Goniec

Switch to desktop Register Login

Wiadomości kanadyjskie

Wiadomości kanadyjskie

Informacje i wydarzenia

środa, 13 grudzień 2017 00:22

Basic income po quebecku

Napisane przez

Rząd Quebeku robi kolejny krok w kierunku wprowadzenia uniwersalnego zasiłku dochodowego, czyli dochodu podstawowego (basic income). W niedzielę ogłosił, że do wypłaty dochodu podstawowego ma się kwalifikować 84 000 mieszkańców prowincji, przede wszystkim tych niezdolnych do pracy z powodu niepełnosprawności ruchowej lub umysłowej. Ich zasiłki w przyszłym roku wzrosną o co najmniej 73 dol. miesięcznie i będą rosły dalej, by w 2023 roku każda z tych osób dostawała gwarantowaną kwotę 18 029 dol. rocznie.

Zasiłek jest częścią większego planu walki z biedą, na realizację którego rząd przeznaczy 3 miliardy dolarów.

Grupa Revenu de base Québec chwali rząd, ale podkreśla, że do ideału jeszcze trochę brakuje. Jednak dzięki nowemu zasiłkowi i emeryturze Old Age Security dwie najbardziej poszkodowane grupy społeczne będą mieć zapewniony pewien dochód minimalny. Przeciwnicy programu przypominają, że ideą dochodu minimalnego jest wypłacanie wszystkim po równo, a nie dzielenie ludzi na biednych i biedniejszych, i do tego sugerowanie, że zła sytuacja materialna tych, którzy nie są niepełnosprawni, nie jest uzasadniona.

W ubiegły piątek, 8 grudnia (w święto niepokalanego poczęcia Najświętszej Maryi Panny), Mary Wagner została ponownie aresztowana. Miało to miejsce w Women’s Care Clinic na piątym piętrze budynku przy 960 Dufferin Street w Toronto. Mary przyniosła ulotki z danymi kontaktowymi organizacji Sisters of Life oraz inne z hasłem “You can keep you baby. Love will find a way”, a także białe róże, do których był przymocowany model 10-tyogniowego dziecka w łonie matki. Towarzyszyła druga kobieta, siostra Immolacja, która trzymała plakat.

Policha przyjechała o 10:30 i po jakiś 45 minutach wyciągnęła z budynku zakutą w kajdanki Mary. Immolatia była eskortowana przez dwóch funkcjonariuszy do granicy posesji, na której stał budynek. Potem do kliniki chciał wejść jeszcze jeden świadek pro-life, ale i jego wyprowadziła policja.

43-letnia Wagner usłyszała jeden zarzut o naruszanie działalności legalnego biznesu i dwa zarzuty złamania warunków okresu próbnego. Żaden z zarzutów nie dotyczył złamania postanowień ustawy nr 163 o ustanowieniu strefy ochronnej wokół centrów aborcyjnych. Ustawa została przyjęta 26 października, ale przepisy wykonawcze do niej jeszcze nie są gotowe.

Mary nie zgodziła się na warunki wyjścia za kaucją, ponieważ nie byłoby to zgodne z jej sumieniem. Musiałaby trzymać się z dala od klinik aborcyjnych. Do czasu rozpoczęcia się procesu pozostanie więc w więzieniu. Na proces może czekać nawet kilka miesięcy. Wstępne przesłuchanie odbędzie się 21 grudnia w sądzie przy 1000 Finch. Mary będzie w nim uczestniczyć na zasadzie telekonferencji. Można do niej pisać listy na adres Vanier Center for Women, 655 Martin St., Milton, ON L9T 5E6.

Women’s Care Clinic tradycyjnie jest miejscem, przy którym co roku zbierają się uczestnicy październikowej akcji 40 Dni dla Życia. W klinice dokonywane są aborcje do 20 tygodnia ciąży.

Mary Wagner spędziła jak dotąd w więzieniu 4 lata i 8 miesięcy. Zawsze powtarza, że mogłaby bronić życia, gdyby nie wiara. Przypomina słowa Jezusa z 25 rozdziału Ewangelii według św. Mateusza: „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili”. Siostra Immolacja mówi, że Bóg kocha i matkę, i dziecko, i jego ojca, i tych, którzy w sposób pośredni i bezpośredni przyczyniają się do śmierci. Jako osoby ochrzczone i katolicy musimy pomóc Jezusowi ocalić ich dusze.

poniedziałek, 11 grudzień 2017 16:19

Czyja Jerozolima?

Napisane przez

Setki Palestyńczyków protestowały w weekend przy amerykańskim konsulacie w Toronto przeciwko oświadczeniu prezydenta Trumpa o planowanym przeniesieniu ambasady amerykańskiej w Izraelu z Tel Avivu do Jerozolimy.

Rashad Saleh z kanadyjskiej rady palestyńskiej podkreślał, że Jerozolima leży w sercu Palestyny. Nawoływał społeczność międzynarodową do potępienia działań amerykańskiego prezydenta. Tłum zebrany na chodniku przy University Ave. trzymał kanadyjskie i palestyńskie flagi oraz wznosił hasła nawołujące do zakończenia okupacji i uwolnienia Palestyny. Pojawiły się też nawiązania do kanadyjskiej ludności rdzennej (hasło “From Turtle Island to Palestine, occupation is a crime”).

Demonstracja odbyła się też przed budynkiem prowincyjnej legislatury w Edmonton.

Liga Arabska stwierdziła, że oświadczenie prezydenta USA jest sprzeczne z prawem międzynarodowym i tak naprawdę nie ma mocy prawnej. Mimo tego wywołało burzę.

poniedziałek, 11 grudzień 2017 16:14

Przepłacamy za leczenie w Stanach

Napisane przez

Ontario wydaje miliony dolarów na wysyłanie pacjentów do Stanów Zjednoczonych na leczenie komórkami macierzystymi, pisze w swoim dorocznym raporcie audytor generalny Bonnie Lysyk i zaznacza, że problem został zauważony prawie 10 lat temu. Czas leci, a prowincja dalej nie jest w stanie zapewnić leczenia wszystkim potrzebującym. Co więcej w Stanach transplantacja kosztuje 660 000 dol., a w Ontario średni koszt procedury to 128 000.

Podczas audytu Lysyk stwierdziła, że ministerstwo zdrowia i opieki długoterminowej zapłaciło za leczenie 53 pacjentów w USA 35 milionów dolarów. Gdyby te osoby otrzymały pomoc w Ontario, koszt byłby o jakieś 28 milionów niższy. Jeśli możliwości leczenia w kraju nie będą rozwijane, koszty znacznie wzrosną. Zgodnie z danymi przedstawionymi przez panią audytor od lipca ubiegłego roku do roku budżetowego 2020-21 na leczenie do USA miało pojechać 106 Ontaryjczyków.

Minister zdrowia Eric Hoskins powiedział, że prowincja wydała miliony dolarów na zwiększenie dostępu do leczenia komórkami macierzystymi. Ze środków skorzystały Sunnybrook Health Sciences Centre i szpital Mount Sinai w Toronto,a także inne ośrodki w London i Hamilton. Celem rządu jest, aby wszyscy chorzy mogli być leczeni w Ontario, zapewnił minister.

Pani audytor zwróciła również uwagę na to, jak długo muszą czekać na badania i leczenie pacjenci z nowotworami. Generalnie nie wyszło źle – w większości przypadków prowincja mieści się w zakładanych ramach czasowych. W niektórych przypadkach stwierdzono jednak opóźnienia. Tylko 46 proc. biopsji (wykonywanych podczas diagnozowania raka) wykonuje się w czasie 14 dni. Według prowincyjnych wytycznych pilne operacje powinny być przeprowadzane w ciągu 14 dni, tymczasem w przypadku 15 z 17 typów raka pacjenci muszą czekać od 1 do 35 dni dłużej. Widać spore różnice regionalne. W jednym szpitalu na operację raka piersi trzeba było czekać 44 dni, a w sąsiednim, oddalonym o 15 kilometrów, 14. Różnie bywa z oczekiwaniem na tomografię komputerową i rezonans magnetyczny – w pewnym szpitalu na CT czekał się nawet 49 dni, podczas gdy wystarczyło pojechać do innego, znajdującego się 5 kilometrów dalej, by mieć wykonane badanie w ciągu 11.

Bonnie Lysyk wytknęła rządowi fakt, że leczenie nowotworów jest refundowane tylko wtedy, gdy przeprowadza się je w szpitalach. Czyli na przykład za leki doustne przyjmowane w domu część pacjentów musi płacić z własnej kieszeni. Znacznie lepiej pod tym względem mają chorzy z Kolumbii Brytyjskiej, Alberty, Saskatchewan i Manitoby. Minister Hoskins podkreślił, że refundacja leków przyjmowanych w domu możliwa jest w ramach różnych innych programów, a w uzupełnieniu braków pozwoli nowy program refundacji OHIP+, który wejdzie w życie 1 stycznia. Pani audytor odnotowała jednak fakt, że prowincja przepłaca za niektóre leki. Mimo że ceny leków generycznych znacznie spadły w ciągu ostatniej dekady, to i tak w roku 2015-16 płaciliśmy kwoty o 70 proc. wyższe niż Nowa Zelandia.

Zamiast narzekać, chodźcie do nas!

St. John Burmistrz Saint John, N.B., Don Darling zareklamował ostatnio swoje miasto na Facebooku. „Mieszkańcy Toronto i Vancouveru, przeprowadzajcie się do Saint John”, pisał, „mamy miejsca pracy, domy za mniej niż 200 000 dolarów, a do tego czas dojazdu do pracy liczymy w minutach!”.

        Rzeczywiście, według danych z ostatniego spisu powszechnego ponad 78 proc. mieszkańców Saint John dojazd do pracy zajmuje mniej niż 29 minut. W przypadku Toronto jest to tylko 42 proc., a w Vancouverze – 50. Co więcej, ponad jedna trzecia mieszkańców Saint John na dotarcie do pracy potrzebuje 15 minut lub mniej. W Toronto ten luksus ma 14 proc., a w Vancouverze – 17.

Jeśli chodzi o ceny domów, to burmistrz również nie przesadzał. Z raportów Royal LePage wynika, że typowy dwupiętrowy dom w Saint John w trzecim kwartale 2017 roku kosztował 227 800 dol., a taki sam w Greater Vancouver – 1 532 849 dol., w Greater Toronto – 1 014 131.

        Wpis burmistrza został wstawiony na Reddit, gdzie obejrzało go 100 000 osób. Niektórzy jednak nie do końca zgadzali się z Darlingiem, podkreślając, że w Toronto i Vancouverze możliwości zatrudnienia są jednak większe. Stopa bezrobocia w Saint John wynosi 6,8 proc., a w tamtych miastach odpowiednio 5,9 i 4,2. Burmistrz broni jednak swojego miasta i podkreśla, że praca jest, zwłaszcza w IT i ochronie zdrowia.


Przy czym pracują mississauganie?

Mississauga Z opublikowanych w zeszłym tygodniu danych z ostatniego spisu powszechnego wynika, że stopa bezrobocia w Mississaudze spadła w okresie od 2011 do 2016 roku do 8,3 proc. W 2011 roku wynosiła 8,7 proc. Teraz była nieco wyższa od średniej krajowej – 8,2 proc.

        W ubiegłym roku bezrobocie było wyższe wśród kobiet (8,8 proc.) niż wśród mężczyzn (7,9). Czynnych zawodowo było 394 640 mieszkańców miasta (60,8 proc.). Dla porównania, w 2011 pracowało 395 805 osób zamieszkałych w Mississaudze (62,3 proc.). W 2016 roku około 52 proc. pracujących – 206 930 osób – było zatrudnionych na pełny etat i przepracowało pełny rok. 192 475 (48 proc.) pracowało na część etatu lub tylko przez część roku.

        Najpopularniejsze sektory i zawody to:

1. sprzedaż i usługi – 93 120 osób,

2. przedsiębiorczość, finanse i administracja – 73 880,

3. rzemiosło, transport i operatorzy sprzętu – 46 335,

4. zarządzanie – 44 005,

5. zawody związane z naukami stosowanymi – 37 580.

czwartek, 07 grudzień 2017 14:17

Idzie grypa!

Napisane przez

Wiele wskazuje na to, że ten sezon grypowy będzie dość ciężki. Już teraz w wielu częściach kraju odnotowuje się przypadki zarażenia różnymi szczepami wirusa. Szczepionka może nie być zbyt skuteczna. Zgodnie z zaleceniami WHO wydanymi w lutym zawiera szczepy A/H1N1, A/H3N2 i B/Victoria. H3N2 zawarty w szczepionce nie do końca jest zgodny z tym, który zaczyna się rozprzestrzeniać w Kanadzie, a jeśli chodzi o grypę typu B, to dominuje zupełnie inny szczep.

Dr Danuta Skowronski z centrum kontroli chorób w Kolumbii Brytyjskiej przywołuje przykład Australii, w której sezon grypowy już się skończył. W tym roku dominującym szczepem był tam wirus H3N2. Na koniec sezonu podano, że liczba potwierdzonych laboratoryjnie przypadków grypy wyniosła 93 000, prawie 2,5 razy więcej niż w ubiegłym roku. Skuteczność szczepionki oceniono na 10 proc. H3N2 jest podtypem grypy A. Tego rodzaju wirusy wywołują poważniejsze zachorowania zwłaszcza u osób starszych i dzieci. W Kanadzie szczep H3N2 dominował w sezonie 2016-17, więc teraz najprawdopodobniej będzie osłabiony. W Kolumbii Brytyjskiej od sierpnia zaczęła pojawiać się grypa typu B/Yamagata. Liczba przypadków zakażenia tym szczepem jest jak dotąd pięć razy większa niż zwykle. Dr Allison McGeer z torontońskiego szpitala Mount Sinai również mówi o dużej liczbie pozytywnych wynikach testów na grypę typu B. Jest ich prawie tyle, ile na H3N2. Jej zdaniem jednak na razie jest za wcześnie, by twierdzić, który szczep będzie dominujący w nadchodzących miesiącach.

Epidemiolodzy przypominają, że wzrost zachorowań na grypę typu B najczęściej obserwuje się w lutym. Właśnie ze względu na grypę typu B tegoroczny sezon zaczął się dość wcześnie. Do 25 listopada w całym kraju potwierdzono prawie 2100 przypadków grypy. 84 proc. z nich stanowiła grypa typu A. Koniecznych było 371 hospitalizacji, 21 przyjęć na oddziały intensywnej terapii. Osiem osób zmarło.

Anonimowe źródła związane z rządem federalnym podają, że Kanada ma ostatecznie wycofać się z planu zakupu od Boeinga 18 samolotów Super Hornet. Myśliwce miały stanowić zastępczą flotę wykorzystywaną przez kanadyjskich żołnierzy do czasu rozpisania i rozstrzygnięcia przetargu na dostarczenie maszyn, które zastąpią starzejące się CF-18. Wymagania stawiane nowym maszynom mają być ogłoszone na początku 2019 roku.

Oficjalna decyzja w kwestii Boeinga ma być ogłoszona w przyszłym tygodniu. Zamiast amerykańskich myśliwców Kanada kupiłaby używane F-18 od Australii. Przedstawiciele australijskiego wojska przylecieli do Ottawy pod koniec listopada na rozmowy w tej sprawie. Kupując myśliwce od Australii, Kanada zaoszczędziłaby na szkoleniach pilotów i obsługi.

Wycofanie się z transakcji ma być reakcją na wszczęcie przez Boeinga postepowania przeciwko Bombardierowi. Boeing twierdzi, że Bombardier korzysta z rządowych subsydiów i dlatego może sobie pozwolić na zaniżanie cen swoich samolotów oferowanych amerykańskim liniom lotniczym.

Ontario wprowadzi zmiany w systemie ubezpieczeń komunikacyjnych, co teoretycznie ma pomóc w zwalczaniu oszustw ubezpieczeniowych i przyczyni się do obniżenia składek. Krytycy zauważają, że niestety ofiarom wypadków będzie trudniej złożyć wniosek o odszkodowanie.

Minister finansów Charles Sousa twierdzi, że każdego roku dokonywane są oszustwa ubezpieczeniowe na kwotę nawet 1,6 miliarda dolarów. Dlatego rząd zamierza opracować standardowe plany leczenia w przypadku najbardziej powszechnych typów obrażeń, a także stworzy niezależne centrum, które zajmie się oceną medyczną rannych. Do tego powstanie biuro ds. wykrywania oszustw ubezpieczeniowych.

Mieszkańcy Ontario płacą najwyższe stawki ubezpieczeniowe w Kanadzie, mimo że według statystyk dotyczących wypadków samochodowych i śmiertelności jesteśmy jedną z najbezpieczniejszych prowincji.

Parę lat temu liberałowie obiecali, że do sierpnia 2015 roku doprowadzą do obniżenia składek o 15 proc. względem średnich z 2013. Jak dotąd ubezpieczenia udało się obniżyć o około 8 proc.

Ontaryjscy liberałowie przekonują się, że głosy wyborców kosztują więcej niż 15 dol. za godzinę. Z sondażu przeprowadzonego przez Forum wynika, że są na najlepszej drodze, by w najbliższych wyborach prowincyjnych zająć trzecie miejsce. Wyniki liberałów nie poprawiły się ani po podniesieniu płacy minimalnej, ani po obniżeniu rachunków za prąd o średnio 25 proc. Sprawa wydaje się być przesądzona. 15 lat pod rządami liberałów Ontaryjczykom wystarczy i partia rządząca musiałaby dokonać jakiegoś nieludzkiego wysiłku, by ich do siebie przekonać.

Kto ma w tej sytuacji największe szanse? Najlepsze wyniki osiągają konserwatyści, mimo że od października stracili 5 proc. poparcia. Obecnie 40 proc. ankietowanych gotowych jest oddać głos na partię Patricka Browna. Poparcie dla NDP deklaruje 26 proc., a dla liberałów – 24. W takiej sytuacji NDP zostałoby oficjalną opozycją.

Szef Forum, Lorne Bozinoff, zauważa, ze spadek poparcia dla konserwatystów przypada na moment rozpoczęcia agresywnej kampanii sponsorowanej przez związki zawodowe Working Families i Working Ontario Women, w której Patrick Brown jest przedstawiany jako drugi Trump.

Jeśli chodzi o notowania pani premier, to aprobatę dla poczynań Kathleen Wynne wyraża 15 proc. ankietowanych. 74 proc. sądzi, że Wynne nie robi nic dobrego, a 10 proc. nie ma zdania.

Badanie pokazało jeszcze jedną rzecz – tylko 1 proc. wierzy w to, że partie spełnią składane obietnice wyborcze. Kolejne 28 proc. mówi, że trochę wierzy, 46 proc. że raczej nie bardzo. Jedna trzeci aOntaryjczyków – 32 proc. – mówi, że nie wierzy w nic, co politycy mówią przed wyborami.

wtorek, 05 grudzień 2017 19:59

Święta będą białe

Napisane przez

David Phillips, starszy klimatolog z Environment Canada, wróży nam raczej łagodną zimę. Pogoda ma być w kratkę, raz cieplej raz chłodniej, tak że zadowoleni będą zarówno ci, którzy zimy nie lubią, jak i ci, którzy tęsknią za śniegiem. Tym pierwszym na pewno łatwiej będzie przeczekać zimowe miesiące. Stosunkowo ciepło ma być w Ontario, Quebeku i na wschodnim wybrzeżu. Jedynie na zachodnim wybrzeżu i w Kolumbii Brytyjskiej ma być zimniej niż zwykle. Według Environment Canada śniegu nie będzie brakowało. Na obszarze południowych Prerii i w dużej części Ontario ilość śniegu ma być ponadprzeciętna. Mniej śniegu niż zwykle spadnie tylko w północnej części Kolumbii Brytyjskiej i na południu Jukonu.

Zeszłoroczna zima była siódmą najcieplejszą w ciągu ostatnich 70 lat. Phillips mówi, że teraz ma być nieco chłodniej niż przed rokiem, ale i tak cieplej niż przeciętnie. W najbliższych tygodniach czekają nas przymrozki, co oznacza, że jeśli później spadnie śnieg, to jest szansa na to, że się utrzyma i będziemy mieć białe święta.

Almanach dla farmerów i Environment Canada są w tym roku zgodne co do prognoz.