Goniec

Register Login

Oferta z Polski

poniedziałek, 23 lipiec 2018 16:07

Zapraszamy do polskich sanatoriów

Napisane przez

Niewielkie polskie miasteczka uzdrowiskowe, położone w bajecznym krajobrazie, dzięki trafionym inwestycjom zmieniły się w ostatnich latach w atrakcyjne, europejskie kurorty.

Miliard złotych, wyasygnowany w ubiegłych latach na restrukturyzację bazy sanatoryjnej ze środków prywatnych inwestorów, oraz bogate złoża naturalnych produktów leczniczych stawiają Polskę na podium wśród uzdrowiskowej oferty Europy. To nie tylko dobry biznes, ale i alternatywa dla niestabilnego i niedoinwestowanego rynku publicznej opieki medycznej w Polsce. A dzięki rozszerzeniu przez placówki sanatoryjne wachlarza usług o pakiety typu wellness, SPA i anty-aging obiekty uzdrowiskowe i sanatoryjne stały się prawdziwymi kombinatami zdrowotnymi. Pomoc medyczną, rehabilitacyjną i terapeutyczną znajduje w nich rocznie 120 tys. kuracjuszy – nawet z krajów arabskich i Oceanii. Skuszeni atrakcyjnymi cenami, wysokim standardem usług, szerokim wachlarzem zabiegów i opieką autorytetów medycznych, uznają nasz kraj za prawdziwe uzdrowiskowe eldorado.

Uzdrowisko Ustroń * Sanatorium Uzdrowiskowe Augustów * Solar Medi SpaSanatorium SłowackiUzdrowiska Kłodzkie * Centrum Promocji Zdrowia Sanvit * Sanatorium "Górnik" * Uzdrowisko Świeradów

Nowy styl życia
W Polsce znajduje się prawie 50 obszarów uzdrowiskowych, czyli regionów charakteryzujących się specyficznymi warunkami klimatycznymi i bogactwem naturalnych surowców leczniczych. Tworzą one bazę do rozwoju nowoczesnej infrastruktury uzdrowiskowo-rehabilitacyjnej, nierzadko wzbogaconej o zabiegi wellness i SPA. Dynamika naszych czasów sprawia, że z oferty sanatoryjnej korzystają już nie tylko seniorzy, ale też osoby młode, pragnące wykorzystać urlop na regenerację zdrowia i poprawę kondycji fizycznej. Nowoczesne stanowiska pracy, wymagające wielogodzinnej aktywności przy komputerze, przysporzyły takim ośrodkom sporej rzeszy młodych kuracjuszy ze schorzeniami kręgosłupa. Dynamika ich życia powoduje, że oczekują szybkich efektów rehabilitacyjnych, by równie szybko móc z powrotem stawić czoła obowiązkom zawodowym. Ta nowa grupa kuracjuszy skutecznie obala mit, że leczenie sanatoryjne jest specyfiką senioralną. Dziś w nowoczesnych placówkach spotkać możemy nie tylko kuracjuszy w każdym wieku, ale, jak to ma miejsce w ciechocińskim sanatorium „Sanvit”, także rodziny z dziećmi. Kuracje sanatoryjne w obecnych czasach to już nie konieczność medyczna, ale moda i ekologiczny styl życia.


Polskie uzdrowiska i sanatoria rozkwitają  i stają się wizytówką nowoczesnej Polski. 
Dzięki stale rozbudowującej się infrastrukturze  leczniczej i paramedycznej są pożądanym towarem luksusowym dla kuracjuszy z wielu krajów świata. Wspomagane środkami prywatnych inwestorów  stały się już naszym dobrem narodowym.


Bijące źródło zdrowia
Uzdrowiska polskie znajdują się praktycznie we wszystkich strefach krajobrazowych, choć w statystykach tych przodują obszary górskie i wybrzeże bałtyckie. Jednym z uzdrowisk bazujących na atrakcyjnym położeniu, warunkach klimatycznych i szerokiej bazie noclegowej i zabiegowej jest Uzdrowisko Ustroń. Położone na beskidzkim stoku, tuż u wylotu doliny Wisły, zachwyca krajobrazem. Uzdrowisko dysponuje 3 obiektami sanatoryjnymi i jednym hotelowym, oraz pełną infrastrukturą zabiegową. Specjalizuje się w rehabilitacji kardiologicznej, neurologicznej, onkologicznej oraz narządu ruchu. Jeden z obiektów – Rosomak jest dedykowany pacjentkom po chorobach nowotworowych. Rehabilitują się w nim głównie kobiety po mastektomiach. Ustrońskie uzdrowisko jest popularne wśród kuracjuszy zagranicznych, również spoza środowisk polonijnych. I choć jeszcze niedawno większość zagranicznych pacjentów wywodziła się z USA i krajów arabskich, w ostatnim roku zaczęli gościć tu nasi rodacy z Kanady.

Góry bogate w zdrowie
Oprócz charakterystycznego klimatu, każde z górskich uzdrowisk słynie z wody mineralnej, będącej niekwestionowanym źródłem zdrowia. Uzdrowiska w górskich miejscowościach dysponują również naturalnymi surowcami, wykorzystywanymi w terapiach balneologicznych. 
Największym w Polsce kompleksem uzdrowiskowym są Uzdrowiska Kłodzkie. Tworzą je trzy popularne kurorty o wielowiekowej tradycji uzdrowiskowej: Polanica-Zdrój, Duszniki-Zdrój i Kudowa-Zdrój. Uzdrowiska Kłodzkie stały się już marką rozpoznawalną w świecie. Łącznie Spółka posiada 15 obiektów sanatoryjnych, dysponując aż 1600 miejscami noclegowymi oraz pełną bazą profilaktyczną, leczniczą i rehabilitacyjną. Uzdrowiska Kłodzkie, specjalizujące się w terapii wszelkich schorzeń, słyną nie tylko z doskonale rozbudowanej infrastruktury zabiegowej, ale również z produkowanych przez siebie wód: Staropolanki, Wielkiej Pieniawy i Kudowianki. Są one wśród najlepiej rozpoznawalnych i najwyżej ocenianych w branży uzdrowiskowej. Oferują bowiem nie tylko opiekę sanatoryjną, ale są również doskonałymi hotelami na aktywne wakacje z rodziną.
Kolejnym dolnośląskim uzdrowiskiem jest Świeradów-Zdrój. Malownicza miejscowość w Górach Izerskich od wielu lat przyciąga kuracjuszy bogatą ofertą sanatoryjną. Świeradów Zdrój słynie z zabiegów radonem – pierwiastkiem stosowanym w zabiegach balneologicznych. Jego skuteczność zależy od stopnia stężenia. – Aby mógł być stosowany jako zabieg leczniczy, podlega normom dawek stężenia. My jako podmiot leczniczy każdego dnia zabiegowego badamy poziom radonu w wodzie i w powietrzu. Jeżeli okazałoby się, że poziom jest zbyt wielki, to nie wydajemy zabiegów. Wiele jest teorii, że radon jest powodem różnych chorób, jednak nie jest mi znana publikacja naukowa, która by tego dowodziła. Gdyby tak było, to my wszyscy powinniśmy już nie żyć, przecież codziennie przebywamy w otoczeniu radonu, a zwłaszcza w deszczowe dni – wyjaśnia Witold Dziekan, ekspert medyczny Uzdrowiska.
Położona na pograniczu Beskidów Zachodnich i Pienin uzdrowiskowa miejscowość Szczawnica zapiera dech z powodu urokliwego położenia, zwłaszcza zatopiona w jesiennej kolorystyce gór. Nowoczesny szczawnicki Solar SPA Hotel spełnia zarówno funkcję sanatoryjną, jak i hotelową, stanowiąc atrakcję zarówno dla kuracjuszy poszukujących aktywnego wypoczynku wiosną, latem czy jesienią, jak i – z uwagi na pobliski wyciąg – dla narciarzy. Centrum Rehabilitacji w Solar SPA Hotel zapewnia całodobową opiekę medyczną oraz konsultacje lekarzy specjalistów z zakresu balneologii i medycyny fizykalnej, pediatrii oraz medycyny estetycznej. Na kuracjuszy czeka również szereg atrakcji hotelowych typu basen, jacuzzi, sauna, zabiegi kosmetyczne, ale również profesjonalne leczenie z zakresu schorzeń narządu ruchu, kręgosłupa oraz bólu głowy.
Niesłabnącą popularnością wśród Polonii kanadyjskiej cieszą się sanatoria świętokrzyskie. Wartym uwagi obiektem w Busku-Zdroju jest Sanatorium „Słowacki” Hotel Medical SPA. Luksusowy obiekt sanatoryjny z własnym prywatnym parkiem oferuje pełen wachlarz zabiegów leczniczych i rehabilitacyjnych. – Chcielibyśmy zaistnieć w świecie jako komfortowy ośrodek, który skutecznie leczy za pomocą naturalnych surowców leczniczych. W 2019 roku planujemy oddanie do użytku Termy „Słowacki” Hotel Medical SPA z kompleksem basenów termalno-mineralnych, która jako pierwsza w Polsce będzie łączyła w sobie funkcję lecznictwa uzdrowiskowego, specjalistycznej przychodni oraz oddziału chirurgii jednego dnia – mówi Bożena Korczak, właścicielka Sanatorium. – Bardzo serdecznie zapraszamy gości z Kanady, ponieważ oba obiekty „Słowacki” zapewnią atrakcyjny pobyt nie tylko dla osób wymagających terapii, ale aktualnie przygotowywana do otwarcia Terma będzie miejscem wypoczynku również dla rodzin z dziećmi.
Iwonicz-Zdrój jest jednym z najstarszych polskich uzdrowisk. Właściwości lecznicze jego słynnych wód mineralnych opisywali już medycy króla Stefana Batorego, królowej Marysieńki, a nawet lekarz władcy Francji, Ludwika XIV. To malownicze miasteczko, położone w Beskidzie Niskim, przyciąga kuracjuszy wieloma źródłami wód o udowodnionych właściwościach leczniczych. Otaczające je bujne lasy oraz mikroklimat spowodowały, że Iwonicz-Zdrój stał się mekką pacjentów z dolegliwościami reumatycznymi, chorobami układu trawiennego, oddechowego, narządów ruchu, dermatologicznymi, ginekologicznymi oraz z zaburzeniami metabolicznymi. 
W Iwoniczu-Zdroju znajduje się jeden z dwóch obiektów sanatoryjnych należących do Centrum Promocji Zdrowia „Sanvit”. To obiekt, gdzie nowoczesna rehabilitacja i procedury medyczne skutecznie pomagają osobom cierpiącym na choroby ortopedyczne, neurologiczne i reumatologiczne, po urazach i kontuzjach. Skutecznie leczy się tam również choroby kobiece i stwardnienie rozsiane. – Nasza propozycja zabiegowa i rehabilitacyjna jest bardzo bogata. Oferujemy ponad 60 zabiegów z zakresu hydroterapii, fizykoterapii, termoterapii i wielu innych, które są szczegółowo opisane na naszej stronie internetowej – mówi Dorota Pietrukaniec, dyrektor iwonickiego oddziału „Sanvitu”. – Zachęcam do wirtualnej wycieczki po tej stronie, każdy ma szansę znaleźć na niej ofertę dla siebie.

Gdy kręgosłup strajkuje
Leczenie tych schorzeń oferuje m.in. iwonickie sanatorium „Górnik”. Ośrodek dysponuje ponad 220 miejscami hotelowymi oraz przestronnym terenem rekreacyjnym z doskonałą bazą zabiegową. W ofercie sanatorium jest ponad 40 zabiegów pomagających wyleczyć dolegliwości bólowe kręgosłupa, schorzenia narządu ruchu: ortopedyczne i reumatyczne, schorzenia neurologiczne oraz choroby układu oddechowego. Z oferty medycznej „Górnika” korzystają również osoby młode, cierpiące na dolegliwości kręgosłupa spowodowane m.in. długotrwałą pracą przy komputerze. Potrzebę opracowania specjalnego programu rehabilitacyjnego dla grupy takich pacjentów dostrzegł Stanisław Tasz, dyrektor „Górnika”. – Dużym zainteresowaniem cieszy się nasz 7-dniowy intensywny pakiet „Zdrowy kręgosłup”. Stres, brak czasu, siedzący styl życia i otyłość są największymi wrogami kręgosłupa i tworzą zamknięty krąg, bardzo niekorzystnie wpływając na zdrowie. Program terapii obejmuje zabiegi przeciwbólowe oraz przeciwzapalne, mające na celu obniżenie napięcia mięśni, ich wzmocnienie oraz dopasowanie programu ćwiczeń do stosowania także po zakończeniu kuracji, np. w domu – dodaje dyrektor Sanatorium „Górnik”.

Ciechocinek – Perła Kujaw 
Centralna część kraju jest równie doskonale wyposażona w naturalne zasoby lecznicze i charakteryzuje się atrakcyjnymi walorami przyrodniczo-klimatycznymi. W samym sercu Polski, wśród sosnowych lasów znajduje się „Perła Kujaw” – Ciechocinek, jedna z najstarszych i najpopularniejszych polskich miejscowości uzdrowiskowych. Dziś to urokliwe miasteczko jest nowoczesną bazą uzdrowiskową znaną w całej Europie. Słynna ciechocińska tężnia solankowa tworzy mikroklimat podobny do morskiego, a inhalacje z solanki doskonale oczyszczają układ oddechowy, wyposażając organizm w jod. Naturalnym bogactwem Ciechocinka są właśnie złoża solanek ciepliczych, wykazujące niezwykłe właściwości lecznicze.
W bezpośrednim sąsiedztwie tężni znajduje się prestiżowe sanatorium, będące jedną z czterech placówek sanatoryjnych należących do Centrum Promocji Zdrowia „Sanvit”. Specjalizująca się w leczeniu chorób układu krążenia, oddechowego, nerwowego i schorzeń narządów ruchu placówka oferuje pobyty profilaktyczne i lecznicze, a także pakiety pobytowe – rewitalizujące organizm dla seniorów, kobiet po amputacji piersi czy osób ze schorzeniami kręgosłupa. Ciekawą ofertą sanatorium  „Sanvit” są pobyty rodzinne, również z dziećmi. Jest to atrakcyjna opcja dla osób z zagranicy, które chcą skorzystać z uzdrowiskowego dobrodziejstwa podczas ograniczonego czasowo pobytu w Polsce, a jednocześnie spędzić czas z rodziną. Oprócz pełnej bazy zabiegowej, ciechociński „Sanvit” posiada własny basen solankowy, wykorzystywany zarówno do pływania rekreacyjnego, jak i do rehabilitacji.

Powrót do zdrowia wśród jezior
Z dala od ojczystych pasm górskich, wśród czystych jezior północnej Polski znajduje się mekka miłośników żeglarstwa i jachtingu. Leżący w sercu Mazur Augustów jest całkowicie wolny od zanieczyszczeń powietrza, hałasu i innych zagrożeń ekologicznych. Tu, w nowoczesnym Sanatorium Uzdrowiskowym Augustów pacjenci leczą przede wszystkim schorzenia narządów ruchu oraz poddają się rehabilitacji następstw boreliozy w układzie kostno-stawowym. Kadra medyczna Sanatorium Uzdrowiskowego Augustów we współpracy ze specjalistami z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku prowadzi program diagnostyki i rehabilitacji choroby Raynauda. Mazurskie Sanatorium jest pierwszym ośrodkiem specjalizującym się w leczeniu zaburzeń mikrokrążenia pod postacią pierwotnego lub wtórnego objawu Raynauda. Program jest innowacją w skali Polski i Europy.

Zdrowie i kondycja w każdym wieku
Kontynuując nasz cykl o uzdrowiskach i sanatoriach w Polsce, odkrywamy niezwykłe miejsca, atrakcyjne dla Polonii z całego świata. Można w nich spędzić nie tylko wspaniały, rodzinny urlop w starej Ojczyźnie, ale podreperować zdrowie, kondycję, wygląd i stracić zbędne kilogramy. 
Zachęcamy czytelników Gońca do zaznajomienia się ze stronami internetowymi polecanych przez nas sanatoriów i uzdrowisk, gdzie zamieszczone są pełne oferty pobytowe i medyczne ośrodków. I nawet jeśli nie skorzystają Państwo w tym roku z publikowanych na naszych łamach propozycji, warto zaprezentować je Państwa kanadyjskim znajomym, ponieważ wrócą z Polski zachwyceni pobytem. Zaś wykupienie takiego turnusu dla mieszkających w Polsce Państwa bliskich będzie dla nich najwspanialszym prezentem.

poniedziałek, 02 lipiec 2018 13:42

Nieruchomości w Polsce – pewna inwestycja

Napisane przez

Reemigracja stała się już trendem, który, jak wiele na to wskazuje, będzie się nasilał z każdym rokiem.

Wracamy. Z kanadyjską emeryturą, nierzadko mając prawa emerytalne za parę lat pracy przed emigracją. Wracamy do kraju, w którym przed laty uznaliśmy, że trudno jest tam żyć i być szczęśliwym. Wracamy – najczęściej do miejsca urodzenia, do miejsc naszej młodości, gdzie wciąż żyją nasi krewni i przyjaciele ze szkolnych lat. To i duże miasta, i małe miejscowości rozrzucone po całym kraju, które dziś wyglądają inaczej niż wtedy, gdy na sklepowych półkach stał tylko ocet, a niepewność jutra paraliżowała planowanie jakiejkolwiek przyszłości. Wracamy, by zaopiekować się rodzicami, którzy opieki tej wymagają już każdego dnia. I po to, by znów być u siebie, i po latach ciężkiej pracy na emigracji zapewnić sobie godną jesień życia.

Domy na wagę złota
Wzrost cen domów w Kanadzie spowodował, że przeciętnie zarabiający Polak stał się człowiekiem majętnym. Nieruchomości, kupione przed wieloma laty za 200 tys. dol., zostały już dawno spłacone. Dzisiaj sprzedajemy swoje domy, wykorzystując tę sytuację. Uzyskiwane ceny nierzadko przekraczają milionowe kwoty.
Nawet obecne wahania na rynku nie spowodowały, że ceny domów spadły do znaczącego poziomu. Jak czytamy w „Star Business Journal” w numerze z 4 czerwca br.: The average detached house price fell 8.2 per cent in the Toronto region to $1.05 million.
Niektórzy z nas mają więcej niż jeden dom, i dzisiaj jest czas, aby wykorzystać ten potencjał inwestycyjny, na przykład poprzez downsizing. Dzisiaj, gdy do wygodnego życia wystarcza nam condo, część gotówki ze sprzedaży domu możemy zainwestować właśnie w Polsce.
– Część gotówki ze sprzedaży domu na Tomken dałem dzieciom, by mogły spłacić swoje mortgages, a 100 tys. dol. zainwestowałem w apartament nad Bałtykiem – mówi Czesław, czytelnik Gońca. – Nie mam jeszcze pewności, czy wrócę do Polski na emeryturę, bo dzieciom przyda się opieka dziadków nad wnukami, tu w Kanadzie. Ale z tego niewielkiego apartamentu tuż przy plaży będziemy korzystać podczas wakacji w Polsce, a potem zostawimy go dzieciom. Nie ma lepszej inwestycji niż w nieruchomość w dobrej lokalizacji, a w Polsce jest najbezpieczniej i najtaniej.

Podobnie Elżbieta, pielęgniarka z wieloletnim stażem w domu opieki senioralnej, sprzedała swój dom w Mississaudze w momencie, gdy otrzymała ofertę 1,3 mln dol. Dom był z basenem i zadbanym backyardem, więc sprzedał się szybko.
Szwankujący po wielu latach pracy kręgosłup Elżbiety przekonał ją do zakupu condo – gdzie zapomni o uciążliwym odśnieżaniu. Nabyła je za 420 tys. dol., a resztę uzyskanej kwoty przeznaczyła na zakup dwóch apartamentów w Polsce: jednego w Warszawie, pod wynajem gwarantujący jej stały i niebagatelny dochód. Drugi kupiła w niewielkim mieście na Śląsku, do którego wróci na emeryturze, mając nadzieję, że zdąży jeszcze nacieszyć się sąsiedztwem rodziców.

Z trucka na ryby
Bolek, jako młody pracownik dużych, podwarszawskich zakładów produkcyjnych, zakładał w przedsiębiorstwie Solidarność. Szykanowany przez komunistyczne władze i nawet aresztowany za działalność związkową, uciekł do Kanady. Przez ostatnie 31 lat spełniał swój „amerykański sen” za kierownicą trucka, który pozwolił mu na spłatę mortgage’u za dom w Toronto i dostatnie utrzymanie rodziny. Jednak 4 lata temu żona Bolka zmarła, ten zaś zdecydował o powrocie do Polski po uzyskaniu podstawowych praw emerytalnych z Kanady. Dodatkowo, dzięki niewielkiej emeryturze polskiej uzyskanej za kilka lat pracy na początku lat 80., i 30-letnim oszczędnościom jest w stanie utrzymać się w Starym Kraju bez specjalnych wyrzeczeń. Obecnie ma 62 lata, ze środków uzyskanych ze sprzedaży domu w Toronto kupił od dewelopera apartament na Mazurach wraz z dostępem do jeziora, i jak twierdzi, jedyne, co go obecnie interesuje, to ryby i żeglarstwo.
– Ta Polska mi się podoba. Potrzebuje jednak cierpliwości, nauczenia się jej od nowa. Przez pół roku przystosowywałem się do tego kraju psychicznie, ale teraz znów czuję się u siebie. Kupiłem dobry dom, który z uwagi na przestronność pozwoli, by mój syn, architekt, który został w Kanadzie, odwiedzał mnie z rodziną na święta i wakacje. Wszystko wskazuje na to, że odnalazłem swoje miejsce w życiu. I choć przez 31 lat mieszkałem w Toronto, zdecydowałem się spędzić resztę życia w małym miasteczku. Mam piękny dom, a wokół są ryby i grzyby. Nie chcę już niczego innego.

Niestety, mimo wielu starań, redakcji Gońca nie udało się uzyskać statystyk dotyczących reemigracji – ani ZUS, ani GUS, ani MSZ, ani nawet Ośrodek Badania nad Migracjami Uniwersytetu Warszawskiego nie posiadają takich danych. Są one trudne do opracowania, ponieważ wielu naszych rodaków zachowało obywatelstwo polskie i posługują się w kraju polskimi dokumentami. Nie muszą więc występować o obywatelstwo, a w starej Ojczyźnie funkcjonują jako obywatele polscy. Nie ma jednak wątpliwości, że liczba ta idzie w tysiące, o czym świadczy również popularność firm oferujących usługi przesiedlenia mienia.


ManitiusVitek Manitius, Prezes Polimex Forwarding, Toronto: Polimex Forwarding zapewnia usługi przesiedlenia mienia od 36 lat. I tak jak na początku przesiedlaliśmy Polaków do Kanady, trend ten się odwrócił, a przez ostatnie 2 lata gwałtownie nasilił. Jeszcze 10 lat temu było to kilkanaście przesiedleń rocznie, a obecnie takich zleceń mamy setki. Nie jesteśmy natomiast jedyną firmą przewozową w Kanadzie, więc obsługujemy zapewne tylko część tego rynku. Powodem decyzji przesiedleńczych jest, moim zdaniem, liberalizacja życia społecznego, a wielu naszych klientów uważa, że Kanada zmierza w złym kierunku – mimo pozorów prosperity. W Polsce czują się bezpieczniej – znają przecież język, i widzą wyraźnie poprawę standardu życia, dostępu do infrastruktury i wysokiej jakości usług. Poza tym w Starym Kraju stać ich będzie na znacznie więcej niż w Kanadzie.


Trend ten będzie się nasilał, gdyż rosnące koszty życia za oceanem są zagrożeniem dla oszczędności Polonii, poczynionych przez długie lata pracy w Kanadzie. Te, przy niewielkiej podstawowej emeryturze i kanadyjskich cenach, zaczną topnieć w szybkim tempie. Powrót do Polski gwarantuje stabilność finansową reemigranta, spokojną starość i pozostawienie po sobie kapitału w postaci atrakcyjnej nieruchomości w Polsce, będącej zabezpieczeniem dla ich dzieci i wnuków. Poza tym liberalizacja życia w Kanadzie, wzrost przestępczości i spadek poziomu usług, dla wielu osób są trudne do zaakceptowania.

Nowy początek
- Dzisiejsza Polska nie jest łatwa, ale ci, którzy regularnie ją odwiedzają, dobrze o tym wiedzą – mówi trucker Bolek. – Tej nowej-starej Ojczyzny trzeba będzie od nowa się nauczyć.
Trudno się nie zgodzić z tym twierdzeniem. Po kilkudziesięciu latach nieobecności w kraju trzeba od nowa nabyć umiejętność poruszania po rynku europejskiej gospodarki, innej niż w Kanadzie, ponieważ towarzyszą jej inne przepisy prawne, inne uwarunkowania gospodarcze, i co ważne – inne emocje społeczne. Ważne jest natomiast, by mieć dokąd wrócić, czyli znaleźć swoją enklawę, miejsce, które zapewni bezpieczną przyszłość i komfort życia na zasłużonej emeryturze.

Nowe początki zawsze są trudne, a wybór docelowego domu czy apartamentu na resztę życia bywa jedną z najpoważniejszych decyzji. Takich nie podejmuje się w ciągu chwili. My postanowiliśmy pokazać naszym Czytelnikom oferty nieruchomości prestiżowych polskich deweloperów, atrakcyjnych zarówno z uwagi na komfort zamieszkania, bezpieczeństwo, urokliwość okolicy, jak i bliskość dużego miasta, gwarantującego dostęp do pełnej infrastruktury – kulturalnej, medycznej i handlowej. Oraz, jak w przypadku apartamentów pod wynajem – świetnej formy inwestycji w projekt, który zapewni inwestorowi regularny i wieloletni dochód przy niewielkim, jak na kanadyjskie realia, zaangażowaniu finansowym.

Nie był to przypadkowy wybór. Przeanalizowaliśmy kilkadziesiąt ofert polskich deweloperów, zarówno pod kątem atrakcyjności lokalizacji, technologii budownictwa, projektu architektonicznego, bezpieczeństwa inwestycji i kosztów zakupu. Pokazujemy dziś naszym Czytelnikom prawdziwe perły na polskim rynku real estate, na które powinni zwrócić uwagę ci, którzy planują powrót do Polski na stałe.

Tych z Państwa, którzy planują osiedlić się na stałe w Warszawie, zachęcamy do przyjrzenia się ofercie firmy Sawa Apartments. Luksusowe apartamenty nowego apartamentowca Solec Residence to idealne miejsce do zamieszkania dla wymagających. Warszawa jest miastem, gdzie doskonale odnajdzie się ta grupa Polonii, która kocha gwar wielkiego miasta, planuje rozwinięcie lub kontynuację biznesu w Polsce, co ułatwi dostęp do instytucji rządowych, siedzib wielu firm i korporacji. Natomiast widok na Wisłę z apartamentowca Solec Residence będzie równie zapierający dech w piersiach jak pejzaż jeziora Ontario.

Tym, którzy wybiorą bliskość stolicy, jednak w połączeniu z zieloną enklawą przedmieścia, szczególnie zachęcamy do zapoznania się z ofertą osiedla Ventana wybudowanego przez Furner Investments. Luksusowa i prestiżowa inwestycja (wille i rezydencje tuż pod Warszawą) zagwarantuje nawet najbardziej wymagającym klientom komfort życia wśród stawów i lasów ze starodrzewem, w otulinie Chojnowskiego Parku Krajobrazowego. To wprost wymarzone otoczenie, by uprawiać jogging, jeździć na rowerze lub rozkoszować się spacerami z rodziną.

Wytęsknionych morskiego klimatu zapraszamy do zapoznania się z ofertą TLS Developer. To szczecińska firma, oferująca swoim klientom – oprócz domów projektowanych zgodnie z indywidualnymi potrzebami klientów, bajkową scenerię podmiejskiej enklawy niedaleko morza (po 40 minutach jazdy autostradą będą Państwo na plaży!). Wybudowane właśnie Osiedle Słoneczna Przystań zapewnia swym mieszkańcom wprost idealne warunki do zamieszkania i wypoczynku. Leżąc w malowniczo położonej okolicy, udostępnia lokatorom przepiękną panoramę doliny rzeki Odry. Słoneczna Przystań jest jedynym w okolicy miejscem, z którego rozpościera się tak niespotykany widok. Mieszkając tam, mieliby Państwo przyjaciół, ponieważ niedawno dom w Słonecznej Przystani kupił Polak z Toronto.

Powracającym z Kanady, dla których bliskość jezior jest kluczową kwestią wyboru miejsca zamieszkania, polecamy bajeczne osiedle Ruś pod Olsztynem wybudowane przez Mas-Bud. Osiedle komfortowych domów usytuowanych w otulinie lasu, z widokiem na pobliską rzekę i jezioro, zapewnia atrakcję również dla miłośników narciarstwa. Tuż przy osiedlu, na pobliskim wzgórzu, znajduje się bowiem wyciąg narciarski, co stanowi niebywałą atrakcję tej inwestycji i jest spełnieniem marzeń osób czynnych fizycznie i kochających zarówno sporty letnie, jak i zimowe.

Częstochowianom pragniemy zwrócić uwagę na Słoneczne Tarasy. To dzieło Cognor Holding SA. Osiedle przepięknie zaprojektowanych domów w zielonej enklawie miasta będzie idealne dla osób pragnących mieszkać wśród zieleni i ciszy, ale w dużym mieście – co gwarantuje bliski dostęp do pełnej infrastruktury miejskiej. Słoneczne Tarasy zostały zaprojektowane w zachodnim stylu, z poszanowaniem prywatności ich mieszkańców. Przestronne wnętrza apartamentów posiadają również pokoje gościnne, co jest istotne w przypadku mieszkańców odwiedzanych przez rodziny i przyjaciół spoza kraju.

Kolejny trend, który staje się coraz popularniejszy wśród Polonii kanadyjskiej i amerykańskiej, to inwestycja w apartamenty w kurortach turystycznych. Mogą one służyć jako miejsce wypoczynku wakacyjnego lub kupowane są pod wynajem – jako że atrakcyjność lokalizacji zapewni ich właścicielowi gości przez cały rok. Wiąże się to z uzyskiwaniem z wynajmu stałego dochodu, co pozwoli nie tylko na zwrot inwestycji, ale zapewni również regularne dochody na dalsze lata życia.

Część z tych apartamentów ma powierzchnię na tyle dużą, że mogą służyć jak ekskluzywne condominia, z widokiem na Bałtyk lub szczyty gór.
O popularności turystycznej Zakopanego wiedzą chyba wszyscy. Krupówki o każdej porze roku pękają w szwach, a baza wypadowa w góry stanowi atrakcję turystyczną dla gości z całej Europy. W samym sercu Zakopanego powstaje kompleks inwestycyjny Apartamenty Zakopiańskie realizowany przez firmę JHM DEVELOPMENT SA. Zgodnie z zapowiedzią dewelopera, apartamenty zostaną oddane do użytku już w roku 2020, będą wykończone „pod klucz” w trzech stylach aranżacji, zaś w budynku pojawią się sauny, jacuzzi, sala zabaw dla dzieci z brodzikiem, a nawet strefa ciszy wyposażona w lampy imitujące światło dzienne.

Kolejną inwestycją JHM DEVELOPMENTApartamenty Foka w Helu. W pełni wyposażone apartamenty, z których rozpościera się widok na Półwysep i Zatokę Gdańską, to coraz popularniejsza forma inwestowania. To oferta nie tylko dla osób, które chcą same wypoczywać nad morzem, ale również dla szukających atrakcyjnej lokaty kapitału.


piątek, 18 maj 2018 21:59

Przywieź swoje zmarszczki do Polski

Napisane przez

Z polskich klinik medycyny estetycznej korzysta już Polonia z całego świata. W ciągu ostatnich kilku lat placówki te stały się naszą narodową marką. Europejski standard, wybitni lekarze i konkurencyjne ceny naszych zabiegów przyciągają amatorów turystyki medycznej nawet z najodleglejszych zakątków globu.

 

Z polskich klinik medycyny estetycznej korzysta już Polonia z całego świata. W ciągu ostatnich kilku lat placówki te stały się naszą narodową marką. Europejski standard, wybitni lekarze i konkurencyjne ceny naszych zabiegów przyciągają amatorów turystyki medycznej nawet z naodleglejszych zakątków globu.
Nie myli się ten kto twierdzi, że ładnym jest w życiu łatwiej. Osoby zadbane i atrakcyjne fizycznie mają większe szanse na wysoką pozycję zarówno w środowisku społecznym, jak i na rynku pracy. Pokazują to nie tylko statystyki, ale również obserwacja codziennego życia. Człowiek zadbany wzbudzi większe zaufanie u potencjalnego pracodawcy lub klienta niż osoba, która nie przykłada wagi do swojego wizerunku. Tu sposób myślenia jest prosty i oparty na ekonomicznych zasadach: jeśli właściciel biznesu, prezes spółki lub kontrahent nie potrafi zadbać o siebie, nie ma pewności czy zadba o sprawy firmy czy klienta. Podobnie ma się rzecz z rynkiem tzw. matrymonialnym. Osoby o miłym dla oczu wyglądzie rzadziej bywają samotne, a ich pewność siebie jeszcze wyżej pozycjonuje je na rynku towarzyskim. I zasada ta wcale nie dotyczy ludzi młodych i z tzw. socjety. Coraz częściej do klinik medycyny urody zgłaszają się osoby w wieku emerytalnym, pragnący zatrzymać na kilka lub kilkanaście lat upływający czas, poczuć się atrakcyjniejszymi i pewnymi siebie. Nie dziwią zatem osoby w wieku 50+, które coraz chętniej poddają się procedurom medycznym mającym na celu podniesienie atrakcyjności wyglądu, a przez to często i jakości jesieni życia.
– Dbałość o estetykę wizerunku nie jest już uznawana za przejaw próżności czy chwilową modę. To cecha naszych czasów – mówi dr Piotr Rataj, właściciel wrocławskiej Prestige Clinic, która obsługuje pacjentów z całej Europy. – Wspaniałe jest to, że czasami dzięki jednemu zabiegowi lub operacji pacjent może pozbyć się tego, co przeszkadzało mu przez lata, a czasami przez całe życie. Zgłaszają się do nas mężczyźni z ginekomastią, kobiety z zaburzonymi proporcjami sylwetki lub twarzy, czy osoby, których problem dermatologiczny nie został rozwiązany w państwowej placówce zdrowia – dodaje znany, wrocławski chirurg.

Dla kobiet i dla mężczyzn
Tak jak kiedyś lifting twarzy czy liposukcja były wstydliwą tajemnicą kobiet, tak dziś śmiało chwalą się one przebytymi zabiegami i ich efektami. Inaczej ma się rzecz z mężczyznami – ci wciąż traktują procedury medycyny estetycznej czy chirurgii plastycznej jako domenę kobiecą. Sporą rolę gra tu skrępowanie i strach, że „przyłapany” w klinice sąsiad, prezes czy wujek może zostać posądzony o zniewieścienie. Jednak coraz więcej mężczyzn, głównie wykształconych i z dużych miast decyduje się na zabiegi odmładzające. Pragną dorównać atrakcyjnością swoim żonom oraz podtrzymać pozycję zawodową. Dlatego prestiżowe kliniki medycyny urody, a takie prezentujemy naszym Czytelnikom na łamach Gońca, dbają o dyskrecję i komfort pacjentów pragnących skorzystać z ich oferty medycznej. A nierzadko, co pokazujemy w tej publikacji, są to terapie związane ze sprawami intymnymi i uznawanymi powszechnie za tabu.
Kompleksowe zabiegi z ginekologii estetycznej dla kobiet, jak również zabiegi powiększania męskiego przyrodzenia przeprowadzane są w prestiżowej, katowickiej klinice chirurgii plastycznej NZOZ Euroklinika. Wybitny chirurg plastyk dr Jerzy Wilgus, specjalizujący się w rozwiązywaniu „wielkich, małych” męskich problemów przeprowadza takie zabiegi w trojaki sposób. Dobór procedur zależy od potrzeb i cech osobniczych pacjenta.
Wystarczy zajrzeć na strony polecanych przez nas klinik, by przekonać się że każda z nich oferuje różnorakie zabiegi dla mężczyzn, a znane kieleckie Centrum Medycyny i Estetyki przygotowało dla panów pełne spektrum zabiegów, z leczeniem bruksizmu włącznie. W częstochowskiej klinice Bella Zone panowie mogą nawet pozbyć się chrapania, prawdopodobnie ku uciesze żon, które w trakcie terapii swoich małżonków mogą poddać się zabiegom odmładzającym i upiększającym. Bella Zone specjalizuje się również w chirurgii żył oraz laseroterapii w pełnym zakresie. Oprócz podstawowych procedur anty-aging, jak rewitalizacja skóry, poprawa jej kolorytu, botoks i wypełniacze, placówki medyczne specjalizujące się w upiększaniu wyglądu oferują również leczenie łysienia, modelowanie sylwetki, czy usuwanie tatuaży – pamiątek z szaleństw młodości, których wielu chciałoby się skutecznie pozbyć.

Atrakcyjny wygląd w atrakcyjnej cenie
Nie tylko wysoki poziom usług medycznych przyciąga do Polski pacjentów zagranicznych.
Oprócz wysokich kwalifikacji naszych lekarzy ważnym kryterium wyboru są również ceny. Jest polskim fenomenem, że koszty zabiegów estetycznych są w starej Ojczyźnie niemalże na tym samym poziomie co przed dekadą, podczas gdy w innych krajach wzrosły kilkakrotnie. W porównaniu do Kanady ceny zabiegów i operacji medycyny estetycznej są znacznie niższe, nierzadko w proporcji 1:1, tyle że w Kanadzie kwotę tę zapłacimy w dolarach.
Nie trzeba chyba podkreślać jak ogromną oszczędnością jest poddanie się takiej operacji w polskiej klinice, przy tym samym efekcie. Zaoszczędzone środki można przeznaczyć na kolejne zabiegi odmładzające, wyszczuplenie sylwetki, lifting, czy po prostu spędzić w kraju wspaniałe wakacje. Ważny jest również język konsultacji. Porozumiewając się z lekarzami w języku ojczystym będziemy mieć pewność, że nasze potrzeby i oczekiwania są zrozumiałe, i że między pacjentem a lekarzem zachodzi pełna interakcja, bez której nie powinien odbyć się żaden zabieg.

uroda2

Twarz przede wszystkim
Nie jest tajemnicą, że zdrowa i zrewitalizowana skóra twarzy odmładza i nadaje twarzy szlachetniejszy wygląd. Jej właściciel jest odbierany przez otoczenie jako osoba godna zaufania. Twarz jest pierwszą rzeczą, którą podświadomie oceniamy u naszego rozmówcy, dlatego wymaga szczególnych działań. Pełen zakres zabiegów medycyny estetycznej oraz rewitalizację skóry twarzy oferują swoim pacjentom wszystkie polecane na naszych łamach kliniki medycyny estetycznej, zaś zloklalizowana w przepięknym, płaskim krajobrazie (woj. łódzkie) Columna Medica dodatkowo funkcjonuje jak kameralne sanatorium. Wystarczy zaledwie tydzień, by na turnusie odchudzającym zgubić tam zbędne kilogramy, a w międzyczasie skorzystać z bogatego zaplecza rehablitacyjnego i zabiegów medycyny estetycznej.

Piękno z polskiego Wybrzeża
Standard usług medycyny estetycznej w polskich klinikach jest doceniany przez pacjentów zagranicznych. Dla Europy Zachodniej czy Ameryki jesteśmy medycznym eldorado. Niemcy, Anglicy i Skandynawowie upodobali sobie polskie Wybrzeże, gdzie chętnie oddają swoje niedoskonałości estetyczne w ręce polskich lekarzy. Dla wszystkich swoich pacjentów zagranicznych prestiżowa Gdańska Klinika Urody przygotowała wyjątkowy prezent - bursztyn. Ten miły gest nie tylko przypomina medycznym turystom o uroczym Gdańsku - Światowej Stolicy Bursztynu, ale z pewnością rodzi ciepłe relacje między pacjentem a kliniką.

Wszyscy nasi Czytelnicy, którzy wybierają się do Łodzi, mają okazję skorzystać z bogatej oferty medycyny estetycznej i antystarzeniowej w Velvet Clinic. Placówka oferuje również modelowanie sylwetki, a nawet makijaż permanentny, kamuflujący wady urody niemożliwe do zniwelowania procedurami medycznymi. Kliniką-siostrą Velvet Clinic jest Medical Magnus - wielospecjalistyczne Centrum Medyczne z bogatą ofertą zabiegową. Na szczególną uwagę zwracają procedury leczenia wielu schorzeń komórkami macierzystymi. Lekarze Medical Magnus odnoszą w tej dziedzinie spektakularne sukcesy. Natomiast ceniony na rynku prywatnej opieki zdrowotnej krakowski Scanmed - ogólnopolskie centrum medyczne, oferuje pełną diagnostykę i opiekę medyczną lekarzy wszystkich specjalności, rozszerzoną o bogatą ofertę medycyny estetycznej i antystarzeniowej.
Ponieważ wielu naszych Czytelników regularnie odwiedza starą Ojczyznę, a są to osoby podróżujące do różnych zakątków Polski, pokazujemy Państwu oferty zabiegowe doskonałych klinik również z mniejszych miast kraju. Wszystkie prezentowane tu placówki wyróżniają się na lokalnym rynku kompleksowością procedur medycznych, zastosowaniem najnowszych technologii i wysokiej klasy sprzętu medycznego oraz - co kluczowe - kwalifikacjami ich lekarzy. Podobnie jest w placówkach z dużych miast. Właścicielka lubelskiej Kliniki Medest to adiunkt  w Zakładzie Radiologii Dziecięcej Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, z I i II stopniem specjalizacji z Radiodiagnostyki. Dr n. med. Beata Dethloff, właścicielka dwóch warszawskich klinik medycyny estetycznej jest lekarzem medycyny estetycznej, doktorem endokrynologii i specjalistą w zakresie chorób wewnętrznych II stopnia oraz absolwentką Międzynarodowej Szkoły Medycyny Przeciwstarzeniowej. Natomiast właścicielka Kliniki Medycyny Estetycznej Skin Laser Lubelscy – dr Krystyna Lubelska (specjalizująca się w leczeniu trudnych przypadków z zakresu medycyny estetycznej), zdobywała doświadczenie m. in. w prestiżowych klinikach w Nowym Jorku, Wiedniu, Heidelbergu i Paryżu. – W Anti-Age zatrudniamy wyłącznie lekarzy z dużym doświadczeniem, którzy podążają za najnowszymi osiągnięciami medycznymi – mówi Agata Pakla-Misior. Lekarka, dyrektor rzeszowskiej Kliniki Anty-Age uważa, iż tylko holistyczne podejście do pacjentów przez doświadczonych lekarzy może dać 100% satysfakcji, i taką też filozofię z powodzeniem stosuje w swojej placówce.
Poznańska Biogenica prowadzona jest natomiast przez jednego z najlepszych w Polsce lekarzy medycyny estetycznej - dr. Krzysztofa Łukszę, który na swoim koncie ma udział w ponad 150 kursach, szkoleniach i konferencjach odbywających się zarówno w Polsce, jak i na całym świecie. Z kolei Klinika Laseroterapii TLC Clinic w niewielkiej Ostrołęce może poszczycić się sukcesem - filią placówki w Londynie, otwartą przez Elżbietę Lipską, która swoje doświadczenie zawodowe szlifowała w Wielkiej Brytanii.


Młodniej z nami, Polonio!
Przed nami wakacje i czas wzmożonych podróży do Polski - do rodzin i przyjaciół w starej Ojczyźnie. Zachęcamy Państwa do skorzystania z ofert prezentowanych w tej publikacji klinik medycyny estetycznej i chirurgii plastycznej, ponieważ cieszą się one renomą wśród pacjentów z całego świata. Zatrudnieni w nich lekarze są autorytetami medycznymi, a wykorzystywany w placówkach sprzęt i preparaty medyczne są najwyższej światowej klasy. W imieniu przedstawicieli tych klinik zapraszamy Czytelników do odwiedzenia ich stron internetowych oraz do kontaktu. A jeśli nie planują Państwo obecnie poddania się oferowanym przez kliniki zabiegom, warto zachować ten numer Gońca, by z tych ofert skorzystać w późniejszym czasie. Przywożąc swoje zmarszczki do Polski otrzymają Państwo najskuteczniejszy sposób rozstania się z nimi, opiekę doskonałych lekarzy i wrócą do Kanady młodsi, szczuplejsi, atrakcyjniejsi, i o wiele szczęśliwsi.

piątek, 06 kwiecień 2018 10:27

Starość może być szczęśliwa

Napisane przez

Umieszczenie bliskiej osoby w profesjonalnej placówce opiekuńczej może być najlepszym rozwiązaniem dla Polonii z całego świata, borykającej się z problemem pozostawionych w Ojczyźnie sędziwych rodziców.

Społeczeństwa zachodnie starzeją się, a statystyki demograficzne pikują w dół. Już za 15 lat co czwarty Europejczyk będzie emerytem. Tym samym wzrośnie liczba osób wymagających opieki zewnętrznej, również hospicyjnej. I choć obecnie w domach opieki w Polsce przebywa ok. 100 tys. seniorów,  nasze pokolenie ma szansę powiększyć tę liczbę do 4 mln. Pomimo tych prognoz, w Polsce od lat brakuje publicznego, spójnego systemu opieki senioralnej, przede wszystkim długoterminowej i opartej na specjalistycznych formach rehabilitacji geriatrycznej. Niewydolna opieka społeczna nie jest w stanie zagwarantować wszystkim potrzebującym stałej usługi opiekuńczej, zaś do państwowych domów spokojnej starości latami czeka długa kolejka chętnych. Na szczęście na tę sytuację zareagował rynek prywatny, oferując seniorom wysoki i różnorodny poziom opieki, a ich bliskim - poczucie spełnionego obowiązku wobec sędziwych dziadków czy rodziców.

Rynek senioralny obudził się do życia
Starzejące się społeczeństwo to również starzejąca się rodzina i konieczność podjęcia opieki nad seniorem w szerokim zakresie. Deficytowi rządowych rozwiązań systemowych w sukurs przyszedł rynek. To dzięki środkom prywatnych inwestorów, pożyczkom zaciągniętym przez przedsiębiorców oraz inicjatywie zapalonych, pełnych empatii i pomysłów ludzi powstała nowa jakość na rynku senioralnym – sieć wzorowo funkcjonujących prywatnych placówek opiekuńczych. W całej Polsce działa ich już kilkaset, w każdym praktycznie zakątku kraju. To ich właściciele i pracownicy zmieniają powoli, choć skutecznie, świadomość Polaków na temat opieki geriatrycznej i potrzeb emocjonalnych ludzi starszych. Udowadniają, że starość nie musi być samotna i ponura, i że specjalistyczna i troskliwa opieka nie tylko podnosi jakość życia, ale poprawia zdrowie fizyczne i psychiczne.
- Zdecydowaliśmy się otwierać nasze nowe domy opieki w największych polskich miastach lub w ich pobliżu. Już w czerwcu otworzymy nową placówkę w Warszawie, za chwilę kolejne w Poznaniu, Krakowie, Gdańsku – informuje Beata Leszczyńska, prezes sieci placówek senioralnych MEDI-system. - Chcemy, żeby nasi podopieczni pozostawali w centrum życia społecznego i kulturalnego, żeby ich kontakt ze światem nie ograniczał się do wyglądania przez okno. Zależy nam, żeby jak najdłużej cieszyli się życiem wśród bliskich, znajomych i przyjaciół.

Dzieci wyrodne czy troskliwe?
Kiedy dzisiejsza Polonia w latach 80. czy 90. opuszczała Ojczyznę, miała utrwalony w głowach posępny obraz rynku opieki senioralnej w Polsce – nieliczne, państwowe „przytułki” dla ludzi niedołężnych, zwane oschle „domami starców”. Niedofinansowane  i po macoszemu traktowane przez kolejnych ustawodawców, ośrodki zdarzały się być wylęgarnią patologii i ludzkich dramatów. Umieszczenie seniora w takiej placówce nierzadko wiązało się z trudnym wyborem pomiędzy poczuciem obowiązku wobec starych rodziców, a potrzebą powrotu do normalnego życia zmęczonej rodziny. Powszechny stereotyp „wyrodnych dzieci” powodował, że osoby takie spotykały się z napiętnowaniem ze strony środowiska sąsiedzkiego. Dziś publiczne placówki podwyższyły znacznie standardy opieki, ale wciąż jest ich niewystarczająca liczba. Zaś w ograniczonych lokalnie społecznościach nadal panuje przekonanie, że zapewnienie sędziwym się rodzicom miejsca, nawet w komfortowym domu seniora jest przejawem niewdzięczności wobec nich. Powtarzane zaś przysłowie o tym, że „nie przesadza się starych drzew” daje społeczne przyzwolenie na samotną starość, rozwój niezdiagnozowanych schorzeń i wypadki podczas codziennych domowych czynności. Przy nich brak regularnych ciepłych posiłków czy świeżego pieczywa wydaje się błahostką. Czy jednak kiwający się przez kilka godzin dziennie w oknie samotny, stary człowiek faktycznie czuje się szczęśliwy wyłącznie dlatego, że to jego okno i jego dom?
Stymulowanie wszechstronnej aktywności jest dewizą kieleckiego domu seniora „Aktywni Zawsze”. Jego mieszkańcy, oprócz procedur medycznych, uczestniczą w wielu formach terapii zajęciowej. Część z nich jest słuchaczami Uniwersytetu Trzeciego Wieku. „Studenci” mają do wyboru takie kierunki jak informatyka użytkowa i historia sztuki z elementami malarstwa lub wzornictwa.- Samotna starość jest dramatem. Walczymy z nią. Wystarczy zajrzeć do galerii na naszej stronie internetowej – mówi Dariusz Ździebło, dyrektor domu seniora „Aktywni Zawsze”. – Zamieściliśmy w niej zdjęcia z zajęć dla naszych podopiecznych. Są uśmiechnięci, spokojni i szczęśliwi, przebywając wśród rówieśników i przyjaciół, realizując swoje pasje i rozwijając dawno uśpione talenty.

Dobrze jak w domu? Nie, lepiej!
Prezentowane na naszych łamach ośrodki zapewniają swoim mieszkańcom warunki bytowe o nierzadko wyższym standardzie niż mieli we własnym domu. Często, jak w podwarszawskiej „Józefinie”, każdy pokój jest dostosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych lub obłożnie chorych. „Józefina” to pierwszy Dom Opieki w Polsce, który przeprowadził certyfikację zgodnie z wytycznymi i standardami Swedish Care International oraz fundacji Stiftelsen Silviahemmet, założonej przez Jej Wysokość Królową Szwecji Sylwię.
Domowy klimat panuje w „Leśnym Domu Seniora” w Piastowie pod Bydgoszczą, który jest połączeniem domu opieki, ośrodka wypoczynkowego wysokiej klasy i luksusowego SPA. Oprócz profesjonalnej opieki medycznej i zaawansowanej rehabilitacji placówka zapewni swoim mieszkańcom cały szereg form aktywności ruchowej i rozrywkowej w opcji all inclusive, oraz prawdziwie domowe warunki pobytu. – Przyszli mieszkańcy mogą wziąć udział w projektowaniu własnego pokoju, np. dobrać kolory ścian czy wybrać wyposażenie, dlatego umożliwiamy przeprowadzkę z własnymi meblami i sprzętami – mówi Katarzyna Wiśniewska, dyrektor „Leśnego Domu Seniora”.
Jak podkreśla Beata Wiśniewska, kierownik „Willi Wiosennej”, i ta placówka dedykowana jest seniorom, którzy szukają towarzystwa, chcą odpocząć od samotności, a jednocześnie mieć poczucie bezpieczeństwa jakie zapewnia odpowiednia opieka na miejscu. - Jesteśmy też miejscem przyjaznym zwierzętom. Wiemy, jak silne więzi łączą seniorów z ich zwierzęcymi przyjaciółmi, dlatego nie stawiamy ich przed dylematem oddania psa czy kota do schroniska. U nas można zamieszkać razem ze swoim pupilem – dodaje Beata Wiśniewska.

Kanada pod Warszawą
Polski rynek opieki senioralnej wkrótce skorzysta z kanadyjskich doświadczeń w tym względzie. Pod Warszawą powstaje Centrum Origin Otwock, pierwszy obiekt w Polsce prowadzony w partnerstwie między kanadyjskim Origin Active Lifestyle Communities a Origin Polska. Uroczyste otwarcie zapowiedziano na 1 września 2018 roku. Nowy dom seniora mieścić się będzie w supernowoczesnym budynku, zaprojektowanym według zasad architektury terapeutycznej. - Specjalną uwagę poświecono projektowi wnętrz w części oferującej program Origin MemoryCare, przeznaczony dla osób dotkniętych różnymi formami demencji, ze szczególnym naciskiem na chorobę Alzheimera. Konfiguracja i wystrój wnętrz, oświetlenie i kolorystyka mają ułatwiać orientację oraz zmniejszać stany napięcia, agresji i depresji – zapowiada Krzysztof Jacuński, dyrektor Origin Polska.
       
Domy niespokojnej starości
W dobrych domach seniora nie ma miejsca na nudę. Część dnia wypełniają zlecone przez lekarzy procedury medyczne oraz zajęcia terapeutyczne. Ale oprócz nich w placówkach dzieje się dużo więcej. Koncerty, występy teatralne czy imprezy wewnętrzne integrują i zaspokajają potrzeby psychiczne seniorów. – Naszym podopiecznym zapewniamy atrakcyjne formy spędzania czasu dzięki zaplanowanym aktywizacjom dostosowanym do możliwości, potrzeb i preferencji każdego z nich. Wspólnie uprawiamy ogródek, wymieniamy się doświadczeniami kulinarnymi, rozwijamy talenty na zajęciach plastycznych i muzycznych, wyjeżdżamy na wycieczki, zwiedzamy okolicę. Dużo się u nas dzieje, a seniorzy to kochają – opowiada Katarzyna Mrozek, dyrektor Domu Seniora Tiliam w Zawadzkiem na Opolszczyźnie. - Tworzymy wspólnie miejsce, gdzie chce się przebywać, w pełni dostosowane do potrzeb osób starszych i niesamodzielnych, zapewniające spokojną, bezpieczną, godną i szczęśliwą każdą chwilę.
– Dla naszych seniorów organizujemy przedstawienia i koncerty i wycieczki krajoznawcze – wyjaśnia Grzegorz Wróblewski, dyrektor podwarszawskiej „Spokojnej Przystani”, dysponującej dwoma obiektami opieki senioralnej. – Postawiliśmy na aktywizację kulturalną i społeczną, i przynosi ona niesamowite efekty. Nasi podopieczni regularnie uczestniczą w zajęciach rehabilitacyjnych oraz plastycznych i muzycznych. Pasjami rozgrywają partyjki w szachy i warcaby, co nas cieszy, ponieważ widzimy jak doskonale podnosi to ich sprawność umysłową, stymuluje procesy poznawcze i relacje społeczne. Daje im to radość, ponieważ wiedzą, że są w bezpiecznym i przyjaznym miejscu.

Dać jak najwięcej
Opieka senioralna to nowa jakość na polskim rynku, więc placówki stale poznają potrzeby swoich mieszkańców i to nich dostosowują swoją ofertę, która ciągle się rozrasta. A to wszystko – by zagwarantować seniorom maksimum wygody i bezpieczeństwa, oraz zapewnić procedury medyczne spowalniające procesy starzenia się.
Znanym Polonii za ocenem, a wciąż nowatorskim rozwiązaniem są w Polsce osiedla senioralne. Taką oferta szczyci się firma Senior Apartments z podwarszawskiej Wiązowny, a motto jej twórców brzmi „Samodzielnie, lecz nie samotnie”. Osiedle assisted living to długo oczekiwana w Polsce współczesna alternatywa dla opieki domowej i domów opieki. Zapewnia kompleksowe wsparcie osób starszych, umożliwia kontynuowanie normalnego, samodzielnego życia na emeryturze i daje członkostwo w społeczności, w której można żyć samodzielnie, nie będąc samotnym. - Oferujemy komfortowe apartamenty senioralne, całodobową dostępność opiekunek, dyżur pielęgniarski, obsługę prywatnego concierge, wyżywienie i dostarczanie zakupów oraz bogaty program aktywności. Jakość życia, jaką zapewnia Senior Apartments jest nieporównywalna z żadną obecnie dostępną formą opieki dla seniorów, a nasze ceny są konkurencyjne – podkreśla Rafał Kunicki, Prezes Zarządu firmy.

Daleko, lecz wciąż w kontakcie
Personel dba o regularne utrzymanie kontaktu pomiędzy pensjonariuszami a ich rodzinami, nawet mieszkającymi za granicą. Dzięki Internetowi oraz kontaktom telefonicznym dzieci czy wnuki seniorów są na bieżąco informowani o stanie zdrowia i kondycji swoich krewnych, zamieszkujących w placówce opiekuńczej. Kuriozalnie – to dzięki trosce kadry i opiekunów rodzina seniora może poznać jego faktyczne potrzeby, które często były tłumione przez długi czas życia w samotności.
- Gdy rodzina seniora mieszka na innym kontynencie, nie może opiekować się bliskim na miejscu, organizacja opieki może wydawać się mocno skomplikowana. Nasza firma ma wypracowane rozwiązania. Możemy pomóc w procesie sprzedaży, wynajmu bądź zamiany mieszkania na dożywocie. Do każdego z naszych seniorów podchodzimy bardzo indywidualnie – podkreśla Marek Kubicki, dyrektor zarządzający Medicover Senior.

Ceny i legendy
Znalezienie dobrego domu seniora to najlepsze rozwiązanie dla Polonii z całego świata, która z różnych przyczyn, najczęściej restrykcyjnych przepisów imigracyjnych nie może sprowadzić do siebie wymagających opieki rodziców. Jednak, obok obawy o społeczny ostracyzm pojawia się druga – o pieniądze.
        O kosztach pobytu w dobrych placówkach krążą legendy, czasami mające niewiele wspólnego z rzeczywistością. Istnieją oczywiście placówki, gdzie koszt pobytu wynosi powyżej przeciętnej. Jednak zazwyczaj średni koszt zamieszkania w profesjonalnym ośrodku waha się w granicach od 3 tys. do 4,5 tys. zł i obejmuje wszelkie świadczenia, usługi i liczne procedury medyczne, niekiedy ze środkami higieny i pieluchami włącznie. Oczywiście koszt pobytu w placówce jest uzależniony od stanu pacjenta, intensywności koniecznej opieki i standardu budynku oraz pokoju, w jakim zamieszkuje.
– Tata wymagał już wsparcia i zasłużył na godną starość, więc ta decyzja była oczywista – mówi zaprzyjaźniona z naszą redakcją pani Anna z Mississaugi, która w Polsce, dzieki publikacji w Gońcu znalazła dla ojca dobrą placówkę senioralną. – Na pokrycie kosztów pobytu przeznaczam dość niską emeryturę taty – 1500 zł, oraz 1000 zł z odnajęcia jego mieszkania. Ja dopłacam zaledwie mój trzydniowy zarobek. To niewiele, zważywszy na fakt, że tata jest tam szczęśliwy, odżył, a ja nie muszę się każdego dnia martwić, czy radzi sobie z codziennymi sprawami.
Zapewnienie seniorowi profesjonalnej opieki w dobrej placówce podnosi również komfort życia, zwłaszcza psychicznego, młodszych członków rodziny. Znika strach i nie dające spokoju pytania gdy mama lub tata nie odbierają telefonu kolejny dzień z rzędu. Gdy zaniepokojona sąsiadka informuje, że starsza osoba nie reaguje na pukanie od dłuższego czasu. Kończą się obawy o to, czy nasz żyjący samotnie dziadek nie zostanie okradziony, oszukany przez zorganizowaną szajkę złodziei lub czy nie podpisze niekorzystnej dla siebie umowy cywilno – prawnej. Placówka opiekuńcza nigdy nie dopuści, by podopiecznym stała się jakakolwiek krzywda i chętnie udzieli porady oraz interwencji w sytuacji, gdy może być zagrożone bezpieczeństwo prawne seniora. Dlatego warto rozważyć, czy starym, spracowanym i stojącym na skraju życia bliskim nie zapewnić godnej starości w miejscu, gdzie z pewnością będą czuć się bezpieczni, potrzebni i szczęśliwi.

Goniec o seniorach
Publikacja ta jest kontynuacją naszego cyklu o opiece senioralnej w Polsce. Polonia kanadyjska coraz częściej szuka możliwości zapewnienia jak najlepszej opieki dla swoich mieszkających w Ojczyźnie rodziców, a ci często wymagają już profesjonalnego wsparcia w życiu codziennym. Przybliżamy więc Państwu to ważne zagadnienie, zachęcając również do odwiedzenia stron internetowych zaprezentowanych w tym dodatku domów seniora. Wszystkie prezentowane przez nas placówki opieki senioralnej są godne polecenia, a ich właściciele to ludzie serdeczni i otwarci na potrzeby innych. Warto zatem zachować ten dodatek, tak jak i kolejne, które pojawią się w przyszłości na naszych łamach, gdyż być może pomogą one w podjęciu decyzji dotyczącej osób bliskich Państwa sercom. 

czwartek, 29 marzec 2018 19:09

Życie kanadyjskiego truckera wyjazd po wyjeździe...

Napisane przez

W poprzednim numerze opowiadałem o „Turbulencji”, czyli kanale pana Darka, pilota, który lata dla „wypożyczalni samolotów” w najróżniejszych miejscach na świecie, dzisiaj chciałbym powiedzieć o kanale Rafała Zazuniuka, polskiego truckera z Montrealu, który przyjechał do Kanady wraz z rodzicami jako kilkuletnie dziecko i cały czas ma olbrzymi sentyment do Polski, gdzie jeździ co roku na wakacje, ale dla którego trucking jest pasją. Kocha to i kocha pokazywać miejsca, do których jeździ, a robi to, przyznać trzeba, całkiem profesjonalnie. Niektórzy z komentujących mówią, że to lepsze filmy niż na kanale Discovery, tym bardziej że ostatnio Rafał oprócz obrazów z dwóch kamer GoPro w kabinie i świetnego montażu ma również drona, którego puszcza na przykład w ślad za ciężarówką.

Wspaniałe krajobrazy Kanady; Alberty, Gór Skalistych, no ale też i całych Stanów Zjednoczonych. Rafał jeździ przez większą część roku na chłodniach, wożąc warzywa i owoce a to znad granicy meksykańskiej, a to z Kalifornii czy stanu Waszyngton. Jeżeli ktoś chce poznać pracę kierowcy, zobaczyć, jaka jest ciężka, to nie będzie się mógł oderwać od filmów. Naprawdę trzymają w napięciu, tak jak w przypadku poprzedniego kanału, narracja jest bezpretensjonalna, a opowiadający to człowiek, z którym łatwo się w ten sposób zaprzyjaźnić. Rafał pokazuje nie tylko jazdę, bo ma też w kabinie rower składany i od czasu do czasu po prostu się gdzieś wypuszcza po ciekawych miastach. Możemy więc z nim z zobaczyć, jak wygląda granica amerykańsko-meksykańska, możemy przepłynąć się promem przez zatokę do San Francisco i pooglądać miasto z tej perspektywy; naprawdę w porównaniu z programami telewizyjnymi jest to świeży oddech, narracja spokojna, reklam niewiele albo żadnych. Fajna, spokojna opowieść o własnej pracy, o tym co się widzi dookoła. No i trudno się Rafałowi dziwić, bo praca kierowcy, który jeździ w pojedynkę, jest naprawdę ciężka i samotna, a samochód drugim, albo raczej pierwszym domem. Poznajemy więc kolejne ciężarówki, teraz wypasione volvo, w którym właściwie Rafał gotuje, filmuje, składa filmy; w którym mieszka przez większą część swojego życia. Poznajemy też truck stopy, ich urok, klimat, no i jesteśmy z Rafałem we wszystkich jego problemach, załadunku, rozładunku, żeby się zmieścić w czasie, żeby jechać w zgodzie z log bookiem, książką, która już od jakiegoś czasu jest w postaci elektronicznej, czyli na tablecie, a tutaj nie ma przeproś, niczego nie można wymazać gumką, i czasem można nie dojechać do wymarzonego truck stopu z , bo zabraknie 5 km. Bardzo ciekawy kanał, polecam zwłaszcza na te święta, jak będą Państwo mieli trochę czasu popatrzeć, jak wygląda praca kierowcy ciężarówki w Kanadzie. (tuboman)

 

https://www.youtube.com/channel/UC4UGuAyL1mjpiWDcvdnCPlA

poniedziałek, 26 marzec 2018 22:42

Świetny program na Youtube - polski pilot opowiada

Napisane przez

 

https://www.youtube.com/channel/UCqkZPeA4gaWSG7ttc6P2-xA

 

Nie tylko gazety się zmieniają, zmienia się również telewizja, wielu z nas ogląda coraz mniej kanałów i stacji, a coraz więcej filmów na YouTubie. Oczywiście, popularne stacje telewizyjne mają też swoje kanały na YT, mają swoje kanały felietoniści, politycy, mamy również i my swój kanał GoniecTv Toronto – jest z czego wybierać, ale dzisiaj chciałbym Państwu polecić jeden z nowych, a naprawdę przyjemnie się ogląda; zwłaszcza że dotyczy latania, a my tutaj wszyscy latamy samolotami w tę i we w tę. Bo jakże inaczej się po tej naszej planecie przemieszczać w dzisiejszych czasach. Mówię o kanale „Turbulencja” pana Darka.

Pan Darek jest facetem z ikrą, który pokazuje, co w samolocie jest, jak się robi, jak się lata, jest po prostu kapitanem do naszych usług. Co ciekawe, wcześniej był filmowcem nieprofesjonalnym profesjonalnie, który filmował wesela i składał do kupy, ale dlatego, że swoich dziecięcych marzeń o lataniu – z powodów prozaicznych, bo finansowych nie mógł realizować. Jak człowiek jest uparty, zawzięty, no to jest w stanie zrealizować to, o czym marzył. I pan Darek lata teraz airbusem 320 w przedsiębiorstwie, które użycza samolotów liniom lotniczym na całym świecie. Ostatni wyjazd dotyczy akurat latania w Ameryce Południowej z Santiago i oprócz naprawdę bardzo ciekawych opisów pracy pilota i obsługi samolotu, możemy się dowiedzieć wiele i wiele pooglądać. Co więcej, pan Darek jest superprzyjemnym człowiekiem, który opowiada ekstranaturalnie, bez żadnej pozy, spokojnym głosem. Mamy więc świetny, wciągający program telewizyjny bez nachalnych reklam, po prostu sama radość i relaks, dlatego szczerze polecam kanał Turbulencja, który właśnie w tym tygodniu przekroczył 50 000 subskrybentów. Gratulacje dla pana Darka i więcej tego rodzaju materiałów w polskim YouTubie! (tuboman)

Strona 1 z 9