Goniec

Register Login

Wiadomości kanadyjskie

Wiadomości kanadyjskie

Informacje i wydarzenia

wtorek, 21 sierpień 2018 08:59

Pozostawione na śmierć

Napisane przez

Patricia Maloney prowadząca bloga Run With Life podała, że w latach 2013-18 podczas późnych aborcji 766 dzieci urodziło się żywych. Dzieci prawdopodobnie pozostawiono bez opieki i pozwolono im umrzeć. Canadian Institute for Health Information (CIHI) nie podaje, co dokładnie stało się z dziećmi i dlaczego tak dużo urodziło się żywych. Maloney dodaje, że przypadków jest na pewno więcej, ponieważ dane z CIHI nie obejmują Quebecu. Według CIHI aborcję po 29 tygodniu ciąży przeżyło ośmioro dzieci, między 25 a 28 tygodniem – 27 dzieci, między 21 a 24 tygodniem – 577, a między 17 a 20 tygodniem – 141. Jeśli chodzi o sytuację w konkretnych prowincjach, to w Nowej Fundlandii odnotowano 11 przypadków przeżycia, w Nowej Szkocji – 30, w Ontario – 390, w Manitobie – 67, w Saskatchewan – 41, w Albercie – 189, a w Kolumbii Brytyjskiej – 38. Liczba dzieci, które przeżyły, w odniesieniu do liczby ludności w danej prowincji w Albercie jest dwa razy wyższa niż w Ontario. Co do Quebeku, Maloney podaje, że według studium z 2016 roku w latach 200-2012 odnotowano 218 „przypadkowych żywych porodów”.

W dniach od 23 do 25 sierpnia w Halifaksie odbędzie się konwencja federalnej partii konserwatywnej. Jedna z proponowanych rezolucji dotyczy popierania ustawy, która zapewni wszystkim nowonarodzonym żywym dzieciom dostęp do opieki ratującej życie, tak by pracownicy służby zdrowia dokładali wszelkich starań do podtrzymania ich życia. Na razie nie wiadomo, czy rezolucja będzie przedmiotem debaty i czy odbędzie się głosowanie nad nią.

Maloney opublikowała swój pierwszy raport o dzieciach, które przeżyły aborcję, w 2012 roku. W styczniu 2013 roku trzej posłowie federalni Maurice Vellacott, Leon Benoit i Władysław Lizoń bezskutecznie domagali się wszczęcia śledztwa przez RCMP w sprawie domniemanego dzieciobójstwa.

wtorek, 21 sierpień 2018 08:55

Będą walczyć o stołki w sądzie

Napisane przez

Podczas poniedziałkowego nadzwyczajnego zebrania radni z Toronto zdecydowali, że będą walczyć w sądzie o utrzymanie dotychczasowej liczby miejsc w radzie. Prowincja w zeszłym tygodniu przyjęła ustawę o ujednoliceniu granic okręgów wyborczych w wyborach miejskich i federalnych, skutkiem czego liczba radnych już w październiku miałaby się zmniejszyć z 47 do 25. Premier Ford powtarzał, że w ten sposób rada będzie działać efektywniej, a miasto zaoszczędzi 25 milionów dolarów w ciągu czterech lat. Do tego ustawa zawiera zapisy o odwołaniu wyborów na szefów rad regionów Muskoka, Peel, York i Niagara. Przemawiając podczas dorocznej konferencji stowarzyszenia miast w Ontario premier zapewnił inne samorządy, że nie planuje wprowadzać dalszych zmian.

W poniedziałek 27 radnych zagłosowało za skierowaniem prowincyjnej ustawy do sądu. Burmistrz Tory stwierdził, że niezależnie od decyzji sądu, wejście na drogę prawną pomoże w wytyczeniu granicy między możliwościami decydowania przez prowincję o sprawach miasta a „zasadami demokracji”. Również radny Joe Cressy podkreślał, że potulne podporządkowanie się prowincji stworzy niebezpieczny precedens. Zasugerował, że motywy Forda są raczej osobiste niż polityczne. Jego zdaniem Ford odgrywa się na radzie, bo nie udało mu się zostać burmistrzem.

Zespół prawników pracujących dla miasta złożył tajny raport dotyczący możliwego obrotu spraw w sądzie. Radni rozmawiali o nim za zamkniętymi drzwiami. Urzędnicy ratusza też mają być przygotowani na ewentualność powrotu do 47-osobowej rady, jeśli miasto wygra sprawę przed wyborami. Miasto musi rozplanować rozmieszczenie lokali wyborczych, na nowo rozdysponować pracowników i ponownie przetestować system do głosowania elektronicznego.

Ostatnio zmieniany wtorek, 21 sierpień 2018 09:03
poniedziałek, 20 sierpień 2018 17:30

Kolejne ofiary w Toronto

Napisane przez

Po ostatnim weekendzie liczba zabójstw w Toronto wzrosła do 63. Jedna osoba została zastrzelona, a dwie ugodzone nożem. Przez cały rok 2017 w Toronto ofiarami zabójstw padło 66 osób. W 2018 roku może powtórzyć się statystyka z 2007, kiedy to w mieście zginęło 86 osób. Potem liczba zabójstw spadła do 22 w 2013, a następnie znów zaczęto obserwować tendencję wzrostową. W bieżącym roku można się pocieszać, że liczba strzelanin jest póki co podobna do tej w ubiegłym roku i mniejsza niż w tym samym czasie w 2016.

W ostatnią sobotę wieczorem doszło do zabójstwa 84-letniej Eleny Marcucci. Kobieta zginęła od ran kłutych. Policja oskarżyła o zabójstwo jej 31-letniego wnuka Michaela Colastosti. Ranna została również 32-letnia opiekunka Marcucci. Kobiecie udało się uciec na pobliską plazę, gdzie świadkowie, widząc ją we krwi, wezwali pomoc. Stan opiekunki jest już stabilny.

Tego samego wieczoru o godzinie 9:43 w pobliżu centrum handlowego Sherway Gardens od ran kłutych zginął 15-letni Jack Meldrum. Do szpitala trafili mężczyzna i jeszcze jeden chłopak. Rodzina Meldruma jest pogrążona w żałobie, ojciec zmarłego napisał na fejsbuku, że jego syn zginął podczas bezsensownego ataku rabunkowego. W związku z atakiem policja aresztowała 15-latka. Jest oskarżony o zabójstwo drugiego stopnia. Imię i nazwisko nieletniego nie mogą być podane do wiadomości publicznej.

Ostatnia ofiara tego weekendu to dwudziestokilkuletni mężczyzna zabity w niedzielę około 2 w nocy podczas strzelaniny w budynku Toronto Community Housing przy 501 Adelaide St. E. Ciało znaleziono na czwartym piętrze. Podejrzanego nie ujęto. Jest poszukiwany przez policję.

Ostatnio zmieniany wtorek, 21 sierpień 2018 08:16
poniedziałek, 20 sierpień 2018 10:49

Za dużo dymu, odwołane loty

Napisane przez

W niedzielę z powodu pożarów lasów loty z kilku lotnisk w centralnej części Kolumbii Brytyjskiej i w regionie West Kootenay były odwołane lub opóźnione. Do południa nie wyleciało parę samolotów z Kelowna International Airport, Penticton Regional Airport i West Kootenay Airport w Castlegar. Na lotnisku w Kelownie widzialność oceniano na poniżej jednego kilometra, w związku z czym małe samoloty nie mogły lądować. Air Canada ostrzegała, że loty z i do Interioru mogą być odwołane.

Jakość powietrza w Castlegar, Kamloops, Prince George, Quesnel, Whistler i Williams Lake oceniana była w niedzielę na ponad 10 (w skali od 1 do 10). Podobnie było w Okanagan, Fraser Valley i Metro Vancouver.

W niedzielę prowincja walczyła z ponad 560 pożarami lasów. Mieszkańcy 2800 domów musieli opuścić swoje posiadłości. W gotowości do ewakuacji mieli być mieszkańcy 11 300 kolejnych. W piątek prowincja podała, że przeznaczy na pomoc poszkodowanym w pożarach tyle, ile zbierze Czerwony Krzyż, do kwoty 20 milionów dolarów.

poniedziałek, 20 sierpień 2018 10:47

Tolerancja to za mało, trzeba kochać

Napisane przez

Ubrany w białe spodnie i różową koszulę premier Trudeau tradycyjnie pomaszerował w paradzie równości w Montrealu. Towarzyszyła mu żona, dzieci z jakiegoś powodu zostały w domu. Wśród innych osobistości obecnych na paradzie znalazł się także premier Quebecu Philippe Couillard.

Podczas konferencji prasowej przed paradą Trudeau nawoływał do zaprzestania używania słowa „tolerancja” w kontekście różnorodności społecznej. Jego zdaniem, bardziej odpowiednie byłoby mówienie o akceptacji, otwartości, przyjaźni i miłości. Wcześniej Trudeau był na lunchu w towarzystwie urodzonego w Montrealu Antoniego Porowskiego, osobistości telewizyjnej znanej jako „Queer Eye”. W czasie imprezy zbierano fundusze na rzecz partii rządzącej.

Ostatnio zmieniany poniedziałek, 20 sierpień 2018 17:01
poniedziałek, 20 sierpień 2018 10:46

Odpowiedzą za wandalizm

Napisane przez

16 sierpnia na szkole podstawowej Edith Stein przy Osprey Crescent w okolicy Winston Churchill Boulevard i Britannia Road pojawiło się wulgarne graffiti. Policja regionalna aresztowała troje nastolatków podejrzanych o dokonanie aktu wandalizmu, 18-letniego Leonardo Diaza i dwóch 17-latków, których nazwisk nie ujawniono. Każdy z nich odpowie za spowodowanie szkody na kwotę powyżej 5000 dolarów. Staną przed sądem we wrześniu.

Graffiti przedstawiało wulgarne i rasistowskie słowa, rysunki i symbole. Zostało namalowane około 12:30 w nocy 16 sierpnia na ścianach, oknach i chodniku w części szkoły przeznaczonej dla najmłodszych dzieci. Policja traktuje incydent jako motywowany nienawiścią.

poniedziałek, 20 sierpień 2018 10:44

Wchodzisz na własne ryzyko

Napisane przez

140. Canadian National Exhibition została otwarta dla publiczności, ale nie obeszło się bez zgrzytów. Z powodu nieporozumień między pracownikami a pracodawcą w piątek o 10 rano ponad 400 pracowników technicznych nie zostało dopuszczonych do pracy na Exhibition Place. Pracownicy, zrzeszeni w International Alliance of Theatrical Stage Employees (IATSE) Local 58, nie dali za wygraną i pikietowali przy wejściu na wystawę.

Rozmowy między pracownikami a radą zarządzającą Exhibition Place trwały przez miesiąc. Kwestie sporne dotyczyły wynagrodzenia i warunków pracy. Tzw. lockout rozpoczął się 20 lipca. Pracownicy postanowili wówczas, że będą protestować w czasie wystawy i ostrzegali, że bez ich wiedzy i doświadczenia bezpieczeństwo odwiedzających może być zagrożone. Konflikt zaostrzył się, gdy dyrekcja The Ex sprowadziła na ich miejsca pracowników z Quebecu.

Pikietujący przyszli na otwarcie wystawy z dmuchanym szczurem, który podczas uroczystości był doskonale widoczny za burmistrzem Johnem Torym i premierem Dougiem Fordem.

CNE potrwa do 3 września. Pikieta ma być utrzymana przez cały czas trwania wystawy.

poniedziałek, 20 sierpień 2018 10:42

Ma chęć na więcej

Napisane przez

Justin Trudeau chciałby nami porządzić jeszcze przez cztery lata. Oficjalnie ogłosił, że będzie kandydatem swojej partii w przyszłorocznych wyborach w montrealskim okręgu Papineau. Podczas spotkania ze zwolennikami liberałów powtórzył, że wierzy w „pozytywną politykę”, po czym oskarżył swojego przeciwnika Andrew Scheera o szerzenie strachu i budowanie podziałów. Obiecał, że będzie się troszczył o oceany, o podniesienie standardu życia ludności rdzennej i o zmniejszenie przepaści ekonomicznej między biednymi i bogatymi. Podkreślił, że jego partii zależy przede wszystkim na ochronie środowiska i zwalczaniu nierówności społecznych, a konserwatyści nie mają do zaoferowania nic nowego. Uśmiecha się do nas Andrew Scheer, ale za nim stoi partia konserwatywna Stephena Harpera, ostrzegał Trudeau.

Trudeau po raz pierwszy został wybrany na posła w okręgu Papineu w 2008 roku, a potem zostawał na kolejne kadencje w 2011 i 2015. Poza okresem od 2006 do 2008 roku Papineu od pół wieku reprezentowane jest przez liberałów.

Według badań opinii publicznej liberałowie stracili wcześniejszą przewagę i idą łeb w łeb z konserwatystami. Według prawa federalnego następne wybory powinny się odbyć w październiku 2019 roku. Rząd mógłby je przyspieszyć i wtedy do urn poszlibyśmy 16 sierpnia. Trudeau jednak odrzuca tę możliwość.

poniedziałek, 20 sierpień 2018 02:40

Pogrzeby ofiar strzelaniny w Fredericton

Napisane przez

W sobotę odbyły pochowano z honorami dwoje policjantów, którzy zginęli na służbie podczas strzelaniny w Fredericton. Uroczystości pogrzebowe Robba Costello i Sary Burns odbyły się na miejscowym stadionie, uczestniczyły w nich tysiące policjantów i członków służb ratunkowych. Rozpoczął je przemarsz procesji pogrzebowej ulicami miasta. Padał deszcz. Na trumnach policjantów, przykrytych kanadyjskimi flagami, położono ich czapki i pasy. Potem rodziny złożyły kwiaty. Na końcu flagi starannie złożono i oddano rodzinom.

Szefowa policji Leanne Fitch mówiła, że policjanci całe życie poświęcają służbie. Mąż Burns z trudem powstrzymywał łzy zapewniając wszystkich funkcjonariuszy, że jego żona spoczywa w pokoju i nie powinni czuć się winni jej śmierci. Nie można zadręczać się pytaniami „dlaczego?”, ponieważ nie znajdziemy na nie odpowiedzi, mówił. Costello był wspominany przez przyjaciela rodziny Grega Morrisa. Na uroczystościach obecni byli premier Nowego Brunszwiku Brian Gallant, gubernator prowincji Jocelyne Roy-Vienneau i burmistrz Fredericton Mike O’Brien.

W środę w domu pogrzebowym niedaleko Woodstock, N.B. obyła się publiczna wizytacja Bobbie Lee Wright. Nie było uroczystości pogrzebowych. Prochy Donnie’ego Robichauda zostały rozsypane wzdłuż drogi, po której zmarły często jeździł motocyklem.

48-letni Matthew Vincent Raymond usłyszał cztery zarzuty zabójstwa pierwszego stopnia. Po raz pierwszy stanie przed sądem 27 sierpnia. W zeszły piątek sąd zniósł zakaz publikacji dokumentów związanych ze sprawą.

poniedziałek, 20 sierpień 2018 02:15

Prawda w oczy kole

Napisane przez

Aktywiści aborcyjni są oburzeni 33 nowymi plakatami pro-life, które pojawiły się w całej Kanadzie. Pojawia się na nich stwierdzenie, że Kanada nie ma żadnego prawa aborcyjnego. Sarah Baddeley z Women's Legal Education and Action uważa je za kłamliwe i zwodnicze. Jej zdaniem nie wolno twierdzić, że aborcja w Kanadzie nie podlega regulacjom. Poważnymi barierami ograniczającymi kobietom „dokonywanie wyboru” i korzystanie z przysługującego im prawa są strach, a takie plakaty właśnie go szerzą fałszywie sugerując, że w kwestii aborcji w naszym kraju istnieje luka prawna.

Za bilboardami, które będą wisiały przez sześć tygodni, stoi organizacja We Need A Law. Jej przewodniczący Mike Schouten tłumaczy, że aktywiści proaborcyjni zwyczajnie się mylą. Aborcja została zdekryminalizowana w Kanadzie w 1969 roku. Mogły jej dokonywać kobiety, które otrzymały orzeczenie od specjalnej komisji szpitalnej. Potem w 1988 roku sąd najwyższy obalił to prawo uznając je za niekonstytucjonalne i twierdząc, że w nieuzasadniony sposób ogranicza dostęp do aborcji. W tym momencie organizacja opowiadające się za aborcją mówią, że sąd najwyższy stworzył konstytucyjne prawo do aborcji potwierdzone wyrokami wydawanymi w innych sprawach. Na stronie internetowej wydziału medycznego University of Ottawa znajduje się następujące stwierdzenie: „Ponieważ nie ma federalnego prawa aborcyjnego, aborcja jest prawem zabezpieczanym przez Kartę, ale pozostaje nieuregulowana”.

Obrońcy życia powtarzają jednak, że sąd najwyższy nigdy nie zadeklarował, że aborcja jest prawem konstytucyjnym. Co więcej sąd stwierdził, że parlament jest uprawniony do podjęcia działań legislacyjnych w tej sprawie i powinien je rozpocząć. Brak jakiegokolwiek prawa aborcyjnego oznacza, że procedura podlega tylko rozmaitym regulacjom i wytycznym stowarzyszeń medycznych. Nie są to jednak prawa. Potwierdził to sędzia sądu najwyższego Gerard Mitchell z Wyspy Księcia Edwarda w liście do gazety The Guardian. Jasno stwierdził, że żaden z siedmiu sędziów nie orzekł, że istnieje konstytucyjne prawo do aborcji na żądanie. Wszyscy stwierdzili, że w interesie państwa leży ochrona nienarodzonych.

Ostatnio zmieniany poniedziałek, 20 sierpień 2018 02:16