Goniec

Switch to desktop Register Login

Wiadomości kanadyjskie

Wiadomości kanadyjskie

Informacje i wydarzenia

czwartek, 04 styczeń 2018 15:10

Plan pracy na rok 2018

Napisane przez

Czym będą się zajmować radni Mississaugi w 2018 roku? Na pierwszy plan wysuwa się klika spraw.

Zacznie się budowa kolejki LRT wzdłuż Hurontario, przy nowej trasie ma też powstać 20 wieżowców. Obecny budżet na LRT wynosi 1,4 miliarda dolarów, jednak szanse na zmieszczenie się w tej kwocie są praktycznie żadne. W regionie Waterloo budowa systemu transportowego ION przekroczyła budżet o 50 milionów dol., przy czym koszty dalej rosną. W Calgary linia West LRT kosztowała ostatecznie 1,4 miliarda, mimo że na początku mówiono o 700 milionach. W ubiegłym roku radni Mississaugi przeznaczyli 53 miliony na wykonanie dodatkowych prac mających na celu ulepszenie infrastruktury wzdłuż trasy nowej kolejki. Do tego wciąż nie ma odpowiedzi na pytanie, kto będzie płacił za utrzymanie i obsługę linii.

Na wieść o LRT deweloperzy zaczęli wykupować działki wzdłuż Hurontario.Starsze budynki będą znikać w gąszczu szkalnych wieżowców. Rodzi to szereg pytań o przystępność mieszkań. Ceany najmu z pewnością pójdą w górę, tak że tańszych lokali będzie coraz mniej. Radni przyjęli niedawno strategię, która ma na celu tworzenie możliwości mieszkaniowych dla klasy średniej. Zawarto w niej zalecenia dotyczące opracowania przepisów dotyczących rozbiórek i budowy nowych lokali w miejscu zburzonych czy powstania programów dopłat do tworzenia dodatkowych lokali mieszkaniowych.

Szykuje się też przebudowa mariny w Port Credit. W 2016 roku Canada Lands Corporation (CLC) przedstawiła swój plan zagospodarowania tego terenu. Do rozwiązania jest jeszcze jedna kwestia – kto zapłaci za 60-milionowy projekt? Część radnych jest przeciwna projektowi i twierdzi, że podatnicy nie powinni płacić za luksusowy „yacht club”.

Kolejnym projektem, o którym pewnie jeszcze nie raz usłyszymy, jest budowa węzła transportowego przy lotnisku Pearsona. Pomysł wyszedł od Greater Toronto Airports Authority. Z terminala miałyby korzystać pociągi, LRT i regionalne autobusy. Realizacja przedsięwzięcia będzie wymagała współpracy wszystkich szczebli rządu, również władz Mississaugi, które niespecjalnie lubią się z GTAA.

Do tego dochodzą wybory w regionie Peel. Mieszkańcy po raz pierwszy wybiorą przewodniczącego rady regionalnej.

Najcenniejsza dla katolików relikwia św. Franciszka Ksawerego – jego prawa ręka, którą ochrzcił dziesiątki tysięcy nawróconych – przyjechała do Kanady. Rozpoczęła peregrynację po kraju w środę w Quebec City. Trafi do 14 innych miast, m.in. do Antigonish, N.S., gdzie mieści się St. Francis Xavier University. Zobaczy ją około 75 000 Kanadyjczyków.
Relikwia jest przewożona w wyściełanej torbie, a jej strażnikiem jest D'Arcy Murphy. Organizatorzy w obawie przed zaginięciem cennego bagażu zdecydowali, że poleci samolotem jako bagaż kabinowy. Torba nie mieści się jednak do schowków nad fotelami, dlatego też ramię świętego podróżuje na własnym siedzeniu. Jest ubezpieczone od zniszczenia lub kradzieży na nieujawnioną kwotę.
Relikwia jest przechowywana w rzymskim kościele Il Gesu. Opuściła to miejsce tylko pięć razy, w Kanadzie będzie po raz pierwszy. Św. Franciszek Ksawery zmarł w 1552 roku niedaleko Chin, a jego ciało nie uległo rozkładowi. Na życzenie generała jezuitów w 1614 roku prawe ramię świętego zostało sprowadzone do Rzymu. Reszta ciała spoczęła w Goa w Indiach. Ramię św. Franciszka Ksawerego będzie wystawione również w Mississaudze, gdzie zobaczy je 12 000 Kanadyjczyków pochodzących z Goa.

środa, 03 styczeń 2018 19:01

Domy dominowały w świecie biznesu

Napisane przez

Nieruchomości były w ubiegłym roku dominującym tematem w świecie biznesu i może się okazać, że teraz niewiele się zmieni – a to za sprawą pięciu czynników, na które warto zwrócić szczególną uwagę.


1. Kupujący z zagranicy. Decydenci z Toronto i Vancouveru podjęli już pewne działania mające na celu unormowanie sytuacji na rynkach, na których obcokrajowcy windowali ceny. Vancouver wprowadził podatek dla kupujących z zagranicy pod koniec 2016 roku, Toronto – w kwietniu 2016. Skutki było widać od razu, sprzedaż zmalała, ceny zwolniły, ale po pewnym czasie oba rynki zaczęły się odbudowywać. Statistics Canada podało, że w każdym z wymienionych miast mniej niż 5 proc. nieruchomości pozostaje w rękach obcokrajowców, ale zdaniem obserwatorów rynku odsetek ten rośnie i będzie rósł.


2. Obowiązkowe testy sprawdzające, czy osoby ubiegające się o kredyt hipoteczny będą w stanie płacić raty, jeśli te wzrosną o 2 proc. lub o wartość średniego pięcioletniego oprocentowania podawanego przez bank centralny. Ci, którzy nie przejdą testu, pożyczki nie dostaną, co oznacza, że albo będą musieli kupić tańszą nieruchomość, albo wstrzymać się z zakupem. Jest jeszcze trzecia możliwość – wezmą kredyt w innej nieregulowanej instytucji finansowej. Część ekonomistów jest zdania, że zmiana nie będzie miała szczególnego wpływu na rynek.


3. Wyższe oprocentowanie. W zeszłym roku bank centralny podniósł podstawową stopę procentową (stopę dyskontową) dwukrotnie. Zdaniem inwestorów szanse na kolejną podwyżkę, nawet jeszcze w tym miesiącu, są wyższe niż 50 proc. Po niej mogą przyjść kolejne. Obecnie stopa dyskontowa wynosi 1 proc. i pod koniec roku może dojść do 1,5 proc. Kredyty hipoteczne ze zmienną ratą mogą być wówczas najdroższe od 9 lat.


4. Zwiększenie dostępu do danych o sprzedaży domów. W grudniu sąd apelacyjny podtrzymał wyrok wydany w sprawie przeciwko Toronto Real Estate Board. Federalne biuro ds. konkurencji domagało się, by największe w kraju stowarzyszenie brokerów ujawniało takie informacje, jak na przykład za ile są sprzedawane domy. W obecnej sytuacji potencjalni sprzedający są zmuszani do współpracy z agentami nieruchomości, bo tylko w ten sposób mogą poznać sytuację na rynku. Teraz do końca stycznia rada może jeszcze złożyć apelację w sądzie najwyższym.


5. Ceny domów. Wszystkie powyższe podpunkty prowadzą do jednego zasadniczego pytania – czy ceny dalej będą rosły? Zdania na ten temat są podzielone, choć większość odpowiedzi jest twierdząca. W skali całego kraju ceny mogą pozostać nieziemne, ale lokalnie będzie można zauważyć różne trendy. Rynek będzie zmierzał do „miękkiego lądowania” i wzrosty cen nie będą raczej dwucyfrowe.

środa, 03 styczeń 2018 14:55

Nawet o 60 tys. miejsc pracy mniej

Napisane przez

Podwyżki płac minimalnych mogą kosztować kanadyjską gospodarkę nawet 60 000 miejsc pracy, przewiduje bank centralny w swoim najnowszym raporcie. 1 stycznia minimalną stawkę godzinową z 11,60 do 14 dol. za godzinę podniosło Ontario, poza tym w ciągu najbliższych 12 miesięcy zmiany nastąpią również w Albercie, Quebeku i na Wyspie Księcia Edwarda. Część ekonomistów próbuje przekonywać niechętnych zmianom przedsiębiorców, że lepiej zarabiający pracownicy przyczyniają się do rozwoju gospodarki, a do tego zmniejszamy różnice dochodów między najsłabiej a najlepiej zarabiającymi.

Farmer Kevin Howe z Howe Family Farms w Alymer, Ont., mówi, że już teraz planuje mniejsze zasiewy, a i tak obawia się, że nie będzie potrzebował tylu pracowników, co do tej pory, bo klienci nie będą chcieli płacić więcej za jego produkty. Tłumaczy, że przecież musi jakoś pokryć koszty rosnących płac. W poprzednich latach do zbierania truskawek przyjmował nawet 400 osób, ale teraz obszar uprawy zmniejsza o 30 proc. Jego rodzina zajmuje się rolnictwem od pięciu pokoleń.

Dla ontaryjskiego pracownika, który jeszcze tydzień temu pracował za minimum, podwyżka oznacza o 2,40 dol. więcej za godzinę, czyli o 96 dol. więcej tygodniowo (w przypadku pracy na pełny etat) i o prawie 5000 dol. więcej w ciągu roku. Bank zauważa, że niewielkie podwyżki mogą też dostać ci, którzy do tej pory zarabiali nieco więcej niż stawka minimalna. W ten sposób statystycznie zmiany odczuje prawie jeden Kanadyjczyk na sześciu pracujących.

Bazując na jednym z modeli obliczeniowych używanych przez bank centralny, liczba miejsc na koniec 2018 roku pracy może być o 60 000 mniejsza niż gdyby podwyżek nie wprowadzono. Inne modele bankowe sugerują straty od 30 000 nawet do 136 000 utraconych miejsc pracy. Jakby nie liczyć, wynik jest taki sam – przynajmniej w krótkiej perspektywie czasowej rynek pracy skurczy się. Poszkodowani mogą być przede wszystkim ludzie młodzi i ci, którzy pracują za minimum. Gdy stracą pracę, mogą mieć problemy ze znalezieniem kolejnej.

Bank centralny zauważa, że nie tylko rynek pracy odczuje wzrost płac minimalnych. Wrośnie inflacja, według prognoz o 0,1 proc. (przyrost inflacji w skali roku związany jedynie ze wzrostem minimalnych wynagrodzeń).

Większość z nas doświadczyła niepokoju związanego z oczekiwaniem na bagaż lotniczy. Na szczęście w większości wypadków bagaż dociera w miejsce przeznaczenia razem z jego właścicielem, co się jednak dzieje, gdy ostatnie walizki są odbierane, a my dalej stoimy z pustymi rękami?

Gabor Lukacs, założyciel strony airpassengerrights.ca, walczący o prawa pasażerów, twierdzi, że linie lotnicze zyskują setki tysięcy dolarów na nieświadomości pasażerów, którym podają niejasne informacje. Lukacs mówi, że w przypadku połączeń krajowych osoby latające WestJetem są uprawnione do odszkodowania w wysokości do 2000 dol. Muszą wykazać, że poniosły określone koszty związane z opóźnieniem bagażu i podać uzasadnienie wypłaty odszkodowania. Przepisy istnieją, ale nie są egzekwowane.

Lukacs przywołuje przykład Pauli Cziranki, która przyleciała z rodziną 15 grudnia z Cambridge Bay, Nunavut, do Toronto. Jej dwie walizki dotarły na miejsce po 7 wieczorem następnego dnia. Cziranka musiała kupić leki dla syna, kilka niezbędnych kosmetyków i ubranie, ponieważ następnego dnia jej rodzina była umówiona na spotkanie. WestJet napisał jej, że przysługuje jej tylko odszkodowanie w wysokości 100 dol. za walizkę, czyli 200 dol. łącznie. Lukacs mówi, że to jawne oszustwo. Linia nie bierze pod uwagę decyzji Canadian Transportation Agency (CTA) z listopada 2010 roku, że ograniczenie odpowiedzialności finansowej linii do 250 dol. na pasażera „za zdarzenie, uszkodzenie, utratę lub opóźnienie bagażu w czasie lotu krajowego jest nieuzasadnione”. Chodziło wówczas o sprawę Lukacsa. Regulator nakazał WestJetowi dokonanie przeglądu taryfikatora stosowanego w przypadku połączeń krajowych i podniesienie limitu do 2000 dol. Na stronie WestJeta rzeczywiście można znaleźć zapis mówiący o rekompensatach do tej kwoty. Linia tłumaczy, że w przypadku Cziranki nie ma sobie nic do zarzucenia, a największe rekompensaty przysługują, gdy bagaż znajduje się po 20 dniach lub później.

Pasażerowie, którzy twierdzą, że linia nie wypłaciła im odpowiedniego odszkodowania, mogą składać skargę do CTA. Każda linia ma swój własny limit odpowiedzialności finansowej za zaginiony, uszkodzony lub opóźniony bagaż. W przypadku Air Canada wynosi on 1500 dol.

wtorek, 02 styczeń 2018 15:06

Czy zasługują aż na tyle?

Napisane przez

Tuż przed 11 rano 2 stycznia przeciętny najlepiej zarabiający dyrektor generalny w Kanadzie zarobił już tyle, co „zwykły pracownik” przez rok. Najbogatsi CEOs nie muszą nawet przepracować jednego dnia, by osiągnąć dochód, na który większość z nas pracuje przez 12 miesięcy, podaje Canadian Centre for Policy Alternatives w swoim raporcie dotyczącym 2016 roku. Analitycy centrum przeanalizowali płace 100 najlepiej zarabiających dyrektorów firm notowanych na torontońskiej giełdzie i ocenili ich średnie roczne zarobki na 10,4 miliona dolarów. To ponad 200 razy więcej niż zarobił przeciętny pracownik – 49 738 dol.

Dyrektorzy generalni nie tylko zarabiają najwięcej, lecz także dostali w minionym roku spore podwyżki. Zarobki pierwszej setki wzrosły o 8 proc. w porównaniu z 2015 rokiem, podczas gdy wypłaty „zwykłych pracowników” były zaledwie o 0,5 proc. wyższe.

Podczas obliczania zarobków dyrektorów wzięto pod uwagę wynagrodzenie podstawowe, premie i zyski z akcji przedsiębiorstwa. Wynagrodzenie podstawowe stanowiło jedynie 11 proc. dochodu, akcje – 33, premie – 26, dochody z innych instrumentów giełdowych – 15.

Najwyższy dochód w 2016 roku osiągnął CEO Valeant Pharmaceuticals Joseph Papa (83 miliony dol., przy czym 56 mln w formie akcji), drugie miejsce zajął CEO Magny Donald Walker (28,6 miliona, z czego 26,4 mln stanowiły akcje).

Canadian Centre for Policy Alternatives podkreśla, że z roku na rok rośnie przepaść między najlepiej a najsłabiej zarabiającymi. Wśród działań, które może podejmować Ottawa, by temu zapobiegać, wymienia zwiększenie podatku dla najbogatszych, pozamykanie luk prawnych, które pozwalają np. na niższe opodatkowanie dochodu w formie akcji i innych instrumentów giełdowych.

Ostatnio zmieniany wtorek, 02 styczeń 2018 18:27
wtorek, 02 styczeń 2018 15:02

Grypa atakuje

Napisane przez

Do szpitali w regionie Peel trafia coraz więcej osób z grypą. Dr Naveed Mohammad z William Osler Health System spodziewa się, że szczyt sezonu nastąpi za jakieś 2-4 tygodnie. Dodaje, że wiele wskazuje na to, że ten sezon może być rekordowy. Wszystkie szpitale z grupy William Osler – Brampton Civic Hospital, Etobicoke General Hospital i Peel Memorial Centre for Integrated Health and Wellness – mają zwracać szczególną uwagę na procedury związane z kontrolą zakażeń. Personel zachęcano do szczepień, a osoby, które się nie zaszczepiły, podczas kontaktów z pacjentami muszą nosić maski. W ramach przygotowań do przyjęcia zwiększonej liczby pacjentów w Brampton Civic dodano 37 łóżek, a w Etobicoke General – 22.

W tym roku mamy do czynienia z sytuacją, gdy dominują dwa szczepy wirusa, a nie jeden. W poprzednich latach występowały one na zmianę. Do tego grypa zaatakowała tym razem dość wcześnie. W sezonie 2016-17 w regionie Peel odnotowano ponad 1400 przypadków, najwięcej w styczniu 2017 roku.

Prognozując, jakie szczepy wirusa będą dominować w danym sezonie, lekarze zawsze zwracają uwagę na wcześniejszą sytuację w Australii i Nowej Zelandii, a także w krajach azjatyckich. A tam zachorowań było dużo więcej niż zwykle, wyjątkowo dużo osób wymagało również hospitalizacji. Podobnie jak we wcześniejszych latach na południowej półkuli szczepionka okazała się niezbyt skuteczna. Wirus prawdopodobnie zdążył przejść mutację i uodpornić się.

Mimo tego lekarze z William Osler i Trillium Health Partners mówią, że to właśnie szczepionka pozostaje najlepszą ochroną przed zarażeniem. Osoby które obserwują u siebie objawy grypy, powinny raczej pozostać w domu, by nie przyczyniać się do rozprzestrzeniania się choroby.

poniedziałek, 01 styczeń 2018 13:50

Nowości w przepisach

Napisane przez

Nowy rok jak zwykle niesie kilka zmian w prawie federalnym i przepisach prowincyjnych. Dla małych przedsiębiorców oznacza to obniżenie stawki podatku federalnego z 10,5 do 10 proc. W życie wchodzą też niestety przepisy utrudniające im dzielenie dochodu między członków rodziny. Przedsiębiorcy będą je musieli uwzględniać w swoich rozliczeniach podatkowych za rok 2018 składanych w roku 2019. Na szczeblu federalnym nieco zwiększone zostaną zwiększone wypłaty zasiłków z ubezpieczenia pracy (Employment Insurance). Canadian Taxpayers Federation liczy jednak, że przeciętny pracownik będzie musiał płacić składki o 6 dol. wyższe niż dotychczas, a przeciętny pracodawca – o 13 dol. Ottawa wprowadza też podwyżkę akcyzy na piwo, wino i mocne alkohole. Podatek akcyzowy ma być dostosowywany do inflacji, podwyżki zaczną się po 1 kwietnia.

W 2018 roku ponownie zostaje otwarty program sponsorowania starszych rodziców i dziadków, który był zawieszony ze względu na powstałe opóźnienia. Od aplikantów będzie wymagane jednak wypełnienie formularza "Interest to Sponsor". Następnie odbędzie się losowanie. Według Citizenship and Immigration Canada tak ma być sprawiedliwiej.

Jeśli chodzi o prowincje, to Ontario podnosi minimalną stawkę godzinową do 14 dol. za godzinę. Do tej pory najwyższa stawka obwiązywała w Albercie – 13,60 dol. Alberta wprowadzi stawkę 15 dol. za godzinę 1 października. Ontario znowu dogoni Albertę 1 stycznia 2019 roku. Dalej Ontario wdraża program refundacji leków dla osób poniżej 25 roku życia oraz znosi wymóg nakazujący pracownikom przedstawianie zaświadczenia lekarskiego podczas ubiegania się o zwolnienie chorobowe. Pracodawca nie może już wymagać takiego dokumentu.

Alberta podnosi podatek węglowy z 20 do 30 dol. za tonę. Mieszkańcy prowincji raczej nie odczują efektu podwyżki, benzyna zdrożeje o około 2 centy za litr. Do tego w prowincji funkcjonuje system rabatów, z których mogą korzystać rodziny zarabiające mniej niż 95 000 dol. rocznie.

Mieszkańcy Nowego Brunszwiku dostaną jeden dzień płatnego wolnego. Wolny będzie trzeci poniedziałek lutego – Family Day.

Quebec obniża stawkę podatku dochodowego dla osób z najniższego progu podatkowego z 16 do 15 proc. Do tego każda rodzina z dziećmi w wieku od 6 do 17 lat otrzyma po 100 dol. na każde dziecko w celu pokrycia kosztów związanych z powrotem do szkoły.

Stawka podatkowa wzrośnie z kolei dla najlepiej zarabiających mieszkańców Kolumbii Brytyjskiej. Prowincja obniża o 50 proc. wysokość składek na usługi medyczne i ktoś musi za to zapłacić.

poniedziałek, 01 styczeń 2018 13:48

Lepiej, ale nie do końca dobrze

Napisane przez

1 stycznia prowincja wdrożyła nowy program refundacji leków, w ramach którego młodzi ludzie poniżej 25 roku życia będą mieli dostęp do około 4400 bezpłatnych lekarstw wydawanych na receptę (np. EpiPenów, inhalatorów używanych przez chorych na astmę, antybiotyki, insulina, leki doustne na cukrzycę, paski do badania poziomu cukru, leki na padaczkę, antydepresanty, środki przyjmowane przez osoby z ADHD, leki stosowane w leczeniu niektórych nowotworów). Ministerstwo zdrowia i opieki długoterminowej podaje tylko jedno kryterium – wystarczy mieć ważny OHIP. Leki mogą odbierać także rodzice chorych. Krytycy programu wytykają jednak niedociągnięcia rządowego planu. Farmaceuci podkreślają, że lista leków nieobjętych refundacją jest zdecydowanie za długa i część pacjentów będzie zaskoczona. To samo mówi Jeff Yurek z partii konserwatywnej. Przypomina, że wśród osób, które nie będą mogły skorzystać z nowego programu, są ci chorzy na rzadkie choroby i przyjmujący leki ratujące życie.

Program zwany OHIP+ został ogłoszony w ostatnim budżecie. Minister zdrowia Eric Hoskins mówi, że jego roczny koszt to 450 milionów dolarów. Rząd przewiduje, że z programu będzie korzystać około 4 miliony mieszkańców prowincji. Hoskins podkreśla, że jest to rozszerzenie programu refundacyjnego, który wcześniej był dostępny dla seniorów i osób korzystających z Ontario Works.

poniedziałek, 01 styczeń 2018 12:22

Justin Trudeau bluźni i obraża chrześcijan

Napisał

Posłanka Candice Bergen reprezentująca okręg Portage—Lisgar z Manitoby zamieściła na swojej stronie fejsbukowej zdjęcie premiera federalnego Justina Trudeau wraz z pełnym oburzenia własnym komentarzem. Fotografia przedstawia Trudeau w koszulce, na której apostołowie i postać Jezusa siedzący przy stole, jak na znanym obrazie przedstawiającym Ostatnią Wieczerzę zostały zamienione na figury komiksowe.
- Dlaczego Justin Trudeau uważa że w porządku jest szydzić i wyśmiewać się chrześcijaństwa, używając komiksów zamiast twarzy Jezusa i jego apostołów na Ostatniej Wieczerzy? Kiedy liberalna elita jak Trudeau i jego przyjaciele, którzy bronią takiego zachowania i śmieją się wraz z nim zrozumieją jak bardzo nietolerancyjni i szkodliwi są w stosunku do chrześcijan? - Podziel się tą wiadomością jeśli uważasz, że przywódcy Zachodu, jak premier Justin Trudeau powinni zacząć bronić chrześcijaństwa zamiast szydzić i wyśmiewać się z wiary.

Czyż można się nie zgodzić?

Ostatnio zmieniany poniedziałek, 01 styczeń 2018 13:14