Goniec

Register Login

Aleksander graf Pruszyński

OST FRONT

piątek, 28 sierpień 2015 15:16

Dama znad Amuru

Napisane przez

pruszynskiZ oczywistych względów muszę zamieniać dolary na białoruskie ruble i zawsze dziwi mnie, jak dużo ludzi stoi w kolejkach do wymiany. Ostatnio zadziwiło mnie, że przede mną stała starsza potężniejszych rozmiarów pani i zmieniała rosyjskie ruble. Będąc wścibski, zapytałem ją, skąd jest.

– Jestem znad Amuru, czyli rzeki na Dalekim Wschodzie oddzielającej Rosję od Chin.
Zainteresowało to mnie i pogadaliśmy sobie. Okazało się, że pani rodem spod Moskwy ukończyła w ZSRS studia felczerskie i dostała nakaz pracy nad Amurem. Tam poznała oficera, pobrali się i zamieszkali na stałe. Ma tam trzypokojowe mieszkanie.

piątek, 21 sierpień 2015 14:53

Kolejne odwołanie

Napisane przez

pruszynskiPo trzech tygodniach deliberacji Konstytucyjny Sąd Białorusi podjął decyzję, że Komisja Wyborcza miała prawo odrzucić me podanie o rejestrację jako kandydata na prezydenta.

Sprawa jest oczywista, konstytucja jest pierwszym aktem każdego kraju. Jeżeli inny akt nie jest zgodny z konkretnym paragrafem konstytucji, jest on nieważny.
No cóż, trzeba się odwołać do Sądu Najbardziej Najwyższego, czyli Pana Boga.
Pytanie tylko, jak prosić by Najwyższy zechciał okazał swą Wolę.

piątek, 14 sierpień 2015 11:13

Po ingresie

Napisane przez

pruszynskiImpreza była wspaniała. Mimo upału było kilkaset osób pod sejmem gdzie zabrakło telebilbordów byśmy widzieli sam przebieg uroczystości.

Potem moc ludzi było koło katedry podczas uroczystej Mszy świętej i widziało przejście Prezydenta w szpalerze wojska prezentującego broń w otoczeniu chmary borowców, do Zamku. Tym współczułem. Ubrani byli w czarne garnitury, spod których wystawały pistolety. Czy nie mogli być w białych koszulach?

Dalej było przejęcie władzy nad wojskiem i kolejne przemówienia podkreślające modernizację armii i współpracę z NATO.

Moc ludzi, co głosowało na Andrzeja Dudę jest zadowolonych, ale ja NIE.

sobota, 08 sierpień 2015 13:44

U Separatystów w Donbasie

Napisane przez

pruszynskiRannym pociągiem produkcji koreańskiego Hyundaia rozwijającym szybkość do 150 km/h, jakie teraz kursują do różnych odległych miast z Kijowa, wybrałem się do Doniecka. Oczywiście nie do samego, bo takie pociągi kursują tylko do Słowiańska.

Po drodze w Kremańczuku miałem dostać akredytację dla "Gońca", dzięki której mogłem przekroczyć "granicę" i dojechać do Doniecka.
Po sześciu godzinach znalazłem się z mym opiekunem w lokalnym ośrodku informacyjnym wojsk Ukrainy i po kilkunastu minutach dostałem odpowiedni dokument.

piątek, 31 lipiec 2015 13:30

Przedni premier

Napisane przez

pruszynskiGłównym sukcesem agenta TW "Karol", czyli Jerzego Buzka, były manipulacje podczas I Krajowego Zjazdu Delegatów NSZZ "Solidarność" w Gdańsku.

Jako współprowadzący obrady, m.in. doprowadził do uchwalenia słynnej "Odezwy do narodów Europy Środkowowschodniej". Celem autorów tej uchwały, czyli MSW PRL, była prowokacja i uzyskanie bezpośredniej pomocy (z interwencją zbrojną włącznie) od ZSRS, zaniepokojonego rozszerzaniem się wolnościowej "zarazy" na inne kraje socjalistyczne. Agent otrzymał za to zadanie wysoką nagrodę finansową.

piątek, 24 lipiec 2015 14:16

Na Białorusi

Napisane przez

pruszynskiNa Białorusi

Lato upalne, na szczęście przerywane kilkoma nocnymi deszczami, co powoduje wysyp kurek, leśnych malin, czarnych jagód i poziomek. Zajadam się nimi jak nigdy i boleję, że nie można ich posłać do Kanady.

piątek, 17 lipiec 2015 13:59

Pielgrzymka Radia Maryja

Napisane przez

pruszynskiPo raz kolejny wybrałem się na Jasną Góre z rędziną ojca Rydzyka, tym razem pierwszy raz Pendolino. Rzeczywiście wygoda przednia, jazda szybka i w dwie godziny byłem na miejscu.

Niestety, wyrzucono 3.000.000.000 zł. Te pociągi chyba jeszcze 10 lat nie będą mogły rozwijać prędkości do 240 km, a tylko coś 160 km na godzinę. Za połowę tych pieniędzy można było kupić polskie wagony z Bydgoszczy, a resztę wydać na remonty torów. Niestety, jak mówią kolejarze, ktoś się obłowił, ale nikogo za to dotąd nie powieszono.

sobota, 11 lipiec 2015 17:58

Z OST FRONTU: Budsław

Napisane przez

pruszynskiHistoria tego sanktuarium zaczyna się od 1598 roku, gdy Jan Pac przekazał bernardynom obraz Matki Boskiej otrzymany od papieża Klemensa VIII. 28 sierpnia 1633, dzięki donacji Floriana Kaleckiego, opiekuna wileńskich bernardynów, a potem ze środków hetmana polnego litewskiego Jana Kiszki oraz rodziny Dolmatow-Isajkowskich położono kamień węgielny pod kościół drewniany i poświęcono go 9 lipca 1643.

W latach 1767–1783 – bernardyni zbudowali kościół kamienny w stylu późnego baroku z dwoma kaplicami.
W 1864 – władze carskie ostatecznie zlikwidowały klasztor bernardyński w odwecie za pomoc udzielaną powstańcom styczniowym, przeznaczając go na wojskowe stajnie. Od tego czasu w Budsławiu funkcjonował kościół z parafialną szkołą oraz synagoga. Po 1991 roku powrócili tu bernardyni i rozpoczęła się tradycja pielgrzymek do sanktuarium.
Niekoniecznie lubię jeździć do tego sanktuarium położonego z dwie godziny drogi autem na północ od Mińska, niedaleko Mołodeczna, które do 1939 r. było na terenie Polski. Tam przeżyłem bardzo smutny fakt w 1992 r., gdy kardynał Świątek kazał zerwać z muru otaczającego kościół polską flagę, która była obok białoruskiej, maryjnej i papieskiej.
Wtedy praktycznie wszystko, włączając kazania, było po polsku, tylko jedna msza była po białorusku i widać było, że mało kto ją rozumie i jest dla nich obca. Teraz tam odprawiana jest tylko jedna msza polska, i to nie ta główna, a wszystko po białorusku. Jak nastąpiła depolonizacja Białorusi, świadczy fakt, że gdy rozdawałem tygodnik katolicki "Idziemy" wydawany przez diecezję warszawsko-praską, nie więcej niż jedna na dziesięć osób mówiła, że czyta po polsku, i jej go dawałem.

 

pruszynskiList bez odpowiedzi do dnia 26 czerwca 2015.

Dr Andrzej Duda,
Prezydent Elekt RP
Szanowny Panie Prezydencie,
Wracam z Kijowa, gdzie byłem na konferencji prasowej rzecznika MON Ukrainy. Od wielu tygodni zawieszenie broni uzgodnione w Mińsku w lutym NIE działa. Strony ostrzeliwują się. Giną żołnierze i cywile, a końca konfliktu NIE widać.
Zakończenie konfliktu widzę przez:
1 – demilitaryzację obu obłasni-województw, czyli ługańskiej i donieckiej, oraz wycofanie – WSZYSTKICH – wojsk,
2 – wprowadzenie na teren obłasni ługańskiej, czyli tzw. Ludowej Republiki Ługańskiej, pod flagą ONZ wojsk Szwecji nienależącej do NATO,
3 – wprowadzenie na teren obłasni donieckiej, czyli tzw. Ludowej Republiki Donieckiej, pod flagą ONZ wojsk nienależącej do NATO Finlandii,
4 – ewentualnie wprowadzenie policji neutralnej,
5 – referendum, które umożliwi obywatelom obu "republik" zdecydowanie o swym losie, co może oznaczać:
a – włączenie się do Federacji Rosyjskiej,
b – ogłoszenie się niezależnymi państwami,
c – na jakichś nowych warunkach wejście w skład Ukrainy.

sobota, 27 czerwiec 2015 17:27

Znów w Kijowie

Napisane przez

pruszynskiWyruszyliśmy po kontroli granicznej z Białorusi i już widać różnice między krajami. Drogi ukraińskie są w fatalnym stanie i często autobus musiał nawet zjeżdżać na przeciwny pas, by wyminąć sporą jamę. Autobus był godzinę opóźniony w Czernichowcach, pierwszym mieście na Ukrainie. Na dworcu przy drzwiach autobusu czekało dwoje ludzi, którzy proponowali nam wymianę pieniędzy. Dostawaliśmy po 21 hrywien za dolara, czyli 70 proc. więcej niż rok temu, ale potem dowiedziałem się, że w tym czasie hrywna skakała nawet do 50 za dolara.

W Czernichowcach siadła obok mnie emerytowana bibliotekarka, która jechała dalej tym autobusem do Nikołajewa, już tylko 30 km od Morza Czarnego, gdzie mieszka jej matka. Ma męża, dwóch dorosłych synów i daczę, gdzie spędza większość czasu latem. Choć jest Ukrainką, w domu mówi po rosyjsku i nie lubi tych z zachodniej Ukrainy, co chcą na chama promować język ukraiński.