Goniec

Switch to desktop Register Login

Wiadomości kanadyjskie

Wiadomości kanadyjskie

Informacje i wydarzenia

środa, 17 styczeń 2018 14:16

Nie mamy czym straszyć Korei

Napisane przez

Powoli wyczerpują się nasze możliwości straszenia Korei Północnej – przynajmniej jeśli chodzi o sankcje gospodarcze. Delegaci z 20 krajów, którzy wzięli udział w szczycie w Vancouverze zobowiązali się do rozważenia możliwości wprowadzenia nowych sankcji przeciwko reżimowi Kim Dzong Una i lepszemu egzekwowaniu już istniejących ograniczeń, ale Kanada w tej kwestii nie ma już dużego pola manewru. Ottawa już wprowadziła szereg zakazów dotyczących stosunków handlowych, kontaktów finansowych i militarnych. Przewidziano jedynie wyjątki dla pomocy humanitarnej. W zeszłym roku Rada Bezpieczeństwa ONZ wprowadzała swoje sankcje, które jednak dla Kanady nie były niczym nowym. Wywieranie międzynarodowej presji na Koreę ma na celu zmuszenie kraju do podjęcia rozmów o denuklearyzacji. Żeby działania przyniosły jakikolwiek skutek, należy zaangażować jak największą liczbę partnerów – pożądany byłby na pewno udział Chin lub Rosji. Żaden z tych krajów nie był zaproszony na szczyt w Vancouerze. Wystosowano do nich zaproszenia do rozmowy po szczycie, te zostały jednak odrzucone.

środa, 17 styczeń 2018 14:00

Stopa w górę!

Napisane przez

W środę bank centralny podniósł główną stopę procentową – stopę dyskontową – o ćwierć procenta do 1,25 proc. To trzecia podwyżka od lata ubiegłego roku. Stopa dyskontowa ma m.in. wpływ na wysokość oprocentowania kredytów hipotecznych i kont oszczędnościowych. Gdy rośnie, kredyty stają się droższe, ale oszczędzanie staje się bardziej opłacalne.

Decyzja banku nie była zaskoczeniem, biorąc pod uwagę raporty z ostatnich kilku miesięcy mówiące o wzroście PKB, dobrej sytuacji na rynku pracy i rosnących kosztach utrzymania. Obecnie stopa dyskontowa jest na najwyższym poziomie od 2009 roku.

Bank centralny przewiduje, że PKB w bieżącym roku wyniesie 2,2 proc., a w przyszłym – 1,6. Niepokój instytucji budzi przyszłość porozumienia NAFTA. Jeśli rozmowy zostaną zerwane, trudno przewidzieć, jakie skutki dla gospodarki będą miały cła wprowadzone przez USA.

wtorek, 16 styczeń 2018 14:03

Kto odśnieża nasze drogi?

Napisane przez

Poprzedniej zimy ontaryjski rząd zamówił odśnieżanie prowincyjnych dróg u firmy będącej częścią upadającego brytyjskiego przedsiębiorstwa budowlanego. Według raportu Ontario Public Accounts 2016-17 ministerstwo transportu zapłaciło Carillion Canada Inc. za odśnieżanie 128,7 miliona dolarów. Minister transportu Steven Del Duca powiedział, że ministerialni urzędnicy spotkali się z kanadyjskimi przedstawicielami firmy, którzy zapewnili ich o możliwości kontynuowania świadczenia usług.

Liderka NDP Andres Horwath od razu zapytała, dlaczego premier Wynne zleca dbanie o drogi i szpitale Carillionowi, którego firma-matka jest likwidowana. Horwath wylicza, że Carillion ma podpisane umowy na utrzymanie budynków, ochronę, obsługę pralni i ogólne zarządzanie z Brampton Civic Hospital, Sault Area Hospital, Oakville Trafalgar Memorial, Etobicoke General, Centre for Addiction and Mental Health oraz Royal Ottawa Mental Health Centre. Jeśli chodzi o utrzymanie dróg, to przedsiębiorstwo zajmuje się autostradą 407, a także drogami w rejonach Bancroft, Chatham, Huntsville, Kingston, London, Peel, Simcoe i Thunder Bay.

Ostatnio zmieniany wtorek, 16 styczeń 2018 22:56

Pomnik ofiar holokaustu w Ottawie (National Holocaust Monument w Ottawa) będzie upamiętniał sześć milionów Żydów i przedstawicieli innych grup zamordowanych przez niemieckich nazistów, głosi nowa wersja napisu, który ma się znaleźć na głównej tablicy na pomniku. Tekst będzie oficjalnie ogłoszony wiosną, ale już wiadomo, że pierwotna wersja zostanie zmieniona. Ponoć Kanadzie i światu nie podobał się jej ogólnikowy charakter i brak wzmianki o Żydach. Według wrześniowej wersji napis na pomniku miał być następujący: „Narodowy pomnik ofiar holokaustu upamiętnia miliony mężczyzn, kobiet i dzieci, którzy zostali zamordowani w czasie holokaustu, oraz tych, którzy przeżyli i znaleźli swój nowy dom w Kanadzie”.

W listopadzie wobec burzy, którą wywołało powyższe sformułowania, minister dziedzictwa narodowego Mélanie Joly obiecała, że zostanie przygotowany tekst, który będzie lepiej odzwierciedlał „horror, jakiego doświadczyli Żydzi”. Potem pani minister poszła jednak o krok dalej i zdecydowała, że upamiętnione będą też „inne grupy”, niewymienione z nazwy, ale w domyśle homoseksualiści, świadkowie Jehowy, Romowie, komuniści i niepełnosprawni. Rzecznik prasowy Joly tłumaczył potem, że tablica nie może być zainstalowana zimą, dzięki czemu ministerstwo będzie miało czas na dodatkowe konsultacje. Rozumiemy, jak ważne jest rozpoznawanie błędów historycznych i konieczność angażowania grup, których one dotyczyły, powiedział.

Z dokumentów ministerstwa dziedzictwa narodowego datowanych na październik 2017 roku wynika, że decyzja o niewprowadzaniu odniesienia do Żydów była świadoma. Urzędnicy podkreślali, że nie na wszystkich pomnikach holokaustu wymienia się grupy ofiar. Ogólne sformułowanie miało być próbą ujęcia wszystkich poszkodowanych. Zaraz po odsłonięciu tablicy podniosły się głosy przedstawicieli grup żydowskich. Rabin Daniel Friedman, przewodniczący National Holocaust Development Council, przepraszał za niefortunne sformułowanie tekstu na tablicy. Podkreślał przy tym, że zbrodnie nazistów wymierzone były przeciwko innym mniejszościom, w tym przeciwko osobom homoseksualnym, niepełnosprawnym, świadkom Jehowy i Romom. Nie ma wątpliwości, że oni także byli ofiarami holokaustu.

Po zdjęciu tablicy do ministerstwa dziedzictwa narodowego zaczęli zgłaszać się przedstawiciele innych grup, w tym LGBTQ2S, które również chciały być uwzględnione. Nietrudno się domyśleć, że wzmianki o Polakach nie ma, nie było i nie będzie. Chyba że będziemy zaliczeni domyślnie do tych „innych grup”, razem z LGBTQ2S (a w tym kraju to chyba zaszczyt).

Mary Wagner, która od grudnia przebywa w areszcie Vanier w miejscowości Milton pod Toronto, przysłała nam napisaną ołówkiem odpowiedź na list skierowany do niej oraz na ręce przedstawicieli władz kanadyjskich przez grupę polskich lekarzy katolickich.
W liście datowanym 9 stycznia 2018 r. Mary pisze:


Drodzy prof. Bogdan Chazan, dr Rybak, dr Moszczyńska–Kowalska, dr Rojek, dr Nitek
Pozdrawiam w blasku Epifanii,
Dziękuję bardzo za Wasz list z 17 grudnia, który dostałam dopiero niedawno od trzech różnych osób. Mieliśmy tutaj w Vanier opóźnienia w przekazywaniu poczty. Dziękuję za wszystko co napisaliście i za Wasze modlitwy, jestem bardzo zbudowana Waszymi wysiłkami podejmowanymi w obronie naszych najmniejszych braci i sióstr i zdumiona Waszą determinacją i troską o Kanadę. Niech Pan Bóg Was błogosławi za skierowanie Waszego listu do przedstawicieli władz kanadyjskich i naszych Biskupów, jak również do lekarzy zaangażowanych w zabijanie dzieci nienarodzonych. Dziękuję bardzo.
Modlę się za Polskę i Wasze starania ochrony dzieci niepełnosprawnych, niech Bóg da odwagę tym, którzy są władni objąć je opieką prawną. Modlę się również za Waszą koleżankę dr Agnieszkę Ph.D i jej dziecko oraz rodzinę.
Dotarły tutaj do mnie 3 kopie Waszego listu i proszę moich przyjaciół Małgorzatę i Andrzeja Kumor, aby przesłali ten list do Was. Mają piękną córkę Julię, która ma zespół Downa. Jest ich jedynym dzieckiem i źródłem wielkiej radości w ich życiu, jak również napełniła światłem życie innych osób.
Pozostając z wdzięcznością i we wspólnocie modlitwy
Mary

Ostatnio zmieniany wtorek, 16 styczeń 2018 15:36

Mieszkańcy Kolumbii Brytyjskiej najczęściej zdają sobie sprawę z tego, że mieszkają w strefie zagrożeń sejsmicznych i może ich czekać jedno z największych trzęsień ziemi. W błogiej nieświadomości żyje natomiast większość osób ze wschodniej Kanady, a okazuje się, że ich problem też dotyczy – to druga strefa sejsmiczna. Z jednej z analiz opublikowanej kilka miesięcy temu wynika, że straty Montrealu w wypadku wystąpienia trzęsienia ziemi o sile 5,8 stopni w skali Richtera wynosiłyby 45 miliardów dolarów. Kataklizm o tej sile nawiedził miasto w 1732 roku. W tamtym czasie zostało zniszczonych 300 domów. Z kolei w luty, 1663 roku w regionie Charlevoix na północny-wschód od Quebec City miało miejsce trzęsienie ziemi o sile 7 stopni. W 1992 roku u wybrzeży Nowej Fundlandii odnotowano wstrząsy podwodne o sile 7,2 stopnia w skali Richtera, które wywołały falę tsumani. Gdy ta doszła do brzegu, spowodowała śmierć 28 osób.

Każdego roku w Ontario i prowincjach położonych na wschód od nas stwierdza się około 450 trzęsień ziemi o umiarkowanej sile, ale mogą się zdarzyć i takie o sile 6-7 stopni w skali Richtera, mówi Maurice Lamontagne, sejsmolog z Geological Survey of Canada. Sprawa może być poważna, jako że w rejonach wschodnich narażonych na występowanie trzęsień ziemi, są położone trzy z największych miast kraju: Montreal, Ottawa i Quebec City. 2 i 4 stycznia w regionie Beaupre odnotowano dwa wstrząsy o sile 3,0 i 3,5 stopni w skali Richtera, które były odczuwalne w odległym o 40 kilometrów Quebec City.

Pierre Babinsky, rzecznik prasowy Insurance Bureau of Canada w Quebeku, mówi, że 85 proc. mieszkańców prowincji sądzi, że trzęsienie ziemi im nie zagraża. W okolicy Quebec City tylko 3 proc. mieszkańców ma wykupione ubezpieczenie od skutków trzęsień ziemi, w okolicy Montrealu – 4 proc., w Charlevoix – znacznie więcej (w tym regionie co jakiś czas zdarzają się odczuwalne wstrząsy). Dla porównania ubezpieczonych jest 65 proc. gospodarstw domowych w Kolumbii Brytjskiej. Biuro ubezpieczeń stara się podnosić świadomość mieszkańców Quebeku i objeżdża miasta z symulatorem, w którym można poczuć siłę znacznych wstrząsów. Dodatkowe ubezpieczenie od skutków trzęsień ziemi to dopłata rzędu 200 dol. rocznie.

Babinsky zapewnia, że sektor ubezpieczeniowy jest przygotowany na wypłaty odszkodowań związane z wystąpieniem wstrząsów o sile 9 stopni w skali Richtera w Kolumbii Brytyjskiej oraz 7 stopni w Quebeku.

Na wypadek trzęsienia ziemi firmy ubezpieczeniowe radzą: znać, które miejsca w domu są najbezpieczniejsze, uzgodnić z rodziną miejsce spotkania po kataklizmie oraz opracować plan działania w przypadku, gdy niektóre osoby są w pracy czy w szkole, układać ciężkie przedmioty na niższych półkach, zabezpieczać regały, lustra i meble na kółkach oraz przechowywać produkty chemiczne w bezpiecznym miejscu.

Ostatnio zmieniany poniedziałek, 15 styczeń 2018 19:52
poniedziałek, 15 styczeń 2018 13:55

Trudeau mniej się podoba

Napisane przez

Jeszcze nigdy jak dotąd odsetek Kanadyjczyków, którzy nie lubią rządu premiera Trudeau, nie był tak duży. Według ostatnich badań przeprowadzonych pod koniec grudnia przez Nanos Research i Institute for Research on Public Policy opinie na temat poczynań premiera są podobne jak w przypadku Stephena Harpera przed ostatnimi wyborami. Liczba osób, które otwarcie mówią, że Trudeau i jego liberałowie rządzą źle, wzrosła do 39 proc. (rok temu było 33 proc., a w 2015 – 23 proc.). Nieetyczne postepowanie premiera i utrudnienia podatkowe dla małych przedsiębiorców najwyraźniej odbiły się na notowaniach liberałów, które z roku na rok spadają. Najwięcej przeciwników premiera stanowią mężczyźni, zwłaszcza w wieku 55 lat i starsi, mieszkający na preriach.

37 proc. ankietowanych uważa z kolei, że Trudeau i jego ekipa robią dobrą robotę lub raczej dobrą. Rok temu odsetek zwolenników rządu wynosił 43 proc., a w roku wyborów – czyli w 2015 – aż 60 proc. Większość respondentów uważa, że kraj zmierza e właściwym kierunku i cieszy się dobrą reputacją na arenie międzynarodowej. Trudeau jest też chwalony za relacje na linii Ottawa-prowincje.

Patrząc na dane historyczne, to wynik osiągnięty w grudniu 2017 roku jest bardzo podobny do wyniku konserwatystów z grudnia 2014. Justin Trudeau mógłby się zdziwić, że jest oceniany tak jak Stephen Harper pod koniec swoich rządów. Na początku ludzie wierzyli obietnicom, teraz dopadła ich szara rzeczywistość.

W badaniu telefonicznym wzięło udział 1000 Kanadyjczyków. Błąd statystyczny wynosi 3,1 proc.

Ostatnio zmieniany poniedziałek, 15 styczeń 2018 14:33
piątek, 12 styczeń 2018 23:15

Wyższe wynagrodzenie, wyższe ceny

Napisał

Najpierw było zmniejszenie uprawnień pracowniczych, teraz przyszła kolej na podwyżki cen. W różnych Timach Hortonsach ostatnie wzrosły nieznacznie ceny różnych dań i ciastek. Jak się uważa jest to związane z narzuconą przez rząd Ontario podwyżką minimalnej stawki wynagrodzenia z 11,60 dolara za godzinę do 14 $ za godzinę. Firma twierdzi że podwyżki cen nie są jednak z tym związane. To normalne dostosowanie cen, które odbywa się na bieżąco - poinformował rzecznik korporacji w e-mailu przesłanym CBC News - składa się na to wiele różnych czynników.
W Timie Hortonsie w Toronto cena śniadania na bejglu wzrosła z 6,77 do 7. To samo stało się Markham.

Ostatnio zmieniany piątek, 12 styczeń 2018 23:23
piątek, 12 styczeń 2018 23:05

Stopa poszła w górę - to fakt!

Napisał

Trzy największe banki kanadyjskie podniosły swoje oprocentowanie pięcioletnich pożyczek hipotecznych. Jak się oczekuje kolejne pójdą tą samą drogą.  Royal Bank of Canada podniósł ogłaszane oficjalnie oprocentowanie stałej pięcioletniej pożyczki hipotecznej o 15 punktów procentowych do 5,14 procenta, chwilę potem Toronto Dominion Bank uczynił to samo, ustalając oprocentowanie na identycznym poziomie. Kolejne trzy banki kanadyjskie Scotiabank i Bank of Montreal  wkrótce dołączą do wymienionych. Wszystko to związane jest sytuacją na rynku obligacji. Banki finansują swoje pożyczki hipoteczne z różnych źródeł, ale głównym jest sprzedaż obligacji, które są używane do zbierania funduszy, następnie pożyczanych osobom kupującą domy i innym. oprocentowanie na rynku obligacji systematycznie wzrasta Oprocentowanie pięcioletnich pożyczek hipotecznych to poprzeczka, która wpływa również na oprocentowanie innych instrumentów finansowych.Jak się powszechnie oczekuje niebawem będzie ono wzrastać.

Lokatorzy z marihuaną

Montreal Quebeccy właściciele domów i mieszkań pod wynajem szykują się na legalizacji marihuany (1 lipca) i robią wszystko, by zakazać lokatorom palenia narkotyku. Według prawa, które ma być przyjęte w prowincji, lokatorzy będą mogli rekreacyjnie używać marihuany w swoich mieszkaniach, ale nie wolno im będzie hodować konopi na własny użytek. Część właścicieli zaczęła jednak ostrzegać swoich lokatorów, że nie zgadza się na palenie marihuany w wyjmowanych mieszkaniach. Rzecznik prasowy Quebec Landlords Association wyjaśnia, że właściciele i zarządcy budynków starają się dopisywać aneksy do umów najmu mówiące o zakazie konsumpcji marihuany, która wiązałaby się z wydzielaniem dymu lub zapachu. Dodaje, że właściciele są zobowiązani do działania w interesie wszystkich najemców, a część z nich może sprzeciwiać się używania narkotyku w budynku ze względu na dzieci, własne zdrowie czy po prostu dobre samopoczucie w swoim lokalu.

        Stowarzyszenie przeprowadziło ankietę wśród swoich członków i wynika z niej, że większość właścicieli spodziewa się skarg związanych z paleniem marihuany. Większość przyznała, że planuje zakazać palenia w budynkach.

        Prowincyjne grupy broniące praw lokatorów wątpią, czy takie zakazy będą legalne. Pytają, jak miałyby być egzekwowane. Niektórzy uważają je za dyskryminację lokatorów. Uważają, że przecież płacą za mieszkanie i dbają o nie, skoro więc chcą palić marihuanę czy papierosy, właściciel nie może im tego zakazać.


Wojsko otworzyło bezdomnym zbrojownię

Toronto W sobotę wieczorem została otwarta noclegownia w Moss Park Armoury. Dzień wcześniej rząd federalny zezwolił władzom Toronto na otwarcie schroniska działającego całodobowo w okresie zimowym. Z początku miasto twierdziło, że nie zdąży wszystkiego przygotować przed poniedziałkiem, ale ostatecznie noclegownia zaczęła przyjmować potrzebujących już w sobotę o 7 wieczorem. Burmistrz John Tory powiedział tego dnia, że prace przyspieszono ze względu na mrozy i duże zapotrzebowanie.

        Budynek arsenału w Moss Park jest własnością rządu federalnego. Przez dwa tygodnie potrzebujący będą mogli korzystać ze 100 łóżek. Otrzymają zestawy toaletowe, posiłki, będą mogli także skorzystać z pryszniców, a także z poradnictwa i pomocy w zakresie poszukiwania mieszkań.

        Miasto zwiększyło liczbę miejsc w innych zimowych noclegowniach, w Better Living Centre do 200, a w Regent Park Community Centre o 80. Jeśli wszystkie dostępne miejsca w Toronto będą zajęte, Wellesley Community Centre pozostanie otwarte na noc. Ponadto osoby chcące się ogrzać mogą wchodzić do wszystkich budynków użyteczności publicznej w godzinach ich działania.

Strona 1 z 110