Goniec

Register Login

Aleksander graf Pruszyński

OST FRONT

piątek, 06 wrzesień 2013 18:13

Z OST Frontu: Cud nad Wisłą

Napisane przez

pruszynskiMało kto wie, że termin ten ukuł prof. Stroński, czołowe pióro opozycyjnej do Piłsudskiego endecji, który prawie codziennie atakował w prasie Marszałka. Chodziło mu, by chwałę zwycięstwa nie tyle oddać Matce Boskiej, co odebrać ją Naczelnikowi Państwa i zarazem Wodzowi Naczelnemu, który zapewne koncepcję uderzenia z południa stworzył i została ona przeprowadzona nawet wbrew radom przybyłego do Warszawy z "odsieczą" francuskiego generała Weiganda, o którym tu i ówdzie piszą, że był potomkiem... Napoleona.
Bitwa rozegrana z 20 kilometrów od brzegów Wisły została uznana przez angielskiego lorda Oberona, ówczesnego szefa Angielskiej Misji, który na kilka dni wcześniej przybył do Warszawy, za XVII decydującą bitwę w dziejach świata.
O tej bitwie i jej bohaterach pisano ostatnio sporo, ale chyba najciekawiej pisał były wiceminister MON dr Romuald Szeremietiew w wydawanym przez SKOK w Wołominie dwutygodniku " Dobry Znak". (...)

piątek, 30 sierpień 2013 14:39

Z OST FRONTU: Układ zamknięty

Napisane przez

pruszynskiFilm o tym tytule zrobił furorę, bo ukazywał patologię sądownictwa, prokuratury i policji. W tygodniku “Najwyższy Czas“ ukazał się list do redakcji, który tłumaczy, czemu ten film mógł zostać wyprodukowany. Autor listu wskazuje, że u prokuratora-łotra są obrazy religilne, a ponadto w 1968 roku był zaangażowany w rozróbce przeciw żydowskiemu profesorowi. Dalej w ostatniej sekwencji Duńczyk zapraszający Polaków do swego kraju mówi po angielsku: przeniesiecie się do kraju, gdzie można uczciwie robić interesy.

To zdanie NIE jest, jak reszta rozmowy, przetłumaczone na polski.

sobota, 24 sierpień 2013 17:29

Fałszerstwo Stalina

Napisane przez

pruszynskiPierwotnie granica między Polską a ZSRS, ustalona w Jałcie, miała przebiegać na północ po Niemnie, a Puszcza Białowieska miała być cała po polskiej stronie.

Ze względów militarnych Stalin przesunął ją kilkadziesiąt kilometrów na zachód, ale na skutek uwag przedstawicieli Polski komunistycznej, że Polsce potrzebna jest ta puszcza, a Rosjanie mają puszcz moc, Stalin zostawił sporą część puszczy Polakom.

Na południu granica miała przebiegać po wschodniej stronie linii kolejowej Lublin-Lwów i miasto to miało być też w Polsce. W 1989 r. marszałek Kulikow proponował, by Polska przejęła to, co miała dostać w Jałcie.

Uwaga celnika

Przekraczałem ostatnio granicę Białoruską w drodze do Wołkowyska. Celnik białoruski, widząc sporo polskich pism, zapytał czy tam nie ma czegoś przeciw naszej władzy.

– Pani – powiedziałem – Polacy zajmują się głównie sobą, a nie Białorusią, ale i tam są też zwolennicy Aleksandra Grigorowicza Łukaszenki.

– I tacy są? – ze zdziwieniem zapytał celnik.

 

Mienie kościelne

W lipcu była konferencja w Katolickiej Agencji Informacyjnej na temat nieruchomości Kościoła Katolickiego w Polsce 1918-2012, gdzie był prezentowany raport na ten temat ks. prof. Dariusza Walendziaka.

Okazuje się, że po przejęciu przez państwo komunistyczne mienia kościelnego w 1950 roku dochody z nich szły na fundusz kościelny. Z tego funduszu były finansowane nie tylko remonty niektórych kościołów, ale... Centralna Szkoła Partyjna przy KC PZPR, Ośrodek Szkolenia przy Ministerstwie Sprawiedliwości, Związek Nauczycielstwa Polskiego oraz niektóre pozycje Urzędu do spraw Wyznań czyli urzędu zwalczającego Kościół. Nadal nie zostały oddane Kościołowi 62 tysiące hektarów nieruchomości, a wypłacono tytułem należności 141 miliony złotych.

Na marginesie tej sprawy słyszałem nie raz, że komuna finansowała Kościół Prawosławny w Polsce oraz poszczególne prawosławne parafie. Nie jestem pewien tego i co ciekawe, czy są one finansowane nadal, po 1990 r.

Aleksander graf Pruszyński

piątek, 16 sierpień 2013 23:04

Niepojęte

Napisane przez

pruszynskiOkazuje się, że dwa tygodnie temu był w Polsce czołowy polakożerca imć Gross. Przyjechał na zaproszenie Instytutu Socjologii PAN na jakąś konferencje dotyczącą spraw polsko-żydowskich i, co najgorsze, był przyjęty przez prezesa IPN-u i fotografia ich obu obiegła kraj.

To wszystko było za pieniądze polskich podatników i pora by wreszcie ktoś powiedział prezesowi, IPN, podobnie jak zrobił to pan Cenckiewicz w prasie, że działał na szkodę kraju bo teraz nicpoń i kłamca będzie twierdził, że nie jest bandytą, bo przyjmują go oficjalne osoby w Polsce.

piątek, 09 sierpień 2013 16:50

99 lat potem

Napisane przez

pruszynskiJak od 33 lat po wojnie i ileś razy przedtem ci, którym jest droga tradycja tych, co poszli osamotnieni walczyć tyle lat temu, zebrali się najpierw w katedrze wawelskiej o 17 5 sierpnia na mszy rozpoczynającej kolejny marsz. Po mszy poszliśmy do krypty Srebrnych Dzwonów, gdzie leży trumna ze zwłokami Marszałka. Złożyliśmy mu hołd i odśpiewaliśmy marsz "Pierwsza Brygada".

Dalej część poszła na Oleandry, skąd 99 lat temu po koncentracji drużyn strzeleckich i Strzelca ruszyła o świcie szóstego Pierwsza Kompania Kadrowa. Powstała ona z wyboru Komendanta, który do niej wyselekcjonował kwiat obu organizacji, a dowództwo powierzył obywatelowi Kasprzyckiemu, który do Strzelca należał na studiach w Belgii i w porę powrócił do Krakowa.

piątek, 02 sierpień 2013 12:33

Z Budapesztu

Napisane przez

pruszynskiPogoda dopisała i żar z nieba lał się jak trzeba. Tanią linią WizzAir doleciałem za 160 zł z Warszawy, a na lotnisku wziąłem autobusik za 45 złotych, który mnie dowiózł do Domu Polskiego. 

Jest tak doskonały dojazd metrem linii nr 2, gdzie się do przystanku Stadion jedzie autobusem 95, który staje przed Domem Polskim, przylegającym do polskiego kościoła. Co zresztą najprzyjemniejsze, że ludzie po 65. roku życia nie płacą za transport i jeździłem tu i tam do woli. Kupiłem też tutejszego czipa i mogłem dzwonić, choć dzwonienie tu droższe niż w Polsce.

piątek, 26 lipiec 2013 21:11

Zamość

Napisane przez

pruszynskiNigdy nie byłem w tym wspaniałym mieście na południe od Lublina. Wiele lat temu opowiadał mi o nim zmarły kilka lat temu przedostatni ordynat Jan hr. Zamoyski. Jego wielki praszczur w ciągu pięciu lat kazał zbudować zupełnie nowe miasto wedle projektu architekta włoskiego w latach 1595–1600.

Było ono też otoczone murami i była to jedna z ważniejszych warowni broniącej Rzeczpospolitej. Wiele razy połamali sobie o nie zęby obcy, między innymi Chmielnicki, a Szwedzi nawet nie przystąpili do zdobywania miasta, bo ocenili, że to będzie bardzo kosztowne, a gdy odchodzili, hetman Zamoyski wyprawił pod murami miasta im ucztę, ale nie mieli krzeseł i odtąd uczta na stojąco jest zwana "szwedzkim stołem".

sobota, 20 lipiec 2013 22:13

Z Częstochowy

Napisane przez

pruszynski13 i 14 lipca odbyła się XXI Pielgrzymka słuchaczy Radia Maryja do sanktuarium na Jasnej Górze. Zjechali setkami autobusów rodacy z wszystkich zakątków Polski i po pielgrzymkach na święto Matki Boskiej 26 sierpnia jest to największy zlot rodaków na Jasnej Górze.

Msze Świętą koncelebrowali metropolita częstochowski abp Wacław Depo i abp gdański Leszek Głódź, który przypomniał, że mówienie o państwie prawa może być co najmniej dziwne, bo w myśl swego "prawa" zarówno hitlerowcy, jak i Sowieci wysyłali ludzi do gułagów i mordowali.

pruszynskiSzanowny Panie Prezydencie

Jak zapewne Pan wie, w ostatnich dniach odbywał się w Pana mieście Festiwal Kultury Żydowskiej, gdzie nie omieszkano mówić o polskim antysemityzmie, a wśród panelistów nie zabrakło takich polakożerców jak pani Alina Cała.

Może Pan zapyta organizatorów, czemu nawet jednej z setki sesji nie poświęcono temu, co Polacy zrobili dla Żydów w czasie wojny, i pozwalam sobie przesłać Panu broszurę Żyda, profesora Datnera, pt. "Las sprawiedliwych". Mówiąc szczerze, to powinien Pan Prezydent spowodować, by utrzymywane za polskie pieniądze centrum kultury żydowskiej na Kazimierzu zorganizowało raz sympozjum poświęcone ratowaniu Żydów w czasie Holokaustu.

sobota, 06 lipiec 2013 12:23

Problemy Czerskiej

Napisane przez

pruszynskiOkazuje się, że nie jest zbyt dobrze z organem Michnika, choć nadal ma moc ogłoszeń, to nakład idzie w dół. 

Kiedyś za akcje Agory płacono 150 złotych, a teraz są po osiem. Cóż, może kupić kilka i być na zebraniu akcjonariuszy i usłyszeć, jak Michnik będzie chwalił się swymi "wynikami".