Goniec

Switch to desktop Register Login

Uzdrowiska polskie - nasz skarb narodowy

Oceń ten artykuł
(6 głosów)

Polska, z uwagi na bogate zasoby surowców leczniczych, stała się rajem dla spragnionych poprawy zdrowia turystów z całego świata.

Polska tradycja balneologiczna sięga XIII w. Już książęta piastowscy jeździli „do wód” – jak nazywano pierwsze polskie uzdrowisko w Cieplicach, cieszące się sławą miejsca o magicznych wręcz właściwościach leczniczych. Obecnie doskonały klimat i bogactwo leczniczych surowców naturalnych plasuje Polskę w europejskiej czołówce pod względem liczby uzdrowisk. Dzięki unijnym dotacjom oraz prywatnym inwestycjom polskie uzdrowiska i obiekty sanatoryjne mogą pochwalić się infrastrukturą tak nowoczesną, że zachwycają kuracjuszy nawet z najbogatszych krajów świata. Podbijają też serca dawno nie goszczącej w ojczyźnie Polonii, ponieważ niczym nie przypominają już tych, które nasi rodacy mogą pamiętać jeszcze sprzed emigracji.

Dziś są to nowoczesne, europejskie kurorty z fenomenalnie rozwiniętą infrastrukturą zabiegową, innowacyjnymi programami leczenia i bogatą ofertą z dziedziny medycyny urody. Rozszerzenie gamy terapii o Wellness & SPA oraz medycynę upiększającą wynika z faktu, że średnia wieku kuracjuszy maleje. Trend ten spowodowany jest powszechnym występowaniem schorzeń będących odzwierciedleniem naszych czasów (np. coraz więcej młodych ludzi cierpi na zwyrodnienie kręgosłupa, co jest skutkiem długotrwałej pracy przy komputerze).

Współcześni kuracjusze to głównie trzy grupy pacjentów, wymagające odmiennych profilów leczniczych. Pierwsza to osoby starsze i chore, dla których zasoby zdrowotne uzdrowisk są jedyną szansą na funkcjonowanie. Druga grupa to pacjenci w wieku średnim, korzystający z tego rodzimego Eldorado w celu profilaktyki zdrowotnej i wypoczynku, którego efektem będzie poprawienie kondycji i wyglądu. Są wreszcie ludzie młodzi, zwłaszcza kobiety pragnące szybkiej poprawy urody, również za pomocą lasera lub skalpela, a następnie szybkiej rekonwalescencji pod okiem specjalistów.

Młode pokolenie żyje dziś szybciej i wymaga szybszych rezultatów. Niektóre sanatoria oferują usługi, polegające np. na chirurgicznej eliminacji zbędnej skóry po ciąży czy gwałtownej stracie wagi, oraz zabiegi z dziedziny medycyny urody, co znalazło uznanie u żeńskiej części kuracjuszy. Stosunkowo nowym profilem leczniczym jest rehabilitacja onkologiczna, przywracająca do normalnego życia pacjentów z problemami nowotworowymi lub po chemioterapii.

 

Świętokrzyska Kraina Magicznych Wód

Pomimo uruchomienia opcji prywatnych pobytów zdrowotnych (poza skierowaniem z NFZ) polskie uzdrowiska są atrakcyjne cenowo dla kuracjuszy z zagranicy, zwłaszcza z Zachodu. Niemcy szczególnie upodobali sobie kurorty nadmorskie, a także Ciechocinek, Świeradów i Duszniki-Zdrój. W Ustroniu można coraz częściej usłyszeć języki arabskie, zaś Polonia kanadyjska pokochała Busko-Zdrój i Solec-Zdrój.

Kurorty świętokrzyskie to wyjątkowe obszary na uzdrowiskowej mapie Polski – a to dzięki najsilniejszej w świecie wodzie siarczkowej, będącej fenomenalnym remedium na wiele schorzeń. W odległości 50 km od Buska i Solca nie ma żadnych zakładów przemysłowych, więc czystość powietrza jest doskonała, a oferta medyczna i hotelowa jest na najwyższym poziomie. Już dawno przekonał się o tym Zdzisław Wójcik, właściciel cieszącego się wśród Polonii szacunkiem Biura Podróży Piast, który wraz z żoną jest stałym gościem soleckiego „Malinowego Zdroju”.

– Wypoczywamy w tym sanatorium i korzystamy z jego oferty uzdrowiskowej podczas każdego spędzanego w Polsce urlopu. Polecamy też „Malinowy Zdrój” klientom Piasta – mówi Zdzisław Wójcik. – „Wysłaliśmy” już tam kilkudziesięciu naszych klientów i znajomych. Wracają zachwyceni. Tylko raz usłyszałem słowa skargi – klientka naszego Biura, namówiona na Solec, wróciła zawiedziona brakiem w kurorcie... malla. Nastawiła się na duże zakupy – śmieje się właściciel Piasta.

 

Busko-Zdrój

Największe bogactwo tego świętokrzyskiego kurortu to lecznicze wody, które stosuje się w rozmaitych terapiach – z doskonałym skutkiem. To głównie dzięki nim Busko stało się jednym z największych ośrodków turystyki zdrowotnej w Polsce. Już w skład samego “Uzdrowiska Busko-Zdrój” S.A. wchodzą m.in. takie obiekty, jak: sanatoria “Marconi”, “Mikołaj”, “Willa Zielona”, “Oblęgorek” oraz szpitale “Krystyna” i “Górka”.

“Uzdrowisko Busko-Zdrój” S.A., jako świętokrzyska perła przyrodolecznictwa, od blisko 200 lat skutecznie wspomaga leczenie schorzeń: reumatologicznych, neurologicznych, ortopedyczno-urazowych, kardiologicznych, dermatologicznych oraz rehabilituje pacjentów z rozpoznaniem dziecięcego porażenia mózgowego.

Spółka oferuje leczenie uzdrowiskowe pełnopłatne i w ramach NFZ – sanatoryjne, szpitalne, ambulatoryjne oraz turnusy rehabilitacyjne. Uzdrowisko dba o najwyższe standardy obsługi swoich gości, którzy skorzystać mogą z gamy prawie 80 rodzajów zabiegów leczniczych.

Wartym uwagi obiektem w Busku jest sanatorium „Słowacki” Hotel Medical SPA. Hotel ten został opisany w Gońcu już rok temu, przy okazji publikacji serii reportaży o sanatoriach świętokrzyskich, które odwiedziła nasza redakcja. – Chcielibyśmy zaistnieć w świecie jako komfortowy ośrodek, który skutecznie leczy za pomocą naturalnych surowców leczniczych. W 2017 roku planujemy oddanie do użytku Termy „Słowacki" Hotel Medical SPA **** z kompleksem basenów termalno-mineralnych, która jako pierwsza w Polsce będzie łączyła w sobie funkcję lecznictwa uzdrowiskowego i specjalistycznej przychodni, oraz oddziału chirurgii jednego dnia – mówi Bożena Korczak, właścicielka sanatorium. – Bardzo serdecznie zapraszamy gości z Kanady, ponieważ wyjadą od nas zdrowsi i szczęśliwsi.

Bogatą ofertą leczniczą chlubi się też opisywany już na łamach Gońca buski „Włókniarz”. W nowoczesnym obiekcie leczone są schorzenia reumatologiczne, neurologiczne, stany pourazowe narządu ruchu, niektóre choroby skóry, choroba niedokrwienna kończyn dolnych, dziąseł i przyzębia, nadciśnienie czy nerwice wegetatywne. Zaś oferta zabiegów terapeutycznych i upiększająco-odmładzających „Włókniarza” zrobi wrażenie nawet na najbardziej wymagających gościach.

Miłośnicy malarstwa zachwyceni będą pobytem w hotelu sanatoryjnym „Bristol”**** ART & Medical SPA, w którym wierzący w uzdrawiającą moc sztuki właściciele zgromadzili blisko 200 dzieł wybitnych polskich artystów. Ultranowoczesne medical center dysponuje m.in. basenem oczyszczanym nanosrebrem i bieżnią antygrawitacyjną, na której pacjenci czują, jakby unosili się w powietrzu. Bieżnia ta, oparta na technologii NASA, jest idealnym rozwiązaniem dla pacjentów po uszkodzeniach w obrębie wszystkich stawów kończyn dolnych, stawów biodrowych, kolanowych i skokowych. Natomiast stale oczyszczane oraz jonizowane powietrze przestrzeni hotelowej „Bristol”**** ART & Medical SPA oraz 42 gabinety zabiegowe to raj dla kuracjuszy oczekujących ponadstandardowego poziomu usług.

Nowym punktem na buskiej mapie sanatoryjnej jest designerski „Słoneczny Zdrój”. To drugi w rankingu najlepszych w kraju hoteli medycznych. Do dyspozycji kuracjuszy są 33 gabinety zabiegowe wyposażone w najnowocześniejszy sprzęt rehabilitacyjny do leczenia schorzeń skórnych, ortopedyczno-urazowych, bólów kręgosłupa i stawów, układu nerwowego, układu krążenia oraz chorób reumatologicznych – przy wykorzystaniu leczniczych wód siarkowych. „Słoneczny Zdrój” jest chętnie odwiedzany przez celebrytów, a do grona gości hotelu zaliczają się takie postaci, jak: Krzysztof Zanussi, Piotr Machalica, Jan Pietrzak, Jose Iglesias Vigil, Magda Gessler, Ewa Błaszczyk czy Wojciech Cugowski.

 

Solec-Zdrój

Leżący nieopodal Buska Solec-Zdrój rozwija się w okamgnieniu. Atutami gminy są, oprócz bajecznego położenia, wysokiej klasy naturalne wody siarczkowe, czerpane m.in. z prywatnego „Szybu Soleckiego”. Tylko w Solcu występują one w stężeniu dokładnie takim, jakie ma największe właściwości zdrowotne. To unikat na światową skalę.

Zaniedbane przez lata Uzdrowisko Solec-Zdrój rozkwita, a to dzięki nowym właścicielom, którzy od 4 lat inwestują w infrastrukturę sanatoryjną. W Uzdrowisku leczy się schorzenia narządów ruchu, reumatyczne i ortopedyczno-urazowe, układów obwodowego i nerwowego, zatrucia metalami ciężkimi i choroby ginekologiczne.

– Nie będzie przesadą, jak nazwę to miejsce świętokrzyską perłą przyrodolecznictwa – mówi Czesław Sztuk, nowy właściciel Uzdrowiska Solec-Zdrój sp. jawna.

Uzdrowisko słynie z najlepszych wód siarczkowych na świecie nie tylko pod względem stężenia siarkowodoru, ale również zawartości pozostałych pierwiastków mineralnych. Dlatego ten kameralny polski kurort przyciąga rzeszę kuracjuszy od blisko 180 lat!

Sama miejscowość Solec-Zdrój zaczęła się dynamicznie rozwijać od czasu powstania pierwszego hotelu sieci Malinowe Hotele. W 2005 r., w oparciu o „Malinę” – najsilniejsze źródło solanki siarczkowej na świecie, wybudowany został hotel „Malinowy Zdrój”. W kilka lat później oddano do użytku kolejne obiekty, tzn. „Malinowy Raj” oraz kompleks Basenów Mineralnych. Wizytówką Basenów jest basen solankowo-siarczkowy – innowacyjny produkt na skalę kraju. Kąpiele siarczkowe, kinezyterapia i szerokie spektrum zabiegów fizykalnych połączone ze SPA i gabinetami kosmetycznymi zapewniają wszystko co potrzeba do wypełnienia prawdziwej idei holistycznego podejścia do gościa. Warto również wspomnieć o autorskiej serii balneokosmetyków „Malinowy Zdrój”, które dzięki swoim właściwościom znajdują szerokie grono odbiorców na całym świecie.

Ostatnio zmieniany piątek, 06 listopad 2015 20:24
Zaloguj się by skomentować