Goniec

Switch to desktop Register Login

Życie polonijne

        Jan Krzyszkowski jest wychowanym w polskiej rodzinie w Kanadzie oszczepnikiem, w środę wraz  działaczami sportu polonijnego Piotrem Lachem i Jerzym Dąbrową odwiedził naszą redakcję w przededniu wyjazdu na Olimpiadę Polonijną do Torunia

Goniec: Zacznijmy dla porządku od igrzysk, panowie są w pięknych polskich koszulkach na te igrzyska, jak to wygląda w tym roku, jest lepsza organizacja, bo słyszałem, że jacyś ludzie nie mogli się zarejestrować? Jak wygląda wyjazd polskiej ekipy tutaj z Kanady? Chyba zawsze na Igrzyskach Polonijnych byliśmy jedną z najliczniejszych grup. 

Piotr Lach: Bardzo często jesteśmy najliczniejszą grupą, jeśli weźmiemy pod uwagę te kraje zachodnie. Dlaczego wyróżniam kraje zachodnie – dlatego że my wszyscy płacimy za siebie. Przez te ostatnie kilka igrzysk, 2 lata temu, 4 i 6 lat temu, jako Polonia kanadyjska byliśmy najliczniejszą grupą. Przewyższają nas reprezentanci Polonii białoruskiej, czy ukraińskiej, czy litewskiej, ale to wynika z faktu, że mają to na weekend, no  i mają bliziutko, a po drugie, rząd Polski finansuje im pobyt. Według nas to jest tak troszeczkę niesprawiedliwe. 

Jerzy Dąbrowa: Do tego, że to jest „niesprawiedliwe”, nabrałem trochę dystansu. Moje myślenie początkowo było takie, jak właściwie wszystkich ludzi z Polonii zachodnich, ze Stanów, z Niemiec, z Francji, ze Szwecji. To może nie zazdrość, ale złość, że rząd Polski finansuje sportowców polonijnych ze Wschodu, a my musimy dojechać na swój koszt. Dlaczego nabrałem tego dystansu? Po pierwsze, proszę zobaczyć, jaka jest działalność w Polonii zachodniej, bo jeśli Stany Zjednoczone na kilkanaście milionów Polonii wysyłają 25 osób... 

        W niedzielę, 11 czerwca, miał miejsce doroczny Piknik Radia Maryja w parku im. Ignacego Paderewskiego. Gościem pikniku był o. Waldemar Wielądek, redemptorysta, proboszcz parafii Matki Bożej Częstochowskiej w Cicero IL. 

        W homilii podkreślił, że szczęśliwe życie rodzinne jest możliwe, ale gdy punktem wyjścia będzie nasza zażyłość z Bogiem. Stąd padło pytanie do obecnych małżeństw: czy wspólnie się modlicie? Kaznodzieja zapewnił tych, którzy jeszcze nie praktykują wspólnej modlitwy w małżeństwie, że… nie jest to zabronione, a zawsze wychodzi na dobre. O. Waldemar obchodził jubileusz 25-lecia kapłaństwa i z tej okazji udzielił na zakończenie Mszy św. specjalnego błogosławieństwa. 

        Centralę Radia Maryja w Chicago reprezentowała siostra Brunona, loretanka, która przywiozła wiele ciekawych książek i płyt DVD z religijnymi filmami. 

piątek, 16 czerwiec 2017 09:09

„Kwiat paproci” – koncert „Art Bis”

Napisane przez

         „W dobie zalewu obcej kultury

Własną odrębność wskażmy dobitnie.

Wtedy na rozkaz prastarych bogów

Paproć na nowo dla nas zakwitnie.”

        Takie przesłanie było myślą przewodni’ koncertu Formacji Biesiadnej „Art Bis”, który odbył się 4 czerwca 2017 roku w Polskim Centrum Kultury im. Jana Pawła II w Mississaudze. Tytuł „Kwiat paproci” nawiązuje do wierzeń i obrzędów związanych z najkrótszą nocą w  roku, zwaną nocą Kupały, sobótką, a od czasów chrześcijaństwa – nocą świętojańską. To słowiańskie święto wody, ognia, słońca, księżyca, urodzaju i płodności tak naprawdę było  świętem miłości. Niektórzy twierdzą, że to takie polskie „walentynki”, tyle że z rdzenną tradycją, sięgającą wielu pokoleń wstecz.

        Zainspirowani bogactwem treści, tajemniczością i obrzędowością sobótkowej nocy, autorzy przedstawienia – Teresa Klimuszko (scenariusz i reżyseria) i kierownik „Art Bis” Włodzimierz Kochanowski (opracowanie muzyczne) – stworzyli barwne, żywe widowisko  słowno-muzyczne, w którym przeszłość splata się z dniem dzisiejszym, świat realny z legendą, fantazją i wierzeniami naszych przodków.

        W niedzielę, 11 czerwca, w miejscowości Niagara-on-the-Lake odbyły się uroczystości upamiętniające stulecie założenia obozu „Kościuszko”, który dał początek armii gen. Hallera. Pogoda dopisała, choć wiał porywisty wiatr.         

        W przemarszu na cmentarz hallerczyków, jak zwykle, wzięły udział poczty sztandarowe organizacji polonijnych, kombatanci, a także harcerze oraz przedstawiciele sił zbrojnych Stanów Zjednoczonych, Kanady, Polski i tym razem również Francji.

        Z Polski, oprócz delegacji sił zbrojnych z jednostki kawalerii pancernej im. gen. Hallera, przybył minister Adam Kwiatkowski z Kancelarii Prezydenta RP odpowiedzialny za kontakty z Polonią. Władze kanadyjskie reprezentował ambasador Kanady w Polsce Stephen de Boer, obecni byli również przedstawiciele władz St. Catharines, posłowie do parlamentu federalnego i legislatury Ontario. 

        Przybyła również liczna grupa harcerzy i harcerek ZHP.

         Na ogrodzeniu naprzeciwko cmentarza rozłożona została wystawa planszowa przypominająca historię założenia obozu „Kościuszko”. Wystawę przygotowali panowie Roman Baraniecki oraz Andrzej Kawka. Dodatkową atrakcją był przemarsz rekonstruktorów, a także zamykający kolumnę marszową przejazd motocyklistów, członków klubu Riding Eagles oraz Rajdu Katyńskiego. Mszę Świętą koncelebrowaną odprawiło kilku polskich księży pod przewodnictwem biskupa Matthew Ustrzyckiego. Kazanie wygłosił ojciec Janusz Błażejak OMI, proboszcz parafii św. Maksymiliana Kolbego w Mississaudze. Po Mszy Świętej oraz okolicznościowych przemówieniach przedstawiciele władz państwowych oraz organizacji polonijnych złożyli wieńce. 

        Reprezentant RP minister Adam Kwiatkowski odczytał list od prezydenta, w którym głowa polskiego państwa stwierdza m.in.:

        Czyn Zbrojny Polonii Amerykańskiej i Kanadyjskiej to ważny wątek polskiej historii. W dużym stopniu przyczynił się on do zwycięstwa państw ententy w I wojnie światowej oraz do odrodzenia niepodległej Rzeczypospolitej. Bohaterowie tych zmagań, którzy przebyli Atlantyk, idąc za patriotycznym wezwaniem, pozostają wspaniałym wzorem i świadczą o prawdziwości polskiego hasła „za wolność waszą i naszą”.

         Mija właśnie sto lat od chwili, gdy 4 czerwca 1917 roku została powołana we Francji Armia Polska. Ogromną rolę odegrali w niej ochotnicy ze środowisk polonijnych Stanów Zjednoczonych i Kanady. Wzruszające jest, że wielu spośród nich było potomkami polskich emigrantów i nie znało już starej Ojczyzny z własnych wspomnień, ale gotowi byli z najwyższym poświęceniem walczyć dla Polski.

         Dzięki wsparciu kanadyjskich władz i ogromnemu zaangażowaniu północnoamerykańskich drużyn „Sokoła” tutaj, w Niagara-on-the-Lake, utworzono wielki obóz szkoleniowy, do którego napłynęło ponad 22 tysiące polonijnych ochotników. Stąd ruszyli oni na zachodnioeuropejski front, stanowiąc ważną część polskiej armii walczącej we Francji – zwanej, od koloru mundurów, Błękitną Armią.

         Walka u boku aliantów postawiła Polskę w szeregach zwycięskiej koalicji i wzmocniła jej pozycję w powojennych negocjacjach. Gdy dowodzona przez generała Józefa Hallera Błękitna Armia przybyła do odrodzonej Polski, jako formacja najlepiej uzbrojona i wyszkolona, stała się wielkim atutem naszych sił zbrojnych w walce o ukształtowanie granic i skonsolidowanie suwerenności. Męstwo i kunszt wojskowy hallerczyków odegrały wielką rolę, gdy w wojnie polsko-bolszewickiej rozstrzygały się losy Rzeczypospolitej i Europy. Nigdy nie zapomnimy, ile zawdzięczamy żołnierzom, spośród których tak wielu przybyło z Ameryki Północnej, aby służyć Polsce i ustanowieniu sprawiedliwego europejskiego ładu.

        Serdecznie pozdrawiam wszystkich uczestników i organizatorów jubileuszowej pielgrzymki, upamiętniającej stulecie Czynu Zbrojnego Polonii Amerykańskiej i Kanadyjskiej. Dziękuję, że od lat spotykają się tutaj przedstawiciele polskich środowisk z Kanady i Stanów Zjednoczonych, aby uczcić heroizm hallerczyków. Przybywają Państwo, aby dać wyraz łączącej nas pamięci i dumie. Cmentarz hallerczyków w Niagara-on-the-Lake to miejsce niezwykłe, to jedyny polski cmentarz wojskowy w Ameryce Północnej.

         Byłem tutaj przed rokiem, z ogromnym wzruszeniem pochylając głowę przed mogiłami polskich żołnierzy, którzy w trakcie szkolenia w Camp Kosciuszko stali się ofiarami groźnej epidemii. Było dla mnie zaszczytem przekazać wówczas opiekunom tego cmentarza biało-czerwoną flagę. Miejsce to już na zawsze będzie przypominać o wkładzie Polaków w budowanie wolnego, demokratycznego świata i o serdecznych więziach polsko-kanadyjskich i polsko-amerykańskich. Niedaleko stąd, na terenie parafii św. Marka, pochowana jest śp. Elizabeth Ascher, która ofiarnie spieszyła z pomocą chorym polskim żołnierzom i stała się pierwszą kanadyjską osobą cywilną odznaczoną przez rząd odrodzonej Polski Orderem Polonia Restituta. Dziękuję wszystkim, którzy pielęgnują pamięć o łączącej nas historii i umacniają przyjazne, sojusznicze relacje między Polską i Kanadą oraz Polską i USA.

         Z całego serca pozdrawiam milionową polską społeczność w Kanadzie i życzę Państwu wszelkiej pomyślności. 

        Z wyrazami szacunku i sympatii

Prezydent Rzeczpospospolitej Polskiej

Andrzej Duda

***

        Biskup Ustrzycki na zakończenie Mszy Świętej przestrzegł, że wolność, o którą walczyli żołnierze, jest zagrożona również dzisiaj; przede wszystkim wolność sumienia. Biskup Ustrzycki przypomniał o tym, że w Kanadzie nie ma prawa chroniącego życia osób nienarodzonych, a także że prawo nastaje na życie ludzi starszych. Biskup przypomniał, że jako ludzie nie jesteśmy autonomiczni, lecz jesteśmy dziećmi kochającego nas Boga, który dał nam nieprawdopodobny dar, jakim jest wolna wola. 

        Po Mszy Świętej przedstawicielka polskiego Urzędu do spraw Kombatantów i Represjonowanych, pani Magdalena Merta, wręczyła ordery Pro Patria.

        Po odegraniu Last Call oraz oddaniu przez żołnierzy kanadyjskich salw honorowych na cześć poległych polskich żołnierzy kolumna zebranych udała się pod pomnik Nieznanego Żołnierza w Niagara-on-the-Lake. 

        Historia obozu w Niagara-on-the-Lake to jeden z elementów kształtowania się nowoczesnego polskiego narodu. Większość ochotników do walki o nową niepodległą Polskę pochodziła z niższych warstw społecznych, byli to imigranci oraz dzieci imigrantów, którzy przyjechali do Stanów Zjednoczonych „za chlebem” w dziewiętnastym wieku i na początku XX, a ich patriotyzm ukształtowały polskie kościoły. 

        W swoim kazaniu ojciec Janusz Błażejak przypomniał historię działalności Ignacego Paderewskiego oraz „Sokoła”.

        Jak twierdzą osoby, które od dawna uczestniczą w pielgrzymce do grobów hallerczyków w Niagara-on-the-Lake, bardzo pocieszające jest to, że z roku na rok spotyka się tam coraz więcej Polaków. Obóz „Kościuszko” to jeden z pierwszych przykładów braterstwa broni żołnierzy kanadyjskich, polskich i amerykańskich. 

Chwała bohaterom!

(ak)

KRÓTKA HISTORIA CMENTARZA ŻOŁNIERZY GENERAŁA JÓZEFA HALLERA  W NIAGARA-ON-THE-LAKE PROWINCJI ONTARIO W KANADZIE

Jedną z najbardziej znaczących imprez, którą organizuje Kongres Polonii Kanadyjskiej Okręg Niagara z siedzibą w St. Catharines jest Doroczna Pielgrzymka do Grobów Żołnierzy Generała Józefa Hallera w Niagara-on-the-Lake, uroczego, historycznego miasteczka, położonego w pobliżu slawnego Wodospadu Niagara.
W tym miejscu należy wspomnieć o historii tego unikalnego miejsca.

Kiedy Polska otrzymała szanse na odzyskanie niepodległości, po przeszło 100-letniej niewoli, Polscy Patrioci doprowadzili, że w 1917 r., w miasteczku Niagara-on-the-Lake, prowincji Ontario został założony Wojskowy Obóz Ćwiczebny im. Tadeusza Kościuszki.
Na wezwanie wołającej o pomoc Ojczyzny, pospieszyli młodzi ochotnicy z USA i Kanady, zostawiając swoje domy, rodziny, warsztaty pracy i zgłosili się do obozu na szkolenie. Przeszło 22. tys. młodych mężczyzn, synów i wnuków polskich emigrantów, po przeszkoleniu przetransportowano do Francji i dołączono do Błękitnej Armii pod dowództwem gen. Józefa Hallera. Dobrze przygotowana Armia przedostała się do Polski, zasililając młode Wojsko Polskie i skutecznie broniła Polskiej Ziemi i jej granic.
Nie wszystkim rekrutom Obozu im. Tadeusza Kościuszki było dane przetrwać trudy obozowe. Nie mieli szczęścia stanąć ramię w ramię z wrogiem, do walki o wyzwolenie Polski i cieszyć się z odzyskania jej niepodległości; 41. Zdeterminowanych przedwczenie odeszło zimą 1918 r., w czasie panującej epidemii grypy hiszpanki w rejonie Niagara, 25. z Nich zostało pochowanych na wydzielonej części Cmentarza St. Vicent de Paul, w Niagara-on-the-Lake.

Dzięki wysiłkowi Polonii Amerykańskiej i Kanadyjskiej powstał ogrodzony i schludnie urządzony Cmentarz Polski Żołnierzy Generała Józefa Hallera, z nagrobkami, kapliczką i pamiątkowymi tablicami. Ten Cmentarz - Pomnik jest dla Polonii Miejscem Pamięci Bohaterskich Czynów Żołnierzy Generała Hallera, wobec których mamy ogromną przestrzeń zobowiązań; hołdu i czci, za heroizm i przelaną krew, w walce o fundamenty państwowości i tożsamości. Jest też symbolem chwały Oręża Polskiego na przestrzeni wieków, w walce “Za Waszą Wolność i Naszą” z przewodnim hasłem “Bóg, Honor, Ojczyzna”.

Na pamiątkę tych wydarzeń, rokrocznie, w drugą niedziele czerwca odbywają się Pielgrzymki do Niagara-on-the-Lake, upamiętniające heroizm Czynu Zbrojnego Polonii Amerykańskiej i Kanadyjskiej.
To unikalne miejsce - w tym dniu ściąga setki Polonusów, Polityków, rodzimych Kanadyjczyków, a na codzień licznych turystów, wielu z Polski, w szczególności różnego szczebla Władze Polskie, wizytujące Kanadę.

Franciszka Kazimiera Majerska
Sekretarz Okręgu Niagara KPK

        Trzeci już Dzień Polski zorganizowany w minioną sobotę w sercu Mississaugi, na Celebration Square, przyciągnął tłumy.

        Na głównej scenie wystąpili polonijni artyści, m.in. zespoły „Bravo”, „Źródło”, „Ludowa Nuta”. W hip-hopowych rytmach bawił wszystkich zespół „Konsorcjum”. Oczywiście, nie mogło zabraknąć grup folklorystycznych „Radość-Joy”, „Lechowii” czy „Formacji Biesiadnej”. Bawiono się aż do godziny 11 w nocy, bo  na koniec przeboje, nie tylko polskie, grał „Mr. System”.

        W Ryan Audytorium w Bibliotece Centralnej  były atrakcje dla dzieci – filmy „Bolek i Lolek na wakacjach”, „Porwanie Baltazara Gąbki” i inne klasyczne „dobranocki”. Przed godziną 5 odbyło się tam spotkanie ze znaną polską pisarką Ewą Stachniak.

        Jak zwykle swoją kolekcję samochodów w stałym już miejscu prezentowali członkowie European Car Club, tym razem była wśród nich i warszawa. W pawilonie „szklanym” przy głównej scenie obejrzeć można było wystawy prezentujące historię Polski, w tym tę zorganizowaną przez Muzeum Orlińskiego z Wawel Villa.

        W ceremonii otwarcia, oprócz działaczy polonijnych, wziął udział lider Oficjalnej Opozycji Ontario Patrick Brown, a także przedstawiciel prezydenta Polski Adam Kwiatkowski. Minister Kwiatkowski wręczył grupie uczniów szkół polonijnych polskie legitymacje szkolne. Nie zabrakło również naszej „polskiej” burmistrz Bonnie Crombie oraz posłanki z Mississauga Centre-Cooksville – Dipiki Damerli. Ta ostatnia „dziwiła się”, dlaczego Polacy z Mississaugi potrzebowali aż tyle czasu, by rozpocząć organizowanie dni polskich...

        Imprezę oficjalnie otworzył prezes KPK Władysław Lizoń, ubrany w strój góralski.

        Pogoda była wspaniała, nastroje dopisywały, a humor wszystkim poprawiło na początek zwycięstwo Polaków w transmitowanym na żywo meczu z Rumunią.

        Słowem, Dzień Polski w Mississaudze szybko staje się wiodącą polską imprezą w GTA, a dla porównania pozostaje więc poczekać na tegoroczne wydanie Roncesvalles Festival. Organizatorom zaś oraz wszystkim ochotnikom należą się gorące słowa podziękowania.

 

Tak wygląda centrum Mississaugi i plac, gdzie odbywa się Dzień Polski

        Na zaproszenie prezeski  Fundacji im Wł. St. Reymonta z Lipiec Reymontowskich, Danuty Łaskiej, miałem zaszczyt uczestniczyć w Polsce w uroczystościach jubileuszowych związanych z obchodami 150 Rocznicy Urodzin Noblisty, Wł. St. Reymonta - Patrona naszych bliźniaczych Fundacji z Polski i Kanady.

Fundacja W. Reymonta z Kanady przy współpracy władz miasta Bielsko-Białej zorganizowała 4 maja 2017 roku w sali Książnicy Beskidzkiej prelekcję Danuty Łaskiej pt. “Władysław Stanisław Reymont i jego chłopska epopeja we współczesnej literaturze, kulturze i inicjatywie społecznej”. Nakreślona przez prelegentkę sylwetka poety, jego dokonania i opowiedziane z wielką pasją i znajomością zagadnienia nieznane dla wielu słuchaczy wątki z życia pisarza sprawiły, że prelekcja była wielkim sukcesem promującym postać noblisty i działalność naszych bliźniaczych Fundacji. Kilka osób w rozmowach po spotkaniu stwierdziło, że odkryli Reymonta na nowo i zostali niejako oczarowani umiejętnościami prelegentki w naświetleniu nowej wizji i wpływu twórczości Władysława Reymonta na kulturowe dziedzictwo Polski.

        To piękne hasło towarzyszyło uroczystości  pożegnania absolwentόw polonijnych szkόł podstawowych, jaka miała miejsce w sobotę 27 maja, 2017 w sali parafialnej Kościola Św. Maksymiliana Kolbe w Mississauga.

        Organizacją i koordynacją tego wzbudzającego emocje spotkania zajęła się Teresa Bielecka, nauczycielka szkoły im. M. Kopernika i prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Oddz. Mississauga. Wraz z kolegami i koleżankami, nauczycielami szkόł polonijnych zamówiła Mszę świetą, i przygotowała program artystyczny i poczęstunek. Sala była udekorowana  stosownie do uroczystości.  Dumny biały orzeł na czerwonym tle przypominający nam wszystkim skąd jesteśmy. 

        W sobotę,  3 czerwca, w pięknych ogrodach Konsulatu RP w Toronto odbyła się Gala “Uczeń Roku 2017”. Uroczystość ta organizowana jest przez ZG Związku Nauczycielstwa Polskiego w Kanadzie dla najlepszych uczniów kończących szkołę podstawową i średnią, typowanych przez nauczycieli (po jednym uczniu z klasy 8 lub 12). 

 

        Uczniowie otrzymali specjalne medale, dyplomy i upominki od ZG ZNPwK. W czasie Gali wystąpili młodzi zdolni artyści, Jakub Skiba, Adaś Przyjemski i Karolina Podolak.

        Przemawiając wiceprzewodnicząca ZG ZNPwK Teresa Szramek, gratulowała nagrodzonym i dziękowała rodzicom, którzy dbają o to, by ich dzieci nie utraciły polskiego dziedzictwa. Konsul Morawski przypomniał, że dzięki inicjatywie prezydenta RP, wszystkie dzieci szkół polonijnych mają prawo do polskiej legitymacji szkolnej.

        Pogoda dopisała, impreza udała się znakomicie, a oto lista wyróżnionych uczniów:

1. Fryderyk Pikul, kl.VIII Polska Szkoła Św. Stanisława w Toronto

2. Veronika Adamczyk, kl. VIII Szkoła Polska im. M. Konopnickiej w St. Catharines

3. Jacob Święty, kl.VIII Polska Szkoła Św. Teresy w Toronto

4. Izabela Sagan, kl. XII Szkoła Średnia Języka i Kultury Polskiej im. C.K. Norwida w Oshawie

5. Paul Majewski, kl. XII Szkoła Średnia Języka i Kultury Polskiej im. C.K. Norwida w Oshawie

6. Paulina Rudziak, kl.XII Polska Katolicka Szkoła Średnia w Hamilton

7. Jakub Szymczak, kl. VIII Polska Szkoła im. Św. Jadwigi w Oshawie

8. Daniel Mielnik, kl. VIII Polska Szkoła Mary Fix w Mississauga

9. Michael Ossowski, kl. VIII Szkoła Polska im. Św. Kazimierza w Toronto

10. Natalia Kula, kl. VIII Szkoła Polska im. H. Sienkiewicza w Edmonton

11. Kasia Wowczak, kl. XII Polska Szkoła im. H. Sienkiewicza w Edmonton

12. Weronika Szczypka, kl.VIII Polska Szkoła im. Jana Pawła II w Toronto (St. Stephan)

13. Zuzanna Księżak, kl. VIII Szkoła Polska Grupy 2 ZPwK w Hamilton

14. Dominik Wojtas, kl. VIII Polska Szkoła im. Św. Józefa w Woodstock

15. Kaya Bartlewski, kl. VIII Polska Szkoła im. M. Kopernika w Guelph

16. Sara Chudyk, kl. VIII Polska Szkoła im. M. Kopernika w Brantford

17. Karolina Świderski, kl. VIII Polska Szkoła Erindale Sec. School w Mississauga

18. Patricia Stadnik, kl. VIII Szkoła Polska im. M. Kopernika (St. Pio) w Mississauga

19. Emanuel Jodzio, kl. VIII Polska Szkoła im. St. Staszica w London 

20. Dominik Wrona, kl. XII szkolny Punkt Konsultacyjny w Toronto

21. Gabriela Wojciechowski, kl. VIII Polska Szkoła im. K. Gzowskiego w Kitchener

22. Mikołaj Milczarczyk, kl. VIII Polska Szkoła im. K. Gzowskiego w Kitchener

23. Katarzyna Kowalczyk, kl. XII Polska Szkoła Średnia w Kitchener

24. Emily Macher, kl. VIII Polska Szkoła im. M. Konopnickiej w Oakville

25. Klemens Wawrzyńczyk. Kl. XII Polska Szkoła im. M. Konopnickiej w Oakville

26. Karolina Kuczek, kl. VIII Szkoła Polonii im. Jana Pawła II w Hamilton

27. Mark Krzyżanowski, kl. VIII Polska Szkoła Divine Mercy w Mississauga

28. Mikołaj Żabiński, kl. VIII Polska Szkoła St. Clare w Mississauga

29. Alicja Chryścienko, kl. VIII, Polska Szkoła Erindale Sec. School w Mississauga

30. David Makarczyk, kl. VIII, Szkoła Polska Św. Trójcy w Windsor

31. Isabella Choszczewska, kl. XII Szkoła Polska Św. Trójcy w Windsor

32. Marta Sokołowski, kl. VIII Polska Szkoła im. Jana Brzechwy w Milton

33. Camila Budylowski, kl. XII Polska Szkoła Średnia Don Bosco w Toronto

34. Franciszek Wąsowicz, kl.VIII Polska Szkoła im. M. Konopnickiej w Toronto (St. Pius X)

35. Antoni Kusznirewicz, kl. XII Polska Szkoła Średnia im. M. Kopernika w Mississauga

36. Alicja Bubieńczyk, kl. XII Polska Szkoła Średnia im. M. Kopernika w Mississauga

37. Amelia Krolikowski, kl. VIII Polska Szkoła im. Jana Pawła II w Montrealu

38. Matylda Wawro, kl. XII Kursy Licealne im. A. Mickiewicza w Montrealu

39. Antonina Nikolaev kl. XII Kursy Licealne im. A. Mickiewicza w Montrealu

40. Sonia Królicki, kl. VIII Szkoła Polska im. M. Kopernika (St. Pio) w Mississauga

41. Patrycja Paczocha, kl. VIII Szkoła Polska im. M. Kopernika (St. Pio) w Mississauga

42. Philip Lysowski, kl. XII Polska Szkoła Średnia im. M. Kopernika w Mississauga

43. Joshua Derus, kl. VIII Polska Szkoła im. Św. Jana Pawła II w Edmonton (St. Basil)

44. Konrad Gortat, kl. VIII Polska Szkoła im. St. Staszica w Scarborough

45. Natalia Bijata, kl. VIII, Polska Szkoła im. Św. A. Boboli w Winnipegu

czwartek, 08 czerwiec 2017 23:06

Powolne odkrywanie przeszłości

Napisane przez

        W minioną sobotę w sali Związku Narodowego Polskiego przy ulicy Judson w Toronto odbyło się spotkanie z dr. Markiem Ciesielczykiem, przedstawiającym się jako „łowca polonijnych agentów”.

        Marek Ciesielczyk „ujawnił” kilka osób zarejestrowanych przez służby PRL jako tajni współpracownicy, w tym piszącego do „Gońca” Aleksandra Pruszyńskiego (informację on tym podawaliśmy na pierwszej stronie w 2013 roku) oraz Małgorzatę Bonikowską (o jej przypadku informowaliśmy w styczniu br również na pierwszej stronie „Gońca”), ponadto wymienił jako współpracowników dwóch działaczy Polonii  w tym Waldemara Głodka oficera wywiadu wojskowego, który pracował w Nowym Jorku, a potem w Montrealu; w latach 80. był radcą handlowym i werbował agentów oraz Adama Skorka z Montrealu. Ten ostatni jest szeroko znany w kręgach polonijnych, a donosił - jak powiedział M. Ciesielczyk - w sposób bardzo usystematyzowany. 

        Ciekawe wystąpienie, (choć być może styl p. Ciesielczyka, jest zbyt „teatralny”), potwierdzające potrzebę całkowitego otwarcia archiwów tajnych służb PRL. Co być może niebawem nastąpi. 

        Przy okazji skrytykowano mnie za korzystanie z korespondencji A. Pruszyńskiego. Tu przypomnę  list z 2013 roku, opublikowany wówczas na łamach „Gońca”.

        – Tak, zwerbował mnie kontrwywiad we wrześniu 1959 roku i współpracowałem z nimi do WYJAZDU do Kanady w październiku 1972 r. Potem miałem spotkanie z pułkownikiem SB w wrześniu 1984 r., ale było to “kurtuazyjne”, nie wspomniał o dawnych latach. Ponieważ przyjaźniłem się z Andrzejem (Gwiazdą), postanowiłem mu to sam powiedzieć kilka miesięcy po ujawnieniu listy Wildsteina. Powiedziałem to też w IPN-ie i najbliższym. Myślałem o powiedzeniu tego Tobie, a nawet na imprezie PiS-u, gdyby mi dali głos, tydzień temu. Dodam, że SB pod płaszczykiem kontrwywiadu podchodziła skutecznie do wielu ludzi. Jak zdążysz policzyć, ostatnie formalne spotkanie było przed 9 października 1972 r., czyli 41 lat temu. Pozdrawiam i przepraszam, że Ci tego nie powiedziałem wcześniej. Rób teraz co chcesz. Olo.

        Podsumowując - celem lustracji jest to by  nie można było wykorzystywać takich informacji do nacisków i szantaży, dlatego tak ważne jest otwarcie archiwów. Różne były okoliczności tych uwikłań, różny jest nasz indywidualny do nich stosunek i ocena. PRL, była okupacją per proxy,  III RP została stworzony przez służby specjalne i ich agenturę.  Notował Andrzej Kumor

        Ogniwo 24 z Mississauga Federacji Polek w Kanadzie przy współudziale Konsulatu Generalnego RP w Toronto, w dniu 28 maja 2017, roku zorganizowało dla najmłodszych specjalną imprezę z okazji Dnia Dziecka. Bramy konsulatu RP stały się przejściem do krainy czarów – do świata, w którym wszystko jest możliwe, zabawa nigdy się nie kończy, a śmiech jest najlepszym zaklęciem. Radość i zabawa wypełniły cały ogród.

        Program imprezy był bardzo bogaty. „Zamówiona” pogoda dopisała, podobnie jak uczestnicy. Przygotowano masę atrakcji, takich jak malowanie twarzy, dmuchane zamki, gry i zabawy ruchowe pod kierunkiem Maryli Bulzackiej, mydlane bańki, baloniki-zwierzaki, występ wokalno-taneczny dzieci ze Szkoły Muzycznej  im, Fryderyka Szopena, pacynkowe przedstawienie bajki “Trzy małe świnki.” Nie zabrakło także atrakcji dla najmłodszych przyrodników. Dzieci mogły dowiedzieć się ciekawych informacji o zwierzętach oraz miały okazję dotknąć i zobaczyć na żywo węża, żółwia, krokodyla, pająka-tarantulę i  jaszczurkę. 

Strona 1 z 68