Goniec

Switch to desktop Register Login

Aleksander graf Pruszyński

OST FRONT

piątek, 12 styczeń 2018 07:24

Postświąteczna Warszawa

Napisane przez

pruszynskiPostświąteczna Warszawa

        20 kilometrów oświetlonych ulic i cztery place. Jest dość ciepło, więc moc ludzi szwenda się po Starym Mieście, gdzie jest wielkie lodowisko, i po Krakowskim Przedmieściu.

        Przed siedzibą Wspólnoty Polskiej jest kilkanaście plansz obrazujących tworzenie się polskich jednostek wojskowych na terenie zaboru rosyjskiego i w samej Rosji.

        Jak zwykle sprzedaje się tu gadżety dla dzieci i są uliczni grajkowie, a wśród ludzi spacerujących tu i tam jest sporo mówiących po... rosyjsku.

czwartek, 04 styczeń 2018 23:09

Wigilia (1/2018)

Napisane przez

pruszynskiWigilia

        Najpierw 24, to imieniny Mistrza Adama. Po Mszy św. poszliśmy z Czerwonego Kościoła ze śpiewaniem kolęd polskich z naszym proboszczem ks. Władysławem Zawalniukiem, ks. prałatem Andrzejem i Ambasadorem RP pod pomnik poety. Tam były liczne mowy, dalsze śpiewy kolęd białoruskich i polskich oraz deklamacja wierszy Mistrza Adama. Wreszcie zaczęliśmy się łamać opłatkiem i składać sobie życzenia, a potem podano nam na rozgrzewkę kawę i bułki. Tym razem była wspaniała mundurowa i cywilna obstawa imprezy. Był skromny kamerzysta „firmy” oraz pięć ścieżek prowadzących do pomnika miało po dwójkę lub lepiej stróżów porządku. Czyli władza się nas boi. Do nich jako jedyny podchodziłem z opłatkiem oraz ciepłą kawą i im składałem życzenia. A na zakończenie lokalny zespół odtańczył poloneza. Co ciekawe, choć mówi się wiele razy, że to poeta z Białorusi, to nikogo z władz kultury naszego państwa nie było.

        Wieczorem w naszym kościele były dwie pasterki, białoruska najpierw, a polska potem. Zaś na pierwszym kanale naszej TV pokazana była pasterka w kościele w oddalonym o 100 km Iwieńcu, gdzie kilka lat temu była walka z władzą o polski dom, przerobiony z domu handlowego. Była oczywiście po białorusku, ale po mszy metropolita mówił dłuższą chwilę po polsku.

czwartek, 21 grudzień 2017 22:32

Do Mińska (51/2017)

Napisane przez

pruszynskiDo Mińska

Moc życzeń Wesołych Świąt i bardzo, bardzo szczęśliwego Nowego Roku

***

        W Mińsku śnieg i deszcz. Od niedzieli kursuje dzienny pociąg Warszawa-Mińsk i Mińsk-Warszawa, a kosztuje tylko 82 złote. Wyjazd z Warszawy o 8.50. Kontrola polska i białoruska w pociągu, po stronie polskiej tracimy na nią godzinę, a po białoruskiej 45 minut. Polskie wagony wjeżdżają do Brześcia, a na sąsiednim peronie stoi elegancki nowy pociąg do Mińska i po 30 minutach odjeżdża.

        Gdyby przyjąć rozwiązanie z czasów PRL-u, gdzie w Kunowicach szła kontrola paszportowo-celna polska, a za nią kontrola paszportowa enerdowska, to bylibyśmy w Mińsku o godzinę szybciej.

pruszynski        Prezydent  RP A. Duda, znany z jednostronności na rzecz różnych lemingów i lewaków,  pominął w składzie Komitetu Obchodów 100. Rocznicy  Odzyskania Niepodległości Polski przedstawicieli Kresowiaków, a więc  społeczności stanowiącej do 6 milionów Polaków. Pominął też przedstawicieli organizowanego od 6 lat Marszu Niepodległości, skupiającego corocznie ponad sto tysięcy patriotów. Duda pominął też najwybitniejszych historyków i intelektualistów patriotycznych. Do wyselekcjonowanego „odpowiednio” przez niego Komitetu powołał za to przedstawicieli mniejszości niemieckiej, podłą prezydent Warszawy H. Gronkiewicz-Waltz, W. Pawlaka, odpowiedzialnego za niekorzystne dla Polski kontrakty z Gazpromem, prezydenta Wrocławia R. Dutkiewicza, odpowiedzialnego za „germanizację Wrocławia”, H. Bochniarz, byłą działaczkę  PZPR, prezentującą egoistyczne interesy wielkiego kapitału. Te czyny stanowią część jego ponad dwuletniej antypolskiej polityki.

        W poniedziałek była demonstracja zorganizowana przed Pałacem Prezydenckim przez prof. J.R. Nowaka.

piątek, 08 grudzień 2017 07:35

Mińsk (49/2017)

Napisane przez

pruszynskiMińsk

        Plucha przerywana małymi opadami śniegu. W metrze królują średniej długości pikowane kurtki, a wszyscy w jakichś wełnianych, trykotowych czapkach. 

        Na skwerach postawiono wielkie choinki. W praktyce to na stelażach jest umieszczonych kilkadziesiąt małych i tak się tworzy jedną wielką. W sklepach niewielki ruch, bo u ludzi mało forsy. Przypomnę, że na Białorusi są trzy „Boże Narodzenia”.

        Katolików 25 grudnia, prawosławnych 7 stycznia, a niewierzących to Nowy Rok, który jest z tych trzech najhuczniej obchodzony.

piątek, 01 grudzień 2017 07:18

Coś o Lutrze

Napisane przez

pruszynskiCoś o Lutrze

        Poznanie prawdy o wydarzeniu i o osobie jego sprawcy to prawdziwe oczyszczenie umysłu z mitów, które propaganda antykatolicka ukuła na rzecz ideologizacji Europy i świata herezją luterańską.

Ubaw i...

        Syn królowej zaręczył się ze starszą od niego o dwa lata aktorką, którą ponad rok emablował. Prasa ma idealny temat, a londyńscy sklepikarze i chińscy producenci gadżetów zacierają ręce, bo na rynku pojawi się moc suvenirów dotyczących tej pary. 

        Królowa pokazała gest i ślub będzie na jej koszt, ale ochrona ma kosztować obywateli coś 20 mln funtów. Ktoś słusznie zaznaczył, że na szczęście narzeczona, która jest pół-Murzynką, ma jasną cerę. Dlatego jej kandydatura do wejście do rodziny panującej nie spotkała się z wetem Najjaśniejszej Pani. 

        Ale najważniejsze, moc ludzi zastanawia się, jak wsunąć się na listę gości. Dla mych czytelników nie tylko z Toronto mam radę. Zorganizować zbiórkę na ślubny prezent.  Przygotować dobry plan promocji tej imprezy, zaczynając od konferencji prasowej, rozpisać konkurs na wybór ciekawego a niebanalnego prezentu i jego sfinansowanie, to zaproszenie murowane. Nawet stawiam zakład o to, że pomysłodawca i wykonawca zostanie na fetę zaproszony.

piątek, 24 listopad 2017 07:48

Bogaci – biedni

Napisane przez

pruszynskiBogaci – biedni

        Przez rok bogactwo świata zwiększyło się ponoć o 6,4 procent – najszybciej od 2012.  Ale 1 procent  najbogatszych ma tyle zasobów co reszta 50 procent świata.

        Wedle raportu banku Credit Suisse – z 43 procent milionerów na świecie, około 36 milionów żyje w USA. I tym charakteryzuje się ten kraj, choć liczba milionerów w Azji stale rośnie szybciej.

czwartek, 09 listopad 2017 22:18

Świętujemy

Napisane przez

pruszynskiŚwiętujemy

        Siódmego przypada setna rocznica rewolucji i Mińsk jest upstrzony flagami „narodowymi”, czyli tymi socjalistycznej Białorusi Łukaszenki. W Rosji była większa feta 4 listopada, w rocznicę uwolnienia Kremla od Polaków. Mało kto wie, że Polacy nie zdobywali Kremla, ale weszli tu jako sojusznicy, lecz za długo byli, bo Władysław IV, po rosyjsku Vladimir Simonowicz, nie objął tronu. 

        Ostatecznie załoga polska miała się spokojnie wyprowadzić z Kremla. Wyszła kawaleria, a potem na wychodzącą piechotę napadli wbrew umowie Moskale.

piątek, 03 listopad 2017 07:20

W Mińsku (44/2017)

Napisane przez

pruszynskiW Mińsku

        Nocnym pociągiem za 40 dolarów z Kijowa dotarłem do ośnieżonego pierwszy raz w tym roku Mińska. W nocy na granicy mocno przeszukiwali manele białoruscy celnicy, czyli Kołchoźnik czuje pismo nosem, że i u nas może coś się stać.

czwartek, 26 październik 2017 19:05

Z Kijowa (43/2017)

Napisane przez

pruszynski        We wtorek, 17 października, były wielkie demonstracja w Kijowie, które współorganizował były prezydent Gruzji, i zanosiło się na trzeci majdan. Więc już 19 października ze słonecznej i ciepłej Warszawy wyruszyłem i po 15 godzinach jazdy byłem w zimnym i pochmurnym Kijowie.

        Jak zwykle zagnieździłem się w niedrogim, niedawno odnowionym eleganckim hostelu na dworcu. Wziąłem prysznic, odespałem i ruszyłem na Majdan. Po 10 minutach metra, połowa czasu na zjazd w dół, a potem wjazd w górę, i znalazłem się na wzgórzu nad Majdanem, gdzie jest wielki Hotel Ukraina i wspaniały widok na Majdan 50 metrów niżej i przecinającą go ulicę Kreszczatik. Nie widać było namiotów, jakie były tam 3 lata temu, a tylko moc flag ukraińskich. Jest tam wielka wystawa fotografii stulecia walki o państwo ukraińskie w 1917 r. Niżej, na brzegu alei Kreszczatik, głównej ulicy miasta, było tylko kilku policjantów w strojach bojowych, czyli z hełmami i ochraniaczami nóg, których w normalnych dniach nie noszą. Ci, z którymi się spotkałem, przybyli aż ze... Lwowa.

Strona 1 z 21