Goniec

Register Login

Bezpieczne przedświąteczne zakupy i inwestycje w Polsce – zanim podpiszesz, czytaj umowy!!!

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Przedstawiam Państwu kolejny artykuł z cyklu "Powroty". Do tej pory w jego ramach ukazały się następujące artykuły: "Obywatelstwo polskie dla dzieci urodzonych w Kanadzie", "Polskie dokumenty tożsamości", "Rozwód w Kanadzie i jego skutki prawne w Polsce", "Jak nabyć spadek w Polsce – zasady dziedziczenia", "Zachowek – ochrona osób najbliższych przed pominięciem w testamencie", "Jak nabyć własność nieruchomości w Polsce, nie będąc jej właścicielem – instytucja zasiedzenia", "Podział majątku małżonków po rozwodzie – według prawa polskiego", "Testament w Polsce – jak sporządzić ważny dokument", "Ustalenie ojcostwa dziecka – według prawa polskiego", "Obowiązek alimentacyjny wobec dziecka – według prawa polskiego", "Darowizna w Polsce – czyli jak skutecznie przekazać majątek najbliższym za życia", "Dział spadku – według prawa polskiego", "Podatek od spadków i darowizn w Polsce", "Obowiązki alimentacyjne między byłymi małżonkami", "Kontakty z dzieckiem po rozwodzie według prawa polskiego", "Zapis windykacyjny – nowy sposób rozporządzania majątkiem po śmierci", "Sposoby uniknięcia zapłaty zachowku – w świetle polskiego prawa spadkowego", "Odrzucenie spadku jako sposób na uniknięcie długów spadkowych", "Konto bankowe w Polsce – co się z nim dzieje po naszej śmierci?", "Intercyza w Polsce jako sposób na uniknięcie długów współmałżonka" oraz "Spadek po dalekim krewnym – skutki podatkowe".

Skrzypek-PaliwodaW związku ze zbliżającymi się świętami Bożego Narodzenia i czasem przedświątecznych prezentów, w dzisiejszym artykule omówię bardzo ważną kwestię bezpieczeństwa zawieranych transakcji przedświątecznych. Niby to oczywiste, że trzeba czytać umowę przed podpisaniem, ale ilu z nas to naprawdę robi? Ostatnio zgłosił się do mnie klient z umową ubezpieczenia. Problem powstał, kiedy firma wypłaciła odszkodowanie zgodnie z umową, ale niezgodnie z oczekiwaniami klienta. Okazało się przy okazji, że – mimo stosownej adnotacji w umowie – klient nie zapoznał się z ogólnymi warunkami umowy. No i kłopot. To nie w tym rzecz, czy wierzymy klientowi, czy nie (zresztą, dlaczego by nie wierzyć?). Problem w tym, żeby przekonać do tego sąd. A nie ma co ukrywać – jeżeli ktoś podpisał się pod oświadczeniem, że zapoznał się z warunkami umowy albo że otrzymał dokument do ręki, to udowodnienie, że było inaczej, niż poświadczyło się własnoręcznym podpisem, jest trudne.
Jednak czytanie to nie wszystko, należy zawsze zachować czujność do samego końca transakcji, tj. podpisania umowy. Zdarzyło się bowiem tak, iż pomimo tego, iż strony negocjowały postanowienia umowy bardzo długo i uważnie, niestety zabrakło uwagi przy samym podpisywaniu umowy. Trudno w to uwierzyć, ale moi klienci nie przeczytali umowy przed podpisaniem i choć kontrahentem była ogromna firma, treść podpisanej umowy odbiegała w istotny sposób od uzgodnionej z nimi wersji.
Nic prostszego – wpłacasz pieniądze do banku, by odebrać je po upływie określonego czasu wraz z odsetkami. Chcesz pożyczyć gotówkę na przedświąteczne zakupy i potem oddać w ratach. Gdzie tu miejsce na niemiłe niespodzianki? Czy w umowie mogła być jakaś pułapka? Na co zwracać uwagę, szukając produktów finansowych?
Po pierwsze i przede wszystkim, wybierając kredyt gotówkowy, należy kierować się rzetelnymi informacjami, które można uzyskać u konsultanta w banku lub czytając dokładnie regulaminy i tabele opłat i prowizji. Podejmując decyzję o zadłużeniu się, nie warto wierzyć reklamom, gdyż może to być zła decyzja. Choć w reklamach kredytów konsumenckich zawsze powinny być wyszczególnione: stopa oprocentowania, opłaty zwiększające koszt kredytu, całkowita kwota kredytu, RRSO, czas trwania umowy, kwoty do spłaty oraz wysokość raty – gdyż taki obowiązek przewiduje ustawa o kredycie konsumenckim z dnia 18 maja 2011 roku, to jednak zwykle informacje te są podane małym drukiem. Wszelkie wymienione wcześniej dane powinny być również wymienione w umowie kredytowej, jeśli do podpisywania takowej dojdzie. Warto nie spieszyć się i na spokojnie zapoznać się z umową, aby potem nie żałować. Podobnie należy postępować przy zawieraniu umów o konto osobiste czy lokatę. Warto bowiem pamiętać, że obowiązują nas zasady, spisane w umowie, a nie to, co zawarte w reklamie, ulotkach czy przedstawione przez konsultanta.
Banki, chcąc przyciągnąć pieniądze klientów wprowadzają do swej oferty wyżej niż dotychczas oprocentowane lokaty. Niestety robią tak zwykle z myślą o tych, którzy jeszcze ich klientami nie są – korzystniej oprocentowane są jedynie nowo zakładane lokaty. Jeśli założyłeś lokatę wcześniej, promocyjna oferta banku może jej już nie obejmować.
Dobrze wiedzieć, jak bank, któremu powierzasz oszczędności, radzi sobie na rynku, jak reaguje na wahania inflacji i zmiany stóp procentowych NBP. To szczególnie ważne, jeśli deponujesz pieniądze na lokacie o zmiennym oprocentowaniu. Lokata oprocentowana według zmiennej stopy procentowej jest korzystna w warunkach rosnącej inflacji i stóp procentowych NBP.
Sposób naliczania odsetek ma znaczący wpływ na wielkość twego zysku z lokaty. Niestety, banki potrafią niemile zaskoczyć klientów, zastępując obiecaną w umowie kapitalizację kwartalną na roczną lub kapitalizację po upływie okresu lokaty. Możesz jednak przechytrzyć bank, przedłużając kilkakrotnie krótkoterminową lokatę, zamiast lokować pieniądze na dłuższy okres.
Zwróć też uwagę na to, co zrobi bank, gdy nie stawisz się na czas, by odebrać ulokowane pieniądze wraz z odsetkami. Zazwyczaj banki rolują lokaty, czyli przedłużają je automatycznie na następny taki sam okres. Twój bank może się jednak zachować inaczej – lokata może po zakończeniu umowy pozostać na nieoprocentowanym rachunku.
Warto również wiedzieć, na jakich warunkach możesz zerwać lokatę. Najczęściej bank zwróci ci tylko kwotę, jaką zdeponowałeś, bez odsetek, w najlepszym razie możesz zyskać niskie oprocentowanie (np. jak na rachunkach a vista).
Jeśli nie dasz bankowi zarobić, zrywając umowę w krótkim czasie, możesz liczyć się nawet z koniecznością poniesienia pewnych opłat manipulacyjnych.
Polskie Ministerstwo Sprawiedliwości stworzyło specjalny program rządowy promujący wiedzę Polaków zapobiegającą oszustwom i nadużyciom ze strony nieuczciwych firm. Oto kilka zasad propagowanych przez ten program:
Chcesz zaciągnąć bezpieczną pożyczkę? Zapamiętaj cztery zasady:
1. Sprawdź wiarygodność firmy. Listę podmiotów objętych nadzorem finansowym można znaleźć na stronie: www.knf.gov.pl, a także sprawdzić pod bezpłatnym numerem infolinii: 800 290 479.
2. Policz całkowity koszt pożyczki. Sprawdź, jaka jest całkowita kwota do zapłaty. Każdy podmiot udzielający pożyczki zobowiązany jest do poinformowania o wysokości rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania pożyczki (RRSO) oraz o całkowitej kwocie do zapłaty.
3. Dokładnie przeczytaj umowę. Uważaj, pod czym się podpisujesz – koszt pożyczki może się okazać znacznie wyższy, niż oczekujesz.
Szczególnie zwróć uwagę na następujące elementy:
– czy oprocentowanie pożyczki nie jest znacznie wyższe niż inne oferty na rynku;
– czy firma wymaga wniesienia wysokiego zabezpieczenia pożyczki, zanim pożyczka zostanie udzielona – brak terminowego spłacania pożyczki może się wiązać z utratą zabezpieczenia, którego wartość najczęściej znacznie przewyższa kwotę zadłużenia albo które może mieć dla nas wartość sentymentalną;
– czy zapisy umowy uprawniają firmę do wyznaczenia zabezpieczenia w przyszłości, wedle uznania firmy;
– czy pojawiają się dodatkowe opłaty zapisane w umowie, np. za rozpatrzenie wniosku, za wydanie decyzji, prowizje, opłaty za wizyty przedstawiciela pożyczkodawcy w domu, ubezpieczenia – jeśli tak, to policz je, suma tych opłat może znacznie podwyższać koszt pożyczki (być może firma w ogóle nie zamierza udzielić pożyczki, a jedynie pobrać opłaty ponoszone przez klienta z góry!).
Jeżeli nie rozumiesz jakiegoś zapisu w umowie, poproś o wyjaśnienie. Warto pytać o szczegóły. W wypadku wątpliwości należy poprosić o wzorce dokumentów i skonsultować je z prawnikiem lub inną kompetentną osobą.
4. Nie podpisuj, jeśli nie rozumiesz. Nie należy korzystać z usług finansowych, których się nie rozumie. Jeśli oferujący usługi nie chce lub nie potrafi wyjaśnić ich zasad, lepiej zrezygnować z takiej propozycji.
Chcesz bezpiecznie ulokować pieniądze? Zapamiętaj cztery zasady:
1. Sprawdź, czy firma objęta jest nadzorem państwowym. Czy podmiot gromadzący pieniądze jest nadzorowany przez Komisję Nadzoru Finansowego?
Listę podmiotów objętych nadzorem finansowym można znaleźć na stronie: www.knf.gov.pl, a także sprawdzić pod bezpłatnym numerem infolinii: 800 290 479.
2. Pamiętaj, że wysoki zysk to duże ryzyko. Czy obiecany zysk znacznie przekracza inne oferty na rynku?
– Inwestując swój kapitał, ponosisz ryzyko nie tylko nieuzyskania oferowanego zysku, ale wręcz utraty części bądź całości wpłaconych pieniędzy.
– Sytuacja taka jest tym bardziej prawdopodobna, im większy zysk jest obiecywany.
W praktyce najbezpieczniejsze inwestycje to lokaty w bankach lub obligacje emitowane przez Skarb Państwa.
3. Dokładnie przeczytaj umowę. Szczególnie zwróć uwagę na następujące elementy:
– czy firma wymienia okoliczności, w których nie wypłaci części bądź całości przyjętych pieniędzy,
– czy w umowie występuje obowiązek poniesienia opłaty za przechowanie pieniędzy.
Przy występowaniu wspomnianych klauzul w umowie należy rozważyć celowość korzystania z usług takiej firmy i powierzania jej swoich pieniędzy. Warto pytać o szczegóły. W wypadku wątpliwości należy poprosić o wzorce dokumentów i skonsultować je z prawnikiem lub inną kompetentną osobą.
4. Nie podpisuj, jeśli nie rozumiesz. Nie należy korzystać z usług finansowych, których się nie rozumie. Jeśli oferujący usługi nie chce lub nie potrafi wyjaśnić ich zasad, lepiej zrezygnować z takiej propozycji.
Jednym słowem, zanim coś podpiszesz – przeczytaj uważnie. Zwłaszcza tekst napisany drobnym drukiem. Nie przejmuj się, że osoba czekająca na podpis jest zniecierpliwiona lub zapewnia, że wszystko jest w jak najlepszym porządku. Przy podpisywaniu dokumentów należy zachować zasady takie jak za kierownicą: ograniczonego zaufania. Jeżeli czegoś nie rozumiesz, zawsze możesz pójść do polskiego adwokata. Po podpisaniu czasem już nic nie można zrobić. Oczywiście lepiej poradzić się adwokata później, niż wcale (a może w umowie są niedozwolone klauzule umowne, lub z innychpowodów umowa będzie nieważna). Jednak niewątpliwie lepiej zapobiegać, niż leczyć.

Monika Skrzypek-Paliwoda
adwokat reprezentująca w całym kraju sprawy Polaków powracających do Ojczyzny, prowadząca Kancelarię Adwokacką w Polsce

Zaloguj się by skomentować