Goniec

Switch to desktop Register Login

Big White - najlepsze narty w Kanadzie?

Oceń ten artykuł
(7 głosów)

    Udało się. Wbrew prognozom Canadian Weather Network i wbrew radom innych narciarzy.

    W październiku 2015 roku wykupiłem wczasy na nartach w Big White w Kolumbii Brytyjskiej. Wszyscy odradzali mi zachodnią część kontynentu. Z powodu El Nino zima na zachodzie Kanady miała być łagodna, mokra, z małą ilością śniegu, natomiast cały śnieg tej zimy miał spaść we wschodniej części kontynentu, tak jak poprzednio.

    Drugiego stycznia wsiadamy do samolotu Air Canada, kierunek Kelowna.

    Na pokładzie dużo opalonych ludzi, wracają z południa. My zamiast słońca lecimy szukać śniegu.

    Po czterech godzinach lądujemy w Kelowna, za oknem biało. Na lotnisku pierwsza niespodzianka. Zanim zdążyliśmy odebrać bagaż, odnajduje nas pan w kurtce z logo Big White; jak się okazuje, kierowca autobusu, który czeka na narciarzy. Zazwyczaj trzeba było czekać na shuttle, tym razem shuttle czekał, aż odbierzemy bagaż…

    Kierowca uspokaja, że śniegu jest dużo, tak w Big White, jak w mieście. Zazwyczaj w samym Kamloops nie ma śniegu albo jest go mało. Dodaje, że warunki narciarskie są bardzo dobre, ale jest inwersja temperatury. Słyszałem o takim zjawisku w górach, ale nigdy go nie doświadczyłem.

    W Kelowna jest ok. -10 C i pochmurno, jedziemy godzinę i dwadzieścia minut, przebijamy się przez chmury… a w Big White pełne słońce i 0 C. Wspaniała pogoda, dzień wcześniej informowali o pokrywie 236 cm śniegu, teraz jest "tylko" 220 cm, 16 cm "wyparowało".

    Inwersja to rzadkie zjawisko, które powoduje, że w górnych partiach gór jest cieplej niż w dolinach.

    W "Chateau Big White" wita nas miła dziewczyna z silnym akcentem. Na plakietce z imieniem czytam: "Australia". Mamy czas, bo znaleźliśmy się w hotelu o 2 po południu. Po załatwieniu formalności idziemy na rekonesans. W sklepie narciarskim w main lodge obsługa jest z Australii, w sklepie spożywczym, dobrze zaopatrzonym, sprawdzam alkohole, wina głównie z Okanagan Valley, piwo z Australii. Kupuję zgrzewkę Foster's z kangurem i Krzyżem Południa na puszce. Idziemy zamówić skutery śnieżne, znowu obsługuje nas dziewczyna z Australii. Udaję głupiego i pytam: czy pani jest może z Australii? Oczywiście – odpowiada – cały ośrodek jest obsługiwany przez Australijczyków.

    Jak się później dowiedziałem, Big White zostało kupione w 1985 roku przez rodzinę z Australii i do dzisiaj jest w tych samych rękach.

    Pierwszy dzień na nartach; pełne słońce, jeździmy tak, żeby poznać stok, i robimy dużo zdjęć, później może już nie być takiej okazji.

    Wspaniały dzień, ale wciąż niepewność, jaka będzie pogoda przez resztę pobytu. W telewizji zapowiadają ciepło i brak opadów. Przez noc spada tymczasem 16 cm śniegu...

    Jeździmy w puchu, jest wspaniale, prószy drobny śnieg, płatki są tak małe, że praktycznie widoczne dopiero na tle ciemnej kurtki. Jest to sławny "okanagan champagne powder".

    We wschodniej Kolumbii Brytyjskiej masy ciepłego i wilgotnego powietrza napływające znad Pacyfiku zderzają się z masami suchego i zimnego powietrza z centrum kontynentu. Mieszanka powoduje obfite opady doskonałego suchego śniegu, którego ponoć w Big White spada najwięcej.

    Kolejne dwa dni – mgła. Pierwszego dnia wyjeżdżamy na szczyt. Na wyciągu o nazwie Alpine T-Bar – jest tylko nas dwóch. Zjazd to nie jazda na nartach, tylko szukanie drogi, i to mimo doskonale oznaczonej i przygotowanej trasy.

    Później, nauczeni doświadczeniem, jeździmy po poznanych uprzednio trasach, głównie Exhibition, Perfection i Born to Run, w środkowej, ale niższej partii góry.

    Czwartego dnia widoczność dobra, decydujemy się na lekcję jazdy na nartach. Mój instruktor Stefan podaje dłoń i mówi, że jest Ukraińcem. Czego można się dowiedzieć od instruktora? Tego, że uczy jazdy na nartach od trzynastu lat, ale na co dzień jest ekspertem od technologii produkcji wina. Opowiada, że w Okanagan Valley przez ostatnie trzy lata najlepiej udaje się Shiraz, a Pinot Noir raz bardzo dobrze, a raz bardzo źle.

    W trudnych warunkach, złej widoczności i pogodzie Stefan radzi trzymać się blisko linii drzew. Ta informacja przydała mi się do końca pobytu. Śnieg we mgle wydaje się zupełnie płaski, nie widać muld ani załamań, natomiast cień linii lasu uwidacznia powierzchnię śniegu i jazda jest bezpieczniejsza.

    Po czterech dniach nogi zmęczone. Czas na przerwę, czas na skutery śnieżne. Instruktor i przewodnik – oczywiście z Australii. To doskonały sposób na oderwanie się od cywilizacji w ośrodku, który przecież i tak jest już daleko od wszystkiego. Przejeżdżamy i poznajemy olbrzymi teren, w scenerii, którą można podziwiać tylko w Górach Skalistych.

    Pod koniec dnia, praktycznie już o zmroku, Robert próbuje wspinaczki w lodzie, idzie mu dobrze i wspina się na przygotowaną do tego, dobrze oświetloną, około 60-stopową wieżę z lodu. Schodzi... i mówi "nigdy więcej"; typowa reakcja człowieka nieobytego z wysokością.

    Przez pozostałe dni towarzyszy nam mniejsza lub większa mgła.

    Do Kelowna wracamy tak samo sprawnie, jak przyjechaliśmy.

    Położony w pięknej Okanagan Valley, Big White jest drugim co do wielkości ośrodkiem narciarskim Kanady po Whistler. Sezon zaczyna się w połowie listopada i kończy w połowie kwietnia. Ośrodek obejmuje 3052 hektary tras zjazdowych i ma piętnaście wyciągów. Najdłuższa trasa, "Around the World", liczy 7,2 km.

    Przeciętny roczny opad doskonałego śniegu wynosi 750 cm. Średnia temperatura w sezonie narciarskim to -5 st. C. Wioska znajduje się na wysokości 1755 m n.p.m., a góra ma wysokość 2319 m n.p.m.

    W szczytowej partii drzewa rosną rzadko i są całkowicie oblepione śniegiem, przez co przybierają dziwne magiczne kształty – miejscowi nazywają je "snow ghosts". Zjawisko to widziałem wcześniej w Sun Peaks.

    Główna ulica wioski to po prostu nartostrada, która prowadzi do stacji wyciągów poniżej. W centrum miejscowości jest górna stacja gondoli "Lara's Gondola", której dolna stacja prowadzi do "Happy Valley Adventure Park".

    Jeśli komuś nie wystarczą narty zjazdowe, Happy Valley oferuje każdy inny rodzaj rozrywki zimowej i sportu; wspinaczkę w lodzie, tubing park, snowmobiling dla dorosłych oraz tor z mini snowmobilami dla dzieci. Można skorzystać z nart biegowych i rakiet śnieżnych.

    Big White to 25 km wspaniałych i dobrze przygotowanych tras do narciarstwa klasycznego,

    Na chętnych czekają także psie i konne zaprzęgi.

    No i najważniejsze dla Kanadyjczyków, olbrzymie lodowisko, najwyżej położone w Kanadzie.

    Z czystym sumieniem mogę każdemu polecić ten ośrodek, praktycznie nie pobity w jakości śniegu, zresztą cały czas wygrywający w rankingach w tej kategorii...

Jerzy Rostkowski

 

 

Ostatnio zmieniany piątek, 08 kwiecień 2016 14:51
Zaloguj się by skomentować