Goniec

Switch to desktop Register Login

Ciekawe, bo o nas

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Szczerze mówiąc, choć niewiele osób wie o istnieniu i działalności Kanadyjsko-Polskiego Instytutu Badawczego, jest to placówka, która spokojnie i metodycznie odwala kawał dobrej roboty. – Zbiera materiały i wydaje książki o Polonii, w tym wspomnienia imigrantów, a także archiwizuje na mikrofilmach polonijne wydawnictwa i druki. Tak się ciekawie złożyło, że z kierowanym dziś przez dr Joannę Lustanski instytutem związanych jest kilku naszych "gońcowych" kolegów, w tym Jacek Kozak czy Edward Sołtys.

W minioną sobotę w konsulacie polskim przy Lakeshore, odbyła się premiera najnowszej książki profesora Ryszarda Sokoloskiego z Ottawy "The Latest Poles, Reflections of Polish Immigrants to Canada in the 1980s". Jest to tłumaczenie na angielski wydajnej przez instytut pracy zbiorowej – wspomnień 16 "świeżych" imigrantów polskich z różnych miejscowości Kanady: "Ale i słaby nie zginie. Różne oblicza Kanady. Pamiętniki imigrantów polskich 1981–1989".

Oczywiście, to tylko malutki przyczynek do naszej przebogatej historii imigracyjnej – piszę "naszej", no bo sam zaliczam się do tej fali, która przywiodła tutaj ponad 150 tys., przeważnie młodych Polaków. Jedni przyjechali turystycznie do rodzin i zalegalizowali pobyt dzięki ówczesnemu programowi imigracyjnemu, inni przeszli przez europejskie obozy dla uchodźców czy dotarli krętymi drogami.

Patrząc z perspektywy naszego "bezrybia", jest to naprawdę książka warta noszenia na rękach. Tym bardziej, że prof. Ryszard Sokoloski – pasjonat tłumaczeń z języka polskiego i lingwista, oddał jej wiele serca. Stojąc w konsulacie, prof. Sokoloski przypomniał, że ostatni raz miał do czynienia z tą placówką zimowego popołudnia w grudniu 1981 roku, kiedy wraz z żoną stał przed płotem, protestując przeciwko wprowadzeniu stanu wojennego w Polsce. M.in. dlatego z wielką pieczołowitością podszedł do tekstów Polaków, którzy osiedli tu w następstwie tych smutnych wypadków.

Pamiętniki emigrantów są niezwykle ważne nie tylko dla polskiego losu – wszak Polska to ojczyzna olbrzymiej, wielomilionowej diaspory, a losy Polaków poza Polską są bardzo słabo opisane; wspomnienia Polaków są jednak również niecodziennie ciekawe dla Kanady jako takiej, pokazują bowiem unikatową perspektywę Polaków dopiero co przybyłych z Europy.

Opinię o nowym kraju podsumowuje bardzo ładnie obserwacja jednego z pamiętnikarzy, wykorzystana w polskim tytule zbioru – "Kanada to jest kraj dla ludzi silnych, ale słaby też przeżyje"...

Polecam "Latest Poles" jako prezent dla niepolskojęzycznych znajomych. To jest o nas. To jest warte propagowania.

Andrzej Kumor

Zaloguj się by skomentować