Goniec

Register Login

Historia zawodów PKZW - Bassy na Long Point

Oceń ten artykuł
(1 Głos)

        W sobotę, 6 lipca 2002 r., na Long Point Bay na jeziorze Erie odbyły się kolejne zawody PKZW w połowie bassów.

        W ciągu ostatnich lat zawody na bassy były rozgrywane na różnych jeziorach. Łowiono na Sparrow Lake, Simcoe i Canal Lake. Tym razem po raz pierwszy w historii PKZW zawody odbyły się na wodach jeziora Erie w okolicach słynnego Long Point. Łowiono po wschodniej stronie Long Point, na Inner Bay, która przechodzi następnie w olbrzymią Long Point Bay, powstałą pomiędzy lądem a 40-kilometrowym cyplem Long Point.

        W dniu zawodów pogoda sprzyjała raczej leżakowaniu na piaszczystych plażach Long Point niż uganianiu się za bassami. Już od rana świeciło ostre słońce i dzień zapowiadał się upalnie. Z powodu zapowiadanego gorąca zakończenie zawodów ustalono na godz. 12.30. Tuż po odprawie i po wypłynięciu z mariny - zaskoczenie. Okazuje się, że aby dostać się na łowiska zaznaczone na mapie, trzeba płynąć kilka kilometrów. Zatoka jest płytka i trudno jest odszukać  miejsca głębsze, gdzie bassy mogły się schronić przed ostrym słońcem.

        Wraz z upływem czasu na wodach zatoki zaroiło się od łodzi wszelkiego rodzaju. Pełne wędkarzy, wypływały niemal z każdej mariny. Tak się złożyło, że sobota jest drugim dniem Ontario Family Fishing Weekend i każdy, kto może utrzymać wędkę w ręku, chce też łowić.

        Z trudem wyszukane obiecujące łowiska okazywały się pudłami. Zawodziły wszystkie przynęty. Żywce, raki, pijawki czy gumki okazywały się bezskuteczne. Zamiast bassów brały okonie i szczupaki. Jeśli już udało się wyłuskać bassa, w wielu przypadkach okazywało się, że nie ma on wymiaru 30 cm obowiązującego na zawodach.

        Po ponad pięciu godzinach trwania zawodów większość łodzi szczęśliwie powróciła na miejsce zbiórki do Sandboy Marina. Wkrótce też przystąpiono do ważenia złowionych ryb.

        Niektóre bassy “odpadały” już na wstępie. Ryby nie miały po prostu wymiaru.

        W pierwszej dziesiątce nikt nie złowił więcej niż trzy bassy. Większość ryb były to bassy małogębowe.

        O pierwszym miejscu w zawodach zadecydowała zaledwie jedna uncja. Trzy bassy ówczesnego prezesa PKZW Ireneusza Lazowskiego ważyły 5 funtów i 13 uncji. Janusz Kawalec, również z trzema rybami, uzyskał wagę 5 funtów i 12 uncji. Dla pewności ryby zważono dwukrotnie. Zawody wygrał Ireneusz Lazowski. Drugi był Janusz Kawalec. Trzecie miejsce, również z trzema bassami o wadze 5 funtów, zajął Jan Kaspryk, który łowił ze zwycięzcą zawodów w tej samej łodzi.

        Na zbiórce nie pojawił się jeden wędkarz. Z jeziora nie wrócił na czas faworyt Jerzy Haluszka, znany nie tylko z “czarowania” lejkerów, ale i również bassów. Do Sandboy Marina przypłynął dopiero z 45-minutowym spóźnieniem, ale za to z kompletem bassów o wadze 9 funtów i 15 uncji. Miałby zdecydowanie pierwsze miejsce.

        Jednak regulamin PKZW, pkt 10.,  mówi, że za spóźnienie się na zbiórkę do ważenia ryb, wędkarz traci w danych zawodach 1 funt z wagi złowionych ryb za każde 5 minut spóźnienia oraz punkty za największą rybę zawodów (jeżeli złowił taką), lecz nie traci punktu za udział w zawodach.

        Jezioro, uważane za jedno z najlepszych miejsc na bassy małogębowe w Kanadzie, okazało się niestety pechowe dla pana Jurka. Stracił on szansę na pierwsze miejsce i ostatecznie został sklasyfikowany na 12. pozycji.


Najbliższe zawody PKZW

15 maja 2016 r. (niedziela)

Barrie, Little Lake, Cedar Camp Grounds, 10 Little Lake Dr., tel. 1-705-721-4691. Godzina zbiórki - 6.00. Zawody z łódek
na szczupaki i sandacze.

Zaloguj się by skomentować