Goniec

Switch to desktop Register Login

Od lutego LOT zaprasza do Dreamlinera

Oceń ten artykuł
(8 głosów)

W piątek w budynku polskiego konsulatu przy Lakeshore Blvd odbyła się konferencja prasowa kierownictwa polskich linii lotniczych LOT. Okazja była dwojaka: 40-lecie uruchomienia bezpośredniego połączenia LOT-u z Warszawy do Toronto, a także zapowiedź obsługi tego połączenia przez nowo dzierżawione, nowoczesne samoloty Boeing 787 Dreamliner.

LOT jest pierwszą europejską linią lotniczą, która eksploatować będzie ten samolot, i pierwszą, która oferować będzie loty do Kanady na ich pokładzie, poinformowała Karen Evans, menedżer LOT-u na Kanadę, przedstawiając jednocześnie głównego gościa konferencji – dyrektora generalnego przedsiębiorstwa, Marcina Piróga (wcześniej w Carlsberg Polska i Ruch SA), który specjalnie z tej okazji przybył do Toronto. W swym przemówieniu szef LOT-u skupił się na reklamowaniu zalet nowego samolotu.
B-787 to maszyna rewolucyjna – poszycie z włókien węglowych, wielkie okna w kabinie pasażerskiej, 30 proc. większe od tych w Boeingu 767, wyższe ciśnienie w kabinie podczas podróży – znośniejsze i mniej męczące dla ludzi, zwiększenie wilgotności powietrza z 10 do 20 proc. Wszystko to razem sprawi, że podróż dreamlinerem będzie wygodniejsza i zdrowsza.
Linie LOT w dreamlinerach oferować będą trzy klasy: ekonomiczną – 213 miejsc; ekonomiczną premium – 21 miejsc i biznesową – 18 miejsc. Łącznie samolot weźmie na pokład 252 pasażerów. W klasie biznesowej podróżni będą mogli rozłożyć fotel do pozycji horyzontalnej, tworząc łóżko długości 190 cm.


Od 1 lutego wszystkie loty do Warszawy z Toronto i z powrotem obsługiwane będą przez dreamlinery. Mimo niższych kosztów eksploatacyjnych, paliwa i obsługi, samoloty te kosztują LOT mniej więcej tyle samo co stare boeingi, ponieważ wzrastają opłaty za dzierżawę maszyn. Mimo to LOT spodziewa się wzrostu obłożenia samolotów i obrotów ze względu na większą atrakcyjność przelotu nowymi samolotami.
Odpowiadając na pytania "Gońca", dyrektor Piróg zapewnił, że w trakcie opóźnień w dostawie samolotów – łącznie samolot wchodzi w liniach LOT do eksploatacji po czterech latach od zapowiadanej pierwszej dostawy – kontrakt był kilkakrotnie renegocjowany i lotowskie samoloty "są najtańsze". Nie chciał jednak zdradzić, ile Boeing spuścił z ceny lub też jakie wypłacił odszkodowania. Wyraził jednocześnie opinię, że przytoczony przez dziennikarza "Gońca" przykład linii Air India nie jest właściwy, ponieważ to, co mówią na ten temat Hindusi, mija się z prawdą. (Air India miała zgodzić się na odbiór dostarczonych jej dreamlinerów dopiero po wynegocjowaniu od Boeinga odszkodowania w wysokości 500 mln dol. – kwotę taką podał indyjski minister transportu). Odpowiadając na kolejne pytanie "Gońca", czy z uwagi na niższe koszty eksploatacyjne nowe samoloty pozwolą na uruchomienie bezpośredniego połączenia Toronto z Krakowem, dyrektor Piróg odpowiedział krótko "nie", ponieważ strategia LOT-u skupia się obecnie na budowie połączeń w oparciu o hub w Warszawie oraz rozwijanie połączeń azjatyckich – w najbliższych trzech latach do Tokio, Seulu i Szanghaju. Wskazał, że z Warszawy do Krakowa LOT oferuje 7 lotów dziennie. Z perspektywy finansowej latanie z Toronto do Krakowa nie ma sensu – powiedział – ale czas transferu na lotnisku w Warszawie jest bardzo dobry – zazwyczaj poniżej godziny.


Obecnie otrzymane 5 samolotów posłuży do prostego zastąpienia wysłużonych boeingów, natomiast kolejne trzy umożliwią otwieranie nowych połączeń i zwiększanie częstotliwości obsługi istniejących. I tak, już od lutego połączenie na trasie Warszawa-Toronto wzbogaci się o jeden lot dodatkowy tygodniowo. Dyrektor Piróg zapewnił, że docelowo LOT zainteresowany jest codziennymi lotami na tej i każdej innej trasie – licząc zwłaszcza na obsługę ruchu biznesowego. Nie wyklucza się dodatkowych połączeń tak w Kanadzie, jak USA, np. do Miami.
Na pytanie "Gońca", czy LOT w obecnej sytuacji jest otwarty na "przyjazne" przejęcie, dyrektor Piróg przyznał, że de facto LOT jest na sprzedaż, czyli trwają poszukiwania strategicznego inwestora, który zagwarantuje zachowanie misji oraz marki LOT-u. Dyrektor uznał, że LOT to obecnie bardzo dobra inwestycja, ponieważ jest dzisiaj tani, zaś już niebawem, po wprowadzeniu dreamlinerów, sytuacja firmy może się poprawić, obroty wzrosną i wówczas cena będzie inna.


W konferencji prasowej uczestniczyli dziennikarze polonijnych środków przekazu, a także prasy bułgarskiej i węgierskiej diaspory w Kanadzie. Więcej o zaletach dreamlinera w barwach LOT-u można się dowiedzieć na stronach internetowych www.lot.com.


Dreamliner wydaje się być na wskroś nowoczesnym samolotem oferującym znaczną poprawę wygody podróżowania. Reporterowi "Gońca" nie przypadła do gustu tylko jedna innowacja – mianowicie to, że okna w kabinie pasażerskiej pozbawione są mechanicznych zasłon, a ich ściemnianie odbywa się elektronicznie poprzez naciśnięcie guzika. Umożliwia to załodze jednoczesne zatrzaśnięcie okien wszystkim pasażerom, co w niektórych sytuacjach awaryjnych może nie być najlepszym rozwiązaniem. (ak)

Andrzej Kumor

Widziane od końca.

Strona: www.goniec.net/
Zaloguj się by skomentować