Goniec

Register Login

Wiadomości kanadyjskie

Wiadomości kanadyjskie

Informacje i wydarzenia

Audytor generalny Ontario, Bonnie Lysyk, twierdzi, że rząd Kathleen Wynne nie chce mówić całej prawdy o prowincyjnych finansach. Zdaniem Lysyk rząd poważnie zaniżył kwotę tegorocznego deficytu budżetowego. Przedstawiając ostatni budżet, liberałowie mówili o deficycie w roku 2018-19 rzędu 6,7 miliarda dolarów. Z przedwyborczego audytu prowincyjnych ksiąg wynika, że rzeczywista kwota może być o 75 proc. wyższa i wynosi 11,7 miliarda. Nie zgadzają się też prognozy na kolejny rok. Według obliczeń rządu w roku 2019-20 w prowincyjnej kasie zabraknie 6,6 miliarda dol., a według pani audytor – 12,2 miliarda (85 proc.). W roku 2020-21 sytuacja wygląda jeszcze gorzej – prognozy rządu wydają się być zaniżone aż o 92 proc. Grozi nam deficyt rzędu 12,5 miliarda dol., a nie 6,5.

Jeśli wydatki są zaniżane, rząd utwierdza się w przekonaniu, że dysponuje większą sumą pieniędzy niż w rzeczywistości. Przeznacza więcej na rozmaite programy, inicjatywy i „inwestycje”, tymczasem te pieniądze powinny być przeznaczane na pokrycie wydatków, które zostały źle zaplanowane, skonkludowała Lysyk. Podała konkretne przykłady złego księgowania. Liberałowie nie pokazali, jakie były rzeczywiste skutki finansowe Fair Hydro Plan – programu obniżenia rachunków za prąd średnio o 25 proc. na który rząd musiał pożyczyć pieniądze. Dalej wykazali w księgach majątek zgormadzony na funduszu emerytalnym pracowników sektora publicznego w taki sposób, jakby były to pieniądze do wydania na dowolny cel. Skutkiem tego rząd stworzył fałszywe wrażenie niższego zadłużenia.

środa, 25 kwiecień 2018 20:00

Kryzys imigracyjny w Kanadzie to fakt

Napisane przez

Krytyk polityki imigracyjnej z partii konserwatywnej, posłanka Michelle Rempel, uważa, że rząd musi podjąć działania w sprawie nielegalnego przekraczania granicy. Mówi, że mamy obecnie kryzys imigracyjny i co najgorsze – bez planu i środków zaradczych. Jeśli tak dalej pójdzie, Kanadyjczycy przestaną popierać imigrację. Do tej pory żyli w przekonaniu, że rząd kieruje napływem imigrantów i pilnuje porządku, dlatego przyjmowanie imigrantów miało poparcie społeczne. Rempel domaga się od rządu przedstawienia strategii rozwiązania go i daje ekipie Trudeau czas do 11 maja. We wtorek wystąpiła z uchwałą w tej sprawie, ale propozycja prawdopodobnie nie przejdzie głosowania w Izbie Gmin.

środa, 25 kwiecień 2018 19:44

Narzędzie cenzury made in Canada

Napisane przez

Naukowcy z Citizen Lab działającego przy University of Toronto twierdzą, że 10 krajów używa kanadyjskiego oprogramowania do cenzurowania treści internetowych. Technologia opracowana przez firmę Netsweeper z Waterloo jest wykorzystywana do ograniczania dostępu do wiadomości, treści religijnych, źródeł LGBTQ+ i kampanii politycznych. W gronie użytkowników są Indie, Pakistan i Zjednoczone Emiraty Arabskie. Z testów wynika, że Indie blokują 1200 adresów URL – najwięcej spośród badanych krajów.

Jakie są możliwości kanadyjskiego oprogramowania? Przykładowo w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Bahrajnie i Jemenie podczas korzystania z nieszyfrowanych połączeń internetowych blokowane jest wyszukiwanie przy pomocy Google’a słów „gej” i „lesbijka”. W Kuwejcie blokowane jest natomiast hasło „aborcja”. Również w Kuwejcie i Emiratach Światowa Organizacja Zdrowia jest kategoryzowana jako pornografia. W Bahrajnie, Katarze, Sudanie i Somalii blokowane są strony zawierające wiadomości dotyczące polityki, artykuły opiniotwórcze i krytyczne. Do tego w Jemenie rebelianci szyiccy ograniczają dostęp do stron z informacjami na temat wojny domowej.

Z filtrowaniem treści internetowych często można się spotkać w szkołach, bibliotekach czy przedsiębiorstwach na całym świecie. Odfiltrowywana jest przede wszystkim pornografia, treści pirackie i mowa nienawiści. W niektórych krajach jednak rząd wymaga o operatorów świadczących usługi internetowe stosowania technologii blokujących „niepożądane strony”. Naukowcy z Citizen Lab podkreślają, że zakrawa to na łamanie praw człowieka. Szef laboratorium Ron Deibert podkreśla, że Kanada jest znana ze troski o swoje „wartości” i powinniśmy więcej wymagać od kanadyjskich firm i kanadyjskiego rządu.

Dyrektor Netsweeper Perry Roach odmawia komentarza. Firma, która otrzymała grant w wysokości 300 000 dol. z National Research Council, od dawna utrzymuje, że jej technologia sprzedawana na całym świecie jest neutralna pod względem treści. Oprogramowanie zawiera definiowane filtry (dotyczące pornografii czy hazardu), ponadto daje możliwość tworzenia swoich. Netsweeper nie doradza klientom, co blokować, nie poczuwa się do odpowiedzialności za to, jak jego technologia jest wykorzystywana. Naukowcy z Citizen Lab zauważają jednak, że wśród wstępnie zdefiniowanych kategorii filtrów znajduje się pozycja „alternatywne style życia”, w opisie które pada zdanie, że obejmuje „pełny zakres nietradycyjnych praktyk, zainteresowań i orientacji seksualnych”. Filtr doskonale się sprawdza w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, gdzie służy do blokowania stron organizacji LGBTQ+, np. International Lesbian, Gay, Bisexual, Trans and Intersex Association. Zdaniem Deiberta firma z Waterloo w ten sposób efektywnie przyczynia się do łamania praw człowieka. Kanada reguluje eksport technologii o podwójnym zastosowaniu, oprogramowanie filtrujące internet wymyka się jednak utartej definicji.

Ontaryjska partia liberalna ogłasza, że jeśli po czerwcowych wyborach utrzyma się u władzy, zrezygnuje z testów EQAO w klasach 3 i 9. Uczniowie szkół podstawowych pisaliby sprawdzian dopiero w 6 klasie. Proponuje również zniesienie obowiązku zdawania przez uczniów szkół średnich testu z literatury na koniec liceum. We wtorek minister edukacji Indira Naidoo-Harris bez rozgłosu przedstawiła raport zatytułowany Ontario: A Learning Province, zatwierdzony wcześniej przez premier Wynne. Raport powinien budzić niepokój rodziców dzieci uczęszczających do szkół publicznych i rząd najwidoczniej obawia się ich sprzeciwu. Minister Naidoo-Harris asekuracyjnie powiedziała, że decyzja będzie wymagała „dalszych konsultacji”. Powiedziała, że z 18 rekomendacji zawartych w raporcie jasno wynika, że niezbędne są gruntowne zmiany w sposobie oceniania uczniów, potrzebne jest m.in. przeniesienie odpowiedzialności za ocenę ucznia na nauczyciela.

Z pomysłu liberałów pewnie będą zadowoleni nauczyciele. Ontario Teachers’ Federation od początku wprowadzenia testów EQAO była przeciwna standardowemu podejściu do sprawdzania wiedzy i umiejętności uczniów. Wiele razy zaznaczano, że wyniki testów nie powinny być używane do porównywania szkół.

Uczniowie piszą różne testy i egzaminy, ale takie oceny często są niemiarodajne. Testy standaryzowane poza sprawdzaniem wiedzy uczniów mają na celu również wystawienie oceny nauczycielom i całemu prowincyjnemu systemowi edukacji. Poza tym w przypadku zniesienia testów w klasie 3 ewentualne problemy z matematyką czy czytaniem ujawnią się dopiero w klasie 6, czyli istnieje poważna obawa, że czasu na poprawę może być za mało.

Po poniedziałkowym ataku na Yonge Street tysiące osób przychodziły na miejsce tragedii. Przynosili kwiaty i znicze, pisali kondolencje na tablicach. Wśród nich byli burmistrz John Tory, premier Kathleen Wynne i poseł prowincyjny David Zimmer. Przyszli też naoczni świadkowie. Opowiadali o krzyku, płaczu, chaosie i własnym przerażeniu. 39-letnia Rebecca Levan powiedziała, że na jedną osobę dokonującą aktu przemocy przypada sto innych, które stać na akt dobroci i współczucia. Levan organizuje marsz pod hasłem One to One Hundred, który ma się odbyć 1 maja o 7 wieczorem.

Burmistrz Tory stwierdził, że to miejsce jest teraz raną całego miasta, zostanie po niej blizna, ale blizny są częścią procesu gojenia. Około 500 członków lokalnego meczetu zebrało się w miejscu tragedii na modlitwę. Mieli ze sobą plakaty z hasłami „Love for all; hatred for none”. Podkreślali, że wszystkie społeczności są pogrążone w żałobie.

Na GoFundMe jest porwadzona zbiórka pieniędzy na rzecz rannych i rodzin zabitych.

środa, 25 kwiecień 2018 08:07

Kim jest sprawca?

Napisane przez

Śledczy próbują poznać psychikę sprawcy ataku w Toronto i z każdym dniem dowiadują się czegoś nowego. Mężczyzna już podczas zatrzymania krzyczał do podchodzących do niego policjantów, by go zabili. Alek Minassian cierpi na zaburzenia psychiczne, był przez jakiś czas w wojsku i popierał mizoginizm. Wspólnym tematem opisów jego osobowości jest odrzucenie.

Kilka minut po ataku Facebook zamknął konto Minassiana. Znajdowała się na nim m.in. pochwała sprawcy masowego morderstwa w Stanach Zjednoczonych, Elliota Rodgera, który w 2014 roku zabił trzech mężczyzn i trzy kobiety mówiąc, że chce ukarać je za odrzucenie go. Komentarz został zamieszczony niedługo przed rozpoczęciem ataku, był napisany w sposób charakterystyczny dla raportów wojskowych, zawierał kody używane w armii. Brzmiał: "Private (Recruit) Minassian Infantry 00010, wishing to speak to Sgt 4chan please. C23249161. The Incel Rebellion has already begun! We will overthrow all the Chads and Stacys. All hail the Supreme Gentleman Elliot Rodger!". Facebook potwierdził autentyczność wpisu.

Policja podała, że większość ofiar poniedziałkowego ataku stanowiły kobiety. W środowisku określanym jako „incel” – co jest skrótem od „involuntarily celibate” i z którym jest łączony Minassian – imię Chad stanowi określenie atrakcyjnego mężczyzny, który odnosi sukcesy w kontaktach z kobietami. Stacys to z kolei kobiety, które notorycznie odrzucają niechcianych mężczyzn.

Maxime Fiset, były neonazista, który współpracuje z montrealskim Centre for the Prevention of Radicalization Leading to Violence, zauważa, że większość osób aktywnych w grupach „incel” nie stosuje przemocy, ale fora internetowe, na których się wypowiadają, mogą służyć radykalizacji i uzasadnieniu poglądów rozpowszechnianych przez to środowisko.

Departament obrony narodowej potwierdził, że Minassian wstąpił do wojska 23 sierpnia 2017 roku. Rozpoczął podstawowe szkolenie w Saint-Jean-sur-Richelieu, Que., które muszą skończyć wszyscy kadeci CAF. Na własne życzenie zrezygnował po 16 dniach. Jeden z rekrutów, który uczestniczył w tamtym szkoleniu, wspomina, że Minassian raz poszedł do szpitala w związku z infekcją wirusową. Był cichy i nie zadawał się z innymi rekrutami. Nie dotrwał do części szkolenia, w której omawiano używanie broni.

Minassian w zeszłym miesiącu po siedmiu latach zakończył naukę w Seneca College. Inni studenci mówią, że przeżywał emocjonalne wzloty i upadki, miał co najmniej roczną przerwę w nauce, ale też miał bardzo dobre oceny. Jego znajomi i byli nauczyciele uważają, że chorował na jakiś rodzaj autyzmu połączony z lękami natury społecznej i problemami psychicznymi. Jego matka twierdzi, że jej syn ma zespół Aspergera. Nikki Feinstein, nauczycielka Minassian ze szkoły średniej, wspomina, że Alek był nieśmiały, bał się dziewczyn. Niewiele mówił, a gdy już coś powiedział, trudno było go zrozumieć.

Robin Holloway, psycholog specjalizujący się w terapii młodzieży z zaburzeniami autystycznymi, mówi, że sam autyzm nie jest przyczyną agresji. Zdarzają się jednak chorzy, którzy jakby gromadzą gniew i w końcu chcą, by inni też doświadczyli tego, co oni. Leczenie takich osób jest możliwe.

Ostatnio zmieniany środa, 25 kwiecień 2018 11:48

We wtorek radni Toronto rozmawiali o poniedziałkowym ataku. Burmistrz John Tory stwierdził, że miasto jest silne i poradzi sobie z trudnościami, ale mieszkańcy boją się – nie mogą uwierzyć w to, co się stało, dlaczego tak się stało i zastanawiają się, co teraz mają robić. Radny John Mihevic powiedział, że trzeba będzie spojrzeć na przestrzeń publiczną pod kątem bezpieczeństwa. Najważniejsze są środki zapobiegawcze, a także pomoc osobom, które czują się wyobcowane w społeczeństwie i zmagają się z chorobami psychicznymi. Radny John Filion, którego okręg obejmuje miejsce tragedii, przyznał, że nie do końca wie, jakie środki bezpieczeństwa musiałyby być wprowadzone, by chronić ludzi na tak zatłoczonej ulicy jak Yonge. Być może należałoby dokonać zmian w projektach przestrzeni publicznych.

Jedną z możliwości, która od razu się narzuca, jest ustawianie betonowych barier. We wtorek wieczorem takie betonowe bloki pojawiły się wokół Maple Leaf Square przy Air Canada Centre. Sąsiednie skrzyżowania zablokowano ciężarówkami. Bariery ustawiono także wokół stacji Union.

Pierwszą zidentyfikowaną ofiara ataku jest Anne Marie D'Amico. Pracowała w amerykańskiej firmie inwestycyjnej Invesco. Kanadyjskie główne biuro firmy znajduje się właśnie przy Yonge Street, między Sheppard i Finch. Policja prosi o pomoc w identyfikacji innych ofiar i przekazywanie informacji, które mogą być przydatne podczas ustalania motywu ataku. Policja twierdzi, że atak był jak najbardziej celowy, pozostaje jeszcze kwestia pobudek, z jakich działał Minassian.

Również we wtorek szef torontońskiej policji Mark Saunders podał, że sprawca ataku Alek Minassian usłyszał dziesięć zarzutów zabójstwa pierwszego stopnia i 13 zarzutów usiłowania zabójstwa. Minassian stanął przed sądem we wtorek rano. Nie wyrażał żadnych emocji. Podał tylko swoje imię i nazwisko oraz potwierdził, że rozumie warunki nałożone na niego przez sąd.

Premier Justin Trudeau powiedział, że atak w Toronto nie narusza bezpieczeństwa narodowego. Dzień po ataku ministrowie krajów G7 uczestniczący w spotkaniu w Toronto podjęli temat radykalizacji przez internet i „łatwych celów” – czyli niezabezpieczonych miejsc w przestrzeni publicznej, gdzie napastnik działający w pojedynkę może wyrządzić najwięcej szkód. W ciągu ostatnich lat zamachowcy coraz częściej wykorzystują ciężarówki, by wjeżdżać w tłum. Prawie dwa lata temu tego rodzaju atak miał miejsce w Nicei we Francji, gdy zamachowiec użył 19-tonowej ciężarówki. Zabił 89 osób. Do kolejnego ataku doszło pół roku później w Berlinie, zginęło 12 osób, odpowiedzialność za tragedię wzięła na siebie ISIS. Dalej ostatniego lata w Barcelonie zabitych zostało 14 osób, a jesienią na Manhattanie – osiem. Przed rozpoczęciem rozmów za zamkniętymi drzwiami federalny minister ds. bezpieczeństwa publicznego Ralph Goodale powtórzył zapewnienia premiera Trudeau i pochwalił działanie służb policyjnych i ratunkowych. Przypomniał też o wezwaniu ISIS do wykorzystywania samochodów do samodzielnych ataków.

wtorek, 24 kwiecień 2018 13:53

Pijany kierowca wiózł 37 uczniów

Napisane przez

Kierowca autobusu szkolnego, który wiózł 37 uczniów St. Alfred Separate School w Mississaudze, usłyszał zarzut prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu. Uczniowie klasy 7 i 8 wracali ze szkolnej wycieczki. Byli w Albion Hills Conservation Area w Caledon. Sierżant Peter Leon z OPP powiedział, że policja odebrała skargę na sposób jazdy kierowcy autobusu. Pojazd został zatrzymany, a nietrzeźwego kierowcę zabrano na komisariat. Rzecznik Dufferin-Peel Catholic District School Board wyjaśnił, że osobą, która zaniepokojona zadzwoniła na policję, był jeden z trojga nauczycieli opiekujących się uczniami. Nauczyciel uznał, że kierowca jedzie za szybko i zwrócił mu uwagę. Gdy ten nie zwolnił, nauczyciel sięgnął po telefon. Na miejsce przysłano innego kierowcę.

Ostatnio zmieniany wtorek, 24 kwiecień 2018 13:54

Dwie osoby zginęły podczas wybuchu grilla w Mississaudze. Do wypadku doszło w niedzielę około 7:30 wieczorem przed townhousem przy 3510 South Millway, w okolicy Erin Mills Parkway i Burnhamthorpe Road West. Szef straży pożarnej podał, że mężczyzna i kobieta używali grilla przed domem, blisko garażu albo nawet w środku. Wtedy nastąpiła eksplozja. Wybuchł pożar, garaż stanął w płomieniach. Sąsiedzi próbowali gasić ogień za pomocą gaśnic i węży ogrodowych. Obie ofiary były ciężko poparzone, ich ciała zostały znalezione przez służby ratunkowe wewnątrz domu. Mężczyzna zginął na miejscu, kobieta w stanie krytycznym została przewieziona do szpitala, gdzie zmarła.

1 maja wejdą w życie przepisy, które ułatwią właścicielom kondominiów instalowanie stacji do ładowania samochodów elektrycznych. Prowincja chce obniżyć nieco wymagania, które muszą spełniać mieszkańcy, by otrzymać zgodę zarządcy komdominium, a także uniemożliwić radom kondominiów wydawanie odmownych decyzji, mimo spełniania określonych warunków. Minister ds. zarządzania i usług konsumenckich Tracy MacCharles stwierdziła, że mieszkańcy Ontario nie chcą kupować samochodów elektrycznych, ponieważ przede wszystkim boją się, że nie będą mieli ich gdzie ładować.

Według rządu w ramach Electric Vehicle Charging Incentive Program od 2013 roku zainstalowano prawie 3000 stacji do ładowania pojazdów. W kondominiach mieszka ponad 680 000 ontaryjczyków, a po drogach prowincji jeździe 18 500 samochodów elektrycznych.

Ostatnio zmieniany wtorek, 24 kwiecień 2018 09:19