Goniec

Register Login

Panie pilocie, dziura w samolocie!

Oceń ten artykuł
(2 głosów)

Gdzie dzisiaj latały samoloty? – pytam Jacka. On pokazuje na swoją głowę i zadowolony odpowiada: Tam! To znaczy, że nad głową. Nad czyją głową? – dopytuję się. – Ani, mamy, taty... – wylicza.

Jakieś dwa tygodnie temu wypatrzyłam odpowiednie miejsce do obserwacji, więc czekaliśmy tylko na lepszą pogodę. W ramach indoktrynacji pokazaliśmy Jackowi kilka filmów na YouTube z lądowania na wyspie Saint-Martin. Do tego rozcięłam karton po pieluchach Ani i narysowałam pas startowy oraz drogę kołowania. Wokół tego zbudowaliśmy z Jackiem tory dla pociągów i samoloty z klocków. Rafał po powrocie z pracy dobudował terminal i rękawy. Pasażerów dowoziły autobusy, a na lotnisko mógł wjeżdżać spychacz (by odśnieżać) i cysterna z paliwem.

W końcu w sobotę zrobiło się ciepło i wyjrzało słońce. Pojechaliśmy więc autostradą 427 na lotnisko. Tylko na końcu, zamiast w lewo do terminali, skręciliśmy w Dixon Road w prawo. Potem na pierwszych światłach w prawo w Carlingview Drive. W tym miejscu na rogu jest hotel Marriott, zaraz za nim, też po lewej stronie, hotel Courtyard. A dalej mamy wspaniały duży plac. Wjeżdża się przy Coffe Time, przez żółtą bramę oznaczającą parking baru Arizona. Nie był zbyt oblegany. Zatrzymaliśmy się w głębi parkingu, koło starego wozu strażackiego jednostki w Ingersoll.

Swoją drogą, ciekawe, skąd się tu wziął taki osobliwy eksponat. Myślałam, że Jacka zainteresuje, ale nie miał szans z jumbo jetem Lufthansy.

Przed wycieczką polecam jeszcze instalację aplikacji Flight Radar. Miłych obserwacji!

Katarzyna Nowosielska-Augustyniak

Ostatnio zmieniany poniedziałek, 27 kwiecień 2015 11:28
Zaloguj się by skomentować