Goniec

Switch to desktop Register Login

Sposób na weekend: Albion Hills Conservation Area

Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Albion Hills Albion Hills Jerzy Rosa

Późną jesienią, gdy większość prowincyjnych parków jest już od dawna zamknięta, jest park, który na nas czeka przez okrągły rok. To Albion Hills leżący niedaleko Bolton. O tej porze roku można tam spacerować lub jeździć na rowerze - ale gdy tylko spadnie śnieg, radzę tam wybrać się z nartami biegowymi lub z sankami, bo Albion Hills Conservation Area jest pełen niezłych górek, a przełajowi biegacze nie mogą tam narzekać na nudę.

Jesienią, zimą i na wiosnę główną atrakcją Albion Hills są przełajowe trasy. Wytyczono ich tu aż 27 kilometrów. Główne ścieżki, a jest ich trzy, posiadają "kolorowe" oznaczenia: "Blue", "Yellow" i "Red" - od nich odchodzą jeszcze trasy, które oznaczone są czarną strzałką i radzę przeciętnym biegaczom, crossowcom i rowerzystom je omijać - "czarne" szlaki to w większości ekstremalnie trudne trasy z niebezpiecznymi spadkami, pełne wystających korzeni i niezamarzającego błota.

Część tras posiada podwójne ścieżki, można więc poruszać się po nich, jadąc obok siebie. Amatorom górskiego i przełajowego kolarstwa nie trzeba przypominać, że poruszać się po trasach trzeba tylko zgodnie z nakazanym kierunkiem - jechanie "pod prąd" grozi narażaniem się na zderzenie z innym rowerzystą; pamiętajmy, że weekend w Albion Hills ma być przyjemnością, a nie ryzykiem utraty zdrowia, a nawet życia.
Choć wyprawa z rowerem do Albion Hills raczej zalecana jest dorosłym i zaprawionym w kolarstwie osobom, to można tu jednak przyjechać także z dziećmi. Pozostanie nam jednak jeżdżenie po parkowych drogach, których część jest wyasfaltowana.

Latem park Albion Hills oferuje nam dodatkową atrakcję - wielką plażę, która powstała poprzez spiętrzenie jednego z dopływów Grand River. Podobno można w zalewie złowić duże ryby, ale jak sięgnę pamięcią, jedyne ryby, które tam złowiłem, to 10-centymetrowe okonki...

Wzgórza Albionu, bo tak można przetłumaczyć nazwę tego parku, znajdują się o pół godziny jazdy od Toronto. Park założony został 55 lat temu jako pierwszy z serii przyrodniczych rezerwatów, które później utworzyły wokół naszej metropolii ochronną zieloną strefę. Program Green Belt powstał zaraz po II wojnie światowej, w dobie gwałtownej industrializacji. W Ontario, prowincji ściśle współpracującej z uprzemysłowionymi północnymi stanami USA, wcześnie zauważono zagrożenie, które niesie techniczna cywilizacja. W latach 50. ubiegłego wieku postanowiono zachować pasma zieleni wokół większych ontaryjskich miast. Dzięki takiej inicjatywie mamy teraz oprócz parków prowincyjnych i narodowych również przyrodnicze rezerwaty, które noszą nazwę conservation area.

Ulokowano je w najpiękniejszych zakątkach prowincji w pobliżu Toronto, London, Hamilton - czyli wszędzie tam, gdzie powstały duże skupiska ludzkie. Uchronione przed zabudową tereny stały się prawdziwymi oazami zieleni, bowiem z czasem rozrastająca się aglomeracja podpełzła pod parki i rezerwaty.
Każdy, kto popatrzy na mapę południowego Ontario, szybko znajdzie na niej utworzone niegdyś parki. W morzu nowo powstałych osiedli są wielkimi wyspami, gdzie na szczęście nigdy nie zagości buldożer, choć pokusa jest wielka (nigdzie się nie podaje tych informacji, jednak zbierając dane o parkach wokół Toronto, już dwa razy natrafiłem na ślad, że uszczknięto nieco parkowego obszaru.

Jednym z nich jest Bronte Creek Provincial Park w Oakville, drugim właśnie Albion Hills, który jeszcze pięć lat temu miał powierzchnię 450 hektarów, a teraz jest mniejszy o 4 hektary).

Conservation areas - po polsku znaczeniowo najbliższe jest im określenie - rezerwaty przyrodnicze - stanowią miejsca, gdzie naturalne warunki sprzyjają rekreacji i prowadzeniu zdrowego trybu życia - nie są one bowiem zamknięte i niedostępne - wprost przeciwnie - we wszystkich wytyczone są szlaki do pieszych wędrówek, w niektórych, mających na swym terenie zbiorniki wodne lub rzeki, urządzone są publiczne plaże i miejsca, gdzie można wodować w sezonie swoje canoe. Taki status spowodował, że conservation areas stały się również lokalnymi atrakcjami turystycznymi i ożywiły okoliczną gospodarkę.
Wróćmy jednak do Albion Hills, który obok takich parków, jak: Burns Nature Area, Greenwood, Heart Lake Conservation Area, Boyd, Elora Gorge, Luther Marsh, Pinehurst Lake, Valens, Mountsberg, stanowi płuca GTA (Wielkiej Aglomeracji Toronto).

Jak już wspomniałem, park założony został w 1956 r. jako pierwszy w Ontario przyrodniczy rezerwat. Malownicze wzgórza, na których leży, stanowią brzegi przepływającej nieopodal rzeki Humber. Wzgórza natomiast to efekt twórczej pracy lodowca sprzed setek tysięcy lat.

Aktualnie park ma powierzchnię 446 hektarów; przegrodzony tamą strumień Centerville Creek wypełnił wodą kotlinę i stworzył malownicze jezioro. Na płaskim jego brzegu jest plaża. Ścieżka biegnąca wokół jeziora wznosi się stopniowo i w końcu niespodziewanie znajdujemy się kilkadziesiąt metrów nad taflą wody.

W parkowym krajobrazie dominują łąki i wzgórza pokryte lasem. Na osobno wydzielonym terenie znajduje się 260 miejsc pod namioty - do końca października można tu bowiem przyjechać na biwak.

Gdy jeszcze dopisze ładna pogoda, a taką zapowiadają na najbliższy weekend nasi synoptycy, atrakcją dla wszystkich staną się właśnie ogromne łąki, gdzie do woli można się wybiegać, puszczać latawce czy pograć w badmintona. Dorośli w tym czasie mogą upiec kiełbaski - rożna zainstalowane są w kilkudziesięciu miejscach.

Jeśli zabierzemy do parku Albion Hills psa, to pamiętajmy, że powinien on być cały czas na 2-metrowej smyczy, a gdy nabrudzi, to nie ociągajmy się z posprzątaniem. Oprócz wstydu, możemy być bowiem ukarani sporym mandatem.

Niestety, wjazd do parku jest płatny. Koszt biletu dla jednej osoby wynosi w 2011 roku sześć i pół dolara.

Dojazd z Toronto do Albion Hills: Highway nr 50, park znajduje się 8 km na północ od Bolton. Mieszkańcy Mississaugi mają dobry dojazd płatną autostradą nr 407.

Jerzy Rosa
Mississauga

Ostatnio zmieniany poniedziałek, 14 maj 2012 19:31
Zaloguj się by skomentować