Goniec

Switch to desktop Register Login

Aleksander graf Pruszyński

OST FRONT

piątek, 17 styczeń 2014 14:16

Listy z USOPAŁ-u

Napisane przez

pruszynskiSponsorowana przez pana Kobylańskiego z Urugwaju Organizacja Polaków Południowej Ameryki USOPAŁ rozsyła różne teksty, które do niej też przychodzą. Ostatnio opublikowano tam tekst o Ukrainie, którego autor, w przeciwieństwie do mnie, tam nie był i nalatuje, że Polska bardzo wtrąca się w to, co się tam dzieje, i robi robotę za Niemców.

Oczywiście "Polska" powinna najpierw pilnować swych interesów, a za darmo innym nie służyć. Ale nie przesadzajmy, że tak się Polacy tam w obce interesy mieszają. Każdy się miesza, jeśli sytuacja w danym kraju jego dotyczy.

sobota, 11 styczeń 2014 11:46

Rok 2014

Napisane przez

pruszynskiNa szczęście stary rok, trzynastka, odszedł. Co najważniejsze, jakichś większych tragedii w Polsce i na Białorusi nie było. Podobnie było w 1913, choć 1813 nie był szczęśliwy, bo były reperkusje moskiewskiej wyprawy Napoleona.

Zastanawiałem się, w których latach z trzynastką były. Okazało się, że "wiekopomnych tragedii" w tych latach nie było. Moskiewscy meteorolodzy zapowiadali ostrą zimę dla Polski, czyli też dla Białorusi, a jej jakoś nie było, bo nie można zaliczać do tego kilku dni mrozu po 2-3 stopnie i 10 cm opadów śniegu.

sobota, 04 styczeń 2014 18:58

Trzy dni w Kijowie

Napisane przez

pruszynskiW wieczornych wiadomościach TV w Mińsku mówiono, że będzie ciepło, nawet w Moskwie na nasze Boże Narodzenie będzie plus jeden stopień. Czyli Pan Bóg był dla mnie litościwy, bo 10 dni wcześniej w Kijowie był mróz i sporo śniegu.

Po wigilijnej kolacji z rodziną ruszyłem pociągiem z Mińska do stolicy Ukrainy. Wziąłem tańszy bilet – plackartny – w wagonie, gdzie po dwóch stronach jednego okna są cztery piętrowe łóżka prostopadłe do kierunku podróży, a po drugim naprzeciw są dwa łóżka równoległe do kierunku jazdy, w sumie 56 łóżek.

sobota, 21 grudzień 2013 06:52

Trzynasty grudnia

Napisane przez

pruszynski    Jak co roku liczni Polacy wyszli demonstrować. Była pikieta już12 grudnia – 50 ludzi przed Belwederem, gdzie nawoływano do byłego internowanego, dziś prezydenta RP, by wreszcie sądzić autorów tego haniebnego czynu, a zwłaszcza prokuratorów i sędziów, którzy jakby nigdy nic zajmują dobrze płatne stanowiska.

    Dalej, o północy z 12 na 13 grudnia była jak od wielu lat demonstracja pod domem generała Jaruzelskiego, który ze złamaniem prawa został dla niego kupiony przez wojsko. 13 w centrum Warszawy pod wejściem do metra stały dwa samochody pancerne, jeden słynny scot, drugi jakiś inny i fiat, jakim jeździła wówczas milicja. Z głośników nadawano przemówienia generała, w których kłamał, że Rada Państwa w myśl konstytucji wprowadzała stan wojenny na terenie całego kraju. Rada Państwa miała prawo ogłaszać dekret z mocą ustaw, tylko gdy nie obradował sejm, a tego wieczoru była sesja sejmu, czyli Rada Państwa i sam generał złamali nawet Konstytucje PRL-u.

piątek, 13 grudzień 2013 12:30

Ukraina, co dalej

Napisane przez

pruszynskiCzy nam się to podoba, czy nie, konflikt na Ukrainie to wynik tego, że Janukowycz i Rosja, podobnie jak Białoruś nie prowadzili realnej anty-UE propagandy.

Osobiście cztery lata temu zaniosłem ambasadorowi Białorusi okładkę jednej z książek, wydaną w Polsce, na temat jak wychodzi Polska na Unii.
Potem zawiozłem trzy egzemplarze książki pana Sommera na ten temat.

piątek, 06 grudzień 2013 13:44

Gratulacje

Napisane przez

pruszynskiJak pisze prof J.R. Nowak, pana Jana Kobylańskiego już 40 razy oszkalowano w III RP, głównie w "Gazecie Koszernej", czyli gazecie żydowskiej dla Polaków. Podejrzewam, że jest to taka liczba oszkalowań, że pozwoli Mu ubiegać się o wpisanie do Księgi Rekordów Guinnessa.

W tej sytuacji pozwalam sobie złożyć Prezesowi Kobylańskiemu gratulacje, bo jak miał powiedzieć Lenin, jest źle, gdy was chwalą wasi przeciwnicy, więc jest dobrze, gdy was szkalują i to tyle razy.

sobota, 30 listopad 2013 18:22

Nadchodzą święta

Napisane przez

pruszynskiJuż brakuje słońca, najpierw była plucha, teraz już mokry śnieg. W sklepach moc dekoracji świątecznych i tu, i tam choinki ozdobione jak się da. W sklepach i na poczcie moc kart świątecznych często z motywami religijnymi i życzeniami na Boże Narodzenie i Nowy Rok.

Jak zjechałem tu 21 lat temu, to choinki zdobiono po 26 grudnia, teraz już w końcu listopada.

piątek, 22 listopad 2013 14:15

Kiedy zima

Napisane przez

pruszynskiKiedy zima

Ponoć uczeni rosyjscy zawiadamiali swych polskich kolegów, że czeka sąsiadów ostra zima. W każdym razie jeszcze jej nie ma, a jak pamiętamy, na 11 listopada było słonecznie, dość ciepło i dziś nie jest gorzej. Ale wreszcie zaczyna być zimno i wietrznie w Warszawie.

piątek, 15 listopad 2013 17:10

Niedokładności

Napisane przez

pruszynskiPrawie oniemiałem, gdy na placu Defilad spotkałem Andrzeja Kumora, więc o demonstracjach 11 listopada nie piszę. Dodam, że na mszy pod pomnikiem Dmowskiego organizowanej przez endeków było raptem... 25 osób.

Na mszę "smoleńską" przyszło ze trzy razy tyle ludzi co zwykle, a na mszy z udziałem prezydenta następnego dnia w arcykatedrze było z prywatnych osób... 200. Zajmowały 40 ławek po pięć osób w ławce. Było z 30 pocztów sztandarowych i dwie drużyny harcerskie oraz mrowie... borowców.

środa, 13 listopad 2013 04:01

Z ost frontu: Okazje

Napisane przez

pruszynskiGdy przebywam w Polsce, odwiedzam Hotel Marriott w Warszawie, gdzie bywają ciekawe konferencje czy wystawy. Ostatnio po raz drugi trafiłem na konferencję poświęconą utylizacji śmieci, a zwłaszcza złomu różnych metali. Ponownie okazało się, że byłem jedynym człowiekiem z Białorusi, przecież i u nas jest problem z utylizacją śmieci, a do Warszawy w końcu niedaleko.
Przy okazji dowiedziałem się, że Polska nie tylko eksportuje do Chin uszy i ryje świń, które są tam delikatesami, ale nawet skóry z głów krów, które dotąd były niewykorzystane. W Afryce robią z nich czipsy, więc od niedawna jest w Polsce firma ZC Polesie z Radzynia, która już skupuje 80 proc. tego towaru, soli i wysyła dalej. Podobnie utylizuje się rogi krowie, które w najlepszym razie przerabiano na mączkę. W Azji jest na nie rynek, bo przerabia się je na rodzaj galarety podobnej do naszych "nóżek". Jest też w Azji rynek na kiszki wieprzowe z odbytem.
Może to niewielki biznes, ale zawsze z milion dolarów i praca dla kilkudziesięciu ludzi.
Problem jednak w tym, że naprawdę NIE jesteśmy poinformowani i otwarci na rynki światowe i nie korzystamy z okazji.