Goniec

Register Login

Sytuacja dla wielu jest trudna do zrozumienia - A. Kumor rozmawia z o. Janem Królem z Radia Maryja

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

        Andrzej Kumor, Goniec: Chciałem poprosić o komentarz tego wszystkiego, co się w Polsce dzieje, bo niektórzy poczuli się zagubieni. Pani premier, popularna, mówiła na falach Radia Maryja jeszcze, że jakieś lobby zabiegają wewnątrz PiS-u, różne podziały się robią przez to. Pan minister Macierewicz też miał wielu zwolenników, zawsze bronił Polaków i o Polakach mówił. Jak to z Ojca perspektywy wygląda?

        O. Jan Król CSsR z Radia Maryja: Panie redaktorze, sytuacja dla wielu ludzi jest dziwna i trudna do zrozumienia. Jednak myślę, że ostatnie wystąpienie – które czytałem, będąc już tutaj – pana prezesa Kaczyńskiego daje pewną nadzieję, bo zapewniał, że nie będzie żadnej zmiany jeśli chodzi o kierunek działania rządu, działania ministrów, więc to pozwala mieć nadzieję, że ten kierunek będzie utrzymany. Jeżeli ten kierunek będzie utrzymany, sprawy polskie powinny pójść do przodu.

        Natomiast dziwne jest, że akurat odwołano ministrów, łącznie z panią premier, którzy bardzo dobrze sobie radzili w swoich resortach, a pani premier, kierując całym rządem.

        – Byli bardzo popularni.

        – Ale myślę, że były jakieś okoliczności zewnętrzne, które sprawiły, że podjęto takie, a inne decyzje. Oczywiście niektórzy twierdzą, że trzeba było zrobić pewne zmiany przed wyborami.

        – Może trzeba było lepiej wytłumaczyć ludziom?

        – A może trzeba było to lepiej ludziom wytłumaczyć, na pewno, bo niby dlaczego pani premier, która jednego dnia była obroniona przez większość sejmową, następnego dnia musiała składać dymisję swojego rządu. Tym bardziej, że nic się nie wydarzyło, wszystkie wskaźniki, jeśli chodzi o gospodarkę, były pozytywne i są pozytywne. Pani premier bardzo dobrze reprezentowała Polskę i polskie stanowisko, bardzo odważnie.

        – Pamiętamy na forum Parlamentu Europejskiego świetne wystąpienie.

        – Oczywiście, tak że to wszystko się wydaje trochę dziwne, trudne do zrozumienia, ale są ludzie, którzy podejmują decyzje.

        – Zaczynamy mieć takie podejrzenia, czy znowu nie będzie to samo, tyle razy już ufaliśmy.

        – Miejmy nadzieję, że tak nie będzie, ponieważ sam pan Mateusz Morawiecki, premier, jest człowiekiem, który ma nie tylko dobry życiorys, ale jest człowiekiem, który w swoim życiu kieruje się pewnymi wartościami, wartościami konkretnymi, chrześcijańskimi, nawet powiedziałbym katolickimi. I to jest również patriota. To nie jest tylko, jak go niektórzy próbują przedstawić, „biały kołnierzyk”, który dobrze się czuje między menedżerami, prezesami banków. Tam sobie bardzo dobrze radzi, ale myślę, że choćby biorąc pod uwagę jego wypowiedzi, to widać, że Polska i interes polski są mu bardzo drogie, bardzo ważne. I to też pozwala mieć nadzieję, że się nic nie zmieni.

        I jeszcze jedno, oczywiście, jest dla mnie ważne, jako obserwatora życia politycznego i obywatela polskiego, nie tylko księdza, to jest to, co będzie dalej, i na przykład co będzie robił pan Antoni Macierewicz. Był ministrem obrony, który bardzo sprawnie działał, wzmacniał polską armię, armia znowu zaczęła się liczyć, który chociażby podejmował odważne decyzje odnośnie do uzbrojenia, zakupu samolotów dla tzw. VIP-ów. Co on teraz będzie robił, jaką będzie miał propozycję? 

        Nie zapominajmy o tym, że to dzięki Antoniemu Macierewiczowi, jako najpierw posłowi za poprzedniego rządu, była cały czas wyjaśniana sprawa katastrofy smoleńskiej. Nie udało im się zepchnąć tego gdzieś tam na boczny tor. To on przecież powołał i kierował zespołem w Sejmie, który prowadził badania. I tak samo jako minister obrony powołał podkomisję do wyjaśniania katastrofy smoleńskiej. Chociażby z tego względu jest bardzo ważnym politykiem, bardzo ważną postacią. Trochę dziwne,  że akurat on został zdymisjonowany, ale myślę, że z pewnych źródeł musiały być naciski, i to nie tylko z jednego miejsca, o którym się gdzieś tam mówi w Polsce, ale też i z innych stron, z innych kierunków.

        – Rozumiem. Dzieła Radia Maryja, co słychać w Toruniu, jak geotermia? Wiemy już, że powstaje kolejne dzieło, to jest upamiętnienie Ukraińców, którzy ratowali Polaków w czasie ludobójstwa na Wołyniu. I sam fakt, że Radio Maryja o tym mówi, bo to jakoś tak w Polsce jest ciszej o tym. Tzw. środowiska wołyńskie są traktowane jako takie jak gdyby wstydliwe czy niepasujące rządowi w tej polityce, którą robi, ale przecież tak jak warto upamiętnić osoby, które ratowały Żydów, tak warto upamiętnić tych, którzy Polaków ratowali. I to właśnie jak Żydzi powinni upamiętniać Polaków, tak my powinniśmy upamiętniać Ukraińców. Jak to będzie wyglądać?

        – Sytuacja wygląda w ten sposób, że trzeba upamiętnić najpierw też Polaków, którzy zginęli, zamordowani na Wołyniu. Ale równocześnie trzeba pamiętać o tych, którzy narażając życie, również wielu Polakom pomagali i oni dzięki temu ocaleli. W ogóle w Toruniu Ojciec Dyrektor ma pomysł, żeby powstał park Pamięci, gdzie m.in. będą upamiętnienia takich wydarzeń. W tym roku mamy setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. W wielu miejscach pewnie będą stawiane specjalne pomniki niepodległości z tej okazji, dlatego również w Toruniu chcemy, żeby powstało takie miejsce pamięci, gdzie będą upamiętnione chociażby te wydarzenia z Wołynia, ale także i inne, że tak powiem, fragmenty naszej pięknej historii. I dlatego to, o czym pan redaktor mówi, to jest jednak wycinek pewnej całości, ale to będzie całość, park Pamięci, gdzie będziemy chcieli pokazać wielkie zwycięstwa polskiego oręża, wspaniałe momenty historii, ale również te momenty, kiedy Polski nie było na mapach Europy, kiedy Polska była wymazywana, kiedy zdarzały nam się i klęski. To wszystko chcemy ocalić od zapomnienia, ale również pokazać tych, którzy mimo trudnych warunków nie wahali się pomagać Polakom, polskim rodzinom.

        – W Polsce nagle w mediach polskich było głośno o postaci pana Jonny’ego Danielsa, takiego Żyda mieszkającego w Wielkiej Brytanii, który sam siebie, jak twierdzi, uważa za członka Rodziny Radia Maryja. On był w Toruniu również. Jak do tego doszło, do spotkań z tym człowiekiem i całego upamiętnienia, bo to było przy okazji upamiętnienia Polaków pomagających Żydom?

        – Najpierw trzeba zacząć od tego, o czym wszyscy wiemy, że w mediach na świecie, i nie tylko w mediach, niektórzy politycy wmawiają światu, że były polskie obozy koncentracyjne. Wiele osób czy mediów przedstawiało Polaków jako antysemitów, a zdarzali się i tacy, którzy mówili, że największym albo jednym z największych antysemitów w Polsce jest ojciec Tadeusz Rydzyk, dyrektor Radia Maryja. I budując kościół, wotum wdzięczności za świętego Jana Pawła II, chcieliśmy pokazać, jak naprawdę wyglądał ten „polski antysemityzm”, bo tylko w Polsce za jakąkolwiek pomoc Żydom groziła kara śmierci i niestety, ta kaplica świadczy o tym, że ta kara była wykonywana. Tam jest udokumentowanych, wypisanych prawie 1200 nazwisk ludzi, którzy zostali zamordowani tylko za to, że pomagali Żydom. 

        I bodajże ze dwa lata temu, może półtora roku, doszło do spotkania tego Jonny’ego Danielsa, który prowadzi fundację, właśnie żeby pewne takie ważne momenty z historii tak samo Izraela ocalić od zapomnienia. I on jako pierwszy pewnie z Żydów zobaczył tę kaplicę. Ale również warto zauważyć, że na poświęceniu tego kościoła, gdzie jest ta kaplica upamiętniająca Polaków ratujących Żydów, był przedstawiciel ambasady izraelskiej w Polsce, attache kulturalny. Od tego się wszystko zaczęło, jedna, druga konferencja temu tematowi poświęcona.

        – To przeszkadzało wszystkim środowiskom, które pana Grossa lansują itd., i które uważają, że Polacy to niemal byli tacy pomocnicy Niemców w tym dziele.

        – Oczywiście. Nawet niektórzy więcej, że wręcz to Polacy byli sprawcami, prowokatorami, chociażby – jak pan Gross napisał – jak to było w Jedwabnem. I dlatego ta kaplica, i dlatego między innymi właśnie konferencje naukowe. Na ostatniej takiej konferencji, która miała miejsce w Toruniu w listopadzie, tak się złożyło, że była pani premier Beata Szydło, przemówienie tam piękne miała, i akurat był również obecny premier, pan Mateusz Morawiecki, który w swoim przemówieniu właśnie podkreślił to, że tylko w Polsce za pomoc Żydom była kara śmierci. I zwrócił uwagę na jeszcze jedno, że tego nie robili jacyś kosmici, naziści, jak się mówi, że to robili Niemcy, konkretni ludzie z konkretnego kraju, konkretnej narodowości.

        – Zapytam w końcu o dzieła Radia Maryja. Geotermia – zmienił się trochę klimat polityczny.

        – Klimat polityczny się zmienił, ale przede wszystkim jest to, że w końcu będziemy mogli wybudować ciepłownię termalną, i wszystko wskazuje na to, że z tej ciepłowni nie tylko będziemy zasilać w energię cieplną nasze obiekty, wyższej szkoły, kościół i jeszcze to, co powstanie, ale również będziemy mogli sprzedać część nadmiaru tej energii, która jest niepotrzebna nam na nasze obiekty,  do sieci miejskiej. I druga ważna sprawa – zgodnie z obowiązującym prawem, na budowę ciepłowni termalnej otrzymaliśmy dotację 50 ileś tam procent, umowę żeśmy podpisali, natomiast resztę musimy znaleźć w innym miejscu. Ale już jest teraz pewien klimat, który pozwala mieć nadzieję, że również te inwestycje, które żeśmy planowali, w końcu zrealizujemy. Ale jeszcze jest jedna ważna idea, o której Ojciec Dyrektor już mówił na antenie Radia Maryja – chcemy w Toruniu wybudować muzeum historii Polski, ale to muzeum będzie o tyle specyficzne, że oprowadzającym czy narratorem w tym muzeum będzie św. Jan Paweł II.

        – On będzie opowiadał tę historię?

        – On jakby będzie opowiadał, będą fragmenty jego przemówień, zwłaszcza do Polaków, będzie wykorzystywana najnowsza technologia, lasery, ekrany, światło. Oczywiście zabiegamy też o to, żeby były odpowiednie eksponaty. Myślę, że gwarancją, że będzie to dobrze zrobione, są osoby, które do tego projektu są zaangażowane. Osoby, które projektowały i miały nadzór nad Muzeum Powstania Warszawskiego w Warszawie, ale również i konsultanci: ks. prof. Paweł Borkiewicz, jak również pan prof. Mieczysław Ryba. To jest zespół, który właśnie pracuje nad szczegółami tego obiektu kulturalnego. Chodzi nam o to, żeby zwłaszcza ludzie młodzi, którzy już nie pamiętają nauczania Ojca Świętego Jana Pawła II, przyjeżdżając do Torunia, jakby namacalnie dotknęli Ojca Świętego, spotkali Go, żeby wywarł wpływ na ich życie, na ich funkcjonowanie.

        – Dziękuję bardzo. Trzymam kciuki za wszystkie te inicjatywy. Proszę pozdrowić od nas Ojca Dyrektora, zawsze Go tutaj pamiętamy, wspominamy.

        – Dziękuję bardzo. Ja również dziękuję i w imieniu Ojca Dyrektora, i własnym pozdrawiam Pana Redaktora, zespół i wszystkich czytelników. Szczęść Boże!

Ostatnio zmieniany sobota, 20 styczeń 2018 20:35
Andrzej Kumor

Widziane od końca.

Strona: www.goniec.net/
Zaloguj się by skomentować