Goniec

Switch to desktop Register Login

Gotowi na long weekend

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

        Sezon na szczupaki i sandacze w dystrykcie nr 15 - Muskoka-Haliburton otwiera się w trzecią sobotę w maju.

        Jest więc okazja, aby w nadchodzący weekend wybrać się nad wodę i popróbować szczęścia ze szczupakami i sandaczami.  Wszystkie sklepy wędkarskie - bait shops,  na terenie GTA są już przygotowane  i dobrze zaopatrzone w żywce na otwarcie sezonu. W sklepach ceny za tuzin żywców na szczupaki są bardzo zbliżone i praktycznie nie ma różnicy gdzie się je kupuje. Wiosenne żywce powinny być w dobrej kondycji.

        Dla wielu wędkarzy majowy long będzie również pierwszą wyprawą na ryby w roku.  Warto więc pamiętać o sprawdzeniu ważności karty wędkarskiej.  Od jesieni 2011 r. w Ontario obowiązuje elektroniczny system sprzedaży kart wędkarskich i licencji dla myśliwych.  Nowy system miał między innymi ułatwić uzyskanie karty, łatwiejszą wymianę w przypadku zgubienia lub kradzieży. Czasy ręcznego wypisywania kart w sklepach wędkarskich są już przeszłością. 

        Nowy system wymaga jednak od sklepów wędkarskich przynajmniej połączenia do Internetu lub dodatkowej linii telefonicznej, maszynki podobnej do debit card, aby wydrukować tymczasową kartę.  

        Sprzedawcy licencji otrzymali komputerowy terminal za darmo, jednak koszty związane z połączeniem do Internetu lub modernizacją czy też założeniem dodatkowej linii telefonicznej muszą pokryć sami. Po zmianach w systemie sprzedaży kart wędkarskich w Ontario,  wiele sklepów zrezygnowało ze sprzedaży kart w ogóle.  I tak utraciliśmy setki punktów sprzedaży kart wędkarskich w marinach, sklepach czy innych jeszcze miejscach.

        Kupienie więc karty w nocy lub wcześnie rano może być niemożliwe.  Natomiast ryzykowanie i łowienie bez karty może być kosztowne. Kontrole oficerów MNR i policji nad wodą w long weekend są pewne. 

        Sklep wędkarski True Canadian Outdoors, 3175 Rutherford Rd.,  obok Bass Pro Shops,  jest  przygotowany na pierwszy long weekend i czeka na wędkarzy.  

        TCO zaopatrzony jest w różnych rozmiarów żywce. Są więc żywce na okonie, sandacze i szczupaki.   Dostępne są również pijawki i dżdżownice. Pijawki najczęściej używane są latem na bassy, jednak wielu wędkarzy stosuje je jako przynętę na wiosenne sandacze.  

        Łowienie  na boczny trok z pijawką lub dżdżownicą jest bardzo popularną metodą na sandacze w wielu ontaryjskich jeziorach i rzekach.

        W zależności od ukształtowania dna i warunków panujących na łowisku do bocznego troka można używać różne obciążenie - bottom bouncer

        Godziny otwarcia sklepu TCO w czasie weekendu:

piątek: 5.00 - 0.00

sobota: 0.00 - 21.00

niedziela: 4.00 - 16.00

poniedziałek: 5.00 - 17.00.


Najwspanialsza rzeka pstrągowa - Nipigon

        Już w 1850 r. rzeka “Nepigon”, jak kiedyś wymawiano, zyskała popularność wśród muszarskiej elity jako najlepsza na pstrągi źródlane ze względu na liczbę i rozmiary łowionych ryb. W 1865 sam Robert Benjamin Roosvelt miał powiedzieć, że z rzek najbardziej znana jest Nipigon, gdzie można złowić całe beczki 4-funtowych ryb w ciągu dnia. W 1887 r. magazyn Field & Stream określił nazwał Nipigon najwspanialszą pstrągowa rzeką na świecie.

        Jeden z najstarszych wędkarskich rekordów świata dotyczy pstrąg źródlanego, który został złowiony w Nipigon.  Ponad 100 lat temu, 21 lipca 1915 r. mieszkaniec Fort Williams (teraz Thunder Bay), lekarz John William  Cook,  złowił  w rzece Nipigon rekordowego pstrąga źródlanego . Ryba ważyła tylko 14,5 lb (6,58 kg), ale straciła na wadze ponieważ została zważona dopiero po kilku dniach od złowienia i była w stanie zaawansowanego rozkładu.

        Chociaż dr Cook był zapalonym muszkarzem i łowił na muchę, tego pstrąga złowił na żywca - małego głowacza (sculpin), nazywanego przez Indian cockatuouche. Podobno Indiański przewodnik poradził wędkarzowi, aby dodatkowo na muchę założyć właśnie żywca.

        O tym rekordowym pstrągu napisano już wiele i od samego początku nie brakowało kontrowersji na temat tej ryby. Nawet sam dr Cook i jego indiański przewodnik nie byli zgodni czy mają do czynienia z palią jeziorową (lake trout) czy z pstrągiem źródlanym (brook trout), czy też z hybrydą obu gatunków nazywaną splake. Dr Cook był przekonany, że złowił palię,  dopiero bardziej doświadczony indiański przewodnik przekonał go, że jest to pstrąg.

        Zapisy na temat co się stało w ciągu najbliższych dni po złowieniu ryby są pobieżne.  Wiadomo na pewno, że wędkarz spędził jeszcze kilka nad Nipigon od tego momentu i zważył rybę dopiero na jakiejś wadze w pociągu na Orient Bay.  Zgodnie z ówczesnymi praktykami przygotowania ryby do preparacji dr Cook fachowo zdjął z ryby skórę i wysłał ją do Ottawy, do Alexa Finlaysona rządowego inspektora wylęgarni  ryb. Ten potwierdził, że ryba złowiona przez lekarza to bez wątpienia największy pstrąg źródlany jakiego kiedykolwiek złowiono.  Pstrąg mierzył 31,5 cala (80 cm). Pomiary obwodu nie były w tamtych czasach praktykowane przez wędkarzy, ale szacuje się, że miał 23 cale (58,42 cm) w obwodzie. Również Royal Ontario Museum of Zoology przeprowadziło badania ryby i wydało certyfikat, że był to “czysty pstrąg źródlany”.

        Do dziś jednak nie brakuje sceptyków czy faktycznie był to pstrąg źródlany.  Wielu ludzi nie wierzy nawet, że pstrąg źródlany może dorastać do takich rozmiarów.

        Aby pozbyć się wątpliwości najrozsądniej byłoby przeprowadzić badania DNA. Replika ryby trafiła na ścianę do muzeum Nipigon.  Niestety, została zniszczona w czasie pożaru tego muzeum w 1990 r.  Nie zachowały się też oryginalne zdjęcia ryby, które  zrobił niegdyś dr Cook.

        Indiański przewodnik, Francis Hardy, który był w tym samym czasie na Nipigon w swoim ostatnim wywiadzie powiedział: “Około 5-tej zabrałem dwóch Amerykanów na Rabbits Rapids. Kiedy tam dotarliśmy przewodnik Andrew Alexie i dr Cook byli w canoe. Wiedzieliśmy, że mają dużą rybę, bo powiedzieli nam o tym inni przewodnicy i przypłynęliśmy ją zobaczyć. Nie wyglądała  za bardzo na pstrąga.  Była naprawdę gruba, wiedziałem, że to duża ryba. Jej głowa i ogon wyglądała na pstrąga, ale reszta na palię. Ryba wisiała w cieniu.  Używali  na przynętę cockatouche”.

        Tego samego dnia kiedy dr Cook złowił swojego rekordowego pstrąga, jego kolega i towarzysz wyprawy  R. J. Byrnes złowił na tym samym wodospadzie - Rabbit Rapids (a.k.a. MacDonald’s Rapids) -  pstrąga o wadze 14 funtów.


Wrzucasz i łapiesz...

        Nie tak dawno na rynku pojawił się nowy atraktant pod nazwą BaitCloud.  Produkt całkowicie ekologiczny, o kilku smakach i na różne gatunki ryb.  Ta pomoc w łowieniu ryb ma formę kulki, którą wrzuca się do wody.  Kulka następnie  bąbelkuje wydzielając chmurę zapachową i wabi w pobliże ryby.  Zadaniem wędkarza jest umieszenie przynęty w pobliżu “chmurki” i łowienie. Czy działa? Na ten temat opinie wędkarzy są podzielone, ale najlepiej przekonać się samemu.

Zaloguj się by skomentować