Goniec

Switch to desktop Register Login

Busko Zdrój, Solec Zdrój - nie warto gadać, tam trzeba jechać!

Oceń ten artykuł
(2 głosów)

Kolejny dzień – konferencja. Powiem szczerze, że odwykłem od urzędniczego języka polskiego – a może nigdy się go nie nauczyłem – i przy wielu mówiących traciłem wątek. PRL miał swoją nowomowę i III RP w ramionach UE zamknięta ma swoją. Podsumowując kilkugodzinną nasiadówkę – wody busko-soleckie są bardzo dobre, leczą wiele rzeczy – chodzi zaś o to, by stworzyć klaster (tak się to obecnie nazywa, a niektórzy obecni porównywali to ze spółdzielnią), by razem zająć się promocją regionu i występowaniem o środki unijne.

Jak zwał, tak zwał, moim zdaniem warto działać wszelkimi drogami, jak się da; gdy Unia daje, to brać wszystko, co można, a oprócz tego po partyzancku wciskać się w rynkowe nisze. Towar Buska Zdroju i Solca Zdroju jest wyśmienity – wody siarkowe, świetny klimat, dobre sanatoria i specjaliści, tylko opakowanie szwankuje. A to opakowanie to m.in. troska o szczegóły. By wypromować uzdrowiskową markę, trzeba się naharować. Busko to nie jest Zakopane, a nawet nie Rabka. A na zdrowy rozum to właśnie świętokrzyskie uzdrowiska powinny królować na mapie Polski. Do tej pory wiedza o tamtejszych sanatoriach roznosi się przeważnie pocztą pantoflową, przeważnie wśród ludzi starszych, których tamtejsze wody podleczyły. Pora na bardziej agresywną reklamę, pora rozszerzyć ofertę o zabiegi upiększające, odchudzające, poprawiające samopoczucie etc. Jest to powoli robione. Aby Busko i Solec stały się polskim Baden-Baden, muszą być jak cukierek. Konkurencja jest silna, a najlepszą reklamą są zadowoleni klienci rozpowiadający o tym, "jak im pomogło". Moje wrażenia z konferencji – wiele osób było tam dla samego gadania, a nie po to by cokolwiek ustalić, czy pchnąć naprzód. Tak czy owak, z konferencjami czy nie, sprawy powoli się poprawiają. A naprawdę jest co promować. Niektóre sanatoria są bardziej nowoczesne, ale i w tych starszych fin-de-sieclowa aura i XIX-wieczna architektura mogą wielu przypaść do gustu.

Ciąg dalszy za tydzień

Zaloguj się by skomentować