Goniec

Switch to desktop Register Login

Aleksander graf Pruszyński

OST FRONT

czwartek, 18 czerwiec 2015 22:37

Dobre wieści?

Napisane przez

pruszynskiDobre wieści?

Władze Białorusi podały, że wybory prezydenta odbędą się 11 października, czyli na miesiąc wcześniej niż przewidywano, co oczywiście utrudni kampanię wyborczą alternatywnych kandydatów.

Równocześnie minister spraw zagranicznych Rosji Ławrow zakomunikował, że jego kraj będzie popierał Kołchoźnika na kolejną kadencję.
Ciekawy jestem, jak ocenia tę deklaracje on sam, bo ja jednoznacznie, że wcale nie będzie Rosja tak bardzo za nim stała. Jedyne tylko to, że teraz nie widzę kogoś, kogo imć Putin by popierał na jego miejsce.

piątek, 12 czerwiec 2015 15:40

Niewypał

Napisane przez

pruszynskiKilka tygodni temu dostałem zaproszenie na 6 czerwca do Poznania na kongres "Dla społecznego panowania Chrystusa Króla" w sprawie Intronizacji Chrystusa na Króla Polski, co uważam za sprawę priorytetową dla Ojczyzny, zarówno Polski jak i Białorusi, a dla popularności tej sprawy wydałem konkretnie 500 dolarów kanadyjskich.

Dodam, że gdy król Jan Kazimierz w katedrze lwowskiej w 1665 r. intronizował Matkę Chrystusa na Królową Polski, Jej władanie miało dotyczyć całej I Rzeczpospolitej, czyli też dzisiejszej Litwy, Białorusi i Ukrainy.

piątek, 05 czerwiec 2015 15:42

Koncert chamstwa

Napisane przez

pruszynskiKoncert chamstwa

Nie miałem "szczęścia" obserwować polskiego kwiku prokomorowskich mediów publicznych, ale z tego co dowiaduję się, była to piramida Cheopsa. Zadaję sobie pytanie, jak by mnie potraktowano, gdybym startował w Polsce?

piątek, 29 maj 2015 15:39

Opinia staruszka

Napisane przez

pruszynskiMam 81 lat i niejedno widziałem. Cieszy mnie to, że szef żydowskiej loży masońskiej B'nai B'rith, Hartman, profesor z łaski Lecha Kaczyńskiego, oraz car polskich mediów Adaś Szechter-Michnik z wyników wyborów są niezadowoleni.

Ale jestem ostrożnym optymistą. Pamiętam entuzjazm dla Gomułki w 1956 r., takiego nikt w Polsce nie miał, a jak się skończyło. Dodam, że za jego władzy jeszcze sporo akowców kiblowało we Wronkach i Strzelcach Opolskich. Jaki on będzie, zobaczymy po pierwszych jego krokach, czy np. pozytywnie odpowie na pytania, jakie zadałem mu i reszcie kandydatów na łamach "Gazety Polskiej Codziennie", na które ani on, ani żaden inny kandydat nie odpowiedział. Co mi się naprawdę nie podoba, to że obejmie władzę dopiero 6 sierpnia, czyli konkurent ma jeszcze 71 dni władzy. Janusz Korwin-Mikke, który boleje, że splamił się poparciem Bula hr. Komorowskiego w II turze, przewidywał, że konkurenci wprowadzą stan wojenny, co mając prezydenta, premiera i Sejm, mogą zrobić "legalnie".

piątek, 15 maj 2015 14:33

70 lat temu

Napisane przez

pruszynskiCBC nadało dobry program o końcu wojny. Pokazano kanadyjskich weteranów witanych w Holandii, bo oni sporą część jej wyzwolili, choć wcześniej Bredę wyzwolili Polacy gen. Maczka.

Po wojnie były same afronty wobec Polaków. Polskich generałów nie zaproszono ani na trybunę honorową, ani do udziału w defiladzie, bo "swych" Polaków miał przysłać Stalin. Gdy się okazało, że ich nie będzie, na dzień przed paradą zaproszono ich i nawet miano ze Szkocji przysłać po nich samoloty. Oczywiście głównodowodzący bodaj generał Bór-Komorowski odmówił.

piątek, 08 maj 2015 22:13

Wylew wazeliny

Napisane przez

pruszynskiNie wiem, czy kiedyś była w "Gazecie Koszernej" taka liczba nekrologów jak po śmierci pana Władysława Bartoszewskiego, gdzie przynajmniej połowa dających klepsydry tytułowała go niezgodnie z prawem "profesorem".

Nie da się ukryć, że był działaczem Rady Pomocy Żydom oraz wybitnym pisarzem. Ale sławienie go jako polskiego męża opatrznościowego to co najgrzeczniej przesada.

Ba, trzeba przypomnieć, że nie zareagował, gdy w jego obecności w parlamencie Izraela szkalowano Polskę oraz na inne tej samej kategorii ataki na Polskę.

pruszynskiWedle opozycji w Moskwie, w ostatnich wyborach prezydenckich zastosowano ciekawy system. Sporej liczbie ludzi wydano po kilkadziesiąt zaświadczeń – uprawnień do głosowania. Taki dokument może dostać każdy, kto w dniu wyborów nie będzie w miejscu zamieszkania, i na jego podstawie może głosować w dowolnym punkcie wyborczym. Potem takich "wyborców" pakowano w autobusy. Jeździli od punktu wyborczego do punktu wyborczego i "właściwie" oddawali głosy.

Inna metoda była taka, że wyborca był "zapraszany" do jakiegoś "miejsca" koło lokalu wyborczego. Tam dawano mu wypełniony "właściwie" biuletyn. Potem szedł do swego punktu wyborczego, brał biuletyn i szedł za przepierzenie. Nowy biuletyn wkładał do kieszeni, a otrzymany wypełniony biuletyn wrzucał do urny. Otrzymany od komisji biuletyn zanosił do wspomnianego miejsca i otrzymywał "dolę".

piątek, 24 kwiecień 2015 15:00

Kolejna potwarz

Napisane przez

pruszynskiSzef FBI, przemawiając w Muzeum Holokaustu w Waszyngtonie z okazji rocznicy zakończenia powstania w getcie w Warszawie, oskarżył Polaków o współudział w mordowaniu Żydów. Nic nowego, szczególnie gdy jego szefowi – Obamie – coś podobnego uszło na sucho.

Jankesom warto przypomnieć, że nie chcieli przyjąć więcej Żydów przed wojną, a podczas wojny nie chcieli zbombardować linii kolejowej do Oświęcimia.

Tą wypowiedzią zajęło się moc osób, zaczynając od imć Komorowskiego, który jest współwinny, bo słabiutko zadziałał po wypowiedzi Obamy – np. nie wezwał na dywanik ambasadora USA. Teraz Polacy, zwłaszcza kandydaci na prezydenta, powinni jednym głosem krzyczeć: tylko dymisja dupka z FBI może nas usatysfakcjonować.

Nic innego jak dymisja. Jeśli jej nie będzie, to spotykamy się pod ambasadami USA w niedzielę w południe od Tokio przez Moskwę, Warszawę, po Londyn i Ottawę.

piątek, 17 kwiecień 2015 15:41

Piąta rocznica

Napisane przez

pruszynskiKonfliktu nie było. Prezydent Komorowski w czwartek wieczór w drodze z Kijowa zatrzymał się w Krakowie i złożył wieńce przy grobie państwa Kaczyńskich na Wawelu.

Następnego dnia z imć Kopacz i innymi notablami był rankiem na cmentarzu Powązkowskim, gdzie przy asyście kompanii honorowej była mała uroczystość z minimalnym udziałem publiczności.

Natomiast od samego ranka na Krakowskim Przedmieściu roiło się od Rodaków. Najpierw była Msza św. w kościele radziwiłłowskim koło pałacu prezydenta.

pruszynskiTak miał powiedzieć Juliusz Cezar, kiedy ruszył na podbój Galii, czyli obecnej Francji. W Wielki Piątek, 3 kwietnia, w Mińsku ukazał się w opozycyjnym półtygodniku – "Narodna Wola" – mój list do prezydenta Łukaszenki, który w wersji polskiej załączam:

Szanowny Panie Prezydencie.

Chciałem Pana i obywateli Białorusi poinformować, że będę startować w nadchodzących wyborach prezydenckich. Nie tyle pragnę wygrać, bo to jest praktycznie niemożliwe, gdyby nawet na trzy zmiany pracował dla mnie patron spraw beznadziejnych św. Tadeusz Juda, który ma ołtarz w "Czerwonym Kościele" w Mińsku. Chcę nagłośnić pewne fakty, bo to, co mówi kandydat na prezydenta, jest dużo lepiej słyszane, niż gdyby to samo mówił najprzedniejszy profesor jakiegokolwiek naszego uniwersytetu.