiem możliwe). Tego typu scenariusze stwarzają dalsze niejasności i pole do dyskusji.
Nie ma prostych odpowiedzi na te pytania, ale należy zdać sobie sprawę z tego, że w ciągu blisko czterdziestu lat, które upłynęły od momentu, w którym Sąd Najwyższy po raz pierwszy użył doktryny niesprawiedliwego wzbogacenia w sytuacji rodzinnej, panuje wyraźny trend, który ułatwia jej zastosowanie i rozszerza metody wynagradzania niesprawiedliwie pokrzywdzonych partnerów.
W ogólnym rozrachunku, wydaje się, że rozszerzenie schematu automatycznego podziału własności tak, aby obejmował pary żyjące w związkach nieformalnych, byłoby ze wszech miar korzystne. Dopóki to nie nastąpi, partnerzy opuszczający związki nieformalne muszą ograniczyć swoje roszczenia do sytuacji, w których znajduje zastosowanie doktryna niesprawiedliwego wzbogacenia. Na szczęście dla "niesprawiedliwie zubożałych" partnerów, sytuacji tych jest sporo.
Jeżeli jesteś przekonany, że twój partner wzbogacił się twoim kosztem, doradzam zasięgnięcie w tej kwestii opinii prawnika.
Jak pisałam, doktryna niesprawiedliwego wzbogacenia jest skomplikowana i szanse na jej zastosowanie w danej sytuacji może ocenić jedynie osoba, która zna jej szerokie teoretyczne i historyczne podstawy i zaznajomiona jest ze szczegółami licznych decyzji sądowych, które stosowały ją w konkretnych przypadkach dotyczących prawa rodzinnego.


Monika J. Curyk
Barrister & Solicitor
Mississauga, Ontario, Kanada

Treść niniejszego artykułu w żadnym wypadku nie powinna być traktowane jako porada prawna. Celem artykułu jest wyłącznie udzielenie ogólnych informacji.

piątek, 07 wrzesień 2012 17:08

Zobowiązania dzieci wobec rodziców

Napisane przez

Curyk M 9264Zarówno prawodawcy, jak i media w Kanadzie dużo uwagi poświęcają zobowiązaniom rodziców w stosunku do swoich dzieci. Prawo dyktuje, że rodzice są zobowiązani do utrzymywania dzieci zgodnie ze swoim poziomem dochodów. Jeżeli rodzice nie mieszkają razem, to rodzic nie mieszkający z dziećmi musi na nie łożyć proporcjonalnie do swoich zarobków. Wysokość płatności wyznaczają, z dużą dokładnością, odpowiednie tabele. Ponadto od rodziców oczekuje się, że finansować będą koszty edukacji dzieci, ich leczenia, o ile zajdzie taka potrzeba, i opieki nad nimi tak długo, jak jej potrzebują.
    Równie wiele uwagi poświęca się kwestii alimentacji byłych partnerów i współmałżonków. Mimo że kwestie prawne związane z alimentacją współmałżonków są nieco bardziej zagmatwane, ilość uwagi poświęcana temu zagadnieniu oraz istniejących decyzji sądowych na ten temat jest olbrzymia.   
    W odróżnieniu od powyższych problemów, zarówno media, jak i prawodawcy stosunkowo zdawkowo traktują kwestię zobowiązań prawnych dorosłych dzieci w stosunku do starzejących się rodziców.


    Historycznie rzecz biorąc, już w Cesarstwie Rzymskim prawo nakładało na dorosłe dzieci obowiązek troszczenia się o starzejących się rodziców. Przepisy takie były też uwzględnione w Kodeksie Napoleońskim. W Wielkiej Brytanii po raz pierwszy sprawę tę poruszono w 1601 w akcie prawnym zwanym Elizabeth Poor Law Act.  Ustawa ta po raz pierwszy wyraźnie nałożyła na dorosłe osoby obowiązek pomocy biednym i starzejącym się krewnym (rodzicom lub dziadkom).
    Ontario po raz pierwszy zajęło się sprawą zobowiązań dzieci w stosunku do rodziców w 1921 roku, kiedy wprowadzono w życie Parents' Maintaince Act, który wyraźnie zobowiązywał dzieci do utrzymywania swoich rodziców, gdyby nastąpiła taka konieczność.  W roku 1978 ustawa ta została zastąpiona przez Family Law Reform Act, a następnie przez obowiązującą do dzisiaj ustawę Family Law Act, która stanowi, że dorosłe dzieci, o ile sytuacja im na to pozwala, mają obowiązek zapewnić opiekę i utrzymanie swoim starzejącym się rodzicom, jeżeli wymagają oni pomocy i jeżeli rodzice w przeszłości zapewniali dzieciom opiekę i utrzymanie.  
    W Ontario jedynie rodzice mogą rozpocząć proces sądowy o uzyskanie pomocy ze strony dzieci. Osoby trzecie – jak na przykład Ministry of Community and Social Services – nie są w stanie pozwać do sądu dzieci, celem wyegzekwowania pomocy w utrzymaniu ich rodziców.  W praktyce oznacza to, że wymagający pomocy rodzic może uzyskać zapomogę socjalną (welfare), nawet jeżeli ma dzieci, które byłyby w stanie pomóc mu finansowo.


    Inne prowincje kanadyjskie, na przykład Nowa Szkocja, pozwalają osobom trzecim, w tym także instytucjom rządowym, na egzekwowanie od dzieci pomocy finansowej dla żyjących w ubóstwie rodziców. Warto wiedzieć, że w Ontario instytucje rządowe mają możliwość sądowego egzekwowania alimentacji dzieci i współmałżonków w przypadku, kiedy osoba, która powinna otrzymywać alimenty, stara się o otrzymanie zapomogi socjalnej.   
    Pomimo istniejących przepisów prawnych ilość spraw, w których rodzice pozywali do sądu swoje dzieci, żeby zapewnić sobie lepszą opiekę, jest niewielka. W przypadkach, które były rozpatrzone, często sądy nie opowiadały się jednoznacznie po stronie rodziców.
    Jednak w sytuacjach, gdy rodzice cierpią niedostatek, gdy nie starcza im na zaspokojenie podstawowych potrzeb materialnych, a dzieci stać na to, by im pomóc, sądy orzekają na korzyść rodziców.  


    W Ontario, aby rodzic mógł otrzymać decyzję sądową przyznającą mu pomoc finansową od dorosłych dzieci, muszą być spełnione trzy warunki.  Po pierwsze – rodzic musi być w rzeczywistej potrzebie finansowej.  Po drugie – rodzic musi wykazać, że w przeszłości zapewniał dziecku opiekę lub wsparcie finansowe (niekoniecznie i jedno, i drugie).  Po trzecie – sytuacja finansowa dziecka musi być na tyle dobra, aby pozwoliła mu na udzielenie pomocy rodzicom.
    Jaka jest praktyka sądów kanadyjskich, gdy rodzice chcą wyegzekwować od dzieci pomoc finansową?  Warto przytoczyć kilka przykładów.   
    W 1925 roku sąd odwoławczy (apelacyjny) anulował wyrok, w którym sąd pierwszej instancji nakazał synowi ponosić koszty utrzymania matki.  Syn był gotów utrzymywać matkę w swoim własnym domu, ale ona chciała żyć niezależnie. Sąd uznał, że żądania matki narażały syna na nieuzasadnione, zbyt wysokie koszty jej utrzymania.
    W 1993 roku matka, która chciała uzyskać pomoc finansową, musiała najpierw udowodnić, że wszystkie trzy wymienione powyżej warunki zostały spełnione, zanim sędzia orzekł na jej korzyść. Sąd również wziął pod uwagę fakt, że przez większość życia zajmowała się ona wychowywaniem dzieci, co w dużej mierze uniemożliwiło jej podjęcie pracy zawodowej i odłożenie pieniędzy na stare lata.


    W 1984 w Nowej Szkocji dom spokojnej starości wniósł pozew o zwrot kosztów utrzymania przeciwko córce jednego ze swoich rezydentów. Sędzia zdecydował, że córka powinna ponieść koszty utrzymania ojca, ale decyzja ta została zmieniona po tym, jak córka straciła pracę i popadła w tarapaty finansowe. Warto zwrócić uwagę, że sąd nie wymagał od córki, aby sprzedała swój dom, by pokryć koszty utrzymywania ojca.
    W Kolumbii Brytyjskiej sąd odrzucił pozew ojca przeciwko swoim dzieciom ze względu na fakt, że prywatne obowiązki finansowe każdego z jego dzieci zostały uznane za bardziej istotne niż pomoc w utrzymywaniu ojca.  Do decyzji tej przyczynił się też fakt, iż sąd uznał, że ojciec próbuje sobie podnieść standard życia, uznany za wystarczający, oraz to, że ojciec porzucił swoje dzieci w przeszłości i źle je traktował.


    W 1998 roku w Ontario sąd zdecydował, że córka, która wygrała ponad milion dolarów na loterii, miała obowiązek pomagać ojcu finansowo tak, aby mógł utrzymywać standard życia podobny do tego, jaki utrzymywał, gdy się zajmował córką. Żądania ojca uznano jednak za zbyt wygórowane i kwota, jaką córka musiała płacić na utrzymanie ojca, była zdecydowanie niższa od tej, której oczekiwał ojciec.  
    Trudno jest stwierdzić z całą pewnością, dlaczego ilość spraw sądowych wnoszonych przez rodziców o pomoc finansową od dzieci jest niewielka. Optymista powie, że jest tak, dlatego że większość dzieci wypełnia swoje obowiązki wobec rodziców bez przymusu, jakim jest decyzja sądowa. Pesymista stwierdzi, że jest tak, dlatego że większość rodziców woli żyć w ubóstwie niż wstępować na drogę sądową, aby uzyskać pomoc finansową od swoich dzieci.

 

Monika Curyk M.A., M.Ed., J.D.
Barrister & Solicitor, Notary Public

Tel. 289-232-6166

Curyk M 9264Jestem wielkim zwolennikiem porozumień wynegocjowanych przez rozstające się pary, bez uciekania się do drogi sądowej. Rozwiązują one wszystkie kwestie sporne, związane z separacją bądź rozwodem. Są nie tylko mniej stresujące dla stron i dzieci, ale nie zaostrzają konfliktu, są lepiej dostosowane do potrzeb stron, są poufne, mogą być zakończone dużo szybciej niż uzyskanie orzeczenia sądowego i bez wątpienia są dużo tańsze. Niestety, nie zawsze są one możliwe.

część trzecia i ostatnia


Long motions
Long motions zazwyczaj wiążą się ze skomplikowanymi kwestiami prawnymi i okolicznościami sprawy. Dość często, za zgodą sądu, strony mogą zeznawać przed sędzią w czasie trwania long motion. Strony są nadal zobowiązane do przedstawienia swoich dowodów w postaci affidavits, a w czasie trwania long motion mogą odpowiadać, pod przysięgą, na pytania prawnika przeciwnej strony, związane z informacjami zawartymi w ich affidavit. Oprócz przedstawienia swoich argumentów prawnych w formie ustnej, przed long motion prawnicy stron przygotowują osobny dokument, zwany factum, w którym prezentują swoje stanowisko.


Przygotowanie do long motion jest bardzo skomplikowane, a tym samym bardzo czasochłonne. Z reguły wymaga też dłuższego spędzenia czasu w sądzie, czasami trwającego więcej niż jeden dzień. Ponieważ rachunki za usługi prawne rosną proporcjonalnie do czasu spędzonego przez prawnika, koszty long motion są zawsze wysokie, z reguły przekraczają dziesięć tysięcy dolarów.


Każda osoba będąca stroną w procesie sądowym, powinna zdać sobie sprawę z podstawowych różnic pomiędzy konferencjami i motions. Skutkiem motion jest decyzja sędziego wiążąca dla stron i podjęta przez sędziego po zaznajomieniu się z dokumentami przedstawionymi przez strony, wysłuchaniu prawników reprezentujących strony, a w przypadku long motion, po usłyszeniu tego, co strony zeznały przed sędzią. Na skutek motion, choć nie zawsze na końcu motion, sędzia podejmuje decyzje o rozpatrywanych kwestiach. Z pewnymi wyjątkami, kwestie zostają rozstrzygnięte na zasadzie tymczasowej. Na przykład, jeśli strony nie mogą uzgodnić, kto będzie opiekował się dzieckiem, zanim podjęta zostanie ostateczna decyzja w tej kwestii po motion, sędzia wyda tymczasowe orzeczenie (order), które pozostanie prawomocne do czasu rozprawy. Zdarza się, że strony nie decydują się na doprowadzenie do rozprawy sądowej i tymczasowa decyzja podjęta po motion staje się ostateczna. Ponieważ proces sądowy jest powolny, nawet ponad rok może upłynąć od złożenia aplikacji do rozprawy sądowej, strony często wnoszą motions, aby zadecydować o kwestiach związanych z alimentami dla dzieci czy współmałżonka lub z ustaleniem warunków opieki nad dziećmi na okres pomiędzy rozpoczęciem a zakończeniem procesu sądowego.


W przeciwieństwie do motions, które kończą się decyzją sędziego, konferencje mają na celu stworzenie stronom okazji do osiągnięcia porozumienia i upewnienie się, że proces sądowy jest fair i przebiega bez niepotrzebnych przestojów. Dlatego sędzia podczas konferencji nie podejmuje decyzji na temat tego, jak strony powinny rozwiązać swoje kwestie sporne (oprócz sytuacji, w których strony osiągnęły porozumienie). Niemniej jednak, po konferencji sędzia wydaje decyzje proceduralne, np. nakaz ujawnienia informacji finansowych, dostarczenia dokumentów finansowych lub wycenienia majątku. Prawie zawsze pod koniec konferencji, sędzia wyznacza termin następnego etapu postępowania.

Questioning
Prawo rodzinne opiera się na pełnym ujawnieniu informacji finansowych. Dlatego każda ze stron może zadawać stronie przeciwnej pytania i oczekiwać wyczerpującej odpowiedzi. Takie zadawanie pytań odbywa się pod przysięgą i nosi nazwę questioning. Daje ono stronom możliwość zadawania sobie wzajemnie pytań, które są istotne dla rozstrzygnięcia kwestii spornych, i może nastąpić za zgodą stron lub za sprawą nakazu sądowego. Questioning odbywa się ustnie, pod przysięgą i w obecności protokolanta sądowego. Świadkowie stron mogą również być wezwani na questioning.


Questioning wymaga od prawnika przygotowań i obecności. Prawnicy nie tylko zadają pytania stronie przeciwnej oraz jej świadkom, ale są również obecni, gdy ich klienci odpowiadają na pytania. Koszty questioning są znaczne. Oprócz płacenia swoim prawnikom za czas poświęcony na przygotowanie oraz uczestnictwo w questioning, strony muszą zarezerwować salę oraz opłacić protokolanta sądowego. Po questioning zamawia się protokół zawierający wszystkie pytania i odpowiedzi. Strony muszą zapłacić za każdą stronę zamówionego przez siebie protokołu. Ponieważ questioning jest kosztownym etapem w sporze, ma ono miejsce jedynie wtedy, gdy w opinii sędziego koszt jest uzasadniony brakiem ujawnienia informacji i złożonością kwestii, jak również gdy koszt questioning jest proporcjonalny do wartości majątku stron lub wysokości roszczeń alimentacyjnych wnoszonych przez strony. Zapis pytań i odpowiedzi (protokół) może stać się dowodem w motion lub podczas rozprawy.
The Office of the Children's Lawyer (OCL) Disclosure Meeting jest etapem procesu sądowego w sytuacjach, gdy przedmiotem sporu są opieka i prawo do spotkań z dziećmi i gdy Office of the Children's Lawyer (OCL) jest zaangażowane w sprawę. OCL jest instytucją państwową, której rolą jest reprezentowanie interesów dzieci w sporach rodzinnych przez zbieranie informacji o warunkach panujących w danej rodzinie, ustalenie, co leży w najlepszym interesie dziecka i/lub zapewnienie dzieciom reprezentacji prawnej. OCL Disclosure Meeting umożliwia pracownikowi OCL (prawnikowi lub pracownikowi socjalnemu) przedstawienie wniosków i zaleceń, które mimo że nie są wiążące, mają znaczny wpływ na decyzje sędziego i znaczny wpływ na to, czy i na jakich warunkach strony są skłonne osiągnąć porozumienie.


Po ostatniej konferencji (trial management conference), jeżeli strony nie zdołały rozstrzygnąć swoich kwestii, zazwyczaj ustalony zostaje termin rozprawy. Zdecydowana większość spraw z zakresu prawa rodzinnego (ponad 95 proc.) zostaje rozstrzygnięta przed rozprawą, a większość z nich zostaje rozstrzygnięta na wczesnym etapie procesu sądowego, czasami już w trakcie case conference. Stres, niedogodności i koszty postępowania sądowego odgrywają wielką rolę w zniechęceniu stron do jego przedłużania. Jeśli strony zdecydują się przystąpić do rozprawy, muszą liczyć się z bardzo znacznymi kosztami. Szacuje się, że łącznie z czasem przygotowań, jeden dzień rozprawy może kosztować od 10.000 do 20.000 dolarów. W większości przypadków, prawnicy stron wymagają od swoich klientów honorarium za usługi prawne podczas rozprawy ze znacznym wyprzedzeniem.
Assignment court ma miejsce wkrótce przed zaplanowanym terminem rozprawy. Jego celem jest przedstawienie sędziemu aktualnego stanu sprawy oraz danie stronom kolejnej możliwości rozstrzygnięcia swoich kwestii spornych.
Rozprawa (tzw. trial) jest ostatnim krokiem w postępowaniu sądowym w prawie rodzinnym. Po rozprawie, sędzia podejmuje decyzje o wszystkich kwestiach prawnych, których strony nie rozstrzygnęły przed rozprawą. Decyzja sędziego jest ostateczna i prawomocna. Podczas rozprawy obie strony i ich świadkowie mają możliwość osobistego, ustnego przedstawienia dowodów wspierających ich roszczenia i udostępnienia sądowi stosownych dokumentów.


Przygotowanie się do procesu jest niezwykle pracochłonne dla prawników stron. Obowiązuje zasada, że każdy dokument lub inny dowód rzeczowy, którego strona zamierza użyć w trakcie rozprawy, musi być przedstawiony stronie przeciwnej przed rozprawą. Dlatego rozliczne dokumenty muszą być przygotowane i dostarczone stronie przeciwnej. Między innymi stronny muszą dostarczyć sobie requests to admit, przygotować dokumentację finansową (nieraz tysiące stron) oraz przygotować protokoły z questioning i złożyć w sądzie trail record. Każdy prawnik musi przygotować do rozprawy świadków swojego klienta i starannie opracować strategię przesłuchiwania w sądzie świadków strony przeciwnej . Świadkowie, którzy nie chcą zeznawać, otrzymują nakaz stawienia się w sądzie. Raporty, takie jak raport z OCL, raporty psychologiczne, raporty finansowe i wyceny wartości majątku, muszą zostać zweryfikowane i dokładnie przeanalizowane. Jeśli potrzebni są biegli sądowi (expert witnesses), to trzeba ich znaleźć, opłacić, poznać ich opinię i przygotować do zeznawania w sądzie. Opłacenie biegłych sądowych bardzo znacznie zwiększa koszty stron. Prawnicy muszą także przygotować to, co mają zakomunikować sędziemu na początku i na końcu rozprawy (opening and closing arguments), wyszukać i przeanalizować istniejące decyzje sądowe, które zapadły w podobnych sprawach. Decyzje te muszą być przygotowane do udostępnienia sędziemu i stronie przeciwnej. W trakcie przygotowań do rozprawy z reguły trwają intensywne negocjacje pomiędzy stronami i strony wymieniają propozycje ugody (offers to settle).


Czas trwania rozprawy zależy od wielu czynników, takich jak ilość kwestii prawnych, które muszą być rozwiązane, stopnia skomplikowania przedstawianych dowodów i dokumentów, liczby świadków i konieczności prezentowania zeznań stron i świadków przez tłumacza. Nawet stosunkowo prosta rozprawa z reguły trwa dzień lub dwa. Skomplikowane rozprawy mogą trwać przez tydzień lub dłużej.
Po rozprawie sędzia podejmuje decyzję, opierając się wyłącznie na tym, co zostało przedstawione na rozprawie przez strony, ich świadków oraz prawników.


Większość ludzi oczekuje, że po rozprawie sąd natychmiast ogłosi swoją decyzję. Jednakże w większości przypadków decyzja zostaje udostępniona jakiś czas po zakończeniu rozprawy. W sprawach prawa rodzinnego zwykle nie ma wyraźnych zwycięzców lub przegranych. Najczęściej każda ze stron trochę przegrywa i trochę wygrywa. Na przykład, jedna strona może wygrać w kwestii alimentów na dzieci, ale przegrać w kwestii alimentów na małżonka; wygrać w kwestii podziału własności, ale przegrać w kwestii opieki i dostępu do dziecka.
W Kanadzie praktykowany jest "no fault divorce", czyli rozwód bez orzekania o winie. Osoby, które decydują się na wniesienie sprawy do sądu w nadziei, że jakimś sposobem sąd obwini ich byłego partnera lub małżonka za rozpad związku, muszą być przygotowane na rozczarowanie. Ponadto postępowanie stron podczas trwania ich związku w większości przypadków nie ma wpływu na to, jak rozstrzygnięte zostaną kwestie finansowe. Innymi słowy, sam fakt, że współmałżonek Cię zdradził, nie zmienia zasad podziału majątku czy alimentacji.


Więc co się stanie, jeśli przegrasz? Lub, jak to częściej bywa, co się stanie, jeśli przegrasz bardziej niż wygrasz?
Jeśli przegrasz motion, możesz spodziewać się, że zostaniesz obciążony częścią (czasem dużą częścią) kosztów prawnych zwycięskiej strony. To samo będzie mieć miejsce, gdy przegrasz rozprawę. Jeśli wygrasz lub wygrasz w większości kwestii spornych, z reguły przegrana strona będzie musiała zapłacić część Twoich kosztów prawnych. Jeżeli zwycięska strona zachowywała się nieracjonalnie, może zostać pozbawiona możliwości odzyskania całości lub części poniesionych przez nią kosztów, a nawet może zostać obciążona kosztami przegranej strony, mimo że wygrała.
Oferty przedstawiające warunki osiągnięcia ugody (offers to settle) odgrywają olbrzymią rolę przy ustaleniu tego, w jakim stopniu strona, która przegrała, musi pokryć koszty poniesione przez stronę, która wygrała. Jeżeli jesteś stroną wygraną i po rozprawie decyzja sędziego jest dla Ciebie tak samo korzystna lub korzystniejsza niż warunki ugody zaoferowane przez Ciebie w offer to settle (na przykład, jeśli byłeś gotowy przyjąć alimenty od współmałżonka o wysokości 1000 dolarów miesięcznie, ale sąd przyznał Ci 1200 dolarów), możesz oczekiwać, że przegrana strona będzie musiała zapłacić sporą część Twoich kosztów prawnych. Mimo to, całkowite odzyskanie poniesionych kosztów sądowych przez zwycięzcę jest praktycznie niespotykane.


Jeżeli jesteś stroną przegraną, to możesz spodziewać się, że sąd obciąży Cię częścią kosztów prawnych strony przeciwnej. Jak duża będzie to część, zależy od wielu czynników. Jeżeli strona przegrana odrzuciła warunki ugody, które były dla niej korzystniejsze niż decyzja sędziego, odmawiała ujawnienia informacji finansowych lub zajmowała stanowisko nieuzasadnione przez istniejący stan prawny i nieuzasadnione przez fakty, to musi spodziewać się, że oprócz płacenia swojemu prawnikowi, zostanie obciążona znacznym procentem kosztów prawnych zwycięzcy.
Biorąc pod uwagę wszystkie przykre, bolesne i kosztowne aspekty procesu sądowego, należy stwierdzić, że w najlepszym interesie stron leży rozwiązanie swoich sporów bez uciekania się do drogi sądowej. W idealnym świecie tylko sprawy dotyczące nowych kwestii prawnych powinny być rozstrzygane sądownie. W realnym świecie jednak sprawy trafiają do sądu, ponieważ strony zajmują sztywne stanowiska, sprzeczne z istniejącym stanem prawnym, nie chcą zgodzić się na kompromis i tracą z oczu to, co jest najlepsze dla ich dzieci.

 

 

Monika Curyk M.A., M.Ed., J.D.
Barrister & Solicitor, Notary Public

Tel. 289-232-6166

Curyk M 9264Jestem wielkim zwolennikiem porozumień wynegocjowanych przez rozstające się pary, bez uciekania się do drogi sądowej. Rozwiązują one wszystkie kwestie sporne, związane z separacją bądź rozwodem. Są nie tylko mniej stresujące dla stron i dzieci, ale nie zaostrzają konfliktu, są lepiej dostosowane do potrzeb stron, są poufne, mogą być zakończone dużo szybciej niż uzyskanie orzeczenia sądowego i bez wątpienia są dużo tańsze. Niestety, nie zawsze są one możliwe.

Część druga
Zarówno case conference, jak i early case conference są zwykle poprzedzone rozmowami i negocjacjami pomiędzy prawnikami stron.
Przed case conference i przyśpieszoną case conference prawnicy stron muszą przygotować dokument zwany case conference brief, a często także uaktualnić financial statement i affidavit in support of claim for custody and access. W efekcie końcowym, koszty uczestniczenia w case conference są z reguły spore.
Po case conference sędzia może zadecydować, że potrzebna jest kolejna case conference, i wyznaczyć jej termin lub wyznaczyć termin settlement conference.


Settlement conference zwykle następuje po case conference. Jej celem jest przede wszystkim rozważenie możliwości ugodowego rozstrzygnięcia sprawy. Settlement conference daje stronom okazję rozstrzygnięcia wszystkich kwestii spornych w danej sprawie. Jeżeli nie wszystkie kwestie sporne mogą być rozwiązane w trakcie settlement conference, strony mogą rozwiązać niektóre z nich, a tym samym zawęzić swoją sprawę do mniejszej ilości kwestii spornych. Strony mogą także ujawnić sobie nawzajem dowody, które mają dla poparcia swojego roszczenia, a w przypadku, gdy polubowne załatwienie sprawy wydaje się mało prawdopodobne, mogą rozpocząć planowanie rozprawy sądowej.
Trial management conference następuje zazwyczaj po settlement conference i ma na celu nie tylko danie stronom jeszcze jednej szansy na polubowne rozwiązanie swoich problemów, ale także zaplanowanie rozprawy sądowej. Zazwyczaj kwestie, które są omawiane podczas trial management conference, obejmują potencjalnych świadków oraz określenie czasu trwania ich zeznań, konieczność zatrudnienia tłumaczy, konieczność uzyskania raportów ekspertów (np. wyceny majątku), uzyskanie dodatkowych informacji finansowych, ustalenie przewidywanego czasu trwania rozprawy i ustalenie jej daty.


Podobnie jak ma to miejsce przed case conference, dokumenty (briefs) muszą być przygotowane przed settlement conference i trial management conference. Strony zobowiązane są do wymiany ofert zawierających warunki ugody (settlement offers) przed settlement conference. Ponadto przed każdą konferencją prawnicy stron muszą uaktualnić Twój financial statement.
Wszystkie konferencje zazwyczaj poprzedzane są rozległymi negocjacjami pomiędzy stronami za pośrednictwem prawników.
Wszystkie te przygotowania są bardzo czasochłonne, a przez to dość kosztowne dla obu stron. Mam zwyczaj informowania moich klientów, że czas potrzebny do negocjacji, przygotowania niezbędnych dokumentów oraz udział w każdej konferencji zazwyczaj przekracza 20 godzin.
Oprócz nieuniknionych i znacznych wydatków finansowych, proces sądowy jest zwykle bardzo czasochłonny i stresujący dla obu stron. Powszechną praktyką jest to, że strony i ich adwokaci pojawiają się w sądzie rano i czekają, aż ich sprawa zostanie rozpatrzona, co może nastąpić nawet pod koniec dnia. W niektórych, na szczęście nieczęstych, sytuacjach strony i ich prawnicy mogą pojawić się w sądzie w wyznaczonym terminie, aby dowiedzieć się, że z powodu nieprzewidzianych okoliczności ich case conference lub motion nie zostanie rozpatrzona tego dnia.
Ponieważ konferencje (case conference, settlement conference i trial management conference) są standardowymi etapami każdej sprawy sądowej, należy uwypuklić ich najistotniejsze aspekty.
Po pierwsze, poszczególne kroki postępowania sądowego w prawie rodzinnym mają na celu umożliwienie stronom jak najszybsze ugodowe rozwiązanie kwestii spornych. Strony mają liczne okazje, aby rozstrzygnąć swój spór bez rozprawy sądowej. Głównym celem konferencji jest zachęcenie stron do osiągnięcia porozumienia.


Ponieważ osiągnięcie uczciwego porozumienia nie może nastąpić bez pełnego ujawnienia przez strony swoich informacji finansowych, kolejnym ważnym celem konferencji jest upewnienie się, że każda ze stron otrzymała wymagane informacje i dokumenty.
Sędzia, który przewodniczy konferencji, nie podejmuje decyzji na temat tego, jak strony powinny rozwiązać swoje kwestie sporne. To znaczy, że sędzia nie decyduje w trakcie konferencji, jakie alimenty mają być płacone albo jak ma być podzielony majątek. Tego typu decyzje podejmowane są po rozprawie. Niemniej jednak, jeżeli strony osiągną w tych kwestiach porozumienie w trakcie konferencji, to sędzia wydaje decyzję zgodną z warunkami ugody. Na przykład, jeżeli strony rozwiążą kwestie alimentów lub podziału majątku, to sędzia wyda decyzję (order) zgodną z warunkami porozumienia stron i dana kwestia zostaje uznana za rozwiązaną. Jeśli była to jedyna kwestia sporna, to proces sądowy ulega zakończeniu. Jeśli była to jedna z wielu kwestii, proces sądowy jest kontynuowany, ale w węższym zakresie.
Podczas konferencji sąd może podejmować decyzje o kwestiach proceduralnych bez zgody stron.

Motions
Motion zostaje wniesiona przez stronę, która chce, aby sąd podjął tymczasową decyzję w sprawie roszczenia zawartego w aplikacji lub chce zmienić istniejącą tymczasową decyzję. Niemniej jednak, nie można wnieść motion przed case conference, z wyjątkiem spraw wymagających pilnego rozpatrzenia, tj. np. przeciwdziałanie możliwości usunięcia dziecka z kraju przez jedno z rodziców. W niektórych przypadkach może złożyć motion bez powiadomienia strony przeciwnej, jeżeli np. charakter lub okoliczności motion nie wymagają zawiadomienia lub jeśli nie jest ono możliwe. Decyzja wydana poprzez motion bez powiadomienia strony przeciwnej jest zwykle krótkotrwała i wiążąca tylko do momentu, gdy motion zostanie ponownie rozpatrzona z udziałem wszystkich zaangażowanych stron.


Motion wymaga przygotowania zawiadomienia (tzw. notice of motion) oraz opisu faktów w dokumencie zwanym affidavit, który jest zaprzysiężonym oświadczeniem faktów. W większości motions, affidavits stron stanowią jedyne dowody na poparcie ich roszczeń. Affidavits zazwyczaj bywają długie i są poparte licznymi dowodami (tzw. exhibits – na przykład dokumentami potwierdzającymi oświadczenia zawarte w affidavit, takimi jak wyciągi z kont bankowych czy listy od lekarza itp.). Affidavit jest dokumentem o wielkiej wadze i wymaga skrupulatnego ustalenia faktów przez prawnika, a także znacznego wysiłku i nakładu czasu na jego spisanie.


Przygotowanie dokumentów sądowych niezbędnych do złożenia wniosku i wystąpienie w sądzie jest czasochłonne, a co za tym idzie, powoduje wysokie koszty sądowe dla obu stron. Zawsze informuję moich klientów, że przygotowanie niezbędnych dokumentów może zająć nawet od 15 do 25 godzin mojej pracy. Obecność prawnika w sądzie, która często trwa cały dzień, dodatkowo podnosi koszty motion. Należy zdać sobie sprawę z tego, że wszystkie fakty, które sędzia powinien znać, aby podjąć decyzje w Twojej sprawie, muszą być zawarte w Twoim affidavit. W przeciwieństwie do rozpowszechnionego przekonania, strony nie mają okazji, aby "powiedzieć sędziemu" o rzeczach, które uważają za ważne. Każdy fakt i każdy dokument, który chcesz, aby sędzia rozważył, musi być uwzględniony w Twoim affidavit.
Charakter procesu sądowego jest taki, że sędziowie w trakcie motion podejmują decyzje na podstawie dokumentów złożonych przez strony i istniejącego stanu prawnego zaprezentowanego przez prawników stron.


Monika Curyk M.A., M.Ed., J.D.
Barrister & Solicitor, Notary Public

Tel. 289-232-6166