Goniec

Switch to desktop Register Login

Wiadomości kanadyjskie

Wiadomości kanadyjskie

Informacje i wydarzenia

piątek, 23 czerwiec 2017 14:44

Polka zjechała na linie z Toronto City Hall

Napisane przez

        W ramach szlachetnej akcji pomocy bardzo chorym dzieciom Fundacji Make-a-wish-Canada, członkini Polonijnego Klubu Turystycznego „Koliba” 9 czerwca zjechała na linie 100-metrową ścianą Toronto City Hall East Tower.

        Dzięki pomocy wielu przyjaciół i ludzi dobrej woli Izabela przekazała Fundacji 1500 dolarów. 

        Jest to już drugi udział „Koliby” w tej pięknej akcji, po zjeździe A. Legienisa w 2015 roku. Mamy już potencjalnego klubowego kandydata na 2018 rok! 

        W tegorocznym wydarzeniu uczestniczyło 130 osób, a takich miejsc akcji jest w Kanadzie 12,  z najwyższym, 125-metrowym Sheraton Hotel w Vancouverze.

        Trzeba tu dodać, że oryginalny pomysł narodził się w 1938 roku w USA, w stanie Arizona, gdy grupa przyjaciół zorganizowała choremu na białaczkę chłopcu przelot helikopterem oraz wręczenie odznaki policyjnej. W ubiegłym roku Fundacja ta zrealizowała 550 podobnych marzeń!

        Z turystycznymi pozdrowieniami

za Klub „KOLIBA”

Andrzej Legienis

Kupowanie przychylności

Ottawa Dziesięć największych firm farmaceutycznych w Kanadzie zapłaciło w zeszłym roku lekarzom i organizacjom zajmującym się ochroną zdrowia kwotę co najmniej 48,3 miliona dolarów. Pieniądze przeznaczano na konsultacje, płacono lekarzom za wykłady i przemówienia, za zasiadanie w panelach doradczych i udział w konferencjach międzynarodowych.

        Przedstawione dane są jednak mało konkretne. Koncerny podały tylko ogólne sumy w trzech kategoriach: płatności dla lekarzy za usługi typu wygłaszanie wykładów i konsultacje, darowizny na rzecz organizacji medycznych, np. szpitali, oraz dofinansowanie wyjazdów lekarzy na międzynarodowe spotkania i konferencje. Ani razu nie padło nazwisko konkretnego lekarza, ani liczba lekarzy, którzy korzystali z funduszy. Nie ma danych o wynagrodzeniach za prowadzenie badań klinicznych. Do tego spośród 45 członków Innovative Medicines Canada (IMC), stowarzyszenia zrzeszającego największych producentów leków, tylko 10 wzięło udział w ankiecie. 

        Swoje dane ujawniły: AbbVie Corporation, Amgen Canada Inc., Bristol-Myers Squibb Canada, Eli Lilly Canada Inc., Gilead Sciences Canada, Inc., GSK Inc., Hoffmann-La Roche Limited (Roche Canada), Merck Canada Inc., Novartis Pharmaceuticals Canada Inc. i Purdue Pharma (Canada). Tylko 4 podały statystyki za cały ubiegły rok, reszta – tylko za 6 miesięcy ubiegłego roku, a nawet tylko za 3 miesiące (Eli Lilly).

        Spośród firm, które podały pełne dane, Merck wydał najwięcej – 9,4 miliona. Większość, 7,1 miliona, trafiła bezpośrednio do lekarzy jako wynagrodzenie za wykłady czy konsultacje. Roche Canada zajęło drugie miejsce z wydatkami rzędu 8,6 mln. Dalej znalazły się koncerny, które podały liczby za okres od lipca do grudnia:  AbbVie (6,4 mln), Amgen (5,8 mln) i Novartis (4,9 mln). Dane za 12 miesięcy ujawniło jeszcze GSK. Wydatki firmy wyniosły 2,1 mln. Koncern nie wykazał sponsorowania podróży.

        Jeśli chodzi o jawność sponsorowania lekarzy przez koncerny farmaceutyczne, Kanada jest daleko za Stanami Zjednoczonymi, Australią i kilkoma krajami europejskimi, w których pacjenci mogą znaleźć nazwisko swojego lekarza w publicznej bazie danych i dowiedzieć się o nim całej prawdy.


Obywatelstwo jednak raz na zawsze

Ottawa Po roku przepychanek parlament ostatecznie przyjął ustawę C-6 odwołującą szereg przepisów dotyczących przyznawania i odbierania obywatelstwa wprowadzonych przez poprzedni rząd. Ustawa między innymi znosi przepis o pozbawianiu kanadyjskiego obywatelstwa podwójnych obywateli skazanych za terroryzm, szpiegostwo lub zdradę stanu. W zeszłym tygodniu posłowie przyjęli też poprawkę proponowaną przez Senat, na mocy której nie można odmówić prawa do apelacji osobie pozbawianej obywatelstwa z powodu składania fałszywych oświadczeń podczas wypełniania wniosku o obywatelstwo.

czwartek, 22 czerwiec 2017 15:10

Domy tanieją

Napisane przez

Toronto Real Estate Board (TREB) prognozuje, że w czerwcu spadną ceny domów w regionie. Na razie rada dysponuje danymi z pierwszej połowy miesiąca i podaje, że średnia cena sprzedaży wyniosła 808 847 dol. i była niższa o 57 000 od średniej z maja. Porównując dane z czerwcem 2016 roku, ceny i tak wzrosły o 6,7 proc.

Znacznie spadła liczba sprzedanych domów – o 56,2 proc. (w porównaniu z tym samym miesiącem ubiegłego roku). Mniej nabywców było zainteresowanych domami jednorodzinnymi i nieruchomościami w strefie 905. Sprzedaż kondominiów spadła o 39,2 proc., przy czym ceny wzrosły o 25,5 proc. Jeśli jednak odnieść ceny do średnich z maja tego roku, to kondominia nieco staniały – o 3910 dol. (do średniej ceny w pierwszej połowie czerwca wynoszącej 527 749 dol.).

TREB nie uznaje danych z oficjalne, nie komentuje ich i nie rozbija na konkretne regiony. Czerwiec tradycyjnie jest miesiącem, w którym raczej zamyka się transakcje niż dokonuje nowych zakupów.

Organizatorzy uroczystości zakończenia studiów dla ciemnoskórych studentów z Uniwersytetu Torontońskiego chcą pokazać, że wciąż istnieją przeszkody dla osób innego koloru skóry, które chcą uzyskać wyższe wykształcenie. Uroczystość odbyła się w czwartek, a jej inicjatorami było dwoje studentów. Uniwersytet poparł przedsięwzięcie i sfinansował je. Uczestniczyło w nim około 80 ciemnoskórych studentów.

Współorganizatorka Jessica Kirk podejrzewa, że to pierwsze tego rodzaju wydarzenie w Kanadzie. Podkreśla, że ciemnoskórzy studenci stykają się z „subtelnym rasizmem” w czasie zajęć. Do tego dochodzą bariery społeczne. 

Nagłośniony w tym tygodniu przypadek kobiety z Mississaugi, która domagała się dla swojego syna wizyty u „białego lekarza”, nie jest bynajmniej odosobniony, mówi dr Nadia Alam, przewodnicząca Ontario Medical Association. Wielu lekarzy pochodzących z widocznych mniejszości musi stawiać czoła podobnym sytuacjom. Alam przypomina, że doświadczała tego na uczelni, podczas rezydencji i potem w normalnej praktyce zawodowej. Część pacjentów otwarcie stwierdza, że nie pójdzie do ciebie ze względu na twój kolor skóry lub akcent.

Alam jest lekarzem rodzinnym w Georgetown. Mówi, że u siebie nie zetknęła się z takim rasizmem, ale doświadczyła go pracując w większych miastach. Czuła się wtedy szczególnie wyobcowana. Jest Kanadyjką i Kanada to jej kraj, ale niektórzy pacjenci dali jej odczuć, że wcale nie jest tu mile widziana. Co lekarz może zrobić w takiej sytuacji. Teoretycznie, jeśli czuje się zagrożony, może odmówić przyjęcia pacjenta, ale pacjent może wnieść na niego skargę do College of Physicians and Surgeons of Ontario. Lekarz może stracić licnecję.

Na nagranie z poczekalni w Mississaudze zareagowała też premier Kathleen Wynne. Powiedziała, że była w szoku oglądając film. „W naszym społeczeństwie nie ma miejsca na tego typu przejawy rasizmu i nienawiść”, powiedziała.

środa, 21 czerwiec 2017 16:16

No i mamy lato!

Napisane przez

Po deszczowej wiośnie w GTA w środę o 12:24 w nocy wreszcie przyszło lato. Środa była też najdłuższym dniem w roku, słońce znajdowało się nad horyzontem przez ponad 15 godzin.

Pierwszy dzień lata był przyjemnie ciepły, temperatury w GTA osiągnęły około 24 stopni Celsjusza. W pierwszy letni weekend może pokropić, temperatura przekroczy nieco 20 stopni.

Zdaniem meteorologów lipiec i sierpień będą raczej typowe. Termometry najczęściej będą pokazywać dwadzieścia klika stopni. Jak to latem powinniśmy się przygotować na suche i ciepłe dni, a także burze i silne opady deszczu. Deszczu będzie jednak mniej niż na wiosnę.

W zeszłym roku latem miasto Toronto wydało 14 ostrzeżeń pogodowych o upałach i 8 o ekstremalnych upałach. W tym roku na razie mieliśmy trzy ostrzeżenia o „zwykłym” upale. Zaczął się już sezon na komary, wcześniej niż zwykle ze względu na lekką zimę. Zdaniem ekspertów owady będą w tym roku szczególnie uciążliwe.

Hitesh Bhardwaj czekał w niedzielę na swoją wizytę w Rapid Access to Medical Specialists in Mississauga, gdy do poczekalni kliniki weszła kobieta, która domagała się wizyty u „białego lekarza”, który „nie ma żółtych zębów” i „mówi po angielsku”. Nagrał cały incydent i opublikował czterominutowy film.

W tym czasie kobieta parę razy powtarza żądnie wyznaczenia wizyty dla jej syna u „białego lekarza”. Mówi, że jej syn ma bóle w klatce piersiowej. Personel kliniki stwierdza, że taki doktor nie jest dostępny, na co zirytowana kobieta rzuca: „jeśli jest się białym w tym kraju, to wypada tylko się zastrzelić”. Wyjaśnia, że była już u lekarza, który nie był biały, i ten nie pomógł jej dziecku. Dziwi się, że w całej klinice nie ma ani jednego białego lekarza.

Bhardwaj zaczął filmować, gdy inna pacjentka zapytała kobietę, dlaczego lekarz musi być biały. Podkresla, ze sam jest imigrantem, czuje się dumny z tego, że mieszka w Kanadzie i nie mógł uwierzyć własnym uszom. Pozostali obecni próbowali sugerować, że może kobieta powinna zgłosić się z synem do szpitala. Ta odpowiedziała, że już tam była i dostępni byli jedynie ciemnoskórzy. Jakaś kobieta stwierdziła, że „twoje dziecko ma problemy z tobą jako matką, bo jesteś rasistką i nie umiesz się zachować”. Matka odpowiedziała, że kobieta ją atakuje tylko dlatego, że jest biała.

W końcu na miejsce przyjechała policja. Funkcjonariusze porozmawiali ze wszystkimi, a potem syn awanturującej się kobiety został przyjęty przez lekarza pracującego w klinice.

Cheryl Teelucksingh, profesor socjologii z uniwersytetu Ryersona podsumowuje, że tego rodzaju „codzienne przejawy rasizmu” powoli zaczynają wychodzić w Kanadzie. Sugeruje, że może po zwycięstwie Donalda Trumpa ludzie są bardziej zmotywowani do mówienia rzeczy, które normalnie zachowaliby dla siebie.

Od dawna mówiło się o wręczaniu łapówek za przygotowywanie ofert pracy specjalnie dla obcokrajowców. Dziennikarzom śledczym z CBC po raz pierwszy udało się udowodnić stosowanie tego procederu. Nagrali rozmowę, podczas której konsultant imigracyjny Bill Sui oferuje Barb Reid, właścicielce przedsiębiorstwa Fabricland z Prince Albert, Sask., że zapłaci jej za list z propozycją pracy dla osoby pochodzącej z Chin. To może być tylko wierzchołek góry lodowej. Reid zeznała, że Sui i jego firma konsultingowa Vstar International pokryją koszty trzymiesięcznych pensji chińskich pracowników, jeśli tylko ona przygotuje ofertę. miała dostać za to 15 000 dol. Sui nazwał tę kwotę opłatą szkoleniową.

Reid propozycja wydała się dziwna i podejrzana, więc skontaktowała się z iTeam z CBC. Dziennikarze nagrali dwie kolejne rozmowy Reid i Sui. Podczas jednej z nich Sui wyjaśniał szczegóły transakcji. „Przeważnie dajemy gotówkę, ponieważ przedsiębiorcy mają i tak wysokie dochody. Gdy otrzymują gotówkę, nie muszą płacić podatku od tej kwoty”, mówił Sui. „Nie chcę niczego ukrywać. To jest normalny program rządowy, zyska dla ciebie, bo dostajesz tanią i wykwalifikowaną siłę roboczą, a przecież i tak płacisz podatki”. Pracownicy z Chin mieli być sprowadzeni w ramach Saskatchewan Immigrant Nominee Program. Sui zaznaczył, że program obejmuje pracowników wykwalifikowanych, dlatego Reid będzie musiała wymyślić jakąś dobrze brzmiącą nazwę stanowiska. Nie może to być po prostu kasjer.

Dalej mężczyzna zapewniał Reid, że inni przedsiębiorcy już zgodzili się skorzystać z jego oferty i wymieniał przykłady restauracji i sklepów z elektroniką (jednak bez nazw i lokalizacji). Reid miała wybrać sobie pracownika spośród przedstawionych podań. Zobowiązanie miało być też krótkoterminowe. Jeżeli po 3 miesiącach pracownik zostałby zwolniony, właścicielka firmy nie musiałaby zwracać 15 000. Sui znalazłby dla niego inną posadę.

poniedziałek, 19 czerwiec 2017 16:24

Przygotowania idą pełną parą

Napisane przez

Eksperci zajmujący się bezpieczeństwem mówią o zagrożeniach związanych z obchodami 150-lecia Kanady. Tłumy, które zbiroą się na uroczystościach zorganizowanych 1 lipca wydają się łatwym celem. Policja w Ottawie przygotowuje się na każdą ewentualność. Bezpieczeństwa będą strzec jednostki z psami, a także funkcjonariusze z karabinami i bronią długą. Funkcjonariuszy będzie dużo i będą widoczni. Policja miejska będzie w stałym kontakcie z RCMP i federalnymi agencjami wywiadowczymi. Widzowie powinni być czujni, ale nie ma powodów do obaw. Jeśli ktoś zauważy coś, co wyda mu się podejrzane, powinien zgłosić to policji.

Policja zablokuje część dróg, ustawi barykady, by uniemożliwić poruszanie się pojazdów w pobliżu tłumów.

Do uroczystości przygotowują się też ratownicy medyczni z Ottawy. Zapewniają, że na miejscu będzie dużo personelu rozlokowanego w taki sposób, by móc szybko dotrzeć do chorych i poszkodowanych w strefach niedostępnych dla karetek pogotowia. Do transportu chorych w strefach tylko dla pieszych ratownicy będą używać małych pojazdów elektrycznych, podobnych do tych poruszających się po polach golfowych. Do dyspozycji będą mieć też rowery. Ottawa jest w trakcie wyznaczania lokalizacji szpitala polowego.

poniedziałek, 19 czerwiec 2017 16:18

Liberałowie o zaletach pornografii

Napisane przez

Komisja ds. zdrowia przedstawiła w Izbie Gmin raport na temat wpływu brutalnej pornografii na zdrowie publiczne. Członkowie komisji doszli do zaskakującego wniosku, że oglądanie pornografii może być całkiem pożyteczne, ponieważ „ułatwia komunikację w kwestiach seksualnych, pozwala młodym ludziom dostrzec całe spektrum ludzkiej seksualności, a środowiskom LGBTC2+ (lesbian, gay, bisexual, transgender, transsexual, intersex, queer, questioning, 2 spirited) daje możliwość pokazywania i poznawania form aktywności seksualnej wykraczających poza normy heteroseksualne”.

Poza tym autorzy raportu stwierdzili, że pornografii nie da się jednoznacznie zdefiniować i nie można ściśle określić, co należy uznawać za przemoc i zachowania degradujące człowieka. Zdaniem członków komisji z badań wcale nie wynika, jakoby oglądanie materiałów pornograficznych wiązało się z jakimiś skutkami ubocznymi. Wśród rekomendacji komisji znalazł się zapis o potrzebie zaktualizowania dokumentu Canadian Guidelines for Sexual Health Education z 2008 roku, tak by uwzględnić problemy zdrowia seksualnego w dobie internetu (automatyczne filtrowanie treści, weryfikacja wieku użytkownika), przemocy, której motywem jest płeć, zgody na czynności seksualne oraz dodatkowego informowania młodych ludzi o różnych zachowania seksualnych i różnych tożsamościach płciowych w społecznościach LGBTC2+. Aż chciałoby się zapytać, kiedy w poprawionych wytycznych znajdzie się zalecenie pokazywania młodzieży materiałów pornograficznych, żeby było jej łatwiej wybrać swoją płeć i orientację seksualną.

Przedstawiciele Evangelical Fellowship of Canada (EFC) nie spodziewali się takiego efektu prac komisji. Sądzili, że rekomendacje będą raczej dotyczyć ograniczenia dostępu dzieci do pornografii oraz opracowania strategii podnoszenia świadomości publicznej, co mogłoby pomóc w przeciwdziałaniu negatywnym skutkom pornografii. EFC podkreśla, że brutalna i degradująca człowieka pornografia zaburza rozwój społeczny i seksualny dzieci, wykształca niewłaściwe zachowania seksualne, a także wiąże się z kulturą gwałtu i wykorzystywania seksualnego.

Defend Dignity, grupa walcząca z wykorzystywaniem seksualnym, powołuje się na swoje badania i twierdzi, że pornografia powoduje zapotrzebowanie na płatne usługi seksualne, prowadzi do uprzedmiotowienia kobiety i jest szkodliwa dla zdrowia Kanadyjczyków, zwłaszcza dzieci. Nie tylko rodzice powinni chronić dzieci przed pornografią.

Poseł konserwatywny Arnold Viersen, autor uchwały M-47 zawierającej wniosek o wykonanie studium, jest zawiedziony efektem prac komisji. Jego zdaniem raport nie podchodzi do problemu z perspektywy zdrowia publicznego. Członkowie komisji nie potraktowali sprawy z należytą powagą i zdają się być głusi na to, o czym mówili świadkowie zeznający przed komisją.

Strona 1 z 86