Goniec

Switch to desktop Register Login

Aleksander graf Pruszyński

OST FRONT

czwartek, 19 październik 2017 22:26

Z Warszawy (42/2017)

Napisane przez

pruszynski        Wspaniałe złota jesień, trochę deszczu, ale ciepło i  słonecznie. Spaceruje moc ludzi w centrum, ogródki jeszcze otwarte i pełne. 

        Nic nowego, 10 i niewielkie zamieszanie z kodowcami, a potem druga „zadyma” pod siedzibą PiS-u na Nowogrodzkiej.


        Nowy portal

        Korwin-Mikke i sk-a ma teraz nowy portal Wolność 24, który wszystkim polecam, bo jest dużo bardziej ciekawy niż Yahoo, który dotąd oglądałem, i nadal polecam Russia Today.

piątek, 13 październik 2017 07:31

Pożegnania

Napisane przez

pruszynski        Po przyjeździe do Montrealu dowiedziałem się, że dwaj przyjaciele przenieśli się do kraju wiecznych i  owocnych łowów.

        Marka Rostworowskiego i jego żonę Clare znałem jeszcze z Polski, a w Kanadzie jeszcze bardziej się zbliżyliśmy. Bywałem u nich wiele razy, a dowiedziawszy się, że handluje nieruchomościami, poradziłem Mu, by pojechał do południowego Wietnamu i tam sprzedawał montrealskie nieruchomości. Marek, niestety, nie skorzystał z mej rady, a trochę podpadłem im, bo poderwałem opiekunkę ich syna Antosia, która została moją drugą żoną. Nie pamiętam, jak poznałem Bernarda Kmitę, który miał sklep z meblami na ulicy St. Lawrence i działał w Polonii. Jego idee fix było, by Polacy sprzedali kilka swych domów, a za zebrane pieniądze pobudowali jeden wielki w centrum miasta, który poza salami miałby jeszcze lokale handlowe na wynajem i był samowypłacający się, czego niestety się Mu nie udało zrealizować. Właśnie Bernard wciągnął mnie w życie Polonii i za to bardzo Mu dziękuję.

        Po powrocie na Białoruś nie omieszkam zamówić za obu mszy i wszystkim mym znajomym radzę, bo to jedyna rzecz, którą dla bliskich zmarłych możemy zrobić.

piątek, 06 październik 2017 08:01

W świątyni półprawdy

Napisane przez

pruszynski        Co jest gorszego od kłamstwa? Półprawda, bo robi wrażenie prawdy, a nią nie jest.

Podczas odbywającego się w Warszawie festiwalu nauki polskiej jedna z sesji poświęcona zwalczaniu kłamstwa odbyła się w  audytorium mieszczącym ponad 500 słuchaczy w Muzeum Historii Żydów Polskich. Z półprawdą spotykamy się stale, bo ten, co coś podaje nam, bardzo często pomija część informacji, które nadałyby słuchaczowi inne mniemanie o tym, co jest przedstawione. Wspomniane muzeum jest przykładem tego. Rozumiem, że trudno im by było mieć „sale hańby”, gdzie by przedstawiali sylwetki żydowskich zbrodniarzy w Polsce, ale dlaczego nie ma tam projektu pomnika wdzięczności Polakom? Stworzyła go studentka architektury Regina Rotman, która nie przeżyła okupacji. Projekt się zachował, ale dopiero po raz pierwszy pisano o nim w tygodniku „Stolica” w 1981 r.  Dalej, w księgarni w tym czcigodnym muzeum odmówiono mi sprzedaży książki Szymona Datnera o Polakach ratujących Żydów oraz o Żegocie, czyli Radzie Pomocy Żydom, która powstała jesienią 1942 r. i była jedyną taką organizacją w okupowanej Europie.

piątek, 29 wrzesień 2017 07:20

Niebezpieczna eskalacja

Napisane przez

pruszynskiNiebezpieczna eskalacja

        Tłuścioch rządzący komunistyczną Koreą Północną wysyła co kilka dni rakiety i pozwala sobie robić Zachodowi pogróżki. Do tego włączył się Trump. Jeżeli to nie jest cyrk, to jest to bardzo groźne. Kto pokaże klasę i skończy eskalację?

czwartek, 21 wrzesień 2017 22:27

Naprawa Rzeczpospolitej

Napisane przez

pruszynski        Imć Duda chce przez referendum zmienić konstytucję. Mało jednak kto zrozumie, o co tu chodzi, bo zapewne będzie miała ze 150 paragrafów.

        Uzdrowienie Polski, mym nieskromnym zdaniem, może nastąpić dopiero po zmianie ordynacji wyborczej. Jak już pisałem nie raz, trzeba przeprowadzić referendum i przez nie trzeba zmniejszyć liczbę posłów z 460 do 300. Z tego 250 wybieranych w jednomandatowych okręgach wyborczych, 40 proporcjonalnie do liczby głosów, jakie zdobyły poszczególne partie, z tym że do Sejmu wejdą z każdej partii ci kandydaci, którzy w swych okręgach nie zwyciężyli, ale zdobyli w skali danej partii najwięcej głosów, oraz 10 posłów pochodzących z „zamorskich okręgów” wyborczych. 

piątek, 15 wrzesień 2017 00:21

Śmiercionośne zabawki

Napisane przez

pruszynski        W zeszłym tygodniu odbyły się w Kielcach doroczne targi uzbrojenia nazywane grzeczniej Targami Sprzętu Obronnego.

        Na olbrzymim terenie 28 tysięcy metrów, 616 wystawców z 67 krajów, nawet z Australii i Korei Południowej, z której było dziewięciu wystawców, zgromadzono moc sprzętu. Było wiele różnych czołgów, transporterów opancerzonych, wszelkiego typu pojazdów dla wojska oraz dronów, czyli bezzałogowych samolocików, i sprzętu do ich likwidacji. W tym modele polskich dronów pionowego startu opracowanych w Instytucie Technicznym Wojsk Lotniczych. Oczywiście moc elektroniki, w tym radarów. Było wiele broni strzeleckiej – polskiej, izraelskiej, i optyki do niej, bo teraz prawie każdy strzelec ma mieć na swym automacie lornetkę. Było sporo techniki amerykańskiej oraz mundurów rozmaitych krojów, z zasady łaciatych, czyli kamuflażowych.

czwartek, 07 wrzesień 2017 21:34

Ost Front: Strachy?

Napisane przez

pruszynskiTłuścioch młody Kim straszy nie od wczoraj swymi rakietami. Czy są w stanie dolecieć do USA, nikt tego naprawdę nie wie. Gdyby jednak uderzyły w wyspę Guam, to dadzą jankesom i Korei Południowej powód riposty, a ta by skończyła się jego upadkiem. Tego na pewno nie chcą... Chińczycy i będą hamować jego zapędy.
Równocześnie na wschodzie Polski szykują Ruscy i Kołchoźnik wielkie manewry. Czy te mogą się skończyć inwazją na Polskę, śmiem wątpić.
Z tych pogróżek cieszą się niewątpliwie wojskowi, bo będą mogli domagać się więcej szmalu. Nic więcej.

300-lecie koronacji Matki Boskiej w Częstochowie
Oczywiście Jasna Góra miała szczęście, bo przecież Pan Jezus by nie dopuścił do zagrożenia stolicy Jego Matki w Polsce.
Przed opuszczeniem Polski niemieccy saperzy, tak zresztą jak w Belwederze, umieścili tam materiały wybuchowe, które miały ją po dobie lub dwóch zniszczyć, i zrzuciliby winę na Ruskich.
Jasna Góra jednak została uratowana przez saperów państwa nienawidzącego religii. Pod nadzorem sowieckiego sierżanta zakonnicy przekopali rów, przez który ten sierżant dostał się od tyłu do bomby i ją unieszkodliwił.
Ten cały „epizod” opisał w „Tygodniku Powszechnym” były konsul RP w Mińsku, śp. Jan Myślik, i gdzieś w mym archiwum jest ten artykuł.
Smutne, że temu saperowi nikt nigdy należycie nie podziękował, lub nawet jego potomkom za jego czyn nie wręczył Polonia Restituta.

piątek, 01 wrzesień 2017 14:45

Ost Front: Odszkodowania za wojnę

Napisane przez

pruszynskiPiszą tu i tam, by domagać się od Niemiec kwot za nasze straty. Nawet o tym mówiła premier Szydło.
Zgoda, ale czy nie powinniśmy domagać się moc od Anglii i Francji? One miały zaatakować Niemcy, jeśliby Polska była zaatakowana. No i co zrobiły? Dopiero 12 września spotkali się szefowie ich sił zbrojnych i doszli do wniosku, że nic nie mogą zrobić.
W rzeczywistości już 4 września, czyli po wypowiedzeniu wojny Niemcom, mogły ich samoloty najpierw bombardować na przykład Berlin. Francuzi mieli pod bronią co najmniej kilkanaście batalionów piechoty, które samolotami transportowymi można było przerzucić i zająć lotniska miast niemieckich, jak Frankfurt, Duesseldorf, Kolonia, czy nawet Norymberga. Dalej, można było posłać na Niemcy spore kolumny czołgów i dotrzeć w cztery dni nawet do… Berlina.
Tego nie zrobiono i Polska musiała sama walczyć i ulec. Więc Polsce należą się spore odszkodowania. Ale nie liczcie rodacy, by władze PiS-u miały takie jaja, by z tym wystąpić.

czwartek, 17 sierpień 2017 22:45

Na Ukrainie (33/2017)

Napisane przez

pruszynski        Me dwa wnuki, synowie córki żyjącej w Polsce, i ich kolega po maturze, wpadli na genialny pomysł. By móc pojechać na rozrywki na Wschód, postanowili mnie ze sobą zabrać, jako znającego teren. Postawiono mnie przed ich decyzją, słusznie uważając, że się dam w to wrobić.

        Co gorsza, nie uzgodnili ze mną trasy i zostałem postawiony przed faktem dokonanym, że czekają na mnie we Lwowie. Przyjechałem tam. Mieli zarezerwowane mieszkanie z dwoma pokojami i zamieszkałem z nimi. Potem okazało się, że balowali długo i z trudem mogłem ich koło 11 obudzić.

piątek, 11 sierpień 2017 07:23

W Warszawie (32/2017)

Napisane przez

pruszynskiW Warszawie

        Upał na sto trzy, a eleganckie panie albo w długich kieckach, albo bardzo krótkich. Co ciekawe, nowe restauracje z ogródkami nie tylko na Trakcie Królewskim, ale na Poznańskiej i Emilii Plater. Turystów sporo, ale nie to co w Krakowie.

 

        Kto wie lepiej

        Jest walka między ministrem od lasów panem Szyszką a biurokratami z Brukseli, którzy wiedzą „lepiej”, jak chronić Białowieską Puszczę.

        Ci sami mędrcy bronią polskich wilków, które coraz śmielej polują, gdzie się da, na bydło domowe, i państwo polskie, czyli wszyscy obywatele, muszą ponosić coraz większe koszty rozróbek naszych wilków. Ba, wilki z Białorusi, wiedząc, że im w Polsce nic nie grozi, przychodzą tu na „gościnne występy”.

Strona 1 z 20