Goniec

Switch to desktop Register Login

Kanadyjska tradycja

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

        Dobre czasy na smelty to już przeszłość. Były czasy, kiedy podczas jednej nocnej wyprawy dało się nałapać nawet kilka wiader tych małych rybek. Teraz smeltów jest znacznie mniej. Udane wyprawy mogę się przytrafić, ale trzeba mieć po prostu szczęście i najważniejsze – wiedzieć, gdzie w ogóle można je złowić.

        Trudno sobie wyobrazić, żeby codziennie jeździć nad jeziora i czekać godzinami na smelty, kiedy pojawią się przy brzegach. Tutaj trzeba mieć konkretne informacje od kogoś, kto mieszka tuż na jeziorem i może szybko dać znać.

        Niepisana zasada mówi, że kiedy pąki wierzby zaczynają się rozwijać, dla wędkarzy jest to sygnał, że przyszła pora na tarło smeltów. Inni czekają na ciepły wiosenny deszcz, po którym temperatura powietrza utrzymuje się przez kilka dni w granicach 15 C. 

        Jednak bez wypraw nad wodę rzadko kiedy udaje się bezbłędnie powiedzieć, czy właściwy moment już nadszedł. Najlepiej wróżą ciepłe i bezwietrzne wieczory. Może też się zdarzyć, że przez kilka dni będzie wiał silny wiatr i smelty nie wpłyną na płycizny w pobliżu brzegów. 

        Równie trudno jest określić dokładną porę nocy, kiedy smelty ruszą. Pierwsze ryby mogą się pojawić już zaraz po zachodzie słońca. Jednak największa fala spodziewana jest zazwyczaj w okolicach północy. Kiedy ryb jest dużo, w ciągu kilku minut można ich złowić sporo. 

        Na rainbow smelt zwykło się krótko mówić smelt. Smelt jest gatunkiem, który należy do stynkowatych (Osmeridae). 

        W Polsce rainbow smelt znany jest pod nazwą stynka amerykańska (Osmerus mordax). W Kanadzie występują dwie odmiany rainbow smelt. Pierwsza dwuśrodowiskowa (anadromiczna) i druga, wybitnie słodkowodna, która występuje w zimnych i czystych jeziorach i w średnich i dużych rzekach. 

W rejonie Wielkich Jezior zazwyczaj wpływają one na tarliska po zejściu lodów, w kwietniu lub w maju, kiedy woda osiągnie temperaturę co najmniej 8-9 C. 

        W zależności od pogody tarło może trwać nawet trzy tygodnie. Zwykle kończy się w momencie, kiedy woda ogrzeje się do 18 C. Wędkarze z niecierpliwością wypatrują momentu, kiedy pierwsze smelty zaczną pobłyskiwać w świetle latarek. Nocą, światło latarek służy również do wabienia smeltów, w każdej chwili można spodziewać się nadejścia ogromnych ławic, które stają się wtedy łatwą zdobyczą. 

        Smelt jest jedyną w Kanadzie rybą (poza żywcami), którą wolno legalnie łowić w nocy na podrywki (dip net) i sieci (seine nets). Podrywki i sieci muszą jednak spełniać pewne wymogi. W przypadku podrywki, jej bok nie może przekraczać 183 cm (6 stóp). 

        Jeśli podrywka jest okrągła, jej średnica nie może być większa od 183 cm. Wędkarz może używać tylko jednej podrywki. Sieć nie może być dłuższa niż 10 m (32 stopy) i szersza niż 2 m (6 stóp i 5 cali). Łowienie smeltów na podrywkę i sieci, które w ontaryjskim regulaminie traktuje się jako niewędkarską metodę łowienia, nie jest też dozwolone na wodach wszystkich dywizji. 

        W ontaryjskim regulaminie znajdziemy również informacje, że w niektórych dywizjach, tzw. fishing management zones – prawo zabrania posiadania żywego lub martwego smelta w czasie wędkowania.

        Osoby niebędące stałymi mieszkańcami Ontario, które mają ważną kartę wędkarską, mogą łowić smelty na podrywkę lub sieci tam, gdzie jest to dozwolone. Na smelty nie ma limitów. Największe smelty dorastają do 6-12 cali.

        Oprócz podrywki trzeba mieć długi podbierak z drobną siatką i wodery. Aby zagarniać smelty, nieraz wymagane jest wejście do wody, bo z brzegu nie da się sięgnąć.

        W ostatnich latach najpewniejszym miejscem na złowienie smeltów był boat launch na Niagarze w Queenston.

        Inne najbardziej popularne miejsca na smelty to: na północ od Toronto Parry Sound nad Georgian Bay i jeziora krainy Muskoka. 

        Powszechnie znanym jeziorem na wiosenne smelty jest też Simcoe, ale czasy, kiedy łowiło się te ryby w dużych ilościach, dawno już minęły. Ostatnie duże ciągi tarłowe miały miejsce w latach 80. i 90.  Teraz, jeśli komuś uda się złowić pół wiadra, to może być zadowolony.

        Popularne miejsce, gdzie jeszcze czasami łowi się te ryby, to: Alcona, Oro i Hawkestone. Populacja smeltów w Simcoe drastycznie spadła. Teorii na ten temat jest kilka. Jedna z nich zakłada, że przyczyną załamania populacji smeltów jest pojawienie się inwazyjnego gatunku – zebra mussel, czyli racicznicy zmiennej.  Smelty i racicznice żywią się tym samym planktonem i wygląda na to, że ryby przegrywają konkurencję w zdobywaniu pokarmu.

        Pierwsze wzmianki o smeltach w Simcoe pochodzą z roku 1962. Wtedy to po raz pierwszy wędkarze przypadkowo łowili je zimą spod lodu na Kempenfelt Bay. Dokładanie było to 22 stycznia 1962 r. na Shanty Bay. Smelt został złowiony na żywca na głębokości 100 stóp. Kolejne smelty zostały złowione 9 lutego na Kempenfelt Bay i 10 lutego na Cook’s Bay na głębokości 40 stóp.

        Wynika z tego, że w Simcoe pojawiły się już znacznie wcześniej i zimą 62. Były już znacznie rozpowszechnione w jeziorze. Skąd wzięły się smelty w Simcoe, dokładnie nie wiadomo.  Przypuszcza się jednak, że zostały przypadkowo lub celowo wpuszczone do tego jeziora przez wędkarzy.

        Wiadomo natomiast, że występowały wcześniej w systemie wodnym Trent, w jeziorach Cameron i Sturgeon, a więc ich pojawienie się w Simcoe można uznać jako naturalne przemieszczanie się.  W tym czasie smelty były już bardzo rozpowszechnione w Wielkich Jeziorach.

        W 1965 r. zaobserwowano po raz pierwszy tarło smeltów w jeziorze Simcoe. Było to w kwietniu, w Salvation Army Creek w pobliżu Jackson’s Point. Rok później tarło smeltów powtórzyło się w tym samym miejscu.

        Pod koniec lat 60. tarła smeltów przy brzegach i w strumieniach jeziora Simcoe były olbrzymie. Np. w Black Creek, koło Sutton, w kwietniu 1969 r., w ciągu godziny łowiono 14 wiader smeltów. W maju tego samego roku po raz pierwszy zaobserwowano masowe śnięcia smeltów w jeziorze.

        Kto wie, gdzie „idą smelty”, powinien skorzystać i wybrać się na te ryby. Smażone na chrupiąco smelty uznawane są za przysmak. 

        Kto ma ochotę na smelty, to może je kupić. Mrożone, wypatroszone smelty dostępne są w sklepach Highland Farms po 4,50 dol. prawie za kilogram. W sklepach trafią się też świeże smelty.

Zaloguj się by skomentować