Goniec

Register Login

Życie polonijne

        Będąc 8 listopada w Kielcach razem z Grzegorzem Waśniewskim – komendantem Stowarzyszenia Józefa Piłsudskiego w Kanadzie – zostałem zaproszony przez dyrektora tamtejszego Wojewódzkiego Domu Kultury pana Jarosława Machnickiego do jego gabinetu. Zobaczyliśmy tam jako pierwsi dopiero co przywiezione z odlewni popiersie Marszałka,  które miało stanąć na kominku w sali balowej 5 grudnia br., w 150. rocznicę Jego urodzin. Zostaliśmy wtedy zaproszeni na tę uroczystość. Grzegorz musiał wracać do domu, ale za mną chodziła uporczywie myśl, aby w tej uroczystości wziąć udział i jego także reprezentować. A ponieważ w stolicy, gdzie mieszkam, nie było żadnej publicznej ceremonii złożenia kwiatów w tym tak pamiętnym dniu (mimo dwóch pomników: przy placu Jego imienia i przed Belwederem), postanowiłem skorzystać z zaproszenia i w gronie kieleckich przyjaciół (panów Ludwikowskiego, Tyszlera i Witkowskiego) przeżyć ten wzruszający wieczór.

Polska Inicjatywa Studentów w Kanadzie czyli PISK, tradycyjnie zaprosiła w sobotę 30 grudnia na kolędowanie wspólnie z pensjonariuszami Domu Opieki Copernicus Lodge w Toronto. Międzypokoleniowe kolędowanie, wśród ludzi, którzy nie mają już rodzinnych domów, to przepiękna inicjatywa polskiej młodzieży akademickiej.

wtorek, 26 grudzień 2017 16:05

Świąteczne Życzenia z Londonistanu

Napisane przez

 

Wszystkiego Najlepszego na Gwiazdkę I Nowy Rok!

Anglia odlatuje od normalności z prędkością światła i widać przesunięcie ku czerwieni – prawicowy UKIP, który zainicjował Brexit, nie ma reprezentacji w Parlamencie mimo ponad 4 milionów głosów, bo tu obowiązują JOWy – natomiast podobna ilość głosów na lewicującą SNP w Szkocji zapewniła ponad 50 posłów. Przywódcy Britain First, mimo tweetów Trumpa, idą do więzienia za protesty przeciw islamizacji Wysp. Konserwatyści to partia podczerwona – przeforsowali małżeństwa gejów i prowadzą politykę poprawności. Premier Teresa May prowadzi Brexit mimo że głosowała przeciw. Liderem Partii Pracy jest komunista, który zawdzięcza swoją popularność wystąpieniom na festiwalu Glastonbury i na Fakebooku.

Media - BBC jest gorzej niż lewe – podchwycili fałszywkę o rzekomych „faszystach i neonazistach” z wydawnictwa Independent dzień przed Marszem Niepodległości – z tym że wydawcy Independent, rosyjscy oligarchowie Alexander i Evgeny Lebedev, zaśmiecają codziennie Londyn darmowym i skrajnie lewicowym Evening Standard, który codziennie czyta 2 miliony ludzi. Jak w Londynie był wiec 50 000 angielskich kibiców z FLA przeciw ekstremistom i terrorystom, żadne angielskie media tego nie podały, bo obowiązuje cenzura. Ostatnio Telegraph podawał o próbach wprowadzenia gender w szkolnictwie – przedszkola i dla 10-latków; sprzeciwia się temu mała organizacja Coalition for Marriage, rozsyłając emaile. Londyński burmistrz, dawny obrońca zamachowców 9/11, zakazał anonsów w metrze zaczynających się od „Ladies and Gentlemen”, bo niepoprawne, jakiś czas temu jechałem autobusem z napisem „Subaru Allach”.

Sądownictwo jest skomplikowane, bo do 2004 najwyższą instancją prawną była Izba Lordów. Podczas kadencji Partii Pracy pod Tony Blair (broń masowej zagłady w Iraku, z przydomkiem Bliar) wprowadzono do Izby Lordów przez nadanie tytułów pełno lewaków i obcokrajowców – w pierwszej dziesiątce w liście alfabetycznej znajdujemy Lordów: Adebowale, Ahmad, Ahmed i Baronesę Afshar. W 2004 Parlament ustanowił osobny Sąd Najwyższy z siedzibą w Westminsterze. Podczas afery sprzedaży Fawley Court pozew przeciw odrzuciła sędzia Lady Hale, a w sądzie apelacyjnym Lord Neuberger. Jakiś czas potem Lord Neuberger awansował do pozycji prezydenta Sądu Najwyższego, teraz zastąpiła go Lady Hale. Sądy okręgowe skazują Polaków za niepoprawność i rzekomy faszyzm, właśnie toczą się procesy kibiców, którzy brali udział w anty-islamskiej demonstracji w Liverpool, już 3 wyroki po 2 latka.

Mimo zmian w Polsce dalej nazywamy polski Londyn „Nowym PRL-em”, bo tu takowych nie było. Nieruchomości, pieniądze i wg. Teresy May „polskie złoto” są w rękach platformersów. Owszem jest nowy Ambasador i był do niedawna nowy Konsul Generalny, który uczestniczył w wydarzeniach patriotycznych, ale został przeniesiony do Kanady. Zniknęły z powodu braku funduszów 2 portale niezależne, Nasze Strony i Polscott24, które atakowały lewicę londyńską przed wyborami. Czołowym wydawnictwem Londynu jest dalej Cooltura, która zamieściła w świątecznym wydaniu wywiad z x. „Armanim”, namaszczonym przez x. Adama Bonieckiego. X. „Armani” nawołuje do rozpoznawania Boga w „każdym człowieku, zwłaszcza w ubogim, chorym, potrzebującym naszej pomocy, uchodźcy” i odnosi się do spotkania x. Bonieckiego z Papieżem Janem Pawłem II. Te i inne wydawnictwa darmowe, utrzymujące się z reklam i dotacji nazywamy londyńską makulaturą, także Tydzień Polski; pojawia się patriotyczna Rota, ale w bardzo małym nakładzie. Na terenie Anglii działa dużo młodzieżowych organizacji patriotycznych, organizujących obchody rocznic narodowych, zaduszki i wolne imprezy, warto wspomnieć o Marszu Niepodległości w Peterborough i Targach Książki w Slough; w Londynie działa od lat Koło Myśli Niezależnej prowadząc spotkania patriotyczne z gośćmi z Polski, także Przyjaciele Radio Maryja.

W środowiskach emigranckich mówi się o Polexit, i o powrocie do Polski ze względu na dzieci. Nie chodzi o deportacje, lub odbieranie – Anglicy tez się na to skarżą, – ale o wpływ otoczenia.

Krzysztof Jastrzembski, Londyn

piątek, 22 grudzień 2017 09:40

List od Mary Wagner

Napisane przez

        Przebywająca w więzieniu obrończyni dzieci nienarodzonych Mary Wagner napisała list do przyjaciół. Dziękuje w nim za wyrazy wsparcia i modlitwę.  Tłumaczenie za „Nasz Dziennik”.

         „Pokój niech będzie z wami w tę wigilię uroczystości Matki Bożej z Guadalupe! Otrzymałam wiadomości od wielu z was, że modlicie się za mnie. Dziękuję wam! Dziękuję wam za wasze modlitwy teraz i 8 grudnia, szczególnie tym, którzy byli rano w tym dniu (8 grudnia) w miejscu zabijania dzieci” – pisze w pierwszych słowach swojego listu. Dzieli się w nim refleksją z 8 grudnia, kiedy została aresztowana w Toronto Medical Center. „Przybyliśmy do kościoła św. Karola Boromeusza przed Mszą św. o godz. 8 rano i zauważyłam pojedyncze światło od strony budynku, w którym są zabijane dzieci. To był jeden z pokoi, w którym dokonuje się aborcji” – pisze obrończyni życia. Jak opisuje, świąteczna dekoracja, wystrój świątyni i żłóbek z Dzieciątkiem skłoniły ją do refleksji z Księgi Powtórzonego Prawa: „Kładę przed wami życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo. Wybierajcie więc życie, abyście żyli wy i wasze potomstwo, miłując Pana, Boga swego, słuchając Jego głosu, lgnąc do Niego; bo tu jest twoje życie” (Pwt 30,19-20). Mary Wagner opisuje również zdarzenie z funkcjonariuszami policji, których poprosiła, by pomogli chronić dzieci, które są zabijane w klinice. „Oni nas usunęli, a kiedy zapytałam dwóch z nich, co by się stało, gdyby mnie puścili, powiedzieli, że zostaną oskarżeni o zaniedbanie obowiązku. Módlmy się, aby wszystkie dzieci Boże zrozumiały, że naszym podstawowym obowiązkiem jest nasz Mistrz. Jesteśmy jego sługami. Nie zaniedbujmy naszego obowiązku wobec Niego. Pan prowadzi nas do nawrócenia” – wyznaje w liście. 8 grudnia Mary po raz siódmy trafiła do więzienia za wejście do kliniki aborcyjnej z różami i propozycją wsparcia dla matek i dzieci. „Mary wkracza do ośrodków zabijania, ponieważ Chrystus jest tam w swoim najbardziej bezbronnym przebraniu, niechcianym i bezbronnym dziecku” – napisała tuż po aresztowaniu mama Mary – Jane Wagner, prosząc Polaków o modlitwę w jej intencji. Listy wsparcia, pozdrowienia dla obrończyni życia w języku angielskim można wysyłać na adres: Vanier Centre for Women, Box 1040, Milton Ontario L9T 5E6 Canada.

***

List z Polski w sprawie Mary Wagner przekazany przez naszego Czytelnika

Nasz oddział KSP OM  ( http://kslpmazowsze.pl/)

piszę właśnie list do Mary Wagner

mamy nadzieję, że otrzyma go przed świętami

Może warto, abyśmy wspólnie, lekarze KSLP z całej Polski, pomyśleli, do jakich lekarzy w Toronto, do których klinik, sądów, stowarzyszeń, instytucji warto napisać, aby upomnieć się oprawo do życia w Kanadzie?

        O niewsadzanie do więzienia  nikogo, kto wspiera kobiety przed dramatyczna decyzją?  Zatroszczyć o lekarskie sumienia tych, co zgodnie z prawem nadanym tylko przez ludzką wygodę działają? Może razem coś wymyślimy. Pozdrawiam serdecznie  Grażyna Rybak  


List polskich lekarzy do Mary Wagner

Katolickie Stowarzyszenie Lekarzy Polskich

Oddział Mazowiecki bł. dr Ewy Noiszewskiej

www.kslpmazowsze.pl, e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Środowisko Medyczne Świętej Rodziny

Ul. Rozwadowska 9/11, 03 - 001 Warszawa, Parafia Świętej Rodziny na Zaciszu

www.srodowiskomedyczne.pl, e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Droga Mary,

17 grudnia 2017 Warszawa, II Niedziela Adwentu

        dziękujemy, że tak pięknie uczciłaś dzień Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, broniąc życia najmniejszych i bezbronnych pacjentów Centrum Opieki dla Kobiet w Toronto (przy 960 Lawrence Avenue West) w poranek Święta Matki Bożej 8 grudnia 2017 r.

        Niech Twoją radością będzie fakt, że w Polsce w listopadzie br. złożono w Sejmie projekt ustawy przygotowany przez obywatelską inicjatywę „Zatrzymaj aborcję”, który ma na celu wykreślenie z polskiego prawa zgody na aborcję eugeniczną. Nowy projekt zmienia tylko jeden wyjątek, ale ten, który jest mocno nadużywany i odpowiedzialny za zabijanie 95 proc. abortowanych dzieci, głównie podejrzanych o wadę wrodzoną (najczęściej zespół Downa, Turnera). Pod projektem zebrano 830 tys. podpisów. Jest realna szansa, że wyjątek eugeniczny zniknie z polskiego prawa i ocali życie chorych dzieci. Mamy nadzieję, że Twoje działania przyczynią się do zmiany bezdusznego prawa kanadyjskiego, które nie przyznaje płodowi żadnych praw do chwili „pierwszego oddechu”. Wiemy, że ponad 30 prób zmiany tego prawa nie przyniosło żadnych skutków.

        Jako polscy lekarze pragniemy wspierać wszelkie działania, by przepisy prawa chroniły życie dzieci od poczęcia nie tylko w Polsce, ale także w Kanadzie. Aktualne przepisy prawa kanadyjskiego budzą szczególne wyrzuty sumienia polskich lekarzy, ponieważ to urodzony w Polsce, w Łodzi, ginekolog żydowskiego pochodzenia, Henry Morgentaler (1923–2013), zwolennik legalizacji aborcji jako niezbywalnego prawa kobiety, działając w Toronto do 90. roku życia jako aktywista ruchu Pro Choice stał się wielkim promotorem aborcji w Kanadzie.

        34 lata temu w 1983 roku, także 8 grudnia, dr Henry Morgentaler razem z demonstrantami na Parlament Hill, protestował przeciwko rządowemu stanowisku w sprawie aborcji podczas wiecu wolności wyboru w Ottawie. Morgentaler wspierał prawo kobiet do samodzielnego wyboru aborcji przez organizację Abortion Rights Coalition of Canada (ARCC.)

        Henry Morgentaler podczas okupacji niemieckiej przebywał w getcie w Łodzi, był więziony z matką i bratem w obozie w obozie Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu, a potem w Dachau. Jako dziecko niestety widział, co znaczy brak poszanowania życia ludzkiego niezależnie od wieku. Po wyzwoleniu w 1944 r., dotarł z żoną do Kanady, gdzie ukończył medycynę w 1953 r. w Montrealu i rozpoczął praktykę lekarską. Był jednym z pierwszych kanadyjskich lekarzy, który przeprowadzał zabieg wasektomii, instalował wkładki domaciczne i przypisywał pigułki antykoncepcyjne kobietom niezamężnym. Stał się orędownikiem i symbolem walki o legalną aborcję w Kanadzie, W 1969 roku otworzył pierwszą klinikę aborcyjną w Montrealu, własną klinikę McCully Street w Halifaksie. Zwalczał ograniczenia prawne dla kobiet pragnących dokonać aborcji. Był pierwszym lekarzem w Ameryce Północnej wykorzystującym próżniową metodę przerywania ciąży. Otworzył 20 klinik aborcyjnych i przeszkolił ponad stu lekarzy do przeprowadzania zabiegów usuwania ciąży w Quebecu, Nowej Szkocji, Nowej Fundlandii i w Ontario. Wstydzimy się, że ginekolog, który urodził się w Polsce, stał się naczelnym aborcjonistą Kanady.

        Morgentaler połowę swego życia spędził w sądach, by zmienić przepisy prawne zarzucające aborcji nielegalność procedur. W 1988 roku kanadyjski Sąd Najwyższy orzekł, że: „nikt nie ma prawa zmuszać kobiety do urodzenia dziecka”. To orzeczenie odwołujące się do kanadyjskiej Karty praw i wolności było „zasługą” wieloletniej działalności Morgentalera. Przepisy, z którymi walczył Morgentaler, sąd uznał za niekonstytucyjne, ustalając, że usuwanie ciąży jest legalne. Od 1991 roku rząd Ontario włączył do ubezpieczenia podstawowego w karcie OHIP – także zabiegi w klinikach aborcyjnych. W 2008 roku Henry Morgentaler został wyróżniony Orderem Kanady!

        Zachęceni Twoimi wieloletnimi działaniami, napiszemy listy do różnych instytucji; Sądu Najwyższego, Biskupa Kanady, lekarzy z klinik aborcyjnych. Będziemy się starali, aby zmienili swoje spojrzenie na życie poczęte i prawo pozwalające na jego niszczenie. Nie możemy przyzwalać, by lekarze i pielęgniarki powołani do ratowania życia i leczenia śmiertelnie chorych wykonywali tę morderczą procedurę.

        Droga Mary, modlimy się za powodzenie Twoich działań, wpływających na świadomość obywateli i sędziów Kanady. Modlimy się o uniewinnienie Ciebie podczas zapowiadanej rozprawy 21 XII, byś mogła spędzić czas w rodzinnym gronie. Dziękujemy, że podejmujesz wytrwale czytelne społecznie akty obrony nienarodzonych dzieci uśmiercanych przez lekarzy w Kanadzie. Jeszcze raz prosimy Cię o modlitwę o ocalenie życia cierpiącej na chorobę nowotworową dr Agnieszki, będącej w 22. tygodniu ciąży, i o życie jej dziecka. Zwłaszcza teraz w czasie Twojego niesłusznego pobytu w wiezieniu za walkę o życie dzieci. Rozpoznanie jest dramatyczne – angiosarcoma. Od 18 XII rozpoczyna się chemioterapia. Ufajmy razem w nieograniczoną moc uzdrawiania Najlepszego Lekarza.

        Życzymy Ci Mary, aby Nowonarodzony, w czas Bożego Narodzenia napełnił Cię Pokojem i Radością z Obecności Jedynego Zbawiciela Żyjącego nieustannie w naszych sercach. Niech Cię Bóg błogosławi i strzeże, niech rozpromienia Swoje Oblicze nad Tobą.

        W imieniu i ŚMŚR, lekarzy Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich z Oddziału Mazowieckiego bł. dr Ewy Noiszewskiej (KSLP OM) oraz lekarzy i personelu medycznego Środowiska Medycznego Świętej Rodziny (ŚMŚR):

Prof. n. med. Bogdan Chazan, prezes KSLP OM, specjalista ginekologii i położnictwa

Dr Grażyna Rybak, delegat KSLP OM , koordynator ŚMŚR, specjalista pediatrii

Dr Alicja Moszczyńska-Kowalska, członek KSLP OM, specjalista okulistyki

Dr Zofia Rojek, członek KSLP i ŚMŚR, specjalista chorób wewnętrznych i reumatologii

Dr n. med Stanisław Nitek, członek KSLP i ŚMŚR, specjalista otolaryngologii

Dr Katarzyna Nitek, członek KSLP i ŚMŚR, specjalista pulmonologii

        Dzieciaki z 11 Domów Dziecka w Polsce dziękują wspaniałym Darczyńcom za paczki, które od nas otrzymały.  Wysłaliśmy już w sumie ponad półtorej tony, w tym ubranka, zabawki, słodycze, przybory szkolne, łyżwy, rolki, obuwie sportowe, sukienkę komunijną i wiele innych wspaniałych rzeczy.   

        Kiedy zbliża się Boże Narodzenie, szczególnie w tym magicznym czasie pragniemy zrobić coś dobrego, coś co sprawi ogromną radość drugiej osobie. Jest nam bardzo miło, że tak dużo wspaniałych Darczyńców dołączyło do naszej akcji, by sprawić dzieciakom, tym małym i dużym, mnóstwo radości. Z pewnością wiele tych dzieciaków czekało na Mikołaja z noskami przyklejonymi do szyby, wyczekując małego prezenciku. I to dzięki Wam, Drodzy Państwo, te malutkie ciche marzenie się spełniło.  I to dzięki Wam, Kochani, poczuły, że nie są same, że jest ktoś, kto o nich myśli, pamięta.   

        Za wasze dobre serce otrzymaliśmy od dzieciaków ciepły uśmiech, jaki możemy zobaczyć na dołączonym zdjęciu, i podziękowanie, które można obejrzeć na filmikach na YouTube, wpisując: 

        Polonia z Kanady pomaga dzieciom z Domu Dziecka w Klobucku 

        albo  Paczki Swiateczne dla Dzieci z Domu Dziecka w Klobucku.

        Wspaniałe prezenty tym razem otrzymały następujące Domy Dziecka: Kłobuck, Lubliniec, Katowice, Wrocław, Bydgoszcz, Legnica, Blachownia, Zakopane, Sanok, Kędzierzyn-Koźle i Toruń.  

        Jak Drodzy Państwo już wiecie, po raz kolejny naszą wysyłkę sponsorował ATLANTIC EXPRESS. To dzięki ATLANTIC EXPRESS nasze dzieciaki będą mogły się cieszyć tym, co od Państwa otrzymały.   

        Akcja ta przynosi nam osobistą satysfakcję.  Pragniemy również podziękować wszystkim Darczyńcom, którzy potrafią się dzielić, którzy pamiętają o innych, dla których ten drobny gest to normalność, dla których pomoc dla innych płynie z ich dobrego serca.

        Dziękujemy następującym Darczyńcom: 

        Jan Gregalis, Włodzimierz Kolber, Jadwiga i Marian Kułaczkowski, Aleksandra Miśkiewicz (Video Time), Maria Stołowska, Kasia Stołowska, Alicja Kaniewska, Krystyna Cayen, Krystyna Panuś, Krystyna Gryscziewicz, Danuta i Daniel Korpula, Danuta Sikorska, Tadeusz Minkowski, Katarzyna Służyńska, Bożena Najgebauer, Franciszek Dobrogowski, Elżbieta Talaj, Barbara Nosal, Danuta Puchała, Ryszard Rzepa, Violetta Kapkowski, M.A. Szymański, Wiesława Sienkiewicz, Małgosia Rozpędzik-Liput, Marzena Zalewski, Anette Winslow, Edyta i Jade B., Ewa Witecka, Tricia & Andy Aziz, Alan & Tima Walker, Lukasz Walczykiewicz, Andrzej Tobola, Vesna (Mr. Rooter Mississauga), Iwona Blądzki, pracownicy Polish Credit Union oddział 3145 Dundas Street West w Mississaudze.   

        Osoby chętne do współpracy z nami, proszone są o kontakt przy następnej zbiórce, która odbędzie się w ostatnich dniach lutego, pod numerem telefonu 416.826.0704. 

        Serdecznie wszystkim dziękujemy. Życzymy wszystkim Państwu  Radosnych i Wyjątkowych Świąt Bożego Narodzenia oraz Szczęśliwego Nowego 2018 Roku.

Małgosia Peczkowska

Monika Syguda-Maleszyk

Kamil Maleszyk

        W minioną niedzielę w kościele Świętej Agnieszki w Waterloo przy 74 Bluevale St. N. został odznaczony Krzyżem Wolności i Solidarności Janusz Szepietowski; w kościele, ponieważ odznaczony odmówił udania się do Konsulatu Generalnego RP po odbiór. 

        Jak stwierdził, nigdy go nikt nie przeprosił za to, co kiedyś po przyjeździe do Kanady robiła mu agentura PRL. Ludzie się teraz zmienili, ale w tym budynku duch pozostał – powiedział. 

        Bardzo podniosła uroczystość, zwieńczona Mszą Świętą dziękczynną odprawioną przez pallotyna, księdza Piotra Machnackiego, znanego z fal Radia o Późnej Porze, zebrała przyjaciół i rodzinę odznaczonego. 

        Jak co roku jesienią, a dokładnie 19 listopada 2017 roku, odbyła się 47. uroczystość rozdania stypendiów polonijnym studentom. Tym najlepszym z najlepszych, tym którzy mimo wielu obowiązków i nauki znajdują czas na pracę społeczną w środowisku Polonii kanadyjskiej.

        Uroczystość  rozpoczął prezes Fundacji, pan Kazimierz Chrapka. Podkreślił udział Fundacji w tym roku w promowaniu 150-lecia powstania Dominium Kanady, łącząc je z obchodami 150. rocznicy urodzin Władysława Stanisława Reymonta – polskiego noblisty i patrona naszej kanadyjskiej Fundacji. Zachęcił zebranych do obejrzenia wystawy o Reymoncie znajdującej się w sali. Prezes poinformował, że Fundacja obecnie finalizuje prace nad wydaniem książki, która zawiera dotąd nigdy i nigdzie nieopublikowane listy i kartki Reymonta, które dla Fundacji w Kanadzie przekazał siostrzeniec poety, pan Jan Załęski.

        A u nas, w Nigerii, był polski ksiądz – mówi mój rozmówca i patrzy na mnie, jakbym był kimś więcej niż zwykłym, przeciętnym człowiekiem. Spodziewa się ode mnie czegoś więcej. Widzę to po jego sposobie rozmowy.

        Idę czasem w sobotę rano do kościoła niedaleko mojego domu i tam proboszczem jest ksiądz pochodzący z jednego z krajów Afryki Środkowej. Ten z kolei lubi od czasu do czasu wplatać w swoje kazania słowa o Janie Pawle II.

        Przez tych wszystkich polskich księży, pracujących w różnych, chciałoby się powiedzieć „zapomnianych przez Boga miejscach”, ludzie dowiadują się o Polsce. No i później konfuzja. Oczekują od nas, osób polskiego pochodzenia czegoś więcej niż tego, czego można oczekiwać od przeciętnego człowieka. Te oczekiwanie na moje, przepraszam nasze, bycie jakąś lepszą odmianą gatunku ludzkiego trochę męczy.

        Ile razy przychodzę do konsulatu w Toronto, to mam takie myśli, pytania raczej, kto tu jest lepszym ambasadorem Polski? Ci cywilni urzędnicy, czy tamci księża i zakonnice? Po kim zostanie więcej ciepłych wspomnień w pamięci tubylców? Kto jest lepszym przedstawicielem Polski?

czwartek, 14 grudzień 2017 22:59

Polki Polkom

Napisane przez

        Jak co roku przed świętami, polski program dla dzieci „Polish Storytime” został odwiedzony przez św. Mikołaja. Spotkanie zaczęło się jak zawsze piosenką na powitanie, zaśpiewaną z dziećmi przez prowadzącą ten program panią Marylą Bulzacką. Maluchy oczekiwały Mikołaja, lecz nie były pewne, czy tak ważny gość będzie miał czas i czy przybędzie z prezentami. Dzieci bawiły się wesoło, tańcząc i pląsając w kółeczku. Nagle pojawił się święty Mikołaj. Zrobił ogromne wrażenie na dzieciakach, niektóre przecież widziały go pierwszy raz w swoim krótkim życiu. Wesoły gość podskakiwał i klaskał w dłonie. Każdy maluch otrzymał paczuszkę oraz miał okazję do zrobienia sobie zdjęcia z Mikołajem, któremu chcieliśmy bardzo podziękować w imieniu swoim i dzieci za wspólną zabawę.  

        Cotygodniowe spotkania polskich dzieci w Mississauga Valley Community Center odbywają się dzięki wolontariuszom, którzy oferują swój czas i umiejętności.

        Federacja Polek w Kanadzie, Ogniwo 24, wzięło pod opiekę „Polish Storytime”. Przewodnicząca Dagmara Ulanowska wpadła na pomysł, by zaopiekować się programem, po tym gdy Biblioteka Centralna zlikwidowała go z powodu odejścia na emeryturę prowadzącej te zajęcia. Pomysłodawczyni dba o każdy szczegół czwartkowych spotkań. O repertuar dba pani Maryla Bulzacka, która od ponad dwudziestu lat bawi polskie dzieci, uczy wierszyków, piosenek, czyta książeczki, a przede wszystkim wysławia się idealną polszczyzną. Tegoroczne, ostatnie już spotkanie „Polish Storytime” w starym roku dało wszystkim dużo radości i miłych wspomnień.  

czwartek, 14 grudzień 2017 22:53

Jakaż to gwiazda…

Napisane przez

        To  będzie trzecia, na tak niezwykłą skalę,  polonijna wigilia w Toronto. Wytwarza się już  tradycja tych corocznych wielkich, wspólnych spotkań Polaków przy wigilijnym stole 24 grudnia, gdy pojawia się pierwsza gwiazdka...

    Przypomnijmy: w 2015 roku na wigilię do Centrum Jana Pawła II w Mississaudze  przybyło 620 osób, by uczestniczyć po raz  pierwszy  w  niepowtarzalnej  wieczerzy, organizowanej wówczas przez Fundację Wolne Miejsce z Polski, a konkretnie z Katowic.  Wszyscy, którzy wtedy przyszli  do Centrum, by wspólnie świętować, byli zachwyceni zarówno atmosferą, jak i samą wieczerzą wigilijną, złożoną z 12 tradycyjnych dań, z karpiami sprowadzonymi z Polski...                                                            

        Po upływie  roku, 24 grudnia 2016, przybyło znowu do Centrum Jana Pawła II w Mississaudze na wigilię, organizowaną tym razem już tylko przez polonijne Stowarzyszenie „Masz serce – okaż serce” – aż 565 osób. I tak jak poprzednio, wstęp dla wszystkich, którzy się uprzednio zapisali, był wolny, a goście, witani serdecznie od progu staropolskim obyczajem, zobaczyli, jak i rok temu, przepiękną, wspaniale ubraną  salę,  przystrojone na biało siedzenia i stoły, niedługo potem uginające się pod smakowicie przyprawionymi 12 tradycyjnymi daniami. Po przełamaniu się opłatkiem wieczerzali, śpiewali wspólnie kolędy z występującymi na scenie artystami, w serdecznych rozmowach  poznawali współbraci siedzących z nimi przy stołach – zakosztowali prawdziwie świątecznego klimatu tradycyjnie polskiej wigilii.