Goniec

Switch to desktop Register Login

Wiadomości kanadyjskie

Wiadomości kanadyjskie

Informacje i wydarzenia

czwartek, 21 grudzień 2017 14:28

Zabrakło kanadyjskiego głosu

Napisane przez

Kanada nie wzięła udziału w głosowaniu w ONZ nad rezolucją wzywającą Stany Zjednoczone do cofnięcia decyzji o uznaniu Jerozolimy za stolicę Izraela. Mimo że prezydent Trump groził sankcjami krajom, które go nie poprą, głosowanie nie przebiegło po jego myśli. 128 członków Zgromadzenia Ogólnego ONZ zagłosowało za rezolucją i uznaniem decyzji Trumpa za bezprawną, 9 było przeciw, a aż 35 nie uczestniczyło w głosowaniu. Rzecznik prasowy minister spraw zagranicznych Chrystii Freeland powiedział, że rezolucja jest jednostronna i nie rozwija perspektyw pokoju. NDP skrytykowało postawę rządu twierdząc, że byliśmy nieobecni tam, gdzie powinniśmy stanąć murem za prawem międzynaroodwym i prawami człowieka.

Rezolucja została w poniedziałek zawetowana przez Stany Zjednoczone. Wcześniej poparło ją 14 członków Rady Bezpieczeństwa ONZ. Wtedy Trump zagroził, że wstrzyma fundusze przekazywane krajom, które nie staną murem za decyzją USA.

Ottawa Federalna komisarz ds. konfliktów interesów Mary Dawson orzekła, że premier Justin Trudeau wielokrotnie złamał prawo przyjmując zaproszenie Agi Khana na rodzinne wakacje na jego prywatnej wyspie w archipelagu Bahamów w grudniu 2016 roku. Pani komisarz wytknęła premierowi przelot prywatnym śmigłowcem Agi Khana. Stwierdziła, że premier zdawał sobie sprawę z jego powiązań z rządem federalnym. Trudeau nie potrafił zorganizować swoich prywatnych spraw w taki sposób, by uniknąć konfliktu interesów. Ani on, ani jego rodzina nie powinni spędzać urlopu na wyspie Agi Khana, stwierdziła Dawson.
Podczas zwołanej naprędce konferencji prasowej premier przepraszał i deklarował, że od tej pory wszystkie swoje prywatne wyjazdy będzie konsultował z komisarzem zajmującym się etyką. Podsumował, że powinien zastosować pewne środki ostrożności, a tego nie zrobił. Tłumaczył, że uznaje Agę Khana za przyjaciela (mimo że, jak stwierdziła Dawson, rzadko rozmawiają) i nie wydawało mu się, że skorzystanie z darmowych wakacji u przyjaciela będzie czymś niewłaściwym. Jednocześnie szukał spokojnego miejsca dla swojej rodziny.
Aga Khan Foundation, zarejestrowana organizacja charytatywna, prowadzi oficjalne działania lobbingowe w Izbie Gmin i w różnych agencjach rządowych. Od 1981 roku rząd przekazał na projekty fundacji prawie 330 milionów dolarów. Jeśli chodzi o osobiste czy prywatne kontakty premiera z Agą Khanem, to panowie prawdopodobnie nie mieli ze sobą kontaktu od 1983 do 2013 roku, z jednym wyjątkiem – podczas pogrzebu Pierre’a Trudeau w 2000 roku. W marcu 2014 roku Aga Khan zaprosił Trudeau na swoją prywatną wyspę, a ten przyjął zaproszenie w grudniu tego samego roku. Był wówczas liderem partii liberalnej. Potem na wyspie była jeszcze jego żona z dziećmi – w marcu 2016 roku.
Komisarz Dawson zwróciła uwagę, że fundacja figuruje na liście oficjalnych lobbystów biura premiera. Dlatego też wakacje Trudeau można rozpatrywać jako próbę wywierania wpływu na niego. Zaznaczyła jednak, że nic nie wskazuje na to, jakoby Trudeau rzeczywiście przyspieszył jakieś sprawy związane z Agą Khanem i jego organizacjami.
Teraz Trudeau mówi, że spędzi przerwę świąteczną bliżej domu, spędzi trochę czasu nad Harrington Lake, w oficjalnej rezydencji w Gatineau Hills, a także pojedzie w góry Skaliste.

Analitycy zajmujący się rynkiem nieruchomości są zdania, że przyszły rok przyniesie obniżenie cen, co będzie wiązało się z zaostrzeniem zasad udzielania kredytów i zakładanymi podwyżkami stóp procentowych. Zwolnić mają też rynki w Toronto i Vancouverze, ale najprawdopodobniej w dalszym ciągu tamtejsze ceny domów będą podbijały średnią krajową. Kanadyjski rynek nieruchomości przetrwał światowy kryzys finansowy z lat 2007-09, co pozytywnie wpłynęło na wzrost gospodarczy w Kanadzie, ale od tamtego czasu obywatele zadłużyli się do rekordowego poziomu 171,1 proc. (dług gospodarstwa domowego w odniesieniu do dochodu rozporządzalnego).
Według prognoz w 2018 roku ceny domów pójdą w górę o 1,9 proc. W bieżącym zdrożały o 8,5 proc., wynika z ankiet przeprowadzonych wśród analityków przez Reutersa. Inflacja w nieruchomościach ma sięgnąć 2,6 proc. w 2019 roku. Wzrost cen w Toronto ma wynieść w przyszłym roku 2,0 proc. i 3,0 proc. w 2019. W pierwszych miesiącach kończącego się roku ceny rosły w zastraszającym tempie, które w skali rocznej dawałoby wzrost rzędu 30 proc. Rząd prowincji zareagował w kwietniu, wprowadzając m.in. podatek dla kupujących z zagranicy. Podobny podatek wprowadzono w zeszłym roku w Vancouverze. Po pierwszej fali ochłodzenia rynek zaczął wykazywać wcześniejszą tendencję. Tam w 2018 roku domy mają zdrożeć o 6,0 proc., a w 2019 – o 4,6.

środa, 20 grudzień 2017 12:50

Okradali staruszków w spożywczych

Napisane przez

Trzy osoby z Mississaugi – 45-letnia Barbara Grabowska, 44-letni Mariusz Zieliński i 37-letnia Beata Parczewska – usłyszały szereg zarzutów w związku z 16 przypadkami kradzieży torebek i portfeli starszych osób w sklepach spożywczych. Incydenty miały miejsce w listopadzie w sklepach w Burlington i Oakville, m.in. w Whole Foods przy Cornwall Road (Oakville), Metro przy Rebecca Street (Oakville), Food Basics przy Fairview Street (Burlington). Torebki i portfele były zabierane z wózków sklepowych, gdy ich właściciele akurat nie patrzyli. W ujęciu złodziei pomogły nagrania z monitoringu.

Dwie osoby aresztowano 16 grudnia w Mississaudze, a trzecią dzień później po przeszukaniu mieszkania przy Hurontario Street. Grabowska usłyszała 9 zarzutów kradzieży mienia o wartości poniżej 5000 dol., Zieliński – 5 zarzutów kradzieży mienia o wartości poniżej 5000 dol. oraz utrudniania działań policjantowi, a Parczewska – 3 zarzuty kradzieży mienia o wartości poniżej 5000 dol.

Loblaw Companies Ltd. zaproponował klientom karty podarunkowe za 25 dolarów, co ma być rekompensatą za udział sieci w ustawianiu cen chleba. Podczas konferencji prasowej dyrektor naczelny Galen G. Weston okazał skruchę i powiedział, że zmowa cenowa jest czymś nagannym i nigdy nie powinna mieć miejsca. Wyraził nadzieję, że karty podarunkowe pomogą odbudować zaufanie klientów.

Aby otrzymać kartę, należy wejść na stronę LoblawCard.ca i wpisać swój adres e-mail. Wtedy otrzymamy powiadomienie, gdy tylko rozpocznie się rejestracja. Loblaw podaje, że nastąpi to najprawdopodobniej 8 stycznia i potrwa do 8 maja. Szczegóły zostaną podane wkrótce. Wiadomo na razie, że kartty będą wydawane osobom pełnoletnim, które zadeklarują, że przed 1 marca 2015 roku kupowały w wymienionych sklepach paczkowane wyroby piekarnicze określonego rodzaju. Firma spodziewa się, że rozda od 3 do 6 milionów kart.

Loblaw i George Weston Ltd. przyznały, że uczestniczyły w ustawianiu cen pieczywa od końca 2001 do marca 2015 roku.

Kathleen Wynne zapowiada, że podstawowym zagadnieniem poruszanym podczas jej kampanii wyborczej będzie kwestia równego korzystania ze wzrostu gospodarczego przez wszystkich mieszkańców prowincji. Pani premier podkreśla, że to niedopuszczalne, by ontaryjczycy ledwo wiązali koniec z końcem w okresie, gdy bezrobocie jest najniższe od 17 lat. Wyrównywaniu szans ma służyć m.in. podwyższenie płacy minimalnej czy wprowadzenie programu refundacji leków dla osób poniżej 25 roku życia. Wynne zdaje sobie sprawę, że należy się jeszcze zająć lekami na receptę i opieką stomatologiczną.

Liberałowie zapowiadają, że w 2018 roku opublikują budżet wcześniej niż pod koniec marca lub w kwietniu. Prawdopodobnie będzie odzwierciedleniem programu wyborczego partii.

Wybory odbędą się 7 czerwca. Kampania wyborcza oficjalnie zacznie się w drugim tygodniu maja.

Według ostatniej ankiety przeprowadzonej przez Campaign Research działania pani premier popiera tylko 19 proc. mieszkańców Ontario. Wynne w ostatnim czasie wzięła udział w kilku spotkaniach zorganizowanych w miejskich ratuszach i przyznaje, że wyborcy mają co do niej mieszane uczucia. Zaznacza jednak, ze nie zamierza zmieniać swojej polityki. Mówi, że musi słuchać ludzi i wykonywać swoją pracę, wdrażać to, co jej zdaniem odpowiada potrzebom wyborców. A ich osobisty stosunek do niej to już ich sprawa.

wtorek, 19 grudzień 2017 21:30

Pestycydy nie tylko w żywności

Napisane przez

Producenci różnego rodzaju dóbr konsumenckich używają pestycydów częściej niż by nam się wydawało. Dzieje się tak dlatego, że Health Canada śledzi jedynie zawartość pestycydów w żywności, a nie w ubraniach, meblach, farbach czy wyrobach plastikowych. Powstaje luka prawna. Agencja zdrowotna zdaje sobie z tego sprawę, o czym świadczy notatka wewnętrzna z 20 czerwca. Autorzy notatki otwarcie stwierdzają, że podczas produkcji dóbr konsumenckich mogą być stosowane pestycydy, aby na przykład zwiększyć trwałość produktu końcowego. Trudno jednak stwierdzić, które przedmioty zawierają szkodliwe środki, zwłaszcza że wiele produktów pochodzi z importu i na większości etykiet nie ma żadnej wzmianki o pestycydach. Kanada nie stosuje żadnego rodzaju kontroli.

Dalej w notatce pada stwierdzenie, że agencja skupi się na początku na ubraniach. Mają być prowadzone rozmowy z przedstawicielami przemysłu, importerami i handlowcami. Health Canada od razu zaznacza, że należy liczyć się z negatywnym odzewem.

Agencja podaje, że po 2009 roku doszły do niej informacje o co najmniej czterech produktach, które mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia. Pierwszy z nich to sofy produkowane w Chinach, które miały wszyte woreczki ze środkiem przeciwgrzybicznym fumaranem dimetylu (DMF). W Wielkiej Brytanii 2000 osób uległo poparzeniom chemicznym i ostatecznie otrzymało rekompensaty w łącznej wysokości 30 milionów dolarów. W 2012 roku obecność tego samego środka stwierdzono w butach dla dzieci importowanych z Australii.

Jedynie Unia Europejska nakłada na producentów wymóg zamieszczania na etykietach informacji, czy dany produkt był poddawany działaniu pestycydów. W Stanach Zjednoczonych i Kanadzie nie ma takiego obowiązku.

poniedziałek, 18 grudzień 2017 15:44

Granty tylko dla popierających aborcję

Napisane przez

Rząd federalny nie da ani grosza na wakacyjne zatrudnianie studentów pracodawcom, którzy nie podpiszą oświadczenia o tym, że szanują i popierają prawa osób transseksualnych i aborcję. Nowe kryteria dotyczące przyznawania grantów na prace wakacyjne zostały rozesłane do wszystkich posłów i opublikowane w dniu oficjalnego otwarcia Canada Summer Jobs Program, czyli 19 grudnia.

Zgodnie z wytycznymi pracodawca musi stwierdzić, że przedsiębiorstwo szanuje indywidualne prawa człowieka w Kanadzie, w tym wartości określone w Kanadyjskiej Karcie Praw i Swobód „i inne prawa”, do których zalicza się „prawa reprodukcyjne” oraz prawo do ochrony od dyskryminacji ze względu na płeć, religię, rasę, narodowość lub pochodzenie etniczne, kolor skóry, niepełnosprawność, orientację seksualną, tożsamość płciową czy sposób wyrażania swojej płciowości.

Jednym z pierwszych, który zaczął bić na alarm, był poseł konserwatywny Brad Trost. Zamieścił na twitterze i fejsbuku film, w którym tłumaczy, jak liberałowie dopuszczają się dyskryminacji. Tłumaczy, ze praktycznie granty mogą dostać tylko ci, którzy zgadzają się z partią rządzącą w sprawie aborcji, „małżeństw” homoseksualnych i praw transseksualistów. Trost dodał, że Kanadyjczykom wolno nie zgadzać się z rządem i nie powinni być za to karani. Kolejnym problelem jest automatyczne wykluczenie organizacji bazujących na wierze i trwających przy tradycyjnym pojmowaniu wartości życia ludzkiego i moralności seksualnej.

Campaign Life Coalition przygotowała petycję, którą można podpisywać przez internet. Strateg polityczny organizacji Jack Fonseca podkreślił, że poszkodowane są nie tylko chrześcijanie, ale też Żydzi, muzułmanie czy sikhowie. A partia liberalna przekształca się w obóz nienawiści przeciwko chrześcijanom.

W ramach programu Canada Summer Jobs o fundusze mogą ubiegać się organizacje non-profit, mali przedsiębiorcy i pracodawcy z sektora publicznego, którzy chcą zatrudniać uczniów i studentów w wieku od 15 do 30 lat. Formalnie wnioski są oceniane i zatwierdzane przez posła z danego regionu.

Ostatnio zmieniany poniedziałek, 18 grudzień 2017 18:13
poniedziałek, 18 grudzień 2017 15:42

Sałata z bakterią

Napisane przez

Krajowa agencja zdrowia publicznego potwierdziła, że jedna osoba zmarła na skutek zarażenia bakterią E.coli po spożyciu sałaty rzymskiej. Ze względu na prawo o ochronie prywatności nie podano, gdzie miało to miejsce. Na stronie internetowej agencji w zeszły piątek zamieszczono informację, że zachorowało 30 osób, z czego sześć w Ontario, 13 – na Nowej Fundlandii i Labradorze, 5 w Quebeku, 5 w Nowym Brunszwiku,a jedna w Nowej Szkocji. Przedstawiciele służby zdrowia z Nowej Szkocji oświadczyli, że śmierć pacjenta nie nastąpiła w ich prowincji. Przypadki dotyczą osób w wieku od 4 do 80 lat, 70 proc. to kobiety.

Pierwsze ostrzeżenie na temat skażonej sałaty opublikowano w ubiegły wtorek. Mówiono wówczas o 21 chorych. Objawy zarażenia E.coli mogą wystąpić w ciągu 10 dni od kontaktu z bakterią. Są to m.in. wymioty, nudności, ból głowy, niewysoka gorączka, skurcze i biegunka.

Kontrolują nam śmieci

Toronto Inspektorzy miejscy w Toronto sprawdzają, co mieszkańcy wyrzucają do pojemników na śmieci sortowane. Ratusz ma nadzieję, że uda się w ten sposób zaoszczędzić miliony dolarów. Akcja rozpoczęła się latem. Jeśli znaleźli w recyklingu coś, co nie powinno się tam znaleźć, właściciel dostawał upomnienie. Koszt prowadzenia programu (100 000 dol.) jest i tak mniejszy niż koszt dodatkowego sortowania. Szacuje się, że 26 proc. śmieci sortowanych jest zanieczyszczonych. Obniżenie tej liczby o każdy jeden procent to oszczędności rzędu 600 000 – 1 000 000 dol.

        Teraz inspektorzy z Solid Waste Management Services szykują się do drugiego przeglądu niebieskich koszy. Mówią, że każdego roku odbierane są 204 tony śmieci sortowanych, a w zeszłym roku 52 tony z tego stanowiły odpady, które powinny być zakwalifikowane jako zwykłe śmieci. Przypominają, że pojemniki na śmieci wyrzucane do niebieskich pojemników powinny być puste i opłukane. Nie należy wyrzucać ubrań, pościeli, koców i butów, a także czarnego plastiku (pojemników na jedzenie, tac, opakowań, pokrywek od kubków z gorącymi napojami).

 

Kanada uzbroi Ukrainę

Ottawa 23 listopada Ukraina została dodana do listy państw kontrolowanego obrotu bronią automatyczną. Oznacza to, że rząd federalny dał zielone światło kanadyjskim firmom z sektora obronnego, które chcą sprzedawać broń Ukrainie. Muszą tylko oczywiście wystąpić o specjalne zezwolenie na eksport. Każdy wniosek, zawierający ocenę użytkownika końcowego i ostatecznego przeznaczenia sprzedawanego towaru oraz zapewnienie o nieużywaniu broni przeciwko cywilom, ma być rozpatrywany indywidualnie. Na liście znajduje się obecnie 39 państw. Sprawa sprzedaży kanadyjskiej broni była tematem rozmowy premiera Trudeau z prezydentem Ukrainy Petrem Poroszenką. Po tym jak Kanada przychyliła się do ukraińskiej prośby, Stany Zjednoczone pozostają w tyle. Podobno rozważają podobną decyzję, ale dokumenty od tygodni leżą na biurku prezydenta Trumpa. Dyrektor polityczny ukraińskiego ministerstwa spraw zagranicznych Oleksil Makelev mówi, że kanadyjska decyzja jest ważnym sygnałem dla społeczności międzynarodowej i dla Rosji.

Pozostało 90% wiadomości kanadyjskich z tygodnia do przeczytania - wykup dostęp

Ostatnio zmieniany niedziela, 17 grudzień 2017 22:19